II CR 406/74

WyrokIzba Cywilna1974-10-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorstwo handlowe, które nabyło do dalszej sprzedaży wyroby wykonane według cudzego utworu graficznego od osoby prowadzącej uprawniony zakład grawerski, po otrzymaniu od tej osoby zapewnienia, że przysługują jej prawa autorskie do tego utworu, ponosi odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich rzeczywistego twórcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przedsiębiorstwo handlowe, które nabyło do dalszej sprzedaży wyroby wykonane według cudzego utworu graficznego od osoby prowadzącej uprawniony zakład grawerski, po otrzymaniu od tej osoby zapewnienia, że przysługują jej prawa autorskie do tego utworu, nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie praw autorskich rzeczywistego twórcy, jeśli dołożyło należytej staranności. Odmienny pogląd nakładałby na przedsiębiorstwo obowiązki, które praktycznie prowadziłyby do zahamowania obrotu. W takim przypadku twórca może dochodzić od osoby, która przypisała sobie bezpodstawnie prawa do utworu, wszelkich wynikających z tego roszczeń, niezależnie od dochodzenia od przedsiębiorstwa takich roszczeń, które są niezależne od winy tego przedsiębiorstwa.
Stan faktyczny
Powód, artysta rzeźbiarz, dochodził odszkodowania za naruszenie jego praw autorskich do medalionu z portretem o.Maksymiliana Kolbego. Pozwany Roman P. sprzedawał Centrali Wytwórczości i Handlu Dewocyjnego "A.C." plakietki wykonane na podstawie tego medalionu, przypisując sobie autorstwo. Centrala "A.C." nabywała i sprzedawała te plakietki. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie odszkodowanie na rzecz powoda oraz na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża, a także nakazał publikację przeprosin i zniszczenie materiałów. Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok w stosunku do Centrali "A.C.", zasądzając od niej jedynie zwrot uzyskanej korzyści, uznając brak winy po jej stronie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do pozwanej Centrali "A.C.", zasądzając od niej na rzecz powoda kwotę 2.396 zł z odsetkami i znosząc wzajemnie koszty procesu w pierwszej instancji między powodem a tą pozwaną. W pozostałej części oddalił rewizje pozwanych i powoda.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: F. Wesely, A. Wysocki.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Edwarda G. przeciwko Romanowi P. oraz Centrali Wytwórczości i Handlu Dewocyjnego "A.C." w W. o 25.000 zł odszkodowania na skutek rewizji powoda i pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Woj. Warszawskiego z dnia 28 lutego 1974 r.,zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanej Centrali Wytwórczości i Handlu Dewocyjnego "A.C." w W. zmienił:1)w punkcie I sentencji w ten sposób, że zasądził od pozwanej Centrali na rzecz powoda kwotę 2.396 zł z 8% od dnia 19 listopada 1973 r. do dnia zapłaty oraz że zniósł wzajemnie koszty procesu w pierwszej instancji między powodem a tą pozwaną,2)w punkcie II sentencji w ten sposób, że żądanie zasądzenia sumy pieniężnej od pozwanej Centrali na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża oddalił w całości;poza tym oddalił rewizję pozwanej Centrali i powoda w pozostałej części, a rewizją pozwanego Romana P. w całości; zniósł wzajemnie koszty postępowania rewizyjnego między stronami.Uzasadnienie faktyczneUwzględniając częściowo żądania pozwu, Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 28.II.1974 r.:I.zasądził solidarnie od pozwanych Romana P. oraz Centrali Wytwórczości i Handlu Dewocyjnego "A.C." w W. na rzecz powoda Edwarda G. kwotę 15.000 zł z odsetkami oraz kwotę 3.000 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu,II.zasądził solidarnie od tych pozwanych na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża kwotę 2.500 zł z zaznaczeniem, że ta kwota zostanie uiszczona za naruszenie autorskich praw powoda,III.zobowiązał pozwanych do wspólnego ogłoszenia w "Tygodniku Powszechnym" i w czasopiśmie "Zorza" na ich koszt w ciągu dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku anonsu o następującej treści: "W wykonaniu wyroku sądowego podajemy do wiadomości, że plakietki i medaliony z portretem o.Kolbego, bezprawnie powielane przez Romana P. z M. i sprzedawane przez Centralę «A.C.», stanowią naśladownictwo medalionu z portretem o.Kolbego, który to medalion jest dziełem artysty rzeźbiarza Edwarda G.",IV.nakazał Romanowi P. zniszczenie odcisków medalionu z podobizną o.Kolbego, dotychczas nie sprzedanych, a także wzoru służącego do powielania medalionu,V.zakazał Romanowi P. wytwarzania odcisków medalionu z portretem o.Kolbego, rozpowszechniania ich i sprzedawania gdziekolwiek i komukolwiek,VI.zakazał pozwanej Centrali nabywania od Romana P. odcisków z portretem o.Kolbego i sprzedawania ich gdziekolwiek i komukolwiek.Sąd Wojewódzki ustalił, że powód - artysta rzeźbiarz zaprojektował i wykonał medalion dwustronny z portretem o.Maksymiliana Kolbego. Medalion ten, nie zawierający wskazania autora, został wymieniony pod poz. 83 spisu prac powoda pod tytułem "Oświęcimiak" w katalogu wystawy zorganizowanej w 1970 r. przez Dom Wojska Polskiego w W. Wspomniany medalion widnieje ponadto, ze wskazaniem autorstwa powoda, w prospekcie wystawy medalierstwa w Hamburgu, przy czym ilustrowane czasopismo "Hamburg", wydane w 1971 r. w języku polskim z okazji Międzynarodowych Targów Poznańskich i rozpowszechnianie na tych Targach, zamieściło zdjęcie powoda z wyżej wymienionym medalionem. Wreszcie czasopismo "Zorza" w nr 48 z 1972 r. na ostatniej stronicy zamieściło reprodukcję tego medalionu z przytoczeniem autorstwa powoda.Na podstawie umowy z dnia 21.X.1971 r. zawartej z Przedsiębiorstwem "V." powód zobowiązał się za wynagrodzeniem w kwocie 10.800 zł wykonać szkice i modele dwustronnego medalionu o.Kolbego, przenosząc na to Przedsiębiorstwo prawo wybicia 6.000 sztuk medalionu, z czego miał on otrzymać nieodpłatnie 25 sztuk. Umowa ta została zrealizowana i medaliony w zaprojektowanej przez powoda postaci znalazły się w sprzedaży w sklepach "V.".Dalej ustalił Sąd Wojewódzki, że pozwany Roman P. w czerwcu 1972 r. złożył pozwanej Centrali "A.C." ofertą dostarczenia plakietek z wizerunkiem o.Maksymiliana Kolbego w cenie 200 i 250 zł za jeden egzemplarz; w oświadczeniu pisemnym z dnia 2.VI.1972 r. zapewnił, że oferowane wyroby pamiątkowe w dwóch postaciach, mianowicie w formie plakietki oraz w formie wizerunku, sporządzonego na metalu, oprawionego w drzewo, zostały przez niego zaprojektowane i wykonane oraz że wyłącznie jemu przysługują wszelkie prawa do tych utworów w rozumieniu prawa autorskiego, w związku z czym przyjmuje on na siebie wszelką odpowiedzialność i wszelkie konsekwencje w stosunku do osób trzecich, mogących sobie rościć pretensje do autorstwa dostarczonych Centrali plakietek. W okresie od czerwca 1972 r. do 15.III.1973 r. pozwana Centrala nabyła od pozwanego Romana P. 285 sztuk plakietek w obu wyżej wymienionych formach i sprzedała je w swoich sklepach. Powód, stwierdziwszy, że sprzedawane przez pozwaną Centralę egzemplarze stanowią powiększony odcisk galwaniczny jego medalionu, podjął kilkakrotnie interwencję osobistą i pisemną w pozwanej Centrali, w następstwie czego pozwana powiadomiła swe sklepy o zgłoszonych zastrzeżeniach i o konieczności wstrzymania sprzedaży.Mając na uwadze powyższe ustalenia, Sąd Wojewódzki uznał, że pozwany Roman P. przywłaszczył sobie autorstwo medalionu pt. "Oświęcimiak", wobec czego skierowane przeciwko niemu żądania pozwu są uzasadnione. W takim samym zakresie Sąd Wojewódzki uznał za uzasadnione również powództwo w stosunku do pozwanej Centrali, tłumacząc swe stanowisko tym, że pozwana - mimo publikacji w kraju o autorstwie powoda w stosunku do stworzonego przez niego medalionu - nie zbadała prawdziwości oświadczeń pozwanego Romana P., chociaż jego zawód nie uzasadniał przekonania o umiejętności tworzenia przez niego dzieł sztuki.Uzasadnienie prawnePo rozpoznaniu sprawy na skutek rewizji powoda i obojga pozwanych, Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:1. Trafnie zarzuciła pozwana Centrala wadliwość stanowiska Sądu Wojewódzkiego co do tego, że naruszenie autorskich praw powoda zostało przez tą Centralę zawinione. Przypisania pozwanej winy nie uzasadnia ustalenie, że informacje o tym, iż powód jest autorem medalionu z podobizną o.Maksymiliana Kolbego pt. "Oświęcimiak", były zamieszczone w katalogu wystawy w Domu Wojska Polskiego, w prospekcie wystawy medalierstwa w Hamburgu i w wydawnictwie ilustrowanym hamburskim, rozpowszechnianym w 1971 r. na Międzynarodowych Targach Poznańskich, oraz w czasopiśmie "Zorza". Pozwana Centrala "A.C.", jak wynika choćby z jej pełnej nazwy, zajmuje się wytwórczością i handlem dewocyjnym, trudno więc byłoby wymagać od niej tak daleko idącej staranności, jak śledzenie katalogów, prospektów i innych informatorów specjalistycznych, w zasadzie nie związanych z jej działalnością, a do takich właśnie należy zaliczyć zarówno katalog wystawy w Domu Wojska Polskiego, jak i materiały firmy z Hamburga, prezentowane na Międzynarodowych Targach Poznańskich, tym bardziej że materiały te pochodzą z lat poprzedzających rok 1972, w którym miała miejsce transakcja z pozwanym Romanem P. Z tych samych względów nie można się dopatrzyć braku należytej staranności w przeoczeniu przez tę pozwaną informacji o medalionie powoda, zamieszczonej w ilustrowanym tygodniku dla katolików "Zorza", będącym jednym z wielu periodyków dla szerszego kręgu czytelników. Dlatego też o winie pozwanej Centrali można by mówić wtedy, gdyby wspomniane publikacje były znane jej pracownikom reprezentującym ją w stosunkach prawnych z pozwanym Romanem P., na co jednak nie ma nie tylko dowodu, lecz nawet twierdzenia.Winy pozwanej Centrali dopatrzył się Sąd Wojewódzki ponadto w tym, że wiedząc o tym, iż współpozwany Roman P. nie jest artystą grafikiem, nie zbadała prawdziwości jego oświadczenia o przypisanym sobie przez niego autorstwie dzieła. I ten jednak pogląd nie jest przekonywający, gdy się uwzględni, że Roman P. nie był kontrahentem przypadkowym, lecz właścicielem zakładu grawerskiego, mającym odpowiednie uprawnienia, wynikające z karty rzemieślniczej. Sam fakt, że projekt graficzny zaoferowanych przez niego wyrobów wymagał umiejętności przekraczających jego kwalifikacje zawodowe, nie stwarza jeszcze domniemania, że oferujący przywłaszczył sobie autorstwo innej osoby, skoro w świetle obowiązującego prawa autorskiego dopuszczalne jest przeniesienie autorskich praw majątkowych, w szczególności prawa do wyłącznego rozporządzania utworem.Pozwana Centrala dołożyła należytej staranności, przyjmując do sprzedaży zaoferowane przez Romana P. wyroby po złożeniu przez niego pisemnego oświadczenia, że wyłącznie jemu przysługują wszelkie prawa do oferowanego utworu, nie zawierającego zresztą jakichkolwiek oznaczeń wskazujących na autorstwo innej osoby. Zdaniem bowiem Sądu Najwyższego, nie można zawinienia względem autora utworu graficznego przypisać przedsiębiorstwu, które nabyło do dalszej sprzedaży wyroby wykonane według tego utworu od osoby prowadzącej uprawniony zakład grawerski, po otrzymaniu od tej osoby zapewnienia, że przysługują jej prawa autorskie do tego utworu. Odmienny pogląd nie jest możliwy do przyjęcia dlatego, że nakładałby na wspomniane przedsiębiorstwo obowiązki, które praktycznie prowadziłyby do zahamowania obrotu.Stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy nie osłabia ochrony praw autorskich rzeczywistego twórcy utworu, wobec bowiem ujawnienia przez nabywcę osoby, przypisującej sobie bezpodstawnie prawa do tego utworu, twórca może dochodzić względem tej osoby wszelkich wynikających z tego roszczeń, niezależne od dochodzenia względem przedsiębiorstwa takich roszczeń, które są niezależnie od winy tego przedsiębiorstwa.Wobec tego, że z należycie ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki wyprowadził wadliwy pogląd prawny co do winy pozwanej Centrali, należało na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. zmienić zaskarżony wyrok w stosunku do tej Centrali w takim zakresie, w jakim przesłanką uwzględnienia wobec niej roszczeń powoda było przypisanie jej winy.W szczególności nieuzasadnione było obciążenie Centrali obowiązkiem naprawienia doznanej przez twórcę szkody, skoro w myśl art. 56 prawa autorskiego obowiązek taki ciąży jedynie na sprawcy zawinionego naruszenia prawa autorskiego. Wobec braku winy pozwanej obowiązana jest ona - zgodnie z cytowanym przepisem - wydać powodowi jedynie korzyść uzyskaną przez siebie wskutek naruszenia jego praw autorskich. W piśmie procesowym z dnia 14.I.1974 r. pozwana Centrala przedstawiła szczegółowe rozliczenie ze sprzedaży przez swe placówki nabytych od pozwanego Romana P. 285 sztuk plakietek, wykazując, że uzyskany przez Centralę zysk po odliczeniu kosztów własnych wniósł kwotę 2.396 zł. Rozliczenie to nie zostało przez powoda zakwestionowane, stwarza więc dostateczną podstawę do określenia korzyści, którą pozwana powinna wydać powodowi, w wysokości tej kwoty. Wprawdzie Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że poza wymienionymi 285 sztukami Centrala nabyła od Romana P. Jeszcze 37 sztuk, na co ma wskazywać treść oświadczenia Romana P. z dnia 2.VI.1972 r., pogląd ten jednak nie jest uzasadniony. Okoliczność bowiem, że Roman P. w tym oświadczeniu wymienił 37 plakietek nabytych już przez Centralę, nie oznacza, aby nie były one wliczone do ogólnej liczy 285 plakietek, wymienionych w rozliczeniu Centrali, o którym była mowa wyżej. Na to zaś, że ostatnio wymieniona liczba obejmuje wszystkie nabyte przez Centralę od pozwanego plakietki, wskazuje treść oferty, według której Roman P. określił zdolność produkcyjną każdego z dwóch oferowanych wzorów na około 100 sztuk.Całkowicie nieuzasadnione było zasądzenie od pozwanej Centrali na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża kwoty 2.500 zł, skoro zobowiązanie sprawcy do uiszczenia odpowiedniej sumy pieniężnej stosownie do art. 448 k.c. może mieć miejsce tylko w razie umyślnego naruszenia dóbr osobistych, czego pozwanej Centrali oczywiście nie można przypisać, nawet przy stanowisku Sądu Wojewódzkiego, dopatrującego się po stronie tej Centrali zaniedbań; zaniedbania te bowiem w żadnym razie nie mogły wykazać znamion umyślności. Gdyby więc nawet przyjąć po stronie Centrali zaniedbanie należytej staranności, ku czemu zresztą - jak wyżej wskazano - nie ma podstaw, to i w takim wypadku wchodziłaby w rachubę jedynie wina nieumyślna, ten zaś stopień winy nie mieści się w hipotezie art. 448 k.c.Z tych względów Sąd Najwyższy zmienił wyrok w stosunku do pozwanej Centrali w ten sposób, że zasądził od niej na rzecz powoda jedynie kwotę 2.396 zł zamiast kwoty 15.000 zł, tj. zasądził jedynie zwrot uzyskanej przez Centralę korzyści, oddalając jednocześnie w całości żądanie zasądzenia od Centrali odpowiedniej kwoty pieniężnej na rzecz PCK. Konsekwencją dokonanej zmiany zaskarżonego wyroku jest zniesienie przez Sąd Najwyższy między powodem a pozwaną Centralą kosztów procesu za pierwszą instancję.Zasądzenie od pozwanej Centrali wydania powodowi uzyskanej przez nią korzyści w kwocie 2.396 zł jest niezależne od obowiązku zapłacenia przez pozwanego Romana P. kwoty 15.000 zł stosownie do treści zaskarżonego wyroku. W wypadku bowiem, gdy względem twórcy, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, ponoszą odpowiedzialność dwie osoby, z których jedna obowiązana jest jedynie wydać uzyskane korzyści, druga zaś, będąc winną naruszenia, poza wydaniem korzyści obowiązana jest również naprawić szkodę (art. 56 prawa autorskiego), istnieje po stronie każdej z tych osób odrębne zobowiązanie, niezależne od zobowiązania drugiej osoby. Każda bowiem z nich obowiązana jest wydać twórcy tę korzyść, którą sama uzyskała, ponadto zaś osoba, która ponosi winę za naruszenie autorskich praw majątkowych, obowiązana jest naprawić twórcy szkodę. W takim więc wypadku nie zachodzi solidarność tych osób jako dłużników twórcy, brak jest więc podstawy do zastosowania przepisów o solidarności (art. 366 i n. k.c.).W pozostałej części rewizja pozwanej Centrali nie jest uzasadniona, gdyż mimo braku winy zachodzi po jej stronie bezprawność działania, wyrażająca się we wprowadzeniu do obrotu plakietek wytworzonych z naruszeniem praw autorskich powoda jako twórcy. Sama zaś bezprawność naruszenia, również w razie braku winy osoby, która naruszyła autorskie dobra osobiste twórcy, uzasadnia roszczenia twórcy o zaniechanie tego naruszenia, usunięcie jego skutków oraz publiczne odwołanie (art. 53 prawa autorskiego). Tak więc rozstrzygnięcie zawarte w odniesieniu do pozwanej Centrali w punktach III i VI zaskarżonego wyroku odpowiada prawu.2. Rewizja pozwanego Romana P. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu z mocy art. 387 k.p.c., nie zachodzi bowiem żadna z podstaw rewizyjnych wymienionych w art. 368 k.p.c. W szczególności - wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego - Sąd Wojewódzki miał na uwadze jego twierdzenie, że wzór do wytwarzania plakietek kupił on od Ryszarda G. Okoliczność ta jednak w niczym nie ekskulpuje skarżącego, a tym bardziej nie upoważniała go do przypisania sobie w oświadczeniu, złożonym współpozwanej Centrali, "wszelkich praw do tego utworu w rozumieniu prawa autorskiego", zwłaszcza gdy z samej rewizji jest widoczne, że Ryszard G. nie był twórcą, lecz pracownikiem niejakiego Andrzeja S.; osoby te, zgodnie z twierdzeniami skarżącego, kopiowały cudze wzory, w związku z czym toczyło się przeciwko nim postępowanie sądowe i administracyjne. W świetle materiału sprawy, a zwłaszcza zawartych w nim dokumentów, miał Sąd Wojewódzki wystarczającą podstawę do przypisania skarżącemu przywłaszczenia sobie autorstwa przy istnieniu znamion winy umyślnej, co uzasadnia wszystkie wynikające stąd konsekwencje prawne.Nie może również odnieść skutku ogólnikowy i niczym nie uargumentowany zarzut dowolności w ustaleniu wysokości szkody, nie podważa on bowiem stanowiska Sądu Wojewódzkiego ani uzasadnienia przez Sąd Wojewódzki tego stanowiska. Trafny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że nie jest możliwe ścisłe ustalenie szkód, jakie powód poniósł wskutek naruszenia przez skarżącego jego praw. W konsekwencji Sąd Wojewódzki trafnie ustalił wysokość odszkodowania, kierując się wskazaniami zawartymi w art. 322 k.p.c. Zasądzona kwota 15.000 zł została określona według przysługującej sądowi pierwszej instancji oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, nie można więc przypisać Sądowi Wojewódzkiemu naruszenia tego przepisu.3. Z przyczyn przytoczonych przy omawianiu rewizji pozwanego Romana P. nie może być uwzględniona również rewizja powoda, w której domaga się on, poza zasądzoną już kwotą 15.000 zł, dalszej kwoty 10.000 zł. Ponadto - wbrew odmiennemu zapatrywaniu powoda - jego spostrzeżenie, że na Podkarpaciu sprzedawano bardzo dużo medalionów z wizerunkiem o.Kolbego, niepomiernie więcej niż sprzedano w "A.C.", nie stwarza podstawy do ustalenia, w drodze domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.), iż pozwany Roman P. wyprodukował i sprzedał innym odbiorcom takie ilości plakietek, które podważałyby określenie przez Sąd Wojewódzki kwoty 15.000 zł jako odpowiedniej w rozumieniu art. 322 k.p.c. Skarżący bowiem w niczym nie podważa stwierdzenia Sądu Wojewódzkiego, że źródło pochodzenia dużej ilości medalionów, które - według twierdzenia powoda - ukazały się na Podkarpaciu, nie zostało ustalone. W zasadzie nie jest uzasadnione powołanie się skarżącego na naruszenie przez Sąd Wojewódzki art. 56 prawa autorskiego i art. 406 k.c., skoro zasądzona od pozwanego Romana P. kwota 15.000 zł, mimo niezupełnie precyzyjnej treści motywów w tej kwestii zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, obejmuje zarówno korzyści, jakie ten pozwany odniósł z wyprodukowania udowodnionej w sprawie ilości plakietek, jak i inne szkody doznane przez powoda w następstwie bezprawnej działalności tego pozwanego. Wskazuje na to treść uzasadnienia wyroku, w którym to uzasadnieniu Sąd Wojewódzki zajął się plakietkami sprzedawanymi przez pozwanego Romana P. pozwanej Centrali, jak również prawdopodobnymi innymi szkodami, wynikającymi dla powoda z bezprawnej działalności tego pozwanego.Dyspozycja zaś art. 322 k.p.c. odnosi się nie tylko do żądania odszkodowania, lecz także do żądania zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia. W przytoczonym zarzucie można dopatrzyć się trafności tylko o tyle, że - jak wyjaśniono wyżej przy omawianiu rewizji pozwanej Centrali - powodowi należy się od pozwanej Centrali zwrot uzyskanej przez nią korzyści niezależnie od kwoty 15.000 zł, obciążającej tylko pozwanego Romana P. Skoro więc co do tych kwot nie zachodzi solidarność pozwanych, zaskarżony wyrok został skorygowany w tym sensie, że orzeczono zapłatę przez pozwaną Centralę 2.396 zł tytułem zwrotu uzyskanej przez nią korzyści, niezależnie od kwoty 15.000 zł, którą obowiązany jest z mocy wyroku Sądu Wojewódzkiego, nie wzruszonego w tym zakresie, zapłacić powodowi pozwany Roman P.Skarżący nie wskazuje w rewizji, w czym dopatruje się naruszenia przez Sąd Wojewódzki art. 448 k.c. Sąd Najwyższy zaś nie znajduje podstaw do podwyższenia kwoty 2.500 zł zasądzonej od pozwanego Romana P. na rzecz PCK, ocena bowiem Sądu Wojewódzkiego, że taka właśnie kwota jest w okolicznościach sprawy odpowiednia, mieści się w granicach przysługujących temu Sądowi uprawnień. Nie stanowi również - wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego - przekroczenia przysługujących Sądowi Wojewódzkiemu uprawnień zasądzenie od pozwanego Romana P. na rzecz powoda tylko części kosztów procesu po ich stosunkowym rozłożeniu.Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 i 390 k.p.c., a jeśli chodzi o koszty postępowania rewizyjnego - na podstawie art. 100 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 390 § 1 KPCart. 56art. 448 KCart. 366art. 53art. 387 KPCart. 368 KPCart. 322 KPCart. 231 KPCart. 406 KCart. 387art. 100 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.