V KRN 908/66
WyrokIzba Karna1967-02-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może ograniczyć postępowanie dowodowe i zaliczyć w poczet dowodów zeznania świadków złożone w dochodzeniu, opierając się jedynie na przyznaniu się oskarżonego do winy, jeśli istnieją wątpliwości co do prawdziwości tego przyznania się i rozbieżności w zeznaniach świadków?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że ograniczenie postępowania dowodowego i zaliczenie w poczet dowodów zeznań świadków złożonych w dochodzeniu, bez ich ponownego przesłuchania na rozprawie, było obrazą przepisów procesowych. W sytuacji, gdy przyznanie się oskarżonego do winy budzi wątpliwości, a zeznania świadków są rozbieżne, sąd powinien przeprowadzić pełne postępowanie dowodowe, aby zapewnić zgodność wyroku z zasadami ustności i bezpośredniości procesu karnego.Stan faktyczny
Artur S. został skazany za nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała dwóch osób w wyniku wypadku drogowego. Sąd ograniczył postępowanie dowodowe, opierając się na przyznaniu się oskarżonego do winy i zaliczając w poczet dowodów zeznania świadków złożone w dochodzeniu. Rewizja nadzwyczajna zarzuciła obrazę przepisów procesowych, wskazując na wątpliwości co do prawdziwości przyznania się oskarżonego oraz rozbieżności w zeznaniach świadków, a także na niepełne dochodzenie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Artura S. i przekazał sprawę Prokuratorowi Powiatowemu do uzupełnienia dochodzenia.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dziowgo.Sędziowie: M. Bogusławski, K. Czajkowski (sprawozdawca).Prokurator Generalnej Prokuratury: M. Tuszyńska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Artura S., oskarżonego z art. 236 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Powiatowego w Krakowie z dnia 25 maja 1966 r., na podstawie art. 394-396, 400 § 1, 383 pkt 3, 388 § 2 k.p.k.,uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Artura S. i przekazał sprawę Prokuratorowi Powiatowemu do uzupełnienia dochodzenia.Prokurator Generalny PRL założył rewizję nadzwyczajną od prawomocnego wyroku Sądu Powiatowego w Krakowie z dnia 25 maja 1966 r. w sprawie Artura S., oskarżonego z art. 236 § 2 k.k.Rewizja zarzuca:1) obrazę art. 296 k.p.k. łącznie z art. 8 k.p.k. polegającą na częściowym tylko przeprowadzeniu postępowania dowodowego w sprawie, mimo że przyznanie się oskarżonego do winy i złożone przez niego wyjaśnienia budzą poważne wątpliwości w świetle materiału dowodowego zawartego w aktach;2) obrazę art. 276 oraz art. 299 § 1, 5 i 6 k.p.k. polegającą na tym, że Sąd wbrew zasadzie ustności i bezpośredniości procesu karnego, zamiast przesłuchać świadków wezwanych na rozprawę główną, zaliczył w poczet dowodów ujawnionych na rozprawie ich zeznania złożone w dochodzeniu, co w powiązaniu z pierwszym zarzutem miało istotny wpływ na treść wydanego wyroku,i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku dotyczącego Artura S. i przekazanie sprawy Prokuratorowi Powiatowemu w K. celem uzupełnienia dochodzenia.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego w K. z dnia 25 maja 1966 r. Artur S. został skazany na podstawie art. 236 § 2 k.k. na karę 6 miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 2 lat.Przypisany oskarżonemu Arturowi S. czyn przestępny polegał na tym, że w dniu 4 stycznia 1966 r. w K. nieumyślnie spowodował ciężkie uszkodzenie ciała Stefana J. i Bronisława K. w ten sposób, że prowadząc z nadmierną szybkością samochód marki "Żuk", na skrzyni którego - poza przewożonymi osobami - znajdowała się nie zabezpieczona przed przesunięciami piaskownica żelazna, na zakręcie oblodzonej szosy, straciwszy panowanie nad pojazdem, zjechał na prawą skarpę drogi, wskutek czego samochód stoczył się z niej, przewracając do góry kołami, przy czym w następstwie uderzenia piaskownicy Stefan J. doznał złamania trzonu kręgosłupa, a Bronisław K. złamania kości promieniowej ręki lewej.Wyrok powyższy nie jest słuszny. Do takiego wniosku prowadzi zestawienie treści wyroku z przebiegiem rozprawy sądowej w sprawie oskarżonego Artura S. łącznie z danymi zawartymi w całych aktach.Z protokołu rozprawy sądowej wynika, że Sąd "wobec nie budzącego wątpliwości przyznania się oskarżonego do zarzuconego mu czynu i złożenia wyczerpujących wyjaśnień" nie przeprowadził postępowania dowodowego i ograniczył się, po wysłuchaniu wyjaśnień oskarżonego, do uznania za odczytane zeznań świadków zgłoszonych w akcie oskarżenia i dowodów pisemnych. Należy dodać, że wyjaśnienia oskarżonego - przyznającego się do winy - streszczają się właściwie do paru zaledwie zdań, przy czym w najistotniejszej kwestii dotyczącej przedstawienia całokształtu okoliczności wypadku wyjaśnienia te nie zostały zaprotokołowane. W tej części wyjaśnień protokół rozprawy odwołuje się bowiem do protokołu przesłuchania podejrzanego w dochodzeniu z dnia 23 kwietnia 1966 r.Z akt dochodzenia w tej sprawie wynika natomiast niedwuznacznie, że co do przebiegu całego wypadku drogowego istniały dwie odmienne wersje: jedna - że samochód prowadzony był przez kierowcę-oskarżonego Artura S., druga - że w momencie krytycznym kierował samochodem Jan D. Dochodzenie przeciwko Janowi D. zostało umorzone przez prokuratora z braku dowodów winy, akt oskarżenia zaś objął jedynie Artura S.Postanowienie prokuratorskie o częściowym umorzeniu dochodzenia przeciwko Janowi D. zostało w dniu 19 października 1966 r., czyli po wydaniu wyroku sądowego w sprawie Artura S., uchylone w trybie art. 24518 k.p.k. ze zleceniem uzupełnienia przez prokuratora postępowania przygotowawczego. Uchylenie postanowienia uzasadnione było przede wszystkim tym, że w dochodzeniu pominięto całkowicie problem współodpowiedzialności Jana D. za spowodowanie wypadku na szosie (ujawnione na rozprawie w Sądzie Najwyższym postanowienie Prokuratora Generalnego PRL z dnia 19 października 1966 r.).Jednocześnie należy zaznaczyć, że postępowanie przygotowawcze w całej sprawie nie wyczerpało jednak wszystkich dostępnych możliwości dla wyłączenia z całą pewnością jednej z dwóch wyżej wymienionych rozbieżnych wersji wypadku. Między innymi nie przesłuchano szeregu osób, które mogłyby oświetlić bezstronnie moment wypadku na szosie oraz wydarzenia, jakie miały miejsce wkrótce po wywróceniu się samochodu, a w szczególności przedstawić zachowanie się oraz oświadczenia poszczególnych osób, które uczestniczyły w wypadku. Nie przesłuchano np. Jana S., który - jak wynika z notatki milicyjnej - zawiadomił organa MO o wypadku drogowym. Pominięto świadka Albina U., którego zeznania mogły być bardzo cenne ze względu na treść zeznań świadka Stefanii T., oraz nie przesłuchano osoby o przezwisku "Cartek", wymienionej również przez świadka Stefanię T. Nie ustalono nazwisk i nie przesłuchano w charakterze świadków osób, u których złożono rannego Stefana J. czy też pozostawiono po wypadku samochód. Co do osób przesłuchanych w dochodzeniu, to należy zauważyć, że przesłuchano je dosyć pobieżnie, bez wyjaśnienia istotnych nieraz szczegółów, a w wypadku istnienia rozbieżności zeznań czy wyjaśnień - nie wszystkie osoby zostały ze sobą skonfrontowane.Uchybienia te spowodowały, że nie można z całą pewnością wyłączyć poważnych wątpliwości co do tego, czy oskarżony Artur S., przyznając się do winy, mówił prawdę. Oskarżony mógł być zainteresowany w przyznaniu się do winy nieumyślnej w zakresie występku z art. 236 § 2 k.k. zamiast ewentualnie grożącej odpowiedzialności karnej z art. 242 § 1 k.k. w razie ustalenia, że prowadząc samochód "Żuk" z grupą robotników i nie zabezpieczonym sprzętem, przekazał - przy złych warunkach atmosferycznych - kierownicę pojazdu Janowi D. Oskarżony Artur S., przyznając się do winy, mógł działać także w zamiarze uchronienia od odpowiedzialności karnej kierownika grupy roboczej, którym był właśnie Jan S.O tym, że wyjaśnienia oskarżonego Artura S. mogą być nieprawdziwe, świadczy choćby ten fragment jego wyjaśnień, w którym podał on, że "gdy przyjechała MO, samochód był już na szosie". Fragment ten sprzeczny jest z relacją, z której wynika, że "po przybyciu na miejsce stwierdzono, że samochód marki »Żuk« został usunięty z miejsca wypadku i odprowadzony przez kierowcę w podwórze jednego rolnika w K." Fragment powyższy jest o tyle jeszcze charakterystyczny, że w toku całego dochodzenia za mało uwagi zwrócono na pełne wyjaśnienie okoliczności, dlaczego tak szybko starano się usunąć samochód, a tym samym zatrzeć ślady wypadku.Z tych też przyczyn tak istotne było przesłuchanie osób, o których wspomniano wyżej, a których to czynności w dochodzeniu nie przeprowadzono.Przedstawione fakty dają podstawę do stwierdzenia, że postępowanie sądowe w niniejszej sprawie dotknięte jest oczywistą obrazą przepisów procesowych, mogącą mieć istotny wpływ na treść wyroku.Art. 296 k.p.k. przewiduje możliwość nieprzeprowadzenia za zgodą stron postępowania dowodowego bądź przeprowadzenie go tylko częściowo, ale stawia warunek, że wyjaśnienia oskarżonego przyznającego się do winy muszą nie budzić wątpliwości. W niniejszej sprawie - jak już wykazano - nie wiadomo, czy przyznanie się oskarżonego do winy rzeczywiście nie budzi żadnych wątpliwości.Wszystkie przytoczone wyżej okoliczności nakazywały więc, żeby sąd, znając stan akt sprawy, odniósł się z daleko posuniętą ostrożnością i wnikliwością do wyjaśnień oskarżonego oraz żeby przewód sądowy przeprowadzony był w całości, a więc łącznie z pełnym postępowaniem dowodowym. Jeśli sąd postąpił inaczej, to należy stwierdzić, że nieprawidłowo skorzystał on z przepisu art. 296 k.p.k.Jednocześnie zastrzeżenia musi budzić fakt uznania za odczytane zeznań świadków zgłoszonych w akcie oskarżenia. Generalną zasadą polskiego procesu karnego jest bezpośredniość i ustność postępowania. Wyjątkiem od tej zasady są przepisy art. 299 k.p.k., które w określonych warunkach pozwalają na odczytanie na rozprawie sądowej protokołów przesłuchania świadków, sporządzonych w dochodzeniu.W danej sprawie wymienieni w akcie oskarżenia świadkowie zostali wezwani do sądu. Protokół rozprawy sądowej nie zawiera żadnej wzmianki o tym, czy świadkowie ci stawili się, czy też nie. W tych warunkach nie wiadomo, czy w ogóle były podstawy do odczytania ich zeznań przewidzianych w art. 299 § 1 k.p.k.Wprawdzie przepis § 6 art. 299 k.p.k. zezwala za zgodą stron na zaliczenie w poczet dowodów ujawnionych na rozprawie, bez odczytania, wszelkich protokołów przesłuchania świadków, jednakże przepis ten nie powinien być stosowany wówczas, gdy skorzystanie z niego prowadziłoby w konsekwencji do przekreślenia podstawowych zasad procesu karnego.W konkretnej sprawie dotyczącej oskarżonego Artura S. zeznania świadków złożone w dochodzeniu co do przebiegu wypadku nie były jednolite. Inaczej przedstawiał wypadek świadek Stefan J., inaczej zaś pozostali świadkowie (stąd dwie wspomniane wyżej wersje o wypadku). W tych więc warunkach ograniczenie się Sądu do uznania ich zeznań złożonych w dochodzeniu za odczytane - z pominięciem bezpośredniego kontaktu z tymi świadkami - było oczywistym zaprzeczeniem zasady bezpośredniości i ustności postępowania sądowego. W końcowym bowiem rezultacie Sąd wydał w sprawie wyrok nie na podstawie wyników jawnej rozprawy sądowej, lecz na podstawie - w dużej mierze - sprzecznego i niepełnego materiału zawartego w aktach dochodzenia.Do takich uproszczeń nie upoważniał Sądu również art. 296 k.p.k.Całość przedstawionych okoliczności pozwala stwierdzić, że postępowanie sądowe w sprawie osk. Artura S. dotknięte jest istotnie oczywistą obrazą zarówno przepisów art. 8 i 296 k.p.k., jak i przepisów zawartych w art. 299 § 1, 5 i 6 k.p.k. łącznie z art. 276 k.p.k. Ponieważ w następstwie tych uchybień doszło do wydania niesłusznego wyroku w tej sprawie, przeto należało orzec jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- I K 348/53 1953-09-15Czy przyznanie się oskarżonego do winy złożone w toku śledztwa, które zostało zakwestionowane przez oskarżonego na rozprawie sądowej, może stanowić wyłączną podstawę do uznania winy i zaniechania dalszego postępowania do…
- II KR 163/78 1978-10-23Czy oparcie się przez sąd na pomówieniach współoskarżonych, mimo nieprzyznania się oskarżonego do winy i niepełnej zgodności tych pomówień, stanowi rażące naruszenie przepisów o nieusuwalnych wątpliwościach i swobodnej o…
- I K 281/60 1962-08-17Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody i stan faktyczny, uwzględniając wszystkie ujawnione na rozprawie okoliczności, w tym sprzeczne zeznania złożone w śledztwie, przy wydawaniu wyroku skazującego?
- V KRN 8/74 1974-01-29Czy przyznanie się oskarżonego do winy, które nie budzi wątpliwości, upoważnia sąd do ograniczenia postępowania dowodowego do przesłuchania świadków i dowodu z akt sprawy karnej, zgodnie z art. 333 k.p.k., nawet jeśli da…
- IV KKN 553/98 2001-04-03Czy sąd odwoławczy, aprobując sposób rozumowania sądu pierwszej instancji, który przyjął za prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego korzystniejsze dla niego, mimo istnienia sprzecznych wersji tych wyjaśnień, dopuścił się rażąc…
Powołane przepisy
art. 236 § 2 KKart. 394art. 296 KPKart. 8 KPKart. 276art. 299 § 1art. 24518 KPKart. 242 § 1 KKart. 299 KPKart. 299 § 1 KPKart. 8art. 276 KPK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.