U 1/76

UchwałaIzba Wojskowa1976-04-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żołnierz, któremu powierzono jako kierowcy wojskowy pojazd mechaniczny, może dokonać zaboru tego pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w rozumieniu art. 214 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy w uchwale stwierdził, że żołnierz kierowca, któremu w trybie służbowym powierzono określony pojazd mechaniczny do obsługi i eksploatacji, nie może być sprawcą zaboru tego pojazdu w rozumieniu art. 214 § 1 k.k., ponieważ faktycznie włada tym pojazdem. Zabór rzeczy nie może być dokonany przez osobę, która tą rzeczą faktycznie włada. Żołnierz taki może odpowiadać za samowolne użycie pojazdu na podstawie art. 330 § 2 k.k. lub w trybie dyscyplinarnym.
Stan faktyczny
W orzecznictwie Izby Wojskowej Sądu Najwyższego pojawiły się rozbieżności co do odpowiedzialności karnej żołnierza za zabór wojskowego pojazdu mechanicznego powierzonego mu do kierowania. Rozbieżności dotyczyły interpretacji art. 214 § 1 k.k. w kontekście sytuacji, gdy żołnierz faktycznie włada pojazdem. W związku z tym Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego skierował wniosek o podjęcie uchwały wyjaśniającej tę kwestię.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Wojskowej uchwalił odpowiedź na pytanie prawne, zgodnie z którą żołnierz kierowca nie może być sprawcą zaboru powierzonego mu pojazdu mechanicznego w rozumieniu art. 214 § 1 k.k.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes SN gen. bryg. K. Lipiński. Sędziowie: płk C. Bakalarski, płk Z. Furtak, płk J. Gawrysiak, płk J. Górski (sprawozdawca), płk H. Kmieciak, płk C. Lipski, płk S. Mendyka, płk W. Morawski, płk E. Olczak, płk W. Sieracki, płk S. Wojtczak, ppłk J. Juszczak - sędzia s. wojsk deleg., ppłk E. Zawiłowski - sędzia s. wojsk. deleg. Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: mjr W. Kubala. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu skierowanego zarządzeniem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego do rozstrzygnięcia pełnemu składowi Izby Wojskowej Sądu Najwyższego wniosku Prezesa Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1976 r. o podjęcie uchwały zawierającej odpowiedź na pytanie prawne:"Czy żołnierz, któremu powierzono jako kierowcy wojskowy pojazd mechaniczny, może dokonać zaboru tego pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w rozumieniu art. 214 § 1 k.k.?"i po wysłuchaniu prokuratora na podstawie art. 24 lit. d ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 11, poz. 54 z późn. zm.)uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.Uzasadnienie faktyczneI. W orzecznictwie Izby Wojskowej Sądu Najwyższego zarysowały się trzy różne i przeciwstawne poglądy co do kwestii związanej z odpowiedzialnością karną żołnierza za zabór w celu krótkotrwałego użycia powierzonego mu do eksploatacji wojskowego pojazdu mechanicznego.Pierwszy z tych poglądów zawarty w motywach uchwały z dnia 22 grudnia 1970 r. - U 6/70 (OSNKW 1971, z. 5, poz. 75) sprowadza się do stwierdzenia, że żołnierz, któremu powierzono jako kierowcy wojskowy pojazd mechaniczny, nie może być sprawcą zaboru tego pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w rozumieniu art. 214 § 1 k.k. Uzasadniając to stanowisko, Sąd Najwyższy w powiększonym składzie wyraził pogląd, że skoro przepis art. 214 § 1 k.k. traktuje o przestępstwie polegającym na zaborze pojazdu mechanicznego w celu krótkotrwałego użycia go, to podmiotem tego przestępstwa nie może być osoba, której pojazd mechaniczny został w jakimkolwiek celu powierzony. Sprawcą bowiem zaboru mienia (lub rzeczy) nie może być osoba, w której władaniu znajduje się powierzone mienie lub rzecz. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy także w wyroku z dnia 8 czerwca 1971 r. - Rw 596/71.Drugi pogląd, wyrażony w uzasadnieniu uchwały z dnia 12 lipca 1971 r. - U 4/70 (OSNKW 1971, z. 12, poz. 199), głosi, że każde samowolne zabranie przez żołnierza, choćby przydzielonego mu do obsługi lub konserwacji, wojskowego pojazdu mechanicznego w celu krótkotrwałego użycia wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 214 § 1 k.k.Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 1974 r. - Rw 98/74, w którym stwierdził ponadto, że uchwała składu siedmiu sędziów Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1971 r. - U 4/70, wskazująca na potrzebę uwzględnienia w orzecznictwie sądów wojskowych interesów wojska i porządku wojskowego, określonych w regulaminach wojskowych oraz zarządzeniach dotyczących zasad eksploatacji wojskowych pojazdów mechanicznych w Siłach Zbrojnych PRL, ma w dalszym ciągu moc wiążącą.Ostatni z poglądów dotyczący tej kwestii, a wyrażony w wyroku z dnia 28 stycznia 1974 r. - Rw 15/74 sprowadza się do stwierdzenia, że wydanie żołnierzowi rozkazu użycia powierzonego mu pojazdu mechanicznego nie dopuszcza możliwości jego zaboru w rozumieniu art. 214 § 1 k.k. dopóty, dopóki żołnierz - po wyjeździe na podstawie rozkazu wyjazdu - nie "rozliczy się" z wyjazdu przed właściwą służbą dyżurną, tj. nie odstawił wojskowego pojazdu mechanicznego do parku samochodowego i nie odda rozkazu wyjazdu.II. W związku z przedstawionymi poglądami powstaje konieczność wyjaśnienia, w jakich wypadkach (sytuacjach) należy przyjąć, że wojskowy pojazd mechaniczny został żołnierzowi jako kierowcy powierzony. Jeżeli zważy się, że istota powierzenia sprowadza się do tego, iż właściciel (lub posiadacz) danej rzeczy przekazuje (wydaje) tę rzecz innej osobie nie na własność lub wyłączne posiadanie, lecz w określonym celu, to ten, kto daną rzecz w jakimkolwiek celu otrzymał, włada nią faktycznie (chociaż nie w interesie własnym, lecz w interesie właściciela lub posiadacza), a więc staje się dzierżycielem otrzymanej rzeczy. Podstawą powierzenia jest zwykle umowa zawarta między posiadaczem a osobą, której posiadacz daną rzecz w określonym celu wydaje. Taką umową jest np. stosunek pracy, na podstawie którego pracodawca wydaje (przekazuje) określone przedmioty (np. narzędzia pracy). W ten sposób powstaje więc stosunek prawny, na podstawie którego ten, kto otrzymał w określonym celu daną rzecz, powinien stosować się do wskazówek posiadacza odnoszących się do tej rzeczy. W warunkach wojskowych podstawą powstania takiego stosunku prawnego jest rozkaz (pisemny lub ustny) uprawnionego przełożonego, który wyznacza żołnierza na stanowisko (do pełnienia funkcji) kierowcy pojazdu mechanicznego i w związku z tym przydziela mu do obsługi i eksploatacji określony pojazd mechaniczny, a w konsekwencji tego przekazuje mu ten pojazd do faktycznego władania. Bez takiego bowiem przekazania pojazdu żołnierz nie mógłby wykonywać tych czynności, które wiążą się z obowiązkiem należytej obsługi i eksploatacji. Z tego względu przyjąć należy, że przydzielony żołnierzowi jako kierowcy określony pojazd mechaniczny do obsługi i eksploatacji znajduje się w jego faktycznym władaniu od momentu przekazania mu tego pojazdu na podstawie odpowiedniego rozkazu uprawnionego dowódcy (przełożonego) aż do momentu odebrania mu przydzielonego pojazdu również na podstawie odpowiedniego rozkazu uprawnionego dowódcy (przełożonego). Okoliczność, że żołnierz jako kierowca po zakończeniu służbowego wyjazdu oddaje właściwej służbie dyżurnej tzw. rozkaz wyjazdu, nie pozbawia go faktycznego władania przydzielonym pojazdem, skoro pojazd ten i tak, mimo oddania rozkazu wyjazdu, jest w dalszym ciągu przydzielony mu do obsługi i eksploatacji. Stanowisko to jest zbieżne z treścią § 114 przepisów o gospodarce pojazdami mechanicznymi w wojsku (Panc. Sam. 282/75), który stanowi, że żołnierz kierowca z chwilą przyjęcia pojazdu mechanicznego odpowiada za jego stan techniczny: skompletowanie i wyposażenie.Na tle przedstawionych rozważań należy dojść do wniosku, że żołnierz kierowca, któremu w trybie służbowym powierzono określony pojazd mechaniczny do obsługi i eksploatacji, nie może być w rozumieniu art. 214 § 1 k.k. sprawcą zaboru tego pojazdu w sytuacji, gdy pojazdem tym legalnie faktycznie włada. Zabór bowiem danej rzeczy nie może być (w sensie prawnym) dokonany przez osobę, która rzeczą tą faktycznie włada.Żołnierz, o którym mowa, może odpowiadać za "samowolne użycie" wojskowego pojazdu mechanicznego na podstawie art. 330 § 2 k.k., jeżeli użycie to nastąpiło z uszczerbkiem dla interesów służby lub w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za wszelkie inne samowolne użycie wojskowego pojazdu mechanicznego żołnierz kierowca odpowiadać może jedynie w trybie dyscyplinarnym (por. § 18 instrukcji o przewozie osób i ładunków wojskowymi pojazdami mechanicznymi oraz obowiązkach dowódców, dysponentów, użytkowników i kierowców w tym zakresie - załącznik do zarządzenia nr 68 Ministra Obrony Narodowej z dnia 5 grudnia 1974 r. - Dz. Rozk. z dnia 15 grudnia 1971 r.) albo też na podstawie innych niż art. 214 § 1 przepisów kodeksu karnego, a między innymi art. 309 k.k.Z uzasadnienia do projektu kodeksu karnego z 1968 r. wynika, że wprowadzając art. 214 § 1 k.k. projektodawcom chodziło przede wszystkim o ochronę posiadania pojazdu mechanicznego przed wszelkiego rodzaju zamachami mogącymi zakłócić wyłączność prawa posiadacza do nieograniczonego używania pojazdu (s. 149). Zbliżone z tą intencją są także rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego zawarte w uchwale z dnia 25 września 1975 r. - VI KZP 24/75 (OSNKW 1975, z. 10-11, poz. 140) oraz w wyroku z dnia 12 czerwca 1973 r. - V KRN 175/73 (OSNKW 1974, z. 1, poz. 15), wyłączające odpowiedzialność zarówno właściciela warsztatu samochodowego, jak też kierowcy za zabór pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w sytuacji, gdy pojazd ten został im powierzony do naprawy albo obsługi i eksploatacji.W opisanej sytuacji jest więc rzeczą słuszną, aby identycznie rozstrzygać podobnego typu wypadki w warunkach wojska.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 214 § 1 KKart. 24art. 330 § 2 KKart. 214 § 1art. 309 KK§ 1§ 114§ 2§ 18

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.