II KR 234/65

WyrokIzba Karna1965-09-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dostarczenie matryc do podrabiania dokumentów, bez bezpośredniego udziału w ich fałszowaniu, stanowi pomocnictwo do przestępstwa z art. 187 k.k. (podrabianie dokumentów), czy też jest czynem z art. 188 k.k. (użycie podrobionych dokumentów)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dostarczenie podrobionej pieczęci lub innego narzędzia mającego służyć do podrabiania lub przerobienia dokumentu innej osobie, ze świadomością, że zostanie ono użyte do podrobienia lub przerobienia dokumentu, wykracza poza ramy działania określonego w art. 188 k.k. Stanowi to pomoc do podrobienia dokumentu, a tym samym przestępstwo z art. 187 k.k. W przypadku oskarżonego Stanisława B., który dostarczył matryce do podrabiania biletów kolejowych, Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację prawną jego czynu z art. 188 k.k. na art. 187 k.k. w związku z art. 27 k.k.
Stan faktyczny
Oskarżeni Jerzy O. i Roman P. zostali skazani za podrobienie dokumentów (legitymacji, świadectw, biletów kolejowych) oraz posiadanie matryc do podrobienia monet. Stanisław B. został skazany za dostarczenie matryc do drukowania biletów kolejowych. Oskarżeni wnieśli rewizje od wyroku Sądu Wojewódzkiego. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej Stanisława B., zmieniając kwalifikację prawną jego czynu i łagodząc karę, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kwalifikacji prawnej oraz kary wymierzonej Stanisławowi B., skazał go za pomocnictwo do przestępstwa z art. 187 k.k. na karę 1 roku więzienia, zaliczając okres tymczasowego aresztowania. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Budzianowski (sprawozdawca). Sędziowie: H. Kempisty, F. Szeliński.Prokurator Generalnej Prokuratury: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jerzego O. i Romana P., oskarżonych z art. 12 § 2 m.k.k., 187 k.k. i art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., oraz Stanisława B., oskarżonego z art. 187 i 188 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 15 marca 1965 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.1. przyjmując, że oskarżony Stanisław B. przez dostarczenie podrobionych przez siebie matryc do drukowania biletów kolejowych udzielił pomocy Jerzemu O., Romanowi P. i Anieli A. do popełnienia przypisanego im przestępstwa z art. 187 k.k., uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kwalifikacji prawnej oraz kary wymierzonej Stanisławowi B. i tegoż oskarżonego skazał za tak przypisany czyn na podstawie art. 27 k.k. w związku z art. 187 k.k. na 2 lata więzienia, którą to karę z mocy art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) złagodził o połowę, to jest do 1 roku więzienia; zaliczył na poczet tej kary okres tymczasowego aresztowania od dnia 18 lipca 1964 r. (...);2. utrzymał w mocy tenże wyrok w częściach skazujących Jerzego O. i Romana P.Zaskarżonym wyrokiem skazani zostali: 1) Jerzy O.:- na 3 lata i 6 miesięcy więzienia oraz 15.000 zł grzywny z mocy art. 12 § 2 m.k.k. za to, że w okresie od kwietnia do lipca 1964 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z Romanem P., w celu podrobienia i wprowadzenia do obiegu monet 5-złotowych Narodowego Banku Polskiego, nabył i przechowywał matryce mające służyć do wyrobu tychże,- na 4 lata więzienia i 15.000 zł grzywny z art. 187 k.k. za to, że w okresie od 1960 r. do lipca 1964 r. w W., działając wspólnie z Romanem P., Anielą A., Stanisławem B., Henrykiem C. i innymi osobami, w celu użycia za autentyczne przez siebie i inne osoby, podrobił bądź przerobił nie mniej niż siedem legitymacji mistrzowskich i czeladniczych, stemplując je odpowiednio sporządzonymi pieczęciami Izby Rzemieślniczej w W. 5 świadectw szkolnych z zakresu szkoły podstawowej i średniej oraz 2 druki "Oświadczenie najemcy",- z mocy art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia, złagodzoną na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. do 9 miesięcy więzienia, oraz na grzywnę w wysokości 5.000 zł - za to, że w I półroczu 1964 r. w W., działając wspólnie z innymi, usiłował wyłudzić na szkodę PKP nie dającą się bliżej ustalić kwotę oraz wyłudził kwotę nie mniejszą niż 1.960 zł w ten sposób, że przy użyciu odpowiednio sporządzonej matrycy wykonał przeszło 100 biletów kolejowych relacji Wrocław - Warszawa kl. II na pociąg pośpieszny w cenie po 140 zł, a następnie sprzedał nie mniej niż 14 sztuk takich biletów,- łącznie na 5 lat więzienia i 25.000 zł grzywny;2) Roman P.:- na 2 lata i 6 miesięcy więzienia oraz 10.000 zł grzywny na podstawie art. 12 § 2 m.k.k. za to, że w okresie od kwietnia do lipca 1964 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z Jerzym O., w celu podrobienia i wprowadzenia do obiegu 5 złotowych monet Narodowego Banku Polskiego, przechowywał matryce mające służyć do wyrobu tychże,- na 2 lata i 6 miesięcy więzienia oraz 10.000 zł grzywny z art. 187 k.k. za to, że w okresie od 1963 r. do lipca 1964 r. w W., w celu użycia za autentyczne przez siebie i przez inne osoby współdziałał z Jerzym O. w podrobieniu lub przerobieniu legitymacji czeladniczej Izby Rzemieślniczej w W. na nazwisko własne, dyplomu ukończenia Wieczorowej Szkoły Inżynieryjnej, 2 świadectw z zakresu szkoły średniej dla Benona K. i Stanisława M. oraz jednego świadectwa z zakresu szkoły podstawowej dla Kazimierza K.,- łącznie na 3 lata więzienia i 15.000 zł grzywny;3) Stanisław B.:- na 2 lata i 6 miesięcy więzienia z art. 187 k.k. w związku z art. 188 k.k. za to, że w okresie od 1963 r. do lipca 1964 r. w W., współdziałał z Jerzym O., Anielą A. i Henrykiem C. w podrobieniu i przerobieniu, używanych później za autentyczne, różnego rodzaju dokumentów, a w szczególności nie mniej niż 90 sztuk biletów kolejowych PKP relacji Wrocław - Warszawa klasy drugiej na pociąg pośpieszny oraz legitymacji i świadectw, do których podrobienia sporządził odpowiednie pieczęcie.Od powyższego wyroku założyli rewizje oskarżeni.Zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku skazującego za czyny z art. 12 § 2 m.k.k. i art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. mimo braku dostatecznych dowodów winy oraz rażącą niewspółmierność kary orzeczonej za czyn z art. 187 k.k. - rewizja oskarżonego Jerzego O. wnosi o uniewinnienie go z zarzutu popełnienia przestępstw z art. 12 § 2 m.k.k. i art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. oraz o znaczne złagodzenie kary za czyn z art. 187 k.k., ewentualnie - o obniżenie kary za czyny poszczególne i kary łącznej.Rażącą niewspółmierność kary zarzuca rewizja oskarżonego Romana P. na skutek nieuwzględnienia jego stanu zdrowia oraz faktu, że za tego rodzaju przestępstwo nie był poprzednio karany, wnosząc w konkluzji o złagodzenie orzeczonej zaskarżonym wyrokiem kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania. Uchylenia wyroku i uniewinnienia z zarzutu oskarżenia domaga się rewizja oskarżonego Stanisława B., zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez oparcie ustaleń co do winy na wyjaśnieniach współoskarżonego Jerzego O. ze śledztwa, a odwołanych na rozprawie oraz przez naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na skazaniu go z art. 187 k.k., gdy tymczasem w działaniu oskarżonego można by się dopatrzeć jedynie znamion przestępstwa z art. 188 k.k., albowiem przewód sądowy nie wykazał, by oskarżony uczestniczył w podrabianiu dokumentów. Zważywszy, że występek z art. 188 k.k. jest znacznie łagodniejszy od przypisanego zaskarżonym wyrokiem, zachodziły - zdaniem rewizji - podstawy do umorzenia na podstawie amnestii postępowania karnego wobec oskarżonego Stanisława B., człowieka cieszącego się dobrą opinią, dotychczas nie karanego, znajdującego się w ciężkich warunkach rodzinnych (niewidoma matka).Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Nie ma racji rewizja oskarżonego Jerzego O., jeśli twierdzi, że skazanie tego oskarżonego z art. 12 § 2 m.k.k. i art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. jest niesłuszne, a kara orzeczona za przestępstwo z art. 187 k.k. rażąco surowa.Faktem jest, a wynika to z samych wyjaśnień Jerzego O. i Romana P., że przechowywali oni matryce do podrabiania monet 5-złotowych. Faktem również jest, że matryce te nabył Jerzy O. od Juliana B. za kwotę 100 zł, obiecując jednocześnie dalsze wynagrodzenie w kwocie 500 zł tygodniowo. Na podkreślenie wreszcie zasługuje znamienna w sprawie okoliczność, że Jerzy O., dowiedziawszy się o śmierci swego znajomego B., natychmiast zainteresował się matrycami znajdującymi się w warsztacie tegoż Juliana B. i od niego (Jerzego O.) wyszła inicjatywa nabycia ich. W świetle tych bezspornych w sprawie faktów cel zabrania matryc i przechowywania ich jest aż nadto jasny. Tezę więc rewizji, jakoby zebrany w sprawie materiał dowodowy nie uzasadniał przypisania Jerzemu O. zamiaru użycia nabytych matryc do podrabiania pieniędzy, uznać należy za chybioną.Wypowiedź Jerzego O. wobec Juliana B., żeby sobie zabrał matryce - zważywszy, że słowa te padły w momencie, gdy Julian B. upominał się o wypłatę obiecanego mu wynagrodzenia tygodniowego - nie ma przy ocenie zamiaru oskarżonego zasadniczego znaczenia. Również wiarygodność zeznań świadka N. nie może mieć większego wpływu w omawianym wyżej zakresie. Nie do przyjęcia bowiem jest koncepcja obrony, że Jerzy O. po to tylko zabrał matryce, by je zniszczyć, skoro - jak to wyżej zaznaczono - za matryce te zapłacił, zobowiązując się do cotygodniowej wypłaty określonej kwoty pieniężnej, i matryce te przechowywał przez kilka miesięcy aż do chwili ujawnienia jego przestępnej działalności. Zresztą jeśli chodzi o zeznania wymienionego wyżej świadka N., to wbrew stanowisku obrony brak jest w sprawie uzasadnionych podstaw do powątpiewania w ich wiarygodność. Nieporozumieniem chyba jest twierdzenie rewizji, jakoby świadek ten pracował w drukarni, gdyż jak wynika z jego zeznań, jest on z zawodu monterem i pracował u inżyniera S., nie miał zatem żadnego dostępu do czcionek drukarskich. Faktem również jest, że Jerzy O. podrobił pewną ilość biletów kolejowych, do czego sam się przecież przyznał, i że co najmniej 14 sztuk podrobionych biletów zostało sprzedanych. Obrona nie kwestionuje tego, że znalezione w W. bilety sporządzone zostały na matrycy posiadanej przez oskarżonego, a jeśli tak, to wina jego jest niewątpliwa, nie do przyjęcia bowiem jest, by ktoś inny, jak to twierdzi rewizja, mógł bez wiedzy Jerzego O. podrabiać bilety w jego warsztacie. Niemożność ustalenia, w jaki sposób bilety te sprzedano, nie stała bynajmniej na przeszkodzie przyjęciu winy Jerzego O. za udowodnioną.Trudno się w końcu zgodzić z zarzutem rewizji oskarżonego Jerzego O., że wymierzone mu kary poszczególne, jak i kara łączna są rażąco surowe.Rozmiar przestępnej działalności oskarżonego: podrabianie świadectw szkolnych, legitymacji czeladniczych i mistrzowskich, biletów kolejowych oraz noszenie się z zamiarem podrabiania pieniędzy czyni działalność oskarżonego szczególnie społecznie niebezpieczną. Ta okoliczność, przy uwzględnieniu nadto poprzedniej karalności Jerzego O. oraz faktu, że u podłoża jego działania była chęć zysku, nie pozwala żadną miarą na uznanie wymierzonej mu kary za niewspółmierną w stosunku do jego zawinienia.To samo dotyczy oskarżonego Romana P., będącego wspólnikiem Jerzego O. w jego przestępnej działalności. Pogląd rewizji jakoby okoliczność, że Roman P. nie był dotychczas karany z art. 12 § 2 m.k.k. i art. 187 k.k., uzasadniała łagodniejsze potraktowanie oskarżonego, a nawet zastosowanie wobec niego przepisu art. 61 k.k. - trudno traktować poważnie, już bowiem sam fakt poprzedniej karalności za przestępstwa, popełnione zresztą z tych samych co obecnie pobudek (chęć zysku), nie pozwala na przyjęcie, że zachodzą warunki do warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary.Powoływanie się rewizji na nie poparte niczym twierdzenia oskarżonego, jakoby był on poważnie chory, chybia celu.Nie jest wreszcie zasadna rewizja oskarżonego Stanisława B. jeśli twierdzi, iż tenże oskarżony nie ponosi żadnej winy. Stwierdzić trzeba, że wyjaśnienia Jerzego O. ze śledztwa nie są bynajmniej jedynym dowodem przemawiającym przeciwko Stanisławowi B. Rewizja pomija tu okoliczność, że współoskarżona Aniela A., która potwierdziła pomówienie Jerzego O. ze śledztwa, podtrzymała na rozprawie tę wersję, stwierdzając kategorycznie, że osobnikiem, który dostarczył Jerzemu O. matryce do podrabiania biletów kolejowych, był oskarżony Stanisław B. Za prawdziwością tych wyjaśnień przemawiają niedwuznacznie powołane w motywach zaskarżonego wyroku okoliczności, a w szczególności fakt, że oskarżony Stanisław B. jest z zawodu zecerem, pracował w drukarni, w której czcionki, z jakich matryca została wykonana, były w użyciu, oraz sposób wykonania tejże niezwykle precyzyjny, wskazujący na znajomość sztuki drukarskiej.Zgodzić się natomiast wypada z twierdzeniem rewizji, że przypisanie oskarżonemu Stanisławowi B. współuczestnictwa w podrabianiu i przerabianiu biletów kolejowych oraz innych dokumentów nie znajduje oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Słusznie podkreśla rewizja, że również sam Jerzy O., pomawiając Stanisława B., nie twierdzi, by ten ostatni brał udział w podrabianiu bądź przerabianiu dokumentów. Czyn oskarżonego Stanisława B. ograniczał się wyłącznie do dostarczenia narzędzi służących do podrabiania dokumentów, przy czym opierając się na wyjaśnieniach wspomnianej wyżej Anieli A., przyjąć należało, że dostarczył on Jerzemu O. jedynie matryc do podrabiania biletów kolejowych.Nie można podzielić poglądu rewizji, jakoby tego rodzaju działanie uzasadniało skazanie jedynie z art. 188 k.k. Dostarczanie podrobionej pieczęci lub innego narzędzia mającego służyć do podrabiania lub przerobienia dokumentu innej osobie ze świadomością, że pieczęci tej lub narzędzia użyje do podrobienia bądź przerobienia dokumentu, wykracza poza ramy działania określonego w art. 188 k.k., stanowi pomoc do podrobienia dokumentu, a więc do przestępstwa z art. 187 k.k. Tak też należało ocenić czyn oskarżonego Stanisława B. Mając na względzie powyższą zmianę oceny prawnej czynu oskarżonego oraz fakt, że oskarżony Stanisław B. nie był dotychczas karany i cieszy się dobrą opinią, a nadto okoliczność, że jak wynika z akt sprawy, z czynu przestępnego nie osiągnął żadnej korzyści, Sąd Najwyższy uznał za słuszne zastosowanie wobec niego łagodniejszej represji karnej z wynikającymi z dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. konsekwencjami.Z tych też przyczyn należało orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 12 § 2art. 1 § 1art. 187art. 375art. 187 KKart. 27 KKart. 2 ust. 1art. 3 ust. 1art. 188 KKart. 61 KK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.