V KRN 886/67

WyrokIzba Karna1967-11-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przerobienie blankietu czeku na okaziciela i jego realizacja, gdy czek był ważny, ale wypełniony niezgodnie z wolą wystawcy, stanowi zagarnięcie mienia społecznego w rozumieniu art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., czy też przestępstwo z art. 187 k.k. w związku z art. 36 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że realizacja ważnego czeku na okaziciela, wypełnionego niezgodnie z wolą wystawcy, nie stanowi zagarnięcia mienia społecznego. Wskazano, że czek na okaziciela jest płatny każdemu posiadaczowi za okazaniem, a bank nie miał podstaw do legitymowania posiadacza, jeśli podpis był autentyczny. Wypełnienie blankietu czeku niezgodnie z wolą wystawcy stanowi przerobienie dokumentu w rozumieniu art. 187 k.k., a nie zagarnięcie mienia społecznego.
Stan faktyczny
Oskarżony znalazł blankiet czeku wystawiony na ambasadora, podpisany in blanco. Wypełnił go kwotą 10.000 zł i zrealizował w banku. Sądy niższych instancji uznały to za wyłudzenie mienia społecznego. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i uznał oskarżonego za winnego przerobienia dokumentu (art. 187 k.k. w zw. z art. 36 k.k.), skazując go na karę więzienia i grzywny.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Zembaty (sprawozdawca).Sędziowie: F. Karolus, S. Dąbrowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Majewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Andrzeja R., oskarżonego z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 28 maja 1967 r. i od wyroku Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 9 lutego 1967 r., na podstawie art. 394-396, 400 § 1 i 4, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.I. uchylił oba zaskarżone wyroki; II. oskarżonego Andrzeja R., urodzonego 26 kwietnia 1942 r. w P., syna Stefana i Marianny, uznał za winnego, że w październiku 1966 r. w W. przerobił dokument prywatny w postaci blankietu czekowego nr 490581 Banku Handlowego w W., zaopatrzonego w podpis właściciela konta bankowego, ambasadora W. w Polsce, w ten sposób, że wpisał w nim kwotę 10.000 zł cyframi i słownie oraz zaopatrzył go w datę 8 października 1966 r., a następnie w dniu 11 października 1966 r. czek ten zrealizował w banku, i za to z mocy art. 187 k.k. w związku z art. 36 i 42 § 2 k.k. skazał go na 10 miesięcy więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 22 listopada 1966 r. i odbytej dotychczas kary, a nadto na 3.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na więzienie, przyjmując dzień więzienia za równoważnik 50 zł grzywny.Uzasadnienie faktyczneRewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 26 maja 1967 r. i od utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 9 lutego 1967 r., założona na korzyść oskarżonego Andrzeja R., zarzuciła tym wyrokom na podstawie art. 371 pkt 1 k.p.k. obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na niesłusznym skazaniu Andrzeja R. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), gdy tymczasem w istocie czyn jego - polegający na zrealizowaniu w Banku Handlowym czeku na okaziciela podpisanego in blanco przez właściciela konta, ambasadora W. w Polsce, w którego posiadanie oskarżony wszedł i wypełnił bez jego wiedzy i woli nie stanowił zagarnięcia mienia społecznego, lecz wypełniał jedynie znamiona przestępstwa z art. 187 k.k. w związku z art. 36 k.k., i wnosiła:1)o uchylenie obu zaskarżonych wyroków w całości;2)o uznanie Andrzeja R. za winnego czynu z art. 187 k.k. w związku z art. 36 k.k., popełnionego w czasie i miejscu jak w akcie oskarżenia;3)o skazanie go na podstawie tego przepisu prawa na stosowną karę więzienia, z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania i odbytej kary, oraz wymierzenie na podstawie art. 42 § 2 k.k. odpowiedniej grzywny.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Andrzej R. został skazany wyrokiem Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 9 lutego 1967 r. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) za to, że w dniu 11 października 1966 r. w W., na podstawie podrobionego czeku nr 49058 Banku Handlowego w W. wystawionego na ambasadora W. w Polsce, wyłudził na szkodę wyżej wymienionego Banku kwotę 10.000 zł, na karę 10 miesięcy więzienia i 3.000 zł grzywny, z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na 60 dni więzienia i z zaliczeniem na poczet orzeczonej kary więzienia okresu tymczasowego aresztowania od dnia 22 listopada 1966 r. do dnia wyroku, a ponadto zasądził w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. od Andrzeja R. na rzecz Banku Handlowego w W. tytułem wyrządzonej szkody 10 000 zł.Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy w Warszawie, po rozpoznaniu rewizji oskarżonego, wyrokiem z dnia 26 maja 1967 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji.Wyroki Sądów obu instancji - jako wydane z obrazą przepisów prawa materialnego - wymagają uchylenia.Jak wynika z ustaleń poczynionych w uzasadnieniu wyroku I instancji na podstawie zebranych dowodów, oskarżony Andrzej R., pracownik pralni "A" w W., znalazł w ubraniu ambasadora W. w Polsce, oddanym do tejże pralni, blankiet czekowy wystawiony na Bank Handlowy w W., podpisany przez właściciela konta ambasadora W. Andrzej R. wypełnił ten blankiet, wpisując liczbami i słownie "10.000 zł" oraz datę, i dokument ten przedstawił do realizacji w Banku Handlowym. Urzędniczka Banku, świadek B., sprawdziła autentyczność podpisu na czeku, porównując ten podpis ze wzorem znajdującym się w Banku, i stwierdziwszy identyczność podpisów, przedstawiła czek do wypłaty. Ze względu jednak na to, że mężczyzna, który przedstawił ten czek do realizacji, nie był jej przedtem znany, z własnej inicjatywy wylegitymowała go i na odwrocie czeku zapisała nazwisko i numer dowodu osobistego. Oskarżony podjął kwotę 10.000 zł z kasy Banku.Sąd I instancji przyjął, że "w ten sposób oskarżony wyłudził na szkodę Banku Handlowego w W. 10.000 zł" i zakwalifikował czyn Andrzeja R. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228).Sąd rewizyjny, rozważając zarzuty rewizji oskarżonego, też doszedł do wniosku, że tego rodzaju kwalifikacja prawna czynu jest prawidłowa, powołując się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego, zgodnie z którym wyłudzenie wkładu oszczędnościowego PKO stanowi wyłudzenie mienia społecznego niezależnie od tego, kto ostatecznie, w myśl obowiązujących przepisów poniósł stratę na skutek działania sprawcy: PKO czy właściciel książeczki oszczędnościowej.W dalszej części uzasadnienia Sąd rewizyjny podkreślił, że wprawdzie Bank Handlowy nie jest właścicielem w znaczeniu cywilnym złożonych w nim pieniędzy znajdujących się na koncie bankowym, jednakże stają się one mieniem społecznym ze względu na zachodzące między Bankiem a właścicielem konta stosunki, głównie dlatego, że za zobowiązania Banku poręcza Państwo. Tak więc skoro nastąpi nielegalne podjęcie gotówki z Banku, jest ono zamachem na mienie społeczne, chociaż bezpośrednią stratę ponosi właściciel konta bankowego.Tego rodzaju ocena prawna czynu oskarżonego jest oczywiście niesłuszna, szczególnie w świetle obowiązujących przepisów prawa czekowego (ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Dz. U. Nr 37, poz. 283).Czek będący przedmiotem przestępstwa popełnionego przez: Andrzeja R. jest tzw. czekiem na okaziciela, gdyż zgodnie z art. 5 ustęp ostatni tejże ustawy za czek na okaziciela uważa się czek, który nie wskazuje, na czyją rzecz ma być dokonana zapłata. Czek ten odpowiadał wszelkim wymaganiom przewidzianym w art. 1 pkt l-6 tej ustawy, był zatem czekiem ważnym. Czek tego rodzaju jest płatny - zgodnie z art. 28 prawa czekowego - za okazaniem i Bank nie miał żadnych podstaw prawnych do legitymowania posiadacza czeku, skoro została stwierdzona autentyczność podpisu właściciela konta bankowego. Nadmienić należy, że przepisy art. 78 i następne działu XV prawa czekowego przewidują postępowanie w razie zaginięcia czeku, jednakże w niniejszej sprawie ambasador W. w Polsce, właściciel konta, nie zawiadomił Banku Handlowego o utracie podpisanego przez siebie in blanco czeku i żadnych przewidzianych tymi przepisami kroków nie podjął. W tych warunkach Bank Handlowy nie ponosi odpowiedzialności wobec właściciela konta za tego rodzaju wypłatę z czeku na okaziciela, mającego pokrycie w zdeponowanych w banku przez właściciela konta funduszach.Sąd rewizyjny, uznając za słuszną kwalifikację prawną czynu z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) przyjętą przez Sąd I instancji, powołał się na judykaturę Sądu Najwyższego, przede wszystkim zaś na uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 19 listopada 1965 r. VI KZP 54/65 (OSNKW zesz. 1 z 1966 r., poz. 2), dotyczącą podjęcia przez osobę nieuprawnioną wkładu oszczędnościowego z książeczki PKO. Jednakże uchwała ta nie może mieć zastosowania w sprawie niniejszej, gdyż podjęcia bezprawnego wkładu oszczędnościowego nie można utożsamiać z realizacją czeku na okaziciela, ważnego, lecz jedynie wypełnionego niezgodnie z wolą wystawcy.Sąd Najwyższy w innej wcześniejszej uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 14 czerwca 1962 r. VI KO 23/62 (OSNKW zesz. 2 z 1963 r., poz. 21) stwierdził wyraźnie, że w każdym wypadku wyłudzenia pieniędzy z kas PKO (przez bezprawne podjęcie wkładu oszczędnościowego) wiąże się to z mniejszym lub większym niedopatrzeniem personelu wypłacającego. Przy wypłacie dokonywanej z książeczki oszczędnościowej PKO istnieje obowiązek legitymowania osoby podejmującej pieniądze i sprawdzania jej tożsamości z właścicielem książeczki oszczędnościowej PKO lub z osobą przezeń upoważnioną do dysponowania wkładem. Obowiązek ten rodzi odpowiedzialność PKO wobec właściciela książeczki oszczędnościowej za wypłacenie wkładu oszczędnościowego osobie nieuprawnionej, a takie bezprawne wyłudzenie sum oszczędnościowych z kasy PKO jest zamachem na własność społeczną.Tego nie ma w wypadku realizacji czeku na okaziciela, podpisanego przez właściciela konta bankowego, a wypełnionego niezgodnie z jego wolą. Jak wynika bowiem z cytowanych przepisów prawa czekowego, czek na okaziciela jest wypłacany każdorazowemu posiadaczowi za okazaniem bez obowiązku legitymowania posiadacza.Osoba podejmująca bezprawnie wkład oszczędnościowy z cudzej książeczki PKO działa zawsze w złej wierze. Posiadacz czeku, który wypełnia go niezgodnie z wolą wystawcy, działa także w złej wierze, ale gdyby odstąpił ten czek innej osobie, to ten posiadacz czeku na okaziciela działałby w dobrej wierze. Zgodnie bowiem z art. 21 cytowanego prawa czekowego taki posiadacz nie jest obowiązany do wydania czeku osobie, która przez jakikolwiek wypadek utraciła przedtem posiadanie czeku, chyba że przy nabyciu go dopuścił się sam rażącego niedbalstwa lub działał w złej wierze.Jeśli więc chodzi o wypadek będący przedmiotem niniejszej sprawy, to nie było podstaw do uznania - tak jak przyjęły to Sądy obu instancji - że oskarżony Andrzej R. dopuścił się zagarnięcia mienia społecznego. Kwalifikacja prawna jego czynu z art. 1 § 1 cytowanej ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) nie była trafna.Oskarżony wszedł w posiadanie blankietu czekowego posiadanego przez właściciela konta bankowego bez wiedzy i woli wystawcy tego blankietu. Wypełniając tenże blankiet przez wpisanie kwoty 10.000 zł dopuścił się przerobienia dokumentu w rozumieniu art. 187 k.k. Czyn taki nie jest przestępstwem z art. 194 k.k., gdyż do istoty tego przestępstwa należy nadużycie czyjegoś zaufania, skoro zaś sprawca wchodzi w posiadanie blankietu podpisanego bez wiedzy wystawcy, to moment nadużycia zaufania odpada. Czyn taki nie jest również przestępstwem z art. 175 § 2 k.k., gdyż blankiet czekowy, w którym nie wpisano sumy pieniężnej, nie jest jeszcze czekiem w rozumieniu art. 1 pkt 2 wyżej wymienionego prawa czekowego, a tym samym dokumentem na okaziciela, o którym mowa w art. 175 § 2 k.k.Andrzej R. czynem swym wypełnił także znamiona przywłaszczenia cudzego mienia, w którego posiadanie wszedł przypadkowo - w rozumieniu art. 262 § 1 k.k. - jednakże zgodnie z art. 36 k.k. podstawą jego skazania powinien być art. 187 k.k.Przy prawidłowym zakwalifikowaniu czynu oskarżonego są podstawy do wymierzenia mu grzywny na podstawie przepisu art. 42 § 2 k.k., gdyż z przestępstwa tego osiągnął on korzyść materialną.Odpada natomiast podstawa do zastosowania art. 3311 § 1 k.p.k. i do orzeczenia odszkodowania, gdyż nie było zagarnięcia mienia społecznego, a Bank Handlowy nie jest instytucją pokrzywdzoną, na której szkodę mienie zostało zagarnięte.Niezależnie od tego stwierdzić należy, że nawet w świetle uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 19 listopada 1965 r. VI KZP 54/65, na którą powołuje się Sąd rewizyjny, nie było podstaw do orzekania takiego odszkodowania od oskarżonego Andrzeja R. na rzecz Banku Handlowego. W uchwale tej bowiem podkreślono wyraźnie, że nawet w razie skazania za zagarnięcie mienia społecznego wówczas, gdy pokrzywdzona instytucja państwowa ostatecznie szkody nie poniosła, nie będzie podstawy do zastosowania przepisu art. 3311 § 1 k.p.k. i odpadnie obowiązek zasądzenia takiego odszkodowania. W niniejszej zaś sprawie Bank Handlowy w W. żadnej szkody nie poniósł, skoro zrealizowany czek na okaziciela miał pokrycie, szkodę zatem poniósł właściciel konta bankowego, z którego sum zdeponowanych w Banku została dokonana wypłata.Z podniesionych wyżej przyczyn zachodzi konieczność uchylenia obu zaskarżonych wyroków; a ponieważ materiał dowodowy nie wymaga uzupełnienia, Sąd Najwyższy orzekł co do istoty sprawy zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 394art. 187 KKart. 36art. 371 pkt 1 KPKart. 36 KKart. 42 § 2 KKart. 3311 § 1 KPKart. 5art. 1art. 28art. 78

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.