III KR 272/72
WyrokIzba Karna1973-01-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy próba podpalenia stodoły i własnego mieszkania, która nie doprowadziła do pożaru z powodu samoczynnego zgaśnięcia ognia i ugaszenia go przez inną osobę, stanowi usiłowanie przestępstwa z art. 138 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działanie oskarżonego, który w zamiarze spowodowania pożaru rozlał benzynę i podpalił ją w mieszkaniu oraz podpalił snopek w stodole, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z przyczyn niezależnych od siebie (samoczynne zgaśnięcie ognia i ugaszenie go przez inną osobę), stanowi usiłowanie przestępstwa określonego w art. 138 § 1 k.k. W sytuacji, gdy sprawca wzniecił ogień z zamiarem spowodowania pożaru, a ogień został ugaszony zanim przerodził się w pożar, zachodzi usiłowanie przestępstwa z art. 138 § 1 k.k. w zbiegu z dokonanym przestępstwem z art. 139 k.k.Stan faktyczny
Oskarżony Jan R. rozlał benzynę w swoim mieszkaniu i podpalił ją, a następnie podpalił snopek słomy w swojej stodole. Celem było wywołanie pożaru zagrażającego życiu i mieniu, aby zaszkodzić rodzinie, z którą pozostawał w konflikcie. Ogień w mieszkaniu samoczynnie zgasł, a ogień w stodole został ugaszony przez inną osobę. Oskarżony był również oskarżony o znęcanie się nad żoną i dziećmi.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, uchylając orzeczenie o karze łącznej, uznając oskarżonego za winnego usiłowania sprowadzenia pożaru i wymierzając karę pozbawienia wolności, a także utrzymał wyrok w mocy co do czynu znęcania się, wymierzając karę łączną i zaliczając okres tymczasowego aresztowania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr K. Mioduski. Sędziowie: J. Gaj (sprawozdawca), A. Żylewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Kraft.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 1973 r. sprawy Jana R., oskarżonego z art. 138 § 1 i art. 184 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 25 sierpnia 1972 r.I) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uchylił orzeczenie o karze łącznej; oskarżonego Jana R. uznał za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 1972 r. w W., działając w zamiarze sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu i mieniu w znacznych rozmiarach, rozlał benzynę na podłodze w swoim mieszkaniu, a następnie podpalił tę benzynę i snopek w stodole, w wyniku czego zapaliła się podłoga i snopek, lecz pożar nie nastąpił na skutek samoczynnego zgaśnięcia palącej się benzyny oraz na skutek ugaszenia ognia w stodole przez Edwarda W., i za czyn ten na podstawie art. 11 § 1 i art. 138 § 1 k.k. w związku z art. 25 § 2 i art. 57 § 3 pkt 1 k.k. skazał go na karę 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności;II) utrzymał zaskarżony wyrok w mocy co do czynu określonego w art. 184 § 1 k.k.;III) na podstawie art. 66 i 67 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności;IV) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu na podstawie art. 83 § 1 k.k. okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 lutego 1972 r. do dnia 5 stycznia 1973 r. (...).Uzasadnienie faktyczneJan R. oskarżony był o to, że:I) w dniu 23 lutego 1972 r. w W. w zamiarze spalenia mieszkania i stodoły stanowiącej własność jego i jego żony rozlał benzynę na podłodze w swoim mieszkaniu, a następnie podpalił tę benzynę i snopek w stodole, wskutek czego sprowadził pożar zagrażający życiu i mieniu w znacznych rozmiarach członków jego rodziny oraz innych mieszkańców sąsiednich domów, tj. o przestępstwo określone w art. 138 § 1 k.k.;II) w okresie od dnia 1 lutego 1971 r. do dnia 23 lutego 1972 r. w W. znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną Wandą, dziećmi Markiem i Bożeną oraz teściową Marią W. w ten sposób, iż bił ich, używał słów uznanych powszechnie za obelżywe oraz groził wymordowaniem i spaleniem, tj. o przestępstwo określone w art. 184 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 25 sierpnia 1972 r. uznał Jana R. za winnego popełnienia przestępstwa opisanego w pkt I aktu oskarżenia i na podstawie art. 138 § 1 k.k. w związku z art. 25 § 2 i art. 57 § 3 k.k. skazał na karę 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności; uznał go ponadto za winnego przestępstwa określonego w art. 184 § 1 k.k., popełnionego w ten sposób, że w okresie od dnia 1 lutego 1971 r. do dnia 23 lutego 1972 r. W. znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną Wandą przez to, iż naruszył jej nietykalność cielesną przez bicie jej rękoma po twarzy i głowie, w wyniku czego doznała ona obrażeń ciała powodujących rozstrój zdrowia na czas poniżej 7 dni, groził wymordowaniem i spaleniem zabudowań, w następstwie czego jego żona zmuszona była przebywać u znajomych i krewnych, i za czyn ten na podstawie art. 184 § 1 k.k. w związku z art. 25 § 2 i art. 57 § 3 k.k. skazał go na karę 4 miesięcy pozbawienia wolności; na podstawie art. 66 i 67 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności; na podstawie art. 83 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 lutego 1972 r. do dnia 25 sierpnia 1972 r.Od tego wyroku wnieśli rewizje prokurator i obrońca oskarżonego.Prokurator zarzucił zaskarżonemu wyrokowi rażącą niewspółmierność kar pozbawienia wolności wymierzonych za poszczególne przestępstwa, wynikającą z nadzwyczajnego ich złagodzenia na podstawie art. 25 § 2 i art. 57 § 3 pkt 1 k.k., mimo że przytoczone przez sąd okoliczności przemawiają przeciwko możliwości takiego złagodzenia, oraz odstąpienie od wymierzenia fakultatywnej kary dodatkowej pozbawienia praw publicznych za przestępstwo określone w art. 138 § 1 k.k., jak również wymierzenie kary łącznej z zastosowaniem pełnej absorbcji.Prokurator wnosił w konkluzji o zmianę wyroku sądu pierwszej instancji przez:1) wymierzenie za poszczególne przestępstwa przypisane oskarżonemu kar pozbawienia wolności bez stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary,2) orzeczenie na podstawie art. 40 § 2 k.k. za przestępstwo określone w art. 138 § 1 k.k. kary dodatkowej pozbawienia praw publicznych,3) wymierzenie znacznie surowszej kary łącznej pozbawienia wolności.Rewizja obrońcy oskarżonego zawiera wniosek o:1) zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I przez uznanie oskarżonego Jana R. za winnego tego, że rozlewając benzynę na podłodze w swoim mieszkaniu, a następnie podpalając ją oraz podpalając snopek słomy w stodole na swojej nieruchomości w W. działał w celu postraszenia członków swojej rodziny, by w ten sposób skłonić ich do prawidłowego odnoszenia się do niego, tj. czynu określonego w art. 139 § 1 k.k. w związku z art. 25 § 2 i art. 57 § 3 pkt 1 k.k., i wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności znacznie łagodniejszej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, zgodnie z treścią art. 73 i nast. k.k.;2) zmianę zaskarżonego wyroku w pkt II i uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu określonego w art. 184 § 1 k.k., ewentualnie umorzenie postępowania w tej części na podstawie art. 26 k.k.Rewizja zarzuca:I. Co do czynu pierwszego:1) obrazę prawa materialnego przez skazanie oskarżonego na podstawie art. 138 § 1 k.k., mimo że podpalenie benzyny w mieszkaniu i snopka słomy w stodole nie groziło przerzuceniem się ognia na budynki sąsiednie i ograniczało się do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru (art. 139 k.k.),2) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przypisaniu oskarżonemu działania z zamiarem sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach w warunkach, gdy zamiarem oskarżonego było "postraszenie" członków rodziny;3) rażącą surowość wymierzonej oskarżonemu kary, która przedstawia się jako taka na tle działania pod wpływem tragedii życiowej, wyrażającej się w krzywdzeniu oskarżonego przez rodzinę, oraz na tle faktu, że zapobiegł on grożącemu niebezpieczeństwu.II. Co do czynu drugiego:błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez uznanie, że oskarżony znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną, gdy w rzeczywistości oskarżony, będąc maltretowany przez rodzinę, uderzył żonę w dniu 23 lutego 1972 r. i uczynił to w sytuacji wywołanej niewłaściwym stosunkiem żony do niego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Co do rewizji obrońcy oskarżonegoRewizja obrońcy oskarżonego nie zasługuje na uwzględnienie. Z ustaleń Sądu Wojewódzkiego, które podziela Sąd Najwyższy, wynika, że oskarżony postanowił wywołać pożar stodoły i budynku należącego do niego i jego żony, ażeby rodzinie, z którą popadł w konflikt, nic nie zostało.W tym celu oskarżony najpierw rozlał w mieszkaniu benzynę i podpalił ją, a następnie udał się do stodoły, w której podpalił snopek słomy na klepisku. W wyniku tego zaczęła się w mieszkaniu palić podłoga, lecz na skutek rozlania małej ilości benzyny po spaleniu się jej ogień samoczynnie zgasł. Natomiast ogień spowodowany przez oskarżonego w stodole został ugaszony przez wezwanego na pomoc przez żonę oskarżonego - świadka Edwarda W.Te ustalenia wskazują, że oskarżony działał w zamiarze spowodowania pożaru w rozumieniu art. 138 k.k., przy czym działał umyślnie (w zamiarze bezpośrednim).Okoliczność, że spowodowany przez oskarżonego ogień nie przybrał rozmiarów pożaru, decyduje o tym, że oskarżonemu nie można przypisać dokonania przestępstwa określonego w art. 138 § 1 k.k., nie nastąpił bowiem wyżej opisany skutek, konieczny do bytu omawianego przestępstwa w postaci zjawiskowej dokonania.Z tych względów i zważywszy, że oskarżony Jan R. w zamiarze spowodowania pożaru w rozumieniu art. 138 § 1 k.k. zmierzał swym działaniem bezpośrednio do realizacji tego zamiaru, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z przyczyn niezależnych od siebie, powstaniu bowiem pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu ludzi oraz mieniu w znacznych rozmiarach zapobiegło samoczynne wygaśnięcie ognia i ugaszenie ognia przez Edwarda W., działanie oskarżonego uznać należało za usiłowanie dokonania zbrodni określonej w art. 138 § 1 k.k.Zgodnie bowiem z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego w sytuacji, gdy sprawca wzniecił ogień, chcąc spowodować pożar lub też godząc się na jego spowodowanie, a ogień ten został ugaszony, zanim przerodził się w pożar, zachodzi usiłowanie przestępstwa określonego w art. 138 § 1 k.k. w pozornym zbiegu z dokonaniem przestępstwa określonego w art. 139 k.k.Sąd Wojewódzki szczegółowo i dokładnie ustalił na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie stan faktyczny drugiego czynu przypisanego oskarżonemu.Na tej podstawie sąd pierwszej instancji dokonał analizy tegoż materiału dowodowego w motywach swojego orzeczenia.Zdaniem Sądu Najwyższego motywy te są rzeczowe, logiczne i wyczerpujące, a ocena dowodów i zeznań świadków prawidłowa.Sąd Najwyższy nie podzielił poglądu wyrażonego w rewizji oskarżonego, że zatargi jego z żoną miały błahy charakter, co dawało podstawę do zastosowania art. 26 k.k.Znęcanie się przez oskarżonego nad żoną trwało przez dłuższy czas (przeszło 1 rok) i było aż tak dokuczliwe, że żona oskarżonego uciekała się niejednokrotnie do opieki sąsiadów.Rozważając kwestię wymiaru kary pozbawienia wolności za poszczególne przestępstwa i kary łącznej, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu współmierną karę za obydwa czyny, stosując właściwie i zasadnie przepisy art. 57 § 1 i 3 pkt 3 k.k. w związku z art. 25 § 2 k.k.Do okoliczności łagodzących zaliczono to, że oskarżony przyznał się do winy, że w wyniku jego działania nie powstała większa szkoda w mieniu, że czyn określony w art. 138 k.k. popełnił na tle nieporozumień rodzinnych, czując się pokrzywdzony niewłaściwym traktowaniem go przez żonę i dzieci.Wniosek rewizji oskarżonego o warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności uznała instancja rewizyjna za niesłuszny.Jakkolwiek oskarżony dopuścił się przypisanych mu czynów w warunkach szczególnych, to jednak nie można abstrahować od faktu, że czyn określony w art. 138 § 1 k.k. stanowi ciężkie przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu i względy na społeczne oddziaływanie kary przemawiają przeciwko warunkowemu zawieszeniu jej wykonania.2. Co do rewizji prokuratoraNie można zgodzić się z wywodami rewizji prokuratora, że okoliczności, w jakich doszło do popełnienia przez oskarżonego przypisanych mu czynów, przemawiają przeciwko zastosowaniu wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary.Oskarżony będąc rozdrażniony zachowaniem się członków jego rodziny zareagował na weselu najstarszego syna w sposób wprawdzie nieadekwatny do wytworzonej sytuacji, lecz na takie zachowanie się oskarżonego wywarło niewątpliwie wpływ działanie w stanie ograniczonej poczytalności.Niesłuszne jest stanowisko rewizji prokuratora atakujące wywody wyroku, w którym sąd pierwszej instancji stosując nadzwyczajne złagodzenie kary powołał się ogólnie na opinię biegłych psychiatrów stwierdzających, że oskarżony w chwili dokonywania obu czynów miał w znacznym stopniu ograniczoną możliwość rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, natomiast pominął pozostałe okoliczności podane w opinii biegłych, a mianowicie to, że oskarżony nie jest osobą niedorozwiniętą i stwierdza się u niego tylko zespół reaktywny typu depresyjnego i miażdżycę uogólnioną.Stwierdzony u oskarżonego stan choroby dostatecznie uzasadnia zastosowanie względem niego art. 57 § 1 k.k.Oskarżony przeżywał bardzo głęboko niewłaściwe traktowanie go przez rodzinę, zamiar podpalenia powziął nagle pod wpływem silnego rozdrażnienia wywołanego przez żonę. Oskarżony dopuścił się czynu w okresie depresji psychicznej, godząc ponadto we własne mienie, zdobyte olbrzymim wysiłkiem w ciągu kilkunastu lat wytężonej pracy. Czyn oskarżonego nie wywołał skutków czyniących koniecznym szczególnie surowe represjonowanie.Wskazane wyżej okoliczności przemawiają przeciwko uwzględnieniu wniosku prokuratora pominięcia przy wymiarze kary przepisu o nadzwyczajnym jej złagodzeniu oraz przeciwko celowości zaostrzenia kar poszczególnych i kary łącznej.Nie uznał również Sąd Najwyższy ani za konieczne, ani za możliwe wymierzenia oskarżonemu kary pozbawienia praw publicznych na podstawie art. 40 § 2 k.k.Przepis ten bowiem przewiduje możliwość orzeczenia kary pozbawienia praw publicznych w razie popełnienia przestępstwa z niskich pobudek. W sprawie brak przesłanek do uznania, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu z art. 138 k.k. z niskich pobudek, skoro działał w stanie depresji i rozpaczy, a więc nie zachodzą przewidziane prawem warunki do stosowania wspomnianej kary dodatkowej.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 203/77 1977-11-11Czy usiłowanie podpalenia, które nie doprowadziło do pożaru, ale zagroziło mieniu w znacznych rozmiarach, powinno być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 138 § 1 k.k. w zw. z art. 10 k.k. jako usiłowanie, a nie jako d…
- IV KR 319/74 1975-01-14Czy usiłowanie podpalenia, które nie doprowadziło do pożaru z przyczyn niezależnych od sprawcy, powinno być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 138 § 1 k.k., a jeśli tak, to czy zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia…
- VI KRN 369/76 1976-12-07Czy zachowanie polegające na oblaniu benzyną drzwi wejściowych domu i ich podpaleniu, które nie doprowadziło do powstania pożaru wskutek ugaszenia ognia przez domowników, powinno być kwalifikowane jako usiłowanie sprowad…
- III KR 1/72 1972-06-03Czy podpalenie stodoły i stert słomy, które zagrażały pobliskim zabudowaniom i lasowi, stanowi przestępstwo sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach (art. 138 § 1 k.k.), a nie występek zniszczenia…
- II KR 269/78 1978-12-11Czy czyn polegający na wznieceniu ognia, który nie zdążył się rozprzestrzenić i nie osiągnął cech pożaru w rozumieniu art. 138 § 1 k.k., może być zakwalifikowany jako usiłowanie sprowadzenia pożaru, jeśli sprawca miał ta…
Powołane przepisy
art. 138 § 1art. 184 § 1 KKart. 11 § 1art. 138 § 1 KKart. 25 § 2art. 57 § 3 pkt 1 KKart. 66art. 83 § 1 KKart. 57 § 3 KKart. 40 § 2 KKart. 139 § 1 KKart. 73
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.