III K 1501/54
WyrokIzba Karna1955-04-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd karny może oprzeć ustalenia faktyczne na wyjaśnieniach oskarżonego, które zostały odwołane na rozprawie i zawierają sprzeczności, bez obiektywnego potwierdzenia w materiale dowodowym?Ratio decidendi
Sąd karny nie może oprzeć ustaleń faktycznych wyłącznie na wyjaśnieniach oskarżonego, zwłaszcza gdy są one sprzeczne lub zostały odwołane, a nie znajdują obiektywnego potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. Art. 296 k.p.k. nie zwalnia sądu z obowiązku dociekania prawdy obiektywnej i oparcia ustaleń na całokształcie zebranych dowodów, uwzględniając zarówno okoliczności przemawiające za oskarżonym, jak i przeciwko niemu.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, który skazał Bolesława S. i Kazimierza S. za zabójstwa. Oskarżeni odwołali się od wyroku, zarzucając m.in. obrazę przepisów k.p.k. przez oparcie ustaleń na wyjaśnieniach złożonych w śledztwie, które na rozprawie odwołali i które zawierały sprzeczności. Sąd Najwyższy uznał, że ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji opierały się głównie na tych wyjaśnieniach, bez należytego uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy i innych dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd karny w orzeczeniu swym daje świadectwo prawdzie, a przeto wyjaśnienia oskarżonego, składane czy to na swą "korzyść" czy "niekorzyść" muszą znaleźć obiektywne potwierdzenie lub zaprzeczenie w materiale sprawy. Art. 296 k.p.k. nie wyraża zatem zasady, iż zgoda oskarżonego zwalnia sąd od obowiązku oparcia swych ustaleń na materiale dowodowym oraz nie może być rozumiany jako relikt skargowości i dyspozytywności w zakresie postępowania karnego lub też agnostycyzmu i prawdy formalnej ("sądowej") w zakresie poznawczym.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy w sprawie Bolesława S. i Kazimierza S., oskarżonych z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 16 listopada 1954 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż Sądowi w celu ponownego rozpoznania.Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy, po rozpoznaniu dnia 16 listopada 1954 r. sprawy Bolesława S. - oskarżonego o to, że w zamiarze pozbawienia życia Alojzego S. po uprzednim, podstępnym wyprowadzeniu go do lasu, uderzył go czterokrotnie ostrzem siekiery w głowę, powodując uszkodzenie czaszki i zmiażdżenie mózgu na przestrzeni całej półkuli lewej, wylew krwi i w następstwie tego natychmiastową śmierć, tj. o czyn przewidziany w art. 225 § 1 k.k. oraz że nakłonił syna swego Kazimierza do dokonania zabójstwa Jadwigi S., tj. o czyn przewidziany w art. 26 w zw. z art. 225 § 1 k.k. - uznał oskarżonego Bolesława S. za winnego popełnienia wyżej opisanych czynów i skazał go za czyn pierwszy na podstawie art. 225 § 1, 47 § 1 lit. a i art. 52 § 2 k.k. na karę śmierci, a za czyn opisany w punkcie drugim na podstawie art. 26 w zw. z art. 225 § 1 k.k. i art. 47 § 2 k.k. na siedem lat więzienia. (…)Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy skazał Kazimierza S. oskarżonego o to, że w zamiarze pozbawienia życia Jadwigi S. uderzył ją śpiącą w łóżku trzykrotnie ostrzem siekiery w głowę, co spowodowało przecięcie skóry głowy, kości pokrywy czaszki i opon mózgowych oraz znaczne uszkodzenie tkanki mózgowej ze zmiażdżeniem jej i krwawym wylewem, wskutek czego Jadwiga S. poniosła śmierć, tj. o czyn przewidziany w art. 225 § 1 k.k. oraz że wręczając siekierę udzielił pomocy ojcu swemu Bolesławowi S. do dokonania zabójstwa Alojzego S., tj. o czyn przewidziany w art. 27 w zw. z art. 225 § 1 k.k., za pierwszy czyn na podstawie art. 225 § 1, 47 § 1 lit. a i 52 § 2 k.k. na karę dożywotniego więzienia, a za czyn drugi na podstawie art. 27 w zw. z art. 225 § 1 i art. 47 § 2 k.k. na sześć lat więzienia. (…)Na podstawie art. 4 ust. 1 punkt 3 lit. a i b ustawy o amnestii z dn. 22.XI.1952 r. Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy orzeczoną karę śmierci oskarżonemu Bolesławowi S. zamienił na 15 lat więzienia, a orzeczoną Kazimierzowi S. karę dożywotniego więzienia na dwanaście lat więzienia. Na podstawie art. 4 ust. 1 punkt 2 lit. a i b tejże ustawy o amnestii złagodził orzeczoną oskarżonemu Bolesławowi S. karę siedmiu lat więzienia, o jedną trzecią, to jest do czterech lat i ośmiu miesięcy więzienia, a orzeczoną oskarżonemu Kazimierzowi S. karę sześciu lat więzienia również o jedną trzecią, to jest do czterech lat więzienia.Z mocy art. 31 k.k. i art. 13 ustawy o amnestii z dn. 22.XI.1952 r. Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu Bolesławowi S. jako karę łączną piętnaście lat więzienia, a oskarżonemu Kazimierzowi S. jako karę łączną dwanaście lat więzienia. (…)Od tego wyroku odwołali się obaj oskarżeni, zarzucając, między innymi, obrazę art. 320 i 339 § 1 pkt a k.p.k. przez niewzięcie pod uwagę zeznań świadków Marii S. i G. oraz błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku przez oparcie ustaleń co do winy oskarżonych na wyjaśnieniach złożonych w śledztwie, aczkolwiek wyjaśnienia te zostały przez nich na rozprawie odwołane, a przy tym w wyjaśnieniach tych zachodzą sprzeczności. (…)Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Wyrok w sprawie niniejszej należało uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania ze względu na to, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd nie uwzględnił całokształtu okoliczności sprawy (art. 320 k.p.k.). Ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę przypisania oskarżonym zarzucanej im zbrodni opierają się przede wszystkim na niektórych wyjaśnieniach oskarżonych, złożonych w toku śledztwa.Należy zauważyć, iż w przypadku zmienności i sprzeczności wyjaśnień oskarżonych, sąd może przyjąć za uwiarygodnione te spośród sprzecznych wyjaśnień, których wiarygodność wspierają zebrane w sprawie dowody, a mianowicie dowody rzeczowe, oględziny, ekspertyzy lub zeznania świadków. Samo tylko przyznanie przez oskarżonego dopuszczenia się zarzucanego mu przestępstwa przy braku innych dowodów i bez wskazania przezeń dowodów potwierdzających to przyznanie nie może być uznane za dowód, albowiem bywają nawet i takie sytuacje, gdy oskarżony ma interes w obciążaniu siebie wbrew prawdzie. Sytuacje takie, choć rzadkie, są jednak możliwe wówczas, gdy oskarżony przyznając się fałszywie do jednego czynu pragnie w ten sposób zataić dokonanie przez siebie w rzeczywistości innego czynu zagrożonego surową odpowiedzialnością, albo gdy ma interes w przyjęciu na siebie odpowiedzialności za inną np. bliską sobie osobę itp.Wprawdzie sugestia przeciwna mogłaby płynąć z treści art. 296 k.p.k., który dopuszcza zaniechanie przez sąd postępowania dowodowego, jeżeli wyjaśnienia oskarżonego przyznającego się do winy "nie budzą wątpliwości", lecz przepis ten w praktyce sądownictwa ludowego nie bywa stosowany i nie może on w żadnym razie naruszać nadrzędnych zasad socjalistycznego postępowania sądowego, a mianowicie obowiązku dociekania i ustalenia prawdy obiektywnej, nierozerwalnie łączącego się z prawem oskarżonego do obrony w najbardziej materialnym znaczeniu tego pojęcia.Stanowisku temu dał wyraz Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach, wysuwających na czoło zasad postępowania karnego obowiązek ustalenia prawdy obiektywnej i nakaz płynący z art. 8 k.p.k., iż "wszystkie władze powołane do udziału w dochodzeniu i ściganiu przestępstw mają obowiązek uwzględnienia zarówno okoliczności przemawiających za oskarżonym, jak i przeciwko niemu". (Zb. O. 13/54, 57/54, 14/53).Sąd karny w orzeczeniu swym daje świadectwo prawdzie, a przeto wyjaśnienia oskarżonego, składane czy to na swą "korzyść" czy "niekorzyść", muszą znaleźć obiektywne potwierdzenie lub zaprzeczenie w materiale sprawy. Art. 296 k.p.k. nie wyraża zatem zasady, iż zgoda oskarżonego zwalnia sąd od obowiązku oparcia swych ustaleń na materiale dowodowym oraz nie może być rozumiany jako relikt skargowości i dyspozytywności w zakresie postępowania karnego lub też agnostycyzmu i prawdy formalnej ("sądowej") w zakresie poznawczym.Kwestia ta jest szczególnie ważna nie tylko ze względu na naczelne dobro procesowe, jakim jest wykrycie obiektywnej prawdy, lecz i ze względów dowodowych. Praktyce sądowej znane są liczne przypadki zmienności wyjaśnień oskarżonych, cofanie pod wpływem różnych czynników złożonych zeznań, zmiany wersji itp. W przypadkach takich niejednokrotnie brak jest podstaw do przyjęcia za prawdziwe jednego ze sprzecznych między sobą wyjaśnień bez dowodów obiektywnie potwierdzających jego prawdziwość.Podobna sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej. Oskarżeni składali w toku śledztwa zeznania wielokrotnie ze sobą sprzeczne, przy czym sprzeczności te uwidoczniają się zarówno w zakresie własnych zeznań każdego z nich, jak i przy porównaniu zeznań każdego z oskarżonych z zeznaniem innego.W tych warunkach wyjaśnienia obu oskarżonych stają się mało wartościowym dowodem i prawdziwej wersji zdarzenia poszukiwać należy na podstawie gruntownej analizy wszystkich pozostających lub mogących pozostać do dyspozycji sądu dowodów.W sprawie niniejszej sytuacja jest o tyle utrudniona pod względem dowodowym, że oskarżeni przyznali się po raz pierwszy do czynu dopiero po wznowieniu poprzednio umorzonego śledztwa, tj. po upływie bez mała trzech lat od daty dokonania zbrodni.W tych warunkach poszukiwanie podstawowego dowodu rzeczowego, a mianowicie narzędzia zbrodni było utrudnione (choć z materiałów znajdujących się w aktach sprawy nie wynika, iż było ono uniemożliwione lub pozbawione szans powodzenia). Pozostaje jednak faktem, iż narzędzie zbrodni ani nie było poszukiwane według wskazań przyznających się do winy oskarżonych, ani nie zostało odnalezione. Faktem pozostaje też, iż poza ekspertyzą włosów znalezionych w dłoni zabitego, która żadnych pozytywnych wyników nie dała, nie dokonano żadnych zabezpieczeń dowodów rzeczowych i badań specjalistycznych.Pozostają tedy zeznania świadków, a w szczególności głównego świadka oskarżenia, Stanisławy M. Jak wynika z notatki służbowej, śledztwo przeciwko osobom podejrzanym o morderstwo, umorzone dnia 28 czerwca 1951 r., zostało wznowione przeciwko Bolesławowi S. i jego dwóm synom Kazimierzowi i Jerzemu we wrześniu 1953 r. z powodu wiadomości pochodzących od Anny M. Anna M., przesłuchana dnia 13 września 1953 r., zeznała, że Jerzy S. w "dwa dni po dokonanym morderstwie" przybył do jej domu i w toku rozmowy zdradził szczegóły świadczące o wiadomościach na temat dokonania zbrodni. Przesłuchana w toku śledztwa Ludwika M. potwierdziła zeznania swej matki Anny, zeznając, że "w kilka dni po dokonanym morderstwie" miała miejsce rozmowa z Jerzym S.Podobnie na rozprawie sądowej Stanisława M. zeznała, że Jerzy S. prowadził rozmowę na temat morderstwa "po paru dniach". Powstaje pytanie, dlaczego Anna M., która przesłuchana była w toku pierwszego śledztwa dnia 13 kwietnia 1951 r., a więc w pięć do sześciu dni po zabójstwie o okoliczności tej nie wspomniała w swym zeznaniu i do czasu umorzenia śledztwa w czerwcu 1951 r. ani ona, ani jej córka, ani żadna z osób, z którymi tą wiadomością (której wagę w pełni doceniała) się podzieliła, nie doniosły o tym organom prowadzącym śledztwo. Okoliczności tej sąd orzekający nie wyjaśnił w drodze wypytania świadków i oceny ich zeznań w tym względzie.W świetle kontroli rewizyjnej nasuwa się też i inna wątpliwość dotycząca narzędzia zbrodni. Otóż według wyjaśnień oskarżonych i dokonanego na ich podstawie ustalenia Sądu, oskarżeni S. dokonali morderstwa siekierą, która tkwiła w pieńku przed domem zabitych, po czym siekierę tę utopili w stawie. Tymczasem w aktach sprawy w zeznaniu świadka Władysława K. znajduje się informacja, że w niedzielę dnia 8 kwietnia 1951 r. około godz. 14, a więc po dokonanym w dniu poprzednim morderstwie, świadek Anna M. rozpoznała swoją siekierę, która była wcięta w pieńku na podwórzu zamordowanych. Przesłuchany na rozprawie świadek Władysław K. zeznał, że "siekierę Kazimierz zabrał od M. wieczorem w sobotę". Sąd nie porównał zeznań świadka Władysława K. złożonych na rozprawie z jego zeznaniami ze śledztwa i nie wyjaśnił sprzeczności między przyjętą przez siebie wersją co do narzędzia zbrodni a zeznaniami tego świadka.Już te tylko braki w analizie materiału dowodowego uzasadniają potrzebę uchylenia wyroku w celu ponownego rozpoznania sprawy, wobec czego orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- WA 20/06 2006-06-22Czy wyjaśnienia oskarżonego złożone na rozprawie, odmienne od tych z postępowania przygotowawczego, mogą być uznane za wiarygodne, nawet jeśli oskarżony nie potrafi wyjaśnić sprzeczności?
- I K 281/60 1962-08-17Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody i stan faktyczny, uwzględniając wszystkie ujawnione na rozprawie okoliczności, w tym sprzeczne zeznania złożone w śledztwie, przy wydawaniu wyroku skazującego?
- IV KKN 553/98 2001-04-03Czy sąd odwoławczy, aprobując sposób rozumowania sądu pierwszej instancji, który przyjął za prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego korzystniejsze dla niego, mimo istnienia sprzecznych wersji tych wyjaśnień, dopuścił się rażąc…
- III K 492/54 1954-06-04Czy sąd powinien opierać swoje ustalenia na nieprecyzyjnych wyjaśnieniach oskarżonego i zeznaniach świadka, nie wskazując motywów przyjęcia lub odrzucenia poszczególnych dowodów?
- II KR 163/78 1978-10-23Czy oparcie się przez sąd na pomówieniach współoskarżonych, mimo nieprzyznania się oskarżonego do winy i niepełnej zgodności tych pomówień, stanowi rażące naruszenie przepisów o nieusuwalnych wątpliwościach i swobodnej o…
Powołane przepisy
Art. 296 KPKart. 225 § 1 KKart. 375art. 26art. 225 § 1art. 52 § 2 KKart. 47 § 2 KKart. 27art. 4 ust. 1art. 31 KKart. 13art. 320
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.