IV KO 53/16

Izba Karna2016-07-28

Skład orzekający: Dorota Rysińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okoliczności związane z przeszłością zawodową oskarżonego i jego żony, a także osobiste znajomości sędziów z nimi, stanowią wystarczającą podstawę do przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości na podstawie art. 37 k.p.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że minęło zbyt wiele czasu (blisko 26 lat) od zakończenia przez oskarżonego i jego żonę pełnienia funkcji prokuratorskich, aby ich przeszłe powiązania zawodowe mogły podważać zaufanie do niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Okoliczności te, w ocenie SN, nie stwarzają przekonania o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy ani nie wpływają na swobodę orzekania. W przypadku wątpliwości co do bezstronności konkretnego sędziego, właściwym rozwiązaniem jest stosowanie instytucji wyłączenia sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.), a nie przekazanie sprawy innemu sądowi na podstawie art. 37 k.p.k.
Stan faktyczny
Sąd Okręgowy w K. zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości. Uzasadnieniem wniosku były: przeszłość zawodowa oskarżonego (7 lat jako Prokurator Wojewódzki do 1990 r.) i jego żony (blisko 2 lata jako prokurator do 1990 r.), osobista znajomość sędziów z oskarżonym i jego żoną, oraz fakt wniesienia jednej z apelacji na korzyść oskarżonego przez prokuratora. Sąd Najwyższy rozpoznał ten wniosek.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku Sądu Okręgowego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV KO 53/16 POSTANOWIENIE Dnia 28 lipca 2016 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Dorota Rysińska w sprawie A. Z. oskarżonego z art. 300 § 1 i art. 302 § 1 kk po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 28 lipca 2016 r. inicjatywy Sądu Okręgowego w K. z dnia 30 czerwca 2016 r. co do przekazania sprawy, do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 37 kpk p o s t a n o w i ł: nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w K. Wydział IV Karny Odwoławczy, do którego rozpoznania wpłynęły apelacje od skazującego A. Z. wyroku Sądu Rejonowego w K. z dnia 13 listopada 2015 r., zwrócił się do Sądu Najwyższego w trybie art. 37 k.p.k. z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości. Wniosek ten uzasadniono faktem, że oskarżony w przeszłości przez 7 lat – do 1990 r., pełnił funkcję Prokuratora Wojewódzkiego w K., a jego żona, występująca w sprawie jako świadek, również pełniła służbę, przez okres blisko 2 lat do 1990 r., jako prokurator w Prokuraturze Rejonowej w K. W wystąpieniu ponadto wskazano, że jedna z sędziów Sądu właściwego złożyła uwzględniony następnie wniosek o jej wyłączenie od udziału w sprawie z uwagi na osobistą znajomość z oskarżonym i zwłaszcza z jego żoną, a jako nie bez znaczenia podniesiono też okoliczność, że jedna z apelacji na korzyść oskarżonego została wniesiona przez prokuratora. 2 Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wystąpienie Sądu Okręgowego nie ma wystarczającego uzasadnienia w unormowaniu art. 37 k.p.k., którego wyjątkowy charakter, pozwalający na odstępstwo od kodeksowej zasady rozpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy, mającej umocowanie w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, nakazuje jego ścisłe stosowanie. Przypomnieć trzeba, że Sąd Najwyższy w licznych judykatach dawał wyraz temu – zasadniczemu wszak – stwierdzeniu, rysującemu się na tle regulacji art. 37 k.p.k., iż instytucja przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości służy eliminowaniu w praktyce sądowej takich sytuacji, które mogą podważać zaufanie do niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Stąd w regulacji tej chodzi o sytuacje szczególne, które mogą stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny lub wywierać wpływ na swobodę orzekania. Wskazywano przy tym, że nadmiernie szeroka interpretacja okoliczności stanowiących podstawę stosowania właściwości delegacyjnej może w praktyce prowadzić wręcz do osłabienia zaufania do niezależności poszczególnych sądów oraz zdolności sędziów do obiektywnego orzekania. Taka właśnie sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie. W rozważanym postanowieniu dostrzeżono, że od momentu zakończenia przez oskarżonego A. Z. pełnienia funkcji Prokuratora Okręgowego w K. (również od zakończenia pełnienia służby przez jego żonę) upłynęło blisko 26 lat. Racjonalna ocena tej okoliczności, także w odbiorze społecznym, nie daje się więc pogodzić z nadaniem przez występujący Sąd szczególnego znaczenia faktowi, że w jednostkach Prokuratury obszaru właściwości tego Sądu w dalszym ciągu pełnią obowiązki prokuratorzy, dla których oskarżony był przełożonym. Zresztą, gdyby nawet, w związku z tym faktem, hipotetycznie tylko przyjąć założenie występującego Sądu co do możliwości zrodzenia się w opinii publicznej wątpliwości co do bezstronności – jak ujęto w wystąpieniu – „organów procesowych”, to w żadnym razie nie mogłyby one przecież dotyczyć Sądu odwoławczego, jako zupełnie odrębnej jednostki organizacyjnej. Tak więc, zarówno ze względu na nieaktualność wynikającą z upływu czasu, jak i ze względu na odległe w przedstawionych realiach związki, nie sposób zaaprobować stanowiska wystąpienia, według którego powiązania zawodowe, jak można domniemywać 3 między sędziami a prokuratorami, miałyby przemawiać za oceną Sądu Okręgowego w oczach opinii publicznej, jako niezdolnego do bezstronnego i obiektywnego rozpoznania wniesionych w sprawie, także przez prokuratora, apelacji. Z tych samych względów nie da się zaakceptować trafności wywodu wystąpienia co do charakteru powiązań osobistych łączących oskarżonego i jego żonę z sędziami Sądu odwoławczego, jakie miałyby wynikać z tego, że są oni znani części środowiska sędziowskiego z racji pełnionych przez nich w przeszłości stanowisk. Na tej podstawie nie da się przecież powiedzieć, że osoby te miałyby pozostawać w codziennych, bieżących kontaktach z sędziami Sądu właściwego, albo też że dawna znajomość na gruncie zawodowym miałaby skutkować wyjątkowymi więzami między wymienionymi osobami . O ile natomiast poszczególnych sędziów kontakty takie lub więzy istotnie łączą z oskarżonym czy jego żoną, i to w stopniu wykazanym konkretnie i rzeczywiście mogącym mieć wpływ na ich bezstronność w skierowanej do ich rozpoznania sprawie, to wyeliminowaniu tej sytuacji służy prawidłowe stosowanie instytucji uregulowanej w art. 41 § 1 k.p.k. Stosowano ją zresztą w niniejszej sprawie przed wystąpieniem z niniejszą inicjatywą. Na marginesie wypada zauważyć, że w zastanych, tych samych okolicznościach sprawy nie upatrywano przesłanek stosowania art. 37 k.p.k. w dotąd prowadzonym postępowaniu – także w instancji odwoławczej, która m.in. rozstrzygnęła zażalenie oskarżyciela subsydiarnego na postanowienie Sądu I instancji umarzające, na wniosek prokuratora, postępowanie z mocy art. 17 § 1 pkt. 2 k.p.k., przekazując sprawę do merytorycznego rozpoznania (k. 221-228). Powyższe kwestie pozostają również jasne dla opinii publicznej. Stąd nie ma przesłanek do uznania, że w odczuciu społecznym mogłoby realnie powstać przekonanie o braku warunków do rzetelnego i obiektywnego rozpoznania sprawy przez sąd właściwy. Przeciwnie, mogłoby powstać przekonanie, że Sąd Okręgowy wprost stara się uniknąć orzekania w tej sprawie z powodów, które nie stanowią zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Nie znajdując zatem podstaw do podzielenia przedstawionej inicjatywy, Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie. 4 kc

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 300 § 1art. 302 § 1 kkart. 37 kpkart. 45 ust. 1art. 41 § 1 KPKart. 17 § 1 pkt. 2 KPK§ 1§ 1 pkt. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026. · PDF źródłowy