III PO 17/65
UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1965-04-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy mężatka zatrudniona w zakładach pracy objętych zbiorowym układem pracy, której mąż również jest uprawniony do deputatu węglowego, ale w mniejszym rozmiarze, ma prawo do pełnego deputatu węglowego, czy tylko do zmniejszonego?Ratio decidendi
Mężatka zatrudniona w zakładach pracy objętych postanowieniami art. 21 zbiorowego układu pracy zachowuje prawo do pełnego deputatu węglowego w naturze, nawet jeśli jej mąż, zamieszkujący z nią i zatrudniony poza górnictwem, również jest uprawniony do deputatu, ale w mniejszym rozmiarze. Prawo do pełnego deputatu przysługuje jej na podstawie art. 21 ust. 10 układu zbiorowego, który reguluje sytuację, gdy w jednym gospodarstwie domowym zamieszkują dwie lub więcej osoby uprawnione do deputatu.Stan faktyczny
Powódka, zatrudniona w kopalni, otrzymywała pełny deputat węglowy. Po ponownym zamążpójściu za pracownika kolejowego, któremu przysługiwał mniejszy deputat, kopalnia odmówiła jej dalszego wydawania pełnego deputatu w naturze, wypłacając jedynie ekwiwalent za 2 tony. Powódka dochodziła prawa do pełnego deputatu, argumentując, że jej mąż ma prawo do mniejszej ilości węgla niż ona.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że mężatka zatrudniona w zakładach pracy objętych zbiorowym układem pracy zachowuje prawo do pełnego deputatu węglowego w naturze, nawet jeśli jej mąż jest uprawniony do deputatu w mniejszym rozmiarze.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński. Sędziowie: W. Glabisz, J. Szczerski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii G. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego w C. o deputat węglowy, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Katowicach do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Jaki jest stosunek wzajemny postanowień zawartych w punktach 5 i 10 art. 21 zbiorowego układu pracy dla pracowników fizycznych i umysłowych, zatrudnionych w zakładach pracy Min. Górn. i Energet. (w brzmieniu protokołu dodatkowego nr 183 z dnia 15.XI.1963 r., stanowiącego załącznik do zarządzenia Min. Górn. i Energet. nr 121 z dnia 15.XI.1963 r.), a w szczególności, czy powódce-mężatce, mającej prawo z tytułu własnej pracy w kopalni do deputatu węglowego, ale której mąż zatrudniony poza górnictwem jest z tytułu swego zatrudnienia również uprawniony do takiego deputatu, przysługuje prawo tylko do deputatu zmniejszonego, określonego w punkcie 5 art. 21 powołanego układu, czy też, jako osobie posiadającej uprawnienie do wyższej od należnej mężowi normy deputatu, przysługuje jej prawo do otrzymania tej wyższej normy deputatu (pkt 10 art. 21 układu)?"uchwalił udzielić następującej odpowiedzi:Mężatka zatrudniona w zakładach pracy objętych postanowieniami art. 21 zbiorowego układu pracy, zawartego pomiędzy Ministrem Górnictwa i Energetyki a Związkiem Zawodowym Górników z dnia 15 kwietnia 1957 r. - w brzmieniu protokołu dodatkowego nr 183 z dnia 15 listopada 1963 r. - zachowuje prawo do pełnego deputatu węglowego w naturze, choćby jej mężowi, zamieszkującemu we wspólnym gospodarstwie domowym i zatrudnionemu poza wymienionymi zakładami pracy, przysługiwał deputat, lecz w rozmiarze mniejszym od deputatu przysługującego żonie (art. 21 ust. 10 układu zbiorowego). Uzasadnienie faktycznePowódka zatrudniona jest w pozwanej Kopalni od roku 1948 w charakterze pracownicy fizycznej. Jako wdowa z małoletnimi dziećmi, otrzymywała deputat węglowy w pełnym wymiarze. W roku 1954 wyszła powtórnie za mąż za pracownika kolejowego, uprawnionego również do pobierania deputatu węglowego. Kopalnia wydawała powódce nadal pełny deputat węglowy po złożeniu zaświadczenia, że mąż jej faktycznie nie pobiera węgla w swoim zakładzie pracy. Jednakże od stycznia 1964 r. odmówiono powódce dalszego wydawania deputatu w naturze w ilości 6 ton rocznie. Kopalnia wypłaca od tego czasu tylko ekwiwalent pieniężny za 2 tony rocznie. Ekwiwalent w tej wysokości wypłacano powódce i przed rokiem 1964, łącznie z 6 tonami węgla w naturze.W sporze wszczętym przed zakładową komisją rozjemczą powódka wniosła o ustalenie, że przysługuje jej nadal deputat węglowy w rozmiarze realizowanym do końca roku 1963. Zakładowa komisja rozjemcza uznała żądanie za uzasadnione. Na skutek odwołania Kopalni Zarząd Główny Związku Zawodowego Górników uchylił zaskarżone orzeczenie komisji rozjemczej. Na wniosek powódki sprawa skierowana została na drogę postępowania sądowego.Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo w całości. Sąd Wojewódzki, odraczając rozpoznanie sprawy toczącej się nadal na skutek rewizji pozwanej Kopalni, przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne w sformułowaniu przytoczonym w sentencji niniejszej uchwały.Przed rozważeniem przedstawionego pytania prawnego trzeba zaznaczyć, że reprezentowane w procesie stanowisko strony pozwanej i treść jej zarzutów rewizyjnych opiera się na tekście art. 21 układu zbiorowego pracy, ustalonym w protokole dodatkowym nr 179 z dnia 24 czerwca 1963 r. Brzmienie art. 21 wiążącego strony układu zbiorowego pracy ustalone zostało na nowo protokołem dodatkowym nr 183 z dnia 15 listopada 1963 r. Pytanie prawne przedstawione przez Sąd Wojewódzki odnosi się do protokołu dodatkowego nr 183. Istota zagadnienia pozostaje jednak ta sama na tle obu protokołów dodatkowych i dlatego kwestią całkiem drugorzędną jest okoliczność, że zarzuty zawarte w rewizji powołują się na tekst protokołu dodatkowego nr 179.Artykuł 21 układu zbiorowego w aktualnie obowiązującym brzmieniu protokołu dodatkowego nr 183 przyznaje pracownikom fizycznym i umysłowym deputat w naturze lub w ekwiwalencie pieniężnym w wymiarze od 6 do 8 ton rocznie, w zależności od zaszeregowania do kategorii płac (robotnicy) lub od miesięcznej płacy zasadniczej (pracownicy umysłowi).Postanowienia ust. 5 i 10 art. 21, na tle których powstały wątpliwości przedstawione przez Sąd Wojewódzki, mają brzmienie następujące:Ust. 5. "Deputat węglowy wyłącznie w ekwiwalencie pieniężnym za 2 tony węgla rocznie przysługuje niżej wymienionym pracownikom fizycznym i umysłowym, zatrudnionym w zakładach wymienionych w załączniku do układu, o którym mowa w ust. 1:1) wszyscy pracownicy samotni nie wymienieni w ust. 3,2) mężatki, których mężom przysługuje deputat węglowy w naturze".Ust. 10. "Jeżeli w jednym gospodarstwie domowym zamieszkują dwie lub więcej osoby, uprawnione - zgodnie z obowiązującymi przepisami - do pobierania deputatu węglowego w naturze, deputat w naturze otrzymuje tylko jedna z tych osób, posiadająca uprawnienia do najwyższej normy deputatu węglowego. Pozostałe osoby otrzymują ekwiwalent pieniężny".Według poglądu reprezentowanego przez pozwaną Kopalnię - a także przez Zarząd Główny Związku Zawodowego Górników (w decyzji uchylającej orzeczenie komisji rozjemczej) - pogodzenie treści ust. 5 i ust. 10 art. 21 układu zbiorowego i rozwiązanie sprzeczności, wynikających na tle tych przepisów, polegać może tylko na zastosowaniu w każdym wypadku do pracownicy-mężatki postanowienia ust. 5 i na ustalenie tylko na tej podstawie jej uprawnienia do deputatu węglowego. W rezultacie takiej wykładni powódka miałaby prawo jedynie do ekwiwalentu za 2 tony węgla rocznie, mimo że jej mężowi, pracownikowi kolejowemu, przysługuje roczny deputat w rozmiarze tylko dwie i pół tony węgla.Praktyczne skutki powyższej wykładni wykazują jednoznacznie, że należy ją od razu i całkowicie wyeliminować. Gdyby mąż pracownicy mającej prawo do deputatu nie miał w ogóle deputatu węglowego, to żona byłaby uprawniona do deputatu w wymiarze co najmniej 6 ton rocznie. Z góry zatem wyłączyć trzeba wniosek, wedle którego przez kumulację uprawnień żony i męża oboje otrzymaliby świadczenia deputatowe w sumie mniejszej niż świadczenie przysługujące żonie. W sprawie niniejszej mąż powódki ma prawo do dwóch i pół tony węgla, co łącznie z ekwiwalentem uznawanym przez pozwaną Kopalnię na rzecz żony dawałoby małżonkom równowartość obniżoną do czterech i pół tony rocznie.Jest równocześnie rzeczą bezsporną, że małżonkowie zatrudnieni w zakładach pracy podlegających rozważanemu układowi zbiorowemu i uprawnieni do deputatu nie mogliby nigdy otrzymać łącznie mniejszej równowartości deputatu od deputatu należnego jednemu z małżonków. Żonie bowiem przysługuje w takiej sytuacji zawsze ekwiwalent za 2 tony węgla przy równoczesnym zachowaniu przez męża prawa do pełnego deputatu z tytułu jego zatrudnienia. Pozwana nie kwestionowałaby zapewne uprawnienia męża do pełnego deputatu, choćby jego żona zatrudniona poza górnictwem miała wyższe uprawnienia deputatowe. Formalistyczne uzasadnienie tego stanowiska mogłoby opierać się na brzmieniu ust. 3 art. 21 układu, wedle którego:"Deputat węglowy według norm określonych w ust. 1 i 2 otrzymują: 1) pracownicy żonaci, mężatki, których mężowie nie są uprawnieni do poboru węgla deputatowego w naturze".Tymczasem podany przykład należałoby rozwiązać również przez zastosowanie zasad określonych w ust. 10 art. 21 układu zbiorowego.Nieprzekraczalną zaporę przeciwko wynikom jakiejkolwiek innej metody wykładni stanowi jej rezultat pozostający w sprzeczności z zasadniczym nakazem interpretacyjnym. Jest nim zasada, że ostateczne wyjaśnienie całości przepisu nie może prowadzić do oczywistej kolizji ze społeczną i gospodarczą treścią i przeznaczeniem prawa. Nie można więc przyjąć, że suma uprawnień dwojga małżonków do deputatu jest mniejsza od uprawnienia jednego z nich. Tego rodzaju wykładnia narusza już zasadę jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę. Zasada powyższa w zestawieniu ze szczególnym przeznaczeniem uprawnienia do deputatu nie stoi natomiast na przeszkodzie przyznaniu obojgu małżonkom mniejszej ilości węgla (i równowartości deputatu) od ilości, która by wynikła po zsumowaniu ich uprawnień traktowanych oddzielnie. Obojgu małżonkom nie może jednak przypadać deputat w rezultacie mniejszy niż jednemu z nich.Przepisy dotyczące deputatów węglowych realizują bowiem zasadę, że deputaty służyć mają zaspokojeniu rzeczywistych potrzeb opałowych. Wchodzi tu w grę także zasada oszczędnego gospodarowania węglem, stanowiącym jedno z podstawowych dóbr produkcyjnych i konsumpcyjnych w gospodarce narodowej.Przytoczona argumentacja prowadzi do wniosku, że do sytuacji faktycznej istniejącej w rozpoznawanej sprawie należy zastosować ust. 10 art. 21 układu zbiorowego przez przyznanie powódce uprawnienia do pełnego deputatu w naturze, obliczonego według norm określonych w ust. 1 i 2 układu. Rozsądne uzgodnienie treści ust. 10 i ust. 5 art. 21 polega na stosowaniu przepisu ust. 5 do wypadków, w których oboje małżonkowie zatrudnieni są w górnictwie węglowym i mają z tego tytułu prawo do deputatu.Zgodnie z przytoczonymi wywodami sformułowana została odpowiedź rozstrzygająca przedstawione przez Sąd Wojewódzki pytanie prawne. Odpowiedź została dostosowana do stanu faktycznego aktualnego w rozpoznawanej sprawie, w której sąd rewizyjny związany jest uchwałą Sądu Najwyższego. Pierwsza część pytania Sądu Wojewódzkiego sformułowana została zbyt ogólnie i odnosić się może do bardzo szerokiego zakresu możliwych sytuacji faktycznych. Słusznie zatem druga część pytania sprowadzona została do właściwych rozmiarów i na grunt aktualny w toczącym się procesie.W uzupełnieniu uzasadnienia niniejszej uchwały przytoczyć trzeba następne jeszcze argumenty. Odmienna wykładnia postanowień art. 21 układu zbiorowego pozostawałaby w sprzeczności z zasadą równouprawnienia kobiet, w szczególności kobiet pracujących, skoro wykładnia tego rodzaju dopuszcza do uprzywilejowania pracownika i jego rodziny, jeżeli pracownikiem jest mężczyzna. Jest to już wkroczenie w problematykę zgodności wykładni przepisów z postanowieniami konstytucyjnymi i zasadami ustroju (por. art. 4 kodeksu cywilnego oraz art. XII i XVI przep. wprow. k.c.).Uchwała Rady Ministrów nr 106/63 z dnia 16 marca 1963 r. w sprawie norm i zasad wydawania deputatów węglowych (zmieniona przez uchwałę nr 116 z dnia 1 kwietnia 1963 r. oraz przez uchwałę nr 238/63 z dnia 12 lipca 1963 r.) zawiera § 4, powtórzony dosłownie w ust. 10 art. 21 układu zbiorowego wiążącego strony. Ostatnie zdanie § 4 jest zrozumiałe w uchwale Rady Ministrów dotyczącej wszystkich zakładów pracy we wszystkich resortach gospodarczych i działach administracji państwowej. Zdanie to ("Pozostali członkowie gospodarstwa domowego otrzymują ekwiwalent pieniężny"), powtórzone w układzie zbiorowym bez żadnych uwag i uzupełnień, przyczynia się do niejasności postanowień układowych, skoro układ zbiorowy w górnictwie nie może decydować o tym, jakie uprawnienia przysługują pracownikom zatrudnionym w innych branżach.Wspomniana uchwała Rady Ministrów nie zawiera przepisu, który mógłby upoważnić do wprowadzenia w układach zbiorowych pracy postanowień tak rozumianych, jak to prezentuje strona pozwana. Przypomnieć tu trzeba, że uchwały Rady Ministrów dotyczące w szczególności wysokości i rodzajów świadczeń w naturze oraz innych dodatków do płac stanowią upoważnienie dla właściwych ministrów do zawarcia lub zmiany układów zbiorowych (§ 1 i 3 uchwały Rady Ministrów nr 312a z dnia 14 sierpnia 1958 r. w sprawie trybu postępowania przy ustalaniu wynagrodzeń za pracę i świadczeń wynikających ze stosunku pracy - M. P. Nr 76, poz. 448).Stanowiska strony pozwanej nie wspiera podniesiony przez nią argument, że ust. 10 art. 21 układu zbiorowego, zawierający wtrącone zdanie "zgodnie z obowiązującymi przepisami", wyłącza prawo powódki do deputatu w naturze, ponieważ obowiązującym przepisem jest także ust. 5 art. 21 układu, który pozbawia mężatkę prawa do węgla deputatowego, jeżeli deputat w naturze przysługuje jej mężowi. Argument ten nie uwzględnia genezy przepisu układowego, tj. powtórzenia go za uchwałą Rady Ministrów. Ponadto układ zbiorowy w górnictwie - podobnie jak inne układy - używa zwrotu o "obowiązujących przepisach" z reguły w rozumieniu przepisów pozaukładowych. Wreszcie przeciwko rozumieniu reprezentowanemu przez pozwaną Kopalnię przemawiają zasadnicze argumenty, wyżej już omówione.Na zakończenie wypada zaznaczyć, że pierwotny tekst art. 21 układu zbiorowego pracy z dnia 15 kwietnia 1957 r. nasunąć mógł tę samą problematykę, którą podniesiono w sprawie niniejszej. Chodzi mianowicie o stosunek przepisów ust. 1 i 11 pierwotnego tekstu art. 21 układu. Mimo to organy kontrolne i Departament Zatrudnienia Ministerstwa Górnictwa i Energetyki dopiero w roku 1963 zakwestionowały prawa powódki do pełnego deputatu, chociaż mąż powódki nadal zrzeka się deputatu węglowego przysługującego pracownikom kolejowym.
Powiązane orzeczenia
- I PRN 33/77 1977-04-15Czy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny za deputat węglowy w pełnej wysokości przewidzianej dla pracownika utrzymującego rodzinę, jeśli jego współmałżonek, zatrudniony w tym samym zakładzie pracy, już pobiera t…
- I PR 380/73 1973-07-25W jakiej wysokości przysługuje pracownikowi ekwiwalent pieniężny za deputat węglowy, jeżeli zamieszkujący z nim i prowadzący wspólne gospodarstwo domowe współmałżonek z tytułu własnej pracy otrzymuje deputat węglowy, a w…
- III PZP 58/87 1988-01-29Czy zakład pracy jest uprawniony do samodzielnego ustalania wysokości ekwiwalentu pieniężnego przysługującego pracownikowi za deputat węglowy, gdy na węgiel obowiązuje cena urzędowa, a układ zbiorowy pracy nie określa ce…
- I PRN 112/80 1980-04-11Czy pracownikowi rozwiedzionemu, który płaci alimenty na dziecko, przysługuje deputat węglowy (lub jego ekwiwalent pieniężny) w wysokości przewidzianej dla głowy rodziny, jeśli dziecko mieszka z matką?
- III PZP 5/89 1989-02-28Czy sformułowanie „w poprzednim miejscu pracy” (zatrudnienia) użyte w przepisach dotyczących deputatu węglowego oznacza jakiekolwiek wcześniejsze zatrudnienie, czy też zatrudnienie bezpośrednio poprzedzające pracę w zakł…
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 21art. 21 ust. 10art. 4§ 4§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.