II CR 434/79

WyrokIzba Cywilna1980-10-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za niewydanie agentowi zaświadczenia o zatrudnieniu, które nie zawierało pełnej informacji o rozliczeniu i braku zadłużenia, a także za wysłanie karty kwalifikacyjnej do centralnego rejestru, co uniemożliwiło podjęcie pracy na stanowisku kierowniczym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą, jeśli wydane agentowi zaświadczenie o zatrudnieniu nie zawierało pełnej informacji o rozliczeniu i braku zadłużenia, co naruszało obowiązek wynikający z odpowiedniego stosowania art. 97 k.p. Ponadto, wysłanie karty kwalifikacyjnej do centralnego rejestru bez uzasadnionych podstaw, zgodnie z przepisami instrukcji Ministra Handlu Wewnętrznego, również mogło stanowić podstawę odpowiedzialności, uniemożliwiając podjęcie pracy na stanowisku kierowniczym. Jednakże, szkoda powódki została zredukowana ze względu na jej przyczynienie się do jej powstania poprzez nieposzukiwanie pracy poza gastronomią.
Stan faktyczny
Powódka, będąca agentem prowadzącym kawiarnię, miała rozwiązaną umowę ze skutkiem natychmiastowym z powodu zaległości w odpłatności. Po spłaceniu zadłużenia, domagała się odszkodowania za okres pozostawania bez pracy, zarzucając pozwanemu niewydanie właściwego zaświadczenia o zatrudnieniu oraz wysłanie jej karty kwalifikacyjnej do centralnego rejestru. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powódka nie wykazała szkody i przyczyniła się do jej powstania. Sąd Najwyższy częściowo uchylił wyrok, uznając zasadność części roszczeń, ale jednocześnie obniżył odszkodowanie ze względu na przyczynienie się powódki do szkody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie dalszych 76.720 zł z odsetkami oraz w częściach orzekających o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania; poza tym oddalił rewizję.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Ludwiki M. przeciwko "(...)" Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców Oddziałowi w (...) o odszkodowanie na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w (...) z dnia 30 czerwca 1979 r. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie dalszych 76.720 zł z odsetkami a także w częściach orzekających o kosztach zastępstwa procesowego oraz o opłatach sądowych i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w (...) do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji rewizyjnej; poza tym oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneWedług ustaleń wniosków Sądu Wojewódzkiego, który ponownie rozpoznał sprawę, powódka jako agent prowadziła kawiarnię na warunkach zlecenia, ale nie wpłaciła w terminach zryczałtowanej odpłatności za miesiące maj, czerwiec i pierwsze dekady lipca 1975 r. Stąd było, dokonane w dniu 23 lipca 1975 r. przez stronę pozwaną rozwiązanie z powódką umowy ze skutkiem natychmiastowym, ze względu na nieuregulowanie odpłatności za czerwiec i lipiec 1975 r. Nie zasługują na wiarę zeznania powódki co do tego, że wiele razy domagała się ona ustnie od strony pozwanej wydania jej zaświadczenia (świadectwa pracy). W dniu 10 października 1975 r. strona powodowa powiadomiła powódkę o przesłaniu jej karty kwalifikacyjnej do Ministerstwa Handlu Wewnętrznego i Usług. W listopadzie i grudniu 1975 r. podania powódki o zatrudnienie jej w "(...)" i "(...)" zostały załatwione odmownie. Przez Wydział Zatrudnienia powódka nie poszukiwała pracy. Poszukiwała zatrudnienia jedynie na stanowisku kierowniczym w gastronomii, które łączy się z odpowiedzialnością majątkową. W dniu 25 stycznia 1976 r. powódka skierowała do strony pozwanej pismo zawierające wersję rozliczenia, w którym żądała jedynie marginesowo wydania "całości dokumentów" ale tego pisma (i następnych) nie ma w jej aktach osobowych. W dniu 9 marca 1976 r. powódka wpłaciła tytułem zadłużenia związanego z prowadzeniem kawiarni sumę 25.107,60 gr z odsetkami. W dniu 10 maja 1976 r. strona pozwana wydała powódce zaświadczenie obejmujące czas i rodzaj zatrudnienia oraz stwierdzenie, iż "umowa została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym ze względu na zaległości w odpłatności z tytułu prowadzenia zakładu", a stwierdzenie to odpowiada prawdzie i przez to nie uzasadnia podstawy odpowiedzialności z art. 415 k.c. Dopiero w dniu 15 stycznia 1977 r. strona pozwana wystawiła powódce zaświadczenie stwierdzające, że została ona rozliczona i z tytułu prowadzenia zakładu nie posiada zadłużeń. Żądanie powódki o odszkodowanie za okres, w którym pozostawała bez zatrudnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a ponadto powódka nie wykazała, żeby nie podejmowała zatrudnienia. Na rzecz powódki następuje zasądzenie tylko równowartości pozostawionej przez nią reklamy w kwocie 7.884 zł, a jej powództwo o odszkodowanie ulega oddaleniu.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji powódki, Sąd Najwyższy zważył co następuje:Spółdzielnia nie kwestionuje samego obowiązku wydania powódce zaświadczenia co do zatrudnienia. Bezprzedmiotowe jest więc wskazanie w rewizji, iż w wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 26 listopada 1973 r. I CR 612/73 (OSNCP 1974/10 poz. 171) zostało wyjaśnione, że przedsiębiorstwo, które było stroną umowy zlecenia ma obowiązek wydać agentowi na jego żądanie zaświadczenia co do czasu i rodzaju zatrudnienia. Wbrew zapatrywaniu rewizji, Sąd Wojewódzki nie przyjął, jakoby wskutek tego, że powódka nie posiadała uprawnień wynikających z kodeksu pracy, wyłączone było naprawienie szkody wyrządzonej przez niewydanie zaświadczenia o zatrudnieniu. Rewizją nie uwzględnia, iż powódka nie poszukiwała pracy przez Wydział Zatrudnienia także po otrzymaniu zaświadczenia z dnia 10 maja 1976 r. w przedmiocie jej zatrudnienia. Przeto ustalenie Sądu Wojewódzkiego co do tego, że powódka poszukiwała zatrudnienia tylko na stanowisku kierowniczym w gastronomii, znajduje oparcie w jej przesłuchiwaniach.Pozostałe zarzuty rewizji są omówione w toku dalszych rozważań, ale nie wyczerpują one spornych w sprawie kwestii. Jednakże podstawy rewizji uwzględniane z urzędu oraz nie związane w sprawie granicami rewizji art. 381 k.p.c.) pozwalają na poruszenie wchodzących w rachubę zagadnień.Otóż w dniu 23 lipca 1973 r. powódka nie była jeszcze w zwłoce z odpłatnością za lipiec 1975 r. (§ 19 ust. 6 umowy). Jednakże gdy we wspomnianej dacie zalegała z wpłatą reszty odpłatności za czerwiec 1973 r. (str. 222 - biegły), to rozwiązanie z nią umowy ze skutkiem natychmiastowym z jej winy, znajduje oparcie w § 25 lit.c. umowy.Konstrukcja obowiązku wydania agentowi stosownego zaświadczenia co do czasu i rodzaju zatrudnienia opiera się na odpowiednim stosowaniu przepisów z zakresu stosunku pracy. Wyżej powołany wyrok (wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 26 listopada 1973 r. I CR 612/73 - OSNCP 1974/10 poz. 171) został wydany pod rządem art. 24 rozporządzenia o um. o pracę, umysł., które utraciło moc z dniem 1 stycznia 1975 r. (art. IV § 1 pkt 4 w zw. z art. 1 przep. wprow.k.p.).Obowiązujący od wspomnianego dnia art. 97 k.p. przewiduje (inaczej niż art. 24 rozporządzenia), że w świadectwie pracy należy podać nie tylko dane dotyczące okresu i rodzaju wykonywanej pracy lecz także - trybu rozwiązania lub okoliczności wygaśnięcia stosunku pracy. Odpowiednie stosowanie tego przepisu uzasadnia stanowisko, że zaświadczenie co do okresu i rodzaju zatrudnienia agenta obejmuje również dane dotyczące trybu rozwiązania umowy zawartej na zasadzie zryczałtowanej odpłatności: Stąd Przedsiębiorstwo, które było poprzednikiem prawnym pozwanej Spółdzielni miało prawo a nawet obowiązek zamieścić o wydanym powódce zaświadczeniu wzmiankę co do rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym ze względu na Uległości w zryczałtowanej odpłatności.Jednakże, skoro w dniu 9 marca 1976 r. powódka spłaciła zadłużenie związane z prowadzeniem kawiarni (np. str. 155), to wyłania się kwestia, czy wspomniana wzmianka umieszczona w zaświadczeniu z dnia 10 maja 1976 r. obejmuje całą wymaganą treść, a więc, czy w tym sensie odpowiada prawdzie.Zwraca tu uwagę okoliczność, iż w swym piśmie z dnia 15 stycznia 1977 r. Spółdzielnia pisała do powódki, że "trudno nam jest w tej chwili ustalić dlaczego od marca 1975 r. nie otrzymała Obywatelka od Przedsiębiorstwa dokumentów stwierdzających rozliczenie się z Przedsiębiorstwem", zatem - okoliczność, że istniejący od 9 marca 1976 r. stan faktyczny (istniejący więc i w maju 1976 r.) uzasadniał wydanie powódce zaświadczenia ze wzmianką co do rozliczenia powódki przez Przedsiębiorstwo i nieposiadanie przez nią zadłużeniu w związku z prowadzeniem kawiarni, przy czym zaświadczenie ze wzmianką takiej właśnie treści, w dniu 15 stycznia 1977 r. Spółdzielnia wydała, powódce. Z powyższego wypływają dwa wnioski: po pierwsze - że w dniu w którym powódka spłaciła swoje zadłużenie, Przedsiębiorstwo byłoby obowiązane wydać jej zaświadczenie zawierające wzmiankę także o rozliczeniu powódki i braku jej zadłużenia, a po drugie - że zaświadczenie z dnia 10 maja 1976 r. nie zawierało całej wymaganej treści, a więc - nie odpowiadało prawdzie, i dlatego uzasadnia podstawę odpowiedzialności Spółdzielni na zasadzie winy (art. 416 k.c.).To co powiedziano nie oznacza, że dniem, w którym Przedsiębiorstwo byłoby obowiązane wydać powódce zaświadczenie zawierające wzmiankę także o jej rozliczeniu i braku zadłużenia, jest dzień 9 marca 1976 r., w myśl bowiem § 26 umowy, w wypadku jej rozwiązania, rozliczenie z agentem następuje w terminie 90 dni, a odległość Przedsiębiorstwa nie może obciążać powódki. Przedsiębiorstwo powinno było zatem prawidłowo rozliczyć powódkę do dnia 24 października 1975 r., a w okolicznościach sprawy, zasady doświadczenia życiowego przemawiają za tym, że wówczas na dzień 1 listopada 1973 r. powódka spłaciłaby swoje zadłużenia, i w tym dniu Przedsiębiorstwo byłoby obowiązane wydać powódce zaświadczenie zawierające wzmiankę także o jej rozliczeniu i braku zadłużenia. Niemniej, rozwiązanie umowy z powódką nastąpiło ze skutkiem natychmiastowym z jej winy, a trwanie rozliczenia uniemożliwiałoby przed 1 września 1975 r. spłacenie przez nią zadłużenia, a w konsekwencji - otrzymania zaświadczenia zawierającego wzmiankę także o rozliczeniu i braku zadłużenia. Toteż do wspomnianego dnia, nawet gdyby powódka otrzymała wymagane zaświadczenie, to ze względu na jego treść, nie uzyskałaby poszukiwanego przez nią zatrudnienia na stanowisku kierowniczym w gastronomii, z którym łączy się odpowiedzialność majątkowa. Inaczej mówiąc - okoliczność, że do dnia 1 listopada 1975 r. Przedsiębiorstwo nie wydało powódce zaświadczenia, nie pozostaje w związku - przyczynowym z nieuzyskaniem przez nią zatrudnienia przez sierpień, wrzesień i październik 1975 r. Tym samym, Spółdzielnia nie odpowiada za wynikłą stąd szkodę powódki.W przedstawionym stanie rzeczy, wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie 20.940 zł (6980×3) zostaje utrzymany w mocy.Artykuł 97 k.p. przewiduje (inaczej niż art. 24 rozporządzenia o um. o pracę prac. umysł.) obowiązek niezwłocznego wydania pracownikowi świadectwa pracy, bez jego wniosku. Można by więc bronić poglądu, że również Przedsiębiorstwo obowiązane było niezwłocznie wydać powódce zaświadczenie, bez jej wniosku. Jednakże w sprawie zajęcia takiego stanowiska jest wyłączone, Sąd Najwyższy rozważał bowiem czy powódka ustnie, względnie - na piśmie zwracała się do przedsiębiorstwa o wydanie jej zaświadczenia, gdy więc nie uznał tej kwestii za bezprzedmiotową, musiał założyć, że wydanie powódce zaświadczenia mogło nastąpić tylko w wyniku jej wniosku (art. 389 k.p.c.).Według zeznań Jadwigi S., załatwiała ona sprawy powódki "w WSS-ie"; w szczególności chodziła do działu ekonomicznego "strony pozwanej" w sprawie rozliczenia powódki (str. 182). Za tym, że powódka wniosła o wydanie jej zaświadczenia, zeznania S. nie przemawiają, ta bowiem nie zeznała, iż wie chociażby od powódki o domaganiu się przez nią wydania zaświadczenia. Natomiast rzeczywiście Sąd Wojewódzki najpierw ustalił na podstawie przesłuchań powódki, że w dziale kadr "strony pozwanej" powódka zwracała się o wydanie jej zaświadczenia, a następnie - nie dał wiary w tym zakresie zeznaniom powódki. Taki układ uzasadnienia nie odpowiada wymaganiom art. 328 § 2 k.p.c. Niemniej, argumentacja oceny co do niedania wiary zeznaniom powódki, a stąd - i sama ta ocena nie przekraczałaby granic z art. 233 § 1 k.p.c. Jednakże nie uwzględniając wniosku o przeprowadzenie dowodu z ponownych zeznań S., Sąd Wojewódzki nie dysponował całokształtem dowodów, i z tej przyczyny wspomniana ocena musi być uznana za dowolną.Sąd Najwyższy wskazał (art. 389 k.p.c.), iż wymaga dowodu, że "strona pozwana" otrzymała choćby jedno pismo, w którym powódka wnosiła o wydanie jej zaświadczenia, a w wyniku powyższego Sąd Wojewódzki uznał, iż nie nastąpiło udowodnienie wspomnianej okoliczności. Jednakże chociażby wydanie zaświadczenia z dnia 10 maja 1976 r. musiało być poprzedzone otrzymaniem przez Przedsiębiorstwo wniosku powódki, a to nie zostało wyjaśnione, dowód co do otrzymania przez Przedsiębiorstwo pism powódki mógł być oparty również na domniemaniu faktycznym (art. 231 k.p.c.), a nawet - na dowodzie prima facie. Otóż w swych pismach z dnia 25 stycznia 1976 r. (str. 9-11) i z dnia 2 lipca 1976 r. (str. 14-15) powódka akcentowała kwestie rozliczenia, a dawała też wyraz swojej krzywdzie. Chociażby ze względu na ten ostatni moment, brak podstaw do przyjęcia, że obydwa listy zaginęły na poczcie. Ze względu na określenie przedmiotu tych listów nasuwałby się wniosek, że listy te znalazły się w dziale ekonomicznym Przedsiębiorstwa (przy ul. (...)), ale w zakresie, w którym listy dotyczyły wniosku o wydanie zaświadczenia, dział ten nie przekazał tych listów do działu kadr Przedsiębiorstwa (przy ul. (...)). Okoliczność więc, że wymienionych pism powódki nie ma w jej.aktach osobowych, nie wystarcza do oceny, że Przedsiębiorstwo nie otrzymało tych pism. Z kolei dla zgłoszenia wniosku o wydanie zaświadczenia nie jest zastrzeżona szczególna forma. Już w piśmie z dnia 25 stycznia 1976 r. połowa akapitu na str. 3-4 dotyczy obowiązku wydania stosownego zaświadczenia, a ostatni akapit zawierający wniosek o "wydanie całości dokumentów" stanowi jedynie reasumpcję. Już więc w tym piśmie powódka zgłosiła wniosek o wydanie jej zaświadczenia.Treść pism powódki do Przedsiębiorstwa usprawiedliwia pogląd, że powódce zależało na podjęciu pracy oraz - że pracy nie podjęła. W konsekwencji, zapatrywanie Sądu Wojewódzkiego, iż powódka nie wykazała, że nie podjęła zatrudnienia, byłoby dowolne, a przy uwzględnieniu, iż wykazanie faktu negatywnego jest z reguły niemożliwe, okazuje się wadliwe.Już na tle tego co powiedziano powódce należałoby się odszkodowanie za okres po 1 listopada 1975 r. mianowicie - od dnia, w którym po tej dacie bądź ustnie zgłosiła właściwej osobie wniosek o wydanie jej zaświadczenia bądź jej pismo obejmujące ten wniosek doszło do Przedsiębiorstwa.Ponadto należy podnieść, iż uwagi Sądu Wojewódzkiego co do karty kwalifikacyjnej powódki zostały poczynione w oderwaniu od wchodzących w rachubę przepisów oraz celu tych przepisów. Otóż w myśl § 12 ust. 6 w zw. z 1 ust. 1 instrukcji Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 7 sierpnia 1970 r. (Dz. U. M.H.W. 1970 r. Nr 18 poz. 46), karta kwalifikacyjna jest jednym z podstawowych dokumentów niezbędnych do podjęcia decyzji w sprawie przyjęcia kandydata do pracy na stanowisko, z którym łączy się odpowiedzialność majątkowa lub swobodny dostęp do mienia społecznego. Zgodnie z § 12 ust. 2 instrukcji Przedsiębiorstwo mogło wysłać kartę kwalifikacyjną powódki do Ministerstwa, ściślej - do centralnego rejestru niektórych osób zwolnionych z pracy prowadzonych w Ministerstwie, tylko w wypadku rozwiązania umowy z powódką za spowodowanie przez nią niedoboru lub popełnienie innych nadużyć, a nic w sprawie nie świadczy, żeby tak było. Wreszcie - według § 5 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 1 ust. 1 zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 7 sierpnia 1970 r. (Dz. Urz. M.H.W. 1970 r. Nr 18 poz. 45), niedopuszczalne jest przyjęcie na stanowisko kierownicze związane z odpowiedzialnością majątkową lub swobodnym dostępem do mienia, osoby figurującej w centralnym rejestrze.O wysokości odszkodowania decydowałby stan hipoteczny polegający na tym, że Przedsiębiorstwo nie wysłałoby karty kwalifikacyjnej powódki do centralnego rejestru, a po spłaceniu przez powódkę zadłużenia wydałoby jej zaświadczenie zawierające wzmiankę także o rozliczeniu i braku zadłużenia, powódka zaś dysponując kartą kwalifikacyjną i zaświadczeniem ubiegałaby się o zatrudnienie na stanowisku kierowniczym w gastronomii, z którym łączy się odpowiedzialność majątkowa. Właśnie faktyczna możliwość uzyskania przez powódkę wymienionego zatrudnienia stanowiłaby miarę odszkodowania. Ze względu na wysłanie karty kwalifikacyjnej powódki do centralnego rejestru oraz niewydanie jej zaświadczenia zawierającego wzmiankę także o rozliczeniu i braku zadłużenia, powódka nie mogła uzyskać zatrudnienia na stanowisku kierowniczym w gastronomii, z którym łączy się odpowiedzialność majątkowa. Sąd Wojewódzki nie ustalił, że powódka miała pracowniczą legitymację ubezpieczeniową i że Przedsiębiorstwo dokonało w tej legitymacji adnotacji o sposobie rozwiązania umowy. Toteż do chwili wydania powódce zaświadczenia z dnia 10 maja 1976 r. nie mogła ona uzyskać poprzez Wydział Zatrudnienia również innej pracy, tj. - pracy poza gastronomią.W tym stanie rzeczy, wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie odszkodowania za okres od 1 listopada 1975 r. do 1 czerwca 1976 r., tj. - co 48.860 zł (6980×7) ulega uchyleniu.Po otrzymaniu przez powódkę zaświadczenia z dnia 10 maja 1976 r. powódka nadal nie poszukiwała pracy poprzez Wydział Zatrudnienia, a zaświadczenie to umożliwiło jej uzyskanie przez ten Wydział innej pracy niż praca, z którą łączy się odpowiedzialność majątkowa. Powódka nie poszukując tej innej pracy, przyczyniła się do powstania swej szkody (art. 362 k.c.). Gdyby zaś powódka poszukiwała pracy nie łączącej się z odpowiedzialnością majątkową, to w świetle zasad doświadczenia życiowego, przy uwzględnieniu jej kwalifikacji, doświadczenia, a zapewne - i stażu zatrudnienia, znalazłaby pracę za co najmniej 3.000 zł miesięcznie. Tym samym, przyczyniła się do powstania szkody co najmniej w kwotach po 3.000 zł miesięcznie.Jeżeli zaś powódka przyczyniła się do powstania szkody w wskutek nieposzukiwania pracy poza gastronomią, to odpada potrzeba rozważenia jej postępowania z punktu widzenia zasad współżycia społecznego.W konsekwencji, wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie odszkodowania za okres od dnia 1 czerwca do dnia 31 grudnia 1976 r., tj. - co do 27.860 zł (3980×7) również ulega uchyleniu, a co do pozostałych 21.000 zł zostaje utrzymany w mocy.Na gruncie tego, co powiedziano, następuje uchylenie wyroku w części oddalającej powództwo co do 76 720 zł (art. 388 § 1 k.p.c.), a poza tym, tj. co do 41.940 zł - jego utrzymanie w mocy (art. 387 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 415 KCart. 381 KPCart. 24art. 1art. 97 KPart. 416 KCart. 389 KPCart. 328 § 2 KPCart. 233 § 1 KPCart. 231 KPCart. 362 KCart. 388 § 1 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.