III PZP 1/69

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1969-12-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik zatrudniony na podstawie drugiej umowy o pracę, zawartej z tym samym pracodawcą, która dotyczy wykonywania czynności o charakterze zupełnie odmiennym od czynności wynikających z pierwszej umowy, powinien być wynagradzany za tę pracę według zasad przewidzianych w art. 16 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu, jako za pracę w godzinach nadliczbowych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że pracodawca, który zatrudnia pracownika poza normalnymi godzinami pracy, obowiązany jest za tę pracę płacić wynagrodzenie według zasad przewidzianych w art. 16 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu, chyba że jest ona wykonywana na podstawie odrębnej umowy, obejmującej rodzajowo zupełnie inne czynności. W przypadku, gdy druga umowa o pracę dotyczy wykonywania czynności o charakterze zupełnie odmiennym od czynności wynikających z pierwszej umowy, praca ta nie może być uznana za wykonywaną w godzinach nadliczbowych i wynagradzana według zasad przewidzianych w art. 16 cytowanej ustawy.
Stan faktyczny
Powód Jan W. domagał się od Zakładów Chemicznych w O. wyrównania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Był on zatrudniony jako brygadzista pomiarowiec, a w 1966 r. podjął się dodatkowej pracy przy rozruchu mechanicznych Wytwórni "Tri" po normalnych godzinach pracy, za ustalone wynagrodzenie, na podstawie odrębnej umowy. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając, że praca ta nie była pracą w godzinach nadliczbowych. Sąd Wojewódzki przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że pracodawca jest obowiązany płacić za pracę wykonywaną poza normalnymi godzinami pracy według zasad art. 16 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu, chyba że jest ona wykonywana na podstawie odrębnej umowy o zupełnie inne czynności.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Marowski. Sędziowie: W. Formański, S. Rejman (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po wysłuchaniu wniosku prokuratora S. Dzwonkowskiego w sprawie z powództwa Jana W. przeciwko Zakładom Chemicznym w O. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe i po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Krakowie postanowieniem z dnia 31 grudnia 1968 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 § 1 k.p.c.:"Czy przy umowie o pracę (drugiej) zawartej między stronami, które pozostają już ze sobą w stosunku pracy (zasadniczej), należy stosować przepisy o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe (art. 16 ustawy z dnia 18.XII.1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu - Dz. U. z 1933 r. Nr 94, poz. 734 ze zm.), gdy w tej (drugiej) umowie zastrzeżono, że pracownik będzie wykonywał pracę dla pracodawcy w konkretnie oznaczonych godzinach - poza czasem wykonywania pracy zasadniczej?"powziął następującą uchwałę:Pracodawca, który zatrudnia pracownika poza normalnymi godzinami pracy, obowiązany jest za tę pracę płacić wynagrodzenie według zasad przewidzianych w art. 16 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu, chyba że jest ona wykonywana na podstawie odrębnej umowy, obejmującej rodzajowo zupełnie inne czynności.Uzasadnienie faktyczneJan W. wystąpił do Zakładowej Komisji Rozjemczej z wnioskiem o zasądzenie od Zakładów Chemicznych w O. 4.419 zł 90 gr tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Wniosek został uwzględniony. Zakład pracy zaskarżył orzeczenie Zakładowej Komisji Rozjemczej, ale Zarząd Główny Związku Zawodowego Chemików orzeczenie to uwzględnił. Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że roszczenie wnioskodawcy o wypłatę dodatkowego wynagrodzenia według stawek z art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu jest słuszne, ale brak dostatecznych danych do określenia jego wysokości.W trybie art. 11 ust. 3 dekretu o zakł. kom. rozjemczych sprawa została skierowana do Sądu Powiatowego w Oświęcimiu, który oddalił powództwo, opierając się na następujących ustaleniach i wnioskach. Powód jest zatrudniony w pozwanych Zakładach w charakterze brygadzisty pomiarowca. W 1966 r. zaproponowano mu zatrudnienie przy rozruchu mechanicznym Wytwórni "Tri" po normalnych godzinach pracy za ustalonym wynagrodzeniem. Powód podjął tę pracę i wykonywał ją przez kilka miesięcy; zresztą poprzednio też już pracował przy podobnych urządzeniach produkcyjnych.Zasadniczym zagadnieniem w niniejszej sprawie jest to, czy zawarta z powodem druga umowa nie była sprzeczna z ustawą o czasie pracy z 18.XII.1919 r., a w szczególności z art. 16 tej ustawy.Wyniki postępowania dowodowego pozwalają na ustalenie, że powód w normalnych godzinach pracy był zatrudniony przy pomiarach urządzeń produkcyjnych będących w eksploatacji. Prace przy rozruchu nowych urządzeń produkcyjnych nie wchodziły w zakres jego obowiązków wynikających z zawartej umowy o pracę, podjął się zaś on tej pracy na podstawie odrębnej umowy. Została ona zawarta ustnie i dopiero później potwierdzona na piśmie; określała zakres pracy, czas jej wykonywania i wysokość wynagrodzenia. Powód zawarł tę umowę bez jakiegokolwiek przymusu ze strony kierownictwa pozwanych Zakładów.Skoro prace przy rozruchu nowych urządzeń produkcyjnych były wykonywane przez powoda na podstawie odrębnych, pisemnych umów i nie wchodziły w normalny zakres jego czynności, to Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że brak jest podstaw prawnych do uznania, iż za pracę tę powód powinien otrzymać wynagrodzenie jak za pracę w godzinach nadliczbowych.Powód złożył od tego wyroku rewizję opartą na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisów art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu. Zarzucił on także uchybienie art. 328 k.p.c., polegające na nierozważeniu w sposób należyty okoliczności spornych mających wpływ na wynik sprawy. Wniosek rewizyjny domagał się zmiany wyroku i zasądzenia na rzecz powoda 4.419 zł 90 gr bądź też uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Skarżący jest zdania, że wyniki postępowania dowodowego potwierdziły, iż wykonywana przez niego praca przy rozruchu była taka sama, jaką wykonywał na podstawie pierwszej umowy o pracę, to znaczy w obu wypadkach był on zatrudniony jako kontroler aparatury pomiarowej.Sąd Wojewódzki w Krakowie odroczył rozprawę i na podstawie art. 391 § 1 k.p.c. przedstawił Sądowi Najwyższemu budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne, uwidocznione w komparycji uchwały. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Rewizyjny dał wyraz swemu przekonaniu, że materiał dowodowy zdaje się wskazywać na to, iż zamiarem stron było zatrudnić powoda na podstawie drugiej umowy o pracę. Postawione zagadnienie nie było dotychczas rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy, a wypowiedzi w piśmiennictwie prawniczym nie cechuje jednomyślność.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.W sprawie jest niesporne, że Jan W. jest zatrudniony w Zakładach Chemicznych w O. jako kontroler aparatury pomiarowej w czasie produkcji. Niezależnie od tego wykonywał on w ciągu kilku miesięcy prace pomiarowe przy rozruchu, które rozpoczynał dopiero po zakończeniu pracy w produkcji. Pierwsza więc godzina pracy przy rozruchu urządzeń mechanicznych była zarazem 9, a w soboty 7 godziną zatrudnienia w tym samym zakładzie pracy.Udzielenie odpowiedzi na postawione pytanie jest celowe tylko przy założeniu (do czego materiał dowodowy upoważniał Sąd Wojewódzki), że podstawą zatrudnienia powoda przy rozruchu była umowa o pracę. Ustawa z dnia 18.XII.1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu - wyraźnie mówi o pracownikach zatrudnionych na mocy umowy oraz o pracodawcach i z istoty swojej nie ma zastosowania do innych umów, jak np. do umowy o dzieło.Jeżeli pracodawca zawrze z pracownikiem zatrudnionym u niego w pełnym wymiarze czasu (zwykłym, przedłużonym, skróconym) drugą umowę o pracę, powstają do rozstrzygnięcia dwa zagadnienia. Pierwsze - czy umowa taka jest ważna, a drugie - aktualnie w razie udzielenia na to pytanie odpowiedzi twierdzącej - czy praca powinna być wówczas wynagradzana na podstawie przepisów art. 16 ustawy z dnia 18.XII.1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu.Odpowiadając na pierwsze pytanie, należy podkreślić, że cytowana ustawa określa czas pracy pracownika u jednego pracodawcy. Nie zawiera ona jednak zakazu podjęcia przez pracownika innej jeszcze pracy, a więc zawarcia drugiej umowy o pracę z innym pracodawcą. Art. 8 cyt. ustawy przewiduje natomiast wypadki, w których przedłużenie czasu pracy jest dopuszczalne.Postulat więc 8-godzinnego, a w soboty 6-godzinnego dnia pracy w rozmiarze nie przekraczającym 46 godzin na tydzień nie jest i nie może być w pełni realizowany, choć leży on tak w interesie pracowników, jak i zakładów pracy.Nie ma jednak - jak o tym była wyżej mowa - ustawowych przeszkód, aby pracownik zatrudniony w jednym zakładzie pracy zawarł umowę o pracę z innym zakładem pracy.Również zawarcie przez zakład pracy drugiej umowy o pracę z tym samym pracownikiem, rodzajowo zupełnie różnej od wykonywanej na podstawie pierwszej umowy, nie może być uznane za sprzeczne z ustawą lub z zasadami współżycia społecznego i z mocy art. 58 § 1 i 2 k.c. za nieważne, chyba że czynność prawna ma na celu obejście ustawy. Ciężar udowodnienia tej okoliczności spoczywa na tym, kto z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.).Przechodząc do drugiego pytania, trzeba rozważyć, według jakich zasad powinno się kształtować wynagrodzenie pracownika z tytułu drugiej, ważnej umowy o pracę, zawartej z tym samym pracodawcą.Sąd Wojewódzki do tego zresztą ogranicza przedstawione zagadnienie prawne.W związku z tym należy podkreślić, że zawarcie drugiej umowy o pracę z tym samym pracownikiem jest dopuszczalne tylko w uzasadnionych okolicznościach i pod warunkiem, że ta druga umowa dotyczy wykonywania czynności o charakterze zupełnie odmiennym od czynności wynikającej z pierwszej umowy o pracę. Tak postawione zagadnienie przesądza już o tym, że ta druga praca nie może być uznana za wykonywaną w godzinach nadliczbowych i wynagradzana według zasad przewidzianych w art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu. Nie chodzi tu bowiem o przedłużenie czasu pracy dla wykonania czynności z pierwszej umowy o pracę i dlatego nie mają w tym wypadku zastosowania ani art. 8, ani też art. 16 cyt. ustawy.Jeżeli więc, ujmując rzecz przykładowo, zachodzi potrzeba uporządkowania archiwum, to zakład pracy może zawrzeć ze swoimi pracownikami dodatkowe umowy o pracę za odpowiednim dla tych czynności wynagrodzenia według obowiązujących przepisów lub zwyczaju. Wypłata zaś tym pracownikom wynagrodzeniem z 50% i 100% dodatkiem do płacy normalnej, przewidzianej pierwszą umową, naruszałoby dyscyplinę finansową. Natomiast pracownicy tego archiwum zatrudniani przy tych pracach w godzinach nadliczbowych powinni być wynagradzani według zasad przewidzianych w art. 16 ustawy z 18.XII.1919 r., i to bez względu na formę, jaką strony nadałyby tej umowie. To samo odnosi się do wszystkich pracowników, którzy zatrudnieni są w tym samym zakładzie pracy w godzinach nadliczbowych przy pracach rodzajowo zbliżonych do prac wykonywanych w normalnych godzinach pracy.Dlatego też gdyby przyjąć, że powód w normalnych godzinach pracy dokonywał pomiarów urządzeń produkcyjnych będących w eksploatacji, a po godzinach urzędowych czynił to samo przy rozruchu takich urządzeń, to należałoby przyjąć, że czynności te nie miały zupełnie odmiennego charakteru i dlatego nie mogły być objęte drugą umową o pracę, a za ich wykonanie należy się wynagrodzenie takie, jak z pierwszej umowy o pracę z 50% i 100% dodatkiem do pracy normalnej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 § 1 KPCart. 16art. 11 ust. 3art. 328 KPCArt. 8art. 58 § 1art. 6 KC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.