III K 177/64
WyrokIzba Karna1964-11-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który zadał śmiertelny cios nożem pokrzywdzonemu, przekroczył granice obrony koniecznej, jeśli pokrzywdzony wszedł do pomieszczenia z tłuczkiem w ręku i groził pobiciem?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając, że oskarżony, zadając śmiertelny cios nożem w głowę pokrzywdzonemu, przekroczył granice obrony koniecznej. Mimo iż pokrzywdzony wszedł do pomieszczenia z tłuczkiem i groził pobiciem, nie użył go, a świadek próbował zapobiec konfrontacji. W tych okolicznościach, reakcja oskarżona była nieproporcjonalna do zagrożenia.Stan faktyczny
Oskarżony Wiesław S. został skazany za zabójstwo Edmunda P. poprzez uderzenie go nożem w głowę, co spowodowało przebicie czaszki i śmierć. Sąd ustalił, że pokrzywdzony, będąc pod wpływem alkoholu, wszedł do pomieszczenia z tłuczkiem w ręku i groził oskarżonemu pobiciem. Oskarżony, również pod wpływem alkoholu i emocji, chwycił za nóż i ugodził pokrzywdzonego, co zostało uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i obciążył oskarżonego kosztami postępowania rewizyjnego.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy, przy udziale prokuratora Generalnej Prokuratury, po rozpoznaniu sprawy Wiesława S. oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. z powodu rewizji, założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w X. z dnia 30 listopada 1963 r. IV K. 94/63 na podstawie art. 375 i 439 k.p.k. oraz art. 9 i 15 dekretu o.o.s.k. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok;obciążył oskarżonego kosztami postępowania rewizyjnego tytułem opłaty sądowej za drugą instancję zasądził od niego na rzecz Skarbu Państwa 1 600 złotych.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w X. z dnia 30 listopada 1963 r. Wiesław S. został skazany z art. 225 § 1 k.k. na 13 lat więzienia za to, że w dniu 12 maja 1963 r. w B., w zamiarze pozbawienia życia Edmunda P. uderzył go ostrzem noża kuchennego w głowę, powodując przebicie czaszki i uszkodzenie mózgu, w następstwie czego Edmund P. zmarł, z tym, że oskarżony przy działaniu przekroczył granice obrony koniecznej.Od tego wyroku założył rewizję oskarżony.Rewizja wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie, zarzucając:1. niespowodowanie uzupełnienia ekspertyzy biegłego H. i zaniechanie powtórzenia próby cyfrowej ze świadkiem Aleksandrem P.2. obrazę art. 320 k.p.k. przez pominięcie szeregu istotnych okoliczności sprawy, a w szczególności, że:a) z zeznań św. M. wynika, iż św. Henryka P. nie chciała wezwać pogotowia do rannego, przyznała się do ukrycia noża za szafą oraz, że oskarżony na robione mu zarzuty, zapytał: "czy ja to zrobiłem?".b) L. Pawlak, już w czasie śledztwa przyznała się do zatajenia pewnych faktów, tłumacząc, iż została do takich zeznań nakłoniona.3. błędną ocenę okoliczności sprawy przez:a) ustalenie, że nóż został ukryty przez żonę oskarżonego,b) potraktowanie wypowiedzi oskarżonego do św. K.: "zobaczymy się za 15 lat" za przyznanie się do winy, jakkolwiek oskarżany nie przyznał się uprzednio do zadania ciosu P., a zdanie to wypowiedział w stanie upojenia alkoholowego,c) oparcie ustaleń wyroku na opinii biegłego S., która nie jest kategoryczna i wydana została na podstawie wypowiedzi osób nietrzeźwych,4. obrazę art. 21 § 1 k.k. przez niezastosowanie tego przepisu do oskarżonego, jakkolwiek Sąd ustalił, iż pokrzywdzony, pijany wszedł do pomieszczenia, w którym przebywał oskarżony, z tłuczkiem w ręku, wypowiadając słowa: "teraz możemy się bić", co było zapowiedzią ataku.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja oskarżonego nie jest zasadna.Eliminując nawet z liczby dowodów wyniki badania wariograficznego, przeprowadzonego przez biegłego prof. H., stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki miał dostateczne podstawy do przypisania oskarżonemu winy. Materiały sprawy, nie kwestionowane w tej części przez rewizję wskazują na to, że oskarżony był krytycznego dnia w stanie podniecenia spowodowanego zarówno wiadomością, jaką uzyskał od żony, że ta chce go opuścić, jak również alkoholem jaki spożył w poważnych ilościach. Z wyjaśnień samego oskarżonego wynika, że w mieszkaniu jego, do którego zaprosił on św. Aleksandra P. oraz pokrzywdzonego Edmunda P., doszło do sprzeczki pomiędzy pokrzywdzonym a oskarżonym, który po pijanemu powziął na niczym oparte podejrzenie, że Edmund P. nawiązał z jego żoną bliskie stosunki. Faktem jest również, że pokrzywdzony Edmund P., po tej sprzeczce wrócił do pokoju, w którym znajdował się oskarżony i św. Aleksander P., mając w ręku drewniany tłuczek, którym zamierzył się na oskarżonego. Odpowiedzią na to było właśnie chwycenie przez oskarżonego za nóż i ugodzenie nim Edmunda P. w głowę.Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, aby w tej sytuacji za nóż miał chwytać Aleksander P.Prawdą jest, że ani obecny przy zajściu Aleksander P., ani przybyła na to miejsce św. Henryka P. nie wezwali natychmiast pomocy lekarskiej do rannego. Faktem jest również, że według zeznań św. M. świadek Henryka P. stwierdziła, że albo ona albo jej mąż wrzucili nóż za szafę, co pozostaje zresztą w sprzeczności z zeznaniami św. Ireny S. przyznającej się do ukrycia tego noża. Nie mniej okoliczności powyższe ani nie przeczą winie oskarżonego, ani też nie wskazują na to, że sprawcą zabójstwa był św. Aleksander N. Należy bowiem mieć na uwadze, że św. Henryka P. - żona Aleksandra P. jest siostrą oskarżonego, św. Liliana P. to córka Aleksandra i Henryki P., a jednocześnie siostrzenica oskarżonego, św. Irena S. zaś jest żoną oskarżonego.Powyższa sytuacja rodzinna tłumaczy zachowanie się obecnych i ukrywanie noża oraz zmianę zeznań przez św. Lilianę P. Wypowiedź oskarżonego skierowana do świadka K. "zobaczymy się za 15 lat" władny był Sąd Wojewódzki uznać w okolicznościach sprawy niniejszej za pośrednie przyznanie się do winy. Wspomniane na wstępie okoliczności mające miejsce przed samym zajściem, łącznie z pozostałymi wskazanymi przez Sąd dowodami, a w tej liczbie opinię biegłego S., dawały Sądowi Wojewódzkiemu podstawę do ustalenia, że sprawcą zadania śmiertelnego ciosu nożem był oskarżony.Zarzut rewizji domagający się uznania, że oskarżony działał w stanie obrony koniecznej, nie jest zasadny. Sąd ustala, że Edmund P. istotnie wrócił do pokoju trzymając tłuczek drewniany i oświadczył, że za postępowanie oskarżonego należałoby go zbić, lecz tłuczka nie użył, a świadek Aleksander P. wkroczył pomiędzy Edmunda P. i oskarżonego i usiłował przeszkodzić starciu się przeciwników. W tych warunkach Sąd Wojewódzki miał podstawę do przyjęcia, że oskarżony zadając silny, śmiertelny cios nożem w głowę Edmunda P. przekroczył granice obrony koniecznej.Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Powiązane orzeczenia
- II KR 8/82 1982-02-11Czy oskarżony, który zadał napastnikowi kilka ciosów nożem w obronie koniecznej, przekroczył jej granice, jeśli nie wykazano, że dysponował innym skutecznym sposobem odparcia zamachu, a uzasadnienie wyroku zawiera wewnęt…
- I KR 63/80 1980-04-17Czy działanie oskarżonego, który w obronie własnej i mienia zadał napastnikowi ciosy siekierą, a następnie kontynuował zadawanie ciosów po unieszkodliwieniu napastnika, stanowiło obronę konieczną z przekroczeniem jej gra…
- I KR 346/72 1973-02-12Czy działanie oskarżonego, który w obronie koniecznej uderzył napastnika nożem, powodując jego śmierć, stanowiło przestępstwo z przekroczenia granic obrony koniecznej?
- I KR 60/88 1988-03-31Czy działanie oskarżonej, polegające na zadaniu ciosu nożem napastnikowi, który wtargnął do jej mieszkania i wszczął awanturę, stanowiło przekroczenie granic obrony koniecznej, a jeśli tak, to jak należy ukształtować kar…
- III K 958/61 1962-10-01Czy oskarżony, który uderzył szwagra kołkiem, działając w sytuacji, gdy szwagier kontynuował agresję i groził jego żonie, działał w granicach obrony koniecznej, czy przekroczył jej granice?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 375art. 9art. 320 KPKart. 21 § 1 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.