III PO 21/65

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1965-06-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy członek zakonu lub zgromadzenia zakonnego zatrudniony w organizacji kościelnej lub zakonnej albo w prowadzonych przez te organizacje zakładach jest pracownikiem w rozumieniu przepisów dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy odpowiedział, że członek zakonu lub zgromadzenia zakonnego zatrudniony w organizacji kościelnej lub zakonnej albo w prowadzonych przez te organizacje zakładach nie pozostaje w stosunku opartym na umowie o pracę i nie jest pracownikiem w rozumieniu art. 4 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin. Podkreślono, że więź łącząca członków zakonów z organizacją wynika z dobrowolnie przyjętych obowiązków i podporządkowania, a nie z dwustronnej umowy o pracę.
Stan faktyczny
Skarżąca, będąca członkiem zgromadzenia zakonnego, domagała się renty inwalidzkiej, powołując się na okresy zatrudnienia w Seminarium Duchownym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił przyznania renty, uznając, że praca siostry zakonnej w Seminarium nie jest pracą w rozumieniu przepisów dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych przyznał rentę, uznając pracę skarżącej za zatrudnienie. Trybunał Ubezpieczeń Społecznych przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na zagadnienie prawne, stwierdzając, że członek zakonu nie jest pracownikiem w rozumieniu dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński.Sędziowie: W. Glabisz (sprawozdawca), J. Szczerski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie ze skargi Anny S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział W. o rentę inwalidzką, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Trybunał Ubezpieczeń Społecznych postanowieniem z dnia 27 maja 1965 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 3551 pr. o s.u.s.:"Czy członek zakonu lub zgromadzenia zakonnego pracujący na rzecz organizacji kościelnej lub zakonnej albo w podległych tym organizacjom zakładach jest pracownikiem w rozumieniu art. 4 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. tekst jednolity: Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97)?"udzielił następującej odpowiedzi:Członek zakonu lub zgromadzenia zakonnego zatrudniony w organizacji kościelnej lub zakonnej albo w prowadzonych przez te organizacje zakładach nie będących szkołami z uprawnieniami szkół państwowych nie pozostaje w stosunku opartym na umowie o pracę i nie jest pracownikiem w rozumieniu art. 4 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.Uzasadnienie faktyczneSkarżąca Anna S., ur. w 1904 r., członek Zgromadzenia Sióstr M., zgłosiła w 1962 r. wniosek o rentę inwalidzką. Roszczenie swoje o rentę uzasadniła tym, że od 14.II.1950 r. do 20.VII.1953 r., od 1.I.1958 r. do 1.III.1959 r. i od 1.I.1961 r. do 31.XII.1961 r. była zatrudniona w Seminarium Duchownym w Ł. jako kierowniczka kuchni, co stwierdza załączone zaświadczenie tegoż Seminarium, przy czym od dnia 2.I.1961 r. do 30.XI.1961 r. była ubezpieczona, jak to stwierdza zaświadczenie ZUS-u Oddział w Ł. Ponadto od 1.III.1959 r. do 1.XI.1960 r. skarżąca była zatrudniona w Szpitalu Wojewódzkim w Ł. Obecnie została uznana przez Komisję Lekarską (KIZ) za inwalidę III grupy.Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia 16.I.1962 r. oddalił ten wniosek, podając w uzasadnieniu decyzji, że praca siostry zakonnej w Seminarium Duchownym nie jest pracą w rozumieniu przepisów dekretu o p.z.e., wobec czego renta inwalidzka skarżącej nie przysługuje.Natomiast Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych w W. wyrokiem z dnia 9.V.1964 r. zmienił tę decyzję i przyznał skarżącej rentę inwalidzką. Okręgowy Sąd uznał, że praca skarżącej w Seminarium Duchownym, za którą otrzymywała wynagrodzenie w gotówce i w naturze, jest zatrudnieniem w rozumieniu art. 7 dekretu o p.z.e., skarżąca zaś była pracownicą w rozumieniu art. 4 tego dekretu.Od tego wyroku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł skargę rewizyjną.Trybunał Ubezpieczeń Społecznych postanowił przekazać Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia cytowane wyżej zagadnienie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przedstawione do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu zagadnienie dotyczące uprawnień emerytalnych członków zakonów i zgromadzeń zakonnych nie jest w orzecznictwie nowym problemem i w tym zakresie istnieje bogate orzecznictwo sądów ubezpieczeń społecznych i Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z okresu po II wojnie światowej. Problemem tym zajmowały się także w okresie międzywojennym właściwe wówczas organy rentowe i organy orzekające, jak wyższe urzędy ubezpieczeń, Trybunał do spraw ubezpieczeń społecznych w Poznaniu oraz Trybunał Administracyjny.W okresie międzywojennym Ministerstwo Opieki Społecznej w ramach przysługujących mu - zgodnie z art. 255 ust. 1 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z dnia 28.III.1933 r. - uprawnień wydało wyjaśnienie z dnia 8.VI.1934 r. w sprawie obowiązku ubezpieczenia zakonnic (P.U.I. z 1934 r.) stwierdzając, że "zakonnice pracujące w szpitalach nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia, ponieważ praca ich jest wypełnieniem ślubów zakonnych, jak również dlatego, że wobec złożonych przez nie ślubów ubóstwa nie pobierają wynagrodzenia za pracę. Utrzymanie sióstr zakonnych i ewentualne sumy gotówkowe nie stanowią wynagrodzenia indywidualnego sióstr, lecz są świadczeniami szpitala na rzecz zakonu". Wyjaśnienie to było dla ówczesnych organów rentowych wiążące i w praktyce stosowane, zwłaszcza że stanowisko zajęte w powyższym wyjaśnieniu aprobowały również ówczesne organy orzekające w zakresie ubezpieczeń społecznych. Wyjaśnienie to odnosiło się do zakonnic zatrudnionych we wszelkich szpitalach, prowadzonych zarówno przez zakony, jak i przez organizacje świeckie, np. w szpitalach miejskich, powiatowych itp., a ponadto wyjaśnienie to stosowano także do innych zatrudnionych zakonnic, tj. nie tylko do zatrudnionych w szpitalach. W praktyce zatem w okresie międzywojennym członkowie zakonów nie byli ubezpieczani, niezależnie przy tym od tego, gdzie byli zatrudnieni, a w konsekwencji nie przyznawano im również świadczeń emerytalnych.W okresie powojennym sądy i Trybunał Ubezpieczeń Społecznych zajęły częściowo odmienne stanowisko, uznając w wielu orzeczeniach, jak np. w orzeczeniu z dnia 30.XI.1956 r. TR III 1326/65 (Zbiór Orzeczeń TUS z 1956 r., poz. 42), że "okresy zatrudnienia za wynagrodzeniem osób zakonnych przy pielęgnowaniu chorych w szpitalach państwowych lub w b. szpitalach samorządowych są okresami zatrudnienia w rozumieniu art. 7 dekretu o p.z.e." Trybunał Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnił wtedy, że osoby te zawierały i zawierają indywidualnie z tego rodzaju szpitalami umowę o pracę za wynagrodzeniem, że innego obowiązku pracy na rzecz szpitali świeckich, poza obowiązkiem świadczenia pracy na podstawie umowy, nie mają, sytuacja zaś w zakresie wzajemnych prac i obowiązków zatrudnionych zakonnic w szpitalach świeckich nie różni się od sytuacji prawnej pielęgniarek świeckich zatrudnionych w tego rodzaju szpitalach, W konsekwencji sądy ubezpieczeń społecznych uznały, że wszelkie okresy pracy zakonnic w szpitalach świeckich, niezależnie od tego, czy siostry te były faktycznie ubezpieczone, podlegają zaliczeniu do okresu zatrudnienia z art. 7 dekretu o p.z.e.Analogicznie Trybunał Ubezpieczeń Społecznych uznał, że do okresu zatrudnienia podlegają zaliczeniu okresy pracy na podstawie umowy o pracę członków zakonów i zgromadzeń zakonnych zatrudnionych w zakładach pracy i instytucjach poza organizacją kościelną i zakonną, między innymi zatrudnionych np. w tego rodzaju stowarzyszeniach chrześcijańsko-społecznych, jak "Pax" i "Caritas", które nie są organizacjami zakonnymi lub kościelnymi, w Domach Opieki Społecznej itp. Stanowisko to zaaprobowały organy rentowe, znalazło zaś ono wyraz w wydanym - na podstawie art. 3 pkt 9 ustawy z dnia 13.IV.1960 r. o utworzeniu Komitetu Pracy i Płac (Dz. U. Nr 20, poz. 119) - wyjaśnieniu tego Komitetu nr 2 z dnia 21.IV.1964 r. Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w szeregu wyroków, np. z dnia 22.I.1959 r. TR I 300/58, stanął na stanowisku (stanowisko to wynika również pośrednio z tezy wyżej cytowanego wyroku Nr TR III 1326/55), że członkowie zakonów i zgromadzeń zakonnych z tytułu wszelkiego rodzaju świadczenia usług w ramach organizacji kościelnej lub zakonnej oraz w utworzonych i prowadzonych przez tego rodzaju organizacje zakładach nie są pracownikami w rozumieniu dekretu o p.z.e., a okresy tego rodzaju zatrudnienia nie uzasadniają nabycia praw emerytalnych przewidzianych w tym zakresie. Stanowisko to było w orzecznictwie Trybunału Ubezpieczeń Społecznych do roku 1960 jednolite.Powyższe stanowisko należy uznać za prawidłowe, przepisy bowiem dekretu o p.z.e. nie przewidują tego, że wszelka praca skooperowana (zespołowa) uzasadnia prawo do świadczeń emerytalnych, natomiast wyrażają w art. 4 ust. 1 dekretu zasadę, że pracownikami w rozumieniu dekretu o p.z.e., a więc uprawnionymi do świadczeń przewidzianych w dekrecie, są tylko te osoby wykonujące pracę skooperowaną, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę lub mianowania albo które pełnią funkcję z wyboru. Wszelkie zatem inne grupy osób - poza osobami wymienionymi w art. 4 dekretu o p.z.e. mogą uzyskać prawo do renty jedynie na podstawie przepisów szczególnych, stanowiących wyjątek od zasady przewidzianej w art. 4. Na przykład osoby pozostające w spółdzielczym stosunku pracy i zatrudnione w spółdzielniach pracy nabywają to prawo na podstawie szczególnego przepisu art. 107 dekretu o p.z.e.; członkowie spółdzielni produkcyjnych - też na podstawie szczególnych przepisów ustawy z dnia 28.VI.1962 r. (Dz. U. Nr 37, poz. 165); chałupnicy - na podstawie szczególnych przepisów rozporządzenia Przewodniczącego Komitetu Pracy i Płac z dnia 8.VII.1960 r. (Dz. U. Nr 37, poz. 220 z późniejszymi zmianami) itp. Zrozumiałą jest rzeczą - i słusznie podkreśla to doktryna (por. Z. Salwa, W. Szubert i M. Święcicki: Podstawowe problemy prawa pracy, str. 14), że nie wszędzie tam, gdzie napotykamy pracę fizyczną lub umysłową skooperowaną (tj. wykonywaną zespołowo, opartą na współdziałaniu), istnieje stosunek wynikający z umowy o pracę; w szczególności nie pozostają w stosunku opartym na podstawie umowy o pracę i nie podlegają przepisom prawa pracy osoby pozostające w stosunkach prawnych, z których wynika bezpośrednio obowiązek świadczenia pracy, jak np. członkowie rodziny, członkowie stowarzyszeń, członkowie zgromadzeń zakonnych itp. (a także osoby pozostające w stosunku służbowym administracyjnoprawnym, czyli w stosunku urzędniczym, których to urzędników jednak - w przeciwieństwie do wyżej wymienionych grup osób - obejmuje przepis art. 4 dekretu o p.z.e.).Treścią dwustronnej umowy o pracę zawartej między pracownikiem a pracodawcą oraz istotnym, podstawowym jej celem jest świadczenie - na rzecz podmiotu zatrudniającego za wynagrodzeniem - pracy określonego rodzaju w zakresie kwalifikacji pracownika (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 20.III.1965 r. III PU 28/64). Natomiast stosunki społeczne, w których pozostają np. członkowie rodziny, członkowie stowarzyszenia, członkowie zgromadzenia zakonnego i hierarchii kościelnej itp., są odmienne niż stosunek oparty na podstawie umowy o pracę, jak również podstawowy cel wspólnoty rodzinnej lub zakonnej jest inny. Obowiązek świadczenia pracy nie wynika tu bowiem z dwustronnej umowy o pracę, lecz - jeśli chodzi o członków rodziny - z prawa rodzinnego i zwyczaju, a jeśli chodzi o członków zgromadzeń zakonnych, oparty on jest na podstawie ich statutów (konstytucji), zgromadzeń zakonnych, na regule zakonnej, na dobrowolnym podporządkowaniu się członków zgromadzeń zakonnych postanowieniom statutów (konstytucji), których nowo wstępujący członek zobowiązuje się przestrzegać. Więź łącząca członków zakonów z organizacją zakonną wynika z dobrowolnie przyjętych na siebie obowiązków i ograniczeń, między innymi z obowiązku podporządkowania się, z czym łączy się także obowiązek pracy tam, gdzie zwierzchność poleci, co wyraźnie przewiduje np. konstytucja zgromadzenia zakonnego, którego członkiem jest skarżąca w niniejszej sprawie. Tego rodzaju statuty (konstytucje), o których mowa w § 6 lit. a rozporządzenia Ministra Administracji Publicznej z dnia 6.VIII.1949 r. (Dz. U. Nr 47, poz. 358), mają wszystkie zakony.Jeśli chodzi o istotny cel i motywację życia zakonnego, to F. Bączkowski w "Prawie kanonicznym" (Kraków 1932 r., str. 478) tak wyjaśnia tę kwestię: "Stan zakonny jest to stały przez Kościół zatwierdzony sposób życia wspólnego, przez który wierni chcą nie tylko zachować ogólne przykazanie, lecz także dążyć do doskonałości, zobowiązując się ślubowaniem posłuszeństwa, czystości i ubóstwa do wypełnienia rad ewangelicznych". Jest to więc cel zupełnie inny niż ten, dla którego zawiera się umowę o pracę między pracownikami i pracodawcą, a którym to celem jest właśnie świadczenie pracy za wynagrodzeniem. Jeżeli członek zakonu pracuje w organizacji zakonnej lub kościelnej albo w prowadzonych przez nie zakładach, to podstawowy, zasadniczy cel tego stosunku społecznego, w którego obrębie zdarza się praca skooperowana (zespołowa), nie jest równoznaczny z celem wykonywanej pracy, która w tym stosunku odgrywa rolę drugorzędną, jest tylko formą wypełnienia powołania duchownego (to samo dotyczy odpowiednio duchowieństwa). Nie można uznać, by członek zakonu wykonujący pracę w ramach swej organizacji zakonnej, lub członek organizacji kościelnej działał jako pracownik w rozumieniu art. 4 dekretu o p.z.e., skoro w motywach pozostawania w tej organizacji dominuje inny pierwiastek, skoro więź łącząca go z zakonem lub z organizacją kościelną oparta jest na przyrzeczeniach (tzw. ślubach zakonnych), a forma stosunków wewnętrznych w zakonach polega na wspólności życia przypominającej raczej zasady życia rodzinnego niż oparte na podstawie umowy o pracę stosunki między pracownikiem a pracodawcą w zakładach produkcyjnych. Poza tym członek zakonu ma prawo do utrzymywania go przez zgromadzenie, a nie do wynagrodzenia w rozumieniu art. 441 i nast. k.z., zwłaszcza że z reguły składa on tzw. "śluby ubóstwa".Członek zakonu wykonujący pracę w danym zakonie lub w innej organizacji kościelnej albo w zakładach prowadzonych przez te zakony lub inne organizacje kościelne nie przestaje być członkiem swego zakonu, nie wyzbywa się motywacji swego postępowania, ani też nie przestaje działać na zasadzie przyjętych przez siebie postanowień statutu (konstytucji) i podporządkowania się zwierzchności. Skoro zaś z samych zasad zawartych w postanowieniach statutu (konstytucji) wynikają już wszelkie obowiązki członka zakonu, a między innymi obowiązek wykonywania wskazanej przez zwierzchność pracy, to ewentualna umowa między członkiem zakonu a jego własnym zgromadzeniem zakonnym lub inną organizacją kościelną, nazwana umową o pracę, w gruncie rzeczy umową o pracę nie jest. Na podstawie bowiem tego rodzaju umowy członek zakonu żadnych dodatkowych obowiązków na siebie nie bierze, gdyż przyjął je na siebie - i to raczej w szerszym zakresie, niż mogłoby to wynikać z umowy o pracę - już poprzednio w chwili przystąpienia do zgromadzenia zakonnego i złożenia przyrzeczenia podporządkowania się postanowieniom jego statutu (konstytucji).Tego rodzaju umowa jest w gruncie rzeczy pozorną umową o pracę, gdyż stosunek między członkiem zakonu a zakonem lub inną organizacją kościelną go zatrudniającą polega nadal - po jej zawarciu - na podporządkowaniu będącym następstwem dobrowolnego przyjęcia na siebie reguły zakonnej i na zależności od hierarchii zakonnej i kościelnej, któremu towarzyszy motywacja wynikająca z powołania zakonnego czy duchownego, natomiast nie wynika on z dwustronnej umowy o pracę, zawartej między pracownikiem a pracodawcą. Członkowie zakonu nie mogą być więc z tytułu prac wykonywanych w zakonach lub innych organizacjach kościelnych uznani za pracowników w rozumieniu dekretu o p.z.e., tak samo jak nie mogłaby być uznana za pracownika w rozumieniu art. 4 dekretu o p.z.e. żona zatrudniona we wspólnym gospodarstwie domowym, która by złożyła zawartą ze swym mężem umowę o pracę. Umowa taka nie nakładałaby bowiem na nią dalszych obowiązków prócz tych, które wynikają z istoty małżeństwa i prawa rodzinnego. To samo dotyczy również np. członka spółdzielni produkcyjnej, którego obowiązki, m.in. świadczenia pracy, wynikają ze statutu i z celu spółdzielni produkcyjnej, a nie z dwustronnej umowy o pracę, prawa zaś emerytalne zyskali ci spółdzielcy dopiero na podstawie przepisów szczególnych, a nie na podstawie art. 4 dekretu o p.z.e. Brak jest podstaw do zmiany ugruntowanego w latach od 1950 do 1960 r. orzecznictwa Trybunału Ubezpieczeń Społecznych (oraz zbieżnego w tej części orzecznictwa międzywojennego), które reprezentowało pogląd, że członkowie zakonów zatrudnieni w zakonach lub innych organizacjach kościelnych albo w prowadzonych przez te organizacje zakładach pracy nie pozostają w stosunku pracy opartym na umowie o pracę.Skooperowana (zespołowa) praca, oparta m.in. na wspólności rodzinnej lub zakonnej albo na hierarchii kościelnej, odbywała się zresztą - w znacznym zakresie - na wiele wieków przedtem, zanim rozpowszechniła się praca oparta na umowie o pracę, a nikt chyba nie reprezentuje poglądu, że np. członkowie zakonu Cystersów, który niegdyś prowadził na dużą skalę działalność gospodarczą, albo np. duchowieństwo (proboszczowie w parafiach, biskupi itd.) było zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Błędny byłby pogląd, że w ustroju socjalistycznym wszelka praca skooperowana (zespołowa), oparta na więzach rodzinnych czy też na wspólności zakonnej, hierarchii kościelnej, na statutach stowarzyszeń itp., przekształciła się w stosunek oparty na umowie o pracę. Podstawa faktyczna i prawna pracy członków zakonów i zgromadzeń zakonnych zatrudnionych w zakonach, zgromadzeniach zakonnych i innych organizacjach kościelnych albo w zakładach pracy utworzonych i prowadzonych przez te organizacje nie zmieniła się w zasadzie od okresu międzywojennego. Ubocznie należy zaznaczyć, że uznanie członków zakonów i zgromadzeń zakonnych za pracowników musiałoby w konsekwencji spowodować obowiązek opłacenia za nich przez zakony składek ubezpieczeniowych, do czego brak jest podstaw prawnych, gdyż zakony i inne organizacje kościelne nie są pracodawcami członków zakonów, a wspólność zakonna oparta jest na innych zasadach.Należy nadmienić, że art. 9 pkt 3 ustawy z dnia 20.III.1950 r. (Dz. U. Nr 9, poz. 87) przewiduje objęcie duchownych ubezpieczeniem chorobowym na koszt utworzonego tą ustawą Funduszu Kościelnego oraz że Fundusz ten będzie świadczyć między innymi na cele udzielenia duchownym pomocy materialnej, a w pewnym zakresie także świadczeń emerytalnych.Wahania w orzecznictwie Trybunału Ubezpieczeń Społecznych, które objawiły się w tym zakresie od 1961 r., spowodowane były - jak to wynika z kilku orzeczeń w powyższym czasie wydanych - przede wszystkim tym, że niektóre Oddziały ZUS-u, niewłaściwie interpretując przepisy art. 4 dekretu o p.z.e., przyjmowały do ubezpieczenia albo nawet żądały opłacenia składek ubezpieczeniowych przez zakony i organizacje kościelne, które zatrudniały przy różnych pracach członków zakonów. Po szeregu latach przyjmowania składek za powyższe osoby wymienione Oddziały ZUS-u odmawiały jednak zaliczenia na prawa emerytalne tych okresów zatrudnienia i ubezpieczenia. Natomiast Trybunał Ubezpieczeń Społecznych stanął na stanowisku, że okresy zatrudnienia członków zakonów, za które zostały przez właściwe organy ubezpieczeń społecznych (przy znanym im stanie faktycznym) pobrane składki ubezpieczeniowe, powinny być zaliczone do okresów zatrudnienia z art. 7 dekretu o p.z.e.Powyższe stanowisko Trybunału Ubezpieczeń Społecznych usprawiedliwia wytworzona sytuacja faktyczna. Jeżeli bowiem organ rentowy, chociażby sytuując niewłaściwą interpretację przepisów, uznał jednak przy znanym sobie stanie faktycznym daną osobę za pracownika w rozumieniu dekretu i przez szereg lat pobierał, a nawet i domagał się opłacenia za nią składek ubezpieczeniowych, to zmiana interpretacji, chociażby na prawidłową, nie powinna pozbawiać tej osoby świadczeń emerytalnych, których mogła się spodziewać wiedząc, że zakład zatrudniający opłaca za nią przez szereg lat składki ubezpieczeniowe i że organ ubezpieczeń społecznych, znając stan faktyczny, składki te pobiera.Powyższe stanowisko Trybunału Ubezpieczeń Społecznych zaaprobował Zakład Ubezpieczeń Społecznych w okólniku nr 4 z dnia 25.I.1965 r. stwierdzając, że określonym wyżej członkom zakonów należy zaliczyć do okresów zatrudnienia okresy faktycznego opłacania za nich przez organizacje zakonne i kościelne składek ubezpieczeniowych. Analogiczne stanowisko w stosunku do innej grupy osób, tj. do stróżów gromadzkich, zajął Komitet Pracy i Płac w cytowanym wyżej wyjaśnieniu nr 2 z 21.IV.1964 r. Odmienna jest jednak sytuacja, gdy daną osobę ubezpieczono nie z powodu niewłaściwej interpretacji przepisu prawnego, ale z powodu nieścisłego podania przez ubezpieczającego stanu faktycznego albo z powodu błędu organu rentowego, np. gdyby ubezpieczono osobę samodzielnie zarobkującą lub żonę zatrudniającą w gospodarstwie męża. Tego rodzaju błędne ubezpieczenie nie mogłoby powodować nabycia praw emerytalnych.Jak wynika z powyższego, zarówno sądy ubezpieczeń społecznych, jak i ZUS w trosce o osoby niezdolne do pracy lub znajdujące się w wieku podeszłym przyznały prawo do świadczeń emerytalnych dość licznym grupom członków zakonów, którym w okresie międzywojennym świadczeń tych odmawiano, a więc wszystkim członkom zakonów zatrudnionym we wszelkich zakładach pracy (między innymi np. w szpitalach świeckich, w "Caritasie"-, "Pax-ie" itp.) - poza organizacjami zakonnymi i kościelnymi oraz zakładami pracy utworzonymi i prowadzonymi przez te organizacje - dalej członkom zakonów, których - mimo niewłaściwej interpretacji przepisów prawnych - dopuszczono jednak faktycznie do ubezpieczenia, składki zaś zostały opłacone.Dlatego też nie może być uznane za prawidłowe jedno z orzeczeń Trybunału Ubezpieczeń Społecznych, które zaliczyło zakonnicy nie objęty ubezpieczeniem okres zatrudnienia w zakładzie pracy prowadzonym przez jej zakon. W tym wypadku nie było podstaw usprawiedliwiających zaliczenie tego okresu do okresu zatrudnienia uzasadniającego nabycie praw emerytalnych.Wreszcie zaznaczyć należy, że niniejsze wyjaśnienia nie dotyczą zakonników i zakonnic zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez organizację kościelną lub zakonną, mających na podstawie art. 39 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 15.VII.1961 r. o rozwoju systemu oświaty i wychowania (Dz. U. Nr 32, poz.160) uprawnienia szkół państwowych, gdyż stosunek pracy tych osób (por. między innymi art. 34 ust. 1 tejże ustawy) ma odmienne, specyficzne cechy, których bliższe wyjaśnienie jest zbędne, skoro zarówno sądy ubezpieczeń społecznych, jak i organy rentowe uznają zgodnie, że osoby te są pracownikami w rozumieniu dekretu o p.z.e. uprawnionymi do świadczeń przewidzianych w dekrecie.Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, który znalazł wyraz w treści powziętej uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 3551art. 4art. 7art. 255 ust. 1art. 3 pkt 9art. 4 ust. 1art. 107art. 441art. 9 pkt 3art. 39 ust. 1art. 34 ust. 1§ 6

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.