I KR 319/81
WyrokIzba Karna1982-03-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może samodzielnie oceniać okoliczności wymagające wiadomości specjalnych, sprzecznie z opinią biegłego, bez zasięgnięcia dodatkowej opinii?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki błędnie wszedł w merytoryczną ocenę okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, sprzecznie z opinią biegłego co do czasu trwania pożaru. Sąd nie może samodzielnie oceniać takich kwestii, lecz powinien zasięgnąć opinii biegłego lub instytucji do tego powołanej, zgodnie z art. 176 k.p.k.Stan faktyczny
Oskarżony W.S. został skazany przez Sąd Wojewódzki za usiłowanie sprowadzenia pożaru oraz za groźby zabójstwa. Kluczowym dowodem w sprawie podpalenia były wyjaśnienia oskarżonego złożone w śledztwie, które następnie odwołał, twierdząc, że były wymuszone obietnicą zwolnienia. Sąd Wojewódzki oparł się na tych wyjaśnieniach, mimo sprzeczności z opinią biegłego co do czasu trwania pożaru.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w O. do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: SN A. Hapon.Sędziowie SN: S. Fornalik (spr.), F. Kozłowski.Przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej: S. Flasińskiego.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna po rozpoznaniu sprawy W.S. oskarżonego z art. 138 § 1 k.k. z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 7 października 1981 r., sygn. II K 42/81 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w O. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w O. po rozpoznaniu sprawy W.S. oskarżonego, o to, że:I. dnia 2 marca 1981 r. w O. gmina O., działając w zamiarze sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach, podpalił zapałką słomę i śmieci znajdujące się na poddaszu domu należącego do T.K., a zajmowanego przez W.S., lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec natychmiastowej akcji gaśniczej zorganizowanej przez mieszkańców wsi, to jest o czyn z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 138 § 1 k.k.,II. w miesiącach od stycznia do marca 1981 r. w O., gmina O., działając przestępstwem ciągłym, kilkakrotnie groził W.S. zabójstwem, które to groźby z uwagi na stan jego nietrzeźwości i posiadane przez niego podmioty (siekiera i nóż) wzbudziły u wymienionej obawę, że zostaną spełnione, to jest o czyn z art. 166 k.k., w związku z art. 58 k.k.,wyrokiem z dnia 7 października 1981 r. uznał:I.oskarżonego W.S. za winnego tego, że dnia 2 marca 1981 r. w O., gmina O., działając w zamiarze sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu ludzkiemu i mieniu w znacznych rozmiarach, podpalił zapałką słomę, i śmieci znajdujące się na poddaszu budynku należącego do T. i K.K., a zajmowanego przez W. i K.S., lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec szybkiego spostrzeżenia ognia i natychmiastowej akcji gaśniczej zorganizowanej przez mieszkańców wsi, co stanowi przestępstwo z art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 138 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 138 § 1 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności,II.oskarżonego W.S. uznaje nadto za winnego tego, że w okresie od stycznia do marca 1981 r. w O., gmina O. groził W.S. zabójstwem względnie spaleniem zajmowanego przezeń domu, które to groźby z uwagi na jego awanturniczy charakter, czysto nadużywanie alkoholu oraz posiadane przedmioty (siekiera i nóż) wzbudzały w wymienionej uzasadnioną obawę, że będą spełnione, a czyny te miały charakter przestępstwa ciągłego i za to na podstawie art. 166 § k.k. w zw. z art. 58 k.k. skazał go na karę 10.000 złotych grzywny z zamianą na wypadek nieuiszczenia jej w terminie na zastępczą karę 100 dni pozbawienia wolności przy przyjęciu, że jeden dzień pozbawienia wolności odpowiada grzywnie w kwocie 100 złotych.Od powyższego wyroku wniósł rewizję obrońca oskarżonego, zaskarżając wyrok w całości, zarzucał: "błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, co miało wpływ na treść tego orzeczenia, a mianowicie, że przeprowadzone dowody są wystarczającymi do przyjęcia winy oskarżonego, mimo że ten nie przyznał się na rozprawie i w sposób logiczny wyjaśnił przyczynę przyznania się w śledztwie. Także w stosunku do zarzutu z art. 166 k.k. błąd w ustaleniach polegający na przyjęciu winy oskarżonego wbrew zeznaniom świadka K.K. - siostry W.S., która na temat rzekomych gróźb najwięcej była zorientowana"i wnosił o:- zmianę zaskarżanego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od dokonania przypisanych mu czynów, bądź zmianę kwalifikacji prawnej czynu pod pkt I przez przyjęcie, iż stanowi on przestępstwo określone w art. 139 § 1 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki, czyniąc ustalenia faktyczne w oparciu o zebrany materiał dowodowy w odniesieniu do zarzucanego oskarżonemu przestępstwa usiłowania sprowadzenia pożaru (art. 11 § 1 k.k. w zw. z art. 138 § 1 k.k.), w sposób nader szczegółowy rozważył zeznania świadków, ale w gruncie rzeczy jedynym bezpośrednim dowodem, który stanowił podstawę uznania oskarżonego za winnego dokonania tego przestępstwa, były wyjaśnienia złożone przed funkcjonariuszem MO w dniu 3 marca 1981 r. (...), w których przyznał się on do winy.Oceniając zaś powyższe wyjaśnienia, zauważyć należy, iż oskarżony już w dniu następnym, tj. 4 marca 1981 r., składając wyjaśnienia przed prokuratorom (...) odwołał poprzednie wyjaśnienia i stwierdził, że "będąc przesłuchiwanym w Komendzie MO przyznałem się do podpalenia budynków dlatego, gdyż w Komendzie obiecywano mi, że zostanę zwolniony do domu. W swoich wyjaśnieniach podawałem szczegóły dokonanego podpalenia, gdyż milicjanci podpowiadali mi, w jaki sposób mam wyjaśniać. W Komendzie nie bito mnie".W tej sytuacji, mając na względzie fakt, że jedynym bezpośrednim dowodem mogącym świadczyć o dokonaniu przez oskarżonego tego przestępstwa, jest jego wyjaśnienie, w którym przyznał się do winy, rozważyć należy, czy w świetle pozostałych dowodów zarówno osobowych, jak i dokumentów, przede wszystkim sprawozdania z pożaru, a także opinii biegłego - można uznać owe przyznanie się oskarżonego do winy za nie budzące wątpliwości.Nie przesądzając w obecnym stanie sprawy tej kwestii niezależnie od zarzutów zawartych w rewizji podkreślić w szczególności należy, że pomimo poszlak, na które wskazuje Sąd Wojewódzki, w motywach zaskarżonego wyroku - nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Zasadniczą zaś przeszkodą w tym zakresie jest nierozważenie, a także pominięcie przez Sąd Wojewódzki okoliczności, które w sposób istotny osłabiają stanowisko zaprezentowane w motywach zaskarżonego wyroku, odnoszące się do oceny wyjaśnień oskarżonego z dnia 3 marca 1981 r. (...). Otóż z zeznań św. E.J. złożonych w postępowaniu przygotowawczym (...) wynika, że pojechał on z innymi funkcjonariuszami MO, a mianowicie Z.M., G. oraz kierowcą J.J. na miejsce zdarzenia i wraz z nimi udał się do domu wskazanego przez pokrzywdzoną i następnie stwierdził, że "(...) w domu tym zastaliśmy dwóch mężczyzn siedzących przy stole i jednego śpiącego. Nazwisk tych mężczyzn nie znam. Spytaliśmy się, który to jest S.W. Mężczyźni ci wskazali na śpiącego. Obudziliśmy tego mężczyznę. Był on w stanie nietrzeźwym. Czuć było od niego woń alkoholu i słaniał się na nogach". Treść powyższego zeznania mogłaby więc wskazywać, iż oskarżony rzeczywiście po spotkaniu ze swoim siostrzeńcem św. M.W., w mieszkaniu siostry, po uprzednim wypiciu wódki położył się spać i spał aż do czasu przybycia swojej siostry i jej syna. Z tych też przyczyn dla należytego wyjaśnienia sprawy niezwykle pomocne byłoby ustalenie nazwisk owych dwóch mężczyzn obecnych przy zatrzymaniu oskarżonego i następnie ich przesłuchanie w celu wyjaśnienia okoliczności dotyczących czasokresu ich przebywania w mieszkaniu siostry oskarżonego oraz przyczyn, dla których tam przebywali.Powyższa okoliczność, a mianowicie dotycząca ewentualnego snu oskarżonego może mieć wsparcie w zeznaniach św. T.M. (...), który podał: "Widywałem go krytycznego dnia parokrotnie między swoim domem a domem W.S. między godz. 9-11. Przechodził tak parokrotnie. Zaszedł do mojego domu przed godz. 11, zadzwonił do zakładu pracy, ale zgłosił się kierownik a nie majster i nie rozmawiał tylko odłożył słuchawkę. Nie widziałem by poszedł w kierunku zabudowań W.S. Był wtedy wypity rozmawiał wesoło, ale nie był mocno pijany".Tak więc w sytuacji gdy niezwykle ważną okolicznością dla dokonania prawidłowych ustaleń jest ewentualne stwierdzenie, czy oskarżony znalazłszy się w mieszkaniu położył się spać i więcej nie wydalał się z tegoż mieszkania, należało wykorzystać wszystkie możliwości, jakie stwarza w tym zakresie materiał dowodowy.Jak to już wyżej stwierdzono, Sąd Wojewódzki oceniając wyjaśnienia oskarżonych, w których przyznał się do winy, uznał je za zasługujące na wiarę, nie wyjaśnił jednak zachodzącej sprzeczności pomiędzy tymi wyjaśnieniami a wydaną przez biegłego opinią. Oskarżony bowiem w tychże wyjaśnieniach stwierdził (...): "(...) z powrotem poszedłem do mieszkania W.S. Drzwi do mieszkania były zamknięte wobec tego zacząłem stukać do drzwi lecz W.S. nie chciała mi otworzyć. Następnie poszedłem z tyłu za budynek wyjąłem z kieszeni pudełko zapałek nawet może i te które posiadam przy sobie w depozycie. Zapaliłem jedną zapałkę, którą podpaliłem śmiecie w postaci skruszonej słomy znajdującej się pod belką a sam poszedłem do mieszkania siostry - S.M., jak odchodziłem od budynku, który podpaliłem to przy belce lekko się tliło i leciał dym". Tymczasem tylko z zeznań św. W.S. (...) i jej córki K.S. (...) wynika, że oskarżony ostatni raz "dobijał" się do ich drzwi o godz. 900 (W.S.), bądź też około godziny 1000 (K.S.) - i w tych warunkach należałoby przyjąć, że proces rozprzestrzeniania się ognia trwał co najmniej trzy godziny do chwili jego zauważenia (godz. 1300), ewentualnie dwie godziny, jeżeli uwzględnić zeznania innych świadków m.in. św. T.M.Powyższe wyjaśnienia oskarżonego w zestawieniu z zeznaniami świadków, a nade wszystko w świetle opinii biegłego muszą budzić zasadnicze wątpliwości, stwierdził on bowiem, że "(...) ten ogień mógł się tlić nie dłużej jak 5 minut, kiedy został ugaszony" i dalej "(...) ja uważam, że cały cykl pożaru mógł trwać nie więcej jak 5 minut" (...).Sąd Wojewódzki zaś ustosunkowując się do opinii biegłego stwierdził, że "warunki, w jakich podłożono ogień spowodowały bardzo powolne jego rozprzestrzenianie się", nie określił jednak bliżej czasokresu owego "rozprzestrzenienia się ognia". Przytoczone natomiast przez Sąd Wojewódzki w ślad za protokołem oględzin (...) powody, dla których uznał, że rozprzestrzenienie się ognia było "bardzo powolne" - owych wątpliwości nie wyjaśniają, zwłaszcza jeżeli przyjąć za prawdziwe wskazane wyżej wyjaśnienia oskarżonego, na które powołuje się Sąd Wojewódzki, a mianowicie, że już po rzekomym podpaleniu "(...) przy belce się tliło i leciał dym".Pozostaje zatem do wyjaśnienia kwestia, czy owe rozprzestrzenienie się ognia mogło trwać tak długo "dwie lub trzy godziny" czy też pięć minut, a więc tak jak określił to biegły. Powyższej kwestii nie można jednak wyjaśnić poprzez przytoczenie - jak to uczynił Sąd Wojewódzki - powodów, dla których sąd uznał, że proces rozprzestrzenienia się ognia odbywał się "bardzo powoli", gdyż biegły określając czas (5 minut), w jakim rozprzestrzeniał się ogień, miał również na uwadze owe powody.Zgodnie z art. 176 § 1 k.p.k., "jeżeli stwierdzenie okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego albo zakładu specjalistycznego lub powołanej do tego instytucji, albo też powołuje się jednego lub kilku biegłych". Tymczasem Sąd Wojewódzki wdał się w merytoryczną ocenę okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, gdyż wyraził odmienny pogląd od tego, który zaprezentował biegły, co uznać należy za błędne. Stanowisko to nie mogłoby być uznane za słuszne, nawet wtedy gdyby przyjąć, iż okoliczności, co do których Sąd wyraził swoją odmienną opinię, nie wymagały oceny biegłego ze względu na posiadanie wiadomości specjalnych przez sędziego czy też skład sądu.Opinia biegłego jest dowodem w sprawie i z tego powodu, w toku postępowania, jest ona przedmiotem oceny stron tego postępowania, a zatem "zaskakiwanie" ich w motywach wyroku - opiniami mającymi charakter specjalistyczny, które nie mogą być uważane za notorycznie znane, stanowi obrazę przepisów postępowania karnego zabraniającego oparcia wyroku na okolicznościach nie ujawnionych w toku przewodu sądowego.Gdyby więc nawet Sąd posiadał wiadomości specjalne to i tak zgodnie z treścią art. 176 k.p.k. powinien korzystać z opinii biegłego.W niniejszej sprawie zaś Sąd Wojewódzki podając w wątpliwość opinie biegłego co do czasu rozprzestrzeniania się ognia powinien - jeżeli uznał ją za wątpliwą - zasięgnąć opinii instytucji do tego powołanych, bądź też powołać innego biegłego, a nie wdawać się - jak to już wyżej wskazano - w merytoryczną ocenę okoliczności wymagających wiadomości specjalnych (art. 182 k.p.k.).Z tych wszystkich względów niezależnie od treści rewizji - nie przesądzając ostatecznego wyniku w sprawie - należało zaskarżony wyrok uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.Ponieważ ocena dowodów co do przypisanego oskarżonemu czynu z art. 166 k.k. pozostaje w ścisłym związku z czynem z art. 138 § 1 k.k., oraz z uwagi na zachodzące sprzeczności między rozstrzygnięciem zawartym w wyroku a uzasadnieniem (z części wstępnej wyroku wynika, iż oskarżony skazany został na 10.000 złotych grzywny, zaś z uzasadnienia, że orzeczono wobec niego karę 15.000 złotych grzywny) należało (obraza art. 372 k.p.k.) zaskarżony wyrok uchylić w całości.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części wstępnej wyroku.
Powiązane orzeczenia
- II KK 368/21 2022-06-08Czy zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu technik audiowizualnych i antropologii, w sytuacji gdy kluczowe dla odpowiedzialności karnej okoliczności wymagają wiadomości specjalnych, stanowi rażące…
- I K 281/60 1962-08-17Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody i stan faktyczny, uwzględniając wszystkie ujawnione na rozprawie okoliczności, w tym sprzeczne zeznania złożone w śledztwie, przy wydawaniu wyroku skazującego?
- III KR 112/77 1977-05-07Czy sąd może oprzeć ustalenia faktyczne w znacznej mierze na opinii biegłego, jeśli dokumenty źródłowe zostały prawidłowo ocenione przez biegłego, a sąd nie przeprowadził samodzielnej analizy tych dokumentów?
- Rw 1546/70 1971-08-04Czy wyrok sądu pierwszej instancji, oparty na zeznaniach świadków oskarżenia, może zostać utrzymany w mocy, jeśli sąd drugiej instancji, wykonując zlecenie Sądu Najwyższego, przesłuchał świadków obrony, których zeznania…
- IV KK 640/18 2019-12-19Czy sąd odwoławczy dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 410 k.p.k. i art. 7 k.p.k., poprzez oparcie wyroku na dowodzie z zeznań świadka K. R., który nie został przeprowadzony na r…
Powołane przepisy
art. 138 § 1 KKart. 11 § 1 KKart. 166 KKart. 58 KKart. 12 § 1 KKart. 166art. 139 § 1 KKart. 176 § 1 KPKart. 176 KPKart. 182 KPKart. 372 KPK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.