Rw 1192/72
WyrokIzba Karna1972-12-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na uderzeniu funkcjonariusza MO, który nie pełnił w danym momencie obowiązków służbowych, ale był rozpoznawalny jako funkcjonariusz, może być kwalifikowany jako czynna napaść na funkcjonariusza na podstawie art. 234 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czynna napaść na funkcjonariusza MO, nawet jeśli nie nastąpiła w związku z bezpośrednim pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, może być kwalifikowana z art. 234 § 1 k.k., jeśli sprawca miał świadomość, że atakuje funkcjonariusza, a czyn nie miał podłoża wyłącznie prywatnego zatargu. Wzmocnienie ochrony prawnej funkcjonariuszy jest konieczne ze względu na ich rolę w zapewnieniu porządku publicznego.Stan faktyczny
Oskarżony Piotr T. został uznany za winnego czynnej napaści na funkcjonariusza MO Stanisława P., polegającej na uderzeniu go ręką w twarz. Obrona wniosła o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, argumentując, że oskarżony nie zdawał sobie sprawy, iż uderza funkcjonariusza, a czyn nie miał związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Sąd Najwyższy rozpatrywał rewizję obrońcy od wyroku utrzymującego w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w N., pozostawiając rewizję obrońcy bez uwzględnienia.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk S. Mendyka. Sędziowie: płk C. Lipski (sprawozdawca), ppłk E. Olczak. Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk S. Marzyński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 1972 r. na rozprawie sprawy Piotra T., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 234 § 1 k.k. w zbiegu z art. 318 k.k. i w związku z art. 59 § 1 k.k. na 2 lata pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 18 października 1972 r.zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, pozostawiając rewizję obrońcy bez uwzględnienia.Uzasadnienie faktyczne(...) Powołanym na wstępie wyrokiem oskarżony Piotr T. uznany została za winnego tego, że w dniu 27 sierpnia 1972 r. około godz. 21 w N. w stanie nietrzeźwości popełnił czyn o charakterze chuligańskim, dopuszczając się czynnej napaści na funkcjonariusza MO Stanisława P. w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych w ten sposób, iż uderzył go ręką w twarz, powodując u niego obrażenia ciała skutkujące rozstrój zdrowia na czas krótszy niż 7 dni, przy czym zachowaniem swoim uwłaczył honorowi wojska i godności munduru.Obronca wniósł w rewizji o zmianę wyroku sądu pierwszej instancji przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu z art. 234 § 1 k.k. na art. 156 § 2 k.k. w zbiegu z art. 318 k.k. oraz złagodzenie kary do 6 miesięcy pozbawienia wolności z odroczeniem jej wykonania do czasu ukończenia przez oskarżonego służby wojskowej lub warunkowym zawieszeniem wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności.W uzasadnieniu rewizji obrońca wywodził, że oskarżony nie zdawał sobie sprawy z tego, iż uderza funkcjonariusza MO, przy czym uderzenie zadane pokrzywdzonemu nie miało żadnego związku z pełnieniem przez tegoż obowiązków służbowych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zawarty w rewizji zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa materialnego na skutek błędnego zakwalifikowania przypisanego oskarżonemu czynu z art. 234 § 1 k.k. nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach sprawy. W szczególności nieprzekonujące są wywody rewizji, jakoby oskarżony w chwili czynu nie zdawał sobie sprawy z tego, iż uderza funkcjonariusza MO. Pokrzywdzony Stanisław P. w chwili czynu ubrany był w mundur milicyjny i znajdował się w miejscu w takim stopniu oświetlonym, że bez trudności można było odróżnić mundur milicyjny od munduru wojskowego albo od ubrania cywilnego. Okoliczność ta wynika z wiarygodnych zeznań świadka Stanisława P., który w krytycznym czasie, pełniąc służbę kontroli ruchu drogowego, stał w miejscu, gdzie było widno, "ponieważ padało światło od gospody i remizy, a ponadto przy drodze stały dwie latarnie, które oświetlały to miejsce".Skoro się przy tym zważy, że oskarżony, jak sam wyjaśnił na rozprawie, znał dobrze świadka Stanisława P. i zbliżał się w jego kierunku normalnym krokiem, to stanowisko sądu pierwszej instancji, który nie dał wiary obronie oskarżonego twierdzącego, że nie rozpoznał pokrzywdzonego, sądząc przy tym, iż ma do czynienia z żołnierzem, który uprzednio rzekomo uderzył brata, należało uznać - wbrew wywodom rewizji - za w pełni przekonujące i uzasadnione. Dodatkowym argumentem przemawiającym za trafnością stanowiska sądu pierwszej instancji w tej kwestii jest wypowiedź oskarżonego, który w warunkach wyłączających możliwość pomyłki co do osoby pokrzywdzonego na pytanie świadka Stanisława P., postawione wkrótce po opisanym wyżej incydencie, dlaczego został uderzony, odpowiedział: "chcesz, aby ci poprawić, może użyjesz gazu".Treść tej wypowiedzi wyraźnie nawiązującej do zadanego poprzednio uderzenia i wyrażenie niejako gotowości jego "poprawienia" wskazuje na to, że oskarżony był świadom tego, kogo uderza. Skoro więc z okoliczności sprawy nie wynika, aby zajście miało podłoże prywatnego zatargu, a w zaskarżonym wyroku trafnie ustalono, iż oskarżony miał świadomość co do tego, że osobą przez niego atakowaną jest funkcjonariusz MO, to mimo iż wyniki przewodu sądowego nie wykazały, aby zajście miało zwiazek z aktualnym pełnieniem obowiązków służbowych przez świadka Stanisława P., sąd pierwszej instancji, wbrew wywodom rewizji, miał podstawę zakwalifikować czyn oskarżonego z art. 234 § 1 k.k. Każde bowiem targnięcie się na funkcjonariusza MO, w zamiarze zadania mu dolegliwości fizycznej, jeżeli nie nastąpiło na podłożu stosunków prywatnych (np. wyłącznie sąsiedzkich, rodzinnych, czy towarzyskich nieporozumień), wyłączających działanie w związku z pełnieniem przez tego funkcjonariusza obowiązków służbowych, wyczerpuje pojęcie czynnej napaści, a tym samym dyspozycję art. 234 § 1 k.k. Odmienne potraktowanie tego zagadnienia mogłoby niejako premiować w sposób niczym nie uzasadniony tych sprawców, którzy dokonywaliby czynnej napaści na funkcjonariuszy MO tylko dlatego, że są takimi funkcjonariuszami, albo mając jakiś żal do nich za poprzednio wykonywane obowiązki służbowe, po odczekaniu pewnego czasu, naruszaliby ich nietykalność cielesną pozornie bez żadnego powodu. Nie znaczy to oczywiście, że każde umyślne zadanie dolegliwości fizycznej osobie pełniącej służbę w MO stanowi naruszenie dyspozycji art. 234 § 1 k.k. Nie da się wyłączyć, że czyn taki popełniony na gruncie życia prywatnego może stanowić przestępstwo określone w art. 182 albo art. 156 k.k. W każdym jednak takim lub podobnym wypadku sąd powinien wnikliwie rozpatrywać motywy tego rodzaju działania i w zależności od tego zakwalifikować zdarzenie z odpowiedniego przepisu prawa.Potrzeba wzmocnienia porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz wciąż wzrastające w stosunku do funkcjonariuszy MO wymagania coraz to skuteczniejszego zapewnienia ustalonego porządku prawnego powodują konieczność wzmocnienia ochrony prawnej ich osoby, gdyż wielce społecznie niebezpieczne i szkodliwe jest zjawisko naruszania ich nietykalności cielesnej tylko dlatego, że są funkcjonariuszami organów porządku i bezpieczeństwa, choćby w czasie zajścia nie pełnili żadnych obowiązków służbowych.Ta okoliczność, że funkcjonariusz MO zobowiązany jest zawsze do interwencji służbowej w razie potrzeby, skutkuje, jak już podkreślano, konieczność zwiększenia ochrony prawnej jego osoby dla zapewnienia lepszego wykonania nałożonych na niego obowiązków w zakresie ochrony i przestrzegania porządku oraz bezpieczeństwa publicznego.Wykazany wyżej brak podstaw do zmiany kwalifikacji prawnej czynu na łagodniejszą oraz wzgląd na prawidłowo oceniony przez sąd pierwszej instancji stopień niebezpieczeństwa popełnionego przez oskarżonego czynu przestępnego, mimo okoliczności łagodzących, podniesionych w rewizji, przemawia zdaniem instancji rewizyjnej przeciwko złagodzeniu wymierzonej skazanemu kary, która jako zbliżona do minimum ustawowego zagrożenia nie może być przecież uznana za rażąco niewspółmiernie surową, a tylko takie ustalenie dawałoby podstawę do uwzględnienia rewizji w zakresie kary.
Powiązane orzeczenia
- I KR 93/83 1983-12-05Czy czyn polegający na próbie rzucenia nożem i czajnikiem w funkcjonariusza MO, nawet jeśli przedmioty te nie zostały rzucone, wyczerpuje znamiona czynnej napaści na funkcjonariusza w rozumieniu art. 234 § 1 k.k.?
- Rw 738/86 1986-10-17Czy czynna napaść na funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 234 § 1 k.k. wymaga spowodowania co najmniej dotkliwego bólu lub związku przyczynowego między napaścią a pełnieniem obowiązków służbowych przez pokrzywdz…
- IV KR 187/84 1984-08-28Czy czynna napaść na funkcjonariusza publicznego, polegająca na zamachu ręką w celu uderzenia, wypełnia znamiona przestępstwa z art. 234 § 1 k.k., nawet jeśli uderzenie nie nastąpiło z powodu uchylenia się pokrzywdzonego…
- VII KZP 16/78 1978-06-16Czy czyn funkcjonariusza MO zakwalifikowany z art. 156 § 2 k.k. lub z art. 181 § 1 k.k. może być kwalifikowany w zbiegu z art. 246 § 1 k.k., albo tylko z tego ostatniego przepisu, jeżeli istotne elementy czynu, takie jak…
- WR 47/90 1990-02-27Czy czyn polegający na użyciu siły fizycznej wobec funkcjonariusza Policji w celu uniknięcia zatrzymania powinien być kwalifikowany z art. 235 k.k. w zbiegu z art. 234 § 1 k.k., czy jedynie z art. 235 k.k.?
Powołane przepisy
art. 234 § 1 KKart. 318 KKart. 59 § 1 KKart. 156 § 2 KKart. 182art. 156 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.