V KRN 175/85
WyrokIzba Karna1985-04-12
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba chora na padaczkę, która zataiła ten fakt przy ubieganiu się o prawo jazdy i spowodowała wypadek drogowy, może być uznana za winną naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w stopniu uzasadniającym odpowiedzialność karną, pomimo wystąpienia ataku padaczki podczas jazdy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że osoba chora na padaczkę, która zataiła ten fakt przy ubieganiu się o prawo jazdy, a następnie spowodowała wypadek drogowy w wyniku ataku choroby podczas jazdy, naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Zatajenie choroby i świadomość możliwości wystąpienia napadu podczas jazdy, mimo zwiastunów, wypełnia znamiona przestępstwa z art. 145 § 1 i 2 k.k., nawet jeśli atak nastąpił w okresie zaburzeń świadomości. Sądy orzekające nie rozważyły należycie opinii biegłych psychiatrów, którzy dokonali podziału czynu ze względów psychiatrycznych, co doprowadziło do błędnej oceny prawnej.Stan faktyczny
Oskarżony W.J., cierpiący na padaczkę od dzieciństwa, zataił ten fakt przy badaniach lekarskich i uzyskał prawo jazdy. Podczas kierowania samochodem poczuł zbliżający się atak epileptyczny, ale nie zatrzymał pojazdu, licząc na jego uniknięcie. W wyniku ataku stracił panowanie nad samochodem, powodując wypadek, w którym zginęły dwie osoby, a kilka innych odniosło obrażenia. Sądy uniewinniły oskarżonego, uznając, że działał w stanie całkowicie zniesionej poczytalności. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów postępowania i błędną ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w S.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 kwietnia 1985 r. sprawy W.J., oskarżonego z art. 145 § 1 i § 2 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w S. z dnia 14 maja 1984 r. oraz Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia 14 sierpnia 1984 r. uchylił zaskarżone wyroki i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w S.Uzasadnienie faktyczneW.J. został oskarżony o to, że: "w dniu 10 kwietnia 1983 r. w S. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że będąc chorym na epilepsję kierował samochodem osobowym marki "Łada", a następnie czując zbliżający się atak epileptyczny nie zatrzymał samochodu, bezpodstawnie przypuszczając, że go uniknie, a wskutek ataku stracił panowanie nad kierownicą i przodem swojego samochodu uderzył w dojeżdżający do skrzyżowania ulic (...) samochód osobowy marki "Wartburg" kierowany przez J.D., który uderzył w znak drogowy stojący przed skrzyżowaniem i najechał na idącego chodnikiem Z.G., który poniósł śmierć na miejscu, a następnie samochód "Łada" wjechał na chodnik obok "Delikatesów" przy ul. (...) najeżdżając na przechodnia J.K., który doznał ogólnego potłuczenia ciała, a następnie po przejechaniu skrzyżowania ulic wjechał na chodnik w pobliżu sklepu WSS łamiąc barierki zabezpieczające i najeżdżając na przechodniów T.G. i A.K. powodując u nich obrażenia ciała, po czym wjechał na schody tegoż sklepu i najechał na siedzącego na nich S.C., który poniósł śmierć na miejscu", tj. o czyn z art. 145 § 1 i § 2 k.k.Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 14 maja 1984 r., utrzymanym w mocy przez Sąd Wojewódzki w S., oskarżony został uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia przestępstwa. Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego zarzuciła obrazę art. 3 § 1 i art. 357 k.p.k., polegającą na nienależytym rozważeniu całokształtu zebranych w sprawie dowodów, a w szczególności treści opinii biegłych psychiatrów, co doprowadziło do błędnego uznania, iż W.J. spowodował wypadek drogowy w stanie całkowicie zniesionej poczytalności, a w konsekwencji do niesłusznego uniewinnienia oskarżonego i wniosła o uchylenie obu zaskarżonych wyroków i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w S. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, po przeprowadzeniu rozprawy zważył, co następuje:Z prawidłowo poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń wynika bezspornie, że oskarżony od dzieciństwa cierpi na epilepsję "o czym wiedział zarówno on sam, jak i jego rodzina" i że uzyskał prawo jazdy zatajając ten fakt w trakcie badań lekarskich. Okoliczność ta znajduje przekonywające potwierdzenie w ujawnionych w sprawie dowodach, a m.in. w wyciągach z Księgi Orzeczeń Lekarskich z lat 1976-1980 Wydziału Spraw Społeczno-Administracyjnego Urzędu Miejskiego w S., informacji z Poradni Przeciwpadaczkowej w B. oraz Karty badania lekarskiego kierowcy.Tak wcześniejsza ustawa z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku na drogach publicznych (art. 18), jak i przepisy obowiązującej ustawy z dnia 1 lutego 1983 r. Prawo o ruchu drogowym (art. 68 ust. 1) jednoznacznie ustalają, iż kierowcą może być osoba, która m.in. jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym i może kierować pojazdami na drogach w sposób nie zagrażający bezpieczeństwu ruchu i nie narażający kogokolwiek na szkodę (rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 10 grudnia 1983 r. w sprawie badań stanu zdrowia osób ubiegających się o prawo jazdy i kierowców - Dz. U. z 1983 r. Nr 70, poz. 315 - § 1 ust. 2). Możliwość bezpiecznego kierowania pojazdem wykluczają choroby, które powodować mogą utratę świadomości podczas prowadzenia pojazdu. Do takich chorób należy między innymi padaczka.Jak wynika z zebranych w sprawie dowodów oskarżony w pełni zdawał sobie sprawę z tego, że z powodu swej choroby nie może otrzymać prawa jazdy, a tym samym nie może kierować pojazdami mechanicznymi. Zlekceważył jednak obowiązujące w tym zakresie przepisy, zataił przy wypełnianiu "karty badań lekarskich kierowcy" swą chorobę, na skutek czego wyłudził prawo jazdy kategorii AB, z którego bezprawnie korzystał i w konsekwencji tego spowodował wypadek w komunikacji lądowej będący przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie.W tych okolicznościach należy uznać, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym gdyż powinien i mógł przewidzieć, że jako chory na padaczkę nie może kierować pojazdami mechanicznymi, ponieważ istnieje u niego realna możliwość utraty w czasie jazdy świadomości i spowodowania nie dających się przewidzieć w skutkach następstw w ruchu drogowym.Przypuszczenie ze strony oskarżonego, że atak padaczki nie nastąpi lub że będzie on w stanie na podstawie zwiastunów przewidzieć jego nadchodzenie i wykonać stosowny manewr zapobiegający powstaniu ujemnych skutków dla życia lub mienia innych osób, okazało się zupełnie bezpodstawne, z czego oskarżony powinien i mógł zdawać sobie sprawę.Pogląd ten znajduje również.uzasadnienie w opinii biegłych lekarzy-psychiatrów. Biegli dzieląc czyn oskarżonego - ze względów psychiatrycznych - na dwie części stwierdzili, iż naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym miał on całkowicie zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynu przestępnego i kierowania swoim postępowaniem i że jedynie niezatrzymanie przez niego samochodu w czasie, gdy odczuł zbliżający się atak padaczki "aura" - nastąpiło już w okresie zaburzeń świadomości wykluczających całkowicie poczytalność.Jak wynika z motywów zaskarżonego wyroku sądy orzekające nie rozważyły należycie przytoczonej wyżej opinii biegłych lekarzy psychiatrów i w związku z tym nie dostrzegły dokonanego przez biegłych "podziału" czynu oskarżonego (wyłącznie i "ze względów psychiatrycznych"), ponadto dokonały błędnej oceny prawnej czynu oskarżonego.Przyjmując świadomość (umyślność) naruszenia przez oskarżonego obowiązujących zasad ruchu drogowego i rzekomo niezawiniony przez niego wypadek (skutek) - sądy orzekające stanęły na błędnym stanowisku, iż czyn oskarżonego nie wypełnia dyspozycji art. 145 k.k.Uwzględniając powyższe należy uznać, że skoro oskarżony kierował pojazdem z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a w szczególności ze stałą świadomością możliwości wystąpienia napadu padaczki, w następstwie czego doszło do tragicznego wypadku, to tym samym czynem swoim wypełnił znamiona przestępstwa określonego w art. 145 § 1 i 2 k.k.
Powiązane orzeczenia
- IV KKN 64/97 2001-06-12Czy kierowca ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jeśli bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie pieszego, a kierowca nie miał możliwości uniknięcia potrącenia?
- IV KK 661/19 2020-10-20Czy kierowca prowadzący pojazd pod wpływem środka odurzającego, który spowodował wypadek śmiertelny, może zostać uniewinniony od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. z uwagi na t…
- V KK 513/17 2018-02-20Czy naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez jednego z uczestników zdarzenia, które doprowadziło do śmierci pokrzywdzonego, może być przypisane sprawcy, nawet jeśli pojazd pokrzywdzonego nie był wyposażony…
- III CR 213/63 1962-04-30Czy w sprawie o odszkodowanie za wypadek przy pracy, pracodawca może powoływać się na brak winy kierowcy z powodu jego niepoczytalności w chwili zdarzenia, jeśli materiał dowodowy wskazuje na jego wyczerpanie fizyczne i…
- V KK 85/23 2023-05-10Czy naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, skutkujące śmiercią dwóch osób i ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu trzeciej, może być przypisane kierowcy, który umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym…
Powołane przepisy
art. 145 § 1art. 3 § 1art. 357 KPKart. 18art. 68 ust. 1art. 145 KK§ 1§ 2§ 1 ust. 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.