I CZ 124/67
PostanowienieIzba Cywilna1968-01-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przywrócenie terminu do uiszczenia opłaty od rewizji jest uzasadnione w sytuacji, gdy strona, reprezentowana przez pełnomocnika, sama wniosła środek odwoławczy, a następnie nie została poinformowana o konieczności uiszczenia opłaty z powodu zaniedbań pełnomocnika lub jego personelu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że mimo iż wypowiedzenie pełnomocnictwa przez mocodawcę odnosi skutek prawny wobec sądu z chwilą zawiadomienia go o tym, a strona i jej pełnomocnik nie zawiadomili sądu o wypowiedzeniu pełnomocnictwa, to jednak szczególne okoliczności sprawy usprawiedliwiają przywrócenie terminu do uiszczenia opłaty od rewizji. Wnioskodawczyni mogła uznać, że skoro sama wniosła rewizję, to ona otrzyma wezwanie do usunięcia braków, a fakt, że pełnomocnictwo zostało cofnięte, a sąd nie został o tym zawiadomiony ani przez stronę, ani przez pełnomocnika, nie powinien pozbawiać strony środka odwoławczego.Stan faktyczny
Ewa C. wniosła o ubezwłasnowolnienie swojej babki. Sąd Wojewódzki oddalił wniosek. Wnioskodawczyni wniosła rewizję, ale nie opłaciła jej. Sąd wezwał do opłaty pełnomocnika wnioskodawczyni, który nie uiścił opłaty w terminie, co skutkowało odrzuceniem rewizji. Wnioskodawczyni wystąpiła o przywrócenie terminu, twierdząc, że była przekonana, iż ona otrzyma wezwanie do opłaty, a jej pełnomocnik oświadczył, że wezwania nie otrzymał. Pełnomocnictwo zostało wypowiedziane ustnie przez wnioskodawczynię po wydaniu postanowienia oddalającego wniosek.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone postanowienie i przywrócił wnioskodawczyni Ewie C. termin do uiszczenia opłaty od rewizji.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Dąbrowski. Sędziowie: K. Zieliński, W. Markowski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Ewy C. o ubezwłasnowolnienie Feliksy K., na skutek zażalenia wnioskodawczyni na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 26 października 1967 r.,zmienił zaskarżone postanowienie i przywrócił wnioskodawczyni Ewie C. termin do uiszczenia opłaty od rewizji od postanowienia z dnia 29 marca 1967 r. oddalającego wniosek o ubezwłasnowolnienie.Uzasadnienie faktyczneEwa C. wniosła o ubezwłasnowolnienie swej babki Franciszki K. i ustanowiła swym pełnomocnikiem adw. H., członka zespołu adwokackiego.Postanowieniem z dnia 29.III.1967 r. Sąd Wojewódzki oddalił wniosek o ubezwłasnowolnienie, a w dniu 5.IV.1967 r. wpłynęło do Sądu pismo wnioskodawczyni, aby uzasadnione orzeczenie doręczyć jej osobiście. Uwzględniając tę prośbę, Sąd dokonał doręczenia zarówno wnioskodawczyni, jak i jej pełnomocnikowi.Rewizję w terminie wniosła we własnym imieniu sama wnioskodawczyni, ale że rewizja nie była opłacona, do uiszczenia opłaty wezwano jej pełnomocnika. Ponieważ opłata nie została uiszczona w zakreślonym terminie, Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 3.VII.1967 r. odrzucił rewizję. Odpis tego postanowienia został doręczony tylko wnioskodawczyni Ewie C., która wystąpiła o przywrócenie jej terminu do wniesienia rewizji, uzasadniając swą prośbę tym, że była przekonana, iż ona, a nie jej pełnomocnik otrzyma wezwanie do uiszczenia opłat, skoro prosiła o doręczenie jej odpisu uzasadnionego postanowienia oddalającego wniosek o ubezwłasnowolnienie oraz skoro taki odpis następnie z Sądu otrzymała i sama wniosła potem rewizję. Ponadto wnioskodawczyni dodała, że zapytany w tej sprawie jej pełnomocnik oświadczył, iż wezwania do uiszczenia opłat nie otrzymał. W dniu 22.IX.1967 r. wnioskodawczyni nadała pod adresem Sądu pismo o cofnięciu pełnomocnictwa adw. H., a na rozprawie w dniu 28.IX.1967 r., wyznaczonej do rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu, oświadczyła, że następnego dnia lub w kilka dni po rozprawie w dniu 29.III.1967 r. w sprawie o ubezwłasnowolnienie ustnie wypowiedziała pełnomocnictwo. Przesłuchany w charakterze świadka adw. H. zeznał, że istotnie wnioskodawczyni ustnie wypowiedziała mu pełnomocnictwo zaraz po zapadnięciu orzeczenia oddalającego jej wniosek o ubezwłasnowolnienie, a w okresie blisko dwóch tygodni od tej daty otrzymał list od matki wnioskodawczyni, w którym prosiła go, aby dalej nie zajmował się tą sprawą. Zaznaczył również, że wezwania do uiszczenia opłat od rewizji nie otrzymał.Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 26.X.1967 r. nie uwzględnił wniosku o przywrócenie terminu ustalając, że wezwanie do uiszczenia opłaty było doręczone w zespole adwokackim, fakt zaś zaniedbań ze strony personelu administracyjnego tego zespołu przez niedoręczenie zawiadomienia pełnomocnikowi wnioskodawczyni z reguły nie mogą uzasadniać przywrócenia terminu. Z tego względu wina pełnomocnika jest równoznaczna z winą samej strony i w związku z tym należy uznać, że wnioskodawczyni nie udowodniła, aby nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy.Powyższe postanowienie zaskarżyła wnioskodawczyni, domagając się jego uchylenia i przywrócenia jej terminu do wniesienia rewizji od postanowienia z dnia 29.III.1967 r. oddalającego wniosek o ubezwłasnowolnienie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Stosownie do art. 94 § 1 k.p.c. wypowiedzenie pełnomocnictwa procesowego przez mocodawcę odnosi skutek prawny w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym. W sprawie jest niesporne, że ani skarżąca, ani jej pełnomocnik nie zawiadomili Sądu Wojewódzkiego o wypowiedzeniu pełnomocnictwa. W szczególności nie można uważać za takie zawiadomienie pisma wnioskodawczyni z dnia 5.IV.1967 r., zawierającego prośbę o sporządzenie uzasadnienia i doręczenie odpisu pod jej adresem, z takiej bowiem treści pisma jeszcze nie wynikało, że cofa ona pełnomocnictwo swemu pełnomocnikowi. Dlatego też, wobec braku cofnięcia pełnomocnictwa, Sąd Wojewódzki postąpił w zasadzie prawidłowo, doręczając odpis uzasadnionego postanowienia z dnia 29.III.1967 r. pełnomocnikowi powódki (art. 133 § 2 k.p.c.). Jeżeli jednak wnioskodawczyni reprezentowana przez pełnomocnika sama zgłosiła wniosek o doręczenie jej orzeczenia z uzasadnieniem, to doręczenie tego odpisu wprost wnioskodawczyni zgodnie z jej żądaniem, z pominięciem pełnomocnika, nie naruszyłoby przepisu art. 133 § 2 k.p.c. (patrz orzecz. SN z dnia 23.I.1951 r. C 450/50, NP 12/51/39). W tych warunkach mógł Sąd, choć nie musiał, doręczyć wspomniany odpis samej wnioskodawczyni. Jeżeli jednak zdecydował, żeby doręczenia dokonać do rąk samej wnioskodawczyni, to zbędne było doręczenie jej pełnomocnikowi, skoro doręczenie orzeczenia samemu mocodawcy byłoby tu prawnie skuteczne. Co więcej, ze względu na termin zaskarżenia doręczenie w takim wypadku powinno być tylko jedno, inaczej bowiem może powstać kwestia liczenia terminu do zaskarżenia w wypadku, gdyby oba prawnie skuteczne doręczenia nastąpiły w różnych terminach. Zagadnienia nie rozwiąże art. 141 § 3 k.p.c., odnosi się on bowiem tylko do sytuacji, gdy jest kilku pełnomocników jednej strony.Powyższe prowadzi do wniosku, że jeżeli strona (uczestnik postępowania) reprezentowana przez pełnomocnika sama zgłasza wniosek o uzasadnienie i doręczenie jej odpisu uzasadnionego orzeczenia lub o doręczenie jej odpisu orzeczenia uzasadnianego i doręczanego z urzędu i sąd ten wniosek uwzględnia, to doręczenie wprost stronie zgodnie z jej żądaniem, jako prawnie skuteczne i nie naruszające art. 133 § 2 k.p.c., wyłącza doręczenie pełnomocnikowi. Termin do zaskarżenia liczy się wówczas od daty doręczenia stronie, choćby środek odwoławczy wnosił jej pełnomocnik.Nie w tym jednak problem, skoro rewizja wniesiona przez samą wnioskodawczynię wpłynęła w każdym razie w terminie, niezależnie od tego, czy termin liczyć od doręczenia orzeczenia jej czy też pełnomocnikowi. Uchybiony natomiast został termin do opłacenia rewizji. Skoro jednak, jak to wyżej wskazano, wypowiedzenie pełnomocnictwa przez wnioskodawczynię nie było w stosunku do Sądu skuteczne, to Sąd Wojewódzki, stosownie do art. 133 § 2 k.p.c., doręczył wezwanie do uiszczenia opłat pełnomocnikowi, faktu bowiem, że wnioskodawczyni sama wniosła rewizję, nie można było uważać za jednoczesne zawiadomienie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa, tym bardziej zresztą, że wnioskodawczyni nie wprowadziła do rewizji żadnych wzmianek co do tego, by w kwestii ewentualnych uzupełnień kontaktować się tylko z nią. Jak to trafnie podkreślił Sąd Wojewódzki, zaniedbania personelu administracyjnego zespołu adwokackiego w zakresie doręczeń z reguły nie uzasadniają przywrócenia terminu (OSN 4/56/106). Konsekwentnie trafna jest także dalsza konkluzja, że również strona nie może uzyskać przywrócenia terminu na tej podstawie, że nie ona, lecz jej pełnomocnik adwokat ponosi winę za uchybienie, albowiem wina pełnomocnika jest winą samej strony. Z tych względów nie można uznać za trafne stanowiska skarżącej, że winy adwokata odpowiedzialnego za zaniedbania personelu administracyjnego zespołu adwokackiego nie można przerzucać na klientów, dlatego też na podstawie takiej argumentacji zażalenie nie mogłoby być uznane za usprawiedliwione.Ale w sprawie wyłoniły się jeszcze inne okoliczności, nad którymi nie można przejść do porządku.Przede wszystkim więc, nie bez racji twierdzi skarżąca, iż mogła nabrać przekonania, że jeśli Sąd uwzględnił prośbę o doręczenie jej odpisu uzasadnionego orzeczenia, to również do niej zwróci się o usunięcie ewentualnych braków rewizji, skoro tę rewizję sama wniosła. Następnie okazało się, że pełnomocnictwo istotnie zostało cofnięte, z faktu zaś, że wnioskodawczyni nie zawiadomiła o tym Sądu, nie wiedząc o tym, że taka potrzeba istnieje i że takiego zawiadomienia nie dokonał jej pełnomocnik (chociaż, jak sam twierdzi, o wypowiedzeniu pełnomocnictwa wiedział), nie można wyprowadzać takich skutków, by pozbawiać stronę środka odwoławczego. Powyższe szczególne okoliczności nie zezwalają na formalne tylko potraktowanie sprawy, lecz usprawiedliwiają wniosek o przywrócenie terminu mimo zaniechań pełnomocnika, chociaż takim zaniechaniem z jego strony było również niezawiadomienie przez niego Sądu o cofnięciu mu pełnomocnictwa. Z art. 94 § 1 k.p.c. nie wynika, że jeżeli pełnomocnictwo wypowiedział mocodawca, to dla skuteczności tego wypowiedzenia w stosunku do sądu zawiadomienie o tym musi pochodzić od mocodawcy. Pełnomocnik, któremu wypowiedziano pełnomocnictwo, nie tylko może, ale wręcz powinien, w szczególności gdy pełnomocnikiem jest adwokat, zawiadomić o tym sąd.Z tych względów na mocy art. 397 w związku z art. 390 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- III CZ 71/05 2005-09-14Czy uchybienie terminu do wniesienia środka odwoławczego przez pełnomocnika strony, wynikające z błędnej interpretacji przepisów, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu na podstawie art. 168 § 1 k.p.c. w sytuacji…
- IV CZ 117/59 1959-12-10Czy wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wpisu od rewizji, który wynika z winy pracowników strony, powinien zostać uwzględniony?
- 4 CZ 33/60 1960-05-17Czy uchybienie terminu do wniesienia rewizji, spowodowane błędnym oznaczeniem daty doręczenia pisma przez urzędnika kancelarii, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu?
- I CZ 155/55 1955-10-29Czy prawomocne odrzucenie rewizji wyłącza możliwość rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do jej wniesienia?
- III CR 265/65 1965-11-26Czy doręczenie wezwania do uiszczenia opłaty od rewizji stronie procesowej, z pominięciem jej pełnomocnika, powoduje rozpoczęcie biegu terminu do uiszczenia tej opłaty?
Powołane przepisy
art. 94 § 1 KPCart. 133 § 2 KPCart. 141 § 3 KPCart. 397art. 390 KPC§ 1§ 2§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.