Rw 681/70

WyrokIzba Cywilna1970-07-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żołnierze, którzy dokonali czynnej napaści na przełożonego w związku z jego niewłaściwym postępowaniem i nadużywaniem władzy, mogą być uznani za sprawców kwalifikowanego przestępstwa z art. 311 § 2 k.k. i czy ich kary powinny zostać nadzwyczajnie złagodzone?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 311 § 2 k.k. obejmuje przypadki czynnej napaści na przełożonego, gdy motywem działania sprawców są animozje wynikające ze stosunku służbowego, w tym nadużywanie przez przełożonego władzy lub stosowanie niedozwolonych metod musztry. W niniejszej sprawie, ze względu na niewłaściwe postępowanie pokrzywdzonego wobec oskarżonych, Sąd Najwyższy zastosował nadzwyczajne złagodzenie kar wobec części oskarżonych, uznając ich udział za podrzędny i biorąc pod uwagę skruchę oraz przebaczenie pokrzywdzonego.
Stan faktyczny
Siedmiu żołnierzy zostało skazanych za czynną napaść na przełożonego, Mirosława J., w jednostce wojskowej. Napaść polegała na biciu go pasami żołnierskimi i spowodowaniu obrażeń ciała. Jeden z oskarżonych, jako podoficer dyżurny, udzielił pomocy napastnikom. Obrońcy wnieśli rewizje, zarzucając m.in. rażącą surowość kar i domagając się zmiany kwalifikacji prawnej czynów. Powodem napaści miało być niewłaściwe postępowanie pokrzywdzonego wobec żołnierzy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w uwzględnieniu rewizji oraz z urzędu zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynów i złagodzenie kar wobec skazanych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Porzecki. Sędziowie: płk T. Nizielski (sprawozdawca), płk J. Radwański.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Szpilski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie sprawy skazanych:1) Czesława K. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności,2) Andrzeja Z. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności,3) Jerzego B. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 2 lata pozbawienia wolności,4) Kazimierza K. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności,5) Ignacego P. z art. 18 § 2 w związku z art. 311 § 1 i w związku z art. 313 k.k. w związku z art. 325 § 1 i 2 k.k. na 3 lata pozbawienia wolności,6) Józefa S. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 2 lata pozbawienia wolności,7) Eugeniusza H. z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności,z powodu rewizyj wniesionych prze obrońców od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 5 czerwca 1970 r., kierując się przepisami art. 384, 386 § 1 i 2, 387 pkt 1 i 4, 404, 547 § 3, 572 § 3 k.p.k.I. w uwzględnieniu rewizji oraz z urzędu zmienił zaskarżony wyrok przez:1) poprawienie kwalifikacji prawnej czynu:a) oskarżonego Czesława K. - z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na art. 311 § 1, 2 i 3 w związku z art. 313 k.k.,b) oskarżonych Andrzeja Z., Józefa S., Eugeniusza H., Jerzego B., Kazimierza K. - z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na art. 311 § 1 i 2 w związku z art. 313 k.k. oraz - jeżeli chodzi o podstawę wymiaru kary - z art. 311 § 3 k.k. na art. 313 k.k.;2) złagodzenie kary:a) oskarżonemu Czesławowi K. - do 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,b) oskarżonemu Ignacemu P. - do 2 lat pozbawienia wolności,c) przy zastosowaniu art. 57 § 2 pkt 1 i 2 k.k. oskarżonym: Andrzejowi Z., Józefowi S., Eugeniuszowi H., Jerzemu B. i Kazimierzowi K. - każdemu z nich - do 1 roku pozbawienia wolności (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 5 czerwca 1970 r. skazani zostali:1) Czesław K. za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia 1970 r. w jednostce wojskowej w N., działając wspólnie z Józefem S., Andrzejem Z., Euegniuszem H., Jerzym B., Kazimierzem K. i Ignacym P. oraz używając niebezpiecznego przedmiotu, dopuścił się czynnej napaści na przełożonego Mirosława J. w ten sposób, iż zainicjował naruszenie nietykalności cielesnej tego podoficera i bił go po ciele sprzączką pasa żołnierskiego, powodując u niego uszkodzenie ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego prawego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;2) Józef S. za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia w jednostce wojskowej w N., działając wspólnie z Czesławem K., Andrzejem Z., Eugeniuszem H., Jerzym B., Kazimierzem K. i Ignacym P., dopuścił się czynnej napaści na przełożonego Mirosława J. w ten sposób, iż bił go po ciele pasem żołnierskim, powodując u niego uszkodzenie ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;3) Andrzej Z. i4) Eugeniusz H. - za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. każdy z nich na kary po 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia 1970 r. jednostce wojskowej w N., działając wspólnie z Czesławem K., Józefem S., Jerzym B., Kazimierzem K. i Ignacym P., dopuścili się czynnej napaści na przełożonego Mirosława J. w ten sposób, iż bili go po ciele pasem żołnierskim, powodując u niego uszkodzenie ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego prawego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;5) Jerzy B. za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia 1970 r. w jednostce wojskowej w N., działając wspólnie z Czesławem K., Józefem S., Andrzejem Z., Eugeniuszem H., Kazimierzem K. i Ignacym P., dopuścił się czynnej napaści na przełożonego Mirosława J. w ten sposób, iż zarzucił mu podczas snu kurtkę polową na głowę, po czym Czesław K., Józef S., Andrzej Z. i Eugeniusz H. bili go po ciele pasami żołnierskimi, powodując u niego uszkodzenie ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego prawego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;6) Kazimierz K. za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 313 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia 1970 r. w jednostce wojskowej w N., działając wspólnie z Czesławem K., Józefem S., Andrzejem Z., Eugeniuszem H., Jerzym B. i Ignacym P., dopuścił się czynnej napaści na przełożonego Mirosława J. w ten sposób, iż odsunął łóżko od ściany ze śpiącym podoficerem, po czym Czesław K., Józef S., Andrzej Z. i Eugeniusz H. bili go po ciele pasami żołnierskimi, powodując u niego uszkodzenie ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego prawego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;7) Ignacy P. za przestępstwo z art. 18 § 2 w związku z art. 311 § 1 i w związku z art. 313 k.k. oraz z art. 325 § 1 i 2 k.k. na mocy art. 313 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności za to, że w nocy z dnia 9 na 10 kwietnia 1970 r. w jednostce wojskowej w N., pełniąc służbę podoficera dyżurnego pododdziału, naruszył obowiązek wynikający z pkt 246 i 249 regulaminu Służby Wewnętrznej Sił Zbrojnych PRL przez nieutrzymanie porządku wewnętrznego w plutonie ochrony sztabu i regulacji ruchu i przez nieprzedsięwzięcie nieodzownych środków zapobiegających pobiciu przełożonego, przy czym wiedząc o zamierzeniu dokonania czynnej napaści na Mirosława J. przez niektórych żołnierzy plutonu, udzielił w tym pomocy, zawiadamiając o przedsięwzięciu Kazimierza K., Stanisława G. i Stanisława D., a później w celu spełnienia czynnej napaści obudził Czesława K., Eugeniusza H. i innych, wręczył Czesławowi K. swoją kurtkę polową w celu nakrycia nią atakowanego, przyczyniając się w ten sposób do popełnienia tego czynu przez Czesława K., Józefa S., Andrzeja Z., Eugeniusza H., Jerzego B. i Kazimierza K., w następstwie czego pokrzywdzony doznał uszkodzenia ciała w postaci stłuczenia okolicy stawu kolanowego prawego i otarcia naskórka okolicy czoła oraz czołowo-ciemieniowej;Od powyższego wyroku wnieśli rewizje obrońcy oskarżonych: Czesława K., Andrzeja Z., Kazimierza K. i Ignacego P. oraz oskarżony Jerzy B.Obrońca oskarżonego Czesława K., zarzucając wymierzenie oskarżonemu rażąco surowej kary, wnosi o nadzwyczajne jej złagodzenie, gdyż oskarżony działał pod wpływem opowiadań swoich kolegów o brutalnym obchodzeniu się z nimi pokrzywdzonego Mirosława J., o jego arogancji i niekoleżeństwie. Stąd wziął się pomysł "kocówki", by Mirosław J. zdał sobie sprawę z tego, że nie należy nadużywać swej władzy, i to jeszcze w stosunku do swych kolegów.Obrońca oskarżonego Andrzeja Z. wnosi o zmianę kwalifikacji prawnej czynu na art. 315 k.k. oraz o nadzwyczajne złagodzenie kary. Obrońca podaje, że oskarżony dobrowolnie odstąpił od dokonania czynnej napaści, gdyż jedynie pozorował uderzenie pokrzywdzonego. Wprawdzie oskarżony przyznał się w dochodzeniu, że uderzył jeden raz pokrzywdzonego, lecz uczynił to za namową kolegi przypuszczając, że w razie przyznania się dochodzenie karne zostanie umorzone. Wyjaśnienia Czesława K., że oskarżony Andrzej Z. również jeden raz uderzył Mirosława J., mogły nastąpić na skutek niedokładnej obserwacji zajścia, skoro Andrzej Z. upozorował tylko uderzenie. Drugorzędna rola oskarżonego i bardzo dobra opinia służbowa przemawiają za nadzwyczajnym złagodzeniem kary i warunkowym jej zawieszeniem.Obrońca oskarżonego Kazimierza K. wnosi o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, złagodzenie kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania. Oskarżony Kazimierz K. nie uczestniczył w pobiciu Mirosława J. Jego udział w zajściu ograniczył się tylko do odsunięcia łóżka, na którym spał pokrzywdzony, by napastnicy mieli lepszy dostęp do niego. Rola oskarżonego Kazimierza K. była znikoma, gdyż bez względu na to, czy łóżko byłoby odsunięte, czy nie, Mirosław J. byłby pobity. Sam fakt odsunięcia łóżka, na którym spał pokrzywdzony, nie wyczerpuje zatem znamion przestępstwa czynnej napaści. Oskarżony nie może ponosić odpowiedzialności za skutki działania, skoro sam odstąpił od bicia Mirosława J. Oskarżony jest wzorowym żołnierzem, wielekroć wyróżnianym, przeprosił pokrzywdzonego i był gotów dać mu odszkodowanie pieniężne.Obrońca oskarżonego Ignacego P. wnosi o zmianę kwalifikacji czynu na art. 325 § 1 i 2 k.k. i wymierzenie łagodniejszej kary oraz o warunkowe jej zawieszenie lub złagodzenie kary przez zastosowanie art. 21 § 2 i art. 57 § 2 k.k. i warunkowe jej zawieszenie. W szczególności obrońca wywodzi, że oskarżony Ignacy P. nie zdawał sobie sprawy z tego, że "kocówka" oznacza pobicie kogoś, gdyż myślał, że chodzi o spłatanie jakiegoś figla drugiej osobie, np. przez posmarowanie jej farbą itp. Dopiero gdy zauważył, że koledzy idą z pasami, zorientował się, że chcą pobić Mirosława J. Wówczas starał się ich odwieść od tego zamiaru, fałszywie ich informując, że nadchodzi oficer dyżurny jednostki. Nie ma dowodów na to, że oskarżony wręczył Czesławowi K. panterkę, którą zarzucono na pokrzywdzonego. Ewentualne pomówienie współoskarżonych nie może stanowić dowodu. Oskarżony, jako podoficer dyżurny pododdziału, powinien był reagować na postępowanie współoskarżonych, ale bał się kolegów. Następstwa czynu nie były poważne. Oskarżony starał się wynagrodzić pieniężnie wyrządzoną pokrzywdzonemu przykrość. Wreszcie posiada on bardzo dobrą opinię służbową, a na drogę przestępstwa wszedł przypadkowo.Oskarżony Jerzy B. w swej rewizji podaje, że rzucił panterkę tylko na nogi Mirosława J. i uciekł. W związku z tym uważa wymierzoną karę za rażąco surową i wnosi o jej złagodzenie.Uzasadnienie prawnePo wysłuchaniu obrońców popierających swe rewizje oraz przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej wnoszącego o utrzymanie wyroku w mocy, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonym.Zarzut skargi rewizyjnej obrońcy oskarżonego Andrzeja Z., że oskarżony ten dobrowolnie odstąpił od dokonania czynnej napaści i pozorował tylko uderzenie pasem Mirosława J., wobec czego czyn jego powinien być zakwalifikowany tylko z art. 315 k.k., należy uznać za nietrafny. Oskarżony w dochodzeniu przyznał się do uderzenia pasem żołnierskim pokrzywdzonego. Jego wycofanie się na rozprawie sądowej z tego przyznania należy uznać za wykrętne. Żaden ze współoskarżonych nie potwierdził jego zeznań, iż namawiano go do przyznania się, bo wtedy nie będzie sprawy karnej. Ponadto fakt uderzenia przez oskarżonego Andrzeja Z. Mirosława J. potwierdził współoskarżony Czesław K. zarówno w dochodzeniu jak i na rozprawie. Pokrzywdzony zeznał, że został uderzony pasami kilkanaście razy po głowie i nogach i że biło go kilku żołnierzy, z których zauważył tylko Czesława K., który bił go sprzączką pasa po głowie, powodując obrażenia ciała opisane w zaświadczeniu lekarskim. Po nogach zatem bili go inni żołnierze. W tym kontekście należy przyjąć, że słusznie Sąd I instancji ustalił, że oskarżony Andrzej Z. uderzył jeden raz pokrzywdzonego. Identyczna była sytuacja, jeśli chodzi o obronę oskarżonych Eugeniusza H. i Józefa S., co do których wyrok uprawomocnił się w I instancji.Jeśli zaś chodzi o oskarżonego Kazimierza K., to słusznie Sąd I instancji uznał, że brał on udział w czynnej napaści na przełożonego jako współsprawca, a nie pomocnik. Nie przeczy tej tezie fakt, że Kazimierz K. sam nie uderzył Mirosława J. Cały czyn był bowiem w jakiś sposób - jakkolwiek na poczekaniu - zorganizowany z odpowiednim podziałem ról. W tym podziale ról oskarżonemu Kazimierzowi K. przypadło zadanie odsunięcia łóżka od ściany, żeby bijący mieli łatwiejszy dostęp do Mirosława J.Podobnie przedstawia się sytuacja prawna oskarżonego Jerzego B. Miał on zarzucić kurtkę-panterkę na głowę pokrzywdzonemu, by ten nie rozpoznał bijących. Oskarżony rzeczywiście wykonał to zadanie. Nie jest prawdą, że rzucił on kurtkę na nogi Mirosławowi J. Ten ostatni stwierdza, że miał przykrytą głowę kurtką. O zarzuceniu kurtki na głowę pokrzywdzonego zeznał także oskarżony Czesław K. na rozprawie, jak również niektórzy inni współoskarżeni (np. oskarżony Józef S.). W tym kontekście udział oskarżonego Jerzego B. przedstawia się jako współsprawstwo, a to tym bardziej, że pragnął on i zgadzał się z tym, by nastąpiły skutki w postaci pobicia przełożonego.Natomiast nietrafny jest pogląd Sądu I instancji, że oskarżeni Andrzej Z., Józef S., Eugeniusz H., Jerzy B. i Czesław K. wyczerpali znamiona przestępstwa z § 3 art. 311 k.k. Ustalono bowiem ponad wszelką wątpliwość, że sprzączką od pasa żołnierskiego bił oskarżony Czesław K. i że tylko od tych uderzeń powstały obrażenia ciała u Mirosława J. Każdy ze sprawców pobicia przełożonego odpowiada w granicach swego zamiaru, a kwalifikowaną odpowiedzialność ponosi tylko ten żołnierz, który był sprawcą skutku uzasadniającego wyższą karalność.Skoro ustalono, że sprawcą uszkodzeń ciała był oskarżony Czesław K., to tylko on wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 311 § 3 k.k., przewidującego wyższą odpowiedzialność. Pozostali sprawcy działaliby więc w zasadzie w ramach art. 311 § 1 w związku z art. 313 k.k. Należy jednak podnieść, że Sąd I instancji popełnił drugi błąd nie przyjmując tego, że sprawcy czynnej napaści wyczerpali swym zachowaniem się znamiona kwalifikowanego przestępstwa z art. 311 § 2 k.k.W uzasadnieniu swego stanowiska Sąd I instancji podał, że "przepis ten dotyczy ochrony tylko przełożonego, który, poza faktem przełożeństwa, w chwili dokonania czynnej napaści wypełnia jeszcze jakieś obowiązki służbowe, a nie śpi (np. prowadzi zajęcia, odprawy, wydaje rozkazy i wiele innych) i w związku z wykonywaniem tych obowiązków sprawca narusza jego nietykalność cielesną".Pogląd ten wyraża zasadę, że słowa ustawy "jeżeli sprawca dopuszcza się czynnej napaści w związku z pełnieniem przez przełożonego obowiązków służbowych" należy rozumieć jako dopuszczenie się czynnej napaści podczas pełnienia przez przełożonego obowiązków służbowych. Tak jednak nie jest. Słowa użyte w art. 311 § 2 k.k. "w związku z pełnieniem przez przełożonego obowiązków służbowych" należy rozumieć w ten sposób, że musi zachodzić powiązanie między czynną napaścią na przełożonego a wypełnianiem przezeń obowiązków służbowych. Może to polegać na dokonaniu zarówno czynnej napaści podczas pełnienia przez przełożonego obowiązków służbowych, by mu w nich przeszkodzić, jak i z powodu wypełniania obowiązków służbowych. Motywem więc działania może być fakt, że przełożony - w ramach spełnianych obowiązków - może być w ten czy inny sposób dla sprawcy przykry, a nawet obchodzi się ze sprawcą z nadużyciem swym uprawnień. Pobudkami działania mogą tu zatem być animozje wynikające na tle stosunku służbowego, a nie na tle czysto osobistym. Takie motywy legły też u podstaw działania sprawców czynnej napaści na Mirosława J. (nadużywał on swej władzy w stosunku do oskarżonych, co skłoniło ich do dokonania nań czynnej napaści). Ponieważ związek między działaniem sprawców a pełnieniem przez pokrzywdzonego obowiązków służbowych jest oczywisty, należało uznać, że wyczerpali oni również znamiona przestępstwa z art. 311 § 2 k.k.Wreszcie jeśli chodzi o oskarżonego Ignacego P., to całkowicie nieprzekonywające są wywody obrońcy, że myślał on, iż "kocówka" to ewentualnie "posmarowanie" farbą czy czymś innym jakiegoś osobnika. Tak w harcerstwie jak i w wojsku "kocówka" ma jednoznaczne znaczenie, co jest pewnikiem nie wymagającym bliższego uzasadnienia. Różne natomiast figle płatane kolegom mieszczą się w określeniu tzw. "zielonej nocy". Oskarżony Ignacy P. zdawał więc sobie sprawę, że chodzi o pobicie Mirosława J. Jego rzekome chęci odstraszenia napastników od zamierzonego czynu (przez powiedzenie, że nadchodzi oficer dyżurny) należy odrzucić, gdyż nikt tych jego słów nie potwierdza. Również prawidłowo ustalił i szeroko uzasadnił Sąd I instancji fakt oddania przez Ignacego P. swej kurtki do zarzucenia pokrzywdzonemu na głowę. Instancja rewizyjna nie widzi żadnego błędu w tych ustaleniach.Udział oskarżonego Ignacego P. w zajściu wykracza poza ramy przepisu art. 325 § 1 i 2 k.k. i stanowi pomoc do zbiorowej czynnej napaści na przełożonego, tak jak to przyjął Sąd I instancji.II. Co do wymiaru kary oskarżonym.W zakresie wymiaru kary należy uznać rewizje za częściowo słuszne. Podstawowym momentem wskazującym na wyjątkowe okoliczności niniejszej sprawy jest fakt, że przyczyną "kocówki" było niezgodne z przepisami obchodzenie się Mirosława J. z prawie wszystkimi oskarżonymi w okresie unitarnym, a wyniosły i lekceważący stosunek do nich w późniejszym okresie. Pokrzywdzony nie tylko stosował niedozwolone metody (śpiew w maskach, czołganie się w maskach pod łóżkami itp.), ale kazał się nadto obsługiwać oskarżonym (słanie łóżka, przynoszenie posiłków itd.), wyłamywanie się zaś z tych poleceń karał dodatkowymi zajęciami. To wszystko powodowało nasilenie przeciwko niemu niechęci oskarżonych, które znalazło ujście właśnie w "kocówce" podczas przedostatniej nocy przed zwolnieniem pokrzywdzonego ze służby wojskowej, "aby zdał sobie sprawę z niewłaściwości swego postępowania w stosunku do nieco tylko młodszych kolegów". Należy dodać, że w stosunku do Mirosława J. wyłączono pod koniec dochodzenia prowadzonego w niniejszej sprawie materiały dotyczące jego nieregulaminowego zachowania się wobec oskarżonych - do odrębnego postępowania.Oczywiście, nie wszyscy oskarżeni zasługują na nadzwyczajne złagodzenie kary.Oskarżonego Czesława K. obciąża to, że był on organizatorem czynnej napaści na Mirosława J., że sam najwięcej bił, i to przy pomocy pasa zakończonego klamrą, oraz że od jego uderzeń pokrzywdzony doznał lekkich obrażeń ciała, a ponadto że nie był on szykanowany przez pokrzywdzonego, który w stosunku do niego zachowywał się tylko wyniośle. Natomiast z drugiej strony należało wziąć pod uwagę, że oskarżony ten przepraszał pokrzywdzonego i nawet pod koniec przewodu sądowego jeszcze raz zwrócił się doń o przebaczenie. Mirosław J. oświadczył, że "przyjmuje przeproszenie i wszystkim przebacza". Biorąc nadto pod uwagę bardzo dobre wywiązywanie się z obowiązków służbowych przez oskarżonego Czesława K., jego niekaralność dyscyplinarną i okazaną skruchę, należało odpowiednio złagodzić mu karę.Ze względu na to, że w stosunku do oskarżonych Józefa S., Andrzeja Z., Eugeniusza H., Jerzego B. i Kazimierza K. pokrzywdzony stosował niedozwolone metody musztry oraz nadużywał swej władzy, co było powodem ich udziału w "kocówce", że udział ten był podrzędny (Józef S., Andrzej S. i Eugeniusz H. tylko jeden raz uderzyli pasem pokrzywdzonego, Jerzy B. rzucił mu na głowę kurtkę, a Kazimierz K. tylko odsunął łóżko z pokrzywdzonym), że wszyscy oskarżeni wyrazili skruchę i przeprosili pokrzywdzonego, który im przebaczył, że chcieli mu dać wynagrodzenie pieniężne, że w swej jednostce cieszyli się bardzo dobrymi opiniami służbowymi - instancja rewizyjna doszła do przekonania, że należy w stosunku do nich zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.Natomiast mimo że te same prawie okoliczności łagodzące dotyczą również oskarżonego Ignacego P., instancja rewizyjna, łagodząc mu karę do najniższej ustawowo, nie uznała jednak za słuszne zastosowanie do niego nadzwyczajnego złagodzenia kary. Oskarżony Ignacy P. pełnił bowiem w czasie zajścia służbę podoficera dyżurnego plutonu i na nim spoczywał obowiązek wkroczenia i zapobieżenia czynnej napaści. Oskarżony nie tylko nie wypełnił tego obowiązku, ale nadto udzielił daleko idącej pomocy napastnikom, gdyż obudził ich, rozpowiadał innym kolegom o organizowanej "kocówce", zachęcając ich niejako do wzięcia w niej udziału, wreszcie dał napastnikom swą kurtkę do rzucenia jej na pokrzywdzonego, by ten ostatni nie rozpoznał napastników.Wnioski rewizji o warunkowe zawieszenie wykonania złagodzonych kar uznała instancja rewizyjna za niesłuszne. Jakkolwiek oskarżeni dopuścili się przypisanych im czynów w warunkach szczególnych, to jednak nie można abstrahować od faktu, że czyny ich stanowiły najgroźniejsze przestępstwo przeciwko dyscyplinie wojskowej, że tego rodzaju samosądy muszą być eliminowane z życia jednostek wojskowych. W tych warunkach względy na społeczne oddziaływanie kary przemawiają przeciwko warunkowemu zawieszeniu jej wykonania.Z powyższych motywów orzeczono jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 311 § 1art. 313 KKart. 18 § 2art. 325 § 1art. 384art. 311 § 3 KKart. 57 § 2 pkt 1art. 315 KKart. 21 § 2art. 57 § 2 KKart. 311 KKart. 311 § 2 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.