II KR 132/67
WyrokIzba Karna1967-10-30
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ustalenia Sądu Wojewódzkiego dotyczące winy oskarżonego Witolda Bolesława T. są wystarczająco udokumentowane, biorąc pod uwagę odwołanie kluczowych zeznań świadka Rudolfa J. i potrzebę ponownego zbadania dowodów?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do oskarżonego Witolda Bolesława T. z powodu przedwczesnych ustaleń faktycznych. Kluczowe dowody przeciwko niemu opierały się na zeznaniach Rudolfa J., które zostały odwołane po prawomocności wyroku w sprawie Rudolfa J. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki pominął lub nie rozważył wystarczająco okoliczności i dowodów, które mogły podważyć wiarygodność tych zeznań, w tym kwestię dorabiania klucza i ubezpieczania włamania. Wobec tego sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Witolda Bolesława T. za pomocnictwo do włamania i kradzieży pieniędzy z kasy PKP, opierając się głównie na zeznaniach Rudolfa J. Natomiast Natalię J. i Kazimierza H. skazano za pomoc w ukryciu skradzionej gotówki. Oskarżeni wnieśli rewizje. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do Witolda Bolesława T., uznając ustalenia za przedwczesne z powodu odwołania zeznań Rudolfa J. Wyrok utrzymano w mocy co do Natalii J. i Kazimierza H., uznając ich zarzuty rewizyjne za niezasadne.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do oskarżonego Witolda Bolesława T. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Dąbrowski.Sędziowie: I. Kazimierczak, W. Ostrowski (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: C. Marysz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Witolda Bolesława T., oskarżonego z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11); 2) Natalii J. i 3) Kazimierza H., oskarżonych z art. 4 § 2 cytowanej ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 7 listopada 1966 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Witolda Bolesława T. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania;2. utrzymał w mocy tenże wyrok co do oskarżonych Natalii J. i Kazimierza H. (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 7 listopada 1966 r. po rozpoznaniu sprawy:1)Witolda Bolesława T., oskarżonego o to, że w okresie drugiej połowy marca i w nocy z dnia 31 marca na 1 kwietnia 1965 r. w J. udzielił pomocy Rudolfowi J. do dokonania włamania i zaboru 1.213.844 złotych gotówki z kasy budynku stacyjnego Polskich Kolei Państwowych przez to, że na propozycję Rudolfa J. współdziałał z nim w przygotowaniu kluczy i innych narzędzi niezbędnych do dokonania włamania oraz w omówieniu sposobu i najdogodniejszego terminu zrealizowania powziętego zamiaru, a ponadto nocą z dnia 31 marca na 1 kwietnia 1965 r. ubezpieczał go, stojąc na zewnątrz budynku w pierwszej fazie czynności tegoż Rudolfa J., zmierzających do otwarcia przygotowanymi narzędziami drzwi do pomieszczeń kasowych, tj. o zbrodnię z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11);2)Natalii J. i3)Kazimierza H., oskarżonych o to, że w kwietniu 1965 r. w J., działając wspólnie, pomogli Rudolfowi J. w ukryciu 1.213.844 złotych, zakopując je w ziemi w pobliżu zabudowań, mimo iż wiedzieli, że gotówka ta została przez niego zagarnięta na szkodę Polskich Kolei Państwowych, tj. o czyn z art. 4 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) -I. uznał oskarżonego Witolda Bolesława T. za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w sposób wyżej opisany i na mocy tegoż przepisu w związku z art. 1 § 1 lit. b), art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. skazał go na 9 lat więzienia, 30.000 złotych grzywny, którą zamienił na więzienie, przyjmując kwotę 150 złotych jako równoważnik jednego dnia więzienia na wypadek nieuiszczenia grzywny w terminie, przepadek majątku w całości oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat;II. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu Witoldowi Bolesławowi T. okres tymczasowego aresztowania od dnia 19 maja 1965 r. do dnia 20 września 1965 roku;III. uznał oskarżonych Natalię J. i Kazimierza H. za winnych popełnienia zarzuconego im czynu z art. 4 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i na mocy tegoż przepisu oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. skazał każde z nich na karę po 5 lat więzienia i 30.000 zł grzywny, którą zamienił na więzienie, przyjmując kwotę 150 złotych jako równoważnik jednego dnia więzienia na wypadek nieuiszczenia grzywny w terminie, oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat;IV. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonym Natalii J. i Kazimierzowi H. okres tymczasowego aresztowania od dnia 13 maja 1965 r. do dnia 18 września 1965 r. co do Natalii J. i od dnia 17 stycznia 1966 roku co do Kazimierza H.;V. zasądził od Witolda Bolesława T. na rzecz Dyrekcji Okręgowych Kolei Państwowych w W. kwotę 89.834 złotych z 8% od dnia 1 kwietnia 1965 roku oraz na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 4.848 złotych.Od tego wyroku założyli rewizję oskarżeni, zarzucając:I. Witold Bolesław T.:1)obrazę art. 8, 320 i 339 k.p.k. przez pominięcie i nieustosunkowanie się do zeznań świadka Rudolfa J. w części dotyczącej uniewinnienia go od składania fałszywych zeznań na rozprawie przeciwko Witoldowi Bolesławowi T. i przez pominięcie dowodu z akt tejże sprawy karnej Rudolfa J.;2)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegającą na:a)niesłusznym uznaniu, że złożone na rozprawie zeznania świadka Rudolfa J. nie są wiarygodne mimo odmiennej treści wyroku Sądu Powiatowego w S.,b)nietrafnym zakwalifikowaniu czynności przygotowawczych jako pomocnictwa do przestępstwa,c)wadliwym przyjęciu, że oskarżony Witold Bolesław T. dopuścił się przypisanego mu czynu z chwilą zatrzymania się przed stacją PKP, mimo że odszedł jeszcze przed wejściem Rudolfa J. do hallu,d)bezpodstawnym ustaleniu, że oskarżony Witold Bolesław T. wiedział o ilości gotówki znajdującej się w kasie kolejowej;3)rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego czynu.Rewizja wnosi o uchylenie wyroku i bądź o uniewinnienie, bądź o przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a w każdym razie o zmianę wyroku w zakresie orzeczenia o karze przez jej złagodzenie;II. Natalia J.:obrazę art. 8, 320 i 339 § 1 k.p.k. przez nierozważenie zamiaru i powodów, dla których oskarżona ukryła przyniesione przez syna Rudolfa J. pieniądze, co doprowadziło do błędnej oceny pobudek jej działania i wadliwej kwalifikacji prawnej przypisanego jej czynu.Rewizja wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonej od zarzutu aktu oskarżenia;III. Kazimierz H.:błędne uznanie za winnego popełnienia przypisanego mu czynu, ponieważ prawidłowo ocenione wyniki przewodu sądowego wniosku takiego nie uzasadniają.Rewizja wnosi o uchylenie wyroku i bądź o uniewinnienie, bądź o uznanie, że oskarżony działał w warunkach art. 148 § 1 k.k., o uwolnienie go od kary na mocy art. 148 § 3 k.k., a ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:ICo do rewizji oskarżonego Witolda Bolesława T.Zarzuty jego rewizji są częściowo zasadne.Ustalenia zaskarżonego wyroku w części dotyczącej tego oskarżonego uznać należało za przedwczesne.Sąd Wojewódzki, przypisując mu winę za udzielenie pomocy do dokonania włamania i zaboru gotówki na podstawie pierwotnych wyjaśnień i zeznań Rudolfa J., które następnie zostały odwołane, pominął lub pozostawił poza zasięgiem swoich rozważań okoliczności i dowody, które mogły podważyć wiarygodność tych wyjaśnień i zeznań.Wobec tego że zasadniczy dowód przeciwko Witoldowi Bolesławowi T. stanowiły wyjaśnienia Rudolfa J. składane w okresie, gdy sam występował w charakterze podejrzanego bądź oskarżonego, a które następnie po prawomocności swego wyroku całkowicie odwołał, wyjaśnienia te wymagają obecnie sprawdzenia. W związku z tym należy nadmienić, że w świetle ustaleń wyroku istota udzielenia pomocy Rudolfowi J. przez oskarżonego Witolda Bolesława T. miała polegać na:1)podrobieniu jednego klucza do pomieszczeń kasowych,2)ubezpieczeniu go na zewnątrz w czasie dokonywania włamania do kasy stacyjnej.Ad 1). Zarówno z wyjaśnień Rudolfa J. składanych w toku prowadzonego przeciwko niemu śledztwa, jak i z pierwotnych zeznań w sprawie przeciwko Witoldowi Bolesławowi T. wynika, że w celu podrobienia dwóch kluczy do zamków podklamkowych, umieszczonych w poszczególnych pomieszczeniach kasy, kupił w S. między 10 a 16 marca 1965 r. 2 surówki kluczy.Jeden z tych surowych kluczy miał spiłować Witold Bolesław T. w mieszkaniu Rudolfa J. według udzielonych mu wskazówek, albowiem znał wygląd kluczy, które należało dorobić.W czasie przeprowadzonej u Rudolfa J. rewizji domowej w dniu 1 kwietnia 1965 r. zakwestionowano między innymi kluczami dwa zwykłe klucze surowe.Skoro zatem Rudolf J., badany na rozprawie przeciwko Witoldowi Bolesławowi T., odwołał wszystkie składane w czasie, gdy przeciwko niemu toczyło się postępowanie karne, depozycje w części obciążającej oskarżonego Witolda Bolesława T., tłumacząc poprzednie swe zeznania jako linię swojej obrony i bliżej opisując okoliczności ich składania w swej sprawie karnej o fałszywe zeznania (akta Sądu Powiatowego w S.), oraz skoro oskarżony Witold Bolesław T. konsekwentnie przeczył, by pomagał oskarżonemu Rudolfowi J. w dorobieniu klucza - to obowiązkiem Sądu Wojewódzkiego było wnikliwe przeanalizowanie wszystkich poprzednio składanych wyjaśnień i zeznań Rudolfa J. i skonfrontowanie ich z innymi dowodami i okolicznościami.Przykładowo należy wskazać na następujące okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla kwestii dotyczącej udziału oskarżonego Witolda Bolesława T. w dorobieniu klucza do jednego z pomieszczeń kasowych:a)fakt podrabiania kluczy z pamięci może nasuwać zastrzeżenia, jeśli się zważy, że świadek Antoni H. zeznał, iż z pamięci nie można zrobić klucza; w związku z tym trzeba by powołać biegłego na okoliczności, czy według udzielonych wskazówek przez inną osobę można dorobić klucz,b)skoro Rudolf J. wielokrotnie wyjaśniał, że kupił dwie surówki, z których podrobione zostały klucze do pomieszczeń kasowych, a dwa takie właśnie surowe klucze zostały w czasie rewizji domowej u niego ujawnione, to wymaga wyjaśnienia, z jakiego materiału zostały faktycznie podrobione klucze, którymi otworzył on drzwi do kasy kolejowej,c)w świetle powyższych okoliczności nasuwa się potrzeba wyjaśnienia, czy posiadane przez Rudolfa J. klucze w czasie włamania a znalezione w dniu 19 maja 1965 r. w miejscu zakopania pieniędzy zostały rzeczywiście podrobione "z pamięci" pod koniec marca 1965 r., a to tym bardziej, jeśli się zważy, że z początkowych jego wyjaśnień wynikało, iż zamiar dokonania włamania zrodził się u niego około 7 marca, a więc przed poznaniem Witolda Bolesława T., oraz skoro Rudolf J. badany na rozprawie przeciwko Witoldowi Bolesławowi T. stwierdził, że w dniu 26 marca 1965 r. miał już klucze. Znalezione w miejscu zakopania pieniędzy klucze powinien obejrzeć biegły i wypowiedzieć się, czy są one podrobione, i to w takich właśnie okolicznościach, jak to początkowo przedstawił oskarżony Rudolf J., a mianowicie, że podrobieniem jednego klucza zajmował się oskarżony Witold Bolesław T.Ad 2). Drugim zasadniczym elementem pomocnictwa oskarżonego Witolda Bolesława T. miało być ubezpieczenie oskarżonego Rudolfa J. w czasie jego pobytu w pomieszczeniach kasowych przez obserwowanie terenu i ostrzeżenie go głośnym zachowaniem się w hallu, gdyby ktoś obcy zbliżył się do pomieszczeń kasowych.Również i to ustalenie Sąd Wojewódzki oparł na złożonych w śledztwie, a odwołanych na rozprawie zeznaniach Rudolfa J. - bez bliższej analizy okoliczności związanych z czynnościami wymaganymi do ubezpieczenia. Dla prawidłowej bowiem oceny tych zeznań należałoby rozważyć również inne dowody, a mianowicie:a)pomieszczenia kasowe położone były na I piętrze, a jedyne wejście do nich prowadziło z hallu stacyjnego,b)oskarżony Witold Bolesław T. miał stać na ulicy, na skwerku, który położony jest w pewnej odległości od wejścia do budynku stacyjnego,c)do hallu stacyjnego prowadziły trzy wejścia: od ulicy 1 Maja, z przeciwległej strony oraz z peronów.W tych warunkach należałoby rozważyć, czy oskarżony Witold Bolesław T. miał realne i faktyczne możliwości ubezpieczenia Rudolfa J. znajdującego się w zamkniętych pomieszczeniach na I piętrze i czy mógł go uprzedzić, że do pomieszczenia kasowego ktoś się zbliża, skoro miał stać na ulicy 1 Maja.Z pierwotnych wyjaśnień Rudolfa J. wynikało, że:a)inicjatywa dokonania włamania wyszła od Witolda Bolesława T., który również miał zaproponować, że on dostanie się do pomieszczeń kasowych i dokona kradzieży gotówki,b)odejście oskarżonego Witolda Bolesława T. z "miejsca obserwacji" przed budynkiem stacyjnym nastąpiło z obawy przed rozpoznaniem go, ponieważ "robiło się widno" i mógł go ktoś rozpoznać.W związku z tym należałoby rozważyć, iż Rudolf J. w pierwotnych swych wyjaśnieniach stwierdził, że zamiar dokonania włamania zrodził się u niego około 7 marca i że oskarżonego Witolda Bolesława T. poznał około 13-15 marca, około zaś 19-20 marca zwierzył mu się, że zamierza dokonać włamania. Na te rozbieżności czasowe należy zwrócić uwagę oskarżonemu Rudolfowi J. i domagać się bliższego ich wyjaśnienia.Wobec twierdzenia Rudolfa J., że również oskarżony Witold Bolesław T. wyraził chęć osobistego dokonania włamania, należałoby ustalić, czy oskarżony Witold Bolesław T. był kiedykolwiek w pomieszczeniach kasowych, czy znał ich rozlokowanie i rozkład oraz sposób użycia poszczególnych kluczy.O odejściu oskarżonego Witolda Bolesława T. z miejsca "ubezpieczenia" wówczas, gdy robiło się "widno", Rudolf J. miał się dowiedzieć od oskarżonego Witolda Bolesława T. w dniu 1 kwietnia - w kilka godzin po dokonaniu włamania. Jednakże okoliczności co do czasu tej rozmowy w jego wyjaśnieniach zostały różnie przezeń przedstawione. Tak więc badany w dniu 17 lipca 1965 r. w charakterze świadka, zeznał, że około 11 spotkał Witolda Bolesława T. przed budynkiem stacyjnym i zamienił z nim tylko parę zdań, ponieważ był w towarzystwie innych osób, a w czasie konfrontacji w dniu 21 sierpnia 1965 r. stwierdził, że idąc do restauracji, spotkał się z Witoldem Bolesławem T., jednakże nie mógł z nim rozmawiać. Składając zaś na ten temat wyjaśnienia na rozprawie w dniu 6 sierpnia 1965 r. w swojej sprawie stwierdził, że w tym dniu przed pójściem do pracy spotkał Witolda Bolesława T. Należałoby zatem ustalić, o której godzinie Rudolf J. poszedł 1 kwietnia do pracy.Rozważenie wszystkich powyższych okoliczności może mieć istotny wpływ na treść wyroku w stosunku do oskarżonego Witolda Bolesława T. i dlatego wyrok w tej części należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.IIZarzuty rewizyjne oskarżonej Natalii J. nie są zasadne.Sąd Wojewódzki, uznając jej winę na podstawie art. 4 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), oparł swe ustalenia w tym zakresie na wnikliwej i wyczerpującej analizie materiału dowodowego.Dokonanej ocenie, iż zamiarem i celem działania oskarżonej Natalii J. nie były elementy zawarte w art. 148 k.k., lecz zachowanie skradzionych przez Rudolfa J. pieniędzy, nie można zarzucić żadnego błędu faktycznego, logicznego ani prawnego.Zamiar ukrycia przez oskarżoną i chęć zachowania tych pieniędzy wynika z następujących okoliczności:a)sposób ich ukrycia, mianowicie zakopanie w swoim ogrodzie,b)przeniesienie następnie tych pieniędzy w dwa inne miejsca w obawie, by nie uległy zniszczeniu, opakowanie ich w worek nylonowy i jutowy oraz w metalową puszkę,c)niewskazanie funkcjonariuszom MO jednocześnie obydwu miejsc zakopania pieniędzy,d)nieujawnienie wobec córki Stefanii H. miejsca ich ukrycia, zbycie jej pytania słowami, że nie musi o tym wiedzieć, oraz zakaz poinformowania o pieniądzach ojca.Poza tym należy zauważyć, że w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego osoby, o których mowa w art. 148 § 2 k.k., korzystają tylko wówczas z bezkarności, gdy są sprawcami działania czy zaniechania, nie stanowiącego przestępstwa przewidzianego w innym przepisie karnym. Skoro zaś ukrycie mienia społecznego uzyskanego przez inną osobę przez zagarnięcie wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 4 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), to należy odrzucić możliwość zastosowania przepisu art. 148 § 2 k.k., choćby się nawet przyjęło, że działanie oskarżonej Natalii J. zostało podjęte w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej jej syna (por. wyrok Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 10 września 1964 r. V K 194/64).Wymierzona oskarżonej kara jest karą najniższą przewidzianą za tego rodzaju przestępstwo w ustawie i dlatego nie może być mowy o ewentualnej jej nadmiernej surowości.IIIZarzuty rewizyjne oskarżonego Kazimierza H. nie są zasadne, albowiem sprowadzają się do gołosłownej i nieprzekonywającej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu Wojewódzkiego. Rewizja usiłuje narzucić własną ocenę materiału dowodowego, przedstawiając poszczególne okoliczności w sposób sprzeczny z ich prawidłową wymową i znaczeniem. I tak:a)złożone w śledztwie zeznania Stefanii H., że mąż wręczył Rudolfowi J. worek nylonowy, do którego razem ładowali pieniądze, nie zasługują na wiarę, skoro je odwołała i skoro brak jest na tę okoliczność innych dowodów,b)nie wyjaśniono, czy oskarżony Kazimierz H. w ogóle posiadał taki worek,c)świadek Rudolf J. w czasie rozprawy zeznał, że posiadał swój worek,d)nie wyjaśniono, ile czasu mogło trwać zakopywanie pieniędzy w grządkach i czy Kazimierz H. zdążyłby cokolwiek w tej mierze przedsięwziąć bez spóźnienia się na pociąg do D.,e)na brak zamiaru ukrycia pieniędzy wskazuje wyniesienie przez oskarżonego Kazimierza H. wiader nie przykrytych i nie ukrycie ich w żadnym ustronnym miejscu,f)brak jest jakichkolwiek dowodów, by pozostawiając pieniądze w wiadrach na podwórzu, oskarżony Kazimierz H. przedsięwziął jakiekolwiek działanie mające na celu zabezpieczenie ich przed rozwianiem przez wiatr lub zabraniem przez przypadkowe osoby,g)nierozważenie wersji, że przyjęta przez oskarżonego Kazimierza H. kwota 9.000 zł miała według zapewnień Rudolfa J. stanowić jego wyłączną własność i pochodzić ze sprzedaży telewizora.W ustosunkowaniu się do powyższych zarzutów - w świetle ujawnionego materiału dowodowego - podnieść należy, co następuje:a)Złożone w śledztwie zeznania Stefanii H. o wręczeniu przez oskarżonego Kazimierza H. Rudolfowi J. worka celofanowego od koszuli lub garnituru dla ukrycia pieniędzy znajdują potwierdzenie nie tylko w złożonych w śledztwie zeznaniach Rudolfa J., który stwierdził: "Nie wiem czy matka, czy też szwagier wziął worek nylonowy, i ja ze szwagrem zacząłem ładować pieniądze do worka, później szwagier Kazimierz H. sam ładował pieniądze do worka", lecz również w fakcie, że obie części ujawnionych kwot były zabezpieczone i zakopane w workach nylonowych.b)Wbrew twierdzeniu rewizji oskarżony Kazimierz H. stwierdził na rozprawie, iż "mieliśmy worek i Rudek prosił mnie o jakiś worek, ale nie chciałem mu dać."c)Jakkolwiek Rudolf J. zeznał: "szwagier pomagał mi zgarniać do swojego worka pieniądze, bo chciał, żebym się wynosił", to jednak zeznanie to jest oczywiście niewiarygodne, skoro nie był w swoim mieszkaniu, gdyż znajdujący się w kieszeni klucz "był przywalony pieniędzmi".Zresztą fakt ładowania pieniędzy do worka przez oskarżonego Kazimierza H. sam przez się stanowi pomoc do ukrycia w rozumieniu art. 4 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228).d)Nie zachodziła potrzeba wyjaśnienia z urzędu, ile czasu mogło trwać zakopywanie pieniędzy w grządkach i czy oskarżony Kazimierz H. w krytycznym dniu zdążył na pociąg do D., skoro Sąd Wojewódzki uznał, że pomoc jego do ukrycia zagarniętych przez Rudolfa J. pieniędzy sprowadziła się do ładowania pieniędzy do dostarczonego w tym celu worka nylonowego i wyniesienia dwóch załadowanych pieniędzmi wiader na podwórze przed szopę.e,f) Okoliczność, że oskarżony Kazimierz H. wyniósł nie przykryte wiadra i nie przedsięwziął działania mającego na celu zabezpieczenie pieniędzy przed rozwianiem przez wiatr lub zabraniem przez przypadkowe osoby, nie ma - jak się obecnie okazuje - żadnego znaczenia, skoro wiadra ustawił przy szopie położonej przy ogródku, a wraz z nim wyszła oskarżona Natalia J. w celu zakopania pieniędzy w bruździe.g)Skoro ze złożonych na rozprawie wyjaśnień oskarżonego Kazimierza H. wynika, że Rudolf J. powiedział, iż zabrał pieniądze z kasy stacyjnej, to nie wymaga szczególnego rozważenia, skąd pochodziła paczka pieniędzy, którą w czasie ładowania ich do worka Rudolf J. wręczył oskarżonemu Kazimierzowi H.W tych warunkach uznanie oskarżonego Kazimierza H. za winnego przypisanego mu czynu uznać należy za prawidłowe.O nadmiernej surowości wymierzonej mu kary również nie może być mowy, gdyż wymierzona mu kara jest najniższą, jaka jest przewidziana za tego rodzaju czyn w ustawie.Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I KK 52/24 2024-12-12Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonego od popełnienia przestępstwa oszustwa, prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy i czy jego uzasadnienie spełnia wymogi prawa procesowego?
- I KK 411/23 2025-01-22Czy sąd apelacyjny, uniewinniając oskarżonego od zarzutu pomocnictwa do oszustwa, naruszył przepisy postępowania karnego poprzez dowolną ocenę dowodów i brak należytego uzasadnienia swojego stanowiska?
- Rw 281/78 1978-08-04Czy zeznania jednego świadka, mimo pewnych nieścisłości, mogą stanowić wystarczającą podstawę do uznania winy oskarżonego, jeśli dotyczą głównego faktu zarzucanego przestępstwa?
- IV K 196/64 1964-09-15Czy sąd powinien ujawnić i rozważyć zeznania świadków złożone w śledztwie, które różnią się od zeznań złożonych na rozprawie, a także czy powinien rozważyć zeznania świadków, które mogą przemawiać za wersją obrony oskarż…
- II KR 146/80 1980-10-29Czy wyjaśnienia oskarżonego lub świadka złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi mogą stanowić dowód w sprawie, nawet jeśli są prawdziwe?
Powołane przepisy
art. 27 KKart. 2 § 2art. 1 § 1art. 4 § 2art. 375art. 2 § 1art. 47 § 1art. 8art. 148 § 1 KKart. 148 § 3 KKart. 4art. 148 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.