IV KR 177/70
WyrokIzba Karna1970-10-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił dowody w sprawie o zabójstwo, a także czy nie doszło do uchybień procesowych, które mogłyby wpłynąć na treść wyroku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził logiczne i przekonywające rozumowanie na poparcie tezy o wspólnym działaniu oskarżonych w popełnieniu zbrodni zabójstwa. Uchybienie procesowe polegające na odczytaniu zeznań oskarżonego złożonych w charakterze świadka nie miało wpływu na treść wyroku, gdyż ustalenia faktyczne opierały się na innych dowodach. Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację prawną czynu na art. 225 § 1 d.k.k. jako przepis względniejszy dla sprawcy.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Mariannę O. i Józefa P. za zabójstwo swojej matki, Jadwigi P., wymierzając im kary po 15 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni wnieśli rewizje, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i ocenie dowodów. Marianna O. kwestionowała swój udział w zbrodni, wskazując na brak dowodów jej obecności i motyw zemsty świadków. Józef P. zarzucał bezpodstawne przyjęcie jego udziału w zabójstwie i spaleniu zwłok. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje i utrzymał wyrok w mocy, zmieniając kwalifikację prawną czynu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, przy czym za podstawę skazania przyjął przepisy art. 225 § 1 i art. 47 § 2 d.k.k. w związku z art. XIII przepisów wprowadzających k.k.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Krokosz. Sędziowie: M. Paluch, T. Majewski (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Zięba.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 14 października 1970 r. sprawy Marianny O. i Józefa P., oskarżonych z art. 225 § 1 d.k.k., z powodu rewizji założonych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 5 maja 1970 r.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, przy czym za podstawę skazania w stosunku do wymienionych wyżej oskarżonych przyjął przepisy art. 225 § 1 i art. 47 § 2 d.k.k. w związku z art. XIII przepisów wprowadzających k.k. (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 5 maja 1970 r. Sąd Wojewódzki w Białymstoku uznał oskarżonych Mariannę O. i Józefa P. za winnych tego, że w dniu 1 stycznia 1966 r. w P., działając wspólnie, dokonali zabójstwa swojej matki, Jadwigi P., i z mocy art. 148 § 1 i art. 40 § 1 pkt 3 k.k. za zbrodnię tę skazał każde z nich na kary po 15 lat pozbawienia wolności z pozbawieniem praw publicznych na okres po 10 lat.Od tego wyroku oskarżeni wnieśli rewizje za pośrednictwem swoich obrońców.I. Rewizja oskarżonej Marianny O., wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie, zarzuca błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, a w szczególności:1) nierozważenie, że oskarżony Józef P., który jeszcze przed wywiezieniem szczątków zwłok w workach na bagna tak ułożył swoją obronę, iż kierując podejrzenia przeciwko oskarżonej musiał mieć bezwzględną pewność, że ani oskarżona, ani jej mąż Aleksander O. nie obciążą go ani jego żony Leokadii, gdyby zbrodnia została ujawniona, co przy osobowości oskarżonej i jej męża byłoby nie do uniknięcia, gdyby oskarżona brała udział w morderstwie, w dodatku w sytuacji, gdy została nieprawomocnie skazana na karę śmierci;2) nierozważenie, że nikt ze świadków nie widział oskarżonej wchodzącej do domu oskarżonego Józefa P. bądź też wychodzącej z tego domu lub z zabudowań gospodarczych tego Józefa P.;3) nierozważenie zeznań świadka Jerzego S., według którego Janina R. i Eugenia S., pracując w lesie na terenie powiatu G., nie rozmawiały ze sobą, a wskutek istniejących od wielu lat konfliktów między ich rodzinami zeznania Eugenii S. i jej matki Stefanii S. są podyktowane chęcią zemsty;4) nierozważenie również i takiej sytuacji, że gdyby oskarżona była krytycznego dnia u oskarżonego Józefa P., to musiałaby tam przebywać z mężem, trudno więc przyjąć, żeby oskarżona i jej mąż, ludzie o przeciętnym poziomie intelektualnym, izolowani od siebie i wiele razy przesłuchiwani, nie ujawnili pewnych fragmentów, które z kolei wskazywałyby na prawdziwość wyjaśnień współoskarżonego Józefa P. II. Rewizja oskarżonego Józefa P., wnosząc o zmianę wyroku i uniewinnienie bądź o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania zarzuca błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na bezpodstawnym przyjęciu, iż:1) oskarżona Marianna O. nie mogła sama dokonać zabójstwa swej matki;2) spalenie zwłok Jadwigi P: nastąpiło w zabudowaniach oskarżonego i że to on rozsypał na torfowisku spalone szczątki.Ponadto rewizja zarzuca:3) nierozważenie przez sąd faktu, że po zaginięciu Jadwigi P. palono coś w domu O., z czego rozchodziła się niemiła woń, a co oskarżona Marianna O. próbowała wytłumaczyć paleniem szmat (zeznania świadka Heleny B. i wyjaśnienia oskarżonej Marianny O.);4) wyciągnięcie błędnych wniosków z zeznań świadka Antoniego R. co do przewożenia przez oskarżonego na rowerze worków w kierunku torfowiska i z zeznań świadka Jana D. co do nakłaniania go przez oskarżonego do złożenia zeznań, że spalone zwłoki rozrzucała po torfowisku jego siostra, oskarżona Marianna O.,5) błąd w ocenie sprzeczności między zeznaniami oskarżonego złożonymi w charakterze świadka a jego wyjaśnieniami złożonymi w charakterze podejrzanego i oskarżonego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizje nie są zasadne, albowiem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki przeprowadził logiczne i przekonywające rozumowanie na poparcie tezy, że oskarżeni we wspólnym działaniu dopuścili się przypisanej im zbrodni.I. Co do rewizji oskarżonej Marianny O.Ustosunkowując się do wyjaśnień oskarżonej, Sąd Wojewódzki mógł się opierać na opinii biegłych psychiatrów, którzy po zbadaniu oskarżonej orzekli, że mimo swej ociężałości umysłowej zdaje sobie ona dobrze sprawę z sytuacji, w jakiej się znajduje, i dlatego świadomie przyjmuje określoną postawę obronną, polegającą na zaprzeczaniu wszystkiemu.Przyjąwszy taką linię obrony, oskarżona przeczy nie tylko okolicznościom pozostającym w bezpośrednim związku z zabójstwem jej matki, ale także faktom ogólnie znanym w jej i oskarżonego Józefa P. środowisku (np. że była źle ustosunkowana do matki i że się jej odgrażała). Tego rodzaju obrona oskarżonej dawała oskarżonemu Józefowi P. możliwości tworzenia różnych wersji śmierci ich matki, zawsze - w jego przekonaniu - korzystnych dla niego.Oskarżona tak w śledztwie jak i na rozprawie w ogóle nie reagowała na wypowiedzi i sugestie oskarżonego Józefa P., chociaż większość z nich zdecydowanie ją obciążała. W tych warunkach zarzut rewizji, iż Sąd nie rozważył sytuacji, że gdyby oskarżona brała udział w zabiciu swej matki, to po skazaniu jej na karę śmierci, ona lub jej mąż działając w obronie swego życia, obciążyliby oskarżonego i jego żonę Leokadię P. - jest chybiony ze względu na wymienione cechy charakteru oskarżonej. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył dowody, na podstawie których ustalił, że w godzinach popołudniowych dnia 1 stycznia 1966 r. oskarżona wraz ze swoim mężem Aleksandrem przyszła do domu oskarżonego Józefa P. w P. Wprawdzie nikt ze świadków nie widział tego, kiedy oskarżona wchodziła i wychodziła z mieszkania P., ale świadek Jadwiga J. widziała oskarżoną, idącą wraz z mężem Aleksandrem w stronę zabudowań P. Było to po godzinie 15. Ta okoliczność w powiązaniu z zeznaniami świadków Eugenii S., Jadwigi S. i Konstantego O. dawała Sądowi podstawę do przyjęcia, że oskarżona przebywała wieczorem dnia 1 stycznia 1966 r. w mieszkaniu swych rodziców P. w P.Nieporozumienia między rodzicami Eugenii S. i Janiny O., zamężnej R., córki oskarżonej, która skorzystała z prawa odmowy zeznań, znane były Sądowi I instancji w czasie ferowania wyroku. Sąd rozważył te okoliczności i doszedł do wniosku, że Eugenia S. zeznała prawdę co do swego pobytu w mieszkaniu O. po obiedzie dnia 1 stycznia 1966 r. Przekonania Sądu w tym zakresie nie mogą podważyć powołane w rewizji oskarżonej wypowiedzi świadka Jerzego S., leśniczego, u którego obie wyżej wymienione kobiety pracowały okresowo w lesie, co do różnego wzajemnego odnoszenia się ich do siebie. Gdyby nawet przyjąć, idąc za rewizją, że Eugenia S. i Janina O. nie rozmawiały ze sobą na skutek istniejącej od wielu lat sytuacji konfliktowej między ich rodzicami, to jednak z zeznań świadka Jana S. wynika, że okoliczność powyższa dotyczy sytuacji, jaka wytworzyła się między Eugenią S. a Janiną O. dopiero po dokonanej zbrodni. Przed zbrodnią, jak zeznał świadek, "było między nimi dobrze - a po zbrodni gniewały się ze sobą". Przyjście jednak Eugenii S. do mieszkania Janiny O. właśnie pod nieobecność jej rodziców, o czym wcześniej wiedziała, wskazywałoby, że nieporozumienia między ich rodzicami nie miały większego wpływu na ich wzajemne stosunki.II. Co do rewizji oskarżonego Józefa P.Okoliczności odnoszące się do udziału oskarżonego Józefa P. w zabójstwie matki zostały przez Sąd należycie rozważone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (zwłaszcza okoliczność spalenia zwłok i rozsypania spalonych kości i części garderoby na torfowisku). Najważniejszą okolicznością jest to, że zabójstwo dokonane zostało na terenie zabudowań oskarżonego i w każdym razie w jego obecności, co w sposób jednoznaczny przemawia za istnieniem porozumienia między oskarżonymi i po akceptowaniu przez oskarżonego Józefa P. planu zabójstwa matki.Sąd ustosunkował się przede wszystkim do wartości dowodowej zeznań zmarłego po zbrodni ojca oskarżonego, Jana P. Rozważając zeznania Jana P. i wyjaśnienia oskarżonego, zwłaszcza złożone na ostatniej rozprawie, w kontekście z zeznaniami świadków Antoniego R. i Jana D. (przy uwzględnieniu znanego ogólnie stosunku oskarżonego do matki, w której pozbyciu się był zainteresowany w tym samym stopniu co i jego siostra, oskarżona Marianna O.), Sąd doszedł do trafnego wniosku, że wypowiedzi Jana P. i oskarżonego są dowodami, na których można oprzeć ustalenie co do udziału oskarżonego w zabójstwie Jadwigi P. Wniosek ten jest logicznym następstwem prawidłowo przeprowadzonego przez Sąd rozumowania, opartego na swobodnej ocenie wszystkich związanych z zabójstwem Jadwigi P. okoliczności, potrzebnych do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych wyroku.Fakt palenia, po zaginięciu Jadwigi P. w domu O., jakiegoś nie określonego bliżej w rewizji materiału, z którego rozchodziła się niemiła woń, sam przez się nie wyłącza ustaleń Sądu, że ciało Jadwigi P. zostało spalone w domu oskarżonej.Zeznania wspomnianych już świadków Antoniego R. i Jana D., sąsiadów oskarżonego, żyjących z nim do czasu zbrodni poprawnie i w zgodzie, ocenił Sąd w całości jako wiarygodne. Za taką oceną przemawia i to, że świadkowie ci działali z pobudek obywatelskich i nie kierowali się żadnymi osobistymi interesami. Dlatego też sugestie rewizji oparte tylko na gołosłownym zaprzeczeniu oskarżonego nie mogą się ostać.Jakkolwiek rewizja oskarżonego Józefa P. tego nie podnosi, to jednak należy z urzędu stwierdzić uchybienie, jakiego dopuścił się Sąd Wojewódzki, ujawniając za zgodą stron i zaliczając w poczet materiału dowodowego wszystkie zeznania tego oskarżonego złożone w charakterze świadka zarówno w śledztwie jak i na poprzednich rozprawach. Przepis art. 334 § 1 k.p.k. wyłącza możliwość odczytywania zeznań złożonych w charakterze świadka przez osobę, która następnie stała się oskarżonym.Wprawdzie sąd może za zgodą stron odczytywać na rozprawie głównej wszelkie protokoły przesłuchania świadków i oskarżonych, sporządzone w postępowaniu przygotowawczym albo w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę, jednakże nie dotyczy to sytuacji, w której nastąpiła zmiana roli procesowej ze świadka na oskarżonego. Z zestawienia bowiem art. 334 § 1 i 337 § 2 k.p.k. wynika, że ustawa niejednakowo reguluje kwestię dopuszczalności odczytywania protokołów zeznań i wyjaśnień złożonych w odmiennym charakterze procesowym, zezwalając jedynie na odczytywanie wcześniejszych wyjaśnień osoby występującej w sądzie w charakterze świadka.Należy jednak zająć stanowisko, że w odniesieniu do oskarżonego Józefa P. powyższe uchybienie procesowe nie mogło mieć wpływu na treść wyroku ze względu na to, iż okoliczności, na których Sąd Wojewódzki oparł ustalenia dotyczące popełnienia przestępstwa przez tego oskarżonego, wynikają z innych dowodów, a między innymi z wyjaśnień samego oskarżonego.Mając na uwadze przytoczone wyżej powody, Sąd Najwyższy uznał zarzuty rewizji za bezzasadne i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, zmieniając jedynie kwalifikację prawną przestępstwa na art. 225 § 1 d.k.k., gdyż przepis ten jest oczywiście względniejszy dla sprawcy, skoro przewiduje znacznie niższą dolną granicę zagrożenia w porównaniu z obecnie obowiązującym art. 148 § 1 k.k.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 297/69 1970-03-19Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i ustalił stan faktyczny, a także czy uzasadnienie wyroku odpowiada wymogom formalnym, w szczególności w zakresie analizy sprzeczności w zeznaniach świadków i wyjaśnie…
- II KR 182/68 1969-02-25Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyrok skazujący za zabójstwo i pomoc w zabójstwie z powodu wadliwego uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego, które uniemożliwia kontrolę rewizyjną?
- IV KR 92/72 1972-06-15Czy sąd prawidłowo ustalił sprawstwo i zamiar zabójstwa oskarżonego, pomimo odmowy zeznań pokrzywdzonej, a także czy obraza przepisów procesowych i błąd w ustaleniach faktycznych miały wpływ na treść orzeczenia?
- II KK 363/19 2020-10-12Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo uchylił rozstrzygnięcie o usiłowaniu zabójstwa, opierając się na błędnym założeniu o braku ustaleń faktycznych w tym zakresie przez Sąd Okręgowy?
- IV KR 222/65 1966-01-26Czy sąd drugiej instancji może zmienić wyrok sądu pierwszej instancji w zakresie kwalifikacji prawnej czynu i wymiaru kary, jeśli zarzuty rewizyjne nie podważają ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji, a jedynie kw…
Powołane przepisy
art. 225 § 1art. 47 § 2art. 148 § 1art. 40 § 1 pkt 3 KKart. 334 § 1 KPKart. 334 § 1art. 148 § 1 KK§ 1§ 2§ 1 pkt 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.