V KRN 115/68

WyrokIzba Karna1968-11-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może umorzyć postępowanie z oskarżenia prywatnego na podstawie art. 9 § 1 ustawy o sprawach z oskarżenia prywatnego bez przeprowadzenia postępowania sądowego, opierając się jedynie na twierdzeniach o sporach majątkowych między stronami i potencjalnym zadrażnieniu konfliktu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umorzenie postępowania na podstawie art. 9 § 1 ustawy o sprawach z oskarżenia prywatnego bez przeprowadzenia postępowania sądowego powinno być stosowane z ostrożnością i tylko wtedy, gdy sama treść oskarżenia wskazuje na błahość zarzutów lub charakter pieniaczy skargi. W niniejszej sprawie sądy pierwszej i drugiej instancji błędnie umorzyły postępowanie, opierając się na niezweryfikowanych twierdzeniach o sporach majątkowych i potencjalnym zadrażnieniu konfliktu, co nie stanowiło podstawy do uznania czynu za znikomowy społecznie niebezpieczny.
Stan faktyczny
Oskarżyciele prywatni wnieśli akt oskarżenia przeciwko Janowi i Annie P. o pobicie i znieważenie. Równolegle prowadzono dochodzenie prokuratorskie, które umorzono z braku cech przestępstwa ściganego z urzędu. Sąd pierwszej instancji postanowił nadać bieg sprawie z oskarżenia prywatnego, ale następnie umorzył postępowanie, uznając niebezpieczeństwo społeczne czynu za znikome ze względu na istniejące między stronami spory majątkowe. Sąd drugiej instancji utrzymał to postanowienie w mocy. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienia obu instancji i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla Warszawy-Pragi do merytorycznego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dziowgo (sprawozdawca).Sędziowie: K. Czajkowski, S. Dąbrowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Tuszyńska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana P. i Anny P., oskarżonych z art. 237 § 1 i 256 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od jednoosobowego postanowienia Sądu Powiatowego dla Warszawy-Pragi z dnia 12 grudnia 1967 r. i utrzymującego to postanowienie w mocy postanowienia tegoż Sądu w składzie trzech sędziów z dnia 6 stycznia 1968 r., na podstawie art. 394-396, 400 § 1, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k.uchylił oba zaskarżone postanowienia i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla Warszawy-Pragi do merytorycznego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePełnomocnik oskarżycieli prywatnych Zofii M. i Stanisławy D. wniósł dnia 22 czerwca 1966 r. akt oskarżenia przeciwko oskarżonym Janowi i Annie P. o to, że w dniu 31 stycznia 1966 r. w W., działając wspólnie, pobili Zofię M. i Stanisławę D., a ponadto oskarżona Anna P. obraziła godność osobistą Zofii M., tj. o przestępstwa z art. 256 i 237 § 1 k.k.O ten sam czyn prowadzone było równolegle dochodzenie w Prokuraturze Powiatowej dla Dzielnicy Warszawa-Praga Południe przeciwko oskarżonym Janowi i Annie P., które dnia 5 czerwca 1967 r. zostało umorzone z braku cech przestępstwa ściganego z urzędu.Dnia 26 października 1967 r. Sąd pierwszej instancji postanowił z urzędu "nadać bieg sprawie" z oskarżenia prywatnego, "zwrócić akta prokuraturze do uzupełnienia czynności przekraczających właściwość sądu", wytykając zarazem w uzasadnieniu tego niezrozumiałego postanowienia uchybienia postępowania przygotowawczego.Na skutek zażalenia prokuratora na to postanowienie Sąd I instancji, uznając złożone zażalenie za zasadne, sam się do niego przychylił i postanowił "sprawę skierować na termin". Sąd jednak terminu nie wyznaczył i dnia 12 grudnia 1967 r. wydał na posiedzeniu niejawnym obecnie zaskarżone postanowienie, mocą którego umorzył postępowanie z oskarżenia prywatnego przeciwko oskarżonym P. uznając, że niebezpieczeństwo społeczne ich czynu jest znikome.Na to postanowienie wniosła zażalenie tylko oskarżycielka prywatna Zofia M. Dnia 6 stycznia 1968 r. zażalenie to nie zostało przez Sąd Powiatowy dla Warszawy-Pragi w składzie trzech sędziów uwzględnione.Postanowienie to motywowane jest tym, że między stronami są spory majątkowe i że "w interesie stron (obiektywnym), leży, aby konflikt nie rozprzestrzeniał się na inne spory, w tym znaczeniu właściwe jest odesłanie do sądu cywilnego" oraz że biorąc to pod rozwagę, "nie można dopatrzyć się znacznego stopnia szkodliwości społecznej czynu".Od powyższych postanowień założył rewizję nadzwyczajną Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.Rewizja nadzwyczajna zarzuca obu postanowieniom obrazę przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 9 § 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1960 r. o sprawach z oskarżenia prywatnego (Dz. U. Nr 54, poz. 308), polegającą na niesłusznym umorzeniu postępowania przeciwko oskarżonym na podstawie tego przepisu, mimo że bez przeprowadzenia postępowania sądowego nie było podstaw do uznania, iż działanie oskarżonych przedstawiało znikome społeczne niebezpieczeństwo, i w konkluzji wnosi o uchylenie zaskarżonych postanowień i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do merytorycznego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Zgodnie z przyjętym orzecznictwem Sądu Najwyższego należy przy stosowaniu przepisu art. 9 § 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1960 r. (Dz. U. Nr 54, poz. 308) brać pod uwagę pobudki, sposób, czas oraz miejsce działania sprawców, ich osobowość, osobowość pokrzywdzonych, ich wzajemny stosunek do siebie, stopień pokrzywdzenia, a także charakter czynu i jego postać zjawiskową. Okoliczności te sąd powinien rozważyć w ich wzajemnym powiązaniu i na ich podstawie ustalić, czy w konkretnym wypadku czyn sprawcy jest znikomo niebezpieczny (uchwała SN z dnia 13 kwietnia 1961 r. VI KO 6/61, OSPiKA zesz. 7-8 z 1961 r.).Umorzenie postępowania na podstawie przepisu art. 9 § 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1960 r. o sprawach z oskarżenia prywatnego (Dz. U. Nr 54, poz. 308) bez przeprowadzenia postępowania zgodnie z art. 1 i następnymi tejże ustawy powinno być stosowane z odpowiednią ostrożnością i jedynie wówczas, gdy sama treść oskarżenia wskazuje, że zarzuty są błahe, a skarga ma charakter pieniaczy (wyrok SN z dnia 27 grudnia 1962 r. V K 655/62).W niniejszej sprawie Sąd I instancji uzasadnił umorzenie postępowania na zasadzie art. 9 § 1 cytowanej ustawy tym, że "z zebranego w sprawie materiału, nieporozumienia istniejące pomiędzy małżeństwem Janem i Anną P. a Zofią M. mają tło majątkowe. Zofia M. jest winna P. dużą sumę pieniędzy. W dniu 31 stycznia 1966 r. Jan i Anna P. udali się do mieszkania Zofii M. w celu zabrania pieniędzy. Podczas awantury Zofia M. oraz Stanisława D. doznały lekkich obrażeń ciała. Zajście miało miejsce około 2 lat temu wstecz. Zdaniem sądu doprowadzenie do rozprawy sądowej obecnie mogłoby zadrażnić jeszcze bardziej spory między stronami. Strony powinny szukać porozumienia w drodze wzajemnej mediacji ewentualnie przed sądem cywilnym. Mając powyższe na względzie, sąd postanowił jak na wstępie".Okoliczności powyższe - przed przeprowadzeniem postępowania sądowego - są gołosłowne, a ponadto nie stanowią przesłanek uzasadniających znikome społeczne niebezpieczeństwo czynu zarzuconego oskarżonym.Jak wynika ze sprawy (doniesienie Stanisławy D.), oskarżeni Jan i Anna P. weszli do mieszkania Zofii M. Anna P. groziła jej rozbiciem głowy butelką i rwała jej włosy, a oskarżony Jan P. bił Stanisławę D. Gdy weszła milicja, w mieszkaniu w kuchni leżała "kupa wyrwanych Zofii M. włosów", a ona sama siedziała na tapczanie pokrwawiona z podbitym okiem. Nie była to pierwsza bijatyka urządzona przez oskarżonych P.W tym stanie rzeczy czyn zarzucany oskarżonym jest czynem tego rodzaju oraz tej wagi, że bez istnienia szczególnych okoliczności nie można go uznać za czyn o znikomym społecznie niebezpieczeństwie, a skargi oskarżycielek prywatnych, które szukały drogi legalnego załatwienia sprawy, nie można potraktować jako pieniaczej.Oskarżycielek prywatnych nie obciąża wina za to, że sprawa ich toczy się od 2 lat. Sąd w tym czasie nie przesłuchał ani oskarżonych, ani oskarżycielek prywatnych, ani żadnych innych świadków. Akta sprawy przekazywane z sądu do prokuratora -i na odwrót - również nie z winy oskarżycielek. Zagadnienie rozliczeń pieniężnych, o jakie między powaśnionymi stronami chodzi, nie może determinować - tak jak to sądy pierwszej i drugiej instancji motywowały - jakiegoś trybu mediacyjnego w sądzie cywilnym w sprawie o pobicie i zniewagi. W każdym razie tego rodzaju motywacja nie może dotyczyć oskarżycielki prywatnej Stanisławy D., która z oskarżonymi P. nie przeprowadzała żadnych rozliczeń i żadnych spraw majątkowych wspólnie z nimi nie prowadziła.Zresztą oba Sądy nie dysponowały żadnym materiałem dowodowym, który pozwalałby na tego rodzaju motywację zaskarżonych postanowień.W tym stanie rzeczy orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 237 § 1art. 394art. 256art. 9 § 1art. 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.