Rw 749/75
WyrokIzba Wojskowa1976-01-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na uderzeniu przełożonego, który skutkuje jego śmiercią, może być kwalifikowany jako przestępstwo z art. 311 § 3 k.k. w związku z art. 152 k.k., jeśli sprawca nie przewidywał możliwości nastąpienia takiego skutku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przestępstwo z art. 311 § 3 k.k. jest przestępstwem umyślnym, kwalifikowanym przez następstwo, które musi być objęte co najmniej winą nieumyślną sprawcy. W związku z tym, jeśli sprawca nie mógł przewidzieć skutku w postaci śmierci, nie można przypisać mu odpowiedzialności za nieumyślne spowodowanie śmierci na podstawie art. 152 k.k. w połączeniu z art. 311 § 3 k.k. Sąd Najwyższy naprawił błąd sądu pierwszej instancji, który błędnie zakwalifikował czyn jako przestępstwo z art. 311 § 1, 2 i 3 k.k., zmieniając kwalifikację na art. 311 § 2 k.k. w związku z art. 313 k.k.Stan faktyczny
Oskarżony Jan P. został skazany za przestępstwo z art. 311 § 1, 2 i 3 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy zarzucili błędną kwalifikację prawną czynu i rażąco łagodną karę, wnosząc o zmianę kwalifikacji i wymierzenie kary 4 lat pozbawienia wolności. Obrońca wnosił o uniewinnienie, twierdząc, że działanie oskarżonego było obronne. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę z urzędu, zmienił kwalifikację prawną czynu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kwalifikacji prawnej czynu i podstawy wymiaru kary, zmieniając kwalifikację prawną czynu z art. 311 § 1, 2 i 3 k.k. na art. 311 § 2 k.k. w związku z art. 313 k.k. i przyjmując za podstawę wymiaru kary przepis art. 313 k.k., a w pozostałej części wyrok utrzymał w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Furtak. Sędziowie: płk S. Wojtczak (sprawozdawca), płk W. Morawski.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Rulewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 1976 r. na rozprawie sprawy Jana P., nieprawomocnie skazanego za przestępstwo określone w art. 311 § 1, 2 i 3 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej na niekorzyść przez prokuratora oraz oskarżyciela posiłkowego działającego z upoważnienia pokrzywdzonej i na korzyść przez obrońcę od wyroku Sądu Marynarki Wojennej w N. z dni 11 grudnia 1975 r. nie uwzględnił rewizji prokuratora, oskarżyciela posiłkowego i obrońcy, lecz z urzędu zmienił zaskarżony wyrok przez:a) poprawienie błędnej kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego z art. 311 § 1, 2 i 3 k.k. na właściwą z art. 311 § 2 k.k. w związku z art. 313 k.k.b) przyjęcie za podstawę wymiaru kary przepisu art. 313 k.k., i z tymi zmianami w pozostałej części wyrok utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczne(...) Powyższy wyrok zaskarżony został przez prokuratora, oskarżyciela posiłkowego i obrońcę. Prokurator zarzuca sądowi pierwszej instancji naruszenie prawa materialnego przez błędne zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 311 § 2 i 3 k.k., zamiast z art. 311 § 2 i 3 k.k., w zbiegu z art. 152 k.k., oraz wymierzenie rażąco niewspółmiernie łagodnej kary i w związku z tym wnosi o zmianę wyroku przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu na właściwą oraz wymierzenie oskarżonemu kary 4 lat pozbawienia wolności. Podobny zarzut w części dotyczącej winy i oceny prawnej czynu oskarżonego podnosi w swej rewizji oskarżyciel posiłkowy, natomiast obrona oskarżonego wysuwa zarzut bezpodstawnego uznania oskarżonego za winnego dokonania czynnej napaści na przełożonego i w konkluzji wnosi o zmianę wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 311 § 3 k.k.Na rozprawie przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej wnosił o uwzględnienie rewizji prokuratora, natomiast oskarżyciel posiłkowy i obrońca popierali złożone przez siebie rewizje.Uzasadnienie prawneW związku z powyższym Sąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Obrońca oskarżonego kwestionując zasadność ustaleń poczynionych przez sąd pierwszej instancji oraz ocenę prawną tych ustaleń wywodzi w rewizji, że w świetle materiałów dowodowych sprawy zachowanie się oskarżonego było zachowaniem obronnym przed agresywnym działaniem przełożonego i nie zmierzało do naruszenia nietykalności cielesnej oraz wyrządzenia dolegliwości fizycznej przełożonemu, a zatem nie może być potraktowane jako czynna napaść na przełożonego i nie można również dopatrzyć się w nim przekroczenia granic obrony koniecznej. Dalej obrońca wywodzi, że "niespotykane są wypadki, aby przełożeni dla wymuszenia, wyegzekwowania wykonania rozkazu używali siły fizycznej" i że "takie zachowanie sprzeczne jest z Regulaminem Służby Wewnętrznej".Powyższe stanowisko obrońcy oraz argumenty przytoczone na uzasadnienie tego stanowiska nie tylko nie znajdują uzasadnienia w materiałach dowodowych sprawy, ale przede wszystkim są błędne z prawnego punktu widzenia i świadczą o nieznajomości podstawowych zasad dyscypliny wojskowej. Twierdząc bowiem, że wymuszenie przez przełożonego za pomocą użycia siły fizycznej wykonania rozkazu jest sprzeczne z Regulaminem Służby Wewnętrznej Sił Zbrojnych PRL, obrońca nie dostrzega, że właśnie pkt 56 wspomnianego Regulaminu nakłada na przełożonego obowiązek utrzymania podwładnych w karności, a w razie nieposłuszeństwa lub oporu także obowiązek zastosowania wszelkich środków, nie wyłączając przymusu fizycznego, niezbędnych do zapewnienia posłuchu, natomiast pkt 57 wspomnianego Regulaminu stanowi z jednej strony o odpowiedzialności podwładnego za odmowę posłuszeństwa lub stawianie oporu, z drugiej zaś o odpowiedzialności przełożonego, który nie zastosował odpowiednich środków, a w razie potrzeby także przymusu fizycznego w celu przywrócenia karności i porządku wojskowego. Jeżeli więc Jan G. postępował zgodnie z obowiązującymi go przepisami Regulaminu, to jednocześnie w świetle art. 291 § 1 k.k. nie można mówić, tak jak czyni to obrońca, o bezprawności jego działania, i tym samym o usprawiedliwionym działaniu oskarżonego w ramach obrony koniecznej.W świetle powyższych zauważeń, jak również w świetle materiałów dowodowych sprawy bezpodstawne jest także dalsze twierdzenie obrońcy, jakoby działanie oskarżonego miało charakter "obrony" i nie zmierzało do naruszenia nietykalności cielesnej oraz wyrządzenia dolegliwości fizycznej przełożonemu (...).2. Rewizje prokuratora i oskarżyciela posiłkowego, zarzucając sądowi obrazę prawa materialnego, dowodzą, że oskarżony uderzając Jana G. ręką w twarz mógł i powinien był przewidzieć skutek w postaci śmierci pokrzywdzonego, a zatem że czyn jego należało zakwalifikować z art. 311 § 2 i 3 k.k. w zbiegu z art. 152 k.k. Do takiego twierdzenia upoważnia, zdaniem skarżących, bezspornie ustalony fakt istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem oskarżonego a śmiercią pokrzywdzonego, dotychczasowe orzecznictwo rozstrzygające w odmienny sposób podobne wypadki, a także ogólna świadomość dotycząca ujemnych następstw urazów głowy powstałych w wyniku uderzenia ręką lub przedmiotem oraz wynikająca z tej świadomości powinność i możliwość przewidywania jak najdalej idących za takim działaniem skutków. Z powyższym stanowiskiem i powołanymi na jego uzasadnienie argumentami nie można się zgodzić. Przede wszystkim zauważyć należy, że warunkiem odpowiedzialności karnej za przestępstwo nieumyślne znamienne skutkiem jest nie tylko ustalenie związku przyczynowego pomiędzy działaniem sprawcy a skutkiem określonym w konkretnym przepisie ustawy, ale także ustalenie, czy sprawca co najmniej mógł i powinien był przewidzieć skutki swojego działania. W zaskarżonym wyroku sąd pierwszej instancji zajmuje się oboma zagadnieniami i w oparciu o realia sprawy stwierdza, że jeżeli pomiędzy działaniem oskarżonego a skutkiem w postaci śmierci Jana G. zachodzi ścisły związek przyczynowy, to trudno jest w konkretnej sytuacji przypisać oskarżonemu, że powinien i mógł był przewidzieć tego rodzaju skutki swojego działania, a zatem że w tej sytuacji, mimo istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem a skutkiem, oskarżony nie może odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 152 k.k.). To stanowisko sąd pierwszej instancji szczegółowo i przekonująco uzasadnił w zaskarżonym wyroku, stwierdzając w konkluzji, że nie można zarzucić oskarżonemu niezachowania przeciętnej ostrożności w sytuacji, w której na podstawie normalnej zdolności przewidywania mógł przewidzieć skutek swojego działania. Tej prawidłowej oceny opartej na realiach sprawy i zgodnej, mimo odmiennego w tej kwestii stanowiska skarżących, z zasadami wyrażonymi w przepisie art. 7 § 2 k.k. nie podważają pozostałe argumenty rewizji, bo zarówno anonimowe powoływanie się na dotychczasowe orzecznictwo rzekomo w odmienny sposób rozstrzygające podobne wypadki, jak i na ogólną świadomość dotyczącą ujemnych następstw urazów głowy powstałych w wyniku uderzenia ręką itd. bez powiązania z konkretnymi ustaleniami faktycznymi nie jest przekonujące i tym samym nie może spowodować zmiany słusznych rozstrzygnięć sądu w omawianej kwestii. Niezasadność wniosku w zakresie oceny prawnej czynu oskarżonego czyni bezprzedmiotowym dalszy wniosek odnoszący się do wymiaru kary. 3. Uznając słusznie, że nieumyślne spowodowanie śmierci, o którym mowa w art. 152 k.k., wymaga po stronie sprawcy ustalenia, że mógł on i powinien przewidzieć skutek swojego działania w postaci śmierci, sąd pierwszej instancji popełnia jednocześnie błąd stwierdzając, że takie ustalenie jest zbędne, gdy chodzi o skutek przewidziany w przepisie art. 311 § 3 k.k., ponieważ przepis ten wymaga jedynie, aby określony w nim skutek był wynikiem czynnej napaści. Innymi słowy, skutek, o którym mowa we wspomnianym przepisie, może pozostawać, zdaniem sądu, poza zawinieniem sprawcy. Takie stanowisko jest oczywiście sprzeczne z zasadą wyrażoną w przepisie art. 8 k.k. Nie ulega bowiem wątpliwości, że przestępstwo określone w art. 311 § 3 k.k. jest przestępstwem umyślnym, kwalifikowanym (w stosunku do typu podstawowego kreślonego w art. 311 § 1 k.k.) przez następstwo określone w tym przepisie, i w związku z tym - stosownie do art. 8 k.k. - wspomniane następstwo musi być objęte co najmniej winą nieumyślną sprawcy. Naprawiając ten błąd, Sąd Najwyższy z urzędu zmienił kwalifikację prawną czynu oskarżonego z art. 311 § 1, 2 i 3 k.k. na właściwą z art. 311 § 2 k.k. w związku z art. 313 k.k., nadając opisowi czynu właściwą treść, i jednocześnie opierając się na ustaleniach poczynionych przez sąd pierwszej instancji przyjął, że czynu tego oskarżony dopuścił się w obecności zebranych żołnierzy, a więc w warunkach przewidzianych w art. 313 k.k. (...).
Powiązane orzeczenia
- Rw 442/82 1982-06-15Czy przestępstwo określone w art. 312 § 1 k.k. w zw. z art. 313 k.k. może być popełnione na tle osobistym, a nie wyłącznie służbowym?
- Rw 16/76 1976-02-06Czy czyn polegający na uderzeniu żołnierza starszego stopniem wojskowym, skutkujący złamaniem gałęzi żuchwy, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 311 § 3 k.k. w związku z art. 316 k.k., jeśli sprawca nie miał zamiaru…
- RNw 10/64 1964-03-31Czy zaniechanie wydania przez oficera rozkazu zawrócenia żołnierzowi, który wszedł do wody wbrew zakazowi i utonął, stanowi podstawę do przypisania oficerowi winy nieumyślnej za spowodowanie śmierci?
- Rw 681/70 1970-07-27Czy żołnierze, którzy dokonali czynnej napaści na przełożonego w związku z jego niewłaściwym postępowaniem i nadużywaniem władzy, mogą być uznani za sprawców kwalifikowanego przestępstwa z art. 311 § 2 k.k. i czy ich kar…
- Rw 873/86 1986-12-11Czy w przypadku wspólnego działania sprawców, polegającego na czynnej napaści, która spowodowała obrażenia ciała pokrzywdzonego, można przypisać odpowiedzialność za występek z art. 311 § 3 k.k. sprawcy, który powinien by…
Powołane przepisy
art. 311 § 1art. 311 § 2 KKart. 313 KKart. 311 § 2art. 152 KKart. 311 § 3 KKart. 291 § 1 KKart. 7 § 2 KKart. 8 KKart. 311 § 1 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.