V KRN 21/72
WyrokIzba Karna1972-03-07
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo rozpoznał sprawę w postępowaniu rewizyjnym, uwzględniając stan faktyczny i prawny, w szczególności w kontekście kwalifikacji prawnej czynu i wymiaru kary?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że kontrola prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu I instancji nie została dokonana w sposób dostatecznie wnikliwy. Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił wątpliwości dotyczących prawidłowości postępowania, ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnej czynu, a także nie podjął próby sprawdzenia istotnych dowodów. W szczególności, Sąd Najwyższy wskazał na nieprawidłowości związane z kwalifikacją czynu z art. 156 § 2 k.k. zamiast z art. 156 § 1 k.k. oraz na potrzebę ponownego rozważenia kwestii postępowania w trybie prywatnoskargowym.Stan faktyczny
Sąd Powiatowy skazał Mariana S. za czyn z art. 156 § 2 w związku z art. 59 § 1 k.k., przyjmując, że spowodowane obrażenia naruszyły funkcje organizmu na okres poniżej 7 dni. Sąd Wojewódzki utrzymał ten wyrok w mocy, kwalifikując czyn z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę prawa materialnego przez błędną kwalifikację czynu i rażąco łagodną karę.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu rewizyjnym.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia I. Kazimierczak. Sędziowie: T. Krokosz (sprawozdawca), J. Polony.Prokuratorzy Prokuratury Generalnej: J. Rother i H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 marca 1972 r. sprawy Mariana S., oskarżonego z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Ministra Sprawiedliwości na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Powiatowego w Garwolinie z dnia 9 lipca 1971 r. i od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 8 listopada 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie i sprawę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu rewizyjnym.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Garwolinie po rozpoznaniu sprawy Mariana S., oskarżonego o to, że 8 kwietnia 1971 r. w P., będąc w stanie nietrzeźwości, bił rękami po całym ciele i kopał Janusza D., powodując u niego liczne obrażenia ciała naruszające prawidłowe funkcjonowanie jego organizmu na okres powyżej 7 dni, przy czym ten czyn miał charakter chuligański, tj. o czyn przestępny z art. 156 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k. - wyrokiem z dnia 9 lipca 1971 r. uznał tegoż Mariana S. za winnego dokonania zarzucanego mu czynu, z tym zastrzeżeniem, że przyjął, iż działanie jego spowodowało obrażenia ciała naruszające prawidłowe funkcjonowanie organizmu na okres poniżej 7 dni, i za to z mocy art. 156 § 2 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k. wymierzył mu karę 7 miesięcy pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet na zasadzie art. 368 k.p.k. okres tymczasowego aresztowania.Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy w związku z rewizją oskarżonego, wyrokiem z dnia 8 listopada 1971 r. zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, przyjmując, że przypisany oskarżonemu czyn stanowi przestępstwo określone w art. 156 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k.Obydwa wymienione wyżej wyroki zaskarżył Minister Sprawiedliwości na niekorzyść oskarżonego rewizją nadzwyczajną, w której zarzucając wyrokowi Sądu Powiatowego obrazę prawa materialnego przez błędne zakwalifikowanie przypisanego oskarżonemu Marianowi S. czynu z art. 156 § 2 w związku z art. 59 § 1 k.k. zamiast z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k, a obu wyrokom rażąco łagodną niewspółmierność kary pozbawienia wolności, wnosił o zmianę zaskarżonych wyroków Sądu Powiatowego w części dotyczącej kwalifikacji prawnej czynu, a obu wyroków w zakresie kary i o wymierzenie oskarżonemu Marianowi S. za przypisany mu czyn z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k. znacznie surowszej kary pozbawienia wolności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Uzasadnienie rewizji nadzwyczajnej sprowadza się w dosłownym brzmieniu do następujących wywodów:"Sąd Powiatowy błędnie zakwalifikował przypisany oskarżonemu Marianowi S. czyn z art. 156 § 2 w związku z art. 59 § 1 k.k., skoro przyjął słusznie w uzasadnieniu swego wyroku na podstawie opinii powołanego biegłego lekarza Zdzisława K., że oskarżony Marian S. działaniem swoim naruszył czynności organizmu pokrzywdzonego Janusza D. na okres powyżej 7 dni.Ta błędna kwalifikacja prawna czynu rzutowała na niski wymiar kary.Sąd Wojewódzki jako rewizyjny poprawił jedynie kwalifikację prawną czynu na prawidłową z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k., natomiast nie mógł dokonać zmiany wyroku Sądu Powiatowego w zakresie kary z braku rewizji prokuratora, albowiem rewizję założył jedynie oskarżony Marian S.Konieczność wymierzenia oskarżonemu Marianowi S. surowszej kary, i to znacznie przekraczającej ustawowe minimum, które przy prawidłowej kwalifikacji prawnej czynu z art. 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 k.k. wynosi 9 miesięcy pozbawienia wolności, uzasadniona jest chuligańskim charakterem czynu oraz stanem nietrzeźwości oskarżonego Mariana S. w chwili czynu, a także brutalnym sposobem działania, przejawiającym się w kopaniu leżącego na ziemi pokrzywdzonego, jak również dotychczasowym nagannym trybem jego życia w postaci poprzedniej karalności sądowej i administracyjnej, jak to wynika z danych znajdujących się w aktach sprawy".W nawiązaniu do przedstawionych wywodów i przy ich zestawieniu z całokształtem materiału sprawy trzeba stwierdzić, że zawarte w petitum rewizji nadzwyczajnej zarzuty, a w konsekwencji także wnioski - są przedwczesne. Samo jednak wniesienie rewizji nadzwyczajnej w myśl przepisów art. 382 i 389 k.p.k. w związku z art. 462 k.p.k. pozwala Sądowi Najwyższemu, a nawet nakazuje poddać ocenie zaskarżone orzeczenia w szerszym zakresie, niż tego żąda rewizja, jeżeli zachodzi taka potrzeba, co w tej sprawie - jak to niżej zostanie wykazane - ma istotne miejsce.Wypadnie przy tym zaraz na wstępie tej części rozważań podkreślić, że naczelnym zadaniem instancji rewizyjnej jest kontrola prawidłowości postępowania i wnioskowania sądu, którego orzeczenie poddane jest kontroli instancyjnej (także w postępowaniu z rewizji nadzwyczajnej - art. 462 k.p.k.). Stąd też "oczywistej niesprawiedliwości" w rozumieniu powołanego wyżej przepisu art. 389 k.p.k. nie można wiązać z pojęciem jedynie formalnym, ale z konkretną, najbardziej istotną treścią orzeczenia, między innymi na gruncie dociekań prawdy materialnej. W konsekwencji zaś tego stanowiska każdą podstawę rewizyjną (art. 387 k.p.k.) sąd może uwzględnić z urzędu, jeżeli była ona przyczyną oczywiście niesprawiedliwego orzeczenia.Przechodząc obecnie na grunt tej sprawy w ujęciu przede wszystkim wyroku Sądu Wojewódzkiego jako rewizyjnego, trzeba stwierdzić, co następuje.Kontrola prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu I instancji nie została przez Sąd Wojewódzki jako rewizyjny dokonana w sposób dostatecznie wnikliwy, jak tego wymagał aktualny stan sprawy. Sąd Wojewódzki mimo istniejącej potrzeby nie podjął nawet próby wyjaśnienia szeregu wątpliwości zarówno w zakresie prawidłowości postępowania, jak i w zakresie ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu.1. Jeśli chodzi o kwestię prawidłowości postępowania Sądu I instancji, to nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego, że kwalifikacja czynu oskarżonego z § 2 art. 156 k.k. ma tylko "miejsce w początkowym fragmencie zaskarżonego wyroku" (vide uzasadnienie wyroku Sądu Wojewódzkiego).Z protokołu rozprawy głównej widać, iż po głosie prokuratora, który wnosił o skazanie oskarżonego zgodnie z aktem oskarżenia (za czyn z art. 156 § 1 k.k.), Sąd Powiatowy wznowił zamknięty przewód sądowy i uprzedził strony, że czyn oskarżonego może być zakwalifikowany z art. 156 § 2 k.k. w związku z art. 59 k.k., czyli - mówiąc ściślej - że oskarżony może być skazany za czyn ścigany z oskarżenia prywatnego stosownie do § 4 art. 156 k.k. Następnie Sąd Powiatowy mimo braku oświadczenia prokuratora, czy "przyłącza się do postępowania" (art. 50 § 1 k.p.k.), wydał wyrok skazujący oskarżonego z mocy art. 156 § 2 w związku z art. 59 § 1 k.k., jak to wyraźnie wynika z prawidłowo odczytanego kontekstu określającego przypisany czyn ("... z tym, że przyjmuje, iż działanie..."), błędnie przy tym powołując podstawę prawną zaliczenia aresztu tymczasowego art. 368 k.p.k. zamiast art. 83 § 1 k.k. Wypada zauważyć, że nic tutaj nie może zmienić treść odpisu wyroku, w którym błędnie zamiast słów "poniżej 7 dni", wskazujących na pewne próby poprawienia w oryginale wyroku, wpisano "powyżej 7 dni".W związku z dotychczasowymi wywodami trzeba jeszcze podkreślić, że chuligański charakter czynu nie powoduje sam przez się przekształcenia trybu prywatnoskargowego w tryb publicznoskargowy (poza postępowaniem przyśpieszonym w warunkach określonych w art. 447 § 1 k.p.k., czego tu nie ma) oraz że w konkretnym wypadku może być otwartą kwestia przedawnienia karalności (art. 105 § 2 k.k. - por. OSNKW z 1971 r., nr 11, poz. 170).2. Podzielenie przez Sąd Wojewódzki ustaleń faktycznych Sądu I instancji nasuwa pewne zastrzeżenia, szczególnie wobec odmowy sprawdzenia dowodów powołanych w rewizji oskarżonego, wiążących się zresztą (osoba świadka Jana M.) z wnioskiem dowodowym złożonym w dochodzeniu.Stwierdzenie Sądu Wojewódzkiego w uzasadnieniu wyroku: "(...) Trzeba nadto dodać, że niepociągnięcie do odpowiedzialności Wojciecha W. nie ma dla sytuacji faktycznej i prawnej Mariana S. większego znaczenia, albowiem uderzenie zadane przez tego świadka nie mogło pociągnąć za sobą skutków opisanych w zaświadczeniu lekarskim (co wyraźnie ocenił biegły), a przy tym agresja oskarżonego miała miejsce wówczas, gdy świadek Wojciech W. oddalił się od pokrzywdzonego" - jest w obecnym stanie sprawy jeśli chodzi o samo działanie oskarżonego, bez należytego pokrycia, a to ze względu na niesprawdzenie szeregu istotnych okoliczności.I tak z prywatnego zaświadczenia lekarskiego lek. med. Antoniego S., internisty, wynika, że szereg stwierdzonych u pokrzywdzonego Janusza D. obrażeń ciała razem wziętych (bo nie wymienia się które) "stanowi uszkodzenie funkcji organizmu na okres do czternastu dni". To zbyt lakoniczne "zaświadczenie" poddano w toku dochodzenia sprawdzeniu przez biegłego dra med. Zdzisława K., specjalisty chirurga.Godzi się już w tym miejscu zauważyć, że organy ścigania niesłusznie poprzestały na udostępnieniu biegłemu akt (a właściwie wspomnianego wyżej zaświadczenia) bez jednoczesnego poddania pokrzywdzonego oględzinom ciała, co w warunkach tej sprawy (o czym niżej) mogło mieć decydujące znaczenie. Oczywiście uchybienie powyższe spowodowało nieodwracalne już obecnie skutki wobec znacznego upływu czasu.Biegły dr Zdzisław K. również w całkiem lakonicznej opinii, "po zapoznaniu się z aktami dochodzenia", ustosunkował się właściwie tylko do treści zaświadczenia lekarza Antoniego S. i stwierdził, że z opisanych tam obrażeń jedynie "rana tłuczona wargi górnej po stronie lewej z przerwaniem ciągłości błony śluzowej i tkanki podśluzowej oraz mięśnia wargi (w dnie rany widoczne ropienie, wielkość rany około 2,5 cm) naruszyły czynność narządów ciała na czas powyżej 7 dni". Zdaniem tego biegłego doznane przez pokrzywdzonego i opisane w zaświadczeniu lekarza Antoniego S. obrażenia "mogły powstać raczej w wyniku urazów zadanych pięścią lub nogą, a nie wskutek ewentualnego samoistnego upadku na bruk". Powstanie wymienionych wyżej obrażeń w wyniku ewentualnego upadku twarzą na bruk wydaje się bardzo wątpliwe (mechanizm obronny rąk odruchowo chroniących twarz przed urazem w wyniku wypadku) i nie wchodzące w danym przypadku w rachubę.W związku z tą opinią trzeba od razu zauważyć, że twierdzenie biegłego, iż upadek pokrzywdzonego twarzą na bruk "nie wchodzi w danym wypadku w rachubę", jest wyraźnie sprzeczne z zeznaniami świadka Jadwigi M., która między innymi podała, że pokrzywdzony dwukrotnie przewrócił się (bądź upadł) na bruk: pierwszy raz po uderzeniu Wojciecha W. a drugi raz po uderzeniu oskarżonego (vide karta 56), nie ujawniona przez oba orzekające Sądy. Godzi się nadto zauważyć, że biegły Zdzisław K. wspominając o mechanizmie obronnym rąk przed skutkami upadku na bruk, zapoznał, iż pokrzywdzony w czasie zajścia znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego (był on "najbardziej pijany" - zeznanie świadka Piotra O.).Biegły Zdzisław K. podtrzymał wprawdzie na rozprawie głównej "w całej rozciągłości" swoją pisemną opinię, ale w istocie jego oświadczenia nie są zgodne z ową "opinią". Twierdził on bowiem na rozprawie, że "pęknięcie wargi powstało od uderzenia pięścią (...), bo kopnięcie nogą dałoby inne obrażenia, poważniejsze obrażenia niż tego rodzaju, które powstały oraz że "co do zęba trudno się wypowiedzieć, bo ten ząb mógł być chory (...)". Wreszcie biegły, wbrew przytoczonym wyżej zeznaniom Jadwigi M., podał: "Pokrzywdzony nie mógł upaść na twarz, taki przypadek ja odrzucam".Widocznych w orzeczeniu biegłego Zdzisława K. niekonsekwencji i luk nie wyjaśnił ani Sąd Powiatowy, ani Sąd Wojewódzki. Jeżeli zatem przyjąć, że obrażenia, które naruszyły czynności narządu ciała na czas powyżej 7 dni, były wynikiem uderzenia pięścią w twarz (a nie kopnięcia nogą, jak to się przypisuje oskarżonemu), to nie można zapoznawać - co zresztą wyraźnie wynika z okoliczności sprawy - że pokrzywdzonego uderzyli w twarz kolejno Andrzej R. (do czego przyznał się on na rozprawie), Aleksander W. i oskarżony Marian S., przy czym po uderzeniach tych dwu ostatnio wymienionych pokrzywdzony upadł na bruk. Nie miałoby to wprawdzie znaczenia, gdyby owe uderzenia miały miejsce jednocześnie, bądź w jednym czasie, ale tak nie było. Trudno zatem przyjąć po stronie oskarżonego (w płaszczyźnie podmiotowej) istnienie współsprawstwa, powodującego odpowiedzialność niezależnie od innych osób, skoro nie wyłączono dotychczas, by to istotne obrażenie (naruszające funkcję narządu ciała na czas powyżej 7 dni) nie mogło powstać przed działaniem oskarżonego.Tak więc w przedstawionym stanie rzeczy nie można podzielić stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że "sytuacja dowodowa istniejąca w sprawie jest całkowicie wystarczająca do ustalenia zakresu odpowiedzialności Mariana S.". Wykazano bowiem wyżej, że zebrany dotychczas materiał dowodowy nie stanowi jeszcze dostatecznego substratu dla poczynienia pewnych ustaleń co do oskarżonego, jak również - w konsekwencji - do przyjęcia właściwej kwalifikacji prawnej jego czynu.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd powinien rozważyć, czy nie zachodzi uzasadniona potrzeba sprawdzenia dowodów (ze świadków) zgłoszonych w rewizji oskarżonego i ewentualnie we wcześniejszym wniosku, gdy przy dokładnym odczytywaniu poszczególnych zeznań Henryki M. i Jadwigi M. w zestawieniu z zeznaniami świadka Piotra O. trudno się uwolnić od wrażenia, czy przypadkiem dotychczasowe chuligańskie wyczyny oskarżonego (jak to określał świadek Piotr O.) nie wskazywały z góry właśnie na niego jako na głównego sprawcę pobicia pokrzywdzonego Jerzego D.Przede wszystkim jednak Sąd Wojewódzki będzie musiał rozważyć poruszoną na wstępie kwestię łączącą się z ewentualnym naruszeniem przepisów postępowania w związku ze skazaniem oskarżonego za czyn ścigany w trybie prywatnoskargowym - przy braku uwidocznionej (miałoby to wynikać jakoby z akt) w sposób wyraźny postawy oskarżyciela publicznego po uprzedzeniu przez Sąd o możliwości skazania oskarżonego z mocy art. 156 § 2 k.k.Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak wyżej.
Powiązane orzeczenia
- V KRN 561/68 1968-10-24Czy Sąd Wojewódzki, rozpoznając sprawę w postępowaniu rewizyjnym, naruszył przepisy prawa procesowego poprzez niezawiadomienie organu finansowego o terminie rozprawy i nierozważenie wszystkich istotnych dowodów, co mogło…
- III K 58/59 1959-05-05Czy obraza przepisów postępowania karnego, takich jak art. 226 k.p.k. (poprawki do protokołu), art. 306 k.p.k. (oględziny miejsca przestępstwa), art. 371 k.p.k. (ograniczenie prawa do obrony po wydaniu wyroku), art. 339…
- I KS 16/24 2024-12-17Czy Sąd Okręgowy prawidłowo uchylił wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej oskarżonych i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, stosując regułę ne peius w sytuacji, gdy nie było podstaw do wydania wyroku skazujące…
- IV KZ 127/70 1970-12-07Czy sąd wojewódzki rozpoznający sprawę w pierwszej instancji jest związany poglądem prawnym wyrażonym w wyroku rewizyjnym innego składu tego samego sądu wojewódzkiego co do właściwości rzeczowej sądu?
- II KO 34/55 1955-10-27Czy sąd rewizyjny ma podstawę prawną do uchylenia wyroku z urzędu i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, jeśli sąd I instancji naruszył przepis art. 310 § 2 k.p.k. (uchybienie zasadzie bezpośredniości i koncentra…
Powołane przepisy
art. 156 § 1art. 59 § 1 KKart. 156 § 1 KKart. 156 § 2 KKart. 368 KPKart. 156 § 2art. 59 § 1 k.kart. 382art. 462 KPKart. 389 KPKart. 387 KPKart. 156 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.