III KR 40/78

WyrokIzba Karna1978-04-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przekroczenie granic obrony koniecznej następuje, gdy osoba broniąca się przed bezpośrednim zamachem na życie, używając niebezpiecznego narzędzia, zadaje cios o znacznej sile i w newralgiczne miejsce, jeśli taka obrona była niezbędna do natychmiastowego odparcia zamachu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony, broniąc się przed bezpośrednim zamachem na życie polegającym na groźbie wyrzucenia z VI piętra, był uprawniony do użycia zdecydowanej obrony, aby była ona natychmiast skuteczna. Wymaganie od osoby działającej w obronie koniecznej, aby miarkowała siłę i miejsce zadania ciosu niebezpiecznym narzędziem w taki sposób, by nie groził on życiu napastnika, stanowiłoby ograniczenie prawa do obrony koniecznej. Konieczność użycia narzędzia i sposobu obrony należy oceniać z uwzględnieniem dynamiki sytuacji, a nie wyłącznie z pozycji skutków dla napastnika.
Stan faktyczny
Oskarżony Jerzy Ż. został uznany przez Sąd Wojewódzki za winnego popełnienia przestępstwa z art. 148 § 2 w zw. z art. 22 § 3 k.k. Według ustaleń Sądu Wojewódzkiego, oskarżony, działając pod wpływem silnego wzburzenia i przekraczając granice obrony koniecznej, użył noża przeciwko napastnikowi Bogdanowi S., co spowodowało jego śmierć. Oskarżony miał być wprawdzie uprawniony do obrony, ale sposób jej przeprowadzenia (siła i miejsce uderzenia nożem) przekroczył granice konieczności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania i na podstawie art. 22 § 1 k.k. uniewinnił oskarżonego Jerzego Ż. od popełnienia przestępstwa określonego w art. 148 § 2 k.k.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Godlewski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Ochman, A. Żylewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Jodelis.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy oskarżonego Jerzego Ż., oskarżonego z art. 148 § 2 w związku z art. 22 § 3 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę i oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 20 sierpnia 1977 r.zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że na podstawie art. 22 § 1 k.k. uniewinnił oskarżonego Jerzego Ż. od popełnienia przestępstwa określonego w art. 148 § 2 k.k. (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 20 sierpnia 1977 r. oskarżony Jerzy Ż. uznany został za winnego tego, że w dniu 25 stycznia 1977 r. w miejscowości K., działając pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami i przekraczając granice obrony koniecznej ze względu na sposób użycia noża jako narzędzia obrony przed napastującym go Bogdanem S., w celu odparcia zamachu ze strony tegoż napastnika, grożącego jego życiu i zdrowiu, posłużył się nożem w ten sposób, że wbił go Bogdanowi S. w lewą stronę klatki piersiowej(...), co spowodowało gwałtowną śmierć Bogdana S., na który to skutek w związku z tym działaniem oskarżony się godził, chociaż w konkretnej sytuacji, związanej z agresją tegoż Bogdana S., oskarżony był wprawdzie uprawniony do użycia noża jako środka obrony, ale do odparcia ataku wystarczałoby uderzenie o znacznie mniejszej sile i skierowane w inną część ciała, które obezwładniłoby napastnika bez pozbawienia go życia, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 148 § 2 k.k. w związku z art. 22 § 3 k.k., i za to na podstawie art. 148 § 2 k.k. skazał oskarżonego Jerzego Ż. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.Od powyższego wyroku wnieśli rewizję oskarżyciel posiłkowy i obrońca (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja obrońcy jest zasadna, gdyż wnioski, jakie Sąd Wojewódzki wyprowadził z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, są błędne.Sąd Wojewódzki końcową fazę zajścia, zgodnie z materiałem dowodowym, ustala następująco:"To narastające odczucie zagrożenia u oskarżonego swój punkt kulminacyjny osiągnęło w momencie, kiedy Bogdan S. dopchawszy go pod drzwi balkonowe i nieco z lewej ich strony otworzył je na oścież jedną ręką, przytrzymując go nadal drugą ręką, bowiem z tą chwilą oskarżony nabrał przekonania, że zmierza on bezpośrednio do urzeczywistnienia swej groźby, tj. wyrzucenia go przez balkon z VI piętra (...). Oskarżony, którego Bogdan S. wypchnął już na próg otwartych drzwi balkonowych, zdołał się w pewnej chwili wyswobodzić z uchwytu napastnika przez dokonanie obrotu ciałem, usiłując następnie mieć z lewej strony stojącego przed nim Bogdana S., ale ten zagrodził mu drogę, przesuwając się ukośnie nieco w lewo przez wykonanie półobrotu, przez co odsłonił część stołu, który stał za nim, w odstępie między łóżkami. W tej sytuacji oskarżony nie miał żadnej możliwości ucieczki (...); oskarżony podejmował rozpaczliwe próby zmylenia przeciwnika, przemieszczając się nieco raz do przodu, a raz do tyłu (...), Bogdan S. zaś (...) zastawiał mu drogę (...). W tej właśnie sytuacji oskarżony, pochwyciwszy w pewnej chwili nóż leżący na stole, wzniósł uzbrojoną rękę do góry i zadał nim uderzenie Bogdanowi S., którego zachowanie się w tym czasie zdradzało, że zamierza podejść do oskarżonego w celu kontynuowania zamachu na jego życie i zdrowie."Tak ustalony stan faktyczny Sąd Wojewódzki zreasumował następująco: "W związku z zachowaniem się Bogdana S. oskarżony znalazł się w obliczu bezprawnego i bezpośredniego zamachu na swoją osobę, jego zaś subiektywne przeświadczenie, że agresja ze strony tegoż napastnika zagraża jego życiu i zdrowiu, było całkowicie uzasadnione (...). Oskarżony miał podstawę do obawy o swoje życie", a dalej: "(...) oskarżony miał możliwość podjęcia skutecznej obroncy tylko w tym czasie, aby ubiec napastnika, który zamierzał do niego podejść, gdyby bowiem wyczekiwał, aż to nastąpi, to w tej sytuacji pozbawiłby się jednocześnie wszelkich szans na skuteczną obronę przed znacznie silniejszym fizycznie Bogdanem S."Jak z tego wynika, wnioski prawne Sądu Wojewódzkiego pozostają w sprzeczności z ustalonym stanem faktycznym, gdyż Sąd Wojewódzki stwierdził, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej wskutek tego, iż nie zachował należytego umiaru w sposobie posłużenia się nożem, który wbił Bogdanowi S. ze znaczną siłą w lewą stronę klatki piersiowej.Oskarżony ten bowiem w sytuacji, kiedy groziło mu realnie wyrzucenie z balkonu VI piętra, był uprawniony użyć tak zdecydowanej obrony, aby była ona natychmiast skuteczna, w przeciwnym bowiem wypadku nie miałby on szans kontynuowania obrony, gdyż napastnik zrealizowałby swój zamiar.Oskarżony używając noża w obronie swego życia miał prawo zadać napastnikowi taki obezwładniający go cios, który w konkretnej sytuacji był niezbędny i możliwy do zadania w warunkach sytuacji zajścia, aby odeprzeć zamach.Wymaganie od działającego w obronie koniecznej, aby odpierając zamach na swoje życie w warunkach, kiedy jedynym środkiem obrony było niebezpieczne narzędzie, np. nóż, tak miarkował siłę uderzenia i miejsca zadania ciosu, aby cios był i obezwładniający natychmiast i nie groził życiu napastnika, byłoby ograniczeniem prawa do obrony koniecznej.Instytucja obrony koniecznej pozwala na użycie każdego niezbędnego środka obrony w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie, przy czym narzędzie i sposób obrony muszą być użyte w granicach konieczności. Konieczność użycia narzędzia i sposobu obrony należy jednak oceniać z uwzględnieniem stosowania tej obrony, a więc zarówno strony przedmiotowej, jak i podmiotowej oraz realności zamachu, a nie z pozycji skutków, jakie ta obrona spowodowała dla napastnika.Dynamika sytuacji, w której działający w stanie nietrzeźwym agresywny napastnik Bogdan S. groził oskarżonemu (po uprzednim pobiciu go) wyrzuceniem z balkonu VI piętra, uzasadniała obronę oskarżonego, polegającą na zadaniu napastnikowi ciosu koniecznego w celu odparcia zamachu na jego życie.Rewizja obrońcy zasadnie stawia sobie pytanie, w jakie miejsce i z jaką siłą oskarżony powinien był uderzyć napastnika nożem, aby nie przekroczyć granic obrony koniecznej, a jednocześnie obronić swoje życie?Oskarżony usiłował bronić się ucieczką, a kiedy był przez Bogdana S. tak osaczony, że za plecami miał otwarte drzwi balkonu VI piętra, a przed sobą atakującego go Bogdana S. i grożącego mu wyrzuceniem z balkonu, przy czym groźba ta była realna zarówno ze względu na stan agresywności Bogdana S., okoliczności miejsca, jak i znaną oskarżonemu bezwzględność w postępowaniu Bogdana S. w stosunku do swoich kolegów, zdecydował się na obronę takim środkiem, jakim miał do dyspozycji - nożem.Sąd Wojewódzki, chociaż przyznał oskarżonemu w konkretnej sytuacji, w jakiej działał, prawo do obrony koniecznej posiadanym nożem, przypisał mu przekroczenie granic obrony koniecznej. Sąd Wojewódzki w tym stwierdzeniu nie uwzględnił tych warunków, w jakich oskarżony był zmuszony odpierać zamach na swoje życie.Z tych względów Sąd Najwyższy stwierdził, że obrona oskarżonego odpowiada warunkom określonym w art. 22 § 1 k.k., i dlatego uwzględnił rewizję obrońcy (...).˙

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 2art. 22 § 3 KKart. 22 § 1 KKart. 148 § 2 KK§ 2§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.