3 CR 205/62

WyrokIzba Cywilna1963-03-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powódka, która twierdziła, że zakopała własne przedmioty ze złota na nieruchomości, która następnie została sprzedana w toku egzekucji, może skutecznie dochodzić ich zwrotu lub odszkodowania, jeśli Sąd ustalił, że przedmioty te stanowiły własność jej zmarłego męża, a nie jej?
Ratio decidendi
Nie, powódka nie może skutecznie dochodzić zwrotu lub odszkodowania za przedmioty ze złota, jeśli Sąd ustalił, że przedmioty te stanowiły własność jej zmarłego męża, a nie jej. W przypadku, gdy powódka nie udowodniła swojego prawa własności do przedmiotów, a zeznania świadków i dowody wskazują na własność męża lub wspólność majątkową, której nie można obronić w odniesieniu do wszystkich przedmiotów, powództwo podlega oddaleniu. Koncepcja nabycia własności przez zasiedzenie jest również nie do przyjęcia, jeśli powódka nie wykazała posiadania właścicielskiego w złej wierze.
Stan faktyczny
Powódka Maria B. twierdziła, że zakopała własne przedmioty ze złota na nieruchomości, którą później zajmował jej zmarły mąż Włodzimierz B. Po śmierci męża, jego spadkobierca odkopał i zabrał wszystkie ukryte przedmioty. Następnie organ finansowy zajął te przedmioty w toku egzekucji należności podatkowych od zmarłego. Powódka domagała się wyłączenia jej przedmiotów spod egzekucji, a po sprzedaży – zasądzenia ich równowartości. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustalając, że przedmioty te stanowiły własność męża powódki. Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódki.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódki Marii B.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński. Sędziowie: K. Lipiński (sprawozdawca), J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii B. przeciwko Skarbowi Państwa, Wydział Finansowy Prez. MRN w K. i Centralnej Hurtowni Wyrobów Jubilerskich i Zegarmistrzowskich w W. o 184.068 zł, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 29 listopada 1961 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka twierdziła, że w 1944 r. w swej nieruchomości w W. zakopała stanowiące jej własność przedmioty ze złota wyliczone w pozwie. Jednocześnie w tym samym miejscu zakopał także swoje złoto Włodzimierz B., z którym później powódka zawarła związek małżeński. Gdy w maju 1955 r. Włodzimierz B. zmarł, jego spadkobierca testamentowy w asyście milicji i notariusza odkopał i zabrał wszystkie rzeczy ukryte w W. Z kolei organ finansowy dokonał u spadkobiercy zajęcia wykopanych złotych przedmiotów w toku egzekucji należności podatkowych ciążących na zmarłym. W tym stanie rzeczy powódka domagała się wyłączenia spod egzekucji tej części złotych przedmiotów, które w pozwie wymieniła jako swoją własność.Wniosku powódki o zabezpieczenie powództwa przez zawieszenie egzekucji Sąd Wojewódzki nie rozpoznał dostatecznie szybko. Doprowadziło to do sprzedania spornych przedmiotów w toku postępowania egzekucyjnego. Po dokonaniu sprzedaży powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz solidarnie od Skarbu Państwa i dodatkowo od Centralnej Hurtowni Wyrobów Jubilerskich i Zegarmistrzowskich w W., która objęte egzekucją przedmioty kupiła, kwoty 184.068 zł.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo i ustalił, że wszystkie wymienione w pozwie przedmioty stanowiły własność zmarłego Włodzimierza B., a nie własność powódki. Ustalenie to opiera się na zeznaniach braci zmarłego Feliksa i Kazimierza, siostry zmarłego Jadwigi Z. oraz syna Jadwigi, Tadeusza, który został przez Włodzimierza B. ustanowiony w testamencie jego spadkobiercą. Przeciwnym zeznaniom powódki oraz jej powinowatej od dawna z powódką razem zamieszkałej Zdeny P., Sąd Wojewódzki nie dał wiary ze względu na zmienność i wewnętrzną sprzeczność tych zeznań. Mianowicie Sąd Wojewódzki zaznaczył, że świadek Zdena P. podała aż trzy wersje co do czasu zakopania biżuterii (1941 r., 1944/45 odwrót Niemców z Krakowa oraz 1945 r. - już po wyzwoleniu). Natomiast co się tyczy zeznań powódki, to Sąd Wojewódzki ustalił, że w postępowaniu spadkowym powódka - zanim dowiedziała się o wymierzeniu w dniu 7 lipca 1956 r. domiaru podatkowego - określała wykopane rzeczy jako spadkowe i połowy tych rzeczy żądała dla siebie z tytułu udziału w majątkowej wspólności małżeńskiej. Powódka nie twierdziła, by wśród wykopanych rzeczy znajdowały się jej własne, choć ze względu na datę zawarcia małżeństwa ze zmarłym (30 czerwca 1954 r.) musiała się orientować, że teza o przynależności tych rzeczy do majątku wspólnego jest niemożliwa do obronienia. Twierdzenia powódki uległy zmianie dopiero wtedy, gdy wymierzono domiar podatkowy. Powódka twierdziła, że przytoczony w pozwie wykaz rzeczy stanowiących jej własność sporządziła na podstawie notatek z okresu zakupywania złotych przedmiotów. Gdy jednak Sąd zażądał przedstawienia tych notatek, powódka przedstawiła zapiski sporządzone w kalendarzyku z 1950 r. (zakopanie miało mieć miejsce według twierdzeń pozwu w 1944 r.).Sąd Wojewódzki ustalił też na podstawie zeznań Kazimierza B., że Włodzimierz B. zakopał kosztowności dopiero w 1949 r. Powódka przy zakopywaniu w ogóle nie była obecna i nie umiała nawet podać, czy jej rzeczy były w odrębnym opakowaniu. Z protokołu sporządzonego przy odkopaniu rzeczy wynika, że przedmioty wymienione w pozwie jako własność powódki były w różnych opakowaniach, przemieszane z przedmiotami, co do których powódka roszczeń nie zgłasza.Powódka istotnie czyniła zakupy biżuterii na własny rachunek. Świadkowie, którzy zeznawali w postępowaniu podatkowym, podali, że sprzedali powódce pewne ilości złotych przedmiotów i przedmioty te bliżej określili. Określone przez świadków przedmioty nie znajdują się na liście objętej pozwem, identycznej z odpowiednimi pozycjami protokołu sporządzonego przy odkopywaniu złota w W. Jedynie co do medalu wymienionego w pozwie świadek P. twierdziła, że powódka kupiła go od niejakiej T. Ponieważ jednak powódka sama podała, że czyniła również zakupy na zlecenie Włodzimierza B., dla niego i za jego pieniądze, przeto zidentyfikowanie medalu jako kupionego przez powódkę nie stanowi dowodu, że medal ten jest jej własnością.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powódki Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty skarżącej co do sposobu oceny dowodów przez Sąd Wojewódzki i co do prawidłowości poczynionych ustaleń nie mogą odnieść skutku. Sąd Wojewódzki szczegółowo rozważył cały zebrany w sprawie materiał dowodowy i dokonał jego logicznej i przekonującej analizy bez przekroczenia granic zastrzeżonej w art. 242 § 1 k.p.c. swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów. W szczególności nie sposób przyjąć przytoczonego w rewizji wyjaśnienia powódki, że przed wymierzeniem domiaru podatkowego nie podała w postępowaniu spadkowym, iż część wykopanych rzeczy stanowi jej osobistą własność, dlatego, że obawiała się kary za zakopanie i posiadanie złota. Posiadanie wyrobów użytkowych ze złota nigdy nie było zakazane (a tylko wyroby złote powódka określa jako swoje, monety zaś i sztaby jako stanowiące własność B.), nie mogła się więc powódka obawiać żadnych konsekwencji. Zarzut pominięcia fragmentu zeznań świadka Z. polega na oczywistym przeinaczeniu treści tych zeznań przez skarżącą.Koncepcja, że powódka nabyła własność wszystkich zakopanych rzeczy przez zasiedzenie (art. 52 pr. rzeczowego), jest nie do przyjęcia. Z faktu, że rzeczy były zakopane na nieruchomości stanowiącej hipoteczną własność powódki, bynajmniej nie wynika samo przez się, iż rzeczy te w tym czasie były w posiadaniu powódki. Rzeczy zakopał Włodzimierz B., a nie powódka. Nic nie przemawia za tym, żeby powódka w stosunku do zakopanych rzeczy wykonywała jakiekolwiek akty posiadania właścicielskiego (art. 296 § 1 pr. rzecz.), albo by wykonywała czynności władztwa faktycznego (art. 298 pr. rzecz.). Powołany przez powódkę przepis art. 30 pr. rzecz. jest dla rozważanej sprawy bezprzedmiotowy. Opisane wyżej oświadczenia powódki w postępowaniu spadkowym przemawiają dobitnie przeciwko przyjęciu, że powódka spornymi rzeczami "faktycznie władała jak właściciel". Poza tym gdyby nawet uznać, że powódka posiadała sporne rzeczy, kiedy były one zakopane, to taki stan również nie mógłby doprowadzić do nabycia ich własności wskutek upływu trzech lat (art. 52 pr. rzecz.), gdyż w świetle dokonanych przez Sąd Wojewódzki prawidłowych ustaleń należałoby przyjąć, że powódka uzyskała posiadanie w złej wierze, skoro od początku pozytywnie wiedziała, że wszystkie ukryte rzeczy stanowiły własność Włodzimierza B.Nie jest też słuszny zarzut naruszenia art. 103 k.p.c. przez obciążenie powódki kosztami procesu. Jeżeli "niesumienne lub niewłaściwe postępowanie" pozwanego Skarbu Państwa polegać ma na tym, że kontynuował egzekucję i sprzedał sporne rzeczy w toku procesu, to stwierdzić trzeba, że w braku postanowienia o zabezpieczeniu powództwa pozwanemu nie można takiego zarzutu stawiać. Sprzedanie rzeczy nie miało zresztą, wbrew twierdzeniom powódki, wpływu na wynik procesu.Dlatego rewizja podlega oddaleniu (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 242 § 1 KPCart. 52art. 296 § 1art. 298art. 30art. 103 KPCart. 383 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.