Rw 224/70

WyrokIzba Karna1970-03-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie obowiązków wynikających z przepisów ogólnych dotyczących postępowania żołnierza i zakresu powinności związanych z jego stanowiskiem służbowym, które następuje ze szkodą dla dobra społecznego lub jednostki, powinno być kwalifikowane z art. 246 § 1 k.k., a nie z art. 325 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn żołnierza, który nie dopełnił ogólnych obowiązków służbowych wynikających z jego stanowiska, przekroczył uprawnienia i działał na szkodę porządku i dyscypliny wojskowej oraz bezpieczeństwa publicznego, powinien być kwalifikowany z art. 246 § 1 k.k. Przepis ten obejmuje naruszenia obowiązków, które nie są związane z pełnieniem ściśle określonej służby, lecz wynikają z ogólnych zasad postępowania żołnierza i zakresu powinności związanych z jego stanowiskiem służbowym, jeśli następuje to ze szkodą dla dobra społecznego lub jednostki.
Stan faktyczny
Oskarżony, dowódca drużyny, po przeprowadzeniu treningu strzeleckiego z podległymi żołnierzami, samowolnie udał się z nimi do innej miejscowości, gdzie spożywali alkohol i strzelali z broni wojskowej. Udostępnił broń osobom cywilnym, a w drodze powrotnej nie zabezpieczył broni i amunicji, co doprowadziło do nieumyślnych wystrzałów w autobusie PKS, uszkodzenia jego dachu i szyby, a także zgubienia broni. Działanie to naruszyło porządek i dyscyplinę wojskową oraz bezpieczeństwo publiczne.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, poprawiając kwalifikację prawną czynu na art. 246 § 1 k.k. Obciążył także Skarb Państwa kosztami postępowania rewizyjnego i wymierzył oskarżonemu opłatę sądową.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski. Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), ppłk D. Motłoch.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk S. Marzyński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie sprawy Henryka R., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo z art. 325 § 1 k.k. na karę 1 roku aresztu wojskowego, z powodu rewizji wniesionej przez podprokuratora Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w N. na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Okręgu Wojskowego w N.1 z dnia 30 stycznia 1970 r. 1) w uwzględnieniu rewizji, na zasadzie art. 386 i 387 pkt 1 k.p.k, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że poprawił kwalifikację prawną czynu na właściwą z art. 246 § 1 k.k. i przyjął, że oskarżony dopuścił się przestępstwa w tym przepisie określonego przez to, iż dnia 2 grudnia 1969 r. w N.2, będąc wyznaczony do przeprowadzenia treningu strzeleckiego, przekroczył swe uprawnienia i nie dopełnił obowiązków wynikających z pkt 6 ust. 1 Regulaminu dyscyplinarnego Sił Zbrojnych PRL i z pkt 62 ust. 1, 2 i 3 instrukcji o obowiązkach osób funkcyjnych w pułku (Szt. Gen. 245/60) oraz z polecenia dowódcy kompanii - a w szczególności nie powrócił w oznaczonym terminie z podległymi mu żołnierzami do koszar, natomiast udał się z nimi do N.3, strzelając z nimi po drodze z posiadanych kbks-ów, w N.3 pił z nimi wino i wódkę, strzelał z kbks-u i zezwolił na to samo innym żołnierzom, a także udostępnił kbks swej żonie i Halinie S., które oddały z niego po jednym strzale, nie zabezpieczył broni i amunicji, wskutek czego w drodze powrotnej do koszar podległy mu Andrzej G. nieumyślnie spowodował wystrzał z kbks-u w autobusie PKS i przebicie pociskiem jego dachu, a następnie ponowny wystrzał przy wychodzeniu z autobusu i przebicie pociskiem szyby w oknie oraz ugodzenie nim w przeciwległą ścianę mieszkania Leokadii K., a nadto jeden z kbks-ów pozostał w autobusie i odzyskany został dopiero następnego dnia - działając w ten sposób na szkodę porządku i dyscypliny wojskowej;2) na zasadzie art. 547 § 3 k.p.k. obciążył kosztami postępowania rewizyjnego Skarb Państwa;3) na zasadzie art. 9 dekretu z dnia 23 stycznia 1947 r. o opłatach sądowych w sprawach karnych (Dz. U. Nr 19, poz. 73 z późn. zm.) wymierzył od skazanego na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową za pierwszą instancję w wysokości 300 złotych.Uzasadnienie faktycznePrzestępstwa z art. 325 § 1, 327 § 1 i 331 k.k. przypisanego oskarżonemu Henrykowi R. dopuścił się on przez to, że 2 grudnia 1969 r. w N.2, jako dowódca drużyny, będąc wyznaczony z tego tytułu do przeprowadzenia z podległymi mu żołnierzami treningu strzeleckiego, naruszył obowiązek wynikający z pkt 1 ust. 1 regulaminu dyscyplinarnego Sił Zbrojnych PRL oraz pkt 62 ust. 1, 2 i 3 instrukcji o obowiązkach osób funkcyjnych w pułku (Szt. Gen. 245/60) i polecenia dowódcy Kompanii w ten sposób, że :- po odbyciu treningu strzeleckiego z kbks-ów, zamiast powrócić do rejonu zakwaterowania jednostki, wspólnie z podległymi mu żołnierzami Andrzejem G., Józefem Ł., Ryszardem Ż. i Stanisławem K. udał się samowolnie do N.3, przy czym w czasie drogi on i podlegli mu żołnierze strzelali z kbks-ów, - przebywając w barze w N.3 zezwolił pracownicy tego baru Halinie S. na oddanie z kbks-u jednego strzału w drzwi podręcznego magazynku, a nadto z podległymi mu żołnierzami wypił 4 butelki wina,- zezwolił podległym żołnierzom i swej żonie strzelać oraz sam strzelał z kbks-u w N.3, a w drodze powrotnej do jednostki, nie zabezpieczywszy broni i amunicji, dopuścił do tego, że w czasie jazdy autobusem PKS Andrzej G. nieumyślnie spowodował oddanie jednego strzału, trafiając w klapę dachu autobusu, a następnie oddał strzał w czasie wychodzenia z autobusu, wskutek czego wystrzelony pocisk wpadł do mieszkania Leokadii K., a także dopuścił do zagubienia jednego kbks-u, który został odnaleziony dopiero następnego dnia.Prokurator zarzuca w rewizji naruszenie art. 246 § 1 k.k. przez jego niezastosowanie i domaga się odpowiedniego poprawienia kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego. Prokurator wywodzi, że "przepis art. 325 § 1 k.k. usytuowany jest w rozdziale »Przestępstwa przeciwko zasadom pełnienia służby«. Wynika stąd, że przedmiotem ochrony prawnej tego rozdziału są zasady pełnienia służby wojskowej, które z reguły unormowane są rodzajowo przepisami regulaminowymi dotyczącymi służby wartowniczej, konwojowej i innej, nie obejmują zaś swym zasięgiem konkretnych lub ogólnych obowiązków służbowych wynikających z zajmowanego przez żołnierza stanowiska lub sprawowanej przez niego funkcji. Niezależnie od tego wskazać należy, że dyspozycja art. 325 § 1 k.k. nie obejmuje wszystkich elementów przypisanego oskarżonemu czynu". (...) Oskarżony Henryk R. krytycznego dnia, jako dowódca drużyny, naruszył konkretne przepisy, a nie zasady regulaminu, przez co nie dopełnił ciążącego na nim szczególnego obowiązku, a nadto nie wykonał polecenia dowódcy kompanii, co stanowi również niewykonanie obowiązku służbowego. Te szczególne zaniedbania obowiązków służbowych przez oskarżonego Henryka R. doprowadziły do szkodliwych następstw".Prokurator wywodzi dalej, iż "w akcie oskarżenia przyjęto, że czyn oskarżonego Henryka R. wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 130 § 1 k.k.W.P. W związku z wejściem w życie kodeksu karnego w 1970 roku należy przyjąć, iż przepisem odpowiadającym art. 130 § 1 k.k.W.P. jest przepis art. 246 § 1 k.k. Przy ustalonym zatem stanie faktycznym czyn oskarżonego Henryka R. zakwalifikować należało z tego właśnie przepisu, gdyż obejmuje on wszystkie elementy przypisanego mu czynu przestępnego. Tymczasem przepis art. 325 § 1 k.k. ujmuje tylko niektóre fragmenty jego czynu".Zarzut i wniosek rewizji Sąd Najwyższy uznaje za trafny.Henryk R. oskarżony został o popełnienie przestępstwa z art. 130 § 1 k.k.W.P. (a nie - jak błędnie ustalił Sąd I instancji - z art. 246 § 1 k.k.).Przewód sądowy potwierdził popełnienie zarzuconego oskarżonemu czynu. Sąd, dokonując zgodnych z wynikami rozprawy i nie kwestionowanych w rewizji ustaleń co do kwalifikacji prawnej czynu, stanął na stanowisku, że działaniem swoim oskarżony naruszył szereg norm prawnych, mianowicie art. 325 § 1, 327 § 1 i 331 k.k., mając jednak na uwadze dyspozycję art. 10 § 2 k.k. w kontekście z zasadniczym celem jego działalności w dniu 2 grudnia 1969 r., Sąd zakwalifikował jego działanie z art. 325 § 1 k.k."Przytoczone uzasadnienie prawnej oceny czynu, pomijając już operowanie w nim przez Sąd niezrozumiałym i nieprzydatnym kryterium "zasadniczego celu działania" sprawcy, nie zawiera żadnych argumentów, które by wskazywały na rozważenie przez Sąd kwalifikacji prawnej czynu proponowanej w akcie oskarżenia (art. 130 § 1 k.k.W.P.) i przez prokuratora na rozprawie (art. 246 § 1 k.k.). Tak więc w istocie rzeczy zawarte w zaskarżonym wyroku i wyżej zacytowane uzasadnienie nie spełnia wymagania art. 372 § 1 pkt 2 k.p.k., uniemożliwiając przez to instancji rewizyjnej skontrolowanie toku rozumowania i argumentacji, która doprowadziła Sąd do zastosowania przyjętej w wyroku kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego. Ten brak nie stoi jednak na przeszkodzie do wykazania, że zastosowana w wyroku kwalifikacja prawna jest błędna.Przestępstwo z art. 325 § 1 k.k. popełnia ten żołnierz, który będąc wyznaczony do służby, narusza obowiązek wynikający z przepisu lub zarządzenia regulującego tok tej służby. Nie jest to służba wojskowa w ogólnym znaczeniu, lecz służba konkretna, do której żołnierz zostaje wyznaczony, przy czym nie chodzi tu o wyznaczenie na określone stanowisko czy funkcję służbową. Jest więc to służba w ścisłym tego słowa znaczeniu, określona co do rodzaju, celu, sposobu, miejsca i czasu jej pełnienia w odrębnych przepisach i w ustnych zarządzeniach.Przestępstwo z art. 325 § 1 k.k. ma charakter formalny, zostaje bowiem spełnione z chwilą naruszenia przez sprawcę obowiązku wynikającego z przepisów regulujących tok służby, niezależnie od skutków tego naruszenia. Jeżeli jednak jego następstwem staje się szkoda, której powstaniu wyznaczona służba miała zapobiec, to przestępstwo powyższe traci ten formalny charakter i staje się przestępstwem kwalifikowanym z art. 325 § 2 k.k. zagrożonym znacznie surowszą karą. Konstrukcja i charakter art. 325 § 1 i 2 k.k. w pełni odpowiada artykułowi 135 § 1 i 3 k.k.W.P., którego zasięg ograniczony był jednak do służby wartowniczej i konwojowej jako przedmiotu jego ochrony. Naruszenia obowiązków przez żołnierzy pełniących innego rodzaju służby w dotychczasowej praktyce sądów wojskowych karane były tylko wówczas, gdy sprowadzały lub mogły sprowadzić szkodliwe następstwa i jeśli przez to wyczerpywały znamiona przestępstwa z art. 130 k.k.W.P.Artykuł 325 k.k., przejmując funkcje dotychczasowego art. 135 k.k.W.P., ma zasięg od niego szerszy, gdyż obejmuje ochroną wszystkie rodzaje służby w ścisłym tego słowa znaczeniu, a w szczególności służbę wartowniczą, konwojową, wewnętrzną, graniczną, garnizonową, porządkową organów WSW i inne, i przewiduje odpowiedzialność karną wtedy, gdy żołnierz, wyznaczony do pełnienia którejkolwiek z tych służb, narusza obowiązek wynikający z przepisu lub ustnego zarządzenia regulującego tok danej służby. Artykuł 325 k.k. nie obejmuje jednak przez to w całości dotychczasowej funkcji art. 130 k.k.W.P., którego odpowiednikiem w nowym kodeksie karnym jest art. 246. W szczególności art. 325 k.k. nie odnosi się do naruszeń tych obowiązków, które wynikają z faktu wyznaczenia żołnierza na stanowiska służbowe lub z faktu znalezienia się żołnierza w sytuacji, w której jest on zobowiązany do postępowania określonego w odpowiednich ogólnych przepisach wojskowych. Artykuł 325 k.k. nie dotyczy zatem tych ogólnych obowiązków, które nie są związane z pełnieniem wyznaczonej żołnierzowi służby w ścisłym znaczeniu, a które wynikają jedynie z przepisów ustalających ogólne zasady postępowania żołnierza i zakres powinności związanych z jego stanowiskiem służbowym. Niedopełnienie tego rodzaju obowiązków przez żołnierza, który w rozumieniu art. 120 § 11 k.k. jest funkcjonariuszem publicznym, jeśli następuje ze szkodą dla dobra społecznego lub jednostki, podlega rozpatrzeniu w ramach odpowiedzialności przewidzianej w art. 246 k.k.W rozpatrywanym wypadku oskarżony nie został wyznaczony do pełnienia określonej służby w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz otrzymał rozkaz przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z podległymi mu żołnierzami i powrotu z żołnierzami do koszar po zakończeniu zajęć. Oskarżony zatem powinien był wykonać ten rozkaz, a w czasie kiedy dowodził żołnierzami, powinien był spełniać obowiązki dowódcy drużyny określone w przepisach wskazanych w zaskarżonym wyroku, a zatem obowiązki o charakterze ogólnym sprowadzające się do zabezpieczenia porządku i dyscypliny w pododdziale. Oskarżony jednak tych właśnie obowiązków nie dopełnił, a nadto przekroczył swoje uprawnienia (udostępnił broń osobom cywilnym, zezwolił na oddawanie z niej strzałów w okolicznościach grożących niebezpieczeństwem) i w sumie działał w ten sposób na szkodę dobra społecznego, jakim jest porządek i dyscyplina wojskowa obowiązująca w każdym pododdziale i każdego żołnierza, a także bezpieczeństwo publiczne, z którego powinien korzystać ogół obywateli. Dlatego też należało zakwalifikować czyn oskarżonego nie jako przestępstwo z art. 325 § 1 k.k., jak to błędnie uczyniono w zaskarżonym wyroku, lecz z art. 246 § 1 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 325 § 1 KKart. 386art. 246 § 1 KKart. 547 § 3 KPKart. 9art. 325 § 1art. 130 § 1 KKart. 10 § 2 KKart. 372 § 1 pkt 2 KPKart. 325 § 2 KKart. 130 KKart. 135 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.