III KR 9/74
WyrokIzba Karna1974-11-04
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił stopień ograniczonej poczytalności oskarżonego i jego wpływ na wymiar kary oraz czy należy zastosować środki zabezpieczające?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił należycie okoliczności mających kluczowe znaczenie dla oceny współmierności represji, w szczególności stopnia ograniczonej poczytalności oskarżonego. Stwierdzono, że ograniczona poczytalność może występować w szerokiej gamie stanów psychicznych, a sąd pierwszej instancji nie podjął wystarczających kroków, aby precyzyjnie określić miejsce oskarżonego na tej skali i jego wpływ na wymiar kary oraz ewentualne zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazał na niewystarczające wyjaśnienie kwestii zastosowania środków zabezpieczających.Stan faktyczny
Oskarżony Jan M. został skazany przez Sąd Wojewódzki za dwa czyny: pierwszy polegający na usiłowaniu zabójstwa i seksualnym wykorzystaniu dziecka, a drugi na zgwałceniu innej nieletniej. Biegli psychiatrzy stwierdzili u oskarżonego encefalopatię z cechami charakteropatycznymi i skłonnością do pedofilii oraz sadomasochizmu, orzekając znaczne obniżenie zdolności rozpoznawania znaczenia czynu i kierowania postępowaniem. Obrońca zaskarżył wyrok, domagając się złagodzenia kary ze względu na ograniczoną poczytalność oskarżonego. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z powodu niewystarczającego wyjaśnienia kwestii ograniczonej poczytalności i ewentualnych środków zabezpieczających.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Koszalinie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dankowski. Sędziowie: dr K. Mioduski (sprawozdawca), dr B. Bartosik.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Miernik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Jana M., oskarżonego z art. 11 § 1, art. 148 § 1, art. 168 § 2, art. 176, 156 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 3 października 1973 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Koszalinie po rozpoznaniu sprawy Jana M., oskarżonego o to, że:1) w dniu 30 maja 1973 r. w K., dokonując czynu lubieżnego i w zamiarze pozbawienia życia 2,5-letniego Dariusza J., bił go po głowie, dusił za szyję, dotykał jego narządów płciowych, a następnie gwałtownie wprowadził do jego odbytnicy na głębokość 25 cm kij o grubości 2 cm, powodując przedziurawienie urazowe odbytnicy z częściowym jej rozdarciem, uszkodzenia kreski jelita cienkiego i surowicówki pętli jelita biodrowego, otarcia naskórka na głowie i szyi oraz zamroczenie dziecka, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął, gdyż został spłoszony, a pokrzywdzonemu udzielono natychmiastowej pomocy lekarskiej, tj. o czyn określony w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 1 i art. 176 k.k. z zastosowaniem art. 10 § 2 i art. 168 § 2 k.k.;2) w dniu 14 lutego 1973 r. w K., działając ze szczególnym okrucieństwem, dopuścił się zgwałcenia 11-letniej Danuty R. w ten sposób, że położywszy ją na ziemi bił ją rękami po głowie, dusił za szyję, a następnie włożył jej do pochwy prawą dłoń do wysokości grzbietu, przez co spowodował rozległe rozerwanie błony dziewiczej, pasmowate pęknięcie naskórka i mięśni krocza oraz liczne zadrapania i uszkodzenia naskórka całego ciała, tj. o czyn określony w art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 156 § 1 i art. 176 k.k. z zastosowaniem art. 10 § 2 k.k.- wyrokiem z dnia 3 października 1973 r. uznał oskarżonego za winnego obydwu zarzucanych mu czynów i za pierwszy z nich skazał go na podstawie art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 1 k.k. na karę 12 lat pozbawienia wolności, za drugi na podstawie art. 168 § 2 k.k. na karę 8 lat pozbawienia wolności, a łącznie na karę 15 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 30 maja 1973 r.Wyrok powyższy zaskarżył obrońca oskarżonego, zarzucając wymierzenie kary rażąco surowej i domagając się jej znacznego złagodzenia ze względu na stwierdzone u oskarżonego ciężkie uszkodzenie centralnego układu nerwowego (mózgu) i związane z tym znaczne ograniczenie możności kierowania postępowaniem oraz rozumienia znaczenia czynów. Skoro bowiem ograniczona poczytalność sprawcy może w myśl art. 25 § 2 k.k. powodować zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary, to w każdym razie powinna ona skutkować co najmniej wymierzenie oskarżonemu kary przewidzianej w art. 148 § 1 k.k. w granicach najniższego ustawowego zagrożenia oraz wymierzenie kary łącznej z zastosowaniem pełnej absorpcji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. W sprawie oskarżonego Jana M. nie zostały w dotychczasowym postępowaniu wyjaśnione należycie okoliczności mające decydujące znaczenie dla oceny współmierności represji, jaka powinna dotknąć sprawcę w następstwie popełnionych przezeń przestępstw.Biegli lekarze psychiatrzy, po przeprowadzeniu obserwacji szpitalnej, stwierdzili u oskarżonego encefalopatię z cechami charakteropatycznymi i ze skłonnością do pedofilii oraz sadomasochizmu. Biegli ci orzekli, że oskarżony w momencie dokonania czynów przestępnych miał zdolność rozpoznawania znaczenia czynu i kierowania swym postępowaniem w znacznym stopniu obniżoną w rozumieniu art. 25 § 2 k.k. Sąd Wojewódzki potraktował ograniczoną poczytalność sprawcy jako zwykłą okoliczność łagodzącą, przemawiającą przeciwko uwzględnieniu wniosku prokuratora o wymierzenie oskarżonemu kary 25 lat pozbawienia wolności.Zasadność stanowiska zajętego przez Sąd Wojewódzki budzi istotne wątpliwości. Stan ograniczonej poczytalności, o którym mowa w art. 25 § 2 k.k., nie jest wielkością stałą i jednakową u każdego ze sprawców, u którego biegli psychiatrzy stwierdzili znacznie ograniczoną w chwili popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania postępowaniem. Wręcz przeciwnie, w grę wchodzić tu może szeroka stosunkowo gama stanów psychicznych, poczynając od takiego, w którym ograniczenie jednej lub obydwu zdolności, o których mowa w art. 25 § 2 k.k., niewiele tylko przekracza granicę, od której ograniczenie owo występuje "w znacznym stopniu", a kończąc na takich stanach, w których bardzo głębokie ograniczenie poczytalności jest zbliżone do stanu pełnej niepoczytalności przewidzianego w art. 25 § 1 k.k. Można przeto - w ramach art. 25 § 2 k.k. - mówić o sprawcach: a) o znacznym stopniu ograniczenia zdolności rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem, b) o bardzo znacznym stopniu ograniczenia tych zdolności i c) o tak wydatnym stopniu ograniczenia wspomnianych zdolności, że w grę wchodzi stan psychiczny zbliżony do określonego w art. 25 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki nie starał się nawet, przez zadanie biegłym psychiatrom odpowiednich pytań, wyjaśnić bardzo istotnego problemu, w jakim w przybliżeniu miejscu umieścić należy na szerokiej skali obrazującej stopnie ograniczonej poczytalności wypadek oskarżonego Jana M. Tymczasem ta okoliczność ma istotne znaczenie zarówno dla wymiaru kary w ogóle, jak i dla kwestii ewentualnego zastosowania wobec sprawcy nadzwyczajnego złagodzenia kary.Ratio legis art. 25 § 2 k.k. wyraża się w tym, że sąd orzekający powinien mieć możność dostosowania kary do stopnia winy sprawcy, a ów stopień winy jest tym mniejszy (ceteris paribus), im bardziej stan psychiki sprawcy w chwili czynu zbliżony był do niepoczytalności przewidzianej w art. 25 § 1 k.k. i pociągającej za sobą uniewinnienie sprawcy czynu zabronionego, tym zaś większy, im ów stan psychiczny zbliżał się do takiego, w którym zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania postępowaniem były ograniczone jedynie nieznacznie (co wyłącza możność zastosowania wobec sprawcy dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary, a powinno być potraktowane jako zwykła okoliczność łagodząca). Mając właśnie na względzie ową szeroką gamę, w jakiej występować może zjawisko ograniczenia zdolności rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem, ustawodawca nie przewiduje w art. 25 § 2 k.k. obligatoryjnego, nadzwyczajnego złagodzenia kary, lecz jedynie fakultatywne. Niejednokrotnie bowiem niesłusznie byłoby wymierzać karę poniżej minimum ustawowego zagrożenia takiemu sprawcy, którego zdolności określone w art. 25 § 2 k.k. są ograniczone jedynie niewiele mniej, niż jest to konieczne do przyjęcia, że warunki przewidziane w art. 25 § 2 k.k. w ogóle zachodzą. I odwrotnie, jeżeli stan poczytalności sprawcy zbliżony jest do sytuacji określonej w art. 25 § 1 k.k. (pełna niepoczytalność), zastosowanie wobec niego nadzwyczajnego złagodzenia kary znajdować będzie mocną podstawę w treści art. 50 § 1 k.k., zgodnie z którym kara powinna odpowiadać stopniowi społecznego niebezpieczeństwa czynu.Stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu - jak to jest powszechnie przyjmowane w doktrynie i orzecznictwie - stanowi wypadkową zarówno przedmiotowej szkodliwości czynu, jak i podmiotowych elementów czynu, a w tym przede wszystkim stopnia winy sprawcy. Skoro stopień winy sprawcy najściślej zależy od stanu jego zdrowia psychicznego i stanu poczytalności, to pierwsza z dyrektyw wymienionych w art. 50 § 1 k.k. przemawia tym samym za zdecydowanie łagodnym traktowaniem takich sprawców, u których poczytalność była ograniczona tak dalece, że zachodził wypadek graniczący ze stanem pełnej niepoczytalności. Nie stoi temu na przeszkodzie nawet wielka obiektywna społeczna szkodliwość popełnionego czynu, art. 25 § 2 k.k. bowiem nie zacieśnia stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary np. tylko do występków, lecz ma zastosowanie również i do zbrodni, a w tym i do takich zbrodni, w których czysto obiektywna społeczna szkodliwość czynu stanowi w zasadzie konstans (jak to jest np. w odniesieniu do zbrodni zabójstwa, gdzie szkoda zawsze polega na pozbawieniu życia człowieka).Zdarza się, i to bynajmniej nie sporadycznie, że sprawcy o ograniczonej poczytalności, których wina nie może być uważana za znaczną, dopuszczają się drastycznych oraz odrażających zbrodni i stanowią niewątpliwe niebezpieczeństwo dla porządku prawnego, gdyby ich pozostawić na wolności. Sądy, respektując zasadę wymiaru kary według stopnia winy sprawcy, mogą należycie i efektywnie chronić społeczeństwo przed tego typu sprawcami, stosując względem nich odosobnienie i izolację, nie mające jednak charakteru kary, lecz charakter środka zabezpieczającego (art. 100 k.k.), gdzie sprawcę poddaje się specjalistycznemu leczeniu w warunkach należycie zabezpieczających przed możliwością jego ucieczki (art. 196 k.k.w.).Niewyjaśnienie przez Sąd Wojewódzki kategorii zmniejszonej poczytalności, która wchodzi w grę w wypadku oskarżonego Jana M., skutkować musi uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W obecnym jej bowiem stanie nie jest możliwa pozbawiona dowolności ocena, czy wobec oskarżonego należało zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, czy też należało ograniczenie poczytalności oskarżonego potraktować jedynie jako okoliczność łagodzącą dużej, średniej lub nieznacznej wagi. Nie wystarcza tu stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu wyroku, że: "oskarżony nie jest całkowicie pozbawiony krytycyzmu i przebywając na wolności kontrolował swe postępowanie". Całkowity bowiem brak krytycyzmu i pełna niemożność kontrolowania swego postępowania mogłyby wskazywać na sytuację przewidzianą w art. 25 § 1 k.k.Dodać wypada, że co do osób o ograniczonej poczytalności działanie dyrektywy społecznego oddziaływania kary nie może wyrażać się w wymaganiu kary szczególnie surowej - dla odstraszenia. Nie dałoby się bowiem pogodzić ani z wymaganiami nowoczesnego prawa karnego, zwłaszcza prawa socjalistycznego, którego istotną cechą jest subiektywizacja odpowiedzialności, ani z wymaganiem kary sprawiedliwej karanie osób poważnie upośledzonych psychicznie ponad zasięg ich winy - tylko dla odstraszenia ewentualnych innych, pełnowartościowych psychicznie i w pełni za swe czyny odpowiedzialnych sprawców.2. Sprawa oskarżonego Jana M. nie została w dotychczasowym postępowaniu należycie wyjaśniona również w zakresie ewentualnego zastosowania wobec sprawcy koniecznych środków zabezpieczających (art. 100 k.k.). Biegli psychiatrzy w opinii swej wypowiedzieli się lakonicznie, że: "Jan M. nie stanowi groźby dla porządku prawnego pod warunkiem, że będzie pod opieką przychodni zdrowia psychicznego". Takie stwierdzenie biegłych, zwłaszcza gdy ma się na względzie rodzaj czynów przypisanych oskarżonemu i sposób działania sprawcy, może nasuwać uzasadnione wątpliwości, których Sąd Wojewódzki nie starał się nawet usunąć przez zadanie biegłym odpowiednich pytań, a których postawienie wręcz się narzucało. Należało w szczególności wyjaśnić, na jakiej podstawie biegli uznali, że opieka przychodni zdrowia psychicznego usunie groźbę, jaką dla porządku prawnego stwarza oskarżony Jan M. Dla uzasadnienia takiej tezy biegli ci powinni co najmniej wskazać, jakie są gwarancje, że oskarżony w ogóle poddałby się w sposób zdyscyplinowany opiece przychodni i jakie środki miałaby do dyspozycji przychodnia, aby tak wpłynąć na spaczony wskutek ciężkiego uszkodzenia mózgu popęd seksualny oskarżonego Jana M., by oskarżony nie przedstawiał po wypuszczeniu go na wolność poważnego niebezpieczeństwa dla porządku prawnego w rozumieniu art. 100 § 1 k.k. Nie umotywowane stanowisko biegłych, zajęte w ich opinii pisemnej, wydaje się do tego pozostawać w sprzeczności z ich opinią złożoną na rozprawie, że zaburzenia stwierdzone u oskarżonego "mają charakter nieodwracalny". Wyjaśnienie należyte kwestii niebezpieczeństwa grożącego porządkowi prawnemu ze strony oskarżonego Jana M. pozwoli sądowi pierwszej instancji zająć w ponownym postępowaniu właściwe stanowisko w kwestii ewentualnego zastosowania wobec oskarżonego art. 100 § 1 k.k. (do czego ze względu na treść art. 408 k.p.k. nie będzie przeszkody procesowej).3. Zaznaczyć ponadto wypada, że w kwestii czynu popełnionego na szkodę Dariusza J. Sąd Wojewódzki uzasadnił swe przekonanie, iż oskarżony działał co najmniej z ewentualnym zamiarem zabójstwa, w sposób niedostatecznie przekonujący. Sąd ten bowiem powołał się tu tylko na przedmiotową drastyczność działania oskarżonego oraz obiektywny fakt, że zadane uszkodzenia przy braku natychmiastowej pomocy lekarskiej musiały doprowadzić do śmierci dziecka. Ograniczenie się do takiego uzasadnienia zamiaru zabójstwa, i to bez sprecyzowania, czy w grę wchodził zamiar bezpośredni, czy tylko ewentualny, budzić może zastrzeżenia oraz wątpliwości. Z treści art. 155 § 1 pkt 2 k.k. wynika, że popełnia przestępstwo ciężkiego uszkodzenia ciała ten, kto umyślnie powoduje u innego chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu. Z samego faktu więc, że sprawca zadał ofierze umyślnie obrażenia zagrażające jej życiu, nie można jeszcze bezbłędnie wnosić o zamiarze zabójstwa. W ponownym postępowaniu Sąd Wojewódzki, jeżeli ustali u oskarżonego zamiar zabójstwa, uwzględniając we właściwej mierze opinię biegłych, według której tok myślenia oskarżonego jest powolny, funkcja pamięciowa nieco obniżona, zdolność myślenia abstrakcyjnego i przyczynowo-logicznego upośledzona, powinien swoje stanowisko przekonująco uzasadnić, opierając się na całokształcie okoliczności czynów oraz właściwości osobistych sprawcy, a nie tylko na przedmiotowej stronie popełnionych przez niego odrażających - zwłaszcza ze względu na działanie na szkodę dzieci - czynów.4. W związku z tym, że uchylenie wyroku nastąpiło wskutek wadliwego przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych psychiatrów, co do pozostałych dowodów powinien Sąd Wojewódzki zastosować w szerokim zakresie tryb przewidziany w art. 391 § 2 k.p.k.
Powiązane orzeczenia
- II KR 75/79 1979-04-19Czy Sąd Najwyższy powinien obniżyć karę pozbawienia wolności orzeczoną za zabójstwo, biorąc pod uwagę ograniczoną poczytalność oskarżonego i prowokacyjne zachowanie pokrzywdzonego?
- II KR 19/89 1989-02-23Czy w przypadku popełnienia czynu zabronionego w warunkach znacznego ograniczenia poczytalności, kwalifikacja prawna powinna opierać się na spowodowanym skutku, czy na zamiarze sprawcy, a jeśli chodzi o wymiar kary, czy…
- II KR 257/78 1978-11-30Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił zamiar oskarżonego przy kwalifikacji prawnej czynu, uwzględniając jego stan psychiczny i okoliczności zdarzenia?
- I KR 384/72 1973-02-26Czy sąd prawidłowo zakwalifikował czyn oskarżonej jako przestępstwo z art. 157 § 2 k.k. i czy uzasadnienie wyroku jest wystarczające w zakresie oceny zamiaru oskarżonej, obrony koniecznej oraz wymiaru kary?
- II KR 171/79 1979-06-28Czy Sąd Najwyższy powinien zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary wobec oskarżonego, który popełnił zabójstwo w warunkach ograniczonej poczytalności, mając na uwadze liczne okoliczności łagodzące i jego młodociany wiek…
Powołane przepisy
art. 11 § 1art. 148 § 1art. 168 § 2art. 176art. 11 § 1 KKart. 176 KKart. 10 § 2art. 168 § 2 KKart. 156 § 1art. 10 § 2 KKart. 148 § 1 KKart. 25 § 2 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.