II KR 92/79

WyrokIzba Karna1979-05-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kierowca, który wspólnie z konwojentem dokonuje kradzieży mienia, nad którym konwojent sprawuje nadzór, może być odpowiedzialny na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. jako współsprawca, mimo braku bezpośredniego nadzoru nad tym mieniem?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierowca działający w porozumieniu z konwojentem, który posiadał nadzór nad powierzonym mieniem, ponosi odpowiedzialność jako współsprawca na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. Nawet jeśli kierowca nie sprawował bezpośredniego nadzoru, jego świadomość szczególnych właściwości współsprawcy (konwojenta) i wspólne działanie w celu popełnienia przestępstwa uzasadniają przypisanie mu odpowiedzialności na takich samych zasadach. Odpowiedzialność kwalifikowana może być stosowana do współsprawcy, którego aktywność przekroczyła rolę pomocnika.
Stan faktyczny
Sześciu oskarżonych zostało skazanych za przestępstwa kradzieży i paserstwa mienia społecznego, głównie artykułów spożywczych i papieru opakunkowego, w okresie od 1972 do 1978 roku. Oskarżeni Joachim T. (kierowca), Karol B. i Józef M. (konwojenci) systematycznie kradli towary przewożone na zlecenie Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S.". Maria R. i Horst R. nabywali te towary, wiedząc o ich przestępczym pochodzeniu, a Eliasz S. również nabywał papier opakunkowy pochodzący z przestępstwa. Sąd Wojewódzki w Opolu wydał wyrok skazujący, od którego obrońcy wnieśli rewizje, zarzucając m.in. błędy w ustaleniach faktycznych, obrazę prawa materialnego i niewspółmierność kar.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w całości i zasądził od oskarżonych koszty postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Bratoszewski (spr.).Sędziowie SN: J. Borodej, J. Gawroński.Przy udziale Prokuratora Prokuratury Generalnej: C. Jaroszka.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 14 maja 1979 r. sprawy1) Joachima T.,2) Karola B.,3) Józefa M.,4) Marii R.,5) Horsta R.,6) Eliasza S.,oskarżonych z art. 200 § 1, 215 § 1 i 216 k.k. z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 11 grudnia 1978 r., sygn. II K. 55/78:1) utrzymuje zaskarżony wyrok w całości w mocy;2) zasądza od oskarżonych J.T., K.B., J.M., M.R., H.R. i E.S. koszty postępowania rewizyjnego w równych częściach, a nadto od osk. T. 10.400 zł, B. i M. po 8.400 zł, M.R. 3.200 zł, od H.R. 4.400 zł i od osk. S. 1.200 zł tytułem opłaty za drugą instancję.Uzasadnienie faktyczneW sprawie niniejszej zostali m.in. oskarżeni:1)Joachim T. o to, że:I.w okresie od 1972 r. do lipca 1978 r. w O. jako kierowca Przedsiębiorstwa Transportowego, działając sam oraz wspólnie i w porozumieniu od 1975 r. z Karolem B., a od początku 1977 r. z Józefem M., konwojentami tego przedsiębiorstwa, systematycznie kradł przewożone na zlecenie Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." Oddział (…) różnego rodzaju artykuły i towary, kradnąc ich łącznej wartości około 164.000 zł, w tym: mięsa w ilości nie mniejszej niż 3.000 kg - wartości około 120.000 zł, wódki w ilości nie mniejszej niż 50 litrów - wartości około 10.000 zł, wyrobów wędliniarskich w ilości nie mniejszej niż 250 kg - wartości około 12.000 zł, podrobów w ilości nie mniejszej niż 150 kg - wartości około 3.000 zł, węgla w ilości nie mniejszej niż 10.000 kg - wartości około 4.000 zł, cukru, mąki, kaszy w ilości nie mniejszej niż 70 kg - wartości około 1.000 zł, papieru opakunkowego oraz torebek papierowych w ilości nie mniejszej niż 1.000 kg - wartości około 14.000 zł oraz chleba w ilości nie mniejszej niż 220 bochenków wartości około 1.000 zł na szkodę Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." w (…)- tj. o przestępstwo z art. 201 k.k. w zw. z art. 58 k.k.;2)Karola B. o to, że:II.w okresie od 1975 r. do lutego 1978 r. w O. jako konwojent Przedsiębiorstwa Transportowego Handlu Wewnętrznego w (…) wspólnie i w porozumieniu od początku 1977 r. do marca 1977 r. z Józefem M. - konwojentem tego przedsiębiorstwa, a od początku 1975 r. do lutego 1978 r. z Joachimem T. kierowcą tego przedsiębiorstwa, systematycznie kradł przewożone na zlecenie Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." - (…), różnego rodzaju artykuły i towary, kradnąc ich łącznej wartości około 87.000 zł, w tym mięsa w ilości nie mniejszej niż 1.500 kg wartości około 60.000 zł, wódki w ilości nie mniejszej niż 50 litrów wartości około 10.000 zł, wyrobów wędliniarskich w ilości nie mniejszej niż 100 kg wartości około 4.000 zł, podrobów w ilości nie mniejszej jak 80 kg wartości około 2.000 zł, cukru, mąki i kaszy w ilości nie mniejszej niż 65 kg wartości około 1.000 zł, papieru opakunkowego oraz torebek papierowych w ilości nie mniejszej jak 1.000 kg wartości około 14.000 zł- tj. o przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.;3) Józef M. o to, że:III.w okresie od początku 1977 r. do lipca 1978 r. (…) jako konwojent Przedsiębiorstwa Transportowego Handlu Wewnętrznego (…) wspólnie i w porozumieniu od początku 1977 r. do marca 1977 r. z Karolem B. - konwojentem tego przedsiębiorstwa, a od początku o 1977 r. do lipca 1978 r. z Joachimem T. - kierowcą tego przedsiębiorstwa systematycznie kradł przewożone na zlecenie Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." (…) różnego rodzaju artykuły i towary kradnąc ich łącznej wartości około 71.000 zł, w tym, mięsa w ilości nie mniejszej niż 1.400 kg wartości ponad 56.000 zł, podrobów w ilości nie mniejszej niż 100 kg wartości około 2.500 zł, wędlin w ilości nie mniejszej niż 200 kg, wartości około 9.000 zł, oraz wódki w ilości nie mniejszej niż 17 litrów wartości 3.500 zł- tj. o przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.;4) Maria R. to, że:IV.w okresie od 1972 r. do lipca 1978 r. (…) działając systematycznie nabywała od Joachima T., Karola B. i Józefa M. mięso, wędliny, podroby oraz cukier w ilości nie mniejszej niż 250 kg, wartości około 10.000 zł, wiedząc o tym, że artykuły te pochodziły z przestępstwa- tj. o przestępstwo z art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.;5)Horst R. o to, że:V.w okresie od 1973 r. do lipca 1978 r. (…) jako magazynier Wojewódzkie j Spółdzielni Spożywców "S." (…) działając systematycznie wspólnie i w porozumieniu z J.T. i K.B. zagarnął papier opakunkowy i torebki łącznej ilości nie mniejszej niż 1.000 kg, wartości około 14.000 zł na szkodę WSS S. - (…)- tj. o przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.;6)Eliasz S. o to, że:VI.w okresie od 1973 r. do lipca 1978 r.. działając systematycznie nabywał od pracowników Przedsiębiorstwa Transportu Handlu Wewnętrznego w (…) Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." - (…) papier opakunkowy biały w ilości nie mniejszej niż 700 kg, wartości około 10.000 zł, wiedząc o tym, że papier ten pochodził z przestępstwa- tj. o przestępstwo z art. 215 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.Sąd Wojewódzki w Opolu wyrokiem z dnia 11 grudnia 1978 r. orzekł, jak następuje:1.Oskarżonego Joachima T. uznał za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 200 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k., dokonanego w sposób opisany w pkt I aktu oskarżenia, z tym że z Karolem B. współdziałał w okresie od lutego 1976 r. do marca 1977 r., zaś z Józefem M. marca 1977 r. do 18 lipca 1978 r., oraz że ilość i wartość zagarniętego mienia jest ściśle nieokreślona, lecz stanowi wartość co najmniej 49.200 zł i za to na zasadzie art. 200 § 1 i 36 § 3 k.k. skazał go na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności i 10.000 (dziesięć tysięcy) zł grzywny,2. Oskarżonego Karola B. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu w pkt II aktu oskarżenia, z tym że przypisanego mu czynu dopuścił się w okresie od lutego 1976 r. do marca 1977 r. i że ilość i wartość zagarniętych towarów jest ściśle nieokreślona, lecz wynosi co najmniej 22.860 zł i za to na zasadzie art. 200 § 1 k.k. i 36 § 3 k.k. skazał go na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności i 6.000 (sześć tysięcy) złotych grzywny,3.Oskarżonego Józefa M. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu w pkt III aktu oskarżenia czynu, z tym że przypisanego mu czynu dopuścił się w okresie od marca 1977 r. do 18 lipca 1978 r. i że ilość i wartość zagarniętych towarów jest ściśle nieokreślona, lecz wynosi co najmniej kwotę 23.000 zł i za to na zasadzie art. 200 § 1 k.k. i 36 § 3 k.k. skazał go na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności i 6.000 (sześć tysięcy) zł grzywny,4.Oskarżoną Marię R. uznał za winną popełnienia zarzucanego jej w pkt VI aktu oskarżenia czynu, z tym że dopuściła się go w okresie od lutego 1976 r. do 18 lipca 1978 r. i że ilość i wartość nabytych artykułów jest ściśle nieokreślona, lecz wynosi kwotę co najmniej 2.000 zł za to na zasadzie art. 215 § 1 k.k. i 36 § 3 k.k. skazał ją na karę (sześciu) 6 miesięcy pozbawienia wolności i 2.000 zł (dwa tysiące) zł grzywny,5. Oskarżonego Horsta R. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu w pkt VII aktu oskarżenia czynu, z tym że dopuścił się go w okresie od lutego 1976 r. do lutego 1977 r. i że ilość i wartość zagarniętego papieru i torebek jest bliżej nieokreślona, lecz stanowią wartość co najmniej 2.000 zł i za to na zasadzie art. 200 § 1 k.k. i 36 § 3 k.k. skazał go na karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności i 2.000 (dwa tysiące) zł grzywny,6.Oskarżonego Eliasza S. uznał za winnego czynu określonego w art. 216 k.k., popełnionego w ten sposób, że w okresie od lutego 1976 r. do stycznia 1977 r. w O. i S. nabył kilkakrotnie od pracowników Przedsiębiorstwa Transportu Handlu Wewnętrznego i Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców "S." - (…) papier pakunkowy biały w ilości co najmniej 102 kg wartości co najmniej 1.500 zł, o którym na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i mógł przypuszczać, że został uzyskany za pomocą czynu zabronionego i za to na zasadzie art. 216 k.k. skazał go na karę 3.000 (trzech tysięcy) zł grzywny.Na podstawie art. 73 § 1 k.k. zawiesił warunkowo wykonanie orzeczonych kar pozbawienia wolności na okres 2 (dwóch) lat oskarżonym: Marii B. i Horstowi R., nakładając na nich obowiązek wyrównania szkody w okresie 6 (sześciu) miesięcy od prawomocności wyroku.Od tego wyroku wnieśli rewizje obrońcy wszystkich wymienionych wyżej oskarżonych.Rewizja obrońcy osk. T. zarzuca:1) obrazę przepisów prawa materialnego art. 200 § 1 k.k., podczas gdy w czynie oskarżonego są znamiona przestępstwa z art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k.,2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, co miało wpływ na treść wyroku:a)przez przyjęcie, że Joachim T., kierowca Przedsiębiorstwa Transportowego, w okresie od lutego 1976 r. do 18 lipca 1973 r., działając sam oraz wspólnie z konwojentami, zagarnął mienie wartości co najmniej 49.200 zł - przez zbyt dowolne wyliczenie tej wartości, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wyjaśnienia osk. T. częściowo w śledztwie jak i na rozprawie, oraz współoskarżonych B. i M. oraz innych złożone na rozprawie, nie dają podstaw do tego rodzaju ustaleń,b)przez niesłuszne odmówienie wiary wyjaśnieniom oskarżonego złożonym w śledztwie (…) i na rozprawie oraz wyjaśnieniom współoskarżonych B. i M. złożonym na rozprawie;3) niewspółmierność kary przez nieuwzględnienie dostatecznie jego stosunków osobistych i rodzinnych,wnosząc:I.1) o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1 odnośnie oskarżonego T. przez uznanie oskarżonego za winnego, że jako kierowca zagarnął w okresie od lutego 1976 r. do 18 lipca 1978 r. mienie wartości 31.055 zł i skazanie go za powyższy czyn na zasadzie art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 58 k.k. na karę pozbawienia wolności w granicach możliwości jej zawieszenia oraz karę grzywny,2)o zobowiązanie oskarżonego na zasadzie art. 75 § 3 k.k. do wyrównania wyrządzonej szkody - względnieII.o zmianę zaskarżonego wyroku w przedmiocie orzeczenia o karze pozbawienia wolności, przez jej zmniejszenie i zawieszenie wykonania na stosowny okres.Rewizje obrońców oskarżonych B. i M. zarzucają rażącą niewspółmierność kary pozbawienia wolności wobec niezastosowania warunkowego zawieszenia jej wykonania,wnosząc o jego zmianę w zaskarżonej części przez warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej względem oskarżonego kary pozbawienia wolności.Rewizja obrońcy oskarżonych Marii i Horsta R. zarzuca błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na przyjęciu, że oskarżeni dopuścili się czynów zarzuconych im w akcie oskarżenia, pomimo poważnych wątpliwości w tym względzie, wynikających stąd, iż współoskarżeni odwołali wobec Marii i Horsta R. pomówienia, a oni sami konsekwentnie do winy się nie przyznali zarówno w dochodzeniu, jak i na rozprawie,wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych Marii i Horsta R.Wreszcie rewizja obrońcy osk. S. zarzuca obrazę art. 4, 357 i 372 § 1 pkt 1 k.k.,wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od przypisanego mu czynu lub uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Żadna z rewizji nie zasługuje na uwzględnienie.I. Co do rewizji obrońcy osk. T.Ustalenie przez Sąd Wojewódzki, że ogólna wartość zagarniętego przez oskarżonego mienia społecznego wynosi "co najmniej" 49.200 zł, a nie 31.055 zł - jak to postuluje rewizja - nie może być uznane za błędne.Sąd Wojewódzki nie przeoczył przecież, że wyjaśnienia osk. T. złożone na rozprawie głównej istotnie dawałyby podstawę do przypisania mu tylko takiej kwoty jako zagarniętej, ale uznał, że wyjaśnienia te nie są przekonywające, podobnie zresztą jak pierwotne wyjaśnienia ze śledztwa, w toku którego przyznał się on do zagarnięcia towarów o wartości nawet około 70.000 zł (…).Analizując treść jego wyjaśnień, jak też i innych współoskarżonych, Sąd Wojewódzki zwrócił bowiem uwagę na to, że wszelkie wyliczenia opierały się na "szacunkowych danych" (str. 8 maszynopisu uzasadnienia wyroku SW - u dołu), wobec czego - konfrontując treść wyjaśnień poszczególnych oskarżonych - po pierwsze, ustalił dokładnie okres przestępczej działalności oskarżonych, a po wtóre, w ramach tego okresu ustalił częstotliwość i wielkość jednorazowego zaboru towarów, a zwłaszcza mięsa, które było głównym przedmiotem zagarnięcia, przy czym w wypadku wątpliwości przyjmował wersję najkorzystniejszą dla oskarżonych. Dokonane tą metodą wyliczenie, zawarte na str. 3 i 4 maszynopisu uzasadnienia wyroku SW, jest nie tylko szczegółowe i przekonywające, ale znajduje wystarczające oparcie w powołanych tam dowodach, wobec czego nie może być uznane za dowolne. Odmienne twierdzenia osk. T. na rozprawie głównej wynikają bądź to z pominięcia przez niego niektórych towarów, do których zagarnięcia uprzednio wiarygodnie się przyznał (np. papier), bądź też z przyjęcia innego nieco czasokresu lub też ilości towarów, zagarnianych jednorazowo. Twierdzenia te, jako pozostające w sprzeczności z wielokrotnymi i szczegółowymi własnymi wyliczeniami podanymi w toku śledztwa, które to wyliczenia znajdowały zresztą potwierdzenie także w innych dowodach i brzmiały bardziej wiarygodnie, słusznie Sąd wojewódzki ocenił jako nie w pełni odpowiadające prawdzie, przy czym w ocenie tej zachował b. duże umiarkowanie, tak że nie ma obecnie podstaw do zdyskwalifikowania tej oceny przez Sąd Najwyższy.Jeśli chodzi o zarzut obrazy prawa materialnego przez zakwalifikowanie czynu osk. T. z art. 200 § 1 k.k. zamiast z art. 199 § 1 k.k., to przede wszystkim stwierdzić należy, iż Sąd Wojewódzki bardzo lakonicznie kwalifikację tę uzasadnił, przyjmując, iż jest ona oczywista nie tylko wobec osk. T., ale i innych oskarżonych pełniących funkcje konwojentów lub magazyniera, gdyż dopuścili się oni kradzieży mienia, "nad którym z racji pełnionych funkcji sprawowali nadzór" (str. 11 maszynopisu uzasadnienia wyroku SW).Uzasadnienie to wobec osk. T. nie jest słuszne, gdyż - jak ustalono - był on kierowcą i nigdy nie jeździł sam, lecz zawsze z konwojentem, a dopiero ten - jak wiadomo - jest osobą odpowiedzialną za nadzór nad powierzonym jego pieczy mieniem. Pewnym uchybieniem ze strony Sądu Wojewódzkiego jest także brak uprzedzenia stron - zgodnie z art. 316 k.p.k. - o możliwości zakwalifikowania czynu osk. T. z art. 200 § 1 k.k.Ma ono jednak charakter tylko formalny i mogło być naprawione w postępowaniu rewizyjnym, bowiem obrona oskarżonego przed tą kwalifikacją nie wymaga dodatkowych ustaleń faktycznych, lecz jedynie rozważenia argumentów natury prawnej, które zresztą podjęła zarówno pisemna rewizja obrońcy oskarżonego, jak też obaj obrońcy ustnie na rozprawie przed Sądem Najwyższym. Ustosunkowując się zatem merytorycznie do zgłoszonych w tej mierze zarzutów, Sąd Najwyższy wyraża pogląd, że aczkolwiek przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, iż osk. T. winien odpowiadać z art. 200 § 1 k.k. z tego tytułu, że rzekomo sprawował z tytułu pełnienia funkcji nadzór nad powierzonym mu mieniem - jest niesłuszne, to jednak przyjęta wobec niego kwalifikacja prawna czynu z art. 200 § 1 k.k. jest słuszna. Chodzi po prostu o to, że oskarżony ten w każdym wypadku (z wyjątkiem kilku samodzielnie dokonanych zagarnięć mienia) działał wespół z konwojentami - współoskarżonymi B. lub M., którzy bezspornie byli odpowiedzialni za powierzone ich pieczy mienie, a o takich ich obowiązkach osk. T. - rzecz jasna - doskonale wiedział.W sytuacji gdy współsprawca wie o szczególnych właściwościach drugiego sprawcy, które stanowią znamię przestępstwa, wpływające chociażby tylko na wyższą karalność i wspólnie z nim dokonuje przestępstwa - jego odpowiedzialność powinna się kształtować identycznie jak tamtego sprawcy, posiadającego owe szczególne właściwości. Wynika to - zdaniem Sądu Najwyższego - z treści art. 19 § 2 k.k., który wprawdzie odnosi się do podżegacza lub pomocnika, ale w drodze argumentacji logicznej (a fortiori) odnieść to należy tym bardziej do takiego "pomocnika", którego aktywność w dokonaniu przestępstwa poszła jeszcze dalej i przerodziła się we współsprawstwo. Byłoby bowiem nielogiczne przyjmowanie na podstawie art. 19 § 2 k.k. odpowiedzialności kwalifikowanej do osoby, która była tylko pomocnikiem, a nieprzyjmowanie jej do współsprawcy. Jak już wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, istotą współsprawstwa jest oparte na porozumieniu wspólne działanie co najmniej dwóch osób, z których każda obejmuje swym zamiarem urzeczywistnienie wszystkich określonych przedmiotowych znamion czynu przestępnego, przy czym czyn jednego współsprawcy stanowi "dopełnienie" czynu drugiego współsprawcy. Porozumienie łączy w jedną całość wzajemnie dopełniające się przestępcze działanie kilku osób, co w konsekwencji pozwala przypisać każdej z nich również i tę czynność sprawczą, którą przedsięwzięła inna osoba współdziałająca świadomie w popełnieniu przestępstwa (por. OSNKW z. 9 z 1976 r., poz. 117).Wychodzący z podobnych założeń pogląd, odnoszący się już konkretnie do czynów z art. 200 § 1 k.k., został także wyrażony w wyroku SN z dnia 14 stycznia 1979 r. w sprawie I KR 193/73 (niepublikowany), a Sąd Najwyższy w obecnym składzie pogląd ten podziela.Tym samym odpada potrzeba rozważenia dalszego argumentu dotyczącego przyjętej kwalifikacji prawnej, a mianowicie także w zw. z art. 58 k.k., podniesionego ustnie na rozprawie rewizyjnej przez jednego z obrońców, osk. T. Argument ten oparty był bowiem na założeniu, że każdy z czynów, składający się na przypisane oskarżonemu przestępstwo ciągłe, stanowiłby - gdyby go traktować oddzielnie - tylko wykroczenie, bowiem wartość zagarniętego każdorazowo mienia społecznego nie przekraczała 500 zł.Tymczasem argument ten jest chybiony, bowiem zgodnie z art. 130 § 4 pkt 1 kodeksu wykroczeń czyn sprawcy, który podpada pod przepis art. 200 k.k., nie stanowi już wykroczenia, lecz przestępstwo, nawet wtedy gdy wartość zagarniętego mienia jest niższa od 500 zł. Niesłuszny jest wreszcie zarzut wymierzenia oskarżonemu T. rażąco surowej kary. Jak słusznie ustalił Sąd Wojewódzki, jego rola w przestępstwie była wiodąca, działał on bowiem z różnymi osobami, i to w ciągu dość długiego okresu, wykazując inicjatywę i pomysłowość w dokonaniu przestępstwa, przy czym jego działanie nie ograniczało się do działań przypadkowych, lecz przemyślanych i planowanych, jak np. w wypadku uzyskiwania wódki przez dokonywanie celowych stłuczek, co świadczy o znacznym stopniu złej woli i społecznego niebezpieczeństwa przypisanego mu czynu. Stanowiące pewną przeciwwagę tych okoliczności przyznanie się do winy i dość trudna sytuacja rodzinna (czworo dzieci na utrzymaniu w wieku od 5-17 lat) zostały już przez Sąd Wojewódzki uwzględnione w wystarczającym stopniu, skoro oskarżonemu wymierzono karę w granicach poniżej średniej ustawowego zagrożenia. Uznając tę karę za współmierną do stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu przypisanego oskarżonemu, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do ewentualnego jej złagodzenia z braku przesłanek wymienionych w art. 387 pkt 4 k.p.k.II. Co do rewizji obrońców oskarżonych B. i M.Wbrew zarzutom obu rewizji nie można przyjąć, by kary wymierzone tym oskarżonym przedstawiały się jako nadmiernie surowe i to w stopniu rażącym (art. 387 pkt 4 k.p.k.), wskutek niezastosowania do nich warunkowego zawieszenia wykonania kar pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 73 § 2 k.k. przy rozważeniu ewentualności warunkowego zawieszenia wykonania tej kary bierze się pod uwagę nie tylko właściwości i warunki osobiste sprawcy, uzasadniające dodatnią prognozę co do tego, że będzie on w przyszłości przestrzegał porządku prawnego, ale także to, czy wzgląd na społeczne oddziaływanie kary nie sprzeciwiałby się warunkowemu zawieszeniu jej wykonania. Gdy się uwzględni, że obaj ci oskarżeni byli konwojentami, a więc osobami specjalnie zatrudnionymi w tym celu, aby chronili powierzone ich pieczy mienie społeczne, oni zaś fakt ten wykorzystywali do systematycznego dokonywania zagarnięć tego mienia i to w sposób celowo zaplanowany (przykład ze stłuczkami butelek z wódką), przy czym czyny tego rodzaju są zjawiskiem zbyt częstym, to podzielić należy stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że wzgląd na społeczne oddziaływanie kary sprzeciwia się ewentualnemu warunkowemu zawieszeniu wymierzonych im kar pozbawienia wolności i dlatego zaskarżony wyrok co do nich utrzymano w mocy.III. Co do rewizji obrońcy oskarżonych Marii i Horsta R.Wbrew zarzutom tej rewizji Sąd Wojewódzki nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przez to, że oparł je na wyjaśnieniach współoskarżonych T., B. i M. złożonych przez nich w toku śledztwa, mimo że wyjaśnienia te w zakresie obciążającym małżonków R. odwołali oni na rozprawie głównej, ci ostatni natomiast konsekwentnie w toku całego procesu do winny nie przyznali się.Zasada swobodnej oceny dowodów - w odróżnieniu od legalnej oceny dowodów - polega na tym, że w wypadku gdy sąd dysponuje dwiema lub więcej wersjami wydarzeń, nie ma obowiązku wybierania z nich zawsze najkorzystniejszych dla oskarżonych, lecz ma obowiązek oprzeć się na tej, która w świetle innych dowodów oraz z punktu widzenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego jest najbardziej przekonująca.Obciążenie oskarżonych R. przez wymierzonych poprzednio trzech współoskarżonych w toku śledztwa nie było ogólnikowe, dwuznaczne czy chwiejne, lecz bardzo konkretne, szczegółowe i stanowcze, wyrażane zresztą wielokrotnie, w tym także w toku bezpośredniej konfrontacji z każdym z małżonków R. (…). Zważywszy, że pomawiający nie mogli mieć żądnego interesu w ewentualnym bezpodstawnym obciążaniu tych oskarżonych, gdyż równocześnie sami przyznawali się do winy, nie można przyjąć, by pomówienia te tylko dlatego nie zasługiwały na wiarę, ponieważ zostały odwołane na rozprawie głównej. Odwołanie to nie jest bowiem przekonywające i może być po prostu przejawem solidarności, czy wręcz wstydu publicznym obciążaniem takiego oskarżonego, który sam do winy się nie przyznaje, a nie efektem pośredniego niejako przyznania, że poprzednie obciążające (i to szczegółowo) wyjaśnienia są nieprawdziwe. O tym, że wyjaśnienia obciążające oskarżoną M. R. nie były nieprawdziwe, mogą zresztą pośrednio świadczyć i jej własne wyjaśnienia, w których przyznała, że otrzymała (bez zapłaty) od osk. T. 5-6 razy wątrobę i nerki, tyle że w łącznej ilości ok. 3 kg.Mając do dyspozycji takie dowody, Sąd Wojewódzki władny był - zgodnie z treścią art. 4 § 1 k.p.k. - uznać, że wiarygodne są wyjaśnienia współoskarżonych obciążające małżonków R., a nie te ich wyjaśnienia, w których to obciążenie odwołali.Okoliczność, że ilości towarów nabytych przez małżonków R. podawane przez poszczególnych współoskarżonych podawane były różnie, nie uszło uwadze Sądu Wojewódzkiego, który przyjął najkorzystniejszą dla oskarżonych wersję, a nie może ona podważać samej zasady przyjęcia, że oskarżeni R. dopuścili się paserstwa, skoro mimo pewnych różnic co do ilości, zawsze powtarza się - co do istoty - ta sama wersja w wyjaśnieniach oskarżonych T., B. i M. (ze śledztwa), że zagarnięte przez nich towary małżonkowie R. od nich nabywali. Dlatego też Sąd Najwyższy nie znajduje podstaw do zakwestionowania dokonanej przez Sąd Wojewódzki oceny dowodów, a ponieważ kary wymierzone oskarżonym R., a mianowicie kary grzywny są umiarkowane, zaś kary pozbawienia wolności orzeczone z warunkowym zawieszeniem ich wykonania, nie ma także podstaw do ewentualnego ich złagodzenia, wobec czego zaskarżony wyrok co do nich należało utrzymać w mocy.IV. Co do rewizji obrońcy osk. S.Rewizja ta również nie jest zasadna.Wychodzi ona z założenia, że nawet te wyjaśnienia współoskarżonych T. i B., które złożyli oni w toku konfrontacji ich z osk. S. w czasie śledztwa, a które dały podstawę do uznania winy tego oskarżonego za wykazaną, błędnie zostały zinterpretowane przez Sąd Wojewódzki. W szczególności rewizja powołuje się na to, że obaj ci oskarżeni wyjaśnili w toku "stawienia ich do oczu" oskarżonemu S., że papier wozili "do cukierni, stanowiącej własność siedzącego obok mężczyzny", względnie "do domu tego Pana", przy czym osk. B. wyjaśnił (…), że "jeśli cukiernia tego pana jest w miejscu przeze mnie opisanym w protokole przesłuchania, to nie mam wątpliwości, że właśnie do tego pana zawoziłem papier".Przytoczone w rewizji fragmenty wyjaśnień obu tych oskarżanych, choć odpowiadają rzeczywistości, nie mogą jednak - jakby tego chciał autor rewizji - wskazywać li tylko na miejsce dostarczenia papieru ("dom", "cukiernia"), lecz jednoznacznie wskazują, także na osobę odbiorcy. Oskarżony S. nie był bowiem oskarżonym T. i B. uprzednio znany i gdy określali oni miejsce zawiezienia zagarniętego przez nich papieru, to po prostu łączyli je oni nie tylko z właścicielem firmy (strona prawna), ale z osobą faktycznego odbiorcy, co zresztą wynika wprost z końcowego fragmentu wyjaśnień osk. B. zacytowanych także w rewizji i "to… do tego pana zawoziłem papier".Oczywiste jest bowiem, że gdyby odbiorcą papieru była inna osoba niż właściciel (np. żona osk. S.), to opisując osobę odbiorcy oskarżeni T. i B. posłużyliby się innym określeniem np. "jakiś mężczyzna", "jakaś kobieta" itp.Kolejny zarzut rewizji, a mianowicie brak ustosunkowania się przez Sąd Wojewódzki do zeznań żony osk. S., choć formalnie zasadny, nie może być jednak uznany za wskazujący na takie uchybienie, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Pomijając bowiem to, że (…) te jako pochodzące od żony oskarżonego mogły być uznane po prostu za nieobiektywne, stwierdzić należy, że nie są one także na tyle konkretne, by wykluczały przyjęcie wersji, wynikającej z wyjaśnień oskarżonych T. i B. złożonych w toku śledztwa.Świadek S. stwierdziła bowiem tylko, że gdyby mąż kupił "dużą belę" papieru, to "musiałaby o tym wiedzieć". Tymczasem Sąd Wojewódzki przyjął, że przedmiotem zagarnięcia papieru i nabycia go przez osk. S. nie były "bele", lecz rulony o wadze ok. 17 kg, łącznie 102 kg. Ponieważ z zeznań świadka wynika także, że miesięcznie zużywali oni w cukierni ok. 15 kg, to takie jej zeznania - nawet gdyby były w pełni wiarygodne - nie wykluczają trafności dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń, zwłaszcza że nie wynika z nich przecież wcale wniosek o zużyciu zakupionego papieru tylko we własnej cukierni.Również podniesiony w rewizji argument o (…) przez oskarżonych T. i B. zmiennych ilości zagarniętego papieru, jako mający świadczyć o niewiarygodności ich twierdzeń, nie może być uznany za trafny.Zmienność ta dotyczyła przede wszystkim nazwy zagarniętego papieru: "bele czy rulony", a w konsekwencji jego wagi i ogólnej ilości. Skoro ilość tę określił Sąd Wojewódzki w sposób najkorzystniejszy dla oskarżonych, to postąpił tak zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 3 § 3 k.p.k., co nie może być jednak traktowane jako przejaw niewiary w ogóle w zasadność ich twierdzeń, zwłaszcza że nie widać żadnego interesu, dla którego mieliby oni ewentualnie bezpodstawnie obciążać osk. S.Z tych wszystkich powodów również co do tego oskarżonego Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z przepisami art. 547 § 1, 551 i 553 k.p.k. oraz art. 2 i 7 ustawy o opłatach w sprawach karnych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 200 § 1art. 201 KKart. 58 KKart. 200 § 1 KKart. 215 § 1 KKart. 216 KKart. 73 § 1 KKart. 199 § 1 KKart. 75 § 3 KKart. 4art. 316 KPKart. 19 § 2 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.