Rw 450/70

WyrokIzba Cywilna1970-05-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, oceniany na podstawie okoliczności przedmiotowych i podmiotowych, może uzasadniać warunkowe umorzenie postępowania na podstawie art. 27 § 1 k.k., nawet jeśli czyn ten wiązał się z winą umyślną i znacznymi stratami materialnymi?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że warunkowe umorzenie postępowania na podstawie art. 27 § 1 k.k. jest dopuszczalne, gdy stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie jest znaczny. Ocena ta powinna uwzględniać zarówno stronę przedmiotową (rodzaj dobra, charakter i rozmiar szkody, sposób działania sprawcy, czas i miejsce popełnienia czynu), jak i podmiotową (rodzaj winy, pobudki, motywy i cele działania). W niniejszej sprawie, mimo winy umyślnej i strat materialnych, Sąd Najwyższy uznał, że stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie był znaczny, biorąc pod uwagę nieznaczne zawinienie oskarżonego, współsprawstwo innego kierowcy oraz pozytywną prognozę co do jego przyszłego zachowania.
Stan faktyczny
Oskarżony Zbigniew S. został oskarżony o naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, polegające na wyprzedzaniu w warunkach ograniczonej widoczności, co doprowadziło do zderzenia czołowego z nadjeżdżającym samochodem i spowodowało straty materialne w wysokości 23.006 zł. Wojskowy Sąd Garnizonowy warunkowo umorzył postępowanie karne, kierując sprawę do dyscyplinarnego ukarania. Prokurator wniósł rewizję, domagając się zmiany wyroku i wymierzenia kary pozbawienia wolności. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę po rewizji prokuratora.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji prokuratora i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego, który warunkowo umorzył postępowanie karne wobec Zbigniewa S.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Porzecki. Sędziowie: ppłk S. Mendyka (sprawozdawca), płk M. Bieniaszewski.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk S. Marzyński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 26 maja 1970 r. na rozprawie sprawy Zbigniewa S., względem którego umorzono warunkowo postępowanie karne o czyn z art. 145 § 1. k.k. z wyznaczeniem okresu próby na 1 rok i skierowaniem sprawy przełożonemu w celu dyscyplinarnego ukarania oskarżonego, z powodu rewizji wniesionej na niekorzyść oskarżonego przez podprokuratora Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w N. od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 10 kwietnia 1970 r., kierując się przepisem art. 386 k.p.k. orzekł:rewizji prokuratora nie uwzględnić i zaskarżony wyrok utrzymaćw mocy.Uzasadnienie faktycznePowołanym wyżej wyrokiem sądu I instancji umorzono warunkowo postępowanie karne przeciwko oskarżonemu Zbigniewowi S. o czyn z art. 145 § 1 k.k., polegający na tym, że w dniu 15 lutego 1970 r. około godz. 01.30 naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym (§ 23 ust. 3 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych - Dz. U. Nr 27, poz. 183) w ten sposób, że na szosie N.1- N.2, prowadząc powierzony mu samochód marki "Star-66", podczas wykonywania manewru wyprzedzania samochodu marki "Lublin" jadącego w wyprzedzanej kolumnie, nie upewnił się, czy droga przed pojazdem jest widoczna na dostateczną odległość potrzebną do wyprzedzenia, w wyniku czego po zjechaniu na lewą stronę jezdni zderzył się czołowo na odcinku drogi zadymionej z samochodem marki "Warszawa", jadącym z przeciwnego kierunku, który w wyniku zderzenia został uszkodzony, przy czym koszty naprawy tych uszkodzeń wyrażają się kwotą 23.006 zł.Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego, konkretnie art. 27 § 1 k.k., przez niewłaściwe jego zastosowanie do czynu oskarżonego, prokurator domaga się w rewizji zmiany zaskarżonego wyroku przez uchylenie warunkowego umorzenia postępowania w stosunku do Zbigniewa S. i wymierzenie mu za ten czyn, na podstawie art. 145 § 1 k.k., kary 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres lat dwóch.Podczas rozprawy rewizyjnej przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej popierał rewizję, natomiast oskarżony wnosił o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zasadniczą tezą rewizji, wynikającą z jej motywów, jest zarzut, że decyzja Sądu I instancji o warunkowym umorzeniu postępowania przeciwko oskarżonemu jest błędna dlatego, iż okoliczności sprawy nie wskazują na to, aby stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu zarzuconego temu oskarżonemu był nieznaczny. Oskarżony dopuścił się przestępstwa z winy umyślnej, szkoda wynikła z uszkodzenia jednego z pojazdów była znaczna, wyrażała się bowiem kwotą 23.006 zł, a ponadto istniało realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia innych ludzi oraz uszkodzenia także innych pojazdów. Te właśnie okoliczności wyłączają możliwość uznania popełnionego przez oskarżonego przestępstwa za czyn, którego stopień społecznego niebezpieczeństwa nie jest znaczny w rozumieniu art. 27 § 1 k.k.Z wywodami tymi, jako nie znajdującymi uzasadnienia ani w treści art. 27 § 1 k.k., ani też z całokształtu okoliczności sprawy, nie można się zgodzić.Zgodnie z art. 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto dopuszcza się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę, ale pod warunkiem, że czyn ten jest społecznie niebezpieczny. Inaczej mówiąc, warunkiem sine qua non odpowiedzialności sprawcy jest to, żeby popełniony przez niego czyn zawierał w sobie element społecznego niebezpieczeństwa. Z przepisu art. 26 § 1 k.k. wynika z kolei, że nie stanowi przestępstwa czyn, którego społeczne niebezpieczeństwo jest znikome.Zestawienie tych dwóch przepisów prawa materialnego wskazuje na potrzebę, a nawet na konieczność przeprowadzenia odpowiedniego wartościowania stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu sprawcy, gdyż jest to niezbędne dla oceny, czy dany czyn jest przestępstwem, za które ma on ponieść odpowiedzialność karną, czy też przestępstwem takim czyn ten nie jest, co powoduje wyłączenie za jego popełnienie odpowiedzialności karno-sądowej.Jeżeli nie stanowi przestępstwa czyn, którego społeczne niebezpieczeństwo jest znikome (art. 26 § 1 k.k.), to eo ipso jest przestępstwem taki tylko czyn, którego społeczne niebezpieczeństwo nie da się zmieścić w pojęciu znikomości, a więc czyn, którego stopień społecznego niebezpieczeństwa jest więcej niż znikomy.Uznanie, że stopień społecznego niebezpieczeństwa jest więcej niż znikomy, nie oznacza jednak, żeby sprawca takiego czynu w każdym wypadku musiał ponosić karę za jego popełnienie. Od poniesienia kary przy istnieniu ściśle określonych przesłanek formalnych oraz materialnoprawnych, jak również pod pewnymi warunkami sprawca czynu może być uwolniony na podstawie art. 27 § 1 k.k. Pomijając w tej chwili owe warunki i przesłanki formalnoprawne, należy w tym miejscu poruszyć te kwestie, które dotyczą materialnoprawnych aspektów omawianego problemu.Otóż przepis art. 27 § 1 k.k. stanowi, że postępowanie karne można warunkowo umorzyć wtedy, gdy stopień społecznego niebezpieczeństwa nie jest znaczny (podkreślenie SN). Takie ujęcie tej materialnoprawnej przesłanki, warunkującej zastosowanie art. 27 § 1 k.k., oznacza, że nie można warunkowo umorzyć postępowania o czyn, którego stopień społecznego niebezpieczeństwa jest znaczny (choćby nie sprzeciwiały się temu przesłanki formalnoprawne). Jeżeli dokonana ocena pozwoli na ustalenie, że stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie jest znaczny, to wówczas przy jednoczesnym, pozytywnym dla sprawcy ustaleniu przesłanek formalnoprawnych postępowanie karne może być warunkowo umorzone. Trzeba w tym miejscu - w związku z tezą rewizji - zwrócić jeszcze uwagę na to, że pozytywne ustalenie, iż stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie jest znikomy, nie oznacza wcale, iżby pozwalało to na postawienie znaku równości między tym pojęciem a pojęciem społecznego niebezpieczeństwa w stopniu znacznym, czyli na utożsamianie niejako tych dwóch pojęć. Gdy stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie jest znaczny, to oznacza to coś więcej niż znikomość tegoż społecznego niebezpieczeństwa w rozumieniu art. 26 § 1 k.k.Przy ocenie stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, a tym samym przy ocenie, czy ten stopień społecznego niebezpieczeństwa nie jest znaczny w rozumieniu art. 27 § 1 k.k., należy uwzględniać zarówno stronę przedmiotową jak i podmiotową danego czynu. Od strony przedmiotowej wchodzić tu więc będą takie elementy, jak rodzaj dobra, w które godzi przestępstwo, charakter i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru chronionemu, sposób działania sprawcy, a niejednokrotnie również czas i miejsce popełnienia czynu (np. czas i miejsce klęski żywiołowej, a w odniesieniu do żołnierzy - np. w czasie wojny lub podczas ćwiczeń w specyficznych, trudnych warunkach itp.). Od strony podmiotowej z kolei należy tu uwzględnić takie elementy, jak rodzaj winy (umyślność bądź nieumyślność) i różne jej odcienie (premedytacja bądź jej brak, dolus coloratus, dolus directus bądź eventualis, lekkomyślność bądź tylko niedbalstwo), a ponadto pobudki, motywy i cele działania sprawcy.Uzasadniona materiałami konkretnej sprawy oraz wynikająca z ich analizy ocena tych wszystkich (podmiotowych i przedmiotowych) okoliczności jest więc warunkiem niezbędnym do udzielenia prawidłowej odpowiedzi na pytanie, czy dany czyn zawiera w sobie elementy społecznego niebezpieczeństwa, a jeśli tak, to jaki był z kolei stopień tego społecznego niebezpieczeństwa. Jeżeli okaże się, że nie jest on znaczny, to dopiero wówczas - przy istnieniu przesłanek formalnoprawnych oraz w razie ustalenia pozytywnej prognozy co do zachowania się sprawcy czynu w przyszłości - można będzie rozważyć celowość warunkowego umorzenia postępowania względem sprawcy na podstawie przepisu art. 27 § 1 k.k.Co się tyczy sprawy niniejszej, to stwierdzić należy, że warunkowe umorzenie postępowania przeciwko oskarżonemu nie może być uznane za rozstrzygnięcie niesłuszne, obrażające przepis art. 27 § 1 k.k.Zasadnie wprawdzie podnosi skarżący, że oskarżony z winy umyślnej dopuścił się naruszenia przepisów o bezpieczeństwie ruchu drogowego, gdyż bezwarunkowo był obowiązany zaniechać wyprzedzania innych pojazdów z chwilą, gdy droga przed nim stała się niewidoczna (wskutek zapalenia tzw. świecy dymnej przez któregoś z żołnierzy jadących na samochodzie wyprzedzanej przez oskarżonego kolumny) i bądź zatrzymać się, bądź zjechać z lewego na prawe pasmo jezdni. Oskarżony tak jednak nie postąpił, samochodu nie zatrzymał, ograniczył się zaś jedynie do zmniejszenia prędkości jazdy w błędnym mniemaniu, że ową przeszkodę w postaci zasłony dymnej pokona bezpiecznie, przy czym na prawe pasmo jezdni nie zjechał dlatego, żeby nie ryzykować ewentualnej kolizji z którymś z jadących kolumną samochodów ciężarowych. W tych warunkach uznać należy, że wina oskarżonego jest nieznaczna (...).Skutki naruszenia przepisów drogowych przez oskarżonego ograniczyły się wyłącznie do strat materialnych. Są one wprawdzie dość wysokie, ale zostały spowodowane co najmniej w równej mierze także przez kierowcę uszkodzonego samochodu osobowego, który również nie zatrzymał się przed zasłaniającą mu całkowicie widoczność zasłoną dymną. To oczywiste zawinienie kierowcy owego uszkodzonego pojazdu nie może nie pozostawać bez wpływu na ocenę stopnia zawinienia oskarżonego tak w zakresie przyczyn wypadku, jak i w zakresie obiektywnej, przedmiotowej strony tegoż wypadku i jego szkodliwych następstw. Należy nadto zwrócić uwagę na dość istotną, pozytywnie świadczącą o oskarżonym okoliczność, że mimo zmęczenia, jakie wówczas odczuwał, dążył do należytego wykonania powierzonego mu zadania służbowego, zdecydowawszy się zaś na ryzyko pokonania zasłony dymnej, prowadził swój samochód tak dalece starannie i uważnie, że był w stanie podjąć decyzję hamowania niezwłocznie po zauważeniu jadącego z przeciwka samochodu osobowego, a które to hamowanie, chociaż wypadkowi nie zapobiegło, w poważnym stopniu ograniczyło jego następstwa. Pozwoliło ono w szczególności uniknąć skutków szkodliwych dla zdrowia i życia innych ludzi.Wbrew wywodom rewizji brak podstaw do zasadnego ustalenia, że czyn oskarżonego realnie zagrażał również zderzeniem się z innymi pojazdami i że w związku z tym zachodziła możliwość powstania dalszych, szkodliwych następstw dla zdrowia lub życia większej liczby ludzi albo dla mienia w znacznych rozmiarach. Do poczynienia takich ustaleń brak podstaw dlatego, że materiał dowodowy sprawy nie zawiera w tym zakresie żadnych danych mogących świadczyć o realności następstw poważniejszych od tych, które w rzeczywistości nastąpiły.Tak więc ocena podmiotowych i przedmiotowych okoliczności czynu oskarżonego uzasadnia, zdaniem Sądu Najwyższego, zawarty w zaskarżonym wyroku pogląd, że stopień społecznego niebezpieczeństwa tego czynu nie jest znaczny w rozumieniu art. 27 § 1 k.k. A skoro tak, to - uwzględniając rzeczywiście istniejące w tej sprawie przesłanki formalnoprawne, jak również mając na uwadze powołane w zaskarżonym wyroku okoliczności świadczące o zasadności pozytywnej prognozy co do zachowania się oskarżonego w przyszłości - Sąd Najwyższy nie znajduje dostatecznych podstaw do tego, by rozstrzygnięcie Sądu I instancji o warunkowym umorzeniu postępowania przeciwko oskarżonemu można było uważać za merytorycznie niesłuszne i za zapadłe z obrazą art. 27 § 1 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145 § 1art. 386 KPKart. 145 § 1 KKart. 27 § 1 KKart. 1 KKart. 26 § 1 KK§ 1§ 23 ust. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.