II PR 453/70
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1971-03-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ciężar dowodu zapłaty za towar i zasadności otrzymanej nadpłaty spoczywa na pozwanym, jeśli strona powodowa twierdzi, że nie zapłacił i otrzymał nienależne świadczenie, a pozwany nie jest w stanie przedstawić dokumentacji z powodu jej utraty w wyniku działań organów państwowych?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji, gdy pozwany nie jest w stanie przedstawić dokumentacji potwierdzającej zapłatę za towar lub zasadność otrzymanej nadpłaty z powodu jej utraty w wyniku działań organów państwowych (zajęcie dokumentów przez inspektorat, zajęcie całego przedsiębiorstwa przez władze finansowe, aresztowanie pozwanego), ciężar dowodu może przejść na stronę powodową. Zasada ciężaru dowodu (art. 6 k.c.) nie może być stosowana w sposób prowadzący do sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, zwłaszcza gdy istnieją okoliczności wskazujące na prawdopodobieństwo zasadności roszczeń pozwanego.Stan faktyczny
Powodowa Hurtownia domagała się od pozwanych odszkodowania, twierdząc, że pozwany S. wyłudził i zagarnął kwotę ponad 324 tys. zł, a pozwani D. i R. jako pracownicy księgowości umożliwili mu to działanie. Powództwo opierało się na twierdzeniu, że S. nie zapłacił za towar o wartości 144 tys. zł i bezpodstawnie otrzymał przelew na kwotę 180 tys. zł. Pozwani zaprzeczyli tym twierdzeniom. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, a po uchyleniu przez Sąd Najwyższy wyroku i ponownym rozpoznaniu sprawy, ponownie oddalił powództwo.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił obie rewizje strony powodowej i Prokuratora Wojewódzkiego, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Stypułkowska.Sędziowie SN: W. Formański (spr.), J. Wasilewski.Protokolant: J. Wiśniewska.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 3 marca 1971 r. sprawy z powództwa Wojewódzkiej Hurtowni Wyrobów Przemysłu Chemicznego w W. przeciwko Michałowi S. i Marii D. o odszkodowanie na skutek rewizji powodowej Hurtowni i Prokuratora Wojewódzkiego w Wrocławiu od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Wrocławiu z dnia 10 kwietnia 1970 r., sygn. akt. II C 738/69,oddala obie rewizje i przyznaje od powodowej Hurtowni na rzecz pozwanego S. 2.265 zł i na rzecz pozwanej D. 1.200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowodowa Hurtownia domagała się zasądzenia od pozwanych Michała S., Marii D. i Henryka R. solidarnie kwoty 324.510,31 zł twierdząc, że S. wyłudził i zagarnął dochodzoną pozwem kwotę, zaś pozwani D. i R., jako pracownicy działu księgowości strony powodowej na skutek swej przestępczej działalności umożliwili S. zagarnięcie ww. kwoty.W piśmie procesowym z dnia 13 lipca 1967 r. zmieniając podstawę żądania pozwu Hurtownia dowodziła, że dochodzone roszczenie w stosunku do S. opiera się na umowie, zaś w stosunku do pozostałych pozwanych na delikcie, z tym uzupełnieniem, że pozwany S., jako prywatny przedsiębiorca zaopatrywał się u niej w towary w postaci surowca gumowego i za niektóre partie pobranego towaru nie zapłacił kwoty 144.415,50 zł oraz że strona powodowa bezpodstawnie dokonała przelewu na konto pozwanego S. kwoty 180.074,81 zł tytułem zwrotu rzekomej nadpłaty za zakupione towary. Pozwany R. zatrudniony był u strony powodowej w charakterze gł. księgowego i bez sprawdzenia podpisał oba przelewy na łączną kwotę 180.074,81 zł.Pozwany S. wniósł o oddalenie powództwa, jako bezzasadnego. Pozwany ten przyznał fakt, że w latach 1959-1960 kupował towary u strony powodowej, lecz za wszystkie zakupione towary zapłacił, jak również fakt, że strona powodowa w wyniku rozliczenia jego konta zwróciła mu przelewem kwotę 180.074,81 zł, jako nadpłatę za zakupione przez niego towary. Pozwany wskazał też na to, iż nie jest możliwe, aby był on dłużny 144.435,50 zł za zakupione towary, ponieważ strona powodowa nikomu spośród prywatnych odbiorców nie sprzedawała towarów na kredyt, a magazynier nie wydałby towaru bez przedstawienia dowodu, że należność została uiszczona.Nadpłata zaś powstała na koncie rozliczeniowym u strony powodowej z tej przyczyny, że pozwany dokonywał przedpłat na zakupiony towar.Pozwani Maria D. i Henryk R. również wnieśli o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w stosunku do wszystkich pozwanych, jako bezzasadne, podzielając opinie biegłych ze sprawy karnej, według których suma dochodzona pozwem nie wynika z dokumentów księgowych strony powodowej, lecz z różnych szczątkowych dokumentów, które nie przedstawiają wartości dowodowej i że nie można wykluczyć, iż pozwany S. zapłacił 144.435,50 zł za pobrany towar, jak również nie można wykluczyć, że zwrócona temuż pozwanemu kwota 180.074,81 zł należała mu się, ponieważ pozwany ten dokonywał przedpłat na zakupowane towary.Na skutek rewizji strony powodowej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 18 lutego 1969 r., sygn. akt. II PR 116/68, uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do pozwanych D. i S. i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania i rozważenia zasadności dochodzonego pozwem roszczenia, skoro bezspornym jest, że S. na podstawie przelewów otrzymał od strony powodowej kwotę 180.074,81 zł i w żaden sposób nie udowodnił, że kwota ta faktycznie mu się należała i skoro pozwany ten nie udowodnił, że zapłacił za zakupiony towar od strony powodowej wartości 144.435,50 zł.W odniesieniu zaś do pozwanej D. zaskarżony wyrok, zdaniem Sądu Najwyższego, nie mógł się ostać z tej przyczyny, że pozwana ta zastała prawomocnie skazana za zagarnięcie na szkodę strony powodowej kwoty 41.412,64 zł. W toku ponownego rozpoznania sprawy, co do dochodzonej pozwem kwoty 180.074,81 zł, pozwany S. dowodził, że w związku z zablokowaniem mu konta w P. przez władze finansowe za należności podatkowe, dokonywał on osobiście przedpłat na zakupowane u strony powodowej towary, jak również polecił on swym kontrahentom - różnym przedsiębiorstwom, które kupowały przez niego produkowane i od niego towary - aby należności za te towary wpłacali nie na jego konto w P., lecz na jego rachunek u strony powodowej i że kwotę 180.074,81 zł strona powodowa zwróciła mu na skutek jego pisemnej prośby o dokonanie rozliczenia jego konta i rachunku u strony powodowej.Ponadto pozwany S. dowodził, że w chwili obecnej, ze względu na znaczny upływ czasu i zaszłości, jakie miały miejsce po roku 1960, a w szczególności w związku z jego aresztowaniem i eksmisją jego lokalu, nie jest on w stanie przedstawić dokumentów, z których wynikałoby, że należność za zakupione towary u strony powodowej zapłacił on w całości.Pozwana D. działała w zmowie z pozwanym S. i dopuszczała się fałszowania przy rozliczaniu konta tegoż pozwanego. Jeśli w rozliczeniach kont i w księgowaniu powstały jakieś niedokładności, to za ten stan rzeczy nie może ona ponosić odpowiedzialności, ponieważ oprócz niej w sekcji rozliczeń kont kontrahentów strony powodowej pracowały jeszcze dwie osoby, które również myliły się w księgowaniu, przy czym pomyłki te wynikały z tego, że były one wszystkie przeciążone pracą.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem ponownie oddalił powództwo. Sąd ustalił, że przeciwko pozwanym toczyło się postępowanie karne, w którym Sąd uniewinnił pozwanego S. od zarzutu, że w roku 1959 i w pierwszej połowie roku 1960 jako właściciel prywatnego zakładu wyłudził podstępnie od strony powodowej towarów na sumę 144.435,50 zł oraz że wyłudził przelane przez stronę powodową na jego konto kwotę w łącznej sumie 180.074,81 zł.Pozwaną D. natomiast Sąd skazał z art. 286 § 1 k.k. za to, że w roku 1959 i I połowie roku 1960 jako księgowa i kierowniczka sekcji analizy kont niedopełniła obowiązku właściwego prowadzenia powierzonego jej działu księgowości przez to, że potwierdziła zapłatę faktur towarowych przedstawionych jej przez odbiorców bez sprawdzenia, czy istotnie zastały one zapłacone, nie analizowała stanu kont osobowych kontrahentów, nie przedstawiała we właściwym czasie materiałów stanowiących podstawę wszczynania postępowań arbitrażowych i sądowych, dokonywała osobiście lub za pośrednictwem podległego jej personelu księgowań różnych operacji na kartotekach kontrahentów, mimo, że księgowane operacje nie dotyczyły tych odbiorców, w wyniku, czego dopuściła do sprekludowania około 415.000 zł.Ponadto Sąd ten uznawszy pozwaną D. za winną tego, że w czerwcu i lipcu 1959 r. jako kierownik sekcji analizy kontrahentów u strony powodowej zagarnęła kwotę 41.412 zł, na podstawie art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. skazał ją na karę więzienia, a ponadto na zasadzie art. 3311 k.p.k. zasądził od niej 41.412,64 zł tytułem wyrównania poniesionej szkody.W pewnym okresie w latach 1959-1960 władze finansowe zablokowały konto bankowe pozwanego S. Wówczas pozwany zwrócił się do swoich odbiorców, aby należności za pobierane od niego towary wpłacali bezpośrednio na konto strony powodowej na rachunek pozwanego. W związku z tym pozwany zwracał się na piśmie do strony powodowej o dokonanie rozliczenia jego konta u strony powodowej. Ponadto na podstawie zeznań zastępcy gł. księgowego świadka Tadeusza M. Sąd ustalił, że magazyn strony powodowej nie mógł wydać nikomu spośród prywatnych odbiorców towaru bez uprzedniego stwierdzenia przez księgowość, że należność za towar zastała uiszczona.W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Wojewódzki przeprowadził dowód z opinii biegłych z zakresu księgowości Bogdana K., Zbigniewa P. i Henryka M., którzy w uzupełnieniu swych opinii wydanych oddzielnie w sprawie karnej wydali obecnie wspólną opinię uzupełniającą, w której zgodnie zajęli stanowisko, że ustalenie w postępowaniu karnym wysokości zobowiązania pozwanego S. w stosunku do strony powodowej na dzień 20 czerwca 1960 r. w kwocie 324.510,31 zł zostało wykazane przez nich w oparciu o niekompletne dokumenty i zapisy pochodzące z różnych źródeł. Wykazane zobowiązanie nie wynika z ewidencji księgowej strony powodowej, w związku, z czym, zdaniem biegłych, roszczenie strony powodowej dochodzone pozwem nie znajduje prawidłowego uzasadnienia w rozliczeniach księgowych między stronami.Księgi strony powodowej, w szczególności urządzenia analityczne do kont rozliczeń z odbiorcami i dostawcami prowadzone były w sposób nierzetelny i nieprawidłowy.Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły wielu kont rozrachunkowych, w tym i konta S. Co do kwoty 144.439,50 zł, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, pozwany S. nie jest w stanie udokumentować, że za pobrany towar wartości 144.435,50 zł zapłacił, nie posiada, bowiem własnej dokumentacji, ponieważ w czasie postępowania dochodzeniowego była ona kilkakrotnie pobierana przez różne organy.Przerzucenie udowodnienia zapłaty kwoty 144.435,50 zł na pozwanego jest nierealne.Odnośnie dochodzonej kwoty 180.074,80 zł tytułem zwrotu nienależnie pobranych przez pozwanego kwot na podstawie przelewów biegli wyjaśnili, że kwota ta słusznie mu się należała od strony powodowej, ponieważ dokonywał on przedpłat na zakupione towary polecając odbiorcom produkowanych przez siebie towarów, aby należności za nie wpłacali na konto strony powodowej, w szczególności biegli stwierdzili, że na konto strony powodowej, a na rachunek pozwanego S., wpłacili czterokrotnie jego dłużnicy łącznie kwotę 140.417 zł, co zostało udowodnione dokumentami będącymi w posiadaniu strony powodowej.Zdaniem biegłych nie można wykluczyć, że na konto strony powodowej, a na rachunek pozwanego S., oprócz wymienionej kwoty wpływały również inne kwoty wpłacane przez dłużników tego pozwanego, które omyłkowo mogły być zaliczone na konta innych odbiorców. Za tym, że takie omyłki mogły się zdarzyć przemawia fakt podwójnej zapłaty kwoty 41.412,64 zł na konto strony powodowej na rachunek pozwanego przez dłużników pozwanego, z których jedna została bezpodstawnie przekazana na konto innej osoby.Za tym, że szkoda w kwocie dochodzonej pozwem jest wątpliwa przemawia również ta okoliczność, iż strona powodowa odpisała na zyski i odprowadziła do budżetu niewyjaśnione kwoty, w sumie około 400.000 zł, pochodzące z lat 1959/60.Pełnomocnik strony powodowej na rozprawie w dniu 10. kwietnia 1970 r. oświadczył, że nie ma żadnych zastrzeżeń do wydanej przez biegłych opinii uzupełniającej i zrzekł się dowodu z przesłuchania strony powodowej.Sąd Wojewódzki podzielił w całości, jako przekonywującą i w pełni umotywowaną opinię uzupełniającą wydaną na piśmie z dnia 17 marca 1970 r. oraz na rozprawie w dniu 10 kwietnia 1970 r. przez wymienionych trzech biegłych.Sąd Wojewódzki wreszcie - w zakresie ciężaru dowodzenia - nie podzielił twierdzeń strony powodowej, że poznany powinien udowodnić, iż za pobrany towar zapłacił i że przelana na jego konto kwota 180.074,81 zł słusznie mu się należała, albowiem, stosownie do przepisu art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.W danym przypadku, skoro strona powodowa twierdzi, że pozwany nie zapłacił za towary oraz niesłusznie otrzymał korzyść majątkową, powinna ona - stosownie do przepisu art. 6 k.c. - fakty te udowodnić.Poza tym poznany S. nie jest w stanie udowodnić dokumentami, że za towar zapłacił i że przelana na jego konto kwota 180.074,81 zł należała mu się, skoro strona powodowa nie zawiadomiła go o tym, jakie kwoty wpływały na jego rachunek u strony powodowej od jego dłużników tym bardziej, że pozwany, jako prywatny przedsiębiorca poza książką podatkową nie miał obowiązku prowadzić szczególnej księgowości.Z przyczyn wyżej wymienionych oddalił Sąd Wojewódzki powództwo również w stosunku do pozwanej Marii D., gdyż, jako dłużniczka solidarnie mogłaby ponosić odpowiedzialność za powstałą szkodę tylko w razie uwzględnienia powództwa w stosunku do poznanego S.Wyrok powyższy zaskarżyła powodowa Hurtownia oraz Prokurator Wojewódzki w Wrocławiu. Strona powodowa, zarzucając wyrokowi naruszenie art. 6 k.c. oraz uchybienie przepisowi art. 389 k.p.c., wniosła o jego zmianę i zasądzenie solidarnie od obu pozwanych kwoty 324.510,31 zł, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Prokurator natomiast, powołując się również na naruszenie obu cytowanych przepisów, wniósł wyłącznie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podniesione w obu rewizjach zarzuty błędnego zastosowania przez Sąd pierwszej instancji zasady ciężaru dowodu obowiązującej w rozpoznawanej sprawie oraz odmiennej oceny prawnej od wiążącej Sąd pierwszej instancji oceny prawnej w przedmiocie rozkładu ciężaru dowodu, wyrażonej w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1969 r., sygn. II PR 116/68, którym uchylony został poprzedni wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 20 grudnia 1967 r., formalnie znajdujące swoje usprawiedliwienie, nie mogą jednak przy uwzględnieniu całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego i poczynionych na jego podstawie przez Sąd Wojewódzki ustaleń, przez strony niekwestionowanych oraz przy wzięciu pod rozwagę niżej przedstawionych prawnoprocesowych i prawnomaterialnych przesłanek - prowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku, który w ostatecznym wyniku odpowiada prawu i względom słuszności.Istotnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu swego wyroku, wydanego w tej sprawie, wyraził pogląd, iż skoro zostało ustalone dostarczenie pozwanemu S. przez stronę powodową towarów wartości 144.435,50 zł, to w świetle art. 4 p.o.p.o. (obecnie art. 6 k.c.) na pozwanym ciążył obowiązek udowodnienia w procesie, że miały miejsce fakty niweczące prawo powódki domagania się od niego zapłaty na skutek tego, że wbrew jej odmiennemu twierdzeniu należność za dostarczone mu towary uiścił. Również wyrażony zastał w tymże wyroku pogląd, że skoro pozwany podjął sumę 180.074,81 zł z tytułu rzekomej nadpłaty na jego koncie u powódki, to - w związku z postawionym mu zarzutem pobrania nienależnego świadczenia - pozwany powinien udowodnić, że w istocie świadczenie to słusznie mu się należało.Sąd Wojewódzki tego poglądu prawnego nie zlekceważył, lecz w wyniku poczynionych ustaleń po ponownym rozpoznaniu sprawy uznał powództwo za nieuzasadnione, a żądanie podważenia przez pozwanego własnymi dokumentami odmiennych twierdzeń strony powodowej za nierealne w okolicznościach sprawy.Trzeba stwierdzić, że Sąd Wojewódzki bardzo sumiennie, wnikliwie i z wyjątkową drobiazgowością dążył do wszechstronnego zbadania wszystkich istotnych okoliczności sprawy i do wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych. W wyniku takiego postępowania Sąd Wojewódzki nagromadził wyjątkowo dużą ilość przesłanek, w świetle, których powództwo przedstawia się, jako nieuzasadnione. Trafność i moc dowodowa przytoczonych w uzasadnieniu wyroku przesłanek nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń.Pozwany też wykazał dowodem ze zgodnej opinii trzech znawców księgowości wydanej po ponownym rozpoznaniu sprawy, a więc po uchyleniu pierwszego wyroku Sądu Wojewódzkiego przez Sąd Najwyższy, że poczynione przez nich w postępowaniu karnym ustalenia w przedmiocie zobowiązania pozwanego w stosunku do strony powodowej na dzień 30 czerwca 1960 r. w łącznej kwocie 324.510,31 zł, nie znajdują właściwej podstawy.Obecnie, zdaniem tychże biegłych, roszczenie strony powodowej nie wynika z dokumentacji księgowej strony powodowej i nie znajduje prawidłowego uzasadnienia w rozliczeniach księgowych między stronami.Sąd Najwyższy pierwszy raz rozpoznając sprawę nie mógł znać ani przewidzieć takiej zmiany stanowiska biegłych, co do - co wymaga podkreślenia - okoliczności faktycznych sprawy, a nie oceny prawnej, jak to twierdzą skarżący.Biegli w swej ostatecznej konkluzji dochodzą do wniosku, że kwestionowanie przez stronę powodową zapłaty kwoty 144.435,50 zł za pobrane przez pozwanego towary jest oparte na niemiarodajnych przesłankach i że pozwany wykazał z dużym prawdopodobieństwem, iż zwrot kwoty 180.074,81 zł był uzasadniony, nie mógł, więc stanowić nienależnej wypłaty.Pozostaje jeszcze do rozważenia, czy w świetle wskazań zawartych w pierwszym wyroku Sądu Najwyższego nieprzedłożenie przez pozwanego własnej dokumentacji w celu wykazania bezpodstawności roszczeń strony powodowej uchybiło przepisowi art. 6 k.c. i art. 389 k.p.c. Zarzut taki nie jest trafny przy uwzględnieniu następujących przesłanek:Zagadnienie ciężaru dowodu w procesie socjalistycznym, chociaż wciąż nadal aktualne, straciło jednak na ostrości w związku z obowiązkiem dążenia przez Sąd z urzędu do wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych (art. 3 § 2 k.p.c.). Sąd też z urzędu może podejmować czynności dopuszczalne według stanu sprawy, jakie uzna za potrzebne do uzupełnienia materiału i dowodów przedstawionych przez strony i uczestników postępowania. Jako bowiem nadrzędna nad wszystkimi innymi zasadami procesowymi, m.in. nad zasadą rozkładu ciężaru dowodu, obowiązuje naczelna procesowa zasada dociekania prawdy obiektywnej w procesie socjalistycznym.Ponadto trzeba też mieć na uwadze, że poza wypadkami wskazanymi w art. 389 k.p.c., przy których Sąd, któremu sprawa zastała przekazana, jak i Sąd rewizyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy, nie są związane oceną prawną i wskazaniami, co do dalszego postępowania wyrażonego w uzasadnieniu orzeczenia Sądu rewizyjnego, orzecznictwo wskazało na inne jeszcze sytuacje powodujące nieaktualności związania oceną prawną wyrażoną w uzasadnieniu orzeczenia Sądu rewizyjnego. Na przykład w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 1957 r. (sygn. I Co 44/56, ogł. w OSN z I/1958, poz. 3) wskazano, że mogą powstać sytuacje, gdy związanie Sądu rewizyjnego wyjątkowo nie będzie zachodziło... m.in., "gdy stan sprawy w postępowaniu po odesłaniu ulegnie tak dalece zmianie, że pogląd prawny Sądu rewizyjnego nie będzie mógł już mieć do niego zastosowania".W rozpoznawanej sprawie tego rodzaju zmiana w ustaleniach stanu faktycznego nastąpiła. Poza bowiem zdecydowanie odmiennym stanowiskiem, jakie zajęli biegli w swej wspólnej opinii wydanej po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy, o czym wyżej była mowa, zostały też ujawnione fakty, które uczyniły nierealnym żądanie od pozwanego udowodnienia własną dokumentacją, że zapłacił za towar i że pobrane kwoty nie stanowiły nienależnego świadczenia.Tymi faktami są pobrania przez Inspektorat kontrolno-rewizyjny części dokumentów pozwanego z jego warsztatu podczas rewizji oraz zajęcie przez władze finansowe całego przedsiębiorstwa pozwanego wraz z wszelkimi dokumentami, zapiskami, notatkami i innymi pismami, z których część tylko się odnalazła, a część została usunięta niewiadomo, dokąd, a pozwany od tego czasu przez kilka lat przebywał w areszcie tymczasowym.W orzecznictwie można uznać za ukształtowany pogląd, że ilekroć jedna ze stron swoim postępowaniem spowoduje uniemożliwienie lub poważne utrudnienie wykazania okoliczności przeciwnikowi, na którym spoczywał ciężar ich udowodnienia, wówczas na tę stronę przechodzi ciężar dowodu, co do tego, że okoliczności takie nie zachodziły.Sąd Najwyższy w chwili orzekania po raz pierwszy w niniejszej sprawie mógł nie zdawać sobie sprawy ze wspomnianych wyżej, a wyraźnie ujawnionych faktów dopiero przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Nie zachodzi, więc, między wskazaniami zawartymi w pierwszym wyroku a obecnym stanowiskiem Sądu Najwyższego, kolizja.Żądanie, bowiem udowodnienia przez stronę dokumentami, że zapłaciła za pobrany towar, w sytuacji, gdy z przyczyn od niej niezależnych posiadana przez nią dokumentacja w okresie pozbawienia jej wolności zaginęła, byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego, zwłaszcza w świetle ustalonych okoliczności faktycznych przemawiających z dużym prawdopodobieństwem za tym, iż bez uprzedniej zapłaty pobranie towaru było niemożliwe.Dla pewnego obrazu trafności rozstrzygnięcia Sądu Wojewódzkiego należy dodać, że pozwany został uniewinniony w postępowaniu karnym z zarzutu wyrządzenia szkody czy wyłudzenia nienależnych kwot od strony powodowej i że pełnomocnik strony powodowej na rozprawie poprzedzające wydanie wyroku oświadczył, iż "nie ma żadnych zastrzeżeń odnośnie opinii wydanej przez biegłych".Z tych przyczyn zaskarżony wyrok odpowiada prawu, obie zaś rewizje dla braku uzasadnionych podstaw podlegają oddaleniu (art. 387 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- I CK 320/03 2004-03-05Czy dokumenty księgowe, mimo pewnych uchybień formalnych i sporadycznego wystawiania z datą wsteczną, mogą stanowić podstawę do uwzględnienia roszczenia o zapłatę, jeśli zostały podpisane przez obie strony i nie zostały…
- II CSK 588/14 2015-04-24Czy sąd rozstrzygający sprawę o zapłatę może dokonać rozkładu ciężaru dowodu na strony postępowania według własnego uznania, odbiegającego od normy art. 6 k.c., oraz czy w sprawie o wykonanie świadczenia wynikającego z u…
- III CK 11/05 2005-09-29Czy w przypadku sporu o odsetki za opóźnienie w zapłacie, ciężar dowodu wykazania faktów, od których zależy bieg terminu opóźnienia (takich jak doręczenie faktury czy przekazanie gwarancji), spoczywa na powodzie, jeśli p…
- IV CSK 330/11 2012-03-22Czy sąd jest zobowiązany do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z urzędu, nawet jeśli strona profesjonalnie reprezentowana nie złożyła takiego wniosku, a dowód ten jest niezbędny do oceny zasadności roszczenia?
- 1 CR 991/61 1962-11-16Czy sąd drugiej instancji, uchylając wyrok sądu pierwszej instancji i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, naruszył przepisy postępowania, nie przeprowadzając dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia wysokości n…
Powołane przepisy
art. 286 § 1 KKart. 2 § 1art. 3311 KPKart. 6 KCart. 389 KPCart. 4art. 3 § 2 KPCart. 387 KPC§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.