I KR 80/67

WyrokIzba Karna1967-09-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może zmienić orzeczoną karę dodatkową przepadku majątku, jeśli jest ona rażąco surowa w stosunku do orzeczonej kary pozbawienia wolności i grzywny?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy może złagodzić karę dodatkową przepadku majątku, jeśli jest ona rażąco surowa w stosunku do orzeczonej kary pozbawienia wolności i grzywny. W analizowanym przypadku Sąd Najwyższy uznał karę przepadku całego majątku za rażąco surową i ograniczył ją do przepadku określonych przedmiotów, biorąc pod uwagę wysokość orzeczonej grzywny i zasądzone odszkodowanie.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego, który skazał ich m.in. za przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (zagarnięcie mienia społecznego). W ramach zaskarżonego wyroku orzeczono kary pozbawienia wolności, grzywny oraz przepadek majątku. Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary dodatkowej przepadku majątku, uznając ją za rażąco surową.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary dodatkowej przepadku majątku, orzekając przepadek tylko określonych przedmiotów, i utrzymał wyrok w mocy w pozostałej zaskarżonej części.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pustelnik (sprawozdawca). Sędziowie: F. Karolus, Z. Neumann. Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Zygmunta B. i 2) Zygmunta I., oskarżonych z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. a i b ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz z art. 286 § 1 k.k., 3) Piotra L., oskarżonego z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i z art. 286 § 1 k.k., 4) Mieczysława D., oskarżonego z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), i 5) Henryka N., oskarżonego z art. 286 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 23 grudnia 1966 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k. (...)1) zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary dodatkowej przepadku majątku co do oskarżonych Zygmunta B. i Zygmunta I. w ten sposób, że orzekł przepadek co do oskarżonego Zygmunta B. pianina, lodówki i telewizora, opisanych pod pozycjami 2, 3 i 6 protokołu zajęcia ruchomości, sporządzonego dnia 3 czerwca 1963 r. przez Skarbowy Urząd Komorniczy Wydziału Finansowego Prezydium Rady Narodowej w W., a co do oskarżonego Zygmunta I. - telewizora, lodówki i pianina, opisanych pod pozycjami 2, 3 i 5 protokołu zajęcia ruchomości, sporządzonego dnia 4 czerwca 1963 r. przez Skarbowy Urząd Komorniczy Wydziału Finansowego Prezydium Rady Narodowej w W.;2) utrzymał w mocy tenże wyrok w pozostałej zaskarżonej części (...)Uzasadnienie faktyczneWymienionym na wstępie wyrokiem zostali m.in. skazani:1) Zygmunt B.:I. Z art. 286 § 1 k.k. na 3 lata więzienia za to, że w okresie od lipca 1962 r. do 21 grudnia 1962 r. jako kierownik robót, a od 21 grudnia 1962 r. do 18 maja 1963 r. jako kierownik robót i kierownik Zespołu Remontowo-Budowlanego przy upadłej Spółdzielni Inwalidów "N" w W., kierując pracami remontowo-budowlanymi w zakładach Przemysłowych im. "K.R." w R. oraz w Zakładach Elektrod Węglowych w R., nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku służbowego kontroli dokumentów finansowych, materiałowych oraz stanu wykonanych prac, przez co działał na szkodę interesu publicznego, albowiem przez wykazywanie w dokumentacji rozliczeniowej większej od rzeczywistej powierzchni robót antykorozyjnych i większe od rzeczywistego zużycie materiałów malarskich oraz przez wykazanie kosztów prac nie wykonanych spowodował ze strony wspomnianych Zakładów Przemysłowych w R. nadpłatę 403 082 zł, a ze strony Zakładów Elektrod Węglowych w R. 572 975 zł na rzecz wspomnianej Spółdzielni Inwalidów "N" w W.II. z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U . Nr 4, poz. 11) oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. na 8 lat więzienia, 50 000 zł grzywny, przepadek majątku w całości i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata za to, że działając w czasie, miejscu i charakterze jak w pkt I, zagarnął na szkodę Spółdzielni Inwalidów "N" w upadłości kwotę 157.901,30 zł przez to, że wystawiał, a następnie oddawał do realizacji fikcyjne delegacje służbowe i fikcyjne listy płacy,i łącznie na 8 lat więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 18 maja 1963 r., 50 000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 500 dni więzienia, przepadek majątku w całości i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat.2) Zygmunt I. oraz 3) Piotr L.:VI. obaj z art. 286 § 1 k.k. na kary po 2 lata więzienia, złagodzone z mocy art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) do 1 roku więzienia, za to, że Zygmunt I. jako kierownik grupy robót, a Piotr L. jako kierownik budowy w okresie: pierwszy od września 1962 r., do końca stycznia 1963 r., a drugi zaś od września 1962 r. do marca 1963 r., kierując z ramienia Zespołu Remontowo-Budowlanego upadłej Spółdzielni Inwalidów "N" w W. pracami remontowo-budowlanymi w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Tele- i Radiotechnicznego w W., nie dopełnili ciążącego na nich obowiązku służbowego kontroli dokumentów finansowych, materiałowych oraz stanu wykonanych prac, przez co działali na szkodę interesu publicznego, albowiem przez wykazywanie w dokumentacji rozliczeniowej większej ilości robót od faktycznie wykonanych i przez zastosowanie cen wyższych od obowiązujących spowodowali ze strony Instytutu nadpłatę kwoty 159 786 zł na rzecz wyżej wymienionej Spółdzielni Inwalidów "N" w W.;nadto:Zygmunt I.:VII. z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. a i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz art. 47 § 1 lit c) k.k. na 5 lat więzienia, 50 000 grzywny, przepadek majątku w całości oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat za to, że działając w czasie, miejscu i charakterze jak w pkt VI, zagarnął łącznie 59 020 zł, w tym działając wspólnie z oskarżonym Piotrem L. i przy pomocy oskarżonego Mieczysława D. kwotę 31.423 zł na szkodę Instytutu Tele- i Radiotechnicznego w W. oraz kwotę 28 607 zł na szkodę Spółdzielni Inwalidów "N", przez to, że oddawał do realizacji fikcyjne rachunki,i łącznie na 5 lat więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 18 maja 1963 r. do dnia 20 września 1966 r., 50 000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 500 dni więzienia, przepadek majątku w całości i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat,Piotr L.:VIII. z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), art. 47 § 1 lit. c) k.k. na 3 lata więzienia, 30 000 zł grzywny, oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat za to, że działając w czasie, miejscu i charakterze jak w pkt VI oraz jako pracownik Spółdzielni Inwalidów "O" w upadłości w W., zagarnął łącznie 33.979,50 zł, w tym wspólnie z Zygmuntem I. i przy pomocy Mieczysława D. 31.423 zł na szkodę Instytutu Tele- i Radiotechnicznego w W. i przy pomocy Mieczysława D. 2.556,50 zł na szkodę wykonawcy robót na budowie "F", tj. w Spółdzielni Inwalidów "O", przez to, że przyczynił się do zrealizowania fałszywego rachunku i sfałszowania listy płac, i łącznie na 3 lata więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 18 maja 1963 r. do dnia 13 maja 1966 r., 30 000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 300 dni więzienia oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat.4) Mieczysław D.:IX. z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) na 2 lata więzienia, złagodzone z mocy art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) do 1 roku więzienia, którą to karę po zaliczeniu okresu tymczasowego aresztowania od dnia 28 kwietnia 1964 r. uznano za odbytą, oraz 15.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 150 dni więzienia za to, że udzielił pomocy do zagarnięcia kwoty 43 368,50 zł, w tym Zygmuntowi I. i Piotrowi L. 31.423 zł na szkodę Instytutu Tele- i Radiotechnicznego w W., Piotrowi L. 2 550,50 zł na szkodę Spółdzielni Inwalidów "O", Tadeuszowi K. 4135 zł na szkodę inwestora budowy przy ulicy O. oraz 5 253 zł na szkodę Spółdzielni Inwalidów "N", przez to, że dostarczył wymienionym wyżej fikcyjne rachunki oraz w jednym wypadku podpisał odbiór nienależnych pieniędzy na liście płacy.5) Co do oskarżonego Henryka N., oskarżonego o to, że w czasie od kwietnia 1962 r. do lipca 1963 r. w W. jako zastępca syndyka masy upadłości Spółdzielni Inwalidów "N" w W., w celu przysporzenia sobie i innym osobom korzyści majątkowej przekroczył zakres swoich uprawnień w ten sposób, że bez zgody sędziego komisarza masy upadłości i rady wierzycieli spowodował bezzasadnie wypłatę nagród w łącznej kwocie 43 525 zł oraz premii w kwocie 49 836 zł za rzekome wykonanie planu przerobu, mimo że takiego planu nie było, przez co działał na szkodę Spółdzielni "N", tj. o przestępstwo z art. 286 § 2 k.k. - na podstawie art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) postępowanie karne umorzono.Na mocy art. 3311 § 1 k.p.k. Sąd Wojewódzki zasądził na pokrycie wyrządzonej szkody:1) od oskarżonego Zygmunta B. na rzecz Spółdzielni Inwalidów "N" w upadłości 157.901,30 zł z 8% od dnia 1 września 1962 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa 8 637 zł tytułem wpisu stosunkowego;2) od oskarżonych Zygmunta I., Piotra L. i Mieczysława B. solidarnie na rzecz Instytutu Tele- i Radiotechnicznego 31 423 zł z 8% od dnia 12 października 1962 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa 1681 zł tytułem wpisu stosunkowego;3) od oskarżonego Zygmunta I. na rzecz Spółdzielni Inwalidów "N" w upadłości 28 607 zł z 8% od dnia 1 października 1962 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa 1 526 zł tytułem wpisu stosunkowego;4) od oskarżonych Piotra L. i Mieczysława D. solidarnie na rzecz Spółdzielni Inwalidów "O" w upadłości 2.566,50 zł z 8% od dnia 4 lutego 1963 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa 107 zł tytułem wpisu stosunkowego.Od tego wyroku założyli rewizje oskarżeni.I. Rewizja oskarżonego Zygmunta B., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a w wypadku winy umyślnej oskarżonego o uznanie go za winnego poświadczenia nieprawdy przez zamieszczenie na niektórych listach płac i delegacjach kilku pracowników nie zatrudnionych na budowach, lecz nie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, tj. o przypisanie oskarżonemu tylko przestępstwa z art. 287 § 1 k.k. i wymierzenie za to kary w granicach już odcierpianej - zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przez dokonanie ustaleń bądź sprzecznych z materiałem dowodowym, bądź pomijających istotne jego fragmenty i wysunięcie następnie z takich ustaleń błędnych wniosków co do winy oskarżonego Zygmunta B., w szczególności przez:1) co do czynu z art. 286 § 1 k.k.:a) pominięcie chaosu organizacyjnego, w jakim oskarżony Zygmunt B. musiał pracować w Zakładach w R.,b) pominięcie, że księga obmiaru robót sporządzona była na podstawie obmiaru robót przez pracowników inwestora K. i B. i że roboty były odbierane przez komisję odbioru oraz że dyrekcja Zakładów każdorazowo sprawdzała rachunki obmiarowe sporządzane przez Zygmunta B. i poleciła dokonać zapłaty, mimo iż wiedziała, że rusztowania wiedeńskie nie były wykonane;2) co do czynu z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.:a) nierozważenie w dostatecznej mierze działalności Jana D. na stanowisku kierownika zespołu remontowo-budowlanego, skoro poprzednia karalność tegoż Jana D. za kradzież mienia J społecznego na podstawie sfałszowanych list płacy, fikcyjnych rachunków i zatajenie tej karalności na ostatniej rozprawie, gdzie występował w charakterze świadka, wskazują, że pomówienia Jana D. nie mogą mieć żadnej wartości dowodowej, zwłaszcza wobec ustalenia, iż to Jan D. sfałszował podpis Zygmunta B. na asygnacie z dnia 26 października 1962 r. na 30.000 zł i przywłaszczył sobie tę kwotę, co wskazuje, że i dalsze zagarnięcia są dziełem Jana D.,b) przypisanie oskarżonemu Zygmuntowi B. zagarnięcia pieniędzy z fikcyjnych delegacji i z list płacy grupy cieśli mimo nieustalenia, że oskarżony je zrealizował,c) nierozważenie, że pomówienie Zygmunta B. przez świadka K. jest bardzo wątpliwe, gdyż nazwiska P., R., Sz., i S. pojawiły się po raz pierwszy na liście płacy za wrzesień 1962 r., i że listę tę podpisał Jan D. i on sporządził zlecenie robocze (BZ), jak zresztą ogromną większość zleceń roboczych.II. Rewizja oskarżonego Henryka N., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, zarzuca: obrazę prawa procesowego art. 8, 9 i 320 k.p.k. przez pominięcie, że skoro oskarżony był członkiem komisji powołanej przez syndyka do rozdziału nagród, to jego udział w tej komisji nie może być uznany za bezprawny, a oskarżony nie miał prawa badać legalności postępowania syndyka, oraz że nie można oskarżonego obarczać odpowiedzialnością za to, iż syndyk przed poleceniem wypłaty nie uzyskał zgody sędziego komisarza. Rewizja podaje też w wątpliwość przyjęty przez Sąd Wojewódzki pogląd, że oskarżony jako zastępca syndyka masy upadłości spółdzielni powinien być w zakresie odpowiedzialności karnej uważany za urzędnika.III. Rewizja oskarżonego Zygmunta I., wnosząc o:a) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy w trybie art. 305 k.p.k. do śledztwa albo ob) uchylenie tego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzuca:1) obrazę przepisów prawa procesowego, mającą wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 305 w związku z art. 247 k.p.k., i co pozbawiło oskarżonego możliwości obrony kierunkowej;2) obrazę przepisów prawa materialnego: art. 286 § 1 k.k. przez przyjęcie winy w tym zakresie mimo niesprecyzowania obowiązków oskarżonego, oraz art. 1 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 229) przez błędne przyjęcie, że mienie ma charakter społeczny i że oskarżony działał z chęci zysku, co pociągnęło za sobą zasądzenie odszkodowania w myśl art. 3311 § 1 k.p.k. i orzeczenie o kosztach procesu;3) błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, co do obowiązków oskarżonego, okresu jego zatrudnienia, pobudek działania, oceny charakteru mienia, ustalenia wysokości szkody i jednostki poszkodowanej, ciągłości czynu i roli oskarżonego przy rachunku K. i rachunku Mieczysława D.4) Rewizja oskarżonego Piotra L., wnosząc o "zmianę" zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przez przypisanie oskarżonemu zagarnięcia pieniędzy z rachunków Mieczysława D., jakkolwiek rola oskarżonego ograniczyła się tylko do zapoznania Mieczysława D. z Zygmuntem I., a co do dalszej kwoty 2 556 zł - mimo wyjaśnień oskarżonego Piotra L., że te pieniądze należały się Mieczysławowi D. za starania przy werbowaniu pracowników i że je Mieczysławowi D. wypłacił.V. Rewizja oskarżonego Mieczysława D., wnosząc o złagodzenie orzeczonej grzywny do 2 000 zł, zarzuca rażącą niewspółmierność tej kary w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Co do rewizji oskarżonego Zygmunta B. Rewizja nie jest zasadna. Ustalenia Sądu Wojewódzkiego odnoszące się do winy oskarżonego Zygmunta B. w zakresie obu przypisanych mu przestępstw są prawidłowe, zostały poczynione na podstawie szczegółowo i wnikliwie przeanalizowanego i ocenionego materiału dowodowego, a stanowisko swoje w tej mierze Sąd Wojewódzki logicznie i wyczerpująco uzasadnił. Stąd też skoro rewizja w istocie swej doprowadza do polemiki z dokonaną przez ten Sąd i należycie uzasadnioną oceną dowodów, stojącą pod ochroną art. 9 k.p.k., nie mogła ona odnieść skutków.I tak co do czynu z art. 286 § 1 k.k., to wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji Sąd Wojewódzki miał na uwadze okoliczności, w jakich oskarżony Zygmunt B. prowadził roboty w R., a w szczególności chaos organizacyjny i atmosferę nieuczciwości panującą w Zespole. Z drugiej jednak strony Sąd słusznie podkreślił, że same wyjaśnienia oskarżonego, które rewizja całkowicie pomija, dają pełną podstawę do przypisania mu winy z art. 286 § 1 k.k. Oskarżony Zygmunt B. przyznał bowiem, że prowadzona przez niego księga obmiarów powinna zawierać dane faktyczne, a nie z kosztorysu umownego, że sam nie dokonywał obmiarów robót, jakkolwiek to należało do jego obowiązków i dlatego nie wypełnił tych obowiązków należycie. Przyznał dalej, że budowy te zostały niesłusznie obciążone fikcyjnymi rachunkami na dostawę materiałów, które on podpisał, mimo że materiały te nie zostały na budowy dostarczone, że do rachunku wstawiono koszty rusztowań wiedeńskich drabinowych, gdy w rzeczywistości rusztowania te nie były wykonane. Przyznane więc przez oskarżonego Zygmunta B., a pominięte przez rewizję okoliczności wskazują, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego w zakresie przypisanego oskarżonemu czynu z art. 286 § 1 k.k. są trafne. Winy oskarżonego nie może wyłączać okoliczność, że inwestorzy wiedzieli o niewykonaniu niektórych prac bądź że ich pracownicy również niesumiennie wypełnili swe obowiązki. Wystawcą rachunków był bowiem oskarżony, on podpisywał je wraz z syndykiem i głównym księgowym i brał odpowiedzialność za ich merytoryczną treść, która powinna być zgodna z rzeczywistością. Rozliczenie między jednostkami gospodarki uspołecznionej powinno się opierać na sumiennie opracowanych i rzetelnych danych, a świadome zwiększenie należności przez jej podwyższenie powodujące nadpłatę niezależnie od procesu arbitrażowego między stronami, musi pociągać za sobą odpowiedzialność karną osób winnych spowodowania nadpłaty.Bezzasadne są również zarzuty rewizji odnoszące się do przypisanego oskarżonemu Zygmuntowi B. czynu z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228). Wartość dowodowa zeznań świadka Jana D., jak również jego działalność jako kierownika zespołu zostały przez Sąd Wojewódzki nie tylko wyczerpująco, ale i bardzo krytycznie ocenione. Sąd ten doszedł w wyniku wnikliwych rozważań do jedynie słusznego wniosku, że na zeznaniach Jana D. tam, gdzie jest on jedynym dowodem, nie można opierać ustaleń o winie oskarżonego Zygmunta B.Nie można wszelako pomijać - jak to czyni rewizja - wyjaśnień samego oskarżonego Zygmunta B. A przecież te właśnie wyjaśnienia zostały przyjęte za podstawę i stanowią najbardziej niezbity dowód winy oskarżonego. Co do fikcyjnych list płacy cieśli na budowie w R. na ogólną sumę 138 040,90 zł, wyjaśnił oskarżony Zygmunt B., że listy te na fikcyjne nazwiska on sporządził, że sporządził też "BZ" (zlecenia robocze) stanowiące podstawę tych list, które Jan D. akceptował, że z list tych on pobrał pieniądze, przy czym kwotę 26 749 zł za grudzień 1962 r. przekazał Henrykowi N., a reszta (z wyjątkiem wynagrodzenia dla S., Z. i P., którzy pracowali w biurze Jana D.) poszła do kieszeni Jana D. i jego. Zasadnie uznał Sąd Wojewódzki, że odwołanie wyjaśnień złożonych w tym względzie na poprzedniej rozprawie przez oskarżonego Zygmunta D. nie może być potraktowane inaczej niż jako taktyka obrończa, będąca wynikiem poprzedniego rozstrzygnięcia co do oskarżonych Henryka N. i Jana D. Skoro zaś w wyniku prawidłowej analizy wyjaśnień oskarżonego Zygmunta B. i okoliczności, które wskazywały na prawdziwość wyjaśnień złożonych w tej mierze na ; poprzedniej rozprawie, Sąd ten to właśnie wyjaśnienie uznał za zgodne z prawdą, to miał pełną podstawę do przypisania oskarżonemu Zygmuntowi B. zagarnięcia kwoty 127.572,50 zł, albowiem kwestia, w jakim stosunku suma zagarnięta została rozdzielona, nie ma istotnego znaczenia.Również co do kwoty 30.328, 80 zł pochodzącej z fikcyjnych delegacji Sąd Wojewódzki słusznie przypisał oskarżonemu zagarnięcie tej sumy, gdyż przyznał on, że wystawił delegacje z całą świadomością, iż są one fikcyjne, uzyskał ich potwierdzenie przez inwestora, a następnie uzyskanymi stąd pieniędzmi podzielił się z Janem D. ("ja zabrałem z tego 4 044 zł, a resztę Jan D."). Kwestia podziału zagarniętej sumy jest i w tym wypadku bez znaczenia, gdyż oskarżony odpowiada za całą sumę wynikającą z wystawionych przez niego fikcyjnych delegacji. Powołując się w tej mierze na opinię biegłych, Sąd Wojewódzki miał na uwadze wysokość zagarniętej kwoty, a nie ustalenia w zakresie winy, jak to sugeruje rewizja.Jeśli chodzi o karę wymierzoną oskarżonemu, to w zakresie pozbawienia wolności i grzywny nie może ona być w żadnym razie uznana za rażąco surową, w pierwszym bowiem wypadku nie odbiega od ustawowego minimum, a w drugim grzywna stanowi tylko niepełną jedną trzecią zagarniętej sumy. Natomiast kara przepadku całego majątku - ze względu na wysokość orzeczonej grzywny i zasądzone odszkodowanie - jest rażąco surowa i z tego powodu Sąd Najwyższy złagodził ją, orzekając tylko przepadek części majątku oskarżonego - określonych przedmiotów.Co do rewizji oskarżonego Henryka N.Rewizja nie jest zasadna. Ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że działalność zespołu remontowo-budowlanego prowadzona pod firmą Spółdzielni Inwalidów "N" w upadłości była kontynuacją gospodarczej działalności Spółdzielni jest prawidłowe, a wnioskom tegoż Sądu, że syndyk masy upadłości i jego zastępca, sprawujący zarząd majątkiem spółdzielni ponoszą odpowiedzialność karną na zasadach art. 292 k.k. w razie popełnienia przestępstwa na tle niesumiennego lub niedbałego pełnienia swych obowiązków, nie można w żadnym razie odmówić słuszności. Jest bowiem niewątpliwe, że majątek tegoż zespołu i jego dochody były mieniem społecznym, wchodziły w skład majątku upadłej Spółdzielni "N", a syndyk masy upadłości i jego zastępca, wyposażeni w atrybuty władzy pod nadzorem sądu rejestrowego i sędziego komisarza, sprawowali zarząd nad tym majątkiem. Ustalenia te i wnioski Sąd Wojewódzki logicznie i wyczerpująco uzasadnił, rewizja zaś nie przytoczyła nic takiego, co mogłoby je w najmniejszym bodaj stopniu podważyć.Nie można się zgodzić z poglądem rewizji, jakoby oskarżony Henryk N., jako członek komisji powołanej przez syndyka do rozdziału nagród, nie ponosił odpowiedzialności za spowodowanie wypłacenia nagród dla pracowników i dla siebie wbrew przepisom prawa. Wbrew bowiem wywodom rewizji oskarżony Henryk N. nie mógł działać i nie działał jako członek komisji, lecz w komisji tej, jako zastępca, reprezentował syndyka, nie był bowiem pracownikiem upadłej spółdzielni, a tylko i wyłącznie zastępcą syndyka, któremu syndyk w tym zakresie zlecił decyzje. Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego Zygmunta B., inicjatorem przydzielenia nagród był oskarżony Henryk N. Sama zaś wypłata nagród była sprzeczna z przepisami, a dokonano jej na wniosek oskarżonego Henryka N., co wyraźnie stwierdza biegły J., gdyż dokonano jej bez wiedzy i zgody sędziego komisarza oraz mimo tego, że nie było zaplanowanego funduszu płac, a tym samym zaliczonego funduszu nagród. Trzeba też zauważyć, że zarówno asygnata kasowa, jak i lista płacy nie zostały podpisane przez syndyka i głównego księgowego, a tylko przez oskarżonego Zygmunta B.W tych warunkach oskarżony Henryk N., jako pracownik i zastępca syndyka mający za zadanie ochronę masy upadłości, pod względem prawnym nie mógł się nie orientować co do nielegalności swego działania i stąd jego działanie podlega kwalifikacji prawnej z art. 286 k.k., co zasadnie przyjął Sąd Wojewódzki. Słusznie więc Sąd ten nie uniewinnił oskarżonego, lecz zastosował wobec jego czynu przepisy dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii.Co do rewizji oskarżonego Zygmunta I.Zarzuty rewizji nie są słuszne. Sąd Wojewódzki zasadnie nie uwzględnił wniosku obrony oskarżonego o przekazanie akt sprawy do uzupełnienia śledztwa, przy czym stanowisko swoje w tej mierze bardzo logicznie i wyczerpująco uzasadnił, wykazując ponad wątpliwość, że obecnie mankamenty śledztwa nie dadzą się w żaden sposób uzupełnić. Trzeba przy tym stwierdzić, że skoro Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonemu Zygmuntowi I. tylko te czyny i w takich granicach, co do których dysponował pełnym, i to niewątpliwym materiałem dowodowym, na jaki się co do każdego z czynów przecież powołał, to niewyjaśnienie mankamentów śledztwa co do dalej idących zarzutów oskarżenia nie jest w żadnym razie dla oskarżonego niekorzystne. Niezrozumiały jest w tym stanie rzeczy zarzut rewizji, że oskarżony wobec takiego stanowiska Sądu Wojewódzkiego został pozbawiony możliwości obrony kierunkowej, skoro przypisane mu czyny mieszczą się w zarzutach oskarżenia, przed którymi oskarżony od samego początku bronił się i z których tylko udowodnioną część Sąd mu przypisał, co w żadnym razie nie narusza jak najdalej nawet idących praw oskarżonego do obrony. Ustalenia Sądu Wojewódzkiego w zakresie przypisanego oskarżonemu przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. uznać trzeba za trafne. Wbrew wywodom rewizji oskarżony Zygmunt I. był nie tylko kierownikiem grupy robót, ale równocześnie był faktycznym - wraz z Piotrem L. - kierownikiem budowy I.T.R., jak to słusznie Sąd Wojewódzki przyjął na podstawie faktycznie wykonywanych przez oskarżonego obowiązków. Nie zaprzecza zresztą temu w swoich wyjaśnieniach nawet sam oskarżony Zygmunt I. podając, że wraz z Piotrem L. prowadzili roboty dekarskie na I.T.R. oraz że pisało się różnie, kto jest kierownikiem robót: raz on, a raz Piotr L., w zależności od tego, kto był bliżej. Jak zeznał też świadek Wacław M., zgodnie z dziennikiem budowy kierownikiem budowy na I.T.R. byli Zygmunt I. i Piotr L. i w takim charakterze Zygmunt I. występował wobec kasjerki zespołu świadka G. W rozumowaniu Sądu Wojewódzkiego nie ma więc żadnej sprzeczności; jest tylko prawidłowy proces myślowy oparty na faktach. Z tego zaś faktycznego charakteru stanowiska oskarżonego wypływały faktyczne jego obowiązki służbowe. Różnica zaś w dacie końcowej zatrudnienia oskarżonego (koniec stycznia 1963 r. według ustaleń sądu oraz 31 grudnia 1962 r. według wskazywanych w rewizji dowodów) wynosi zaledwie 1 miesiąc i nie ma żadnego wpływu na ocenę winy oskarżonego, bo jak wyjaśnił sam oskarżony Zygmunt I. do dnia 31 grudnia 1962 r. (tj. do chwili jego odejścia) nie były wykonane głównie roboty ciesielskie, malowania okien i usterki na drobną sumę najwyżej 12 000 zł. Omawiając nadpłatę, Sąd Wojewódzki szczegółowo wskazał, na jakich dowodach i dlaczego się oparł. Wskazał też Sąd wyraźnie dlaczego przy zarzucie z art. 286 k.k. zmniejszył szkodę I.T.R. o rachunki Mieczysława D., a pozostawił rachunek K.Co do zarzutów błędnej rzekomo oceny, że mienie upadłej spółdzielni jest mieniem społecznym, trzeba stwierdzić, że wywody Sądu Wojewódzkiego powołujące się na prawo upadłościowe i ustawę o spółdzielniach są słuszne. Skoro - niezależnie od podkreślonego w rewizji braku definicji mienia społecznego - jest rzeczą niewątpliwą, że mienie spółdzielni jest mieniem społecznym, a upadła spółdzielnia pozostaje nią aż do wykreślenia z rejestru, to działalność upadłej spółdzielni rzeczywiście "nie jest niczym innym jak kontynuacją gospodarczej działalności spółdzielni" sprzed jej upadłości i mienie takiej upadłej spółdzielni jest niezmiennie mieniem społecznym. Tak było zresztą niezależnie od tego, czy działalność upadłej spółdzielni pozostawała w zgodzie, czy też w kolizji z przepisami. Zauważyć przy tym trzeba, że także nowa spółdzielnia powstaje na zasadzie wkładów gotówkowych, rzeczowych itp. jej uczestników (udziały), a każde niezgodne z prawem zabranie mienia tej spółdzielni czy to przez jej członka, czy to przez osobę postronną nie może być ocenione inaczej jak zagarnięcie mienia społecznego.Wbrew też odmiennym twierdzeniom rewizji Sąd Wojewódzki w żadnym wypadku nie naruszył zasady ne bis in idem, skoro kwotę 31 423 zł z rachunków Mieczysława D. (fikcyjne rachunki za materiał rzekomo dostarczony na budowę I.T.R.) odliczył od sumy nadpłaty i przypisał oskarżonemu zagarnięcie jej wraz z Piotrem L. na szkodę I.T.R., rachunki zaś K. na 25 679 zł i L. na 2 928 zł, jako odnoszące się do kosztów robocizny, nie wchodzą do sumy nadpłaty i dlatego Sąd Wojewódzki słusznie przyjął, że kwoty te zostały zagarnięte na szkodę Spółdzielni "N" w upadłości. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku co do tego zagadnienia jest tak wyczerpujące i jasne, że nie pozostawia żadnych wątpliwości i nie wymaga jakiegokolwiek uzupełnienia.Co do przypisanego oskarżonemu Zygmuntowi I. zagarnięcia sum ze wspomnianych rachunków, to Sąd Wojewódzki wskazał dowody, na których oparł swe ustalenia o winie oskarżonego, dowody te poddał ocenie na tle całokształtu materiału zebranego w sprawie i zajęte stanowisko logicznie i wyczerpująco uzasadnił. Rewizja nie przytacza żadnych okoliczności, które choć w części mogłyby podważyć słuszność stanowiska tego Sądu, a jedynie przeciwstawia ocenie Sądu własną odmienną ocenę dowodów, co nie może odnieść skutków (art. 9 k.p.k.).Nie wpływa na zakres odpowiedzialności oskarżonego Zygmunta I. okoliczność, że jego przełożonym był świadek Jan D., jako kierownik zespołu, albowiem odpowiedzialność karna jest indywidualna i wina Jana D. nie usuwa odpowiedzialności Zygmunta I. Przyjęcie zaś przestępstwa ciągłego Sąd Wojewódzki uzasadnił, powołując się na znaną uchwałę Sądu Najwyższego w tym przedmiocie. Również więc i w tym zakresie, podzielając pogląd Sądu Wojewódzkiego, wystarczy powołać się na rozważania tego Sądu w tej kwestii.Co do wymiaru kary, to w zakresie pozbawienia wolności i grzywny nie zawiera ona cech rażącej surowości, co jedynie mogłoby stanowić podstawę interwencji rewizyjnej (art. 384 pkt 2 k.p.k.), natomiast karę przepadku całego majątku uznał Sąd Najwyższy, ze względu na wysokość orzeczonej grzywny i zasądzone odszkodowanie, za surową w stopniu rażącym i dlatego złagodził ją, orzekając przepadek jedynie określonych składników majątkowych.Co do rewizji oskarżonego Piotra L. Rewizja nie jest zasadna.Sąd Wojewódzki prawidłowo przypisał oskarżonemu Piotrowi L. zagarnięcie wspólnie z Zygmuntem I. sumy 31 423 zł z fikcyjnych rachunków Mieczysława D., bo wbrew twierdzeniu rewizji rola oskarżonego Piotra L. co do tych rachunków nie ograniczyła się tylko do zapoznania Mieczysława D. z Zygmuntem I. Jak stwierdził Mieczysław D., a czemu z braku podstaw nie można odmówić wiary, rachunki te dał on Piotrowi L. w obecności Zygmunta I., a pieniędzmi z tych rachunków podzielili się obaj ci oskarżeni. Co się zaś tyczy dalszej kwoty 2 556,50 zł, to Mieczysław D. wyraźnie zeznał, że w "P" nie pracował, podpisywał listy płacy na nazwisko Mieczysława D., ale żadnych pieniędzy mu nie wypłacono. I w tym więc zakresie stanowisko Sądu Wojewódzkiego uznać należy za trafne, a wywody zawarte w tej mierze w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku za przekonywające.Co do rewizji oskarżonego Mieczysława D.Rewizja nie jest zasadna. Przy uwzględnieniu, że oskarżony Mieczysław D. udzielił pomocy do zagarnięcia mienia społecznego na łączną sumę 43.368 zł, wypisując i dostarczając Zygmuntowi I., Piotrowi L. i Tadeuszowi K. fikcyjne rachunki i potwierdzając odbiór pieniędzy z fikcyjnej listy płacy, nie sposób uznać, że wymierzona mu grzywna w kwocie 15.000 zł jest rażąco surowa. Brak jakichkolwiek podstaw, które by uzasadniały łagodzenie tej grzywny do kwoty 2 000 zł, jak tego domaga się rewizja, i dlatego nie mogła ona być uwzględniona.Zauważyć jeszcze należy, że Sąd Wojewódzki przez przeoczenie nie orzekł o kosztach postępowania karnego (art. 430 k.p.k.) oraz omyłkowo darował oskarżonemu Tadeuszowi K. orzeczoną - obok kary pozbawienia wolności i grzywny - karę dodatkową utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych, skoro bowiem kara pozbawienia wolności nie została darowana, tylko złagodzona, a kara utraty praw wiąże się z karą pozbawienia wolności (z karą więzienia), jak to wyraźnie wynika z treści przepisu art. 47 k.k., a nie z karą grzywny - to nie było podstawy do darowania kary dodatkowej utraty praw.Uchybień tych Sąd Najwyższy nie mógł poprawić.Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 1art. 1 § 1art. 286 § 1 KKart. 27 KKart. 286 § 2 KKart. 375art. 47 § 1art. 3 ust. 1art. 5 ust. 1art. 3311 § 1 KPKart. 287 § 1 KKart. 8

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.