II KR 30/79

WyrokIzba Karna1979-03-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zaniechanie wezwania na rozprawę biegłych psychiatrów, którzy wydali opinię w postępowaniu przygotowawczym, oraz pominięcie dowodu z zeznań świadków obrony, mimo braku ustawowych podstaw do oddalenia wniosku, stanowi obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zaniechanie wezwania na rozprawę biegłych psychiatrów, którzy wydali opinię w postępowaniu przygotowawczym, stanowi obrazę przepisów postępowania (art. 3, 306, 314, 9 i 182 k.p.k.), zwłaszcza gdy obrona kwestionuje trafność opinii. Podobnie, pominięcie dowodu z zeznań świadków obrony, mimo braku ustawowych podstaw do oddalenia wniosku (art. 155 k.p.k.), stanowi naruszenie prawa oskarżonego do obrony (art. 9 k.p.k.) oraz obrazę przepisów postępowania (art. 3, 152 k.p.k.). Te uchybienia mogły mieć wpływ na treść wyroku, co uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Roman Ż. został oskarżony o podpalenie stodoły swojej teściowej, w wyniku czego poniosła ona znaczną szkodę. Sąd Wojewódzki uznał go za winnego umyślnego podpalenia i wymierzył karę 3 lat pozbawienia wolności. Obrońca oskarżonego wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę przepisów postępowania, w tym niewezwanie biegłych psychiatrów na rozprawę, odmowę powołania nowych biegłych oraz pominięcie przesłuchania świadków obrony. Rewizja podnosiła również błąd w ustaleniach faktycznych dotyczący umyślności działania oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Ziemba.Sędziowie: SN J. Żurawski, SW I. Śmietanka (spr.).Protokolant: A. Dudzińska.Prokurator Prokuratury Generalnej: Cz. Jaroszek.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna na rozprawie - po rozpoznaniu w dniu 5 marca 1979 r. sprawy Romana Ż. oskarżonego z art. 138 § 1 w zw. z art. 25 § 2 k.k. z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 6 grudnia 1978 r. sygn. II K. 57/58uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneRoman Ż. został oskarżony o to, że w dniu 27 VIII 1978 r. w K., gm. L., będąc pod wpływem alkoholu, podpalił stodołę swej teściowej Katarzyny P., w następstwie czego stodoła wraz ze znajdującymi się w niej zbiorami i maszynami rolniczymi spłonęła, a szkoda wyrządzona przestępstwem wyniosła 83.208 zł, przy czym pożar stodoły zagrażał przeniesieniu się ognia na sąsiadujące budynki mieszkalne i zabudowania gospodarcze, - tj.- o przestępstwo z art. 138 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki w Opolu wyrokiem z dnia 6 XII 1978 r. oskarżonego Romana Ż. uznał za winnego przestępstwa z art. 133 § 1 k.k. w zw. z art. 25 § 2 k.k. w popełnionego w sposób zarzucany i za czyn ten na mocy art. 138 § 1 k.k. wymierzył karę 3 lat pozbawienia wolności, na poczet której w trybie art. 83 § 1 k.k. zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 6 XII 1978 r., na zasadzie art. 2 i 3 ustawy o opłatach w sprawach karnych i art. 547 § 1 k.p.k. zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 4.200 zł i koszty postępowania w kwocie 1.100 zł.Powyższy wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego.Rewizja zarzuca:1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, w szczególności art. 3 k.p.k. przez:a) niewezwanie na rozprawę biegłych lekarzy psychiatrów i przeprowadzenie rozprawy bez ich udziału oraz złożenia przed sądem ustnej opinii, w oparciu o całokształt dowodów zebranych na rozprawie,b) odmowę wniosków obrony powołania dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, innych aniżeli powołani w toku postępowania przygotowawczego przez prokuraturę,c) pominięcie przesłuchania dopuszczonych postanowieniem Sądu świadków obrony,d) rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego (art. 387 pkt 2 k.p.k.);2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na ustalenie, że oskarżony dokonał podpalenia i to umyślnie, do czego przyznał się (art. 337 pkt 3 k.p.k.).Rewizje wnosi:1) o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania - albo2) o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego ewentualnie:Rewizja zarzuca błędne ustalenie umyślności działania oskarżonego oraz wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku w kierunku uznania oskarżonego za winnego nieumyślnego spowodowania pożaru oraz wymierzenie mu za ten czyn odpowiedniej kary przy zastosowaniu nadzwyczajnego jej złagodzenia po myśli art. 25 § 2 k.k. (art. 138 § 2 k.k.). W każdym razie zarzuca rażącą niewspółmierność wymierzonej kary wobec niezastosowania nadzwyczajnego jej złagodzenia po myśli art. 25 § 2 k.k. i wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku w części wymiaru kary .przez jej złagodzenie na zasadzie art. 25 § 2 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1) Z przepisów Kodeksu postępowania karnego wynika, że przywiązuje on dane znaczenie do kwestii zachowania zasady kontradyktoryjności przy przeprowadzaniu dowodu z opinii biegłych, i to nawet w stadium postępowania przygotowawczego. Tym bardziej więc zasadę tę należy respektować w toku postępowania przed sądem, gdy obrona nie miała możności (jak w niniejszej sprawie) podniesienie swych wątpliwości i zadawania pytań biegłym w toku śledztwa. A zatem wprawdzie tego rodzaju wskazanie z przepisów k.p.k. expressis verbis nie wynika, to jednak jest rzeczą pożądaną, aby sąd orzekający dla stworzenia warunków umożliwiających należytą realizację procesowej zasady kontradyktoryjności, a także zasady bezpośredniości, wzywał na rozprawę biegłych, którzy w toku postępowania przygotowawczego (lub w innych wypadkach - poza rozprawą) złożyli swą opinię. Potrzeba obecności na rozprawie głównej biegłych, którzy w toku postępowania przygotowawczego złożyli swą opinię, zaznacza się szczególnie ostro w sprawach zawiłych, a zwłaszcza gdy zachodzi wątpliwość co do stanu psychicznego oskarżonego; zaniechanie wezwania ich na rozprawę stanowi obrazę art. 3, 306 i 314 k.p.k. Jeżeli zaś w dodatku merytoryczna trafność złożonej w toku postępowania przygotowawczego przez biegłych opinii jest kwestionowana przez obrońcę (lub oskarżonego) - jak to ma miejsce w niniejszej sprawie - wezwanie biegłych na rozprawę staje się obowiązkiem Sądu wynikającym z dyspozycji przepisu art. 182 k.p.k. zaniechanie takiego obowiązku oznacza również naruszenie prawa oskarżonego do obrony.Sąd Wojewódzki zatem w niniejszej sprawie - poprzez zaniechanie wezwania biegłych lekarzy psychiatrów na rozprawę - dopuścił się obrazy art. 3, 306, 314, 9 i 182 k.p.k.; obraza ta mogła mieć wpływ na treść wyroku.Prawidłowe przeprowadzenie przy ponownym rozpoznawaniu sprawy dowodu z opinii biegłych, a w szczególności wezwanie ich na rozprawę główną i umożliwienie stronom zadawania im pytań, pozwoli biegłym na dokonanie spostrzeżeń pomocnych do wydania opinii, zaś Sądowi Wojewódzkiemu - na właściwą ocenę prawidłowości opinii biegłych oraz na zajęcie stanowiska co do ewentualnej potrzeby wzywania nowych biegłych (o co wnosił obrońca w rewizji).2) Z protokołu rozprawy wynika, że na rozprawie głównej w dniu 6 XII 1978 r. obrońca oskarżonego wnosił o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków Katarzyny W., Katarzyny K. i Krzysztofa P. na okoliczność, że podpalenia mogły dokonać dzieci, a w szczególności Krzysztof P. Prokurator nie oponował. Sąd Wojewódzki postanowił dopuścić dowód z zeznań wyżej wymienionych świadków. Wówczas obecna na rozprawie Helena W. podała, że jest wnuczką świadka K. i oświadczyła, że świadek ten jest w podeszłym wieku i ze względu na stan zdrowia nie może się stawić przed Sądem i że świadek W. jest również obłożnie chora. W oparciu o to oświadczenie Sąd Wojewódzki - mimo podtrzymywania wniosku przez obrońcę - postanowił pominąć dowód z przesłuchania świadków W. i K. i ograniczyć się do przesłuchania świadka Krzysztofa P.W związku z tym należy stwierdzić, że przepis art. 152 k.p.k. daje organowi procesowemu prawo, a zarazem nakłada nań obowiązek wykrycia i przeprowadzenia dowodów na istotne okoliczności sprawy; utwierdza on zasadę nowożytnego procesu karnego, że wszystko, co ma znaczenie dla rozstrzygnięcia, powinno być stwierdzone w drodze przeprowadzenia dowodu (z wyjątkiem jedynie faktów powszechnie znanych oraz faktów znanych z urzędu organowi procesowemu - art. 153 k.p.k.). Odmowa przeprowadzenia dowodu powinna być więc dokonywana z dużą ostrożnością. W sprawach zawiłych (jak niniejsza), w których każdy nowy dowód może wnieść element przybliżający wyjaśnienie rzeczywistego przebiegu zdarzenia będącego przedmiotem rozpoznania, zaniechanie przeprowadzenia dostępnego dowodu jest naruszeniem przepisów postępowania, a zwłaszcza art. 152 k.p.k., mogącym mieć wpływ na treść wyroku i uzasadnia konieczność uchylenia wyroku.Oddalenie wniosku dowodowego może nastąpić tylko w razie istnienia ustawowego powodu oddalenia. Powody te są wymienione taksatywnie w art. 155 k.p.k. Rozszerzanie tych powodów jest niedopuszczalne, ograniczałoby bowiem prawa stron do wpływania na rodzaj materiału dowodowego, który powinien być zebrany w sprawie i utrudniało wykrycie prawdy materialnej. Żaden z wymienionych w art. 155 k.p.k. powodów oddalenia w odniesieniu do omawianego wniosku dowodowego obrońcy nie miał zastosowania. Wprawdzie niekiedy może się zdarzyć, że istnieją tak duże trudności z przeprowadzeniem określonego dowodu, iż czynią praktycznie jego przeprowadzenie niemożliwym, są to jednak sytuacje zupełnie wyjątkowe, występujące w praktyce niesłychanie rzadko i tego rodzaju wyjątkowa okoliczność w niniejszej sprawie nie zachodzi, zaś art. 155 k.p.k. nie może być interpretowany rozszerzająco.Na marginesie należy zaznaczyć, że aczkolwiek Sąd Wojewódzki potraktował swą decyzję jako rezygnację z przeprowadzenia na rozprawie dowodu, do czego zresztą również brak jest ustawowych podstaw, to jednak faktycznie oznacza ona oddalenie wniosku dowodowego obrony.Niedopuszczenie przez Sąd Wojewódzki dowodu z przesłuchania świadków Katarzyny W. i Katarzyny K. stanowi więc naruszenie prawa oskarżonego do obrony (art. 9 k.p.k.) oraz obrazę art. 3, 152 i 155 k.p.k., przy czym uchybienia te mogły mieć wpływ na treść wyroku.3) Sąd Wojewódzki dopuścił się jeszcze szeregu innych uchybień, które mogły mieć wpływ na treść wyroku. W szczególności mimo sprzeczności zachodzących pomiędzy poszczególnymi dowodami, zarówno przeprowadzonymi w postępowaniu przygotowawczym, jak i na rozprawie, nie ujawnił odpowiednich dowodów z postępowania przygotowawczego i nie wyjaśnił tych sprzeczności, nie podał też, dlaczego uznał za niezasługujące na wiarę dowody, które odrzucił, a dał wiarę innym.I tak m.in. Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony rozmawiając z żoną oraz odchodząc palił papierosa, nie podał jednak, na podstawie jakich konkretnie dowodów ustalenie to jest oparte, a ogólne wyliczenia dowodów zarówno na początku motywów (str. 1), jak i na str. 4, obejmują dowody ze sobą sprzeczne. Mianowicie wprawdzie istotnie świadek Stanisław P. zeznał zgodnie z powyższym ustaleniem Sądu Wojewódzkiego, to jednak zeznanie to pozostaje w sprzeczności z zeznaniami świadka Danuty P., żony Stanisława P., która w postępowaniu przygotowawczym podała, że przez cały czas rozmowy z żoną oskarżony trzymał ręce w kieszeniach, i przytoczyła nawet fragment zasłyszanej rozmowy, która takie zachowanie się oskarżonego uzasadniała; świadek ta dodała również, że zaraz potem oskarżony odszedł i tuż po jego odejściu ("był to moment") wybuchł pożar. Świadek Jan P.. w postępowaniu przygotowawczym podał, że oskarżony idąc ulicą trzymał ręce w kieszeniach i nie miał też papierosa w ustach. Sąd Wojewódzki wyżej wymienionych dowodów nie ujawnił i do występujących w materiale dowodowym sprzeczności nie ustosunkował się.Sąd Wojewódzki ustalił następnie, że oskarżony idąc ulicą odwrócił się i groził żonie pięścią. Sąd Wojewódzki podał, że zachowanie się oskarżonego na ulicy ustalił na podstawie zeznań świadków Stanisława i Danuty P., którzy znają je z opisu żony oskarżonego. Tymczasem wprawdzie istotnie świadek Stanisław B. zeznał zgodnie z ustaleniem Sądu, ale zeznania świadka Danuty B. złożone w postępowaniu przygotowawczym są całkowicie odmienne. Mianowicie podała ona, że nie oskarżony groził pięścią żonie, lecz - wręcz odwrotnie - to właśnie żona groziła mu pięścią i używała w stosunku do niego obelżywych wyrazów; świadek ta zaznaczyła przy tym, iż tego rodzaju zachowanie się oskarżonego i jego żony osobiście zaobserwowała. Na rozprawie świadek Danuta B. zmieniła zeznania i podała, że "podobno" oskarżony odwrócił się i groził. Sąd Wojewódzki sprzeczności tych nie dostrzegł.Świadek Jan P. podał, że dwukrotnie widział oskarżonego idącego ulicą, najpierw w odległości około 30-40 metrów od posesji oraz matki Jana P., potem w pobliżu bazy SKR, znajdującej się około 150-170 m od tej posesji; oskarżony zachowywał się wówczas spokojnie. Jednocześnie kilka osób widziało oskarżonego biegnącego (m.in. świadkowie Krystyna T., Józefa M., Ryszard T.). Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się również do tych sprzeczności.W ten sposób Sąd Wojewódzki dopuścił się obrazy art. 372 § 1 pkt. 1, art. 337 § 1, art. 157 § 3 oraz art. 3 i 4 § 1 k.p.k. 1, przy czym uchybienie to mogło mieć wpływ na treść wyroku.4) Wszystkie wyżej wskazane - w pkt 1) do 3) uchybienia powinny być naprawione przy ponownym rozpoznawaniu sprawy. Ponadto należy zauważyć, że w aktach znajduje się szkic sytuacyjny miejsca pożaru. Nie wynika z niego i Sąd Wojewódzki tego faktycznie, w sposób umożliwiający kontrolę rewizyjną, nie ustalił, gdzie znajdowały się wrota stodoły, które z nich były otwarte, gdzie znajdowały się okna budynku mieszkalnego, gdzie wejście z ulicy na posesję, gdzie znajdował się ogród, w którym miejscu rozmawiał oskarżony z żoną, gdzie znajdowali się w tym czasie Stanisław i Danuta P., którędy przebiegała droga oskarżonego do wyjścia, czy wychodząc mógł być widziany przez osoby znajdujące się w ogrodzie lub w budynku mieszkalnym; są to okoliczności istotne i powinny być ustalone przy ponownym rozpoznawaniu sprawy. Sąd Wojewódzki powinien ustalić również, czy wrota stodoły były otwarte szeroko, czy tylko uchylone, jaki był do nich dostęp (swobodny, utrudniony), czy na zewnątrz stodoły była porozrzucana słoma lub inne materiały łatwopalne oraz - w miarę możności - gdzie było źródło ognia; konieczne jest także ustalenie, kto konkretnie był w tym czasie na terenie posesji P., gdzie się poszczególne osoby znajdowały, czy mogły się nawzajem widzieć, kto z obecnych - poza oskarżonym - pali papierosy lub mógł się posługiwać ogniem z innych przyczyn, jakie było zachowanie się tych osób oraz oskarżonego.Sąd Wojewódzki powinien również rozważyć potrzebę przesłuchania małoletniego świadka Krzysztofa P. (który liczy lat 13) przy udziale biegłego psychologa, w szczególności czy byłoby to pomoce dla zorientowania się w kwestii prawdomówności tego świadka.Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że do trafnego rozstrzygnięcia spraw poszlakowych (a taką jest właśnie niniejsza sprawa) konieczne jest dokładne przeprowadzenie wszystkich dowodów w celu ustalenia, kto popełnił dane przestępstwo i jaką w nim odegrał rolę. Sprawy takie nie mogą być prowadzone w jednym, z góry założonym kierunku, lecz we wszystkich, które w konkretnej sprawie wchodzą realnie w rachubę (por. m.in. wyrok z dnia 7 XII 1968 r., II KR 199/66).Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy - nie przesadzając kwestii winy oskarżonego Romana Z. - uznał, że wniosek rewizji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania jest całkowicie zasadny i orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 138 § 1art. 25 § 2 KKart. 138 § 1 KKart. 133 § 1 KKart. 83 § 1 KKart. 2art. 547 § 1 KPKart. 3 KPKart. 387 pkt 2 KPKart. 337 pkt 3 KPKart. 138 § 2 KKart. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.