V KRN 556/66
WyrokIzba Karna1966-11-10
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie zasady bezpośredniości poprzez odczytanie zeznań świadków zamiast ponownego przesłuchania, gdy rozprawa została odroczona na okres dłuższy niż 21 dni, stanowi podstawę do uchylenia wyroku, jeśli miało istotny wpływ na jego treść?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odczytanie zeznań świadków złożonych na poprzedniej rozprawie, zamiast ponownego ich przesłuchania po odroczeniu rozprawy na okres dłuższy niż 21 dni, stanowi naruszenie zasady bezpośredniości procesu. Uchybienie to, polegające na nierozważeniu całokształtu materiału dowodowego, miało istotny wpływ na treść wyroku, prowadząc do przedwczesnego uniewinnienia oskarżonego.Stan faktyczny
Oskarżony Bazyli P. został oskarżony o spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym. Sąd Powiatowy w Chorzowie uniewinnił go od zarzucanego czynu. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając m.in. naruszenie zasady bezpośredniości poprzez odczytanie zeznań świadków zamiast ponownego ich przesłuchania po długiej przerwie w rozprawie. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Chorzowie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy iw sprawie Bazy lego P. oskarżonego z art. 215 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Powiatowego w Chorzowie z dnia 28 października 1965 r. na podstawie art. 394-396, 400 § 1, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Chorzowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneAkt oskarżenia zarzucał Bazylemu P. przestępstwo z art. 215 § 2 k.k. polegające na tym, że dnia 8 sierpnia 1965 r. w C. nieumyślnie spowodował katastrofę w komunikacji drogowej przez to, że skręcając prowadzonym przez siebie samochodem osobowym marki "Wołga" z ulicy głównej na ulicę boczną w lewą stronę, nie dał pierwszeństwa przejazdu, jadącemu ulicą główną z przeciwnego kierunku motocyklowi marki "Jawa" prowadzonemu przez Stanisława K. w wyniku czego nastąpiło zderzenie się obu pojazdów, a Stanisław K. doznał obrażeń ciała.Sąd Powiatowy w Chorzowie wyrokiem z dnia 28 października 1965 r. uniewinnił oskarżonego z zarzucanego mu czynu. Wyrok ten uprawomocnił się w dniu 28 stycznia 1966 r.Od tego wyroku założył rewizję nadzwyczajną - na niekorzyść Bazylego P. Prokurator Generalny PRL.Rewizja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi obrazę art. 8, 308 § 2, 320 i 339 § 1 k.p.k. polegającą na:1. nieprzeprowadzeniu rozprawy od początku, mimo, że zarządzona przez sąd przerwa trwała dłużej niż 21 dni,2. nierozważenie wszystkich okoliczności mających znaczenie dla kwestii winy oskarżonego.Podnosząc te zarzuty rewizja w konkluzji wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu w Chorzowie do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Jak wynika z protokółu z dnia 28 września 1965 r., po przeprowadzeniu w tym dniu rozprawy sądowej, podczas której złożył wyjaśnienia oskarżony Bazyli P. i przesłuchani zostali świadkowie Stanisław K., Józef A. i Władysław Z. - zarządzona została przerwa.Następna rozprawa odbyła się dopiero w dniu 28 października 1965 r., a więc w terminie przekraczającym okres, o jakim mowa w § 2 art. 308 k.p.k.Ponieważ art. 308 § 2 k.p.k. jest przepisem bezwzględnie obowiązującym, przeto sąd, jak to należy wnioskować z protokółu z dnia 28 października 1965 r., prowadził rozprawę od początku.W tym stanie rzeczy skoro przerwa rozprawy przerodziła się w odroczenie, obowiązkiem Sądu było ponowienie również dowodów przeprowadzonych na poprzedniej rozprawie. Wbrew jednak powyższemu obowiązkowi - Sąd Powiatowy na rozprawie w dniu 28 października 1965 r. ograniczył się jedynie do przesłuchania biegłego, a następnie bez wysłuchania głosu stron postanowił "odczytać zeznania świadków złożone na poprzedniej rozprawie", tj. w dniu 28 września 1965 r. W ten sposób dopuścił się Sąd naruszenia zasady bezpośredniości.Całkowite lub częściowe odczytanie w toku rozprawy w nowym terminie, protokółu rozprawy poprzedniej, gdy nie uzasadniają tego przewidziane w art. 299 k.p.k. przyczyny, stanowi obrazę zasady bezpośredniości procesu i może stanowić podstawę do uchylenia wyroku, jeżeli utrzymanie go w mocy byłoby oczywiście niesprawiedliwe.Na tle analizy konkretnych okoliczności niniejszej sprawy należy dojść do wniosku, że uchybienie jakiego dopuścił się Sąd nie przeprowadzając rozprawy od początku i w całości wywarło istotny wpływ na treść wyroku. W wyniku bowiem nierozważenia całokształtu materiału dowodowego zebranego w toku przewodu sądowego, do czego niewątpliwie przyczyniło się zrezygnowanie przez Sąd z przesłuchania świadków na rozprawie w dniu 28 października 1965 r., nastąpiło przedwczesne uniewinnienie oskarżonego z zarzucanego mu czynu.Jak wynika z uzasadnienia wyroku, uniewinniając oskarżonego Bazylego P. z zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 215 § 2 k.k., sąd dał wiarę jego wyjaśnieniom, że "nim przystąpił do wykonywania manewru w lewo nie zauważył, aby z przeciwnego kierunku nadjeżdżał jakikolwiek pojazd. Natomiast, gdy już znalazł się pośrodku jezdni, to jest w momencie wykonywania manewru, został momentalnie oślepiony promieniami słońca i w takich okolicznościach nie mógł zauważyć, że w tym czasie nadjeżdżał motocyklista. Stanowisko to ma wprawdzie oparcie w opinii powołanego przez sąd biegłego M. należy jednak zaznaczyć, że opinia ta wydana została także w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego przy całkowitym pominięciu innych możliwości spowodowania wypadku wynikających z obiektywnego materiału dowodowego.Przyjmując za podstawę wyroku uniewinniającego obronę oskarżonego, że nie zauważył motocyklistę z powodu oślepienia promieniami słonecznymi, sąd nie wziął pod uwagę dowodów przemawiających przeciwko wiarygodności takiego tłumaczenia się. Dotyczy to przede wszystkim zeznań świadka Józefa A., które są najbardziej miarodajne, gdyż znajdował się on najbliżej miejsca zderzenia. Świadek ten kategorycznie stwierdził, że "promieni słonecznych w tym czasie nie było". Pominięcie tej istotnej dla kwestii winy oskarżonego okoliczności było uchybieniem o zasadniczym znaczeniu, tym bardziej, że pozostali świadkowie nie potwierdzili wersji o możliwości oślepienia oskarżonego promieniami słonecznymi, biegły zaś nie uwzględnił w swojej opinii omawianego fragmentu zeznań świadka Józefa A. i przyjął, że miejsce wypadku było silnie nasłonecznione, wnioskując to jedynie na podstawie nieujawnionych w toku przewodu sądowego zdjęć, które wykonane zostały wprawdzie w dniu wypadku, ale w jakiś czas później.Przy ocenie wiarygodności tłumaczenia się oskarżonego, co do przyczyn wypadku, Sąd nie rozważył należycie jego własnych wyjaśnień. Oskarżony stwierdził, bowiem, że "miał założone okulary". Na tej podstawie można przyjąć, że oskarżony nosił okulary przeciwsłoneczne. Nie wyjaśniona zatem w należyty sposób powyższy okoliczność, również przemawia przeciwko przyjęciu, że niezauważenie motocyklisty spowodowane zostało oślepieniem promieniami słonecznymi.Sąd dopuścił się również obrazy art. 8, 320 i 339 § 1 k.p.k. przez nie wzięcie pod uwagę, okoliczności, z których wynika, że oskarżony dokonał manewru skręcenia w lewo w sposób nieprawidłowy, wbrew przepisom o bezpieczeństwie ruchu na drogach publicznych.Zgodnie z treścią przepisu § 27 pkt 4 rozporządzenia Ministra Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. (Dz. U. z 1962 r. Nr 61, poz. 295) - kierujący pojazdem przy skręceniu w lewo powinni rozpocząć skręcenie z pasa najbliższego środka jezdni i zakończyć na pasie ruchu najbliższym środka jezdni na prawej połowie drogi. Obiektywne jednak dowody w tej mierze, jakimi są szkic miejsca wypadku i zdjęcia stwierdzają, że samochód oskarżonego po dokonaniu skrętu w stronę Placu Hutników znajdował się po lewej stronie drogi, co świadczy o tym, że oskarżony dokonał niedozwolonego manewru przez tzw. ścięcie zakrętu. Fakt dokonania przez oskarżonego takiego "ścięcia" wynika także z zeznań świadka Stanisława K.Oskarżony ścinał zakręt oraz z zeznań świadka Józefa A., który stwierdził, że oskarżony "prawie pod kątem skręcił na Plac Hutników".Pominięcie wymienionych dowodów, miało zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia kwestii winy oskarżonego, gdyż w świetle całokształtu okoliczności sprawy należy dojść do wniosku, że nieprawidłowe dokonanie przez oskarżonego manewru skręcania w lewo pozostawało w bezpośrednim związku przyczynowym z wypadkiem. Z uwagi bowiem na bezspornie ustalony fakt dużo wolniejszej jazdy samochodu w porównaniu z jazdą motocykla (samochód jechał z szybkością 30 km/godz., a motocykl z szybkością 45-50 km/godz.), w razie prawidłowej zmiany kierunku jazdy przy ruchu samochodu poruszającego się wolniej wydłużyłby się tor jego jazdy, co pozwoliłoby na bezpieczny przejazd motocykla, przy czym oskarżony mógłby wcześniej zauważyć motocykl i odpowiednio zareagować, aby uniknąć zderzenia. Zauważyć należy, że ul. Dzierżyńskiego, którą jechał oskarżony, miała szeroką 12 m jezdnię, poszerzoną jeszcze na skrzyżowaniu (opinia biegłego i szkic miejsca wypadku), a w tych warunkach istniały wszelkie możliwości dokonania w sposób prawidłowy zmiany kierunku jazdy samochodu - zgodnie z przepisami o bezpieczeństwie ruchu na drogach publicznych. Nie bez znaczenia jest okoliczność, że oskarżony był kierowcą o długoletnim doświadczeniu (prowadził samochód ponad 40 lat), przy czym zamieszkując w C. znał teren, na którym miał miejsce wypadek. Dokonanie więc w tym stanie rzeczy przez oskarżonego ścięcia zakrętu przemawia za tym, że zauważył on nadjeżdżającego motocyklistę i chciał na nim wymusić pierwszeństwo przejazdu, wersja natomiast o oślepieniu promieniami słonecznymi stworzona została dla obrony niezgodnie z rzeczywistym przebiegiem wypadku.Omówione wyżej okoliczności, z których wynika, że oskarżony dokonując manewru skręcenia w lewo ściął zakręt, zostały także całkowicie pominięte przez biegłego, co świadczy o tym, że wydana przez niego opinia była jednostronna i zawierała niejasności. Winno to było skłonić Sąd - przy należytym rozważaniu całokształtu materiału dowodowego - do zażądania uzupełnienia opinii, a w razie nienależytego wyjaśnienia przez biegłego istotnych dla kwestii winy oskarżonego zagadnień należało zasięgnąć opinii innego biegłego w tym zakresie (art. 124 k.p.k.).W tych warunkach dojść należy do wniosku, że zaskarżony wyrok w wyniku omówionych uchybień oparty został na fragmentarycznym i nienależycie rozważonym materiale dowodowym, co doprowadziło do niesłusznego a w każdym bądź razie przedwczesnego uniewinnienia oskarżonego.Z tych względów należało orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- V KR 84/77 1977-07-27Czy naruszenie zasady bezpośredniości postępowania sądowego, wynikające z nadmiernie długich przerw między posiedzeniami sądu, może stanowić podstawę do uchylenia wyroku?
- V KR 215/76 1977-01-07Czy naruszenie zasady ciągłości i szybkości postępowania karnego, poprzez nadmierne i nieuzasadnione przerwy w rozprawie głównej, a także nierzetelne rozważenie materiału dowodowego, stanowi podstawę do uchylenia wyroku…
- II K 1019/57 1958-01-13Czy ujawnienie zeznań świadka bez ich odczytania, na podstawie oświadczenia świadka o powołaniu się na poprzednie zeznania lub ich podtrzymaniu, przy zgodzie stron, jest zgodne z zasadą bezpośredniości i przepisami Kodek…
- IV KK 122/23 2023-09-20Czy naruszenie zasady bezpośredniości postępowania karnego poprzez ujawnienie zeznań świadków bez ich bezpośredniego przesłuchania, gdy oskarżony nie przyznaje się do winy, stanowi rażące naruszenie prawa materialnego lu…
- II KR 79/87 1987-04-29Czy naruszenie zasady ciągłości rozprawy głównej poprzez wielokrotne przerwy, odroczenia i zawieszenie postępowania, a także wady protokołów przesłuchań świadków, uzasadniają uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do pono…
Powołane przepisy
art. 215 § 2 KKart. 394art. 8art. 308 KPKart. 308 § 2 KPKart. 299 KPKart. 124 KPK§ 2§ 1§ 27 pkt 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.