Rw 862/85

WyrokIzba Wojskowa1985-10-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i zastosował przepisy prawa karnego w sprawie oskarżonych o przestępstwa związane z nabyciem i zbyciem mienia społecznego, w szczególności w zakresie kwalifikacji prawnej czynów, wymiaru kar oraz oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej oskarżonych Mirosława S., Ryszarda B. i Zbigniewa O., przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z powodu wadliwej oceny dowodów i sprzecznych rozstrzygnięć w wyroku sądu pierwszej instancji. Zmienił wyrok w odniesieniu do Stanisława B. przez podwyższenie kary pozbawienia wolności oraz poprawił kwalifikację prawną czynów Józefy K. i Romana K. z art. 199 § 1 k.k. na art. 215 § 1 k.k., uznając, że nie uczynili sobie z paserstwa stałego źródła dochodu.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę nieprawomocnie skazanych osób za przestępstwa związane z nabyciem i zbyciem mienia społecznego, w tym produktów żywnościowych i przedmiotów mundurowych. Rewizje wnieśli prokurator na niekorzyść oskarżonych oraz obrońca i jeden z oskarżonych. Prokurator zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych i rażąco łagodne kary, domagając się zmiany wyroku lub uchylenia go i przekazania do ponownego rozpoznania. Obrońcy wnieśli o nieuwzględnienie rewizji prokuratora.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w odniesieniu do oskarżonych Mirosława S., Ryszarda B. oraz Zbigniewa O. i przekazał sprawę w tej części sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zmienił wyrok w pozostałej części, w tym podwyższył karę pozbawienia wolności oskarżonemu Stanisławowi B. i poprawił kwalifikację prawną czynów Romana K. i Józefy K.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk T. Kacperski (sprawozdawca). Sędziowie: ppłk S. Kosmal, mjr Z. Stefaniak (sędzia s. wojsk. - deleg.). Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk Z. Rewucki. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 16 października 1985 r. na rozprawie sprawy nieprawomocnie skazanych:1) Stanisława B. za przestępstwa określone w art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 36 § 3 k.k. - i w art. 296 § 2 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności, 200.000 zł grzywny i degradację, z jednoczesnym zasądzeniem od niego na rzecz JW w S. odszkodowania pieniężnego w wysokości 90.790 zł; 2) Bernarda J. za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2 i art. 74 § 1 oraz art. 36 § 3 i art. 75 § 3 k.k. - na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata, 10.000 zł grzywny, z jednoczesnym zobowiązaniem go do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem przez wpłatę na rzecz JW w S. 31.510 zł; 3) Jerzego K. za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 36 § 3, art. 73 § 1 i 2, art. 74 § 1 i art. 75 § 3 k.k. - na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata, 10.000 zł grzywny, z jednoczesnym zobowiązaniem go do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem przez wpłatę na rzecz JW w S. 31.510 zł;4) Józefy K. za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2, art. 74 § 1, art. 36 § 3 i art. 75 § 3 k.k. - na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 5 lat, 70.000 zł grzywny, z jednoczesnym zobowiązaniem do naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody przez wpłatę na rzecz JW w S. 9.045 zł; 5) Romana K. za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2, art. 74 § 1, art. 36 § 3 i art. 75 § 3 k.k. - na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 5 lat, 70.000 zł grzywny z jednoczesnym zobowiązaniem go do naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody przez wpłatę na rzecz JW w S. 9.045 zł;6) Mirosława S. za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z zastosowaniem art. 36 § 3, art. 73 § 1 i 2, art. 74 § 1 i art. 76 § 2 k.k. w zw. z art. 300 § 3 k.k. - oraz w art. 296 § 2 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 4 lata, z jednoczesnym oddaniem pod dozór przełożonego wojskowego, 30.000 zł grzywny i degradacji, a ponadto uniewinnionego nieprawomocnie od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. tudzież wobec którego umorzono postępowanie karne o czyn określony w art. 215 § 1 k.k. na podstawie art. 11 pkt 1 k.p.k.; 7) nieprawomocnie uniewinnionego Ryszarda B. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. oraz8) Zbigniewa O. nieprawomocnie uniewinnionego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. - z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora na niekorzyść wszystkich oskarżonych oraz oskarżonego Stanisława B. i jego obrońcy od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 15 lipca 1985 r. rewizji oskarżonego Stanisława B. i jego obrońcy nie uwzględnił, natomiast częściowo uwzględniając rewizję prokuratora i w związku z tą rewizją:1) uchylił zaskarżony wyrok w odniesieniu do oskarżonych Mirosława S., Ryszarda B. oraz Zbigniewa O. i sprawę w tej części przekazał sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; 2) zmienił ten wyrok przez:a) podwyższenie wymierzonej oskarżonemu Stanisławowi B. kary pozbawienia wolności do 3 lat, b) poprawienie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego Romana K. z art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. na prawidłową - z art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. i przyjęcie, że popełniony przezeń czyn polegał na tym, iż w okresie stacjonowania JW w S. na poligonie w K., w lipcu i sierpniu 1984 r. oraz w styczniu i kwietniu 1985 r., działając w warunkach przestępstwa ciągłego oraz wspólnie i w porozumieniu z żoną Józefą K., nabył od Stanisława B. co najmniej 12 kg schabu wartości nie mniejszej niż 4.320 zł, 6 kg kiełbasy podlaskiej wartości 2.220 zł, 63 konserwy 400 g gulaszu wieprzowego wartości 14.490 zł, 29 konserw 300 g gulaszu angielskiego wartości 5.507,10 zł, 80 kg cukru wartości 4.160 zł i 15 kg słoniny konserwowej wartości 1.650 zł, czyli mienie społeczne o ogólnej wartości nie mniej niż 32.347,10 zł, wiedząc o tym, że owe produkty żywnościowe zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego, c) poprawienie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego Józefy K. z art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. na prawidłową - z art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. i przyjęcie, że czyn przez nią popełniony polegał na tym, iż w okresie lipca i sierpnia 1984 r. oraz stycznia i kwietnia 1985 r., podczas stacjonowania JW w S., działając w warunkach przestępstwa ciągłego oraz wspólnie i w porozumieniu z mężem Romanem K., nabyła od Stanisława B. produkty żywnościowe w ilości nie mniejszej niż 12 kg schabu wartości 4.320 zł, 6 kg kiełbasy podlaskiej wartości 2.220 zł, 64 konserwy 400 g gulaszu wieprzowego wartości 14.490 zł, 29 konserw 300 g gulaszu angielskiego wartości 5.507,10 zł, 80 kg cukru wartości 4.160 zł i 15 kg słoniny konserwowej wartości 1.650 zł, czyli łącznie mienie społeczne o wartości nie mniejszej niż 32.347,10 zł, wiedząc zarazem o tym, że nabyte przez nią artykuły żywnościowe zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego - i z tymi zmianami w pozostałej części utrzymał w mocy (...). Uzasadnienie faktyczne(...) Wyrok ten zaskarżony został rewizją prokuratora na niekorzyść wszystkich oskarżonych. W złożonej rewizji skarżący podniósł zarzuty:1) błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku (art. 387 pkt 3 k.p.k.), polegającego na:a) przyjęciu mniejszej ilości i wartości zagarniętych produktów przez oskarżonych: Stanisława B., Mirosława S., Bernarda J., Jerzego K.,b) przyjęciu, że oskarżeni Józefa i Roman K. dopuścili się przestępstwa określonego w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k., zamiast art. 215 § 2 k.k., c) przyjęciu, że Mirosław S. nie popełnił przestępstwa określonego w art. 199 § 1 k.k., i uniewinnieniu go od tego czynu, d) uznaniu, że wartość nabytych przez tego żołnierza przedmiotów mundurowych jest niższa niż 2.000 zł, i w konsekwencji umorzeniu postępowania karnego o ten czyn, e) uznaniu, że brak dostatecznych dowodów do uznania, iż oskarżeni Ryszard B. i Zbigniew O. nabyli od wymienionego żołnierza produkty żywnościowe, i w konsekwencji uniewinnieniu ich, oraz2) wymierzenia wszystkim oskarżonym rażąco łagodnych kar (art. 387 pkt 4 k.p.k.) w stosunku do stopnia społecznego niebezpieczeństwa zawartego w przypisanych im czynach. Na tej podstawie prokurator wniósł o:1) zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej nieprawomocnie skazanych: Stanisława B., Mirosława S., Bernarda J., Jerzego K., Romana K., Józefy K. przez wymierzenie im następujących kar:a) Stanisławowi B. - przyjmując, iż wydarzyło się przestępstwo określone w art. 201 k.k. - 7 lat pozbawienia wolności, 250.000 zł grzywny, konfiskaty mienia w całości, pozbawienia praw publicznych na okres 4 lat, odszkodowania na rzecz JW w S. w wysokości 315.200 zł,b) Mirosławowi S.: za czyn pierwszy - 6 miesięcy pozbawienia wolności i 7.000 zł grzywny, za czyn drugi - 1 rok pozbawienia wolności, 15.000 zł grzywny oraz degradację, za czyn trzeci - 2 lat pozbawienia wolności, 20.000 zł grzywny oraz degradację, kary łącznej 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i 30.000 zł grzywny, c) Jerzemu K. - 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 4 lat, 40.000 zł grzywny, naprawienie szkody, d) Romanowi K. - 4 lat pozbawienia wolności, 80.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, przyjmując, że dopuścił się czynu określonego w art. 215 § 2 k.k., e) Józefie K. - 4 lat pozbawienia wolności, 80.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, przyjmując, że dopuściła się czynu określonego w art. 215 § 2 k.k., oraz2) uchylenie tego wyroku w części dotyczącej Ryszarda B. oraz Zbigniewa O. i przekazanie w tej części sprawy do Wojskowego Sądu Okręgowego w N. w celu ponownego rozpoznania. Natomiast obrońca Stanisława B. - podnosząc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku (art. 387 pkt 3 k.p.k.), czego konsekwencją było uznanie tego oskarżonego za winnego przypisanego mu przestępstwa, pomimo braków dowodów jego winy - wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego Stanisława B. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. Z kolei oskarżony Stanisław B. - w złożonej rewizji - stanowczo zaprzeczył dokonaniu przypisanego mu czynu, twierdząc zarazem, że został przez podwładnych żołnierzy obciążony złośliwie za swoją pryncypialność i sumienność w wykonywaniu obowiązków służbowych. W konkluzji swojej rewizji wnosił "o znalezienie dowodów jego niewinności, bo sam tego zrobić nie potrafi" (cyt. z rewizji).Na rozprawie przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej, popierając rewizję prokuratora, jednocześnie zmodyfikował jej wnioski w ten sposób, że wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w odniesieniu do oskarżonego Mirosława S. i przekazanie w tej części sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, 2) wymierzenie oskarżonemu Bernardowi J. kary 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 4 lata i 30.000 zł grzywny, 3) przyjęcie w stosunku do wszystkich oskarżonych wartości mienia w wysokości podanej w akcie oskarżenia, domagając się zarazem nieuwzględnienia rewizji oskarżonego Stanisława B. i jego obrońcy. Obrońcy oskarżonych Mirosława S., Jerzego K., Romana K, Józefy K., Ryszarda B. i Zbigniewa O. wnieśli o nieuwzględnienie rewizji prokuratora i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. Natomiast obrońca oskarżonego Stanisława B., popierając swoją i oskarżonego rewizję, wniósł ponadto o rozważenie możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego na określoną w art. 199 § 1 k.k. oraz warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej mu kary pozbawienia wolności, z jednoczesnym uchyleniem orzeczenia o karze dodatkowej degradacji.Uzasadnienie prawneW odniesieniu do rewizji prokuratora Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim należy zauważyć, że wyrok sądu pierwszej instancji w stosunku do oskarżonego Mirosława S. dotknięty jest tego rodzaju wadą, która skutkowałaby uchylenie tego wyroku (gdy chodzi o czyn pierwszy wedle chronologii przyjętej w akcie oskarżenia) nawet wtedy, gdyby nie przyznano racji rewizji skarżącego.Chodzi o to, że wyrok ten w tej części uznaje Mirosława S. za winnego popełnienia jakiegoś czynu zabronionego (brak bowiem przytoczenia jego oceny prawnej) i jednocześnie o ten sam czyn przeciwko niemu postępowanie karne umarza. Inaczej mówiąc, zaskarżony wyrok w tej części zawiera dwa wykluczające się wzajemnie rozstrzygnięcia. Uznanie oskarżonego za winnego określonego czynu stanowi przecież już skazanie go za ten czyn. Na niedopuszczalność wydawania tego rodzaju wyroków, które miałyby jednocześnie - w stosunku do tego samego oskarżonego i o ten sam czyn - postać zarówno skazania (uznania za winnego), jak i umorzenia postępowania, Sąd Najwyższy zwracał już niejednokrotnie uwagę, wskazując zarazem, że wyroki takie nie są znane obowiązującej ustawie procesowej (por. choćby OSNKW 1972, z. 6, poz. 104 i OSNKW 1975, z. 5, poz. 60), która przewiduje, że wyrok może być jedynie skazujący, uniewinniający albo umarzający postępowanie. Stąd też, gdyby nawet przyszło podzielić ocenę sądu pierwszej instancji co do wartości nabytych przez oskarżonego Mirosława S. przedmiotów mundurowych, zaskarżony wyrok w tej części i tak nie mógłby się ostać, tym bardziej że przyjmując za podstawę prawną art. 11 pkt 1 k.p.k. należało oskarżonego uniewinnić, nie zaś umorzyć przeciwko niemu postępowanie karne (art. 361 § 2 k.p.k.).Rzecz polega również na tym, że sąd pierwszej instancji - nie negując indolencji organów ścigania - wykazał brak niezbędnej inwencji i należytej - wymaganej w istniejącej sytuacji - staranności w ustaleniu faktycznej wartości nabytych przez oskarżonego Mirosława S. przedmiotów mundurowych. A przecież możliwości takie istniały, gdyż owe przedmioty mundurowe, zakwestionowane przez przedstawicieli organów WSW, przekazane zostały następnie do magazynu z przedmiotami mundurowymi JW w S. Poza tym przedmioty te nie były - jak zeznał świadek Krzysztof C. - "szmatami", nie mającymi żadnej wartości, skoro oskarżony Mirosław S. zgodził się za nie zapłacić 7.500 zł, a świadek Krzysztof S., który je oglądał, zeznał, że chociaż były one w złym stanie, ale miały jeszcze wartość użytkową, którą można by policzyć maksymalnie do 20% ceny urzędowej. Wobec tego przyjęcie przez sąd pierwszej instancji - abstrahując od wykazanych innych uchybień natury procesowej - kwoty około 2.000 zł jako wartości nabytych przez oskarżonego Mirosława S. przedmiotów mundurowych nie było poprzedzone żadnymi staraniami o, w miarę możliwości, dokładne ustalenie rzeczywistej ich wartości. To zaś nie dawało sądowi pierwszej instancji podstaw do korzystania z instytucji określonej w art. 3 § 3 k.p.k., zwłaszcza że przytoczona na ten temat w zaskarżonym wyroku argumentacja ma poniekąd charakter domniemań i dowolnych supozycji. Jest to tym bardziej godne podkreślenia, gdy się zważy, że oskarżony Mirosław S. spontanicznie, wielokrotnie i niezmiennie przyznawał się w toku całego postępowania karnego do nabycia owych przedmiotów mundurowych za 7.500 zł. Podniesione zaś w zaskarżonym wyroku wątpliwości i rozbieżności co do wiarygodności wyjaśnień tego oskarżonego, złożonych przezeń na ten temat, mają w większości postać drugorzędną i nie stanowiącą o istocie rzeczy. Podobnie ma się rzecz, gdy idzie o uniewinnienie oskarżonego Mirosława S. od zarzutu zaboru i sprzedaży przezeń mięsa i wędlin w ilości 60-63 kg oskarżonym Ryszardowi B. i Zbigniewowi O. Oskarżony ten znający przecież obu nabywców, jako że byli oni pracownikami cywilnymi w jego macierzystej jednostce wojskowej, od początku postępowania karnego konsekwentnie, stanowczo i z uporem twierdził, iż sprzedawał im te atrakcyjne produkty żywnościowe. Nasuwa się przeto nieodparcie pytanie, dlaczego - nie mając po temu żadnych osobistych powodów - składał on wyjaśnienia pomawiające ich o nabywanie od niego mięsa i wędlin, a tym samym - co jest oczywiste - obciążał tego rodzaju samodzielną działalnością przestępczą samego siebie? Na to pytanie brak w zaskarżonym wyroku logicznej i przekonującej odpowiedzi, a wywody powołane na wykazanie istotnych wątpliwości dotyczących tej części wyjaśnień oskarżonego Mirosława S. w niczym - mającym zasadnicze znaczenie - nie podważają wiarygodności jego wersji, którą w pełni potwierdził on również w trakcie konfrontacji ze wspomnianymi współoskarżonymi oraz podczas rozprawy głównej. To prawda, że z istoty wyrażonej w art. 4 § 1 k.p.k. zasady swobodnej oceny dowodów wynika, iż sąd realizując ustawowy postulat poczynienia ustaleń faktycznych odpowiadających prawdzie (art. 2 § 1 pkt 2 k.p.k.) ma prawo uznać za wiarygodne zeznania świadka lub wyjaśnienia oskarżonego co do niektórych przedstawionych przezeń okoliczności i nie dać wiary zeznaniom lub wyjaśnieniom tego samego świadka albo oskarżonego co do innych okoliczności. Rzecz jednak polega na tym, że stanowisko swoje w kwestii oceny dowodów z tychże zeznań lub wyjaśnień wymaga należytego uzasadnienia. A tak właśnie - o czym przekonuje lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku - nie jest w niniejszej sprawie. Uzasadnienie to w omawianej części (o czym już wspomniano) nie ma charakteru kompleksowej oceny całokształtu wyjaśnień oskarżonego Mirosława S., a powołane przez sąd pierwszej instancji rozbieżności w jego wyjaśnieniach na temat sprzedaży oskarżonym Ryszardowi B. i Zbigniewowi O. wędliny i mięsa mają w przeważającej mierze znaczenie mało ważkie albo postać swoistych spekulacji myślowych lub domniemań. Poza tym sąd pierwszej instancji nie zwrócił uwagi na to, że oskarżony Ryszard B. nabywał wspomniane produkty żywnościowe również od oskarżonego Stanisława B., czego dowodem są wyjaśnienia oskarżonego Bernarda J. A przecież nawet pomówienie jest - ogólnie rzecz biorąc - jednym z rodzajów wyjaśnień osoby zainteresowanej w wyniku procesu. W niniejszej sprawie wchodzi w grę pomówienie szczególnego rodzaju, a mianowicie takie, które umownie można określić pomówieniem złożonym, tj. takim, gdy oskarżony przyznaje się do winy, twierdząc jednocześnie, że także inne osoby (z reguły współoskarżeni) brały udział w przestępstwie, które jest przedmiotem osądu. Chodzi więc nie tylko o poddanie szczególnie wnikliwej ocenie takiego dowodu, lecz ponadto rozważenie, czy wyjaśnienia pomawiające są logiczne i nie wykazują istotnej chwiejności albo czy nie są wręcz nieprawdopodobne. Analiza całokształtu wyjaśnień złożonych przez oskarżonego Mirosława S. nie daje chyba uzasadnionych szczególnymi przesłankami podstaw do uznania ich za noszące cechy, o których była mowa, co w konsekwencji budzić musi niejakie zdziwienie w potraktowaniu ich za wiarygodne tylko w części obciążającej oskarżonego Mirosława B., chociaż pozostała ich część nacechowana jest - ogólnie rzecz biorąc - takimi samymi walorami, świadczącymi, jak się wydaje, o prawdomówności oskarżonego Mirosława S. Daje to asumpt do sformułowania pod adresem sądu pierwszej instancji zarzutu sprowadzającego się do wykazania niekonsekwencji w ocenie wiarygodności całokształtu wyjaśnień tego oskarżonego, który składając je nie starał się przecież niczego zatajać lub odwoływać albo bezpodstawnie kogokolwiek obciążać. To zaś, że część jego wyjaśnień nie została potwierdzona innymi dowodami, w tym przede wszystkim wyjaśnieniami współoskarżonych Ryszarda B. i Zbigniewa O., w niczym jeszcze nie dyskwalifikuje wartości dowodowej złożonych przezeń w tej części wyjaśnień. Nic bowiem dziwnego w tym, że obaj wspomniani współoskarżeni zaprzeczyli stanowczo nabywaniu od oskarżonego Mirosława S. mięsa i wędlin, tym bardziej że transakcje te - jak wynika z ustaleń dowodowych - odbywały się skrycie, czyli w nieobecności innych osób. Któż zatem miałby - w tej sytuacji - potwierdzić wersję oskarżonego Mirosława S., skoro osoby nabywające odeń produkty żywnościowe nie mają w tym żadnego interesu? Niezależnie od tego, rozbieżności w wyjaśnieniach oskarżonego Mirosława S., na które powołuje się sąd pierwszej instancji, są - po pierwsze - nazbyt drobne i poniekąd podyktowane dążeniem przezeń do maksymalnie wiernego zobrazowania swojej przestępczej działalności, a po wtóre brak w nich oznak mogących świadczyć o przejaskrawianiu lub wyolbrzymianiu zdarzeń, w których uczestniczył albo sam, albo z innymi osobami. Znamienne jest zarazem to, że nie czyni on nic, aby pomniejszyć swój indywidualny udział w całokształcie wspólnej z innymi osobami przestępczej działalności, wykazując jednocześnie dążenie do obstawania jedynie przy tym, czego jest zupełnie pewny. Dlatego też, mając na względzie wykazane niedostatki w ocenie wiarygodności wyjaśnień oskarżonego Mirosława S., która nie ma charakteru kompleksowości i jest po części oparta na sugestiach, spekulacjach myślowych, a nawet także przypuszczeniach, zaskarżony wyrok w odniesieniu do tego oskarżonego należało uchylić i sprawę w tej części przekazać sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania w celu dokonania nowej, odpowiadającej wymaganiom przewidzianym w art. 372 § 1 pkt 1 k.p.k., oceny owych wyjaśnień na tle pełni zebranego w toku postępowania karnego materiału dowodowego. Uchylenie w całości zaskarżonego wyroku w odniesieniu do oskarżonego Mirosława S., czyli również w zakresie czynu określonego w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k., za popełnienie którego został on skazany, uwarunkowane jest ewentualnością - w zależności od poczynionych w wyniku ponownego rozpoznania sprawy ustaleń dowodowych - uznania czynu zarzuconego mu w pkt 2 aktu oskarżenia jako fragmentu czynu oskarżonego opisanego w pkt 3 tego aktu. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, iżby - oczywiście w razie uznania tego oskarżonego za winnego czynu opisanego w pkt 2 aktu oskarżenia - włączyć ten czyn jako fragment przestępnego działania, o którym mowa w pkt 3 aktu oskarżenia, z jednoczesnym rozgraniczeniem - w ramach konstrukcji przestępstwa ciągłego - wspólnej z oskarżonym Stanisławem B. i indywidualnej działalności przestępczej oskarżonego Mirosława S. Uchylenie zaskarżonego wyroku wobec oskarżonego Mirosława S. sprawia - co jest oczywiste - w konsekwencji, że w podobny sposób trzeba postąpić w stosunku do oskarżonych Ryszarda B. i Zbigniewa O. Zarzucane im bowiem przestępstwa, od popełnienia których zostali nieprawomocnie uniewinnieni, pozostają bowiem w ścisłym związku personalno-rzeczowym z przestępną działalnością oskarżonego Mirosława S. Oznacza przeto, że dopiero po dokonaniu przez sąd pierwszej instancji nowej oceny wspomnianego materiału dowodowego, dotyczącego między innymi współdziałania przestępczego tychże trzech oskarżonych, możliwe będzie ustalenie kwestii winy i zakresu odpowiedzialności karnej oskarżonych Ryszarda B. i Zbigniewa O. (...).(...) Trzeba także przyznać - choć tylko częściowo - rację prokuratorowi, gdy kwestionuje on prawidłowość kwalifikacji prawnej czynów przyjętych w zaskarżonym wyroku w stosunku do oskarżonych Józefy i Romana K. Przyjmując, że oskarżeni ci dopuścili się przestępstwa określonego w art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k., sąd pierwszej instancji stwierdził między innymi wprost, że istniało jakoby porozumienie pomiędzy Stanisławem B. a oskarżonymi Romanem i Józefą K. co do zaboru produktów żywnościowych z kuchni. Ustalił też, że w ramach rzekomego podziału ról oskarżeni Józefa i Roman K. odbierali "kradzione" dla nich towary, obejmując jednocześnie swoim zamiarem fakt kradzieży dokonywanych przez oskarżonego Stanisława B. ze współudziałem jego podwładnych. Tymczasem - jak wynika z analizy materiału dowodowego - brak jakichkolwiek wiarygodnych dowodów na to, że owo porozumienie, w ujęciu użytym w zaskarżonym wyroku, w ogóle istniało. Nie ma również bezspornych dowodów wskazujących na to, że wymienieni w ramach podziału ról spełniali czynności polegające na uzgadnianiu szczegółów odbioru mięsa i wędlin. Nie da się także w sposób ewidentny stwierdzić, czy oskarżeni Józefa i Roman K. obejmowali swoim zamiarem czynności przedsiębrane przez oskarżonego Stanisława B. i podległych mu starszych kucharzy. Wszelkie sugestie sądu na ten temat są hipotetyczne i mało właściwe.Stanowisko sądu pierwszej instancji natomiast byłoby słuszne tylko w wypadku, gdy nabywanie rzeczy pochodzącej z przestępstwa ma charakter systematyczny i wynika z uprzedniego porozumienia się sprawcy zagarnięcia mienia z nabywcą tego mienia. Wówczas bowiem czyn tego ostatniego staje się obietnicą pomocy w systematycznym zagarnięciu, gwarantującym sprawcy zagarnięcia swoiste bezpieczeństwo i pewność, że w każdej chwili może liczyć na zbycie i ukrycie skradzionego mienia. W takim wypadku czyn sprawcy, który bez istnienia uprzedniego porozumienia przedstawiałby się jako paserstwo, stanowi już zagarnięcie mienia lub co najmniej udzielenie pomocy do zagarnięcia mienia. Nie oznacza to bynajmniej, że oskarżeni Józefa i Roman K. dopuścili się - w myśl poglądu prokuratora - zbrodni określonej w art. 215 § 2 k.k. Określona w art. 215 § 2 k.k. kwalifikowana odmiana paserstwa różni się od postaci podstawowej przewidzianej w art. 215 § 1 k.k. tym, że sprawca działając jednym ze sposobów wymienionych w art. 215 § 1 k.k. uczynił sobie z tego przestępstwa stałe źródło dochodu lub dopuścił się go w stosunku do mienia społecznego znacznej wartości. Pojęcie zaś "stałe źródło dochodu" oznacza pewną działalność rozciągniętą w czasie, podejmowaną w celu przysporzenia sobie dochodu stałego, który nie musi jednak stanowić głównego źródła utrzymania sprawcy paserstwa. Stałości więc dochodu osiąganego ze stałego źródła musi odpowiadać stałość czynności zmierzających do osiągnięcia dochodu. Dla bytu omawianej postaci paserstwa nie jest konieczne, aby poszczególne wypadki nabycia mienia następowały bezpośrednio po sobie. Wszelako wchodzi tu w grę paserstwo uprawiane przez sprawcę regularnie i przynoszące mu stałe dochody, zbliżone swoją stałością do dochodów uzyskiwanych z użytecznej społecznie pracy i zapewniające sprawcy główne lub uboczne, ale stałe źródła utrzymania. Do ustalenia, że źródło dochodu jest stałe, nie wystarcza więc stwierdzenie sporadycznych wypadków dokonywania paserstwa przez sprawcę. Wypadki takie powinny występować dość często i muszą one świadczyć o tym, że sprawca z popełnienia przestępstwa uczynił sobie albo stałe główne źródło dochodu, albo też stałe uboczne źródło dochodu.Na tej podstawie instancja rewizyjna nie podzieliła poglądu prokuratora i uznała, że działanie oskarżonych Józefy i Romana K. wyczerpuje jedynie znamiona przestępstwa określonego w art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k., gdyż wspomniani oskarżeni w ciągu kilku miesięcy, przedzielonych dłuższymi przerwami, nieregularnie nabywali kilkakrotnie różne produkty mięsne i wędliniarskie, wiedząc o tym, iż zostały one przez osobę sprzedającą je uzyskane za pomocą czynu zabronionego. Tak więc nie uczynili oni sobie z tego stałego źródła dochodu i nieregularnie uzyskiwali niewielkie w sumie korzyści majątkowe.Na marginesie wywodów rewizji prokuratora podkreślić zarazem należy, że paserstwo kwalifikowane ze względu na cechy zawodowości jest przestępstwem wieloczynowym, często odpowiadającym kryteriom przestępstwa ciągłego. Słuszny jest przeto pogląd, że nie każde paserstwo wielokrotne będzie formą zbrodni określonej w art. 215 § 2 k.k. Należy przy tym również zauważyć, że odwoływanie się do konstrukcji przestępstwa ciągłego nie musi wcale oznaczać, iż w tego rodzaju wypadkach sprawca uczynił sobie z paserstwa stałe źródło dochodu. Rzecz polega również na tym, że art. 58 k.k. nie ma zastosowania do kwalifikowanych typów przestępstw ze względu na cel przestępnego działania, jakim jest uczynienie z takiego działania stałego źródła dochodu, którego realizacja w konkretnym wypadku z istoty swej ma wieloczynowy i tym samym ciągły charakter. Jeżeli natomiast chodzi o pozostałe zarzuty zawarte w rewizji prokuratora, to na akceptację - nie tylko częściową - zasługuje jedynie jeden z nich, a mianowicie dotyczący wymierzenia oskarżonemu Stanisławowi B., przez sąd pierwszej instancji, rażąco łagodnej kary pozbawienia wolności w rozumieniu art. 387 pkt 4 k.p.k.Sąd pierwszej instancji, chociaż wziął pod uwagę występujące w sprawie, bardzo liczne i ważkie, okoliczności obciążające tego oskarżonego, ocenił je w sposób nazbyt zindywidualizowany i oderwany poniekąd od całokształtu realiów niniejszej sprawy, nie zaś sumaryczny, a więc dający właściwy pogląd na stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu przezeń popełnionego. Taka właśnie ocena, przy zbagatelizowaniu niektórych z tych okoliczności, a daniu prymatu niewątpliwie istotnym okolicznościom łagodzącym, sprawia w konsekwencji, że wymierzona oskarżonemu Stanisławowi B. kara nie spełnia dyrektyw określonych w art. 50 § 1 i 2 k.k. Toteż właściwie oceniając i doceniając owe okoliczności przez prymat wspomnianych dyrektyw wymiaru kary, a jednocześnie absolutnie nie aprobując stanowiska sądu pierwszej instancji, jakoby czyn oskarżonego Stanisława B. był czymś nieprzemyślanym i swoistym wybrykiem z jego strony, gdyż przeczą temu - i to zdecydowanie - pozostałe ustalenia dowodowe poczynione w tej sprawie, których wiarygodność nie może być kwestionowana, Sąd Najwyższy uznał za w pełni uzasadnione podwyższenie temu oskarżonemu kary pozbawienia wolności do wysokości określonej w części dyspozytywnej wyroku (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 200 § 1 KKart. 58 KKart. 36 § 3 KKart. 296 § 2 KKart. 199 § 1 KKart. 73 § 1art. 74 § 1art. 36 § 3art. 75 § 3 KKart. 76 § 2 KKart. 300 § 3 KKart. 215 § 1 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.