III KR 80/68

WyrokIzba Karna1968-05-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działalność na rzecz zachodnioniemieckiej organizacji rewizjonistycznej "Kirchendienst Ost", polegająca na rozprowadzaniu funduszy i materiałów o treści antypolskiej pod pozorem akcji charytatywnych, stanowi przestępstwo i czy czyny te mogą być uznane za przestępstwo ciągłe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działalność oskarżonych na rzecz organizacji "Kirchendienst Ost" miała charakter przestępczy, gdyż oskarżeni byli świadomi rewizjonistyczno-odwetowego charakteru organizacji i szkodliwości ich działań dla Państwa Polskiego. Wskazano, że nawet jeśli akcja charytatywna stanowiła kamuflaż, to musiała być w pewnym zakresie rzeczywista. Sąd Najwyższy potwierdził również, że pewne czyny, które zostały zakwalifikowane jako odrębne przestępstwa, w rzeczywistości stanowiły jedno przestępstwo ciągłe, co skutkowało uchyleniem części wyroku i ponownym skazaniem.
Stan faktyczny
Oskarżeni Alfred K. i Eugen S. zostali oskarżeni o działalność na rzecz zachodnioniemieckiej organizacji rewizjonistycznej "Kirchendienst Ost", która miała na celu infiltrację i szkodzenie Państwu Polskiemu poprzez rozprowadzanie antypolskiej literatury i funduszy pod pozorem akcji charytatywnych. Oskarżeni kwestionowali swoją winę i świadomość charakteru organizacji. Sąd Wojewódzki uznał ich winnymi, a Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje wniesione przez obronę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kar łącznych i kar za niektóre czyny, ponownie je skazał jako przestępstwo ciągłe, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Czajkowski.Sędziowie: T. Gdowski, J. Matysiak (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Rzeszewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Alfreda K. i Eugena S., oskarżonych z art. 5 m.k.k. oraz art. 50 § 1, 40 § 1, 80 § 2, 45 § 1 u.k.s., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 19 lutego 1968 r., na zasadzie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.I. 1) uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Alfreda K. w części dotyczącej kary łącznej oraz kar orzeczonych za czyny określone w punktach IV i V sentencji wyroku,2) przyjmując, że czyny opisane w punktach IV i V sentencji wyroku stanowią jedno przestępstwo ciągłe, skazał oskarżonego Alfreda K. za tak przypisany czyn na podstawie art. 45 § 1 u.k.s. na 6 miesięcy więzienia i 50.000 zł grzywny,3) w pozostałej zaskarżonej części w stosunku do oskarżonego Alfreda K. powyższy wyrok utrzymał w mocy,4) wymierzył oskarżonemu Alfredowi K. za zbiegające się przestępstwa karę łączną pozbawienia wolności 9 lat więzienia oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 6 lat,5) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu Alfredowi K. okres tymczasowego aresztowania od dnia 25 marca 1967 r.;II. 1) uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Eugena S. w części dotyczącej kary łącznej oraz kar orzeczonych za czyny określone w punktach VIII i IX sentencji wyroku, a ponadto orzeczenie o zamianie grzywny na więzienie;2) przyjmując, że czyny opisane w punktach VIII i IX sentencji wyroku stanowią jedno przestępstwo ciągłe, skazał oskarżonego Eugena S. za tak przypisany czyn na podstawie art. 50 u.k.s. na 1 rok i 6 miesięcy więzienia oraz 60.000 zł grzywny;3) w pozostałej zaskarżonej części w stosunku do oskarżonego Eugena S. powyższy wyrok utrzymał w mocy;4) wymierzył oskarżonemu Eugenowi S. za zbiegające się przestępstwa karę łączną pozbawienia wolności 6 lat i 6 miesięcy więzienia; zamienił orzeczone grzywny w razie ich nieuiszczenia na 300 dni więzienia;5) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu Eugenowi S. okres tymczasowego aresztowania od dnia 26 czerwca 1967 r. (...)Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Rewizje oskarżonych Alfreda K. i Eugena S., kwestionujące winę, nie są zasadne, gdyż ustalenia w przedmiocie ich winy co do wszystkich zarzuconych im przestępstw zostały dokonane przez Sąd Wojewódzki na podstawie wnikliwej i obiektywnej oceny materiału dowodowego oraz na podstawie prawidłowej oceny prawnej przypisanych im czynów.Jedynie w dwóch wypadkach przestępstwa skarbowe o charakterze przestępstw ciągłych zostały niesłusznie uznane w wyroku za przestępstwa odrębne, co zostanie omówione niżej.II. Co do zarzutów rewizji obydwu oskarżonych dotyczących przypisanego im przestępstwa z art. 5 m.k.k., należy stwierdzić, co następuje.Działalność obydwu oskarżonych z ramienia odwetowej zachodnio-niemieckiej organizacji rewizjonistycznej "Kirchendienst Ost" znajduje pełne uzasadnienie w materiale dowodowym dostarczonym przez przewód sądowy. Na tle zarzutów obydwu rewizji powstaje jedynie zagadnienie świadomości oskarżonych co do charakteru organizacji i celów jej działalności infiltracyjnej na terenach naszych Ziem Zachodnich oraz charakteru i zakresu współdziałania oskarżonych z tą organizacją. Rewizjonistyczno-odwetowy charakter tej organizacji wynika niezbicie z materiałów dowodowych zebranych w sprawie i szeroko omówionych w wyroku.Obaj oskarżeni byli ściśle związani z tą organizacją i podporządkowani jej organom działającym w Berlinie Zachodnim bądź wysłannikom tej organizacji działającym na terenie województw S. i K.Z materiałów dowodowych sprawy - wbrew zarzutom rewizji oskarżonych - wynika również, że obaj oskarżeni zdawali sobie w pełni sprawę z tego, że "Kirchendienst Ost" jest organizacją rewizjonistyczno-odwetową i że ich działalność na terenie Polski jest szkodliwa dla Państwa Polskiego. Oskarżony Eugen S. w swych obszernych wyjaśnieniach, złożonych przy przesłuchaniu go w śledztwie, naświetla dokładnie metody działania tej organizacji na terenie Polski, wynikające z uświadomienia sobie przez jej kierowników i agentów, że działalność ta na terenie Polski ma charakter nielegalny i że musi ona być ukrywana przed władzami PRL.Oskarżony Eugen S. podaje zarazem, że informacje o konieczności ukrywania działalności agentów tej organizacji przed władzami polskimi otrzymał od pastora C., który od roku 1956 miał pełnomocnictwo z ramienia kierownictwa tej organizacji z Berlina Zachodniego do reprezentowania jej na terenie Polski. Pastor C. miał poinformować o tym oskarżonego Eugena S. w roku 1960, a wedle jego wyjaśnień informował go też o tym w roku 1963. pastor B. Oskarżeni Eugen S. i Alfred K. ściśle współpracowali ze sobą jako agenci organizacji "Kirchendienst Ost".Oskarżony Eugen S. podaje również w powyższych wyjaśnieniach, że oskarżony Alfred K. pełnił funkcję "bankiera" tej organizacji na terenach objętych ich działalnością i stąd wynikał stały ich wzajemny kontakt związany z systematycznym przekazywaniem funduszów na cele organizacyjne dla oskarżonego Eugena S. przez oskarżonego Alfreda K.W związku z tym jest rzeczą niewątpliwą, że powyższe informacje dotarły również do wiadomości oskarżonego Alfreda K., który też pozostawał w stałych stosunkach z pastorem C. i który już w 1957 roku nawiązał osobiście bezpośrednio kontakt z berlińskim kierownictwem organizacji "Kirchendienst Ost", a w szczególności z pastorem K., który od przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych jest dyrektorem "Kirchendienst Ost", a jednocześnie czynnym działaczem organizacji ziomkowskich w NRF (z danych Instytutu Zachodniego). Ponadto z powołanych w wyroku zeznań świadka Brygidy N. wynika, że oskarżony Alfred K. był obecny na zebraniu, na którym biskup W. negatywnie ustosunkował się do przysyłania paczek przez organizację "Kirchendienst Ost", i że zawiadomiła go ona o wydanym jej przez MO zakazie prowadzenia akcji nadsyłania paczek. Również świadek pastor Gustaw M. stwierdza, że biskup W. na zebraniu, na którym był obecny oskarżony Alfred K., zabraniał prowadzenia tej akcji. Stwierdzenia te w zestawieniu z dalszymi fragmentami zeznań świadka Gustawa M. i D. oraz z zeznaniem świadka pastora N., z których wynika, że w paczkach z żywnością przesyłanych przez "Kirchendienst Ost" znajdowano literaturę i ulotki o treści antypolskiej, dają podstawy do ustalenia, że akcja nadsyłania paczek była w istocie zakamuflowaną akcją realizowania rewizjonistycznych celów przyświecających organizacji "Kirchendienst Ost" i że ten sam charakter miały inne formy tej działalności prowadzonej pod pozorem akcji charytatywnych, jak również że oskarżeni Alfred K. i Eugen S. z całą świadomością brali w tych akcjach czynny udział jako agenci "Kirchendienst Ost", podporządkowani kolejnym pełnomocnikom tej organizacji: C. do roku 1960, a następnie W. do roku 1965.Nie ma więc podstaw do kwestionowania wyrażonego w wyroku Sądu Wojewódzkiego poglądu, że oskarżeni Alfred K. i Eugen S. znali istotne cele działalności "Kirchendienst Ost" na terenie Ziem Odzyskanych, mianowicie chodziło o oderwanie ewangelików zamieszkałych na terenach Pomorza Zachodniego od życia społecznego, o wytworzenie wśród nich negatywnego stosunku do zachodzących w Polsce przemian i o wytwarzanie wśród nich przekonania o tymczasowości naszych granic zachodnich i istnieniu zwierzchnictwa NRF nad tymi ziemiami.Co do pozostałych wywodów rewizji oskarżonego Alfreda K. dotyczących tej części wyroku, to należy jeszcze podkreślić, że oświadczenie sekretarki kierownictwa "Kirchendienst Ost", Käthe K. na posiedzeniu Rady Parafialnej w dniu 10 sierpnia 1957 r. o braku pełnomocnictw ze strony "Kirchendienst Ost" dla oskarżonego Alfreda K. można traktować jedynie jako przejaw dążenia do zakonspirowania działalności oskarżonego Alfreda K. jako agenta tej organizacji oraz że wypowiedzi oskarżonego Alfreda K. do trzech świadków narodowości polskiej, świadczące o wrogim jego ustosunkowaniu się do Państwa Polskiego, nie mogą tracić znaczenia pełnowartościowego dowodu, skoro zeznaniom tym Sąd Wojewódzki daje wiarę, mimo że liczni dalsi świadkowie, stykający się z oskarżonym Alfredem K., nie stwierdzają, aby on w ich obecności w ten sposób się wypowiadał. Wypowiedzi te, jak również fakt przechowywania przez oskarżonego Alfreda K. antypolskiej literatury hitlerowskiej stanowią elementy dowodowe o istotnym znaczeniu przy analizowaniu działalności oskarżonego Alfreda K. od strony podmiotowej, potwierdzające słuszność przyjętej w wyroku tezy, że oskarżony Alfred K. swą działalność z ramienia organizacji "Kirchendienst Ost" podjął i prowadził świadomie na szkodę Państwa Polskiego. Obojętną jest przy tym rzeczą, w jaki sposób oskarżony Alfred K. wszedł w posiadanie tej literatury, i dlatego nie może mieć żadnego w tej mierze znaczenia argument przytoczony w rewizji, że literaturę tę pozostawiła u niego jego znajoma przy wyjeździe do NRF.Co do zarzutów rewizji oskarżonego Eugena S. dotyczących tej części wyroku, to należy jeszcze dodać, że omówione wyżej wyjaśnienia jego ze śledztwa, odczytane na rozprawie i uznane przez Sąd Wojewódzki za zgodne z istotnym przebiegiem zdarzeń, w powiązaniu z treścią jego wyjaśnień na rozprawie potwierdzających również ścisłe współdziałanie jego z oskarżonym Alfredem K., C. i W., świadczą o pełnej jego świadomości, że prowadzona przez niego działalność jest szkodliwa dla Państwa Polskiego. Oskarżony, odwołując częściowo na rozprawie swe wyjaśnienia ze śledztwa, podał, że rzeczywiście w toku śledztwa takie wyjaśnienia złożył, ale "po dokładnym rozważeniu" doszedł do wniosku, że jego działalność miała charakter wyłącznie charytatywny.Należy podkreślić przy tym, że oskarżony na rozprawie popada w sprzeczności, podając np. początkowo, że o istnieniu organizacji "Kirchendienst Ost" dowiedział się dopiero w latach 1961-1962, a w dalszych wyjaśnieniach przyznaje, że o tym wiedział już w roku 1959, nie zdając sobie jednak sprawy z tego, że organizacja ta ma charakter polityczny. O politycznym charakterze tej organizacji dowiedział się dopiero - jak to początkowo wyjaśnia - w roku 1966, a więc dopiero po wyjeździe z Polski do NRF, ale w dalszym ciągu swych wyjaśnień przyznaje, że znał treść artykułu z "Głosu Koszalińskiego" z dnia 5 listopada 1962 r., demaskującego działalność agentów "Kirchendienst Ost", oraz treść artykułu zamieszczonego w "Życiu Warszawy" z maja 1960 r., omawiającego szkodliwość tej organizacji z punktu widzenia interesów Państwa Polskiego. Nie zaprzeczył też oskarżony na rozprawie, że znał stanowisko biskupa W. dotyczące działalności powyższej organizacji i że już w roku 1962 uświadomił sobie, iż "Kirchendienst Ost" prowadzi działalność rewizjonistyczną, ale że od tej pory "odseparował" się jednak od dalszej współpracy z przedstawicielami tej organizacji.Wyjaśnienia te są w widoczny sposób wykrętne i treść ich pozwala na stwierdzenie, że Sąd Wojewódzki całkowicie zasadnie oparł się w swych ustaleniach na omawianych wyżej wyjaśnieniach oskarżonego Eugena S. ze śledztwa, aczkolwiek swego stanowiska o niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego z rozprawy wyraźnie w wyroku nie zaznaczył.Przytoczony w rewizji argument, że oskarżony Eugen S. prowadził rzeczywistą akcję charytatywną, nie może mieć żadnego znaczenia w kwestii winy oskarżonego Eugena S. w świetle ustaleń wyroku i zamieszczonych wyżej rozważań. Nie można bowiem zapoznawać tej istotnej okoliczności, że skoro akcja charytatywna miała stanowić kamuflaż dla działalności antypolskiej, to w pewnym zakresie musiała ona być rzeczywistą, a nie pozorną. Nie wytrzymuje też krytyki zarzut dotyczący wskazania podstaw dowodowych ustalenia, że oskarżony przechowywał i rozpowszechniał literaturę i pracę propagującą idee przyświecające organizacji "Kirchendienst Ost" w działalności antypolskiej. W wyroku podstawy dowodowe tego ustalenia wskazano i podstaw tych rewizja nie podważa.Antypolski charakter tych wydawnictw dobitnie charakteryzuje świadek pastor M. podając, że organizacja "Kirchendienst Ost" propagowała swoje nacjonalistyczne i rewizjonistyczne idee w formie ulotek, pouczeń w nadsyłanych ewangelikom paczkach, a nawet w listach duszpasterskich.Świadek B. podaje, że w paczkach nadsyłano antypolską literaturę.Zarzut dotyczący zaniechania przesłuchania świadka R. nie może mieć istotnego znaczenia, albowiem fakt przekazania przez oskarżonego Eugena S. świadkowi R. wspomnianej literatury i mapy Polski z granicami z 1937 r. nie jest kwestionowany, a oczywiście nie można uznać za prawdziwe, że Eugen S. przed wyjazdem w roku 1965 z Polski do NRF materiały te przekazał R. do spalenia, gdyż czynność tę mógł łatwo wykonać sam, a nie przekazywać tych materiałów innej osobie.Pogląd ten znajduje pełne potwierdzenie w treści zeznania świadka R. ze śledztwa, w którym świadek ten podaje, że Eugen S. przyniósł do niego literaturę, której nie pozwolono wywieźć do NRF, i literaturę tę schował u niego na strychu, a ponadto przyniósł do niego "papiery", które złożono w piwnicy, i że część tych właśnie papierów, a nie literatury ze strychu, R. spalił. Ukrycie literatury na strychu może świadczyć wyraźnie o chęci zabezpieczenia jej przed zniszczeniem.Omawiane w wywodach rewizji naświetlenie działalności oskarżonych przez świadka pastora B. jako jedynie działalności o charakterze społeczno-charytatywnym nie znajduje uzasadnienia w treści zeznania tego świadka, gdyż świadek ten w bardzo zdecydowany sposób określił organizację "Kirchendienst Ost" jako organizację o charakterze zdecydowanie politycznym i stwierdza dalej, że na tematy polityczne z oskarżonym Eugenem S. nie rozmawiał, ale, charakteryzując działalność "Kirchendienst Ost", charakteryzował tym samym i działalność oskarżonego Eugena S., jako współpracownika tej organizacji. Przy omawianiu zeznań tego świadka należałoby zwrócić jeszcze uwagę na podkreślony przez niego fakt, że obecny dyrektor "Kirchendienst Ost" K. już przed rokiem 1930 był znany z działalności antypolskiej jako działacz mniejszości niemieckiej w Polsce, a z całą pewnością można przyjąć, że obaj oskarżeni, jako członkowie tej mniejszości, musieli tę działalność znać.Jeśli chodzi o dalsze zarzuty obydwu rewizji co do przypisanych oskarżonym przestępstw skarbowych, to należy stwierdzić, co następuje.Nie można uznać słuszności zarzutów dotyczących przypisania oskarżonemu Alfredowi K. wypłacenia na zlecenie "Kirchendienst Ost" Urszuli G. i różnym osobom kwoty 320.000 zł (pkt II aktu oskarżenia), a zmierzających do obniżenia tej kwoty do 180.000 zł, gdyż kwota 320.000 zł została prawidłowo w wyroku wyliczona.Zarzuty rewizji oskarżonego Alfreda K. dotyczące ustalenia czynu objętego pkt III aktu oskarżenia, kwalifikującego się jako przestępstwo z art. 49 § 1 u.k.s., należy uznać za bezzasadne, gdyż z treści przeprowadzonej przez oskarżonego Alfreda K. korespondencji z różnymi firmami samochodowymi w NRF, wskazanej jako podstawa dowodowa w wyroku, wynika bezsprzecznie, jak to słusznie Sąd Wojewódzki stwierdza, że oskarżony części samochodowe zakupywał w NRF, nadając transakcjom zakupu tylko pozory darowizny od swego brata.Bezzasadny jest również zarzut rewizji oskarżonego Alfreda K. dotyczący czynu objętego pkt VI aktu oskarżenia, zakwalifikowanego z art. 60 § 1 i 2 u.k.s., gdyż w razie dysponowania należnościami pieniężnymi z zagranicy w tej formie, jak to uczynił oskarżony, a mianowicie przez udzielenie cudzoziemcowi dewizowemu upoważnienia do odbioru tych należności, a następnie w razie nabycia za te należności towarów od firm z zagranicy, zachodzi realny zbieg przestępstw karnych skarbowych, a nie zbieg przepisów ustawowych, określony w art. 7 § 1 u.k.s.Natomiast słuszny jest zarzut rewizji oskarżonego Alfreda K., że czyny określone pod pkt IV i V aktu oskarżenia stanowią jedno przestępstwo ciągłe, gdyż czyn objęty pkt V stanowi jedynie fragment działań oskarżonego objętych pkt IV.Nie ma podstaw do uwzględnienia wniosków rewizji oskarżonego Eugena S. co do przypisanych mu przestępstw skarbowych objętych pkt VIII i IX aktu oskarżenia, działanie bowiem oskarżonego w obydwu wypadkach ma charakter jednego czynu w znaczeniu prawnym. W jednym i drugim wypadku oskarżony Eugen S. działał samodzielnie z upoważnienia kolejnych przedstawicieli organizacji "Kirchendienst Ost" i "Deutsches Ewangelisches Hilfswerk" w rozprowadzaniu funduszów otrzymywanych od oskarżonego Alfreda K. lub C. na cele związane z działalnością "Kirchendienst Ost" na terenie PRL. Całokształt działania oskarżonego Eugena S. w tych wypadkach stanowi jedno przestępstwo ciągłe z art. 50 § 1 u.k.s.Co do wywodów rewizji oskarżonego Alfreda K. dotyczących wymiaru kary, łączących się z zarzutem nieuwzględnienia wniosku obrony o przesłuchanie świadków na okoliczności stosunku oskarżonego Alfreda K. do Polaków w czasie okupacji i w czasie późniejszym, to należy zauważyć, że zachowanie się oskarżonego i postępowanie jego w tym zakresie nie wpłynęło na wymiar kary, wobec czego można dopatrzyć się uchybienia polegającego na zaniechaniu przeprowadzenia tych dowodów i mającego wpływ na treść wyroku. Ponadto jeśli chodzi o ustalenie przynależności oskarżonego Alfreda K. do NSDAP, to stanowisko wyroku co do tego nie może być kwestionowane, gdyż zagadnienie prawidłowości tego ustalenia sprowadza się do oceny wiarygodności zeznań świadków, leżącej w kompetencji sądu meriti określonej w art. 9 k.p.k.Należy zaznaczyć przy tym, że powoływany w rewizji dowód negatywny w postaci wykazu członków NSDAP nie może mieć decydującego znaczenia, gdyż nie można mieć pewności, czy wykaz ten jest kompletny.Co się tyczy wymiaru kary, to Sąd Najwyższy stwierdza, że wymierzone tak oskarżonemu Alfredowi K., jak i oskarżonemu Eugenowi S. poszczególne kary pozbawienia wolności oraz grzywny i kary łączne - przy uwzględnieniu okoliczności obciążających i łagodzących przyjętych przez Sąd I instancji - nie są rażąco surowe w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k. i odpowiadają wysokości przewinienia każdego z poszczególnych oskarżonych.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania i opłacie sądowej zgodnie z przepisami ustawy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 5art. 50 § 1art. 375art. 45 § 1art. 50art. 49 § 1art. 60 § 1art. 7 § 1art. 9 KPKart. 384 pkt 2 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.