III KO 3/13

Izba Karna2013-02-07

Skład orzekający: Roman Sądej, Rafał Malarski, Dariusz Świecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dobro wymiaru sprawiedliwości uzasadnia przekazanie sprawy karnej innemu sądowi równorzędnemu, gdy oskarżony zajmuje odpowiedzialne stanowisko w samorządzie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt zajmowania przez oskarżoną stanowiska burmistrza oraz zainteresowanie sprawą lokalnej społeczności nie stanowi wystarczającej podstawy do przekazania sprawy innemu sądowi. Podkreślono, że sądy nie powinny unikać prowadzenia trudnych spraw, a przekazanie sprawy mogłoby osłabić zaufanie do niezależności sądów. Dobro wymiaru sprawiedliwości przemawia za tym, aby sąd właściwy prowadził sprawę, wykazując bezstronność.
Stan faktyczny
Sąd Rejonowy w W. wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy karnej przeciwko E. R.-K., burmistrzowi R., innemu sądowi równorzędnemu, argumentując, że wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości ze względu na stanowisko oskarżonej i zainteresowanie lokalnej społeczności. Sąd Najwyższy rozpoznał inicjatywę przekazania sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił odmówić przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt III KO 3/13 POSTANOWIENIE Dnia 7 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Roman Sądej (przewodniczący) SSN Rafał Malarski (sprawozdawca) SSN Dariusz Świecki w sprawie E. R.-K. oskarżonej z art. 296 § 1 kk po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 7 lutego 2013 r., inicjatywy przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, wyrażonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w W. z dnia 21 grudnia 2012 r., postanowił: odmówić przekazania sprawy. UZASADNIENIE W dniu 21 sierpnia 2012 r. wpłynął do Sądu Rejonowego w W. sporządzony przez Najwyższą Izbę Kontroli – Delegaturę w G. subsydiarny akt oskarżenia, w którym postawiono E. R. – K. zarzut popełnienia przestępstwa określonego w art. 296 § 1 k.k. Sąd właściwy miejscowo, postanowieniem z 21 grudnia 2012 r., wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do rozpatrzenia innemu sądowi równorzędnemu, podnosząc, że wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, albowiem oskarżona od 2002 r. jest burmistrzem R. i z tej racji po stronie uczestników postępowania, jak i w odbiorze społecznym, pojawić się mogą 2 realne wątpliwości co do tego, czy rozpoznanie sprawy wolne było od jakichkolwiek pozaprocesowych wpływów”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Inicjatywa Sądu terytorialnie właściwego nie zasługiwała na uwzględnienie. Co należy rozumieć przez użyty w art. 37 k.pk. zwrot „dobro wymiaru sprawiedliwości” ustawa nie wyjaśnia, niemniej przyjmuje się, że chodzi tu o powody, które mogą być związane z ujemnym wpływem na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku warunków do bezstronnego rozpoznania sprawy. Od dawna jednak akcentuje się w judykaturze, że autorytet wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie unikały prowadzenia spraw dla nich trudnych z uwagi na stanowisko bądź pełnioną przez oskarżonego funkcję (zob. post. SN z 17 maja 2001 r., IV KO 21/01, OSNKW 2001, z. 7 – 8, poz. 58). Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, trzeba stwierdzić, że sam fakt zajmowania przez oskarżoną na obszarze właściwości Sądu Rejonowego w W. niewątpliwie odpowiedzialnego stanowiska w hierarchii samorządowej, to jest burmistrza miasta R., oraz charakter samej sprawy, będącej przedmiotem publicznej debaty i zainteresowania lokalnej społeczności, nie sposób jeszcze uznać za powody uzasadniające odstąpienie od właściwości miejscowej sądu. Jest wręcz odwrotnie. Dobrze rozumiany interes wymiaru sprawiedliwości przemawia za prowadzeniem przez sąd właściwy niniejszej sprawy, choćby m. in. po to, aby dać temu sądowi możliwość wykazania bezpodstawności podejrzeń o stronniczość. Skorzystanie in concreto z rozwiązania przewidzianego w art. 37 k.p.k. prowadziłoby do osłabienia zaufania do niezależności sądów i ich zdolności do obiektywnego orzekania, a w konsekwencji stanowiłoby swoiste potwierdzenie uwłaczającego sądom polskim przypuszczenia o ich niezdolności do wywiązywania się z nałożonych nań przez ustawy powinności. W tych warunkach, podkreślając wyjątkowy charakter instytucji przekazywania sprawy innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości, Sąd Najwyższy odniósł się negatywnie do postulatu sądu właściwego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 296 § 1 kkart. 37 k.pk.art. 37 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026. · PDF źródłowy