II K 407/64
WyrokIzba Karna1965-03-04
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy powinien podwyższyć karę pozbawienia wolności orzeczoną przez Sąd Wojewódzki dla oskarżonego Andrzeja S. z 12 do 15 lat, uwzględniając jego brutalne zachowanie, nadużywanie alkoholu, znęcanie się nad żoną i groźby, a także czy należy umorzyć postępowanie karne wobec Honoraty S. i Bogusławy C. na mocy dekretu o amnestii z 1964 r. z uwagi na opiekę nad dziećmi poniżej 14 lat?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy podwyższył karę pozbawienia wolności orzeczoną wobec Andrzeja S. z 12 do 15 lat, uznając pierwotną karę za rażąco łagodną w świetle nagromadzenia okoliczności obciążających, takich jak brutalność czynu, nadużywanie alkoholu, znęcanie się nad żoną i groźby, a także chuligański charakter jego zachowania. Jednocześnie Sąd Najwyższy umorzył postępowanie karne wobec Honoraty S. i Bogusławy C. na mocy dekretu o amnestii z 1964 r., uznając, że ich działanie, mimo udziału w pobiciu, nie miało charakteru chuligańskiego i kwalifikowało się do zastosowania amnestii ze względu na sprawowanie pieczy nad dziećmi poniżej 14 lat.Stan faktyczny
Andrzej S. został oskarżony o zabójstwo Jana M. poprzez uderzenie go śrubokrętem w głowę, co spowodowało jego śmierć. Honorata S. i Bogusława C. były oskarżone o udział w pobiciu Jana M. Sąd Wojewódzki skazał Andrzeja S. na 12 lat więzienia, a Honoratę S. i Bogusławę C. na kary pozbawienia wolności. Prokurator oraz Andrzej S. i Honorata S. wnieśli rewizje od wyroku. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje, zmieniając wyrok w części dotyczącej Andrzeja S. poprzez podwyższenie kary, a w pozostałej części uchylając wyrok i umarzając postępowanie wobec Honoraty S. i Bogusławy C. na mocy amnestii.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Andrzeja S., podwyższając karę więzienia z 12 na 15 lat. W pozostałej części uchylił zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie karne wobec Honoraty S. i Bogusławy C. na podstawie dekretu o amnestii.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec (sprawozdawca).Sędziowie: J. Zembaty, Z. Nyczaj.Prokurator Generalnej Prokuratury: J. Sztumpf.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Andrzeja S., Honoraty S. i Bogusławy C., oskarżonych z art. 225 § 1 k.k. i 240 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez prokuratora oraz oskarżonych Andrzeja S. i Honoraty S. rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 12 marca 1964 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1) zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Andrzeja S. w ten sposób, że karę więzienia podwyższył z 12 lat na 15 lat, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 listopada 1963 r. (...); 2) w pozostałej części uchylił zaskarżony wyrok i na podstawie art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 3 lit. a) dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii postępowanie karne w stosunku do oskarżonych Honoraty S. i Bogusławy C. o przestępstwo z art. 240 § 2 k.k. - umorzył (...).Andrzej S. oskarżony był o to, że:dnia 1 listopada 1963 r. w B. w zamiarze pozbawienia życia Jana M. uderzył go bliżej nie ustalonym ostrym narzędziem w głowę w okolicę czołowo-skroniową lewą, w wyniku czego tenże Jan M. doznał wylewu krwi do płata skroniowego lewego i komór mózgu z następowym rozmiękczeniem tkanki mózgowej płata skroniowego i porażenia ważnych dla życia ośrodków mózgowych, co spowodowało jego zgon, tj. o czyn przewidziany w art. 225 § 1 k.k.Honorata S. i Bogusława C. oskarżone były o to, że:dnia 1 listopada 1963 r. w B. wraz z Andrzejem S. brały udział w pobiciu Jana M. w ten sposób, że biły go rękami po głowie i całym ciele i kopały nogami, w wyniku czego tenże Jan M. doznał wylewu krwi do płata skroniowego lewego i komór mózgu z następowym rozmiękczeniem tkanki mózgowej płata skroniowego i porażenia ważnych dla życia ośrodków mózgowych, co spowodowało jego zgon, tj. o czyn przewidziany w art. 240 § 2 k.k.Sąd Wojewódzki w Katowicach wyrokiem z dnia 12 marca 1964 r. uznał oskarżonych za winnych popełnienia zarzucanych im czynów z tym, że oskarżony Andrzej S. możliwość skutku przestępnego przewidywał i na skutek ten się godził, i skazał za te czyny: Andrzeja S. na podstawie art. 225 § 1 k.k. - na karę 12 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 5 lat, Honoratę S. na podstawie art. 240 § 2 k.k. - na 2 lata więzienia i Bogusławę C. na podstawie tegoż przepisu - na rok i 6 miesięcy więzienia.Wyrok ten zaskarżyli rewizjami prokurator oraz oskarżeni Andrzej S. i Honorata S.I. Rewizja prokuratora, wnosząc o zmianę wyroku w stosunku do wszystkich oskarżonych w zakresie kary i wymierzenia oskarżonemu Andrzejowi S. kary dożywotniego więzienia, a Honoracie S. i Bogusławie C. - znacznie surowszych kar pozbawienia wolności, zarzuca wyrokowi rażącą niewspółmierność wymierzonych oskarżonym kar w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej przypisanych im czynów przestępnych.II. Rewizja oskarżanego Andrzeja S., wnosząc o uchylenie wyroku w stosunku do niego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a ewentualnie o zmianę wyroku w części orzeczenia o karze i wymierzenie jej w znacznie łagodniejszym rozmiarze, zbliżonym do dolnej granicy ustawowego zagrożenia za przypisany mu czyn, zarzuca wyrokowi:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego Andrzeja S. z mocy art. 225 § 1 k.k., gdy tymczasem z okoliczności sprawy wynika, że działanie oskarżonego polegało jedynie na wzięciu udziału w pobiciu Jana M. z wynikiem śmiertelnym; czyn oskarżonego należało zatem zakwalifikować z art. 240 § 2 k.k., a ewentualnie z art. 230 § 2 k.k., jeżeli przyjąć, że oskarżany - uderzając denata śrubokrętem w głowę - nie działał w ewentualnym nawet zamiarze pozbawienia go życia, i wobec tego powinien on odpowiadać jedynie za nieumyślne spowodowanie śmierci Jana M.;2) obrazę przepisów art. 8, 9 i 320 k.p.k. przez:a) nierozważenie należyte zeznań świadków, z których wynikało, że pokrzywdzonego Jana M. zanim przewrócił się on na ziemię i już się nie podniósł, biły tylko dwie kobiety pod nieobecność oskarżanego Andrzeja S., z czego wynika, że uszkodzenie śmiertelne zadać mogła wyłącznie jedna z nich,b) niesprawdzenie wyjaśnień oskarżonego Andrzeja S., w których przyznał się do winy, a to celem ustalenia, czy oskarżony Andrzej S. nie przyjął na siebie winy cudzej, a mianowicie żony swej Honoraty,c) nieustalenie istotnej okoliczności, czy zadana Janowi M. rana czaszki, połączona z uszkodzeniem mózgu, spowodowała niezwłoczną utratę przytomności u denata, co ma decydujące znaczenie dla ustalenia winy oskarżanego Andrzeja S., skoro w momencie, kiedy Jan M. był bity przez kobiety, stał on jeszcze o własnych siłach i chodził, a zatem musiał być wtedy przytomny;3) błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku przez nietrafne przyjęcie, że oskarżony Andrzej S. spowodował śmierć Jana M. przez uderzenie go śrubokrętem w głowę przed pobiciem go przez kobiety, co zdaniem rewidującego, było niemożliwe, albowiem Jan M. po otrzymaniu śmiertelnego ciosu w głowę nie mógłby ani chodzić, ani mówić, co właśnie miało miejsce, jak to stwierdzili naoczni świadkowie zajścia; wynika więc stąd, że śmierć Jana M. musiało spowodować pobicie go przez kobiety;4) rażąco surowy wymiar kary ze względu na bardzo niski poziom intelektualny oskarżonego, jego dobrą opinię w miejscu pracy i trudne warunki opieki nad dziećmi, z których jedno jest kaleką.III. Rewizja oskarżonej Honoraty S., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie, a ewentualnie o zmianę wyroku w zakresie kary i wydatne jej złagodzenie z zawieszeniem wykonania kary na mocy art. 61 k.k. bądź też o umorzenie postępowania z mocy art. 3 i 5 dekretu o amnestii z 1964 r., zarzuca wyrokowi:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonej z mocy art. 240 § 2 k.k., pomimo że z samego zachowania się oskarżonej Honoraty S. na miejscu zajścia należy wyciągnąć wniosek, iż zamiarem oskarżonej było powstrzymanie męża Andrzeja S. od udziału w bójce, a nie wzięcia udziału w pobiciu Jana M., co dowodzi, że w działaniu oskarżonej nie było znamion zarzucanego jej czynu;2) rażąco surowy wymiar kary ze względu na to, że oskarżona Honorata S. cieszy się nienaganną opinią, ma na wychowaniu dwoje nieletnich dzieci i działała jedynie w zamiarze rozdzielenia bijących się.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Rewizja prokuratora jest słuszna jedynie w części dotyczącej oskarżonego Andrzeja S.W związku z tym należy zauważyć, że uzasadnienie wymiaru kary przez Sąd Wojewódzki nasuwa szereg zastrzeżeń. Sąd ten jako okoliczność obciążającą uznaje fakt pozbawienia człowieka życia, co przecież należy do istoty przypisanego oskarżonemu przestępstwa z art. 225 § 1 k.k., a zatem nie może być poczytane za okoliczność obciążającą.Natomiast za okoliczność łagodzącą przyjęto, że oskarżony jest "człowiekiem stosunkowo młodym", chociaż w chwili dokonania przypisanej mu zbrodni miał skończone 33 lata. Wiek oskarżonego należy więc wyeliminować spośród okoliczności łagodzących, oskarżony jest bowiem człowiekiem w pełni dojrzałym.Poza tym jako okoliczność łagodzącą Sąd Wojewódzki przyjął dobrą opinię oskarżonego w pracy, pominął zaś całkowicie zdecydowanie złą opinię wystawioną przez organa MO, która znalazła w pełni potwierdzenie zarówno w wyjaśnieniach żony oskarżonego, jak i w zeznaniach świadka Ignacego S. i in. Z dowodów tych wynika, że wprawdzie oskarżony cieszył się u przełożonych swego miejsca pracy dobrą opinią, jednakże poza pracą nadużywał alkoholu, urządzał awantury, był mściwy, znęcał się w stanie nietrzeźwym nad żoną, groził jej zabójstwem i terroryzował kolegów.Sąd Wojewódzki pominął też przy omawianiu kary, że oskarżony w chwili popełnienia przestępstwa był w stanie nietrzeźwości, co stanowi ustawową okoliczność obciążającą (art. 22 ustawy o zwalczaniu alkoholizmu).W sprawie niniejszej nagromadziło się wyjątkowo dużo okoliczności obciążających. Oskarżony bez żadnego powodu sprowokował zajście w ten sposób, że nadepnął na rękę Jana M., który podnosił pieniądze, następnie zwymyślał go i pobił, a gdy został uderzony przez G., który stanął w obronie bitego bez powodu kolegi, wrócił do domu, usiłując zabrać młotek, który mu odebrano, a następnie zabrał śrubokręt żelazny, którym - jak sam przyznaje - bił wszędzie, gdzie popadło. Zachowanie się oskarżonego było wyjątkowo brutalne i miało charakter chuligański. Po dokonanej zbrodni oskarżony chełpił się w domu, że "cały śrubokręt utopił w głowie M." (oskarżona Honorata S.). Również przechwalał się z tego powodu wśród kolegów (świadek G.).Biorąc to wszystko pod uwagę Sąd Najwyższy uznał karę 12 lat więzienia za rażąco łagodną i dlatego podwyższył ją do 15 lat.Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku prokuratora o wymierzenie kary dożywotniego więzienia jedynie dlatego, że oskarżony nie działał w bezpośrednim zamiarze zabójstwa, lecz w zamiarze ewentualnym.Nie jest natomiast słuszna rewizja prokuratora w części dotyczącej oskarżonych Honoraty S. i Bogusławy C.Kar wymierzonych tym oskarżonym (2 lata oraz 1 rok i 6 miesięcy więzienia) nie można uznać za rażąco łagodne, jeśli się zważy, że wzięły one, a zwłaszcza oskarżona Bogusława C., udział dopiero w końcowej fazie pobicia i że udział ten był stosunkowo mało aktywny i mało niebezpieczny, gdyż nie posługiwały się żadnymi narzędziami, przy czym jeżeli chodzi o oskarżoną Bogusławę C., to należało nadto mieć na względzie jej młody wiek (18 lat w chwili czynu).II. Rewizja oskarżonego Andrzeja S. nie jest zasadna z powodów następujących.Przede wszystkim podnieść należy, że sposób zadawania uderzeń przez oskarżonego Andrzeja S. denatowi oraz narzędzie, jakiego użył, wskazują niedwuznacznie na to, iż oskarżony Andrzej S. bił Jana M. z ogromną siłą, starając się zadać mu jak najcięższe obrażenia ciała i godząc się z tym, że może to spowodować śmierć Jana M. Charakter użytego narzędzia - śrubokręt - daje pełną podstawę do przyjęcia, że było to narzędzie śmiercionośne. Zakwalifikowanie zatem czynu oskarżonego przez Sąd Wojewódzki jako zabójstwo cum dolo eventuali z art. 225 § 1 k.k. było prawidłowe.Gołosłowna jest teza rewizji oskarżonego, że nie zostało udowodnione, aby uszkodzenie czaszki, jakiego doznał Jan M., było rzeczywiście zadane przez Andrzeja S., gdyby bowiem tak było, to - zdaniem rewidującego - Jan M. byłby stracił przytomność natychmiast i upadł na ziemię, gdy tymczasem stało się to dopiero po pobiciu go przez współoskarżone, kiedy oskarżony Andrzej S. odszedł od denata po bójce.Biegły lekarz dr Stanisław S. orzekł, że uszkodzeniem, które spowodowało śmierć Jana M. skutkiem wylewu krwi do lewego płata skroniowego i komór mózgowych oraz następowego rozmiękczenia tkanki mózgowej połączonego z porażeniem ważnych dla życia ośrodków mózgowych, było uszkodzenie czaszki zadane z góry ku dołowi narzędziem ostrym, niezbyt grubym, którym przebita została lewa kość skroniowa u zbiegu kości czołowej, ciemieniowej i klinowej, a następnie przebita opona twarda i miękka oraz uszkodzona tkanka mózgowa.Oskarżony Andrzej S., nie przyznając się do zabójstwa Jana M., wyjaśnił, że wpadłszy w złość na Jana M. kilkakrotnie bił go "gdzie" popadło" wyjętym z kieszeni śrubokrętem, oraz że "widać ta dziurka w głowie powstała na skutek bicia śrubokrętem".Śrubokręt ten został odszukany w mieszkaniu oskarżonego, dołączony do sprawy i zidentyfikowany przez oskarżonego Andrzeja S.Współoskarżona Honorata S. i Bogusława C. brały udział w pobiciu Jana M., ale zarówno z wyjaśnień Andrzeja S., jak i Honoraty S. wynika, że współoskarżone nie używały żadnych narzędzi, gdy biły Jana M., wobec czego nie ma żadnych podstaw do podejrzeń - jak to sugeruje autor rewizji - że uszkodzenie ciała, które spowodowało śmierć, mogło być zadane przez Honoratę S. lub Bogusławę C. Zresztą żaden ze świadków nie stwierdził, żeby oskarżone posługiwały się jakimś narzędziem. Natomiast uszkodzenia ciała, jakich doznał świadek G., w którego pobiciu oskarżone nie brały udziału, świadczą o tym, że niebezpiecznym narzędziem posługiwał się tylko oskarżony Andrzej S.Zupełnie zaś obojętną dla kwestii winy oskarżonego Andrzeja S. jest okoliczność, w jakim momencie Jan M. stracił przytomność. Okoliczności tej Sąd Wojewódzki nie miał potrzeby dochodzić na przewodzie sądowym, zwłaszcza, że oskarżona Honorata S. zupełnie wyraźnie wyjaśniła, iż "po moim uderzeniu w twarz Jan M. jeszcze się nie przewrócił, lecz stał na nogach, lekko się chwiejąc. Dopiero jak mąż go uderzył, to przewrócił się i więcej nie wstał... Mąż z Janem M. bili się na stojąco. Jan M. raz tylko przy mnie upadł, czyli ten ostatni raz".Należy wreszcie zauważyć (w związku z zarzutem błędnej oceny okoliczności sprawy), że obie oskarżone włączyły się do pobicia Jana M. jeszcze przed zadaniem mu przez Andrzeja S. śmiertelnego ciosu. Wskazują na to zeznania świadków C., S. i in. Uzasadnienie wyroku, na które się powołuje rewizja, zastało mylnie zrozumiane, gdyż jest tam mowa tylko o pewnym fragmencie pobicia już po śmiertelnym zranieniu, co nie oznacza, że oskarżone dopiero wówczas włączyły się do zajścia. Zresztą z innego ustępu uzasadnienia wynika wyraźnie, że oskarżone włączyły się do pobicia wcześniej, a wtedy, gdy Jan M. był już śmiertelnie ranny, nadal kontynuował bicie. Gdyby było inaczej, to oskarżone nie mogłyby odpowiadać z art. 240 § 2 k.k. Jeżeli bowiem sprawca włącza się do pobicia już po nastąpieniu skutku śmiertelnego (czy też po zadaniu przez innego sprawcę ciosu skutek ten powodującego), to nie odpowiada on z art. 240 § 2 k.k., ponieważ nie można przyjąć, że skutek jest również następstwem i jego udziału, a co stanowi warunek odpowiedzialności z tego przepisu ("jeżeli stąd wynikła").W tym stanie rzeczy uznać należy, że wyrok Sądu Wojewódzkiego co do oskarżonego Andrzeja S. nie jest dotknięty obrazą ani przepisów prawa materialnego, ani procesowego, ani też nie jest oparty na błędnej ocenie materiału sprawy. Sąd Wojewódzki z materiału dowodowego wyciągnął wnioski słuszne i prawidłowe.III. Rewizja oskarżonej Honoraty S. jest również niezasadna.Oskarżona Honorata S. sama wyjaśniła na rozprawie głównej, że interweniując w czasie zajścia jej męża z Janem M., uderzyła tego ostatniego. Nic nie wskazuje na to, żeby akcja oskarżonej Honoraty S. w tej fazie bójki miała charakter ratowania męża, albowiem żadne niebezpieczeństwo ze strony Jana M. Andrzejowi S. nie groziło.Z zeznań naocznych świadków zajścia, a przede wszystkim świadków: G., Danuty L., Józefa C. oraz Władysława W., wynika, że obydwie oskarżone brały czynny udział w pobiciu Jana M., bijąc go rękami i kopiąc nogami, dopóki nie przewrócił się na ziemię na skutek ciosu Andrzeja S.Skoro jednak oskarżona Honorata S. do chwili wejścia w życie dekretu o amnestii sprawowała pieczę nad dwojgiem swoich dzieci poniżej 14 lat, to należało na podstawie powołanych w sentencji wyroku przepisów postępowanie karne w stosunku do niej umorzyć.To samo dotyczy oskarżonej Bogusławy C., która sprawowała pieczę nad jednym dzieckiem poniżej 14 lat.W związku z zastosowaniem amnestii należy podnieść, że działanie tych oskarżonych, w przeciwieństwie do działania oskarżonego Andrzeja S., nie miało charakteru chuligańskiego, ponieważ nie znały one początkowej fazy zajścia, jego tła ani też roli, jaką odegrał w nim Andrzej S., z faktu zaś, że wrócił do domu zakrwawiony, mogły wnosić, że to on został napadnięty. Nadmienić jeszcze trzeba, że rodzina starała się nie dopuścić do dalszej fazy zajścia, o czym świadczy odebranie młotka Andrzejowi S. Skoro jednak mimo to wybiegł on z domu ze śrubokrętem, żona, a następnie szwagierka pobiegły za nim. Rola ich wprawdzie nie ograniczyła się do zapobieżenia zajściu, gdyż - jak już o tym była mowa - wzięły one udział w pobiciu Jana M., niemniej jednak działanie ich w takiej sytuacji nie miało charakteru chuligańskiego.W tych warunkach należało dojść do wniosku, że czyn oskarżonych Honoraty S. i Bogusławy C. nie ulega wyłączeniu spod amnestii.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 9/68 1968-09-04Czy kara 10 lat więzienia orzeczona za zabójstwo w afekcie, z uwzględnieniem nadużywania alkoholu i rzekomej nagminności podobnych przestępstw, jest rażąco surowa, a orzeczenie o utracie praw publicznych i obywatelskich…
- I KR 179/72 1972-10-09Czy sąd prawidłowo ustalił stan faktyczny i kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonemu, w szczególności czy działanie oskarżonego miało charakter chuligański i jaki był zamiar oskarżonego co do spowodowania śmie…
- IV K 944/55 1955-12-23Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie kary łącznej, uwzględniając zarzuty rewizji Prokuratora dotyczące rażąco niskiego wymiaru kary za zbrodnię zabójstwa z art. 225 § 1 k.k. i usiłowania…
- IV KK 481/21 2021-12-07Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo obniżył karę za zbrodnię usiłowania zabójstwa, dokonując dowolnej oceny okoliczności sprawy w kontekście dyrektyw sądowego wymiaru kary?
- III KR 230/84 1984-09-14Czy kara 13 lat pozbawienia wolności za zabójstwo, popełnione w warunkach ograniczonej poczytalności i powrotu do przestępstwa, jest rażąco niewspółmierna, a także czy brak orzeczenia kary dodatkowej pozbawienia praw pub…
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 375art. 5 ust. 1art. 3 ust. 1art. 240 § 2 KKart. 230 § 2 KKart. 8art. 61 KKart. 3art. 22§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.