III KR 51/71

WyrokIzba Karna1971-06-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na wyprodukowaniu i zbyciu towaru z tańszych materiałów po cenach wyrobów pełnowartościowych, przy jednoczesnym przedstawieniu wniosków kalkulacyjnych uwzględniających materiały lepszej jakości, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 201 k.k. w zbiegu z art. 199 § 1 i 2 k.k., czy też stanowi jedynie zbieg pozorny, kwalifikowany przez art. 201 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn polegający na wyprodukowaniu i zbyciu towaru z tańszych materiałów po cenach wyrobów pełnowartościowych, przy jednoczesnym przedstawieniu wniosków kalkulacyjnych uwzględniających materiały lepszej jakości, stanowi zbieg pozorny przepisów art. 199 § 1 i 2 k.k. oraz art. 201 k.k. Przepis art. 201 k.k. 'konsumuje' w sposób kwalifikowany wartością zagarnięcia przepis art. 199 k.k., co oznacza, że należy zastosować jedynie przepis art. 201 k.k.
Stan faktyczny
Oskarżony Maksymilian L., jako prywatny rzemieślnik, wyprodukował i zbył spodnie z tańszych materiałów i gorszej jakości po cenach wyrobów pełnowartościowych. Wnioski kalkulacyjne przedstawił Wojewódzkiej Komisji Cen z uwzględnieniem materiałów lepszej jakości. Sąd Wojewódzki uznał go za winnego popełnienia czynu z art. 199 § 1 i 2 k.k. oraz art. 201 k.k., skazując go na karę pozbawienia wolności, grzywnę, pozbawienie praw publicznych i konfiskatę mienia. Oskarżony wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę przepisów prawa procesowego i błąd w ustaleniach faktycznych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu, przyjmując, że wyczerpuje on tylko znamiona przestępstwa z art. 201 k.k., i w tym zakresie utrzymał wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Żylewicz. Sędziowie: A. Górski, I. Kazimierczak (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Maksymiliana L., oskarżonego z art. 201 k.k, z powodu rewizji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu z dnia 22 grudnia 1970 r.,przyjmując, że czyn przypisany Maksymilianowi L. wyczerpuje tylko znamiona przestępstwa z art. 201 k.k., utrzymał w mocy z tą zmianą zaskarżony wyrok (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu po rozpoznaniu sprawy Maksymiliana L., oskarżonego o to, że w okresie od początku 1966 r. do końca 1969 r. w T., jako prywatny rzemieślnik branży odzieżowo-galanteryjnej, wyłudził na szkodę PSS i MHD w K., O., S., T. i w innych miejscowościach kwotę 169.848,68 zł w ten sposób, że po uzyskaniu z Wojewódzkiej Komisji Cen w B. zatwierdzenia ceny od 107 do 200 zł na produkowane spodnie odzieżowe i chłopięce w I gatunku wyprodukował 9.891 par spodni z tańszych materiałów i gorszej jakości, który zbył wymienionym wyżej odbiorcom po cenach wyrobów pełnowartościowych, tj. o czyn z art. 201 k.k. - wyrokiem z dnia 22 grudnia 1970 r. uznał oskarżonego Maksymiliana L. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z tą zmianą w stosunku do aktu oskarżenia, że wysokość wyłudzonej kwoty w okresie od 1 stycznia 1966 r. do 31 grudnia 1969 r. na szkodę PSS i MHD w K., O., S., T. i w innych miejscowościach wynosi 146.501 zł, i przyjmując, że czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstw określonych w art. 199 § 1 i 201 k.k.,na podstawie art. 201 k.k. w związku z art. 10 § 3 k.k. skazał tegoż Maksymiliana L. na 5 lat pozbawienia wolności;na podstawie art. 36 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu grzywnę w wysokości 60.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na pozbawienie wolności, przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny grzywnie 190 zł;na podstawie art. 40 § 1 pkt 3 k.k. pozbawił oskarżonego praw publicznych na okres 2 lat;na podstawie art. 46 § 1 pkt 2 k.k. orzekł konfiskatę części majątku w postaci samochodu osobowego marki "Skoda-Octawia" i 2) telewizora marki "Tesla", wyszczególnionych w protokole zabezpieczenia ruchomości z dnia 6 lutego 1970 r.;na podstawie art. 83 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od dnia 30 stycznia 1970 r.Wyrok ten zaskarżony został rewizją oskarżonego z wnioskiem o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja zarzuca obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie:a) art. 85 k.p.k. (raczej art. 357 k.p.k.) przez nierozważenie wniosku kalkulacyjnego z września 1964 r., wskutek czego Sąd I instancji doszedł do bezpodstawnego ustalenia, że oskarżony miał zamiar wyłudzenia;b) art. 154 i 155 § 3 k.p.k. przez nieuwzględnienie wniosku dowodowego obrony o przesłuchanie pracowników oskarżonego oraz przedstawiciela Komitetu Drobnej Wytwórczości na okoliczność stawek robocizny, wypełnienia wniosków kalkulacyjnych oraz udzielania porad, a nadto przez niepowołanie innego biegłego zamiast biegłego Jana S. przy niepełnym rozważeniu złożonej przez niego opinii.Rewizja podnosi także zarzut dopuszczenia się przez Sąd I instancji błędu w ustaleniach faktycznych przez niesłuszne uznanie wyjaśnień złożonych przez oskarżonego na rozprawie za niewiarygodne.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja założona na korzyść oskarżonego nie jest zasadna ze względu na wyłuszczone poniżej przesłanki.1. Przyjęta w obecnie obowiązującym kodeksie karnym zasada kumulatywnego zbiegu przepisów ustawy (art. 10 k.k.) zastąpiła tzw. eliminacyjny zbieg przepisów ustawy, przewidziany w art. 36 k.k. z 1932 r. Zbieg kumulatywny może jednak być rzeczywisty albo pozorny. O tym ostatnim mówi się wówczas, gdy czyn wyczerpuje wprawdzie znamiona więcej niż jednego przepisu ustawy, ale wszystkie jego elementy mieszczą się całkowicie w znamionach określonych w jednym z nich. Ponieważ taka właśnie sytuacja zachodzi w niniejszym wypadu, albowiem przepis art. 201 k.k. "konsumuje" w sposób kwalifikowany wartością zagarnięcia art. 199 k.k., przeto oba te przepisy pozostają w zbiegu pozornym, co oznacza, że należy zastosować jedynie przepis art. 201 k.k., tak jak to uczyniono w akcie oskarżenia, a nie oba przepisy, tak jak to błędnie przyjął Sąd I instancji, i dlatego należało to skorygować.II. Konfrontacja wywodów uzasadnienia zaskarżonego wyroku z materiałem dowodowym w sprawie prowadzi do wniosku, że Sąd Wojewódzki wysnuł logicznie prawidłowo i dowodowo uzasadnione konkluzje. Istota czynu oskarżonego została również trafnie określona i ujęta przez ten Sąd, a polega ona na tym, że oskarżony Maksymilian L. przedstawił Wojewódzkiej Komisji Cen wnioski kalkulacyjne z uwzględnieniem materiału lepszego, a następnie wytwarzał produkcję z materiałów tańszych, uzyskując w ten sposób marżę, którą zagarniał i nie kupując wcale materiałów zadeklarowanych we wnioskach cen. Dowodem tego są rachunki zakupu surowców. Jest to fakt oczywisty i obalić go nie może żadne zeznanie świadka. Słusznie tedy Sąd Wojewódzki uznał za niecelowe uwzględnienie wniosków obrony o przesłuchanie świadków i z odmowy tej niepodobna czynić zarzutu obrazy zasady dociekania prawdy obiektywnej, skoro okoliczności, które zeznaniami świadków miałyby być udowodnione, nie mogłyby mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty.Nie jest i nie może być zasadą procesową gromadzenie materiału dowodowego bez selekcji i bez względu na jego wartość dla ustalenia prawdy rzeczywistej. Zasada taka byłaby bowiem sprzeczna nie tylko z ekonomią procesową, ale i ze zdrowym rozsądkiem. Biegły Stefan G. słusznie (z czego rewizja czyni mu nietrafny zarzut) oświadczył, że przy obliczeniach ograniczył się do "materiałów podstawowych", gdyż w nich właśnie tkwi przecież istota zagadnienia. Zbędne więc było gromadzenie innych szczegółów nie mogących przyczynić się do jej wyjaśnienia, a jedynie wywołujących obawę, że wśród ich nawału zachodziłaby możliwość zagubienia się.O słuszności syntentycznego poglądu Sądu oraz o komplikacjach, jakie powoduje gubienie się w nieistotnych szczegółach, zasadnie świadczy porównanie zawartości tekstu uzasadnienia wyroku, dostatecznie i przekonywająco w myśl art. 372 k.p.k. wykazującego oczywistość winy oskarżonego i jej zakres, z podnoszonym w rewizji zagadnieniem mającym charakter uboczny i bez znaczenia dla zasadniczego zagadnienia.III. Analizując bliżej poglądy tej rewizji, stwierdzić należy, co następuje:1) Zarzut nieuwzględnienia przez Sąd I instancji decyzji cenowej WKC nr II 5105 nie jest słuszny. Decyzja ta bowiem, odnosząca się do produkcji z odpadów, nie może być użyteczna w sprawie, w której chodzi o to, że uzyskując cenę dla produkcji z materiałów pełnowartościowych, oskarżony produkował potem spodnie właśnie z materiałów niskiej wartości. Sprawa ta została zresztą szczegółowo omówiona przez biegłego Jana S. zarówno na rozprawie jak i w opinii uzupełniającej, specjalnie w tym właśnie przedmiocie opracowanej.Różnica między kalkulacjami z dnia 27 sierpnia 1969 r. a kalkulacjami sporządzanymi wcześniej polega w istocie na tym, że w ostatniej swej kalkulacji oskarżony podawał cenę robocizny wyższą, niż należało, a w konsekwencji podawał także wyższy, niż należało, narzut kosztów ogólnych i zysk, w kalkulacjach zaś sprzed 27 sierpnia 1969 r. podawał wyższe, niż należało, koszty materiałów oraz w konsekwencji również koszty ogólne i zysk, dążąc - jak wyjaśnił w śledztwie - do osiągnięcia wyższego niż 10% zysku, i dlatego wytwarzał produkcję z materiałów tańszych wbrew kalkulacji zaakceptowanej przez WKC.2) Dalej, należy stwierdzić, że nieprzesłuchanie świadków Marii K., Edwarda P. i Zdzisława Z. nie mogło wywrzeć wpływu na treść wyroku, gdyż wszyscy troje byli zatrudnieni okresowo i przy różnych asortymentach, świadkowie zaś Zofia T. i Barbara C. pracowały wyłącznie przy produkcji spodni, stąd też ich płace stanowią reprezentatywny materiał dowodowy w sprawie kosztów robocizny w zakresie interesującym w niniejszej sprawie.3. Bezpodstawnie uważa rewizja za konieczne zastosowanie dla niniejszego rozpoznania kalkulacji zarządzenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości nr 122 z dnia 13 maja 1966 r., przecząc zarazem, by właściwe tu było zarządzenie Przewodniczącego Państwowej Komisji Cen nr 161/65, uzupełnione zarządzeniem nr 231/68 z dnia 3 sierpnia 1968 r. (zarządzeniem wspólnym PKC i KDW). Kwestię tę wyczerpująco oświetla opinia uzupełniająca biegłego Stefana G. i zeznania świadka Zygmunta W., przewodniczącego WKC w B.4) Rewizja niesłusznie zarzuca, że biegły Jan S. oparł swoją opinię na wyniku zbadania tylko 20 par spodni. Owe 20 par stanowiło bowiem reprezentację około 500 par spodni identycznych z badanymi, zabezpieczonych przy tym w toku śledztwa, co jednoznacznie wynika z treści protokołów zabezpieczenia i zeznań licznych świadków-kierowników sklepów, w których zabezpieczeń tych dokonano.5) Rewizja nie bierze pod uwagę faktu, że oskarżony Maksymilian L. w swojej działalności produkcyjnej całkowicie pomijał wiążące go decyzje cenowe WKC, produkując i zbywając zupełnie inny towar, tańszy i gorszy, a mimo to posługiwał się symbolem nie respektowanych przez siebie w praktyce decyzji i w taki właśnie sposób wyłudzał nienależne mu ceny zbytu.6) Nie można podzielić poglądu rewizji, jakoby wyjaśnienia oskarżonego złożone w śledztwie były nieprawdziwe, czego dowodem miałby być fakt, że w tym okresie pomówił on 38 osób o różne przestępstwa, a potem pomówienie to wycofał. Pozostałe bowiem dowody i ich oświetlenie przez biegłych dowodzą, że wyłudzenie bezprawne miało miejsce. Należy zatem uznać, że uprzednie przyznanie się oskarżonego zostało przezeń gołosłownie odwołane.7) Rewizja, podważając wiarygodność i obiektywność opinii biegłego Jana S., nie wskazuje, na czym merytorycznie zarzuty swe w tej mierze opiera.8) Odnoszący się do ekspertyzy biegłego Stefana G. zarzut rewizji co do niewykonania wyliczeń do wersji wyliczeniowej na podstawie zarządzenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia 26 sierpnia 1969 r. jest bezpodstawny, jeśli się zważy, że zarządzenie to w odniesieniu do konkretnej sytuacji wynikającej z faktycznie przez oskarżonego Maksymiliana L. produkowanych asortymentów jest bezprzedmiotowe, o czym już częściowo była mowa wyżej.9) Wreszcie co się tyczy zarzutu, że stawki robocizny powinny być wyższe dla właścicieli zakładów niż dla ich pracowników, to wypada zauważyć, że stanowisko to jest sprzeczne z treścią zarządzeń, na które powoływał się biegły Stefan G. na rozprawie. Jest to zresztą oczywiste, skoro stawki te są jednolite i zależą jedynie od rodzaju wykonywanej pracy, uzależnienie ich więc nie od ilości pracy, lecz od stosunku pracującego do środków produkcji byłoby nielogiczne.IV. Ze względu na treść art. 397 k.p.k. należy w końcu zauważyć, że wskutek ustalenia wartości zagarnięcia mienia na kwotę przewyższającą 100.000 zł kwalifikacja prawna czynu oskarżonego z art. 201 k.k. stała się niezbędna i dlatego - wobec wynikającego z takiej kwalifikacji najniższego ustawowego zagrożenia 5 latami pozbawienia wolności przy obowiązkowym wymierzeniu grzywny (art. 36 § 3 k.k.), pozbawienia praw publicznych (art. 40 § 1 pkt 3 k.k.) i konfiskaty mienia (art. 46 § 1 pkt 2 k.k.) - orzeczona kara 5 lat pozbawienia wolności wraz z grzywną znacznie poniżej wartości zagarnięcia, z konfiskatą mienia tylko częściową oraz z pozbawieniem praw publicznych na okres niewiele przewyższający minimum ustawowe w żadnym ze swoich elementów nie nosi cech rażącej surowości (art. 387 pkt 4 k.p.k.), zwłaszcza jeśli się zważy, że oskarżony Maksymilian L. w śledztwie przyznał się do winy, a jego zachowanie się polegające na pomawianiu innych osób oraz na próbach przekupienia ich jest bardzo wymowne.Także więc i w zakresie wymiaru kary rewizja oskarżonego Maksymiliana L. nie dała podstaw do przeprowadzenia korzystnej dla niego korektury.Z tych wszystkich powodów orzeczono jak wyżej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 201 k.kart. 201 KKart. 199 § 1art. 10 § 3 KKart. 36 § 3 KKart. 40 § 1 pkt 3 KKart. 46 § 1 pkt 2 KKart. 83 § 1 KKart. 85 KPKart. 357 KPKart. 154art. 10 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.