III KR 1/72
WyrokIzba Karna1972-06-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podpalenie stodoły i stert słomy, które zagrażały pobliskim zabudowaniom i lasowi, stanowi przestępstwo sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach (art. 138 § 1 k.k.), a nie występek zniszczenia mienia (art. 212 § 2 k.k.)?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że podpalenie stodoły i stert słomy, które ze względu na bliskość zabudowań mieszkalnych i lasu stwarzało realne zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia, stanowi przestępstwo sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach w rozumieniu art. 138 § 1 k.k. Podkreślono, że pojęcia "mienia znacznej wartości" i "mienia w znacznych rozmiarach" nie są tożsame, a przepis art. 138 § 1 k.k. kładzie nacisk na rozmiar zagrożenia, a nie wartość spalonego mienia.Stan faktyczny
Oskarżony Marian N. podpalił stodołę z sianem oraz dwie sterty słomy. Podpalenia te, ze względu na bliskość zabudowań mieszkalnych i lasu, stworzyły zagrożenie powstania strat w mieniu w znacznych rozmiarach. Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego za winnego popełnienia zbrodni z art. 138 § 1 k.k. i skazał go na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Rewizje wnieśli obrońca, domagając się zmiany kwalifikacji prawnej na występek z art. 212 § 2 k.k. i obniżenia kary, oraz prokurator, wnosząc o zaostrzenie kary.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, wymierzając oskarżonemu karę 5 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Majewski. Sędziowie: K. Czajkowski, K. Mioduski (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Miernik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Mariana N., oskarżonego z art. 138 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 27 listopada 1971 r.,zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że za przypisany czyn wymierzył oskarżonemu karę 5 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od 11 czerwca 1971 r. (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Zielonej Górze wyrokiem z dnia 27 listopada 1971 r. uznał Mariana N. za winnego, że dnia 11 czerwca 1971 r. w B. umyślnie zapalił siano w stodole należącej do Anny R., a nadto jedną stertę słomy położoną obok zabudowań Jana K. i drugą stertę słomy położoną tuż przy lesie i rosnących zbożach, przez co - ze względu na jednoczesne wywołanie tych pożarów i bliskość ich w stosunku do innych zabudowań i obiektów - wywołał zagrożenie powstania strat w mieniu w znacznych rozmiarach. Za ten czyn Sąd na podstawie art. 138 § 1 k.k. skazał oskarżonego na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 11 czerwca 1971 r.Od wyroku tego wnieśli rewizje obrońca i prokurator.Rewizja obrońcy zarzuca wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego przez zakwalifikowanie czynu oskarżonego jako zbrodni z art. 138 § 1 k.k. zamiast jako występku z art. 212 § 2 k.k., a ponadto obrazę przepisów postępowania i wymierzenie oskarżonemu kary niewspółmiernie surowej. Obrońca wywodzi, że podpalenia dotyczyły mienia wartości około 20.000 zł i że poza stodołą i stertami nie zagrażały innemu mieniu ze względu na usytuowanie stodoły i stert oraz ze względu na to, że pożary miały miejsce po opadach deszczu. Obrazy przepisów postępowania dopatruje się rewizja obrońcy z tym, że Sąd oddalił wniosek obrony o przeprowadzenie oględzin miejsca zdarzenia, a to celem ustalenia odległości podpalonych obiektów od sąsiednich zabudowań i od lasu oraz ustalenia, czy chodziło o las iglasty, czy też liściasty. Skoro czyn oskarżonego należało zakwalifikować z art. 212 § 2 k.k., to kara wymierzona na podstawie surowszego przepisu oskarżonemu, który nie był dotychczas karany, powinna być uznana za rażąco surową. W konkluzji obrońca domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania lub też zmiany kwalifikacji prawnej przestępstwa i znacznego obniżenia wymierzonej kary pozbawienia wolności.Prokurator wnosi w rewizji o zmianę wyroku przez wymierzenie oskarżonemu za przypisany mu czyn surowszej kary. Prokurator powołuje się w rewizji na złą opinię oskarżonego, parokrotnie już karanego przez kolegium, na działanie oskarżonego w stanie nietrzeźwości oraz na względy społecznego oddziaływania kary, które wobec znacznego zagrożenia kraju niebezpieczeństwem pożarów przemawiają za surowszym karaniem podpalaczy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Rewizja obrońcy nie zasługuje na uwzględnienie. Mylny jest wyrażony w niej pogląd, jakoby przepis art. 138 § 1 k.k., mówiąc o pożarze, który zagraża "mieniu w znacznych rozmiarach", miał na uwadze mienie znacznej wartości. Kodeks karny posługuje się w wielu przepisach terminem "mienie znacznej wartości" (por. też art. 120 § 9 k.k.), a jednak terminu tego nie używa w dyspozycji art. 138 k.k. Świadczy to o tym, że pojęcia "mienia znacznej wartości" i "mienia w znacznych rozmiarach" nie mogą być uważane za równoznaczne. Przepisy art. 138 i 139 k.k. nawiązują nie do wartości mienia, lecz przede wszystkim do jego rozmiarów, co nie musi się bynajmniej pokrywać. Podpalenie paczki banknotów stanowić może zniszczenie mienia wielkiej wartości (art. 212 § 2 k.k.), ale nie stanowi sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach. I odwrotnie, podpalenie budynku, choćby wartość jego nie sięgała kwoty, o jakiej mowa w art. 120 § 9 k.k., stanowić może ze względu na rozmiary podpalonego obiektu i wywołanego zagrożenia przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu.W konkretnej sprawie sprawca podpalił dwie duże sterty słomy oraz stodołę. Z zeznań świadka Jana K., który kierował akcją ratowniczą, wynika, że zapalenie sterty pod lasem mogło spowodować pożar lasu, gdyby nie akcja straży pożarnej. Również biorący udział w gaszeniu zapalonego przez oskarżonego w stodole Anny R. siana świadek Edward P. zeznał, że "druga sterta groziła zapaleniem się lasu".Stodoła Anny R. oddalona była zaledwie o parę metrów od budynku mieszkalnego, ogień zatem wzniecony w stodole przez oskarżonego mógł się łatwo przenieść i rozszerzyć (świadek Stanisław L.). Słusznie więc Sąd Wojewódzki uznał czyn oskarżonego za sprowadzenie pożaru, który zagrażał mieniu w znacznych rozmiarach, to jest za przestępstwo z art. 138 § 1 k.k.Oddalenie wniosku obrony o dokonanie oględzin miejsca wznieconych przez oskarżonego pożarów nie stanowi uchybienia, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Odległość podpalonych przez oskarżonego obiektów od zabudowań mieszkalnych i lasu określili przesłuchani w sprawie świadkowie w sposób nie nasuwający wątpliwości co do tego, że ogień wzniecony przez oskarżonego miał warunki do rozprzestrzeniania się, czemu zapobiegła wszczęta natychmiast niemal akcja ratunkowa. Świadkowie Edward P. i Stanisław L. wyjaśnili, że las sąsiadujący z jedną z podpalonych stert był lasem liściasto-iglastym, wobec czego, wbrew wywodom rewizji, nie zachodziła potrzeba ustalenia tej okoliczności w drodze dokonywania oględzin miejsca.Nietrafny jest również zarzut wymierzenia oskarżonemu kary niewspółmiernie surowej. Argumentacja, na której zarzut ten został oparty, mianowicie wywody, jakoby czyn oskarżonego stanowił występek z art. 212 § 2 k.k., a nie zbrodnię z art. 138 § 1 k.k., okazała się nietrafna. Ponadto kara wymierzona oskarżonemu w I instancji odpowiada niemal dolnemu progowi zagrożenia przewidzianego w art. 138 § 1 k.k.2. Rewizja prokuratora zasadnie zarzuca wymierzenie oskarżonemu kary niewspółmiernie łagodnej. Społeczne niebezpieczeństwo czynów polegających na wznieceniu pożarów należy uznać w naszych warunkach za szczególnie znaczne, a to ze względu na olbrzymie szkody powodowane w kraju każdego roku przez żywioł ognia.Również wzgląd na społeczne oddziaływanie kary przemawia za odpowiednio surowym traktowaniem podpalaczy. Oskarżony Marian N. nie cieszył się do czasu popełnienia przestępstwa dobrą opinią: nadużywał alkoholu, popełniał wykroczenia i był niezdyscyplinowanym pracownikiem. Przypisanego mu czynu dopuścił się na szkodę swych bliskich, działając z zemsty za to, że jego teść wnosił słuszne pretensje o nadużywanie przez oskarżonego alkoholu. Z tych powodów Sąd Najwyższy, mając z drugiej strony na uwadze, że czyn oskarżonego nie pociągnął za sobą poważniejszej szkody w mieniu, uznał, że współmierną w danej sprawie karą pozbawienia wolności jest kara, o wymierzenie której wnosił oskarżyciel na rozprawie przed Sądem pierwszej instancji.
Powiązane orzeczenia
- I KR 154/71 1971-08-30Czy umyślne sprowadzenie pożaru, który realnie zagrażał mieniu w znacznych rozmiarach, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 138 § 1 k.k., nawet jeśli nie powstało niebezpieczeństwo powszechne lub nie doszło do przerzu…
- IV KR 203/77 1977-11-11Czy usiłowanie podpalenia, które nie doprowadziło do pożaru, ale zagroziło mieniu w znacznych rozmiarach, powinno być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 138 § 1 k.k. w zw. z art. 10 k.k. jako usiłowanie, a nie jako d…
- IV KR 142/73 1973-07-25Czy ustalenie zagrożenia mienia w znacznych rozmiarach w rozumieniu art. 138 § 1 k.k. wymaga wiadomości specjalnych biegłego z dziedziny pożarnictwa, czy też sąd może oprzeć się na zeznaniach świadków i innych dowodach?
- VI KRN 369/76 1976-12-07Czy zachowanie polegające na oblaniu benzyną drzwi wejściowych domu i ich podpaleniu, które nie doprowadziło do powstania pożaru wskutek ugaszenia ognia przez domowników, powinno być kwalifikowane jako usiłowanie sprowad…
- III KR 22/71 1971-06-04Czy podpalenie szopy, które doprowadziło do spalenia innych budynków i stworzyło zagrożenie dla pobliskiego budynku mieszkalnego, powinno być kwalifikowane jako przestępstwo przeciwko mieniu (art. 212 § 2 k.k.) czy jako…
Powołane przepisy
art. 138 § 1 KKart. 212 § 2 KKart. 120 § 9 KKart. 138 KKart. 138§ 1§ 2§ 9
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.