Rw 991/85

WyrokIzba Cywilna1985-11-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ocena znikomego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, uzasadniająca umorzenie postępowania karnego na podstawie art. 26 § 1 k.k., może uwzględniać okoliczności dotyczące osobowości sprawcy, które nie mieszczą się w samym czynie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ocena znikomego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, stanowiąca podstawę do umorzenia postępowania karnego na podstawie art. 26 § 1 k.k., powinna opierać się na całokształcie okoliczności związanych z samym czynem, obejmujących jego stronę przedmiotową i podmiotową. Okoliczności dotyczące osobowości sprawcy, takie jak uprzednia karalność czy recydywa, nie mogą być bezpośrednio brane pod uwagę przy ocenie społecznego niebezpieczeństwa czynu w kontekście umorzenia, lecz mogą być uwzględniane jedynie przy wymiarze kary. W analizowanej sprawie, wady psychiczne oskarżonego, które wpłynęły na jego zachowanie i czasową niezdolność do służby wojskowej, zostały uznane za okoliczności minimalizujące stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu.
Stan faktyczny
Wojskowy Sąd Garnizonowy umorzył postępowanie karne wobec Marka R. o czyn samowolnego oddalenia się z jednostki wojskowej, uznając go za charakteryzujący się znikomym stopniem społecznego niebezpieczeństwa. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając obrazę prawa materialnego i błędne przyjęcie znikomego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę po wysłuchaniu stron.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji prokuratora i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk C. Bakalarski. Sędziowie: płk E. Olczak, płk. T. Kacperski (sprawozdawca).Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk Z. Rewucki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 5 listopada 1985 r. na rozprawie sprawy Marka R., wobec którego nieprawomocnie umorzono postępowanie karne na podstawie art. 26 § 1 k.k. w zw. z art. 11 pkt 2 i art. 361 § 1 k.p.k. o czyn określony w art. 303 § 3 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora na niekorzyść oskarżonego od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 17 września 1985 r. rewizji prokuratora nie uwzględnił i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktycznePowołanym wyrokiem w stosunku do oskarżonego Marka R. umorzono na podstawie art. 26 § 1 k.k. w zw. z art. 11 pkt 2 i art. 361 § 1 k.p.k. postępowanie karne o czyn polegający na tym, że w dniu 14 czerwca 1985 r. około godz. 6 samowolnie oddalił się z rejonu zgrupowania polowego jednostki wojskowej i przebywał poza nim do dnia 7 lipca 1985 r. godz. 22, kiedy to został zatrzymany przez patrol WSW w N. Wyrok ten zaskarżony został rewizją prokuratora, w której - podnosząc zarzut obrazy przepisów prawa materialnego (art. 387 pkt 1 k.p.k.), tj. art. 26 § 1 k.k., polegający na przyjęciu błędnego poglądu prawnego, że oskarżony dopuścił się czynu znamionującego się znikomym stopniem społecznego niebezpieczeństwa - wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie niniejszej sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Po wysłuchaniu przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, popierającego rewizję, jak też obrońcy, wnoszącego o jej nieuwzględnienie i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy, Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nawiązując do rewizji skarżącego, podkreślić należy, że przedmiotowo-podmiotowe rozumienie społecznego niebezpieczeństwa czynu, dominujące zarówno w orzecznictwie, jak i w nauce prawa karnego, opiera się na założeniu, że o materialnej istocie przestępstwa nie może decydować wyłącznie wysokość zaistniałej lub grożącej szkody (przedmiotowe niebezpieczeństwo), ale także elementy podmiotowe, a zwłaszcza stosunek sprawcy do popełnionego przezeń czynu. Skoro bowiem na pojęcie przestępstwa składa się strona przedmiotowa i strona podmiotowa czynu, wobec tego i w materialnej istocie przestępstwa (społecznym niebezpieczeństwie) muszą one znaleźć odzwierciedlenie (por. OSNKW 1977, z. 10-11, poz. 110).W tym kontekście nie do przyjęcia jest pogląd, jakoby o znikomym niebezpieczeństwie konkretnego czynu decydował nie sam zamiar wyrządzonej szkody, lecz całokształt okoliczności dotyczących zarówno osobowości sprawcy i stopnia jego zawinienia, jak i sposobu popełnienia przezeń czynu. Równie błędne jest też zapatrywanie prawne, według którego w zakresie pojęcia "społeczne niebezpieczeństwo czynu" wchodzi wartość i charakter przedmiotu ochrony, sposób działania sprawcy, jego osobowość, rodzaj i stopień zawinienia, waga wyrządzonej szkody oraz inne okoliczności, które w konkretnych wypadkach w szczególny sposób charakteryzować mogą ów czyn.Tak szerokie pojęcie społecznego niebezpieczeństwa czynu musi niewątpliwie wywołać sprzeciw. Przesłanki bowiem wymiaru kary, choć obejmują ocenę stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, nie pokrywają się z nim. Wymiar kary ani nie jest przecież jedynie funkcją ładunku społecznego niebezpieczeństwa danego czynu, ani też nie ogranicza się do jego oceny. Kara bowiem, będąca wyłącznie równoważnikiem ujemnej treści przestępstwa, byłaby w tej sytuacji niczym innym jak tylko odwetem. Tymczasem spełnia ona określone funkcje utylitarne i znajduje swój wyraz w indywidualnym oraz społecznym jej oddziaływaniu. A zatem - jak wykazano - art. 26 § 1 k.k. wiąże umorzenie postępowania ze znikomym stopniem społecznego niebezpieczeństwa czynu, nie zaś z określonymi cechami dotyczącymi osobowości sprawcy czy faktami, które nie mieszczą się w samym czynie.Jeżeli więc - w konsekwencji - zajmuje się stanowisko, że na ocenę znikomego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu w zakresie uchylenia jego przestępczości i umorzenia postępowania karnego wpływają wyłącznie okoliczności związane z samym czynem, to wtedy nawet uprzednia karalność sądowa lub recydywa, jako okoliczności leżące poza czynem (choć trzeba się zgodzić z tym, że wpływają na ocenę osobowości sprawcy), nie mogą być tu brane pod uwagę. Okoliczności te - podobnie jak i inne, dotyczące charakterystyki osobowości sprawcy - można i należy uwzględniać jedynie przy wymiarze kary. Oznacza to, że umorzenie postępowania karnego na podstawie oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu jest praktyczną konsekwencją materialnej definicji przestępstwa. Na gruncie zaś materialnej definicji przestępstwa i jej stosunku do elementów definicji formalnej słuszny jest jedynie pogląd, że społeczne niebezpieczeństwo czynu jest materialnoprawną treścią czynu w granicach jego znamion ustawowych albo - innymi słowy - materialnoprawną charakterystyką czynu, spełniającego ustawowe znamiona przestępstwa. W następstwie sprawia to, że z poglądu tego wynikają zupełnie jednoznaczne konsekwencje. Skoro bowiem społeczne niebezpieczeństwo czynu jest treścią zespołu jego znamion, wobec tego kryteria oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu nie mogą wykraczać poza ów zespół znamion, tzn. poza stronę przedmiotową i podmiotową czynu. Znajduje to zresztą wyraźne oparcie w ustawie, która nie posługuje się pojęciem "społecznego niebezpieczeństwa", ale pojęciem "społecznego niebezpieczeństwa czynu" (art. 1 i 26 § 1 k.k., art. 11 pkt 2 k.p.k.). I wreszcie - na koniec owych wywodów - należy z naciskiem podkreślić, że ścisła interpretacja stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu ma podstawowe znaczenie dla prawidłowego stosowania przepisów o umorzeniu postępowania karnego. Jest ona też decydująca dla zgodności z zasadą legalizmu umorzenia postępowania karnego na podstawie znikomego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu. Takie też stanowisko znajduje udokumentowanie w uzasadnieniu do projektu kodeksu karnego z 1969 r., w którym stwierdza się, że: "Projekt posługuje się pojęciem «społecznego niebezpieczeństwa» w rozumieniu całokształtu właściwości czynu zarówno przedmiotowych (społecznej szkodliwości), jak i podmiotowych (umyślność lub nieumyślność, pobudki itd.)." Tak więc autorzy kodeksu karnego z 1969 r. rozumieli pojęcie społecznego niebezpieczeństwa czynu wąsko, jako pojęcie określone przez stronę podmiotową i przedmiotową czynu, którego kryteria nie wykraczają poza sam czyn.Uzupełniająco i nawiązując do tego, o czym była mowa, należy stwierdzić, że na społeczne niebezpieczeństwo czynu składają się nie tylko czynniki obiektywne z nim związane, jak rodzaj i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru podlegającemu ochronie prawnej oraz sposób działania sprawcy, ale także czynniki subiektywne, jak np. rodzaj i postać winy, stopień zawinienia oraz pobudki i cele jego przestępnego działania. Cechy zaś osobiste i okoliczności dotyczące osoby sprawcy mają wpływ na ocenę stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu tylko wtedy, gdy znajdują odzwierciedlenie w stronie podmiotowej popełnionego przezeń czynu.Analizując kompleksowo okoliczności niniejszej sprawy w kontekście zaprezentowanych wskazań i ocen natury prawnej, uznać należało, że brak zasadnych podstaw do zakwestionowania stanowiska sądu pierwszej instancji w kwestii oceny czynu oskarżonego jako znamionującego się znikomym stopniem społecznego niebezpieczeństwa w rozumieniu art. 26 § 1 k.k. Oskarżony bowiem jest człowiekiem dotkniętym istotnymi wadami zdrowia psychicznego (w zakresie intelektualnym i charakterologicznym) pod postacią infantylizmu psychicznego i ociężałości umysłowej, skutkującymi nieznaczne obniżenie jego zdolności do pokierowania swoim postępowaniem oraz czasową niezdolność do służby wojskowej na okres 9 miesięcy. A zatem w sprawie niniejszej wchodzą w grę łącznie trzy okoliczności wyraźnie minimalizujące stopień społecznego niebezpieczeństwa popełnionego przez oskarżonego przestępstwa ściśle wojskowego, skierowanego przeciwko obowiązkowi pełnienia służby wojskowej. To zaś, że według opinii biegłych lekarzy-psychiatrów mankamenty psychiczne oskarżonego nie są tego rodzaju, aby uzasadniały uznanie, iż działał on w warunkach określonych w art. 25 § 2 k.k., nie ma w tej sprawie - uwzględniając rodzaj stwierdzonych u niego anomalii intelektu i osobowości - istotnego znaczenia, skoro - jak już wspomniano - spowodowały one jego okresową (co budzi niejakie wątpliwości, gdyż trudno przypuszczać, iżby istniały uzasadnione rokowania co do poprawy w przyszłości jego stanu zdrowia psychicznego) niezdolność do służby wojskowej. Rzecz polega również˛ na tym - a co skarżący pomija milczeniem - że faktu popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu nie można rozpatrywać i oceniać w oderwaniu od stwierdzonych u niego poważnych mankamentów sfery psychiki i intelektu, gdyż sposób zachowania się przezeń w okresie pobytu na samowolnym oddaleniu, przekraczającym tylko nieznacznie 14 dni kalendarzowych, jak też brak racjonalnych przesłanek do dopuszczenia się przez oskarżonego owego występku, świadczą wielce wymownie o tym, że na jego przestępnym działaniu zaważyły - w sensie dominującym - właśnie ujawnione u niego anomalie psychiczne. W postępowaniu oskarżonego - zarówno w chwili samowolnego oddalenia się ze zgrupowania, jak i później - brak bowiem jakichkolwiek oznak kierowania się przezeń rozsądkiem i dającymi się rozumieć z ludzkiego (przeciętnego) punktu widzenia względami życiowymi.Dlatego też okoliczności, o których była mowa, w pełni upoważniały sąd pierwszej instancji do umorzenia przeciwko oskarżonemu postępowania karnego - o czyn określony w art. 303 § 3 k.k. - na podstawie art. 26 § 1 k.k. w zw. z art. 11 pkt 2 k.p.k. (por. tezę 5 wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa wojskowe popełnione przez żołnierzy uznanych ex post za niezdolnych do służby wojskowej ze względu na stan zdrowia - OSNKW 1977, z. 1-2, poz. 2) (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 26 § 1 KKart. 11 pkt 2art. 361 § 1 KPKart. 303 § 3 KKart. 387 pkt 1 KPKart. 1art. 11 pkt 2 KPKart. 25 § 2 KK§ 1§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.