VI KZP 45/70

UchwałaIzba Karna1971-01-14

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Pyszkowski. Sędziowie: L. Jax, J. Szamrej (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Guzkiewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Eugeniusza P., oskarżonego z art. 156 § 1 k.k., po rozpoznaniu przedstawionego przez Sąd Wojewódzki w Katowicach postanowieniem z dnia 26 maja 1970 r. zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy, a mianowicie:"1) Czy sąd władny jest na zasadzie art. 350 § 2 k.p.k. wbrew przepisowi art. 357 k.p.k., w razie odroczenia rozprawy, na której przeprowadzono prawie w całości postępowanie dowodowe, wydać wyrok za zgodą stron na następnej rozprawie bez przeprowadzenia przewodu sądowego i bez ujawnienia wyników poprzedniego postępowania dowodowego, przeprowadzając tylko dodatkowo pewien dowód, mimo że skład sądu uległ zmianie?2) Czy w razie wytoczenia przez prokuratora powództwa cywilnego na rzecz pokrzywdzonego lub innej uprawnionej osoby sąd powinien, doręczając im odpis pozwu, stosować w całości przepis art. 56 k.p.c., to znaczy pouczać ich o możliwości wstąpienia do sprawy w każdym jej stanie w charakterze powodów, co pozostawałoby w sprzeczności z normami przepisów art. 52 k.p.k. i art. 60 k.p.k.?3) Czy sąd może na poczet wymierzonej skazanemu sprawcy kary pozbawienia wolności zaliczyć okres tymczasowego aresztowania dopiero na podstawie zarządzenia w postępowaniu wykonawczym, jeżeli nie uczynił tego w wyroku zgodnie z art. 360 § 2 pkt 2 k.p.k. ani też nie wydał postanowienia w tej kwestii stosownie do art. 368 § 1 k.p.k. ?"i po wysłuchaniu wniosku prokuratorauchwalił udzielić odpowiedzi na pytania pod pkt 1 i 2 jak wyżej oraz odmówić udzielenia odpowiedzi na pytanie pod pkt 3.Uzasadnienie faktyczne1. Przepis art. 310 d.k.p.k. stanowił, że odroczenie rozpoczętej rozprawy może nastąpić tylko na mocy postanowienia sądu i że "w razie odroczenia rozprawy prowadzi się ją w nowym terminie od początku".Warunek prowadzenia rozprawy odroczonej od początku oznacza, że wszystkie czynności dokonane przed odroczeniem rozprawy należało powtórzyć od początku z ewentualnym wykorzystaniem - wyjątkowo - możliwości, jakie dawały przepisy art. 299 i 300 d.k.p.k.W związku z tym Sąd Najwyższy niejednokrotnie wyjaśniał, że nie jest prowadzeniem rozprawy od początku uznanie za odczytane zeznań wszystkich świadków złożonych na poprzednich rozprawach, nawet jeżeli uznanie to nastąpiło za zgodą stron. Zgoda bowiem stron nie może zmieniać przepisów ani zasad postępowania karnego, a zarówno odczytanie zeznań jak i uznanie ich za odczytane zamiast przesłuchania świadków jest naruszeniem zasady bezpośredniości. Dopuszczając natomiast możliwość zarządzenia przerwy w rozprawie, kodeks postępowania karnego z 1928 r. w art. 308 § 2 w brzmieniu ustalonym przez dekret z dnia 21 grudnia 1955 r. o zmianie przepisów postępowania karnego (Dz. U. Nr 46, poz. 309) stanowił, że "przerwa rozprawy może trwać najwyżej 21 dni", a w art. 309, że rozprawę przerwaną prowadzi się po przerwie w dalszym ciągu, z tym jednak zastrzeżeniem, że należy ją prowadzić od początku:a) jeżeli sąd z własnej inicjatywy lub na wniosek stron uzna to za potrzebne,b) jeżeli skład sądu uległ zmianie.Rozstrzygając szereg zagadnień prawnych, jakie się wyłoniły na tle treści przepisu art. 308 k.p.k. z 1928 r., Sąd Najwyższy wyjaśnił między innymi, że:1) łączny czas wszystkich przerw tej samej rozprawy może przekraczać 21 dni, a zarządzenie przerwy w rozprawie jest dopuszczalne, chociażby w dalszym ciągu rozprawy przerwanej nie przeprowadzono żadnego dowodu. Należy jednak przy rozważaniu celowości zarządzenia przerwy mieć zawsze na uwadze, że instytucja przerwy jest odstępstwem od zasad bezpośredniości i ciągłości i że naruszenie tych zasad stwarza warunki, w których prawidłowe rozważenie i ocena całokształtu przeprowadzonych dowodów są utrudnione, co może mieć wpływ na treść wyroku (uchwała składu siedmiu sędziów SN: z dnia 7 kwietnia 1959 r. VI KO 17/59, OSN z 1960 r., zesz. 1, poz. 4);2) przekroczenie terminu określonego w art. 308 § 2 k.p.k. jest wprawdzie uchybieniem, które z reguły może wpłynąć na treść wyroku (art. 383 pkt 3 k.p.k.), jednakże w wyjątkowych wypadkach uchybienie to może nie mieć wpływu na treść wyroku, stanowisko zaś sądu rewizyjnego w tej kwestii powinno uwzględniać zawsze, że instytucja przerwy jest odstępstwem od zasady ciągłości, która gwarantuje prawidłowe rozważenie i ocenę całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, tj. podstawy orzeczenia (uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 27 września 1962 r. VI KO 56/62, OSNKW z 1963 r., z. 6, poz. 101 i z dnia 25 lipca 1963 r. VI KO 39/62, OSNKW z 1963 r., zesz. 11, poz. 195).W uzasadnieniach przytoczonych rozstrzygnięć Sąd Najwyższy z jednej strony zwracał uwagę na to, iż dopuszczalność prowadzenia rozprawy po przerwie "w dalszym ciągu" opiera się na domniemaniu, że nawet po 21 dniach przerwy przebieg dotychczasowego przewodu sądowego pozostał tak dalece w pamięci stron i sądu, iż nie zachodzi potrzeba powtórzenia postępowania od początku, a z drugiej strony, podkreślał, iż nie można zaprzeczyć, że zbyt długa przerwa w rozprawie zdolna jest spowodować zatarcie się istotnych szczegółów przewodu sądowego w pamięci członków kompletu orzekającego, wobec czego przerwa ta może mieć wpływ na treść orzeczenia. Byłoby jednak mechaniczne i pozbawione przekonywającego uzasadnienia uznanie, że w ciągu 21 dni przerwy zatarcie to nie następuje, natomiast zachodzi ono zawsze, jeżeli przerwa trwała choćby jeden dzień dłużej. Dlatego Sąd Najwyższy stwierdzał w konkluzji, że chociaż z reguły przyjąć należy, iż podjęcie przerwanej rozprawy po 21 dniach od chwili zarządzenia przerwy może wpłynąć na treść wyroku, to jednak realne stwierdzenie tej możliwości należy pozostawić ocenie sądu w konkretnym wypadku z uwzględnieniem w szczególności rodzaju i rozmiarów czynności dokonanych na przewodzie sądowym przed zarządzeniem przerwy, a ponadto długości okresu przekroczenia dopuszczalnych czasowo granic przerwy.W uzasadnieniu jednego z powyższych rozstrzygnięć (uchwała z dnia 27 września 1962 r.) znalazła się także uwaga, że raziłoby poczucie prawne "obalenie całego orzekania tylko na tej podstawie, że sąd orzekł po przerwie trwającej nie 21, lecz 22 dni i że to obalenie musiałoby nastąpić, mimo że w postępowaniu przed przerwą dokonano czynności procesowych o minimalnym w danej sprawie znaczeniu procesowym". Uwzględniając mające oparcie w doktrynie stanowisko dotychczasowej praktyki, że odstępstwo od zasad bezpośredniości i ciągłości rozprawy, która wyraża się w prowadzeniu w dalszym ciągu rozprawy odroczonej lub przerwanej po upływie terminu przewidzianego dla przerwy w rozprawie, może w pewnych wypadkach pozostawać bez wpływu na treść orzeczenia - nowy kodeks postępowania karnego pozwala sądom na korzystanie z odstępstwa od powyższych zasad, i to nawet w połączeniu z odstępstwem od zasady niezmienności składu sądzącego. Kodeks ten bowiem stanowi w art. 348 § 2, że rozprawę przerwaną prowadzi się po przerwie w dalszym ciągu - choć należy ją prowadzić od początku, jeżeli sąd uzna to za konieczne albo jeżeli skład sądu uległ zmianie, chyba że sąd za zgodą stron postanowi inaczej - oraz że w razie przekroczenia terminu przerwy rozprawy uważa się ją za odroczoną, a w art. 350 § 2, że rozprawę odroczoną prowadzi się w nowym terminie od początku, gdy sąd uzna to za konieczne, jak również wówczas, gdy skład sądu uległ zmianie, chyba że sąd za zgodą stron postanowi inaczej.Skoro przy tym każdorazowa przerwa w rozprawie może trwać najwyżej 21 dni (art. 347 § 2 k.p.k.), a w razie przekroczenia terminu przerwy rozprawę uważa się za odroczoną (art. 348 § 2 k.p.k.), to prowadzenie rozprawy w dalszym ciągu może być oparte wyłącznie na podstawie art. 350 § 2 k.p.k. nie tylko w razie uprzedniego odroczenia rozprawy, ale również w razie jednorazowego przekroczenia terminu przerwy w rozprawie.Odstępstwem od zasad bezpośredniości i ciągłości rozprawy będzie skorzystanie z przepisu art. 350 § 2 k.p.k. w formie nieuznania przez sąd w niezmienionym składzie za konieczne prowadzenia rozprawy odroczonej od początku. Natomiast odstępstwem od obu wymienionych zasad, a także od zasady niezmienności składu sądzącego będzie skorzystanie z tego przepisu w formie postanowienia podjętego za zgodą stron przez sąd w zmienionym składzie, że nie zachodzi konieczność prowadzenia rozprawy odroczonej od początku.Skorzystanie z przepisu art. 350 § 2 k.p.k. w każdej z wymienionych form nie oznacza jednak dowolności, nie może prowadzić do przekreślenia zasad bezpośredniości i ciągłości rozprawy oraz niezmienności składu sądzącego i zawsze powinno uwzględniać takie zwłaszcza okoliczności, jak długość okresu przekroczenia terminu przewidzianego dla przerwy w rozprawie oraz rodzaj, rozmiar i znaczenie procesowe czynności dokonanych na rozprawie przed jej odroczeniem lub przerwaniem, które przekształciło się w odroczenie, a więc takie okoliczności, od których może zależeć ocena wpływu na treść wyroku zastosowanego w danej sprawie odstępstwa od powyższych zasad.Wprawdzie realna ocena wpływu na treść wyroku odstępstwa od omawianych zasad będzie zależała od całokształtu okoliczności danego wypadku, jednakże można stwierdzić, że zasadniczym kryterium tej oceny będzie znaczenie czynności procesowych dokonanych przed odroczeniem rozprawy lub przed zarządzeniem przerwy w rozprawie, która przekształciła się w jej odroczenie. Przykładowo można tu podać, że prowadzenie w dalszym ciągu rozprawy odroczonej, choćby w zmienionym składzie, nie będzie miało wpływu na treść wyroku, gdy przed jej odroczeniem dokonano czynności o minimalnym znaczeniu procesowym.Przyjąć zatem należy, że prowadzenie w myśl art. 350 § 2 k.p.k. odroczonej rozprawy w dalszym ciągu może nastąpić wtedy, gdy w postępowaniu przed jej odroczeniem dokonano czynności procesowych o takim w danej sprawie znaczeniu, że niepowtórzenie ich na prowadzonej w dalszym ciągu rozprawie nie będzie mogło mieć wpływu na treść orzeczenia (art. 387 pkt 2 i 3 k.p.k.).Skorzystanie przez sąd z art. 350 § 2 k.p.k. w każdej z wymienionych wyżej form oznacza prowadzenie rozprawy odroczonej w dalszym ciągu. Przeczyłoby zaś temu pojęciu uznanie, że należy ponownie przeprowadzić, choćby przez odczytanie lub uznanie za odczytane, te dowody, które zostały przeprowadzone przed odroczeniem rozprawy, prowadzonej następnie w dalszym ciągu. Dlatego należy przyjąć, że jeżeli sąd korzysta z przepisu art. 350 § 2 k.p.k., prowadząc rozprawę odroczoną w dalszym ciągu, to dowody dotychczas przeprowadzone uznaje się za przeprowadzone na tej rozprawie i one mogą stanowić podstawę wyroku zgodnie z brzmieniem art. 357 k.p.k. 2. Pytanie pod pktem 2 wynikło z przyjętego przez Sąd Wojewódzki założenia, że przepis art. 52 k.p.k., stanowiący, iż pokrzywdzony może aż do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie wytoczyć przeciw oskarżonemu powództwo cywilne, w sposób wyczerpujący reguluje kwestię okresu, w jakim pokrzywdzony może w postępowaniu karnym realizować swe uprawnienia w zakresie powództwa cywilnego.Założenie to uznać należy za błędne. Kodeks postępowania karnego z 1928 r. przewidywał, że pokrzywdzonemu - poza prawem wytoczenia powództwa cywilnego nie później niż przy rozpoczęciu rozprawy głównej - przysługiwało prawo popierania powództwa wniesionego przez prokuratora i zgłaszania do rozpoczęcia rozprawy głównej roszczeń dodatkowych (art. 66 § 4). W związku z brzmieniem tego przepisu Sąd Najwyższy w orzeczeniu IV K 1149/58 (Nowe Prawo z 1960 r., zesz. 4, str. 588) wyjaśnił, że okres ten odnosił się jedynie do zgłoszenia przez pokrzywdzonego roszczeń dodatkowych, nie dotyczył natomiast popierania przez niego powództwa cywilnego wniesionego przez prokuratora.Obecnie obowiązujący kodeks postępowania karnego nie zawiera przepisu odpowiadającego treści art. 66 § 4 k.p.k. z 1928 r. Nie oznacza to jednak pozbawienia pokrzywdzonego uprawnień w tym zakresie, skoro - wobec odwołania się w przepisie art. 60 k.p.k. do przepisów kodeksu postępowania cywilnego w kwestiach dotyczących powództwa cywilnego, a nie unormowanych przepisami kodeksu postępowania karnego - należy uznać, że w wypadku wytoczenia powództwa przez prokuratora odpowiednie zastosowanie będzie miał przepis art. 56 § 1 k.p.c. W myśl tego przepisu osobę, na rzecz której prokurator wytoczył powództwo, sąd zawiadamia o tym, doręczając jej odpis pozwu, przy czym osoba ta może wstąpić do sprawy w każdym jej stanie. Jest to tym bardziej zrozumiałe, jeśli się zważy, iż wytoczenie przez prokuratora powództwa cywilnego na rzecz pokrzywdzonego także w procesie adhezyjnym nie oznacza, że roszczenie objęte takim powództwem przestaje być roszczeniem tego ostatniego i że prokurator może nim samodzielnie rozporządzać.3. Według art. 390 § 1 k.p.k. sąd wojewódzki jako sąd odwoławczy może przekazać zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy do rozstrzygnięcia Sądowi. Najwyższemu, jeżeli wyłoni się ono przy rozpoznaniu środka odwoławczego, a zatem jeśli jego rozstrzygnięcie ma znaczenie dla rozpoznawanej sprawy.Z treści uzasadnienia postanowienia Sądu Wojewódzkiego wynika, że sąd ten słusznie nie ma wątpliwości, iż wobec wniesienia rewizji "może i powinien zaliczyć areszt tymczasowy", jeśli zaniechał tego uczynić Sąd Powiatowy. W takim zaś razie wątpliwości, jakie wysuwa Sąd Wojewódzki w tym względzie, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej przez tenże Sąd sprawy.Z tych względów oraz wobec tego, że odpowiedź na pytanie pod pkt 3 wynika wprost z treści przepisu art. 368 § 1 k.p.k., a także z treści uzasadnienia uchwały składu 7 sędziów z dnia 26 listopada 1970 r. VI KZP 23/70 (OSNKW z 1971 r., z. 2, poz. 15), należało odmówić udzielenia odpowiedzi na to pytanie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 156 § 1 KKart. 350 § 2 KPKart. 357 KPKart. 56 KPCart. 52 KPKart. 60 KPKart. 360 § 2 pkt 2 KPKart. 368 § 1 KPKart. 310art. 299art. 308 § 2art. 309

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.