III K 534/62
PostanowienieIzba Karna1963-01-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy niedobór w mieniu społecznym, wynikający z niedopełnienia obowiązków kierownika sklepu, może być kwalifikowany jako przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego, czy też jako przestępstwo niegospodarności?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo stwierdzenie niedoboru w mieniu społecznym nie jest wystarczające do skazania za zagarnięcie mienia społecznego (art. 2 § 1 ustawy z 18.06.1959 r.). Konieczne jest udowodnienie umyślnego działania sprawcy w celu zagarnięcia mienia. W przypadku niedopełnienia obowiązków przez kierownika sklepu, skutkującego powstaniem manka, czyn ten powinien być kwalifikowany z art. 286 § 1 k.k. (niedopełnienie obowiązków), a nie jako zagarnięcie mienia, jeśli brak jest dowodów na umyślność działania w celu przywłaszczenia.Stan faktyczny
Alojzy K., kierownik sklepu, został skazany za niedopełnienie obowiązków, co doprowadziło do zniszczenia towarów, nieprawidłowego prowadzenia dokumentacji i powstania manka. Prokurator zarzucił mu zagarnięcie mienia społecznego. Oskarżony kwestionował m.in. autentyczność dowodu wpłaty na kwotę 45 000 zł i wysokość manka.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kar, uchylając orzeczenie o karze grzywny, a w pozostałym zakresie utrzymał go w mocy.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Alojzego K. oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu założonej przez prokuratora i oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 30 października 1961 r. na podstawie art. 375, 384 pkt 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kar za poszczególne przestępstwa oraz kary łącznej w ten sposób, że uchylił orzeczenie o karze grzywny, poza tym utrzymał w mocy tenże wyrok.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 30 października 1961 r. Alojzy K. został skazany z art. 286 § 1 k.k., na karę 1 roku więzienia i 5000 zł grzywny za to, że od 23 maja 1958 r. do września 1953 r. w G. jako kierownik sklepu nr 11/H Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Przemysłowymi Różnymi w G. nie dopełnił swego obowiązku należytego dbania o powierzone mu mienie w ten sposób, że nie sprawdzał przez dłuższy czas towarów znajdujących się na podwórzu i nie interesował się tymi towarami, że przyjmował towary bez należytego udokumentowania ich dostawy, nie przestrzegał należytego przechowywania towarów w magazynie sklepowym, na skutek czego uległy one zniszczeniu, a nadto nadużywał napojów alkoholowych w czasie pracy, w wyniku czego doprowadził do powstania manka w bliżej nieustalonej wysokości nie wyższej jednak niż około 48 000 zł.Tymże wyrokiem oskarżony został skazany również z art. 286 § 1 k.k. na karę 2 lat więzienia i 10 000 zł grzywny za to, że około 17 lipca 1958 r. w miejscu i charakterze opisanym w pkt I sentencji nie dopełnił obowiązku należytego prowadzenia dokumentacji sklepowej przez niewykazanie w raporcie sklepowym utargu w kwocie 45 000 zł, przez co naraził MHD Artykułami Przemysłowymi Różnymi na stratę wyżej wymienionej kwoty;jako karę łączną za oba przypisane czyny Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu Alojzemu K. karę 2 lat i 10 miesięcy więzienia oraz 10 000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 200 dni więzienia.Od powyższego wyroku założyli rewizje prokurator i oskarżony.Rewizja prokuratora zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, a w szczególności błędne przyjęcie, że dowód wpłaty do NBP kwoty 45 000 zł jest dowodem autentycznym, nie danie wiary opiniom biegłych mgr Stanisława K. i mgr Mieczysława C. oraz niewłaściwe zrozumienie Treści opinii Zakładu Kryminalistycznego Komendy Głównej MO, a nadto przyjęcie, że niedobór w sklepie powstał w okresie od marca 1958 r., a nie od 23 maja 1958 r. i poczynienie szeregu innych ustaleń, które nie znajdują uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy lub są z nimi sprzeczne, w wyniku czego Sąd Wojewódzki przyjął, że oskarżony Alojzy K. dopuścił się tylko przestępstwa z art. 288 § 1 k.k.W konkluzji rewizja prokuratora wnosi o uchylenie wyroku, uznanie oskarżonego za winnego popełnienia zarzuconego mu w akcie oskarżenia czynu i wymierzenia mu kary 5 lat więzienia i 10 000 zł grzywny oraz kar dodatkowych.Rewizja oskarżonego wnosi o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w punktach 2, 3 i 4 jego sentencji oraz o zmianę tego wyroku w punkcie I sentencji oraz uznanie oskarżonego Alojzego K. za winnego tego, że w czasie od 23 maja 1958 r. do września 1958 r. w G. jako kierownik sklepu nr 11/H Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Przemysłowymi Różnymi w G. nie dopełnił swego obowiązku - należytego dbania, o powierzone mu mienie w ten sposób, że nie sprawdzał przez dłuższy czas towarów znajdujących się na podwórzu i nie interesował się tymi towarami, że przyjmował towary bez należytego udokumentowania ich dostawy, nie przestrzegał należytego przechowywania towarów w magazynie sklepowym, na skutek czego uległy one zniszczeniu, a nadto nadużywał napojów alkoholowych w czasie pracy, w wyniku czego doprowadził do powstania manka w wysokości około 28 000 zł i o wymierzenie mu za to na podstawie art. 286 § 1 k.k. kary 1 roku więzienia i 5000 zł grzywny.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Obie rewizje nie są słuszne.Zarzuty rewizji prokuratora sprowadzają się do kwestionowania słuszności skazania oskarżonego Alojzego K. na podstawie art. 286 § 1 k.k. Rewizja ta wychodzi z założenia, iż w działaniu oskarżonego mieszczą się znamiona zbrodni z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej w związku z art. 1 § 1 lit. a ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. o wzmożeniu ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikłymi z przestępstwa.Wbrew wywodom rewizji prokuratora, w ustalonym stanie faktycznym, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, że oskarżony Alojzy K. zagarnął mienie społeczne w ustalonej przez biegłego wysokości.Warunkiem skazania sprawcy z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. poz. 2.28 za zagarnięcie mienia społecznego jest istnienie nie budzących wątpliwości dowodów bezpośrednich lub pośrednich wskazujących na to, że sprawca świadomie i celowo, a więc z winy umyślnej dokonuje zagarnięcia mienia społecznego, nad którym sprawuje zarząd, albo za którego ochronę, przechowanie lub zabezpieczenie jest odpowiedzialny w związku z zajmowanym stanowiskiem albo sprawowaną funkcją.Do przyjęcia takiej kwalifikacji prawnej czynu nie wystarczą bynajmniej pewne hipotezy oparte na wnioskowaniu na podstawie innych wątpliwych dowodów i faktów.Tymczasem w konkretnej sprawie rewizja prokuratora nie przedstawia tego rodzaju dowodów, które by podważały ustalenia sądu pierwszej instancji. W uzasadnieniu rewizji prokurator wywodzi, że zarzut jej oparty został na wyliczeniu wysokości niedoboru, na stwierdzeniu, że Alojzy K. przerobił dowód wpłaty do banku opiewający na sumę 45 000 zł oraz że sprzedawał towary MHD w sklepie prowadzanym pod firmą swojej żony Danuty oraz prowadził rozrzutny tryb życia, który pociągał za sobą znaczne wydatki.Powoływanie się rewizji prokuratora na wyliczenie wysokości niedoboru przez biegłego - jako na jeden z dowodów zagarnięcia mienia społecznego przez oskarżonego jest niesłuszne, albowiem samo wyliczenie braków towarowo-kasowych bynajmniej nie oznacza, że powstały one na skutek zagarnięcia mienia. Również dla przyjęcia odpowiedzialności sprawcy z przepisu art. 286 § 1 k.k. nie jest wystarczające samo tylko ustalenie braków, gdyż koniecznym warunkiem tej odpowiedzialności jest ustalenie, że sprawca przekroczył swą władzę lub nie dopełnił obowiązku, w wyniku czego spowodował bądź przyczynił się do powstania określonego braku albo stworzył możliwość powstania takiego braku.Tak więc ustalenie braków towarowo-kasowych jest dopiero punktem wyjścia do skrupulatnego badania przyczyn jego powstania, które oczywiście mogą być różne, bowiem mogą być spowodowane zagarnięciem mienia, niedopełnieniem obowiązków, kradzieżą przez inne osoby itp. Chybiony jest również zarzut rewizji prokuratora, że oskarżony Alojzy K. przerobił dowód wpłaty do banku 45 000 zł i kwotę tę zagarnął.Należy nadmienić, że Sąd Najwyższy już dwukrotnie swoimi wyrokami z dnia 20 października 1959 r. i z dnia 29 marca 1961 r. uchylał wyroki Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku, zwracając uwagę na koniczność wyjaśnienia dowodu wpłaty do NBP kwoty 45 000 zł, bowiem fakt sfałszowania tego dowodu bynajmniej nie jest oczywisty i wymaga zbadania w związku z zeznaniem świadka J., która wielokrotnie przesłuchiwana na tę okoliczność zeznała, że jeżeli na zakwestionowanym dowodzie jest pieczątka banku i jej podpis, to musiała wpłynąć do banku taka a nie inna suma. Sąd Wojewódzki poczynił w tej sprawie duże wysiłki zmierzające do wyjaśnienia autentyczności tego dokumentu, czego dowodem było przekazanie sprawy w trybie art. 305 k.p.k. z odpowiednimi wytycznymi a następnie po zwrocie akt powołanie biegłego dla zbadania tej okoliczności, przesłuchanie świadków itp.Sąd Wojewódzki przyjął ostatecznie, że dokument wpłaty do banku kwoty 45 000 zł nie został ani podrobiony ani też przerobiony.Na podstawie ekspertyzy Zakładu Kryminalistyki przy KGMO oraz zeznań świadka J. ustalenia Sądu są słuszne. Nie można podzielić wywodów rewizji prokuratora, jakoby opinia biegłego C. przemawiała przeciwko autentyczności tego dokumentu bowiem biegły tan nie przeprowadził analizy porównawczej pisma a ograniczył się do badania trzech odcinków dowodu wpłaty stwierdzając, że wszystkie trzy odcinki pochodzą z jednego blankietu. Wprawdzie ta okoliczność wskazuje na duże prawdopodobieństwo sfałszowania dowodu wpłaty 45 000 zł niemniej jednak, opinia ta musi budzić słuszne wątpliwości wobec diametralnie sprzecznej opinii Zakładu Kryminalistyki KGMO, w której stwierdza się, że drugi dowód wpłaty do NBP IV KOW G. na sumę 45 000 zł nie jest kopią egzemplarza pierwszego i trzeciego opiewającego na sumę 45 000 zł.Skoro do tych rozważań dodać fakt, że na odwrocie kwestionowanego przez rewizję dokumentu znajduje się klauzula notariusza w G. z dnia 31 października 1958 r. poświadczająca zgodność odpisu, to istotnie trudno jest przyjąć tezę, że dany dokument został przez oskarżonego sfałszowany.Okoliczność, którą stwierdza biegły St. K., mianowicie, że w ewidencji wpływów bankowych nie stwierdził wpłaty do banku takiej kwoty, na co powołuje się rewizja prokuratora, w świetle zebranych dowodów nie może stanowić okoliczności całkowicie pewnej co do tego, że - takiej wpłaty nie dokonano. Tak np. świadek J. zeznała, że mógł zaistnieć i taki fakt, że dwa egzemplarze wpłaty inaczej wypełniano, ponieważ podobną cyfrę można było przeoczyć.Świadek B. D. główny księgowy banku zeznał, że pomyłki w wydawaniu worków zdarzały się, że nieraz w jednym worku były dwie wpłaty itp. Ponadto świadek D. zeznał, że w banku dochodzenia w tej sprawie nie było, kont również nie badano, trudno więc przyjąć w tych warunkach, że kwoty 45 000 zł oskarżony do banku nie wpłacił, albowiem nie można wyłączyć ewentualnej pomyłki w dokumentacji bankowej przez błędne zaksięgowanie bądź pomyłki co do portfelu lub worka wpłat. Jeżeli świadek B.D. w swoich zeznaniach stwierdza, że w banku Wypadków nieuczciwości ze strony pracowników nie było, że w konkretnym wypadku nie nasunęły im się żadne podejrzenia, co do nieuczciwości pracowników i w tej sprawie nie przeprowadzono żadnego dochodzenia, to ustalenia te przemawiają raczej na korzyść oskarżonego w tym sensie, iż nie może być mowy o jakimkolwiek porozumieniu oskarżonego z pracownikiem banku i otrzymania w ten sposób oryginalnego a jednocześnie fikcyjnego potwierdzenia rzekomej wpłaty 45 000 zł. Dowodem zagarnięcia tej kwoty przez oskarżonego nie może być też fakt, iż sam oskarżony Alojzy K. nie obciążył się tą kwotą i nie uwidocznił jej w raporcie do dyrekcji MHD.Jeżeli zważyć, że oskarżony nadużywał alkoholu i bywały wypadki, że był on pijany w czasie pracy, że często nie przychodził do pracy i nie był obecny w sklepie, co spowodowało interwencje w tej sprawie, to mogło się zdarzyć, że oskarżony zapomniał wykazać tę kwotę w raporcie i obciążyć się tą kwotą, jak to sam wyjaśnił na rozprawie.Wymienione wyżej okoliczności nie pozwalają na przyjęcie stanowiska, że oskarżony Alojzy K. zagarnął kwotę 45 000 zł, bowiem w tej mierze istnieje szereg wątpliwości, które należy przyjąć na korzyść oskarżonego.Odrzucenie tezy, że oskarżony wymienioną wyżej kwotę zagarnął, nie może oznaczać jego bezkarności za to, że nie dopełnił on obowiązku należytego i terminowego prowadzenia dokumentacji sklepowej - przez niewykazanie w raporcie sklepowym utargu kwoty 45 000 zł, czym naraził MHD na stratę tej kwoty, bowiem dyrekcja przedsiębiorstwa była pozbawiona możliwości domagania się potwierdzenia wpłaty tej kwoty przez bank jak również przedsięwzięcia innych czynności zmierzających do wyjaśnienia tej pozycji.Dlatego słusznie postąpił Sąd Wojewódzki uznając oskarżonego za winnego w tym zakresie czynu z art. 286 § 1 k.k. i wymierzył mu właściwą karę, ponieważ istotnie jest to rażący a godny potępienia wypadek niedopełnienia obowiązku służbowego.Nie znajduje też uzasadnienia w materiale dowodowym twierdzenie rewizji prokuratora, że oskarżony sprzedawał towary MHD w sklepie, który prowadziła jego b. żona Danuta, oraz że prowadzał on rozrzutny tryb życia.Przede wszystkim nie stwierdzono, by ze sklepu oskarżonego dokonywano jakichkolwiek przerzutów towarów do sklepu prowadzonego przez jego b. żonę. Fakt braku rachunków na niektóre towary w sklepie Danuty K. może tylko ją obciążać nie zaś oskarżonego, który nie może odpowiadać za transakcje handlowe swej żony.Świadek J. Z. zeznał, że w sklepie Danuty K. znaleziono rachunek dotyczący sklepu nr 11/H, jednak zapytana przez Z. Danuta K. oświadczyła, że rachunek ten otrzymała od męża w celu wskazania źródła dostawy towaru, a ponieważ była ona zainteresowana w zaopatrzeniu swego sklepu, przeto twierdzenie to może być prawdopodobne.Natomiast, co do znalezionych w sklepie Danuty K. baniek po lakierze, to słusznie Sąd Wojewódzki przyjął, że fakt znalezienia tych baniek nie może stanowić dowodu jakoby oskarżony przerzucał lakier do sklepu swej b. żony, bowiem oskarżony nie otrzymywał lakieru ze Szczecińskich Zakładów Chemicznych, co wynika z pisma znajdującego się w aktach oraz z opinii biegłego.Podzielając w tej mierze inne jeszcze wywody uzasadnienia zaskarżonego wyroku - już w świetle tych ustaleń - twierdzenie rewizji, co do przerzutów towaru ze sklepu nr 11/H do sklepu Danuty K. ostać się nie może.Wreszcie bezpodstawny jest zarzut rewizji prokuratora co do rozrzutnego trybu życia, jaki prowadził oskarżony Alojzy K. Nikt bowiem ze świadków nie zeznał, aby oskarżony nabywał luksusowe przedmioty, urządzał wystawne przyjęcia, trwonił pieniądze na jakieś bezcelowe wydatki itp. Natomiast sam fakt używania alkoholu aczkolwiek jest zjawiskiem, godnym potępienia, to nie oznacza jeszcze rozrzutnego trybu życia, tym bardziej skoro nie udowodniono gdzie, w jąkam towarzystwie i jakie kwoty przeznaczał oskarżony na wódkę. Rzeczą prokuratora było drogą odpowiednich wywiadów ustalić te fakty i dopiero wówczas na nie się powołać.Z tych wszystkich, więc względów rewizja prokuratora nie jest słuszna a wytoczone w niej zarzuty nie zawierają tego rodzaju dowodów, które by w istotny sposób podważały ustalenia Sądu.Nie są też słuszne zarzuty rewizji obrońcy oskarżonego. Co do kwestionowanego punktu drugiego, to Sąd Najwyższy już wyżej przedstawił słuszność stanowiska Sądu I instancji w tym zakresie i obecnie staje się zbędne powtarzanie podstaw skazania oskarżonego za ten czyn. Chybiony jest zarzut rewizji oskarżonego, co do tego, że Sąd dopuścił się obrazy art. 247 i 324 k.p.k. Sąd Wojewódzki bowiem nie wyszedł poza ramy zdarzenia opisanego w akcie oskarżenia, a oceniając to samo zdarzenie według łagodniejszej dla oskarżonego kwalifikacji prawnej nie był zobowiązany uprzedzać o tym strony, co byłoby słuszne w wypadku przeciwnym. Ponadto należy zauważyć, że sam obrońca oskarżonego w końcowym wniosku na rozprawie wniósł o uznanie oskarżonego za winnego występku z art. 286 § 1 k.k. i wymierzenie kary z tego przepisu. Tak więc zapadły wyrok nie był dla oskarżonego zaskoczeniem, przeciwnie stanowił wyraz poglądów jego obrony, co do oceny prawnej przypisanego mu czynu przestępnego.Co do wysokości manka to Sąd na podstawie opinii biegłego miał wszelkie podstawy przyjąć, że oskarżony Alojzy K. nie dopełniając swych obowiązków spowodował brak około 48 000 zł nie licząc 45 000 zł, o których była mowa wyżej. Co do opinii biegłego to nie nasuwa ona żadnych zastrzeżeń, bowiem biegły badał dokumenty źródłowe związane z obciążeniem i uznaniem sklepu, badał remanenty i ich wyliczenie, szereg pozycji wątpliwych przyjął na korzyść oskarżonego, analizował obroty sklepu i dlatego ustalenia te nie mogą nasuwać zastrzeżeń.Niesłuszne jest twierdzenie rewizji oskarżonego jakoby towary przeznaczone na zniszczenie zostały powtórnie wpisane do remanentu i obciążyły go. Okoliczność ta była przedmiotem rozważań Sądu, który słusznie w tej mierze podzielił opinię biegłego, że oskarżony Alojzy K. został ostatecznie obciążony poprzednimi wyliczeniami i w dodatkowej opinii biegły przyjął najbardziej optymalne dla niego warunki.Fakty niedopełnienia obowiązków przez oskarżonego Alojzego K. zostały całkowicie potwierdzone jego wyjaśnieniem, zeznaniami świadków, jak również opinią biegłego.Na podstawie tych dowodów Sąd I instancji prawidłowo ustalił na czym polegało niedopełnienie obowiązków oskarżonego jako kierownika sklepu nr 11/H MHD.Wymierzona oskarżonemu kara pozbawienia wolności jest słuszna i proporcjonalna do stopnia jego zawinienia. Sąd należycie uzasadnił okoliczności obciążające i łagodzące winę oskarżonego, stąd zarzut rewizji oskarżonego, co do wymierzonej kary nie jest trafny. Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie dotyczące kary grzywny, bowiem ze względu na popełnione przestępstwa, tudzież kwalifikację prawną czynu, przepis art. 42 § 1 k.k. nie może mieć w tym wypadku zastosowania.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- VI KZP 42/65 1965-11-19Czy wycofanie pieniędzy wpłaconych do kasy przez kierownika sklepu uspołecznionego w celu ukrycia niedoboru stanowi zagarnięcie mienia społecznego, czy też wypełnia znamiona przestępstwa z art. 286 k.k.?
- II KR 69/73 1973-08-23Czy można uznać całą kwotę niedoboru w sklepie za zagarniętą przez oskarżonych, jeśli dowody wskazują jedynie na częściowe przyznanie się do zabierania towarów i pieniędzy na potrzeby własne oraz na łapówki, a reszta nie…
- IV K 279/58 1958-04-29Czy kierownik sklepu spółdzielczego, który doprowadził do powstania braku towarowego w wyniku zaniedbań obowiązków, popełnił przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., nawet jeśli nie można wykazać bezpośredniego związku przyczyn…
- III K 545/55 1955-05-08Czy kierownik sklepu, który nabywa artykuły po niższej cenie od instytucji handlujących, a sprzedaje je po cenie obowiązującej w cenniku detalicznym, zagarniając różnicę na swoją korzyść, dopuszcza się przestępstwa przyw…
- IV KR 287/67 1968-12-09Czy wyprowadzenie przez kierownika sklepu towarów z majątku społecznego w celu uniknięcia ujawnienia nadwyżki towarowej, spowodowanej wprowadzeniem do obrotu towarów prywatnych, stanowi przestępstwo przywłaszczenia mieni…
Powołane przepisy
art. 2 § 1art. 375art. 286 § 1 KKart. 288 § 1 KKart. 1 § 1art. 305 KPKart. 247art. 42 § 1 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.