IV CR 86/80

WyrokIzba Cywilna1980-04-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powódka, jako współwłaścicielka przedmiotów zajętych w celu zabezpieczenia roszczeń wynikających z przestępstwa popełnionego przez jej córkę, może żądać wyłączenia tych przedmiotów spod zabezpieczenia, jeśli wśród współwłaścicieli znajduje się osoba, której udział podlega konfiskacie lub egzekucji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że powódka, jako współwłaścicielka, może wytoczyć powództwo o wyłączenie spod zabezpieczenia przedmiotów, które są częścią spadku po jej zmarłym mężu, nawet jeśli wśród spadkobierców jest jej córka, która popełniła przestępstwo. Jednakże, jeśli córka ma udział w tych przedmiotach, który podlega konfiskacie lub egzekucji, powództwo może być uwzględnione tylko w części dotyczącej udziału powódki i pozostałych spadkobierców, z wyłączeniem udziału przestępcy. Konieczne jest ustalenie rzeczywistego udziału córki w zajętych przedmiotach, zwłaszcza tych nabytych w trakcie trwania małżeństwa lub pochodzących z majątku wspólnego.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła zwolnienia spod zabezpieczenia 20 przedmiotów zajętych w związku z przestępstwem popełnionym przez jej córkę, która wykorzystując swoją pozycję w Przedsiębiorstwie, współuczestniczyła w zagarnięciu znacznej kwoty. Córka powódki została skazana nieprawomocnym wyrokiem. Część zajętych przedmiotów należała do powódki od dawna, część została jej podarowana przez zmarłego męża, a część została nabyta w drodze sprzedaży innych przedmiotów lub spadku. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, wyłączając przedmioty spod zabezpieczenia. Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło rewizję, kwestionując ustalenia faktyczne i prawne Sądu Wojewódzkiego, w szczególności dotyczące udziału córki w zajętych przedmiotach.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Częstochowie do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN S. Rudnicki. Sędziowie SN: J. Ignatowicz (sprawozdawca), F. Wesely.SentencjaSąd Najwyższy, z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej, St. Trautsolta, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Florentyny B. przeciwko Prokuraturze Wojewódzkiej w K. i Skarbowi Państwa - Urzędowi Miejskiemu w K. oraz Przedsiębiorstwu Zaplecza Produkcyjnego Budownictwa Miejskiego w Budowie w K. o zwolnienie spod zabezpieczenia, na skutek rewizji pozwanego Przedsiębiorstwa Zaplecza Produkcyjnego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Częstochowie z dnia 14 września 1979 r.uchylił zaskarżony wyrok w całości i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Częstochowie do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 14.IX.1979 r. Sąd Wojewódzki w Częstochowie, uwzględniając na podstawie art. 134 i nast. k.k.w. powództwo Florentyny B. przeciwko Skarbowi Państwa - Prokuraturze Wojewódzkiej w K. i Urzędowi Miejskiemu w K. oraz Przedsiębiorstwu Zaplecza Produkcyjnego Budownictwa Miejskiego w Budowie w K., wyłączył spod zabezpieczenia ogółem 20 przedmiotów różnego rodzaju. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych:Córka powódki, Lidia W., oskarżona została przez Prokuraturę Wojewódzką w K. o to, że w okresie od września do grudnia 1977 r. w K. i S., wykorzystując działalność pozwanego Przedsiębiorstwa, w którym była zatrudniona w zakresie wywłaszczeń nieruchomości osób prywatnych pod budowę Fabryki Domów w S., współuczestniczyła w zagarnięciu na szkodę tego Przedsiębiorstwa kwoty 2.222.561 zł. W związku z tym wymienione wyżej przedmioty zostały zajęte tytułem zabezpieczenia u powódki jako osoby bliskiej podejrzanej o przestępstwo.Nieprawomocnym wyrokiem z 29.VI.1979 r. w sprawie Sąd Wojewódzki uznał Lidię W. za winną tego, że w okresie listopada i grudnia 1977 r. w K. i S. jako pracownica pozwanego Przedsiębiorstwa współuczestniczyła w zagarnięciu na szkodę tego Przedsiębiorstwa kwoty 1.082.358 zł w ten sposób, że na maszynie pod dyktando Urszuli Z. sfałszowała dwa postanowienia Sądu Rejonowego w K., stwierdzające nabycie spadku przez Izabelę P. i Ewę P., a ponadto sporządziła fikcyjną umowę cywilnoprawną na nazwisko Ewy P., w związku z czym na podstawie tych dokumentów Przedsiębiorstwo to wypłaciło nienależne odszkodowanie z tytułu rzekomego wywłaszczenia. Za ten czyn córka powódki skazana została wyrokiem nieprawomocnym na karę pozbawienia wolności, 350.000 zł grzywny i konfiskatę mienia w całości, na rzecz zaś pozwanego Przedsiębiorstwa od tejże córki powódki i Urszuli Z. zasądzono solidarnie 1.082.358 zł.Spośród zajętych przedmiotów 7, stanowiących urządzenie domowe (lodówka, pianino, fotele, stolik, wersalka i dwa dywany), 8 sztuk różnej biżuterii złotej (pierścionki, bransoletki, łańcuszki) oraz dwa zegarki, zostały bądź przez powódkę nabyte wcześniej aniżeli na rok przed popełnieniem przez jej córkę przestępstwa (a niektóre, jak np. pianino, bardzo dawno), bądź podarowane jej przez męża, który zmarł w styczniu 1977 r.Zajęty samochód marki "Fiat 127p" został nabyty w roku 1973 przez zmarłego męża powódki dla córki Lidii W. Jednakże po śmierci męża w dniu 19.I.1977 r. samochód ten od córki nabyła powódka, a córka za uzyskane w ten sposób pieniądze nabyła samochód marki "Fiat 126 p". Powódka nabyła samochód od córki za pieniądze uzyskane ze sprzedaży pierścionka z brylantem za 150.000 zł.Spośród zajętych książeczek jedna, z wkładem 9.000 zł, została założona na nazwisko powódki 8.XI.1974 r. Druga książeczka, także na nazwisko powódki, została założona również 8.XI.1974 r. z pierwszą wpłatą 18.000 zł, ale w dniu 11.III.1977 r. dopłacono na nią 60.000 zł, a 1.IV. 14.000 zł, pobrano jednak z niej 17.900 zł wobec czego z pierwszego wkładu w wysokości 18.000 zł dokonanego w warunkach art. 135 § 1 k.k. pozostało 100 zł, która to kwota podlega wyłączeniu na podstawie tegoż przepisu. Domniemaniu z art. 134 § 1 k.k.w. natomiast podlegała kwota 60.000 zł i 14.000 zł jako wpłacone w okresie roku przed popełnieniem przestępstwa przez córkę powódki. Jednakże z mocy art. 137 § 2 k.k.w. i te kwoty z tej książeczki podlegają zwolnieniu spod zabezpieczenia, ponieważ powódka wykazała, iż była w stanie kwoty te wpłacić z własnych źródeł. Wykazano bowiem, że powódka i jej mąż należeli do osób zamożnych, wobec czego z całą pewnością było ich stać na dokonanie oszczędności. Niezależnie od tego powódka twierdziła, że te kwoty wpłaciła na książeczkę po śmierci męża, bo otrzymała w związku z tym faktem szereg świadczeń pieniężnych. Na rozprawie złożyła ona zaświadczenie z PZU z 13.I.1977 r., zgodnie z którym na podstawie umowy ubezpieczenia otrzymała 30.000 zł i 15.000 zł, razem 45.000 zł. Ponadto ostatni pracodawca męża wypłacił jej 28.410 zł, co wynika z zaświadczenia Spółdzielni Pracy Wyrobów Metalowych i Różnych "Zryw" w K. z 5.VI.1978 r. Daje to łącznie 73.410 zł, a więc powódka była w stanie sporną kwotę 74.000 zł wpłacić ze swoich źródeł. Wprawdzie w związku ze śmiercią męża musiała ponieść koszty pogrzebu i innych związanych z tym wydatków, ale jako osoba zamożna była w stanie te koszty ponieść bez potrzeby zaciągania pożyczek i konieczności ich spłacania kwotami, które otrzymała od PZU i Spółdzielni "Zryw".Powódka i jej mąż byli ludźmi dobrze sytuowanymi. Mąż powódki miał w latach 1949-1953 koncesję na prowadzenie produkcji pończoch we własnym warsztacie, a następnie pracował jako chałupnik-pończosznik. Był więc producentem - opracował zresztą własne patenty - artykułów bardzo poszukiwanych w tamtych czasach. Z doświadczenia życiowego zaś wiadomo, że tego rodzaju działalność, a następnie działalność wynalazczo-patentowa, dostarcza znacznych dochodów. Takich dochodów dostarczała także działalność chałupnicza w tym zakresie. W tym samym zawodzie pracowała też powódka, co wynika z jej zeznań, i dlatego też ich rodzina uchodziła za jedną z zamożniejszych rodzin w tym rejonie. Dowodem tego jest fakt posiadania przez nich piętrowego jednorodzinnego domu, położonego w C. przy ul. W. Dlatego też zarówno powódka jak i jej mąż z pewnością osiągali zarobki wyższe niż wynika to ze złożonych zaświadczeń. Ponadto byli oni z tytułu spadku po swoich rodzicach współposiadaczami gospodarstwa rolnego, które częściami zbyli.Wreszcie Sąd Wojewódzki uznał, że okoliczność, iż powódka jest tylko jednym ze spadkobierców męża, nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu jej powództwa, może ona bowiem na podstawie art. 209 k.c. żądać wyłączenia spod zajęcia przedmiotów spadkowych także w części należącej do innych współspadkobierców.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyło pozwane Przedsiębiorstwo.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pogląd Sądu Wojewódzkiego, że wytoczenie powództwa o obalenie domniemań przewidzianych w art. 134 k.k.w. stanowi tzw. czynność zachowawczą w rozumieniu art. 209 k.c. i że w związku z tym może je wytoczyć w interesie wszystkich współwłaścicieli zajętych przedmiotów tylko jeden z nich, jest w pełni prawidłowy, wytaczając bowiem takie powództwo współwłaściciel zmierza do zachowania wspólnego prawa. Sąd Wojewódzki jednakże przeoczył, że w danym wypadku sytuacja jest o tyle inna, że jednym ze współwłaścicieli wymienionych przedmiotów jest osoba, która popełniła przestępstwo. Jeżeli zaś tak jest, to istotne znaczenie ma, jaki jest udział tej osoby w przedmiotach, których dotyczą żądania pozwu. Ten bowiem udział podlega karze konfiskaty, a ponadto może być z niego prowadzona egzekucja zarówno kary grzywny, jak i w celu pokrycia należnego odszkodowania. Ze względu bowiem na szczególne uregulowanie takiej egzekucji (por. m.in. art. 201 k.k.w.) nie ma do niej zastosowania przepis art. 779 § 1 k.p.c., z którego m.in. wynika, że egzekucja z udziału jest niedopuszczalna, jeżeli rzecz stanowi przedmiot spadku.W związku z powyższym konieczne było ustalenie, jaki udział miała córka powódki w przedmiotach spadkowych, gdyż powództwo mogłoby być uwzględnione tylko co do pozostałej ułamkowej części spornych przedmiotów, tj. co do udziału powódki i innych spadkobierców (co do nich - z mocy art. 209 k.c.).W tej sytuacji i wobec tego, że wśród przedmiotów objętych żądaniem pozwu znajduje się biżuteria, będzie wymagało wyjaśnienia, czy była ona przedmiotem majątku wspólnego małżonków, czy też należała, jako pochodząca z darowizny, wyłącznie do powódki, tylko bowiem w pierwszym wypadku można by mówić o udziale w tych przedmiotach pozostałych - poza powódką - spadkobierców jej męża. Powódka w swych twierdzeniach sugeruje, że wszystkie owe cenne przedmioty zostały jej podarowane, jednakże ich liczba i wartość zdają się temu przeczyć i wskazywać, że w rzeczywistości małżonkowie kupując owe przedmioty lokowali w nich swe oszczędności. Takiej ocenie nie musi przeczyć sama przez się okoliczność, że przedmioty te były kupowane przy okazji pewnych uroczystości dla ich upamiętnienia, jako tzw. prezenty między małżonkami, doświadczenie bowiem uczy, że w małżeństwach niezamożnych, a nawet średnio lub mniej niż średnio zamożnych rzeczywistą intencją małżonków jest w takich wypadkach powiększenie ich majątku wspólnego. Niezależnie od tego zegarek marki "Doksa" był - jak się zdaje - zegarkiem męskim.Powyższe dotyczy zwłaszcza kosztownego pierścionka z brylantem, który jakoby powódka sprzedała na kupno samochodu od córki. Jeżeli bowiem istotnie taka sprzedaż miała miejsce, to samochód, został nabyty z pieniędzy należących do wszystkich spadkobierców. Ponadto co do samochodu wymaga jeszcze raz zbadania, czy rzeczywiście owo kupno miało miejsce. W szczególności jako jedną z okoliczności potwierdzającą tę tezę pozwu Sąd Wojewódzki powołał fakt, że za uzyskane pieniądze córka powódki kupiła nowy samochód marki "Fiat 126p". Ta jednak okoliczność nie została bliżej wyjaśniona; w szczególności, kiedy to miało miejsce, czy w okresie objętym przestępstwem oraz czy ten samochód został zajęty. Jeżeli chodzi o okres objęty przestępstwem, to normalnie obejmuje on termin od jednego roku przed popełnieniem przestępstwa (art. 35 § 1 k.k.w.).W danym jednak wypadku sytuacja jest - być może - inna, powódka wyjaśniła bowiem na rozprawie w Sądzie Najwyższym, że jej córka rozpoczęła pracę w pozwanym Przedsiębiorstwie, w którym popełniła zarzucane jej czyny, w marcu 1977 r. Gdyby tak było, okres objęty domniemaniem należałoby liczyć dopiero od tego miesiąca.Budzi dalej zastrzeżenia stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że powódka pokryła koszty pogrzebu męża nie z pieniędzy, jakie m.in. otrzymała na ten cel od zakładu pracy czy z tytułu ubezpieczenia, lecz z innej gotówki, a pieniądze pochodzące z wymienionych źródeł w całości wpłaciła na książeczkę PKO.Pomimo że wyrok Sądu I instancji został zaskarżony tylko przez pozwane Przedsiębiorstwo, Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok także w stosunku do pozostałych pozwanych, podstawowy bowiem zarzut rewizji, sprowadzający się do twierdzenia, że Sąd przy ferowaniu zaskarżonego wyroku pominął udział córki powódki w spadku po jej ojcu, jest wspólny dla wszystkich pozwanych (art. 384 k.p.c.).Wychodząc z powyższych zasad Sąd Najwyższy orzekł z mocy art. 388 k.p.c. jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 134art. 135 § 1 KKart. 134 § 1 KKart. 137 § 2 KKart. 209 KCart. 134 KKart. 201 KKart. 779 § 1 KPCart. 35 § 1 KKart. 384 KPCart. 388 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.