IV KR 145/67

WyrokIzba Karna1967-09-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy istnieją podstawy do umieszczenia niepoczytalnego sprawcy czynu zabronionego w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych, jeśli jego pozostawanie na wolności nie zagraża aktualnie porządkowi prawnemu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zarządzenie o umieszczeniu oskarżonego w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych, stwierdzając brak podstaw prawnych do zastosowania art. 79 k.k. Wskazano, że środek zabezpieczający przewidziany w tym przepisie może być zastosowany tylko wtedy, gdy sąd nabierze przekonania, że pozostawanie sprawcy na wolności zagraża aktualnie porządkowi prawnemu. Samo stwierdzenie, że w przyszłości może powstać niebezpieczeństwo, nie jest wystarczające.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Krakowie uniewinnił oskarżonego Andrzeja G. od zarzutów posiadania broni i spowodowania obrażeń ciała, ale zarządził jego umieszczenie w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych na podstawie art. 79 k.k. Jednocześnie skazał Stanisława H., Stanisława P. i Jana P. za udział w pobiciu. Oskarżeni wnieśli rewizje od wyroku. Sąd Najwyższy uchylił zarządzenie o umieszczeniu Andrzeja G. w zakładzie psychiatrycznym, uznając brak podstaw prawnych, a kary pozbawienia wolności dla pozostałych oskarżonych zawiesił warunkowo.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej umieszczenia oskarżonego Andrzeja G. w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych oraz zmienił wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, że warunkowo zawiesił wykonanie kar pozbawienia wolności wobec pozostałych oskarżonych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski.Sędziowie: S. Kotowski (sprawozdawca), J. Szamrej,Prokurator Prokuratury Generalnej: C. Marysz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Andrzeja G., oskarżonego z art. 4 § 1 m.k.k. i art. 236 § 1 lit. a) k.k., oraz Stanisława H., Stanisława P. i Jana P., oskarżonych z art. 240 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 30 stycznia 1967 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1) uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej umieszczenia oskarżonego Andrzeja G. w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych,2) zmienił tenże wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, że wykonanie kar pozbawienia wolności wymierzonych oskarżonym Stanisławowi H., Stanisławowi P. i Janowi P. zawiesił warunkowo na okres 4 lat (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 30 stycznia 1967 r. oskarżony Andrzej G., z mocy art. 17 § 1 k.k., uniewinniony został od zarzutów, że:I. w okresie od nie ustalonego bliżej czasu do 13 września 1966 r. w O. przechowywał w swych zabudowaniach bez zezwolenia władz broń palną i amunicję, a mianowicie karabin "Mauzer" nr 2428 oraz 6 sztuk amunicji do pistoletu;II. w dniu 10 września 1966 r. w O., biorąc udział w pobiciu Andrzeja P., strzelił do niego z karabinu "Mauzer" nr 2428, powodując ranę postrzałową kolana prawego, połączoną z uszkodzeniem kłykcia zewnętrznego kości piszczelowej i z ubytkiem powierzchni stawowej tejże kości, przez co naruszył u wymienionego wyżej czynności tej części ciała na okres powyżej dni 20.Z mocy art. 79 k.k. zarządzono umieszczenie oskarżonego Andrzeja G. w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych.Tym samym wyrokiem oskarżeni Stanisław H., Stanisław P. i Jan P. zostali uznani za winnych, że w dniu 10 września 1966 r. w O., działając wspólnie z Andrzejem G., wzięli udział w pobiciu Andrzeja P., który w wyniku tego doznał rany postrzałowej kolana prawego z uszkodzeniem kłykcia zewnętrznego kości piszczelowej, co naruszyło u niego czynności tej części ciała na okres powyżej dni 20. Za czyn ten, z mocy art. 240 § 1 k.k., oskarżeni ci zostali skazani na kary: Stanisław H. - 1 roku i 6 miesięcy więzienia, a Stanisław P. i Jan P. - po 1 roku więzienia.Od powyższego wyroku założyli rewizje obrońcy oskarżonych.Obrońca oskarżonego Andrzeja G. wnosił o uchylenie zarządzenia o umieszczeniu oskarżonego Andrzeja G. w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi:a)obrazę przepisu art. 79 k.k. przez jego zastosowanie,b)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę kwestionowanego zarządzenia przez ustalenie, że pozostawanie oskarżonego Andrzeja G. na wolności zagraża porządkowi prawnemu.Obrońca oskarżonych Stanisława H. i Stanisława P. wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i bądź o uniewinnienie tych oskarżonych, bądź o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku przez złagodzenie obu tym oskarżonym kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania. Rewizja zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:1.co do oskarżonego Stanisława P.:a)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku przez ustalenie, że oskarżony Stanisław P. brał udział w pobiciu Andrzeja P., gdy w rzeczywistości oskarżony Stanisław P. został zaatakowany przez Andrzeja P. i zdaniem rewizji brak jest podstaw do ustalenia, aby oskarżony Stanisław P. rzucał w Andrzeja P. kamieniami,b)rażącą surowość kary ze względu na dobrą opinię oskarżonego Stanisława P. i jego młody wiek;2.Co do oskarżonego Stanisława H.:a)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za jego podstawę przez danie wiary zeznaniom świadka pokrzywdzonego Andrzeja P. co do udziału oskarżonego Stanisława H. w pobiciu Andrzeja P.,b)rażącą surowość kary wobec dobrej opinii oskarżonego Stanisława H. oraz faktu, że prowokatorem zajścia był Andrzej P.Obrońca oskarżonego Jana P. wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego Jana P. lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania albo też o zmianę tego wyroku przez złagodzenie kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania. Rewizja zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:a)błędną ocenę okoliczności faktycznych przez danie wiary pokrzywdzonemu świadkowi Andrzejowi P., że oskarżony Jan P. brał udział w pobiciu Andrzeja P.,b)rażącą surowość kary wobec dobrej opinii i młodego wieku oskarżonego Jana P.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Całkowicie zasadny jest wniosek rewizji obrońcy oskarżonego Andrzeja G., albowiem biegli psychiatrzy, ustalając niepoczytalność oskarżonego Andrzeja G., nie zaopiniowali, że jego pozostawanie na wolności zagraża porządkowi prawnemu. Wyrazili oni jedynie pogląd, że przy nieodpowiednim traktowaniu imbecyle, do których zaliczyli oskarżonego, mogą się stać niebezpieczni. Zaznaczyli zresztą, że według opinii świadka A. można oskarżonego Andrzeja G. uznać za człowieka spokojnego.Biorąc dodatkowo pod uwagę, że oskarżony Andrzej G. do chwili popełnienia zarzucanych mu czynów przez 28 lat swego życia nie wszedł w konflikt z prawem, nie był karany i znany był jako człowiek spokojny, biegli psychiatrzy zaś ustalili jedynie, że w przyszłości może on z powodu debilizmu stać się niebezpieczny - należało zająć stanowisko, że brak było podstaw przewidzianych w art. 79 k.k. do zarządzenia umieszczenia oskarżonego w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych. Stwierdzić bowiem należy, że zastosowanie środka zabezpieczającego przewidzianego w art. 79 k.k. może nastąpić tylko wówczas, gdy sąd nabierze przekonania, że pozostawanie sprawcy czynu zabronionego pod groźbą kary, którego uznano za nieodpowiedzialnego, na wolności zagraża aktualnie porządkowi prawnemu.Normalną konsekwencją uniewinnienia oskarżonego jest wypuszczenie go na wolność. Jednakże sąd, wydając wyrok uniewinniający wobec sprawcy czynu zabronionego pod groźbą kary, który w chwili czynu był całkowicie niepoczytalny (art. 17 § 1 k.k.), powinien - w myśl orzeczenia Sądu Najwyższego z 1956 r. (Vide OSN zesz. III z 1956 r., poz. 37) - rozważyć, czy wypuszczenie takiej osoby na wolność i pozostawanie jej na wolności będzie zagrażało porządkowi prawnemu. Wiadomo bowiem, że osoba taka dopuściła się czynu zabronionego pod groźbą kary, nie mogąc rozpoznać znaczenia czynu lub pokierować swym postępowaniem. Powodem tego mógł być niedorozwój psychiczny tej osoby, jej choroba psychiczna lub inne zakłócenie czynności psychicznej w chwili czynu.Dlatego punktem wyjściowym rozważań sądu, który ma zastosować środek zabezpieczający przewidziany w art. 79 k.k., musi być stan psychiczny sprawcy w chwili wydawania orzeczenia. Stan ten czy to z powodu postępów leczenia, zmiany stadium choroby lub ustąpienia czasowego zakłócenia czynności psychicznej, czy to z powodu zmian w sytuacji konfliktowej istniejącej w chwili czynu może ulec - do chwili wydania orzeczenia przez sąd - zmianom tak dalece, że może wyłączyć całkowicie niebezpieczeństwo grożące porządkowi prawnemu ze strony pozostawionego na wolności sprawcy. Ale nawet wtedy, gdy stan ten nie uległ tak wielkim zmianom, również należy rozważyć, czy pozostawanie nieodpowiedzialnego sprawcy na wolności zagraża porządkowi prawnemu.Pomocą dla sądu w tej kwestii, która wymaga wiadomości specjalnych, będzie opinia biegłych, kontrolowana oczywiście przez sąd. Nie jest ona jednak jedynym źródłem dowodowym do nabrania przez sąd przekonania. Ważne będą również okoliczności dotyczące życia sprawcy i jego zachowania się przed popełnieniem czynu zabronionego pod groźbą kary, warunków życiowych na wolności i ewentualnej opieki ze strony otoczenia. Zbadanie tych wszystkich okoliczności i zebranie odpowiedniego materiału dowodowego pozwoli sądowi na nabranie przekonania co do tego, czy pozostawanie nieodpowiedzialnego sprawcy na wolności w chwili wypuszczenia go na wolność, będącego normalną konsekwencją uniewinnienia, zagraża porządkowi prawnemu. Nie wystarczy więc ustalenie, że z biegiem czasu, pod wpływem przyszłych i niepewnych zdarzeń, pozostawanie sprawcy na wolności może zagrażać porządkowi prawnemu, lecz konieczne jest ustalenie, że niebezpieczeństwo takie grozi temu porządkowi już obecnie, tj. w chwili, w której nieodpowiedzialny sprawca znaleźć się ma na wolności.W tej konkretnej sprawie nieodpowiedzialny sprawca Andrzej G., przed popełnieniem czynu zabronionego pod groźbą kary, przez lat 28 - jak już powiedziano - mimo debilizmu, wiódł żywot spokojny w rodzinnej wsi, pracował, nie nadużywał alkoholu i niczym się nie wyróżniał - w znaczeniu ujemnym - od pozostałych mieszkańców wsi. Czynu będącego przedmiotem postępowania w sprawie dopuścił się pod wpływem napaści dokonanej przez Andrzeja P. (pokrzywdzonego) na przebywającego w jego towarzystwie Stanisława P. Po zwolnieniu ma on zapewnioną opiekę ze strony rodziny oraz zapewnione zupełnie dobre warunki życiowe (oświadczenie rodziny potwierdzone przez Prezydium GRN w K. w dniu 26 września 1967 r., a ujawnione w trybie art. 389 § 2 i 3 k.p.k. na rozprawie w Sądzie Najwyższym).Opinia biegłych, jak już zaznaczono, nie zawierała stwierdzenia, że pozostawienie Andrzeja G. na wolności zagraża porządkowi prawnemu w chwili obecnej, a tylko stwierdzenie, że w przyszłości może powstać tego rodzaju niebezpieczeństwo.W tym stanie rzeczy należało uznać, że brak było podstaw do zastosowania wobec Andrzeja G. środka zabezpieczającego przewidzianego w art. 79 k.k.2. Ustalenia Sądu I instancji co do udziału pozostałych oskarżonych: Stanisława H., Stanisława P. i Jana P. w pobiciu Andrzeja P. są zasadne. Istotnym początkiem zajścia było bowiem zaatakowanie Stanisława P. przez Andrzeja P. w wąskim przejściu, zwanym "gęsią szyjką". Andrzej P. uderzył kijem idącego przodem Stanisława P., będącego w towarzystwie postępujących za nim: Andrzeja G., Stanisława H. i Jana P. Po zadaniu Stanisławowi P. ciosów kijem Andrzej P. zaczął uciekać w kierunku zabudowań Józefa J., za którym w pogoń pobiegli wszyscy czterej wymienieni wyżej oskarżeni, rzucając kamieniami.Słusznie więc i zasadnie Sąd I instancji ustalił, że nie zachodził tu wypadek obrony koniecznej, gdyż Andrzej P. w momencie ucieczki nie był już napastnikiem, a czynności oskarżonych nie miały na celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na Stanisława P., lecz miały na celu odwet za zaatakowanie i uderzenie Stanisława P., ale już po ustaniu agresji ze strony Andrzeja P., w trakcie jego ucieczki. Danie zaś wiary zeznaniom Andrzeja P. co do udziału w pobiciu go przez oskarżonych Stanisława P., Stanisława H. i Jana P. nie może być uznane za niezasadne, albowiem Sąd I instancji w przekonywającym i logicznym wywodzie wykazał, dlaczego dowodowi temu dał wiarę i oparł na nim swe ustalenia oraz dlaczego odrzucił wyjaśnienia oskarżonych, zmienne i pełne sprzeczności.W szczególności Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny tych wyjaśnień, wykazując jaką drogą doszedł do przekonania, która z ich wersji jest prawdziwa.W szczególności Sąd I instancji wykazał zbieżność wyjaśnień oskarżonych Stanisława P. i Jana P. z zeznaniami świadka Andrzeja P. i uznał za prawdziwą, tę wersję wyjaśnień, która była zbieżna z zeznaniami Andrzeja P. (zeznania te znalazły nadto potwierdzenie w zeznaniach świadka Wiktorii J.). Co się zaś tyczy oskarżonego Stanisława H., to Sąd I instancji przekonywająco pod względem logicznym uzasadnił odmowę dania wiary zeznaniom świadków Marii H., Józefa H. i Ludwiki H., którzy wbrew innym dowodom starali się udowodnić, że oskarżony Stanisław H. przebywał w chwili zajścia w domu.Tej ocenie dowodów, opartej na prawidłowej analizie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego pierwszej instancji, rewizje nic konkretnego nie przeciwstawiają i dlatego ustaleń faktycznych Sądu I instancji nie można uznać za błędne.Niemniej jednak rewizje oskarżonych Jana P., Stanisława P. i Stanisława H. słusznie kwestionują wymiar kary. Wszyscy ci oskarżeni są spokojnymi ludźmi i działali pod wpływem zaczepki dokonanej przez pokrzywdzonego Andrzeja P. Dlatego należy uznać, że wkroczyli oni na drogę przestępstwa przypadkowo. Oskarżony Stanisław P. pracuje jako stolarz w Zakładach Przemysłu Skórzanego "P" w N. i uczęszcza do Technikum Mechanicznego dla Pracujących w N. Pozostali oskarżeni mają dobrą opinię, nie byli karani. Wszyscy trzej oskarżeni przebywali w areszcie tymczasowym przez okres około 6 miesięcy.Powyższe okoliczności pozwoliły uznać, że mimo niewykonania orzeczonych kar pozbawienia wolności oskarżeni ci nie powrócą na drogę przestępstwa i dlatego Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 4 § 1art. 236 § 1art. 240 § 1 KKart. 375art. 17 § 1 KKart. 79 KKart. 389 § 2§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.