RNw 11/66
PostanowienieIzba Cywilna1966-11-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, w szczególności dotyczące wszechstronnego zbadania dowodów i okoliczności, a także oceny wpływu alkoholu na spowodowanie wypadku, uzasadnia uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji nie zbadał wystarczająco wszechstronnie dowodów i okoliczności sprawy, co doprowadziło do wątpliwych ustaleń faktycznych. W szczególności, sąd nie ustosunkował się do zeznań świadka Józefa C. w kwestii wiedzy oskarżonego o wyjeździe służbowym oraz nie ocenił krytycznie wpływu alkoholu na spowodowanie wypadku, pomijając konieczność zasięgnięcia opinii biegłego toksykologa. Niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego uniemożliwiło prawidłową ocenę prawną postępowania skazanego.Stan faktyczny
Piotr K. został skazany za naruszenie przepisów ruchu drogowego, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowanie wypadku, w wyniku którego uszkodzono samochód ciężarowy. Wniosek rewizyjny zarzucał sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania i wymierzenie zbyt łagodnej kary. Sąd Najwyższy dopatrzył się uchybień w ustaleniach faktycznych dotyczących wiedzy skazanego o wyjeździe służbowym oraz wpływu alkoholu na wypadek.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Zielonej Górze z dnia 14 października 1965 r. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1965 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w I instancji.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski. Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), płk J. Badecki, płk J. Drohomirecki, płk Z. Furtak, ppłk C. Lipski, mjr H. Kwaśny. Prokurator: płk M. Flemming.SentencjaSąd Najwyższy, na skutek wniosku rewizyjnego Prokuratora Generalnego PRL, rozpoznał sprawę Piotra K., skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Zielonej Górze z dnia 14 października 1965 r., utrzymanym w mocy postanowieniem Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1965 r., na podstawie art. 144 § 1 k.k.W.P. na karę 9 miesięcy więzienia z zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat oraz na karę utraty prawa prowadzenia pojazdów mechanicznych na 2 lata za to, że "w dniu 22 czerwca 1965 r. około godz. 12.00 na trasie z miejscowości N do miejscowości N1, jako kierowca samochodu ciężarowego marki "Zis-151", naruszył przepisy jazdy na drogach, a w szczególności § 7 pkt 2 zarządzenia MON nr 25 z dnia 18 kwietnia 1961 r. w sprawie przewozu osób i ładunków transportem samochodowym oraz o obowiązkach kierowców i użytkowników wojskowych pojazdów mechanicznych, art. 11 ust. 1 i 2 oraz art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych - przez to, że zjechał samowolnie z wyznaczonej trasy jazdy, prowadził w stanie nietrzeźwości pojazd oraz w czasie oglądania się nie zachował należytej ostrożności, w związku z czym stracił panowanie nad pojazdem i spowodował wypadek drogowy, w wyniku którego samochód został uszkodzony, a koszty jego naprawy wyceniono na kwotę 19.454 zł".Tymże wyrokiem Sąd zobowiązał skazanego do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przestępstwem jednostce wojskowej w N2 w wysokości 13.061 zł w ciągu 3 lat od uprawomocnienia się wyroku.Prokurator Generalny PRL domagał się w złożonym wniosku rewizyjnym uchylenia orzeczeń sądów obu instancji, zarzucając sądowi I instancji pogwałcenie przepisów postępowania i wymierzenie niewspółmiernie niskiej kary.Sąd Najwyższy postanowił uchylić wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Zielonej Górze z dnia 14 października 1965 r. i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1965 r. w sprawie Piotra K. i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w I instancji.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: Według ustaleń prawomocnego wyroku Piotr K. pełnił ostatnio służbę w jednostce wojskowej w N2, przy czym początkowo na stanowisku strzelca w pododdziale piechoty, a następnie, od dnia 15 maja 1965 r., na stanowisku kierowcy samochodowego. Z chwilą objęcia nowego stanowiska skazany został skierowany do j. w. w N3, gdzie przydzielono mu samochód ciężarowy marki "Zis-151", którym razem z innymi kierowcami wyjechał do N1.Na poligonie Piotr K. przewoził samochodem materiały budowlane, przeznaczone do budowy dróg, aż do dnia 11 czerwca 1965 r., w którym to dniu wóz jego przekazany został do remontu, gdzie pozostawał do dnia 22 czerwca 1965 r.W dniu 21 czerwca 1965 r. około godz. 18.00 skazany spotkał znajomego żołnierza, z którym wspólnie wypił 2 butelki wina. Ponadto w towarzystwie dwóch innych żołnierzy wypił jeszcze 3 butelki wina. Wskutek wypicia większej ilości alkoholu Piotr K. wprawił się w stan nietrzeźwości. W takim stanie powrócił on do miejsca zakwaterowania około godz. 1.00 dnia 22 czerwca 1965 r. i udał się na spoczynek nocny.Około godz. 5.30 skazany został zawiadomiony przez Józefa C., że zaraz ma wyjazd służbowy, o którym skazany nie wiedział dnia poprzedniego. W związku z tym zasiadł on za kierownicą pojazdu i zaczął wozić samochodem żwir z miejsca wydobycia na budowę drogi. Piotr K. nie zameldował wówczas przełożonemu o tym, że dnia poprzedniego pił alkohol w większych ilościach, ponieważ czuł się dobrze.Około godz. 12.00 skazany zjechał samochodem samowolnie z wyznaczonej trasy jazdy i udał się w kierunku N1 w zamiarze kupna papierosów.W czasie jazdy został on wyprzedzony przez samochód osobowy. Chcąc wówczas sprawdzić, czy za tym samochodem nie jedzie inny jeszcze pojazd, skazany obejrzał się i w tym czasie zjechał samochodem na prawe pobocze drogi tak dalece, że zahaczył skrzynią o przydrożne drzewo. Następnie, tracąc już zupełnie panowanie nad pojazdem, uderzył przodem samochodu w kolejne przydrożne drzewo.W wyniku tego wypadku samochód został poważnie uszkodzony, a powstałe stąd straty określono na kwotę 19.454 zł. Szkoda efektywna natomiast, jaką poniosła jednostka, równała się kwocie 13.061 zł.Po wypadku pobrano krew od Piotra K. i w czasie badania ustalono stężenie alkoholu w wysokości przeszło 0,98%o.Wniosek rewizyjny zarzuca, że Sąd wyrokujący, wbrew przepisom art. 5 i 244 k.w.p.k., nie dokonał wnikliwej i wszechstronnej analizy materiału dowodowego.Zarzut ten uzasadniony jest we wniosku tym, że Sąd wyrokujący wbrew zeznaniom Józefa C. ustalił, iż skazany, pijąc 21 czerwca 1965 r. napoje alkoholowe, nie wiedział o czekającym go następnego dnia wyjeździe służbowym. Kwestionowane jest we wniosku ustalenie, że "stopień upojenia Piotra K. nie był zbyt wysoki i w zasadzie nie miał on wpływu na spowodowany wypadek drogowy". Wniosek podnosi dalej, że przy wydawaniu wyroku pominięto szereg okoliczności mających znaczenie dla wymiaru kary, a mianowicie to, że skazany spowodował wypadek w czasie bezprawnego wyjazdu samochodem, że wypadek pociągnął za sobą znaczne szkody, że w świetle zeznań świadka S. opinia skazanego nie była najlepsza, wreszcie że skazany był już poprzednio karany sądownie. Pominięcie tych okoliczności sprawiło, że skazanemu została wymierzona niewspółmierna, zbyt łagodna kara i że niesłusznie zastosowano zawieszenie jej wykonania, niezgodne z wytycznymi Sądu Najwyższego w sprawie wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach przestępstw drogowych.Sąd Najwyższy uznał, że zarzut wniosku rewizyjnego dotyczący naruszenia prawa procesowego jest w znacznym stopniu słuszny.Istotnie, Sąd wyrokujący nie dość wszechstronnie zbadał ważne w sprawie dowody i okoliczności i dlatego ustalenia wyrokowe mogą budzić i budzą wątpliwości.Sąd stwierdził w wyroku, że samochód przydzielony skazanemu pozostawał w remoncie do dnia 22 czerwca 1965 r. Tym samym przesądzona została kwestia, że skazany, pijąc dzień przedtem, tj. 21 czerwca 1965 r., napoje alkoholowe, nie wiedział, iż następnego dnia będzie musiał obsługiwać wyremontowany samochód. Tymczasem Józef C. zeznał na rozprawie, że "samochód oskarżonego został naprawiony w poniedziałek. Oskarżony odbierał samochód z naprawy". Poniedziałek zaś przypadał na 21 czerwca 1965 r. Stąd wniosek, że skazany w przeddzień wypadku wiedział o tym, iż następnego dnia czeka go normalna służba kierowcy samochodu.Sąd nie ustosunkował się do zeznań Józefa C. i dokonał ustaleń sprzecznych z treścią jego zeznań. Opierając się na odmiennych wyjaśnieniach oskarżonego, Sąd naruszył w ten sposób zasady art. 5 i 244 k.w.p.k.Niezależnie od tego stwierdzić należy, że Sąd wyrokujący nie dość wnikliwie ocenił wyjaśnienia skazanego dotyczące okoliczności nadużycia przez niego alkoholu w dniu 21 czerwca 1965 r. wieczorem oraz bezkrytycznie dopatrzył się związku między tym nadużyciem alkoholu a stwierdzoną w drodze badania zawartością alkoholu we krwi Piotra K. w kilka godzin po wypadku.Skazany wyjaśnił, że nadużył alkoholu w dniu 21 czerwca 1965 r. przed godziną 24.00, krew zaś do badania na zawartość w niej alkoholu pobrano od skazanego następnego dnia o godzinie 16.55, a zatem prawie po 16 godzinach od momentu, w którym skazany przestał pić. Sąd ocenił wyjaśnienia skazanego i wyniki badania krwi bez zwrócenia uwagi na podstawową kwestię, czy w ogóle po tylu godzinach w organizmie człowieka mogą się utrzymać pozostałości wypitego alkoholu, zwłaszcza zaś w stosunkowo tak dużej ilości, bo aż 0,98‰, stwierdzonej we krwi skazanego.Wyjaśnienie tej okoliczności wymagało wiedzy specjalnej i dlatego Sąd powinien był uciec się do pomocy biegłego - toksykologa.Wyjaśnienie tej kwestii było niezbędne, albowiem mogło zaważyć na ocenie wiarygodności wyjaśnień oskarżonego i wartości jego obrony oraz na ocenie wartości dowodowej wyniku badania krwi na zawartość alkoholu. Wynik ten - poza przyznaniem skazanego, że poprzedniego dnia nadużył alkoholu - nie znajduje potwierdzenia w żadnym innym dowodzie i podlega krytycznej ocenie, zwłaszcza dlatego, że badanie skazanego w chwili pobrania krwi nie wykazało z jego strony żadnych objawów pozostawania pod działaniem alkoholu.Bez wyjaśnienia tej kwestii nie można w sposób prawidłowy ustalić, czy skazany w chwili wypadku około godz. 12.00 znajdował się w stanie nietrzeźwości i czy sam wypadek był tym stanem uwarunkowany. W tych warunkach ustalenia wyroku dotyczące tej materii są wątpliwe, a ponieważ zaważyły one na treści wyroku, przeto zachodzi konieczność uchylenia obu orzeczeń i ponownego rozpoznania sprawy.W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd będzie miał możność zbadania, czy nadużycie alkoholu przez skazanego w dniu 21 czerwca 1965 r. (jeśli, oczywiście, miało ono miejsce, gdyż zeznania świadka S. wprowadzają tu pewną wątpliwość) spowodowało jego stan nietrzeźwości, czy ten ewentualny stan nietrzeźwości utrzymywał się w chwili przystąpienia skazanego do służby kierowcy następnego dnia rano i oznaczał, że skazany był niezdolny do wykonywania funkcji kierowcy (art. 150 k.k.W.P.), prowadząc zaś samochód w tym stanie, wypełnił znamiona przestępstwa z art. 28 § 1 ustawy o zwalczaniu alkoholizmu, wreszcie czy skazany spowodował wypadek będąc w stanie nietrzeźwości, jak to mu zarzuca akt oskarżenia.Dopiero prawidłowo ustalony i niewątpliwy stan faktyczny pozwoli Sądowi na właściwą prawną ocenę postępowania skazanego i na orzeczenie kary odpowiadającej stopniowi społecznego niebezpieczeństwa jego czynu.Przed dokonaniem właściwych ustaleń, co należy do Sądu wyrokującego, Sąd Najwyższy nie ma podstaw do rozważenia kwestii współmierności represji karnej.Uznając zatem za trafny zarzut wniosku rewizyjnego co do naruszenia prawa procesowego w omówionym wyżej zakresie oraz biorąc pod uwagę nierozważenie ze strony Sądu wyrokującego, czy zachodzi okoliczność obciążająca w postaci poprzedniej karalności (art. 50 § 3 lit. c) k.k.W.P.), Sąd Najwyższy nie może zająć merytorycznego stanowiska co do zarzutu niewspółmierności kary.Na marginesie niniejszej sprawy należy zauważyć - w związku z zobowiązaniem skazanego w wyroku do pokrycia szkody - że obowiązek wynagrodzenia szkody związany jest wyłącznie z karą pozbawienia wolności, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone. Wynika to w sposób oczywisty z umieszczenia paragrafu uprawniającego sąd do zobowiązania skazanego do wynagrodzenia szkody w ramach artykułu 55 k.k.W.P., traktującego o zasadach zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności.Wykonanie przez skazanego zobowiązania do wynagrodzenia wyrządzonej przestępstwem szkody nie może być realizowane w drodze egzekucji (zwłaszcza że chodzi nie tylko o szkody materialne, ale i moralne), co jednak nie oznacza, że nie ma żadnej sankcji w razie niewykonania przez skazanego włożonego przez sąd zobowiązania. Artykuł bowiem 56 § 2 k.k.W.P. przewiduje możliwość wydania przez sąd zarządzenia co do wykonania kary pozbawienia wolności wtedy, gdy skazany nie wykona obowiązku wynagrodzenia szkody. Jednakże sankcja ta tylko wówczas może w konkretnych wypadkach spełniać swą rolę skłonienia skazanych do wykonania obowiązku pokrycia szkody, gdy sąd ustali okres wykonania tego obowiązku nie przekraczający okresu zawieszenia wykonania kary. Wprawdzie art. 55 § 3 k.k.W.P. nie zawiera pod tym względem żadnych ograniczeń, jednakże realność wykonania obowiązku pokrycia szkody uzależniona jest od warunku, że termin jego wykonania upływać będzie jeszcze w okresie (najpóźniej pod koniec) zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności. Po upływie bowiem tego okresu sądy nie mają żadnej możliwości oddziaływania na skazanego w celu skłonienia go do wykonania przez niego obowiązku wynagrodzenia szkody. Na tym tle zobowiązanie skazanego Piotra K. do wynagrodzenia szkody w terminie 3 lat od uprawomocnienia się wyroku w sytuacji, gdy okres zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności jest krótszy i wynosi 2 lata, pozostaje wielce problematyczne z punktu widzenia realności wykonania tego elementu kary.Ani Sąd wyrokujący, ani Sąd rewizyjny nie rozważyły sprawy celowości tak orzeczonego zobowiązania skazanego Piotra K. do pokrycia przezeń szkody.
Powiązane orzeczenia
- Z 46/68 1968-11-14Czy Sąd Najwyższy powinien uwzględnić zażalenie prokuratora na postanowienie sądu wojskowego o zwrocie akt sprawy w celu uzupełnienia dochodzenia, w szczególności w zakresie konieczności powołania biegłych do zbadania te…
- Rw 1257/65 1966-01-18Czy sąd I instancji prawidłowo ustalił stan nietrzeźwości oskarżonego w momencie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, a jeśli nie, to czy należy uchylić wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania?
- VI KO 54/61 1963-06-22Jak należy interpretować i stosować przepisy dotyczące przestępstw drogowych, w szczególności w kontekście definicji "przestępstwa drogowego", sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, kierowania pojazdem w stanie nietr…
- Rw 809/66 1966-10-10Czy prowadzenie pojazdu służbowego w stanie nietrzeźwości, które doprowadziło do uszkodzenia silnika, stanowi przestępstwo z art. 144 § 1 k.k.W.P., czy też powinno być kwalifikowane na podstawie ustawy o zwalczaniu alkoh…
- Rw 1576/63 1964-01-28Czy twierdzenie o przesunięciu się świadka Adama H. w lewo jest wystarczającą podstawą do kwestionowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji w kontekście odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku?
Powołane przepisy
art. 144 § 1 KKart. 11 ust. 1art. 19 ust. 1art. 5art. 150 KKart. 28 § 1art. 50 § 3art. 55 § 3 KK§ 1§ 7 pkt 2§ 3§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.