V KRN 17/84
WyrokIzba Karna1984-05-23
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie zasady bezpośredniości i ciągłości rozprawy, a także niewłaściwa ocena dowodów i brak wnikliwej analizy opinii biegłych, mogą stanowić podstawę do uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do uzupełnienia postępowania przygotowawczego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że jaskrawe naruszenie zasady bezpośredniości i ciągłości rozprawy, zwłaszcza gdy okres między rozprawami przekracza 12 miesięcy, stanowi istotne uchybienie mogące mieć wpływ na treść wyroku. Ponadto, niewłaściwa ocena dowodów, polegająca na izolowaniu poszczególnych dowodów, niekrytycznym przyjmowaniu wyjaśnień oskarżonego i odrzucaniu zeznań świadków bez analizy, a także brak wnikliwej analizy sprzecznych opinii biegłych co do mechanizmu śmierci, uzasadniają uchylenie zaskarżonych wyroków i przekazanie sprawy do uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Stan faktyczny
Prokurator oskarżył Wiesława M. o zabójstwo Józefa W. i kradzież. Sąd pierwszej instancji skazał oskarżonego za spowodowanie obrażeń skutkujących śmiercią, ale uniewinnił od zarzutu kradzieży. Po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy i ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Wojewódzki w Krakowie uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzuconych czynów. Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, stwierdził liczne naruszenia przepisów postępowania, w tym naruszenie zasady bezpośredniości, niewłaściwą ocenę dowodów i brak analizy opinii biegłych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę do uzupełnienia postępowania przygotowawczego Prokuratorowi Wojewódzkiemu w Kielcach.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN R. Bodecki.Sędziowie SN: K. Jarząbek, F. Kozłowski, J. Mikos, R. Młynkiewicz, S. Pawelec (spr.), W. Żebrowski.Protokolant: B. Skirzyńska.Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Rychlik.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 23 maja 1984 r. sprawy Wiesława M., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego nr (...) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 22 listopada 1982 r., sygn. akt III K 101/82, utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1983 r., sygn. akt IV KR 135/83,uchyla zaskarżone wyroki i sprawę przekazuje do uzupełnienia postępowania przygotowawczego Prokuratorowi Wojewódzkiemu w Kielcach.Uzasadnienie faktyczneProkurator Wojewódzki w Kielcach oskarżył między innymi Wiesława M. o to, że:I."w nocy z 9 na 10 czerwca 1978 r. w K., uderzył kilkakrotnie Józefa W. rękami w szyję, twarz i w głowę, powodując u niego wylew śródczaszkowy i stłuczenie mózgu w obrębie płata czołowego prawego, co doprowadziło go do utraty przytomności i w takim stanie pozostawił go na placu przed budynkiem, przewidując możliwość zejścia śmiertelnego Józefa W. i na to się godząc, przy czym pobity w następstwie doznanych obrażeń zmarł,tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k.;II.w czasie i miejscu jak w punkcie I zabrał w celu przywłaszczenia teczkę wraz ze znajdującymi się w niej przedmiotami wartości powyżej 500 zł na szkodę Józefa W.,tj. o czyn z art. 203 § 1 k.k.".Sąd Wojewódzki w Kielcach po rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 14 stycznia 1980 r., sygn. akt II 1 K 76/80, w ramach zarzutu opisanego w punkcie I uznał Wiesława M. za winnego tego, "że w czasie i miejscu jak w akcie oskarżenia uderzył co najmniej jeden raz ręką Józefa W. w okolicę nosa i ust, powodując zewnętrzne obrażenia tej części twarzy, naruszając czynności powyższych organów na okres poniżej dni 7, a w następstwie uderzenia upadek tegoż Józefa W. na betonowe podłoże, w wyniku czego doznał on wylewu krwi śródczaszkowego i stłuczenia mózgu w obrębie płata czołowego prawego, co stanowi chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu, który to skutek Wiesław M. przewidywał i na niego się godził, zaś pozostawiony w takim stanie Józef W. poniósł następnie śmierć przez zadławienie dokonane przez nieustalonego sprawcę",i za tak przypisany czyn na mocy art. 155 § 1 pkt 2 k.k. skazał go na karę 6 lat pozbawienia wolności, tegoż oskarżonego od zarzutu opisanego w punkcie II aktu oskarżenia uniewinnił.Wyrok ten zaskarżyli: prokurator i oskarżycielka posiłkowa w odniesieniu do zarzutów I i II oraz obrońcy oskarżonego co do zarzutu I.Sąd Najwyższy, rozpoznając powyższe rewizje wyrokiem z dnia 7 listopada 1980 r., sygn. akt IV KR 125/80, uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.Sąd Wojewódzki w Krakowie po rozpoznaniu niniejszej sprawy wyrokiem z dnia 22 listopada 1982 r., sygn. akt III K 104/82, uniewinnił oskarżonego Wiesława M. od popełnienia zarzuconych mu aktem oskarżenia czynów.Wyrok ten zaskarżył w całości w odniesieniu do zarzutu I z art. 148 § 1 k.k. prokurator.Po rozpoznaniu rewizji Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 19 lipca 1983 r., sygn. akt IV KR 135/83, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 22 listopada 1982 r., sygn. akt III K 101/82, utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1983 r., sygn. akt IV KR 135/83, rewizję nadzwyczajną wniósł Prokurator Generalny PRL na niekorzyść osk. Wiesława M. - zaskarżając wyrok w całości w części dotyczącej przestępstwa z art. 148 § 1 k.k.Na zasadzie art. 376 § 1 i 2, 386 § 1 i 2 i art. 387 pkt 2 k.p.k. wyrokowi temu rewizja zarzuca:Mającą wpływ na jego treść obrazę przepisów art. 3 § 1, 4 § 1, 158, 182, 334 § 1, 2, 338 § 1, 391 § 3, 313 § 1, 357 i 372 § 1 pkt 1 k.p.k. polegającą na:-naruszeniu zasady bezpośredniości przez ograniczenie przewodu sądowego do odczytania wyjaśnień oskarżonego, uznania za odczytane zeznań świadków złożonych w poprzednim postępowaniu, odebrania ustnych opinii tylko od niektórych spośród występujących w sprawie zespołów biegłych lekarzy oraz do ujawnienia dowodów wnioskowanych aktem oskarżenia,-niewykonaniu zaleceń Sądu Najwyższego wydanych w poprzednim postępowaniu i braku dążenia do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy,-oparciu wyroku na dowodach, których Sąd nie przeprowadził, a także na takich dowodach, których przeprowadzić - z uwagi na zakazy dowodowe - nie mógł,-nierozważenie w uzasadnieniu wyroku istotnych okoliczności sprawy mogących mieć wpływ na jego treść.Podnosząc te zarzuty, rewizja nadzwyczajna wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Przede wszystkim zgodzić się należy ze stwierdzeniem w rewizji, że rzucającym się w oczy uchybieniem w postępowaniu Sądu Wojewódzkiego ponownie rozpoznającego niniejszą sprawę, jest jaskrawe naruszenie zasady ciągłości rozprawy i wynikającej z niej zasady bezpośredniości i że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku. Jak wynika z akt sprawy, Sąd Wojewódzki rozpoznał sprawę na kilkunastu terminach - w dniach: 26 października 1981 r., 27 października 1981 r., 12 i 13 listopada 1981 r., 2 i 3 grudnia 1981 r., 5 i 6 stycznia 1982 r., 4 i 19 marca 1982 r. W dniu 19 marca 1982 r. zawiesił postępowanie do czasu uzyskania opinii od powołanych biegłych z Akademii Medycznej w W. Po podjęciu w dniu 9 lipca 1982 r. zawieszonego postępowania rozpoznawał sprawę w dniach 2 i 22 listopada 1982 r. i w dniu 22 listopada 1982 r. ogłosił wyrok.Wprawdzie art. 350 § 2 k.p.k. pozwala na kontynuowanie odroczonej sprawy, nie stawiając żadnych ograniczeń co do okresu, który upłynął pomiędzy rozprawami, jednakże ze względu na wyjątkowy charakter tego przepisu stanowiącego odstępstwo od zasady ciągłości rozprawy, jak też ze względu na zbliżony charakter odroczenia do przerwy, okres ten nie może być rażąco dłuższy od okresu przewidzianego dla przerwy w rozprawie.To, co wyżej powiedziano, tym bardziej odnieść należy, gdy okres pomiędzy rozprawami trwa ponad 12 miesięcy np. pomiędzy rozprawami odbytymi w dniu 26 października 1981 r. a 2 i 22 listopada 1982 r., gdy zatarcie w pamięci wrażeń członków składu sądzącego, mimo niezmienionego składu, musiało być ewidentne. Kontynuowanie rozprawy w takiej sytuacji przechodziło do porządku nad wymaganiami obowiązującej zasady bezpośredniości i sprzeczne było z treścią art. 350 § 2 k.p.k. (vide wyrok SN z dnia 12 stycznia 1976 r., OSNKW 6/76, poz. 77, uchwała SN z dnia 14 stycznia 1971 r., sygn. VI KZP 46/70, OSNKW z. 4/71, poz. 50 i inne). Rewizji również nie można odmówić słuszności, o ile podnosi, że Sąd I instancji, oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, uczynił to mało wnikliwie z obrazą powołanych w niej przepisów postępowania. W szczególności Sąd ten ocenił poszczególne dowody w izolacji i oderwaniu od innych dowodów i całokształtu okoliczności sprawy, uznał za wiarygodne wyjaśnienia osk. Wiesława M. złożone na rozprawie, a przyjął, że wyjaśnienia jego składane w śledztwie nie zasługują na wiarę tylko dlatego, że zostały odwołane, nie podejmując próby krytycznej analizy i oceny przedstawionych powodów ich zmiany. Nie dokonał też Sąd Wojewódzki analizy i oceny wyjaśnień oskarżonego złożonych w śledztwie w powiązaniu ze sobą i innymi dowodami ujawnionymi na rozprawie, mimo że zawierają one elementy zbieżne i w sumie mogły wskazywać na winę oskarżonego. Z motywów Sądu Wojewódzkiego nadto wynika, że Sąd ten, dokonując ustaleń stanu faktycznego oraz oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego, powołał się w obszernych wywodach na zeznania Wiesława M. złożone w charakterze świadka, zamieszczone na kartach (...). Zeznania te skonfrontował z innymi dowodami, w tym z późniejszymi wyjaśnieniami oskarżonego złożonymi w okresie od 4 października 1978 r. do 26 kwietnia 1979 r. oraz podczas eksperymentu śledczego, w których pomówił Józefa S. o dokonanie zabójstwa, a następnie z tak przeprowadzonej analizy wyciągnął wnioski podważające przyznane przez oskarżonego fakty w zakresie kontaktu i pobicia pokrzywdzonego Józefa W. krytycznej nocy.Postępując w opisany sposób, Sąd I instancji dopuścił się kolejnej obrazy przepisów postępowania (art. 337 § 2, 334 § 1, 357 i innych k.p.k.).Zeznania te z uwagi na niedopuszczalność ich odczytania na rozprawie nie mogły stanowić dowodu w sprawie. Postępując w opisany sposób, Sąd nie wykonał zaleceń Sądu Najwyższego zawartych w wyroku tegoż Sądu z dnia 7 listopada 1980 r., sygn. IV KR 125/80 (vide str. 16, 17 uzasadnienia SN). Zgodzić się należało również z wywodami rewizji nadzwyczajnej, że Sąd Wojewódzki nie wykonał kolejnego podstawowego nałożonego na niego obowiązku związanego z ustaleniem mechanizmów śmierci Józefa W.W sprawie niniejszej co do przyczyn zejścia śmiertelnego wypowiadały się trzy zespoły biegłych:-z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w K. dr W.K., dr Z.M. i dr J.S.,-z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w K. prof. dr Z.M., dr F.T.,-z Akademii Medycznej Zakładu Medycyny Sądowej w W. prof. dr K. i dr J.K.Ustalenia poszczególnych zespołów biegłych w zakresie przyczyn śmierci Józefa W. różnią się ze sobą i nie ustosunkowują się do wielu kwestii.I tak:Z opinii biegłych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w K., którzy dokonywali oględzin i otwarcia zwłok wynika, że przyczyną zejścia śmiertelnego pokrzywdzonego były urazy głowy zadane przedmiotem tępokrawędzistym, niezbyt twardym (tym przedmiotem mogła być ręka ludzka) z dużą siłą, które spowodowały wylewy krwawe, a w tym wylew śródczaszkowy i inne obrażenia szczegółowo opisane. Uwagi biegłych nie uszły również podbiegnięcia krwawe w mięśniach szyi i u nasady szyi.Ze stanowiskiem tym zgodzili się biegli z Zakładu Medycyny Sądowej AM w W., z tym jedynie zastrzeżeniem, że narzędzie zadające urazy nie było tępokrawędziste, lecz tępe oraz że była większa ilość uderzeń.Wymienieni powyżej biegli, podobnie jak biegli z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w K., nie zgodzili się z opinią prof. dr. Z.M. i dr. F.T. z Zakładu Medycyny Sądowej AM w K., że śmierć Józefa W. nastąpiła w wyniku gwałtownego zadławienia. Zauważyć w tym miejscu należy, iż Sąd Wojewódzki na rozprawie w dniu 2 listopada bezpośrednio przesłuchał jedynie biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w K. prof. dr Z.M. i dr F.T. oraz prof. dr J.K. z Zakładu Medycyny Sądowej w W. Biegłych zaś z Wojewódzkiego Szpitala w K. dr Z.M. i J.S. przesłuchał na rozprawie w dniu 19 marca 1982 r.Nie przesłuchał natomiast na rozprawie dr. J.K. współautora opinii z dnia 25 maja 1982 r., jak również dr W.K. z Wojewódzkiego Szpitala w K., który jako pierwszy z występujących w sprawie biegłych był na miejscu zdarzenia i dokonał tam oględzin, a następnie razem z dr. Z.M. i G.S. dokonywał oględzin i sekcji zwłok pokrzywdzonego, a zatem mógł dostarczyć istotnych danych o zewnętrznych i wewnętrznych objawach i czasie zgonu J.W.Tego rodzaju postępowanie w sposób istotny naruszało obowiązujące przepisy postępowania karnego i uniemożliwiało wykonanie nałożonych przez Sąd Najwyższy zaleceń dla Sądu rozpoznającego sprawę niniejszą w zakresie "wyjątkowo wnikliwego przesłuchania biegłych" i dokonania dokładnej analizy podanych przez nich stwierdzeń.Lektura uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wskazuje na to, że Sąd ten nie wyjaśnił i nie ustosunkował się w sposób szczegółowy i wnikliwy, zgodny z zaleceniami zawartymi w wyroku Sądu Najwyższego do sprzeczności zachodzących między opiniami co do mechanizmu śmierci Józefa W. i swoje ustalenia faktyczne co do przyczyny zgonu pokrzywdzonego oparł jedynie na opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej AM w K., nie zwracając uwagi, że opiniujący nie ustosunkowali się w niej do stwierdzonych w protokole oględzin i otwarcia zwłok, obrażeń na tylnej ścianie otworu potylicznego wielkiego i II kręgu szyjnego oraz wpływu tych obrażeń na przebieg i czas zgonu pokrzywdzonego.Trafnie natomiast Sąd I instancji podniósł w uzasadnieniu szereg mankamentów i braków postępowania przygotowawczego. Zwrócił również na nie uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 1980 r. Braki te w istocie utrudniły, a wręcz uniemożliwiły Sądowi poczynienie prawidłowych ustaleń co do przebiegu zdarzenia, jak i okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa J.W.Analiza dowodów zebranych w sprawie prowadzi do wniosku, że tezy aktu oskarżenia w odniesieniu do osk. Wiesława M. oparte zostały między innymi na pewnych domniemaniach faktycznych, jednak nie w takim stopniu, aby można było dokonać bezspornych ustaleń o winie oskarżonego. Zaprezentowane dowody osobowe fragmentarycznie wskazywać mogły na bezpośredni udział oskarżonego w zabiciu J.W.W toku śledztwa nie dokonano istotnych czynności, które by miały na celu sprawdzenie obrony oskarżonego, np. w zakresie stykania się z J.W., możliwości stykania się z jego rzeczami, a w tym jego teczką, legitymacją służbową i innymi dokumentami.Należało także dążyć do ustalenia i wyjaśnienia informacji zawartych w notatce służbowej z dnia 13 czerwca 1978 r. sporządzonej przez funkcjonariusza MO st. sierż. Henryka T. przez przesłuchanie b. funkcjonariusza MO Józefa C. i jego żony oraz informującej ich kobiety (po uprzednim ustaleniu jej danych osobowych), która widziała lub słyszała o bójce przy restauracji "Ł." w dniu 10 czerwca 1978 r., w czasie której prawdopodobnie "zabili bez dania racji mężczyznę".Z materiału dowodowego sprawy nie wynika także, ażeby w toku postępowania przygotowawczego starano się wyjaśnić podniesione przez biegłych Wojewódzkiego Szpitala w K. J.S., Z.M. i W.K. w dniu 3 maja 1979 r., okoliczności odnoszące się do miejsca znalezienia zwłok Józefa W. oraz stwierdzenia, że "zwłoki musiały być przeniesione i ułożone przez co najmniej dwie osoby". Jak również, że "nie stwierdzono obrażeń ciała które by mogły powstać w takim przypadku, gdyby Józef W. doszedł do miejsca, w którym go znaleziono i w tym miejscu upadł".Jest rzeczą wskazaną również w niniejszej sprawie jednoznaczne ustalenie mechanizmu śmierci pokrzywdzonego. Zważywszy na dopuszczenie się przez Sądy licznych naruszeń prawa, jak i wykazane powyżej braki postępowania przygotowawczego, których usunięcie nastręczać może Sądowi właściwemu do rozpoznania sprawy niniejszej znacznych trudności w prawidłowym rozpoznaniu sprawy, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i sprawę przekazał Prokuratorowi Wojewódzkiemu w Kielcach w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.
Powiązane orzeczenia
- V KR 84/77 1977-07-27Czy naruszenie zasady bezpośredniości postępowania sądowego, wynikające z nadmiernie długich przerw między posiedzeniami sądu, może stanowić podstawę do uchylenia wyroku?
- V KRN 87/88 1988-05-11Czy sąd pierwszej instancji dopuścił się rażącego naruszenia podstawowych zasad postępowania karnego, w szczególności zasady bezpośredniości i ustności, poprzez kontynuowanie rozprawy mimo zmiany składu sądu, odroczenie…
- V KRN 96/80 1980-10-17Czy Sąd Najwyższy, rozstrzygając sprawę w postępowaniu rewizyjnym merytorycznie, może zająć odmienne stanowisko w kwestii oceny dowodów, naruszając zasadę bezpośredniości, jeśli ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej…
- V KR 215/76 1977-01-07Czy naruszenie zasady ciągłości i szybkości postępowania karnego, poprzez nadmierne i nieuzasadnione przerwy w rozprawie głównej, a także nierzetelne rozważenie materiału dowodowego, stanowi podstawę do uchylenia wyroku…
- IV KKN 234/96 2001-04-20Czy naruszenie przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, polegające na nieprzeprowadzeniu wnioskowanych dowodów i nieustosunkowaniu się do nich, a także przez sąd odwoławczy, który utrzymał w mocy wadliwe orz…
Powołane przepisy
art. 148 § 1 KKart. 203 § 1 KKart. 155 § 1 pkt 2 KKart. 376 § 1art. 387 pkt 2 KPKart. 3 § 1art. 350 § 2 KPKart. 337 § 2§ 1§ 1 pkt 2§ 3§ 1 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.