IV K 232/58

WyrokIzba Karna1958-04-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy brak sporządzonego w terminie protokołu rozprawy głównej, mimo upływu terminu do złożenia rewizji, stanowi istotną obrazę przepisów prawa procesowego, która może mieć wpływ na treść wyroku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sporządzenie protokołu rozprawy głównej z istotnym opóźnieniem, po upływie terminu do złożenia rewizji, stanowi istotną obrazę zasad postępowania sądowego. Protokół jest wyłącznym dowodem zachowania form postępowania, a jego brak lub sporządzenie z opóźnieniem uniemożliwia stronom prawidłowe sporządzenie rewizji i może prowadzić do sytuacji, w której protokół odzwierciedla uzasadnienie wyroku, a nie rzeczywisty przebieg rozprawy. Taki stan rzeczy może mieć wpływ na treść wyroku.
Stan faktyczny
Oskarżony Marian B. został skazany przez Sąd Wojewódzki w Krakowie za przyjęcie korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją dyrektora. Od wyroku w części skazującej oskarżony wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę przepisów prawa procesowego. Kluczowym zarzutem było sporządzenie protokołu rozprawy głównej z istotnym opóźnieniem, po upływie terminu do złożenia rewizji, co uniemożliwiło obrońcy skorzystanie z autentycznego odzwierciedlenia przebiegu rozprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżoną część wyroku i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania z powodu istotnej obrazy przepisów prawa procesowego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mariana B., oskarżonego z art. 290 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 4 grudnia 1957 r. na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 388 k.p.k. uchylił zaskarżoną część wyroku i przekazał sprawę temuż sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneMarian B. został oskarżony o to, że:I. Jako dyrektor Państwowego Przedsiębiorstwa Sprzedaży Okazyjnej "Bazar", przyjmował w związku ze swym urzędowaniem od kierowników podległych sklepów korzyści majątkowe, w szczególności zaś od Karoliny H., kierowniczki sklepu nr 8, przyjął szereg kwot pieniężnych i towarów na łączną sumę 24 510 zł, a od Fryderyki G., kierowniczki sklepu nr 1, - łącznie kwotę 1500 zł, to jest o przestępstwo z art. 290 § 1 k.k.II. Jako dyrektor Państwowego Przedsiębiorstwa Wiejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Gospodarstwa Domowego i Chemicznymi, przekraczając swe uprawnienia dla osiągnięcia przez siebie i inne osoby korzyści majątkowych, polecał magazynierowi Stanisławowi R. dokonywać w magazynie pozasklepowej sprzedaży towarów atrakcyjnych, przeważnie pochodzących z importu, uprzywilejowanym i wskazanym przez siebie osobom, czym działał na szkodę ogółu konsumentów, usuwając z normalnej sprzedaży wspomniane artykuły, oraz na szkodę wymienionego przedsiębiorstwa przez to, że zmuszał magazyniera Stanisława R. do przetrzymywania sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych kwot z określonych wyżej sprzedaży, narażając przedsiębiorstwo na ich stratę, to jest o przestępstwo z art. 286 § 2 k.k.Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 4 grudnia 1957 r. uznał Mariana B. za winnego popełnienia zarzuconego mu pod pkt I czynu z tym, że łączna kwota przyjętych przez niego od Karoliny H. łapówek wynosiła około 25 000 zł, i na podstawie art. 290 § 1 k.k. skazał go na karę 3 lat więzienia, wymierzając mu równocześnie na podstawie art. 42 § 2 k.k. grzywnę w wysokości 15 000 zł z zamianą w razie nieściągalności na 300 dni więzienia zastępczego.Równocześnie postępowanie karne w zakresie przestępstwa zarzuconego oskarżonemu Marianowi B. w pkt II aktu oskarżenia zostało przez sąd umorzone na podstawie art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o amnestii.Od tego wyroku w części skazującej oskarżonego Mariana B. z art. 290 § 1 k.k. założył rewizję oskarżony, zarzucając:1)obrazę przepisów prawa procesowego o istotnym wpływie na treść wyroku, oraz2)błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku.W szczególności w zakresie obrazy prawa procesowego rewizja zarzucała:1. Przesłuchanie Karoliny H. i Fryderyki G., oraz Julii B., Antoniny D. i Pelagii Z. w charakterze świadków, mimo że były one w tej sprawie podejrzanymi jako współuczestniczki czynu przestępnego zarzucanego oskarżonemu Marianowi B., a w stosunku do Karoliny H. i Fryderyki G. toczyło się w tym czasie nawet postępowanie karne prowadzone przez Prokuratora dla m. Krakowa.2. Brak protokołu rozprawy głównej, przeprowadzonej w dniach od 11 do 15 listopada i następnie w dniu 2 grudnia 1957 r. - do dnia 18 grudnia 1957 r., kiedy to upłynął termin złożenia skargi rewizyjnej, skutkiem czego obrońca przy opracowaniu rewizji był zmuszony do korzystania jedynie z własnych zapisków sporządzonych na rozprawie.3. Obrazę art. 320 i 339 § 1 k.p.k. przez to, że w uzasadnieniu wyroku omówiono tylko zeznania około 10 świadków na łączną liczbę przesłuchanych około 70 świadków.Zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych daje się sprowadzić do następujących - zdaniem rewizji oskarżonego - uchybień.1. Stałą zmianę zeznań świadków Karoliny H. sąd tłumaczy "normalnym zawodzeniem pamięci", przyjmując wersję najbardziej niekorzystną dla oskarżonego.2. Sąd nie ocenił prawidłowo zeznań szeregu świadków (Grażyny P., Ireny J., Władysławy M., Jerzego N. i in.), z których wynika, że Karolina H. wyrażała się z uznaniem dla Mariana B. do końca marca 1957 r., dopóki Marian B. nie dowiedział się od Julii B. o jej praktykach pobierania wyższych cen za sprzedawane towary.3. Sąd przyjął ustalenie, że Karolina H. wymówiła pracę w "Bazarze" i tym ujawniła łapownictwo Mariana B., podczas gdy w rzeczywistości wymówiła ona pracę dopiero po tym, kiedy Marian B. dowiedział się od Julii B. o przestępnych praktykach Karoliny H. i po powtórzeniu jej przez Julię B., że Marian B. zawiadomił o tym fakcie Prokuraturę.4. Sąd przyjął za prawdziwe zeznanie świadka Alicji Ch., że oskarżony Marian B. w dniu 31 marca 1957 r. podjechał autem "Warszawa" pod dom, w którym mieszkała Karolina H., podczas gdy zeznania te w świetle zeznań świadka Mieczysława P. i Janiny S. są oczywiście nieprawdziwe.5. Sąd ocenił okoliczności faktyczne wyłącznie na podstawie zeznań świadka Karoliny H. i jej ekspedientek (Julii E., Antoniny D. i Pelagii Z.) - pomijając milczeniem zeznania innych świadków (Barbary W., Urszuli S., Grażyny P., Ireny J., Marii N. i in.).6. Sąd błędnie ocenił zeznania świadka M., wyciągając wniosek, że już jesienią 1956 r. Karolina H. skarżyła się na łapownictwo Mariana B., podczas gdy z zeznań tego świadka, w szczególności po zestawieniu ich z zeznaniami świadków W. i H. - do tego wniosku dojść nie można.7. Sąd błędnie ocenił osobę Mariana B., pomijając w tej dziedzinie zeznanie świadków Józefy J., N., K., Stefana N. i Zbigniewa A.8. Sąd nie rozważył zeznań świadka Barbary W., Jadwigi S., Stefana Z., Józefa G. i in. - oceniających B. jako człowieka uczciwego.9. Sąd nie rozważył konfliktu "grupy T." i "grupy B".10. Sąd nie rozważył zeznań świadka G. w ich całości, przyjmując jedynie fragment najmniej korzystny dla oskarżonego.W konkluzji rewizja wnosiła:1)o uchylenie zaskarżonego wyroku, przy równoczesnym orzeczeniu co do istoty sprawy, i uniewinnienie oskarżonego z zarzutu oskarżenia, ewentualnie2)o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i o przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja podniosła zarzut, że jeszcze dnia 18 grudnia 1957 r., kiedy upływał termin zaskarżenia wyroku ogłoszonego w dniu 4 grud 1957 r. - nie było w aktach sprawy sporządzonego protokołu rozprawy głównej. Obrońca oskarżonego opracował i złożył w sądzie wywód rewizji w ustawowym terminie 14 dni od daty ogłoszenia wyroku wraz z uzasadnieniem na piśmie, opierając się na swoich zapiskach z przebiegu rozprawy, ponieważ nie mógł korzystać z autentycznego odzwierciedlenia tej rozprawy w postaci protokołu sporządzonego należycie i we właściwym czasie. Na rozprawie w Sądzie Najwyższym obrona powyższy zarzut podtrzymała, przedstawiając dodatkowo, że protokół ten został dołączony do akt sprawy dopiero w drugiej połowie lutego 1958 r.Fakt sporządzenia protokołu rozprawy głównej - toczącej się w dniach 11, 12, 13, 14 i 15 listopada oraz 2 grudnia 1957 r. - w terminie znacznie późniejszym, wynika również z tego, że zarządzenie o przyjęciu rewizji oskarżonego, która wpłynęła do Sądu Wojewódzkiego w Krakowie dnia 18 grudnia 1957 r., nosi datę 28 lutego 1958 r.1. Protokół sądowy, w szczególności protokół rozprawy głównej, stanowi zgodnie z obowiązującym prawem procesowym wyłączny dowód zachowania form postępowania (art. 224 k.p.k.) i powinien odtwarzać w stopniu jak najbardziej dokładnym treść tej rozprawy. Na materiałach dowodowych utrwalonych w protokole rozprawy należycie sporządzonym oraz podpisanym przez przewodniczącego kompletu sądzącego i protokolanta (art. 225 k.p.k.), sąd orzekający opiera wyrok i sporządza jego uzasadnienie. Również na podstawie protokołu strony biorące udział w procesie mogą sporządzać wywód rewizji.W sprawie tej, obok przyjęcia obszernych wyjaśnień oskarżonego, sąd w ciągu 6 dni przesłuchał łącznie ponad 70 świadków i rozstrzygnął szereg wniosków procesowych, a więc zgromadził obszerny materiał dowodowy. Przewód sądowy został zamknięty w dniu 2 grudnia; a wyrok ogłoszono dnia 4 grudnia 1957 r. Zaniedbanie sporządzenia do tego czasu protokołu rozprawy, zwłaszcza gdy się weźmie pod uwagę, że najobszerniejszy materiał dowodowy został zgromadzony na rozprawie w dniach od 11 do 15 listopada 1957 r., a zatem w czasie dostatecznie długim przed terminem publikacji wyroku, nie zostało niczym usprawiedliwione i z punktu widzenia prawidłowości procesu karnego było niedopuszczalne.W okolicznościach, kiedy protokół sądowy - w dodatku w sprawie, w której sąd przesłuchuje kilkudziesięciu świadków - zostaje sporządzony dopiero po znacznym upływie czasu od poszczególnych dni rozprawy głównej, należy dopatrzeć się istotnej obrazy zasad postępowania sądowego, mogącej wywrzeć wpływ na treść wyroku. Posługiwanie się w tym wypadku jedynie pamięcią i notatkami, nie mającymi charakteru protokołu rozprawy, jest nieprawidłowe. Stan taki może bowiem nasuwać przypuszczenie, że nie wyrok i jego uzasadnienie są oparte na protokole rozprawy, ale przeciwnie, że sporządzony ze znacznym opóźnieniem protokół zawiera ustalenia w takim czy innym zakresie zaczerpnięte z uzasadnienia wyroku. Sąd zaś nie może dopuszczać do powstania nawet pozorów, że protokół rozprawy nie daje w pełni rzeczywistego obrazu przewodu sądowego.Do powyższego należy dodać, że w warunkach tak rażącego opóźnienia sporządzenia protokołu rozprawy głównej, jak w sprawie niniejszej, pozbawia się strony-procesowe w znacznym stopniu możności ewentualnego zgłoszenia uwag o jego sprostowanie. Ani korzystanie z własnych notatek, ani tym bardziej posługiwanie się częściowo lub całkowicie pamięcią, nie stanowi w takiej sytuacji dostatecznego zabezpieczenia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności ustalonych na rozprawie sądowej.Z powyższych względów należało orzec, w sentencji, - pozostawiając inne zarzuty bez rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 290 § 1 KKart. 375art. 286 § 2 KKart. 42 § 2 KKart. 5 ust. 1art. 3 ust. 2art. 320art. 224 KPKart. 225 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.