V KRN 790/67

WyrokIzba Karna1967-11-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działania polegające na przywłaszczeniu przez pośrednika pieniędzy powierzonych na opłacenie składek ubezpieczeniowych, poprzez wprowadzanie w błąd zleceniodawców i rozliczanie się podrobionymi dokumentami, stanowią przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego, czy też oszustwa na szkodę osób prywatnych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działania oskarżonego, który przywłaszczał sobie pieniądze powierzone mu przez właścicieli gospodarstw ogrodniczych na opłacenie składek ubezpieczeniowych do ZUS, nie stanowiły zagarnięcia mienia społecznego. Pieniądze te nie stały się własnością ZUS do momentu ich wpłacenia, a zatem przestępcze machinacje odbywały się w sferze mienia prywatnego ogrodników, którzy byli wyłącznymi pokrzywdzonymi. Działanie oskarżonego kwalifikuje się jako oszustwo na szkodę osób prywatnych (art. 264 § 1 k.k.), a nie zagarnięcie mienia społecznego.
Stan faktyczny
Oskarżony Tadeusz B. był upoważniony przez właścicieli gospodarstw ogrodniczych do opłacania składek ubezpieczeniowych w ZUS. W okresie od 1955 do 1964 roku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzał właścicieli w błąd, nie rozliczał się z nimi lub przedstawiał podrobione dokumenty. Przywłaszczył sobie różnicę między zadeklarowanymi należnościami a kwotami wpłaconymi do ZUS, wynoszącą 155.392 zł. Sądy niższych instancji uznały to za zagarnięcie mienia społecznego. Rewizja nadzwyczajna wniosła o zmianę kwalifikacji prawnej czynu na oszustwo.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił oba zaskarżone wyroki, uznał oskarżonego za winnego oszustwa na szkodę właścicieli gospodarstw ogrodniczych i wymierzył mu karę 5 lat więzienia, grzywnę oraz utratę praw publicznych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner.Sędziowie: J. Dziowgo, F. Karolus (współsprawozdawca), H. Kempisty (sprawozdawca), Z. Neumann, W. Ostrowski, J. Zembaty.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Rother.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tadeusza B., oskarżonego z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz z art. 262 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1967 r. i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 19 kwietnia 1966 r., na podstawie art. 394-396, 400, 383 pkt 2 i 3, 439 i 388 § 1 k.p.k.1. uchylił oba zaskarżone wyroki;2. oskarżonego Tadeusza B., syna Emila i Natalii, urodzonego 16 września 1920 r. w W., uznał za winnego tego, że w czasie od 1955 r. do listopada 1964 r. w W., będąc upoważniony przez grupę właścicieli gospodarstw ogrodniczych z terenu W. do opłacenia w ZUS-ie składek ubezpieczeniowych z tytułu zatrudnienia w ich gospodarstwach robotników, w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej, doprowadził tych właścicieli - za pomocą wprowadzenia ich w błąd - do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że nie rozliczał się z nimi wcale albo rozliczał się podrobionymi lub sfałszowanymi deklaracjami i pokwitowaniami, a różnicę w kwocie 155.392 złotych między zadeklarowanymi przez właścicieli gospodarstw należnościami a kwotami wpłaconymi przezeń do ZUS-u na podstawie sfałszowanych deklaracji przywłaszczył sobie, a za ten czyn skazał go na podstawie art. 264 § 1, 42 § 2 i 47 § 2 k.k. na 5 lat więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 25 listopada 1964 r. i dotychczas odbytej kary, 60.000 zł grzywny z zamianą jej w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie zastępcze, przyjmując dzień więzienia za równoważnik 100 zł grzywny, oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat (...);3. w pozostałej części rewizję nadzwyczajną pozostawił bez uwzględnienia (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy wyrokiem z dnia 19 kwietnia 1966 r. uznał Tadeusza B. za winnego:a)że w okresie od 1955 r. do listopada 1964 r. w W., będąc upoważniony przez właścicieli gospodarstw ogrodniczych z terenu W. do opłacania składek ubezpieczeniowych z tytułu zatrudnienia w ich gospodarstwach robotników, zagarnął na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych kwotę przeszło 140 000 zł, na skutek systematycznego obniżania należności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu należnych od właścicieli gospodarstw ogrodniczych składek ubezpieczeniowych, w ten sposób, że w sporządzanych i składanych przez siebie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych deklaracjach, niezgodnych z deklaracjami podpisanymi przez pracowników, obniżał podstawę wymiaru składek, różnicę zaś wynikłą z zadeklarowanych przez gospodarzy należności i faktycznie wpłacanych do ZUS-u kwot na podstawie złożonych do ZUS-u deklaracji systematycznie przywłaszczał sobie, a ponadto pomniejszył należności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez potrącanie ze składek ubezpieczeniowych sumy nieprawnie pobieranego przez siebie zasiłku rodzinnego, tj. przestępstwa z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), i za to skazał go na 8 lat więzienia i grzywnę w wysokości 65 000 zł, częściowy przepadek mienia do wysokości 120 000 zł oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 6 lat;b)że w czasie i miejscu jak wyżej pod a) podanym przywłaszczał sobie systematycznie na szkodę właścicieli gospodarstw ogrodniczych pieniądze w łącznej kwocie 26 900 zł w ten sposób, że kwoty powierzone mu na opłacenie należności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu składek ubezpieczeniowych za zgłoszonych do ubezpieczenia pracowników zatrzymywał sobie, rozliczając się z gospodarzami bądź podrobionymi, bądź sfałszowanymi pokwitowaniami, i za to na zasadzie art. 262 § 2, art. 42 § 2 i art. 47 § 2 k.k. skazał go na 2 lata więzienia, 10.000 zł grzywny, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat.Łącznie Sąd skazał oskarżonego Tadeusza B. na 8 lat więzienia, 70.000 zł grzywny, częściowy przepadek mienia do wysokości 120 000 zł oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 7 lat z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 27 listopada 1964 r.Sąd Najwyższy na skutek rewizji oskarżonego Tadeusza B. wyrokiem z dnia 16 marca 1967 r. zmienił ten wyrok jedynie w orzeczeniu o przepadku mienia w ten sposób, że orzekł przepadek samochodu marki "Mercedes" i aparatu fotograficznego marki "Cerło Siec", i tylko z tą zmianą wyrok co do oskarżonego Tadeusza B. utrzymał w mocy.Od powyższych wyroków rewizję nadzwyczajną na korzyść oskarżonego Tadeusza B. założył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Rewizja nadzwyczajna zarzuca zaskarżonym wyrokom obrazę art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz art. 264 § 1 k.k. przez uznanie, że całość przypisanego oskarżonemu działania wykazuje cechy zagarnięcia mienia społecznego, gdy tymczasem w rzeczywistośći znaczna część tego działania stanowi przestępstwo oszustwa na szkodę osób prywatnych.W konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosi:1)o uchylenie obu zaskarżonych wyroków;2)o uznanie oskarżonego Tadeusza B. za winnego tego, że:a)w czasie od 1955 r. do listopada 1964 r. w W., będąc upoważniony przez grupę właścicieli gospodarstw ogrodniczych z terenu W. do opłacania w ZUS-ie składek ubezpieczeniowych z tytułu zatrudnienia w ich gospodarstwach robotników, w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej doprowadził tych właścicieli - za pomocą wprowadzenia ich w błąd - do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że nie rozliczał się z nimi wcale albo rozliczał się podrobionymi lub sfałszowanymi deklaracjami i pokwitowaniami, a różnicę w kwocie 155.392 zł między zadeklarowanymi przez właścicieli gospodarstw należnościami a kwotami wpłaconymi przezeń do ZUS-u na podstawie sfałszowanych deklaracji przywłaszczył sobie, to jest przestępstwa określonego w art. 264 § 1 k.k.;b)w tym samym miejscu i czasie zagarnął na szkodę ZUS-u kwotę 121.35 zł w ten sposób, że potrącał ze składek ubezpieczeniowych sumy bezprawnie pobieranego przez siebie zasiłku rodzinnego, to jest przestępstwa określonego w art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228);3)o wymierzenie oskarżonemu Tadeuszowi B. za każde z tych przestępstw odpowiedniej kary oraz o orzeczenie kary łącznej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:Sądy I i II instancji dopatrzyły się w działaniu oskarżonego Tadeusza B., polegającym na podawaniu ZUS-owi fałszywych lub podrobionych danych co do liczby pracowników oraz wysokości ich wynagrodzeń w przedstawionych niektórych deklaracjach ubezpieczeniowych, znamion zagarnięcia mienia społecznego, albowiem doszły do wniosku, że oskarżony uszczuplił stan majątkowy ZUS-u.Oba wyroki są niesłuszne.1. Oskarżony Tadeusz B. nie może odpowiadać za zagarnięcie mienia społecznego z tego powodu, że był on jedynie prywatnym pośrednikiem pomiędzy Zakładem Ubezpieczeń Społecznych a właścicielami gospodarstw ogrodniczych (ogrodnikami). Usługi swoje spełniał dla wygody tych ostatnich, którzy go za to wynagradzali. Nie był ani agentem, ani inkasentem ZUS-u i dlatego pieniądze, które otrzymywał oskarżony Tadeusz B. od ogrodników na opłacenie składek ubezpieczeniowych, nigdy nie stanowiły mienia społecznego aż do chwili wpłacenia ich przez oskarżonego do kas ZUS-u.Dlatego też wszelkie jego przestępcze machinacje, zmierzające do sztucznego tworzenia superat pieniężnych i ich zagarnięcia, odbywały się w sferze mienia prywatnego ogrodników. Oni byli wyłącznie pokrzywdzeni, oni ponieśli efektywną i realną stratę materialną i ich właśnie utrzymywał oskarżony Tadeusz B. przez okres 10 lat w przekonaniu, że otrzymane od nich pieniądze wpłacił w całości do kasy ZUS-u.Również pozorne potrącenia z gotówki nie odprowadzonej jeszcze przez oskarżonego Tadeusza B. do kas Zakładu dokonywane było z pieniędzy ogrodników, które to pieniądze jeszcze się nie przeistoczyły w mienie społeczne, tak jakby to miało miejsce, gdyby oskarżony Tadeusz B. miał uprawnienia do inkasowania tych pieniędzy na rzecz ZUS-u (por. OSN zesz. 1 z 1962 r., poz. 12 i OSNKW zesz. 9 z 1964, poz. 131).2. Działanie przestępne oskarżonego Tadeusza B. nie spowodowało dla ZUS-u ani realnej i efektywnej szkody, ani straty w aktywach tego Zakładu, ani wreszcie powstania roszczenia odszkodowawczego w sensie buchalteryjnego "pasywu". Grupa bowiem prywatnych właścicieli majątków ogrodniczych nie została w związku z przestępczą działalnością oskarżonego zwolniona z obowiązku prawidłowego dostarczenia ZUS-owi należycie zgłoszonych deklaracji ubezpieczeniowych oraz zapłacenia składek ubezpieczeniowych w prawidłowym wymiarze. Faktycznie właściciele majątków wpłacili jeszcze raz prawidłowy wymiar do kas ZUS-u łącznie z dodatkiem za zwłokę (zeznania biegłego H.), majątek zaś ZUS-u nie został obciążony pasywami w postaci obowiązku zaspokojenia czyichkolwiek roszczeń odszkodowawczych.Przywłaszczenie pieniędzy ogrodników przez oskarżonego Tadeusza B. spowodowało jedynie zwłokę w terminowym uiszczeniu składek przez pracodawców w należytym wymiarze i jeżeli zwłoka ta trwała długo, to z winy oskarżonego Tadeusza B. i przekupnej grupy inspektorów ZUS-u (zeznania świadka Józefa B.).3. Ujawnione na przewodzie sadowym pierwszej instancji dowody pozwalają na ustalenie, jakie kwoty oskarżony Tadeusz B. "wygospodarował" z pieniędzy otrzymanych od ogrodników, stwarzając nadwyżki, które sobie przywłaszczył. Są to kwoty: 128.492 zł i 26.900 zł, łącznie więc 155.392 zł.Kwota 128.492 zł, wyliczona przez biegłych, jest nadwyżką przywłaszczoną przez oskarżonego Tadeusza B. na szkodę ogrodników, uzyskaną drogą obniżania podstawy wymiaru składek ubezpieczeniowych w deklaracjach sporządzonych i podpisanych przez oskarżonego. Nadwyżka ta powstała z różnicy między pobranymi przez siebie od ogrodników pieniędzmi na opłacenie składek a istotnie wpłaconymi do ZUS-u.Kwota 26.900 zł, prawidłowo ustalona przez Sąd pierwszej instancji, została uzyskana przez oskarżonego Tadeusza B. w drodze podrobienia lub fałszowania przez niego odcinków wpłat do kas ZUS-u.Działanie, w wyniku którego oskarżony Tadeusz B. przywłaszczył sobie obie te kwoty, wykazuje - oprócz cech przestępstwa określonego w art. 262 § 1 k.k. - także cechy przestępstwa przewidzianego w art. 264 § 1 k.k. Oskarżony bowiem, działając w opisany sposób, doprowadził właścicieli prywatnych gospodarstw za pomocą wprowadzenia ich w błąd do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem, skoro w rezultacie musieli oni ponownie wpłacić do kasy ZUS-u kwoty dla tego ostatniego przeznaczone, które poprzednio oskarżony zatrzymał dla siebie. Dlatego też do tego przestępnego działania oskarżonego należało zastosować kwalifikację z art. 264 § 1 k.k., jako surowszą niż z art. 262 § 1 k.k. (art. 36 k.k.).4. Przy wymiarze kary za tak przypisane oskarżonemu przestępstwo zakwalifikowane z art. 264 § 1 k.k. Sąd Najwyższy miał na uwadze te same okoliczności charakteryzujące osobowość oskarżonego i jego wieloletnie działania przestępcze, na które zasadnie powoływał się już Sąd Wojewódzki. Powoływane w szczególności przez Sąd Wojewódzki okoliczności obciążające w pełni uzasadniają wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności i grzywny w rozmiarach określonych w sentencji wyroku.5. Zarówno w świetle wyjaśnienia samego oskarżonego, jak i w świetle zeznań świadka Jerzego S., dotyczących - jak to ostatecznie uznano - niezgodnego z przepisami samoubezpieczenia się "zbiorowego" oskarżonego rzekomo jako pracownika fizycznego o łącznym zarobku 1.200 zł miesięcznie, wpłacenia z tego powodu odpowiednich składek ubezpieczeniowych za siebie i równoległego "pobierania" zasiłków rodzinnych (przez długi okres i w sposób przez nikogo nie kwestionowany), wreszcie w świetle sposobu zlikwidowania tego ubezpieczenia przez ZUS - nie dopatrzył się Sąd Najwyższy dostatecznych przekonywających dowodów dla przypisania oskarżonemu świadomości działania, iż zagarnął on 12.135 zł na szkodę ZUS-u. Nie można również wyłączyć tej ewentualności, że to, co w sensie formalnym mogło uchodzić za nielegalne pobieranie zasiłku rodzinnego, wiązało się w istocie rzeczy z różnorodnością wszystkich form zmniejszania wysokości sumy wpłacanej za składki należne ZUS-owi i ukrywania właściwych manipulacji dokonywanych na szkodę tych, którzy oskarżonemu powierzyli prowadzenie ich spraw ubezpieczeniowych.Z braku więc jednoznacznie przekonywających podstaw dowodowych Sąd Najwyższy rewizję nadzwyczajną, zawierającą wniosek o odrębne skazanie oskarżonego za zagarnięcie 12.135 zł, pozostawił bez uwzględnienia.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy w składzie powiększonym orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 262 § 2 KKart. 394art. 264 § 1art. 262 § 2art. 42 § 2art. 47 § 2 KKart. 264 § 1 KKart. 262 § 1 KKart. 36 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.