III PO 15/62
UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1963-02-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy perforacja wrzodu żołądka, wywołana nadmiernym wysiłkiem pracownika w okolicznościach danego wypadku, stanowi wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że perforacja wrzodu żołądka, wywołana nadmiernym wysiłkiem pracownika w okolicznościach danego wypadku, stanowi wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. Sąd podkreślił, że definicja wypadku w zatrudnieniu powinna być interpretowana szeroko, uwzględniając zarówno nagłość zdarzenia, jak i zewnętrzną przyczynę, a nadmierny wysiłek pracownika powinien być oceniany indywidualnie, biorąc pod uwagę jego stan zdrowia i warunki pracy. Sąd odrzucił ścieśniającą wykładnię przepisów, wskazując na tendencję do rozszerzania ochrony ubezpieczeniowej.Stan faktyczny
Feliks A., pracownik budowlany cierpiący na chorobę wrzodową, podczas wykonywania pracy na rusztowaniu, pod wpływem nadmiernego wysiłku związanego z podnoszeniem ciężkiego wiadra z zaprawą, doznał perforacji wrzodu żołądka i zmarł. Sąd Wojewódzki uznał to za wypadek przy pracy. Strona pozwana zakwestionowała to stanowisko w rewizji.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił odpowiedź twierdzącą na postawione pytanie prawne i postanowił wpisać ją do księgi zasad prawnych.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński.Sędziowie: T. Witkowski, W. Glabisz, W. Formański, S. Graban, J. Krzyżanowski (sprawozdawca), J. Szczerski.SentencjaSąd Najwyższy, po wysłuchaniu wniosku Prokuratora Generalnej Prokuratury, rozpoznał na posiedzeniu jawnym dnia 11 lutego 1963 r. przedstawione Składowi siedmiu sędziów do rozstrzygnięcia następujące pytanie prawne wynikłe z powództwa Janiny A. i in. przeciwko Przedsiębiorstwu Budownictwa Przemysłowego Nr 1 w W. o odszkodowanie:"Czy perforacja wrzodu żołądka, wywołana nadmiernym w okolicznościach danego wypadku wysiłkiem pracownika, stanowi wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (tekst jednolity: Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97)?"Sąd Najwyższy uchwalił udzielić odpowiedzi twierdzącej i postanowił wpisać ją do księgi zasad prawnych.Uzasadnienie faktycznePrzedstawione Składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zagadnienie prawne wynikło na tle następującego stanu faktycznego, ustalonego przez Sąd Wojewódzki:Feliks A., mąż i ojciec powodów, był zatrudniony w pozwanym przedsiębiorstwie jako murarz. W dniu 20.IV.1961 r., pracując na rusztowaniu, odbierał wiadra-zasobniki z zaprawą murarską. Zadaniem odbierającego było uchwycenie wciągniętego na poziom rusztowania zasobnika i przyciągnięcie go na rusztowanie. Była to czynność wymagająca od murarza dużego wysiłku fizycznego, gdyż ciężar zasobnika z zaprawą wynosił 50-60 kg, a według jednego ze świadków nawet ca 100 kg. A. cierpiał na dolegliwości żołądkowe, a jak wynika z wyroku Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 26.IV.1961 r., ubiegał się o przyznanie renty inwalidzkiej, uskarżając się na chorobę wrzodową. Jednakże władze administracyjne odmówiły przyznania renty, stwierdzając, że Feliks A. jest zdolny do wykonywania zawodu murarza, przy czym decyzja powyższa została zatwierdzona wymienionym wyżej wyrokiem Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych.W dniu 20.IV.1961 r., po wciągnięciu jednego wiadra-zasobnika, Feliks A. nagle "ukucnął" i krzyknął, że "coś z nim źle", że coś mu "pękło". Po przewiezieniu niezwłocznie do szpitala stwierdzono u niego pękniecie wrzodu żołądka z rozlanym ropnym zapaleniem otrzewnej. Pomimo dokonania w tymże dniu zabiegu operacyjnego Feliks A. po 13 dniach zmarł. Główny Inspektorat Pracy CRZZ w piśmie ze stycznia 1962 r. stwierdził, że wypadek Feliksa A. należy uznać za wypadek przy pracy, jeżeli pęknięcie wrzodu żołądka spowodowane zostało dźwiganiem wiadra z zaprawą.W świetle powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że skoro kilkakrotne badania lekarskie wykazały, iż Feliks A. może pracować jako murarz, mimo że cierpi na chorobę wrzodową - to odrzucić należy tezę obrony pozwanego, że wrzód mógł pęknąć w wyniku samoistnych zmian wewnętrznych bez żadnej przyczyny zewnętrznej. W związku z tym Sąd Wojewódzki przyjął, że pęknięcie wrzodu żołądka i późniejsza śmierć Feliksa A. nastąpiły w wyniku dużego wysiłku fizycznego, jakim było wciągnięcie na rusztowanie zasobnika z zaprawą murarską oraz że perforacja wrzodu żołądka była wypadkiem w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 ust. 2 pkt 1 dekretu z dnia 25.VI.1954 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97), co zgodnie z § 34 i § 35 Układu zbiorowego pracy w budownictwie z 16.III.1958 r. uzasadnia roszczenie powodów o wypłacenie odprawy i zasiłków niezależnie od ewentualnego zawinienia strony pozwanej.W rewizji od powyższego wyroku strona pozwana zakwestionowała m.in. pogląd Sądu Wojewódzkiego, uznający za wypadek w zatrudnieniu nagłe zasłabnięcie Feliksa A. podczas pełnienia normalnych - zdaniem skarżącego - czynności murarskich.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję, Sąd Najwyższy powziął wątpliwości prawne sprecyzowane w pytaniu przedstawionym Składowi siedmiu sędziów, które wynikły, jak można przypuszczać, w związku z orzeczeniem Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 16.I.1961 r. IV NRT 2/60, wydanym na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości ("Państwo i Prawo" nr 11 z 1961 r., str. 851 i nast.), a którego teza i uzasadnienie przemawiałyby za negatywną odpowiedzią na postawione pytanie, skoro według wynikającego z orzeczenia poglądu uszkodzenie narządu wewnętrznego i w dalszym następstwie zupełne inwalidztwo pracownika, pozostające nawet w ścisłym związku z nadmiernym z jego strony wysiłkiem fizycznym w pracy, nie uzasadniają przyjęcia, by były wynikiem wypadku w zatrudnieniu, jeżeli nie zachodzi dodatkowa przesłanka, a mianowicie ta, że nadzwyczajny wysiłek pracownika spowodowany był jakimiś szczególnymi okolicznościami, odbiegającymi od normalnych warunków wykonywanej przez niego pracy.Trybunał Ubezpieczeń Społecznych stwierdził bowiem w tym orzeczeniu, że uszkodzenie narządu wewnętrznego u pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym może być uznane za następstwo wypadku w zatrudnieniu (w rozumieniu art. 36 dekretu z 25.VI.1954 r. o p.z.e.), jeżeli jest skutkiem nadmiernego wysiłku, spowodowanego szczególnymi okolicznościami zewnętrznymi wykonywanego zatrudnienia, a zdarzenie ma poza tym wszystkim inne cechy wypadku w zatrudnieniu.Rozważając myśl zawartą w końcowej części tezy, T.U.S. wyjaśnił w uzasadnieniu, że sam nadmierny wysiłek - choćby nagły - nie mógłby uzasadniać przyjęcia wypadku w zatrudnieniu, jeżeli nie było zdarzenia nagłego, spowodowanego przyczyną zewnętrzną, a to tym bardziej, gdy czynności wykonywane przez poszkodowanego należały do zwykłych jego zajęć. Zdaniem T.U.S. dla możności uznania zdarzenia za wypadek w zatrudnieniu konieczne jest nadto ustalenie, że nadmierny nagły wysiłek w czasie zatrudnienia został spowodowany szczególnymi okolicznościami (np. - jak w rozpoznawanej sprawie - nagłym i równoczesnym, wbrew ustalonej praktyce, uwieszeniem się na sztabie 14 osób).Przyczyna zewnętrzna bowiem, która nie wyraziła się bezpośrednim urazem pracownika, lecz postawiła go w szczególnej sytuacji, zasadniczo odmiennej od tej, w jakiej wykonywał normalne codzienne swe zadania, a mianowicie w sytuacji wymagającej od innego nadzwyczajnego wysiłku, którego nie wymagało od niego normalne wykonywane zadanie - może kwalifikować uszkodzenie wewnętrzne (porażenie połowiczne prawostronne), które bez takich szczególnych okoliczności ma charakter schorzenia samoistnego jako skutek spowodowany przyczyną zewnętrzną.Przy rozważaniu zagadnienia będącego przedmiotem pytania wydaje się rzeczą celową przypomnienie w największym skrócie historii powstania instytucji ubezpieczeń od wypadków w zatrudnieniu oraz jej tendencji rozwojowych.Powstałe na podłożu antagonizmów i walk w ustroju kapitalistycznym pewne formy świadczeń inwalidzkich przekształciły się w drodze ewolucji w społeczne ubezpieczenia od wypadków przy pracy o charakterze przymusowym i znalazły wyraz po raz pierwszy w niemieckiej ustawie z 1884 r. o ubezpieczeniu robotników od wypadków (por. W. Szubert: Ubezpieczenia od wypadków przy pracy PiP nr 10 z 1950 r., str. 77 i nast.).Ryzyko objęte tym ubezpieczeniem, sprowadzające się pierwotnie do wypadku przy pracy sensu stricto, tzn. nieszczęśliwego zdarzenia związanego z miejscem pracy i podczas trwania pracy, do której pracownik był zobowiązany, w dalszym rozwoju tej instytucji zostało rozszerzone na wypadki, które zdarzyły się nie tylko w toku właściwego procesu produkcyjnego, lecz także przy przechowaniu, czyszczeniu, naprawie i przenoszeniu narzędzi pracy, jak również przy zajęciach nie należących do zwykłych czynności pracownika, jeżeli wykonywał je na polecenie przełożonych, lub nawet bez polecenia, ale w interesie zakładu pracy.Następnie objęto ubezpieczeniem wypadki w drodze do miejsca pracy i z pracy, a wreszcie zrównano z wypadkami pozostającymi w związku z zatrudnieniem (które pojmowano też szerzej niż pojęcie wypadku "przy pracy") wypadki zaszłe przy wypełnianiu społecznych obowiązków, jak również w toku pracy zleconej przez organizacje polityczne, zawodowe i społeczne, chociażby nawet prace te nie były związane z zatrudnieniem w danym zakładzie pracy bądź też były wykonywane przez osoby nie będące pracownikami (por. rozporządzenie Ministra Pracy i Opieki Społecznej z 1.VII.1954 r. - Dz. U. Nr 35, poz. 149, zmienione rozporządzeniem Przewodniczącego Komitetu Pracy i Płac z 24.XII.1961 r. w sprawie wypadków w zatrudnieniu - Dz. U. Nr 55, poz. 312).Wskazany wyżej rozwój prawa wypadkowego, w szczególności również polskiego, wykazuje stałą tendencję do rozszerzania zakresu pojęciowego wypadku w zatrudnieniu, obejmując już obecnie sytuacje i osoby nie związane nawet stosunkiem pracy. Nie pozbawione też pewnej słuszności wydają się przewidywania doktryny (por. W. Szubert, op. cit., str. 82; Stefan Mateja: Odpowiedzialność za wypadek przy pracy w "Przeglądzie Ubezpieczeń Społecznych" z 1935 r. nr 4 i 5 str. 278; W. Warkałło i H. Zwolińska: Odszkodowanie i inne świadczenia wypadkowe, 1951 r. str. 227), że dalszy rozwój prawa wypadkowego zmierzać będzie do rozciągnięcia ochrony ubezpieczeniowej na ogół nieszczęśliwych zdarzeń, pozostających w związku z zatrudnieniem.Nie przesądzając oczywiście dalszej ewolucji prawa wypadkowego, wskazane wyżej tendencje rozszerzające zakres pojęcia wypadku w zatrudnieniu, które znalazły odbicie w dekrecie z 25.VI.1954 r. o p.z.e. i w wydanych na jego podstawie rozporządzeniach wykonawczych, upoważniają do stwierdzenia, że jakakolwiek ograniczająca (w sensie niekorzystnym dla poszkodowanych) wykładnia przepisów obowiązującego dziś dekretu byłaby niewłaściwa i sprzeczna ze społecznym celem tych przepisów w naszym ustroju, a mianowicie z potrzebą objęcia należytą ochroną możliwie wszystkich inwalidów (i ich rodzin), których śmierć lub niezdolność do pracy powstała w związku z zatrudnieniem.Niezależnie od tego niewłaściwość stosowania interpretacji ścieśniającej wynika również i stąd, że zawarte w definicji art. 36 dekretu z 25.VI.1954 r. cechy "wypadku w zatrudnieniu", jak "nagłość zdarzenia" i jego "przyczyna zewnętrzna", nie mogą być rozumiane dosłownie, wobec czego wskazane jest pojmowanie tych przesłanek raczej rozciągle: w pierwszym wypadku - jako przeciwieństwa powolności i stopniowania, właściwych chorobie zawodowej, w drugim zaś - jako konieczność, by w zespole przyczyn rozstrzygających o szkodliwym skutku była również przyczyna zewnętrzna, bez której zdarzenie nie nastąpiłoby. Inaczej mówiąc: by inwalidztwo lub śmierć nie były wyłącznie skutkiem przyczyn wewnętrznych (samoistnego schorzenia), które również bez zdarzenia spowodować musiały zgon lub niezdolność do zarobkowania.Trafnie bowiem podkreślono w nauce (S. Mateja, op. cit., str. 279 i W. Szubert, op. cit., str. 83), że cecha "nagłości" wymyka się spod ściślejszych określeń i budzić może poważne wątpliwości, gdy chodzi o zdarzenia, których przyczyną było szkodliwe oddziaływanie czynników chemicznych czy klimatycznych. Jeśli zaś chodzi o "zewnętrzną przyczynę", to nie ma właściwie w praktyce takiego zdarzenia, które byłoby skutkiem działania jednej tylko przyczyny; normalnie bowiem działa zespół przyczyn, z których jedna jakby rozstrzyga o skutku. W razie więc, gdy przyczyny zdarzenia mają charakter mieszany (zewnętrzno-wewnętrzny), wystarcza, gdy zostanie wykazane, że bez czynnika zewnętrznego nie doszłoby do skutku. Nadmienić przy tym wypada, że zarówno w doktrynie, jak i w judykaturze (por. W. Warkałło, op. cit. str. 163 i 181 oraz orzeczenie S.N. z 12.XII.1961 r. i CR 974/60 - OSNCP 1963 r. zeszyt 1, poz. 20) nie budzi wątpliwości, że do przyjęcia związku pomiędzy obrażeniem ciała, chorobą lub śmiercią pracownika a zdarzeniem sprawczym nie jest konieczne wykazanie, iż zdarzenie to spowodowało bezpośrednio szkodliwe skutki. Również obowiązujący do 1955 r. § 42 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 25.VII.1946 r. o zaopatrzeniu emerytalnym i odszkodowaniu za nieszczęśliwe wypadki w P.K.P. (Dz. U. Nr 38, poz. 231 z późn. zm.) uznawał za nieszczęśliwy wypadek każde nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które spowodowało pośrednio lub bezpośrednio śmierć, uszkodzenie ciała lub chorobę pracownika.Jak wiadomo, przepisy ustaw zaborczych, jak i wzorowana na nich polska ustawa o ubezpieczeniu społecznym z 28.III.1933 r. nie zawierały definicji wypadku w zatrudnieniu, pozostawiając określenie pojęcia wypadku nauce i orzecznictwu.W toku rozwoju prawa wypadkowego nauka i orzecznictwo odstąpiły od pierwotnie uznawanych - jako cechy wyróżniające wypadek w zatrudnieniu - kryteriów nie przewidzianego charakteru zdarzenia i jego gwałtowności (por. S. Mateja, op. cit., str. 279), pozostając jedynie przy elementach zewnętrznego charakteru przyczyny sprawczej i nagłości jej działania, przy czym - jak to już wyżej wspomniano - również te dwie cechy nie stanowiły bezwzględnie ścisłych kryteriów.Dekret z 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników patryfikował ten ostatnio ustalony stan rzeczy (tak jak i wymienione wyżej wydane wcześniej rozporządzenie Rady Ministrów z 25.VII.1946 r.), utrzymując w definicji pojęcia wypadku w zatrudnieniu (art. 36) tylko kryteria nagłości zdarzenia i zewnętrznego charakteru przyczyny sprawczej oraz - oczywiście - związku zdarzenia z zatrudnieniem.W dalszej analizie pojęcia wypadku w zatrudnieniu należy też mieć na uwadze, że wobec treści art. 35 i art. 36 dekretu z 25.VI.1954 r. nie byłoby właściwe nadawanie decydującego znaczenia przyczynie sprawczej z pomniejszeniem znaczenia jej skutków. W świetle bowiem powołanych przepisów ustawodawcę interesuje tylko taki wypadek, w którego wyniku nastąpiła śmierć, inwalidztwo lub choroba pracownika. Dopiero związanie przyczyny z ujemnym skutkiem daje właściwy obraz zdarzenia, o którym mowa w art. 36 dekretu. Jeśli chodzi o ujemny skutek zdarzenia, to w świetle przepisów art. 24 i art. 36 dekretu należy przyjąć, że może nim być zarówno śmierć, jak i utrata zdrowia pracownika, powodująca jego częściową lub całkowitą niezdolność do wykonywania zatrudnienia. Utratą zaś zdrowia będzie zarówno każde zewnętrzne lub wewnętrzne uszkodzenie ciała, jak i powstanie nowej choroby lub dające się ustalić istotne pogorszenie wewnętrznych procesów chorobowych, jeżeli w efekcie prowadzą do ograniczenia zdolności do pracy.Jak z powyższego wynika, przesłanką omawianych przepisów jest każda zmiana chorobowa w organizmie poszkodowanego, powodująca jego częściową lub całkowitą niezdolność do pracy, wobec czego ograniczenie przy wykładni art. 36 dekretu zmian w stanie zdrowia tylko do następstw "urazów" wywołanych działaniem czynnika mechanicznego, termicznego lub chemicznego (por. orzeczenie T.U.S. z 19.IX.1958 r. TR III 149/58 - Zb. Orz. T.U.S. z 1958, poz. 32) czy też przeprowadzenie rozróżnienia pomiędzy "bezpośrednim urazem" a pośrednim, tj. "uszkodzeniem narządu wewnętrznego u pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym" (por. powołane na wstępie orzeczenie T.U.S. z 16.I.1961 r. IV NRT 2/60) - nie znajduje oparcia w przepisach ustawy i nie może być uznane za prawidłowe.O nagłości zdarzenia jako pierwszym znamieniu wypadku była już poprzednio mowa o tyle, że nie może ona być rozumiana dosłownie, lecz raczej jako cecha odróżniająca wypadek od choroby zawodowej, charakteryzującej się powrotnością działania przyczyny sprawczej i stopniowym nasileniem objawów chorobowych. Na konieczność elastycznego pojmowania cechy "nagłości" wskazał zresztą Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w cytowanym wyżej orzeczeniu z 19.IX.1958 r. TR III 149/58, wyjaśniając, że nie odbiera zdarzeniu cechy nagłości nie jednorazowe działanie przyczyny sprawczej, lecz powtarzające się i trwające przez niezbyt długi okres.Analizując drugą cechę wypadku, tzn. przyczynę zewnętrzną zdarzenia, należy mieć na uwadze, że powołanie tej cechy w art. 36 dekretu ma przede wszystkim to znaczenie, iż wyłącza możność uznania za wypadek w zatrudnieniu choroby lub pogorszenia istniejącego stanu chorobowego, nie pozostających w związku ze zdarzeniem zaszłym w zatrudnieniu, lecz będących objawem rozwoju samoistnego schorzenia, które w pewnym momencie, niezależnie od wykonywanych w zatrudnieniu czynności, doprowadziłoby do upośledzenia lub wręcz zahamowania funkcjonowania ustroju w sposób nawet nagły.Przyczyną sprawczą - zewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny (tzn. nie wynikający z wewnętrznych właściwości człowieka), zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, zwierzę, siły przyrody, lecz także czyn innego osobnika, a nawet praca i czynność samego poszkodowanego. Tak więc za przyczynę zewnętrzną należy uznać zarówno działanie maszyny uszkadzającej ciało, jak i uderzenie spadającego przedmiotu, podźwignięcie się pracownika, niezręczny ruch jego ręki powodujący uderzenie i jej uszkodzenie, jak wreszcie potknięcie się na gładkiej nawet powierzchni i złamanie nogi.Wbrew przy tym wynikającemu z orzeczenia T.U.S. z 16.I.1961 roku poglądowi nie pozbawia możliwości uznania za wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu ta okoliczność, że zdarzenie powodujące szkodę nastąpiło w czasie wykonywania zwykłych zajęć przez poszkodowanego. Odmienny pogląd nie znajduje żadnego usprawiedliwienia w normie art. 36 dekretu, który niewątpliwie miał przede wszystkim na uwadze zgodną z doświadczeniem życiowym okoliczność, że wypadki w zatrudnieniu zdarzają się najczęściej w czasie normalnie wykonywanych zadań, a źródłem ich również bywa często właśnie nieostrożność zatrudnionego lub wypadek przezeń nie zawiniony (potknięcie się, odruch).Wprowadzenie w cytowanym orzeczeniu Trybunału z 16.I.1961 roku dodatkowej, nie znanej ustawie przesłanki, a mianowicie wymagania istnienia "szczególnych warunków" czy też "szczególnie niekorzystnych warunków", stwarzających sytuację nadzwyczajną przy wykonywaniu pracy, nie znajduje oparcia w ustawie i jest wyrazem ścieśniającej jej wykładni, co - jak wskazano na wstępie niniejszych rozważań - nie może być uznane za właściwe.Występujące w pytaniu prawnym i orzeczeniu T.U.S. z 16.I.1961 r. zagadnienie nadmiernego wysiłku ze strony pracownika ma znaczenie przy ocenie rozważanego zagadnienia zwłaszcza z tego względu, że pozytywne ustalenie tej okoliczności niewątpliwie ułatwia wykazanie związku przyczynowego zdarzenia i jego szkodliwego skutku z zatrudnieniem, który to związek - w razie powstania lub też pogorszenia istniejącego schorzenia wewnętrznego - może często budzić istotne wątpliwości. Nie może być przy tym uznany za trafny pogląd, że u osobnika dotkniętego samoistnym schorzeniem, za nadmierny wysiłek nie może być uważana praca wykonywana jako codzienne zadanie w warunkach normalnych. Nadmierność wysiłku pracownika powinna być natomiast oceniana przy uwzględnieniu jego indywidualnych właściwości (aktualnego stanu zdrowia, sprawności ustroju) i okoliczności, w jakich wykonywana jest praca. Codzienne nawet czynności wykonywane w normalnych warunkach przez osobnika o zmniejszonej sprawności czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących z wiekiem zmian w organizmie - mogą być, w zależności od całokształtu okoliczności, uznane za podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku. Trafnie bowiem podkreślono w literaturze medycznej (por. cytatę z opracowania prof. W. Dżułyńskiego, powołaną w glosie J. Pasternaka do orzeczenia T.U.S. z 16.I.1961 r.), że dla oceny, czy wysiłek fizyczny w danych okolicznościach był nadmierny, ważne są ustalenia, czy istotnie pogorszył on samoistną chorobę, czy też był tylko czynnikiem okolicznościowym, nie powodującym pogorszenia w istniejącym już schorzeniu.Podkreślić przy tym należy, że jak wynika z przykładów powołanych w opracowaniu prof. dr W. Dżułyńskiego pt. Ogólne zasady orzecznictwa wypadkowego, Lwów 1939 r., orzecznictwo organów rentowych w okresie międzywojennym, opierając się na art. 137 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z 1933 r., nie miało wątpliwości co do tego, że pęknięcie wrzodu żołądka w wyniku wysiłku fizycznego (ustawienie na szynach wykolejonego wózka górniczego, str. 14) stanowi wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu cytowanego przepisu ustawy.W wyniku przytoczonych rozważań na postawione Składowi siedmiu sędziów S.N. pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej, skoro zawarty w tym pytaniu stan faktyczny wykazuje, że istotne pogorszenie istniejącego schorzenia pracownika (perforacja wrzodu) nastąpiło w związku z zatrudnieniem jako skutek jednorazowej przyczyny zewnętrznej, za którą należy uznać dźwignięcie zasobnika z zaprawą murarską.Z przedstawionego na wstępie stanu faktycznego konkretnej sprawy, na której tle wyłoniło się rozważane zagadnienie prawne wynika, że roszczenie powodów oparte jest przede wszystkim na przepisie § 35 Układu zbiorowego pracy w budownictwie z dnia 15.III.1958 r., który w razie śmierci pracownika spowodowanej "nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy" przyznaje uprawnionym członkom rodziny zmarłego prawo do ubiegania się o określone świadczenia.Pojęcie nieszczęśliwego wypadku przy pracy w cytowanym przepisie Układu zbiorowego nie jest jednoznaczne z pojęciem wypadku w zatrudnieniu w art. 36 dekretu z 25.VI.1954 r. Jest ono pojęciem węższym o tyle, że stanowi prostą konsekwencję pracy, do której wykonania zobowiązany był pracownik i nie obejmuje zdarzeń zaszłych w drodze do pracy i z pracy ani też wypadków zrównanych z mocy rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z 1.VII.1954 r. z wypadkami w zatrudnieniu.Niemniej jednak pozostałe podstawowe cechy obu tych pojęć są wspólne. Zarówno bowiem "nagłość" zdarzenia, jak i "zewnętrzność" przyczyny sprawczej są cechami wypadku w ogólności, a charakter "nieszczęśliwego" przybiera każdy wypadek, powodujący szkodliwą zmianę w zdrowiu pracownika.Przedstawienie pytania prawnego w redakcji zgłoszonej zdaje się wskazywać na to, że - zdaniem Sądu Najwyższego - odpowiedź na to pytanie przesądzi o rozstrzygnięciu konkretnej sprawy, ponieważ w szerszym pojęciu wypadku w zatrudnieniu mieści się też pojęcie nieszczęśliwego wypadku przy pracy. Jeśli chodzi o stan faktyczny konkretnej sprawy, to stanowisko to jest uzasadnione. Istotnie bowiem nieszczęśliwy wypadek przy pracy w rozpatrywanej sprawie stanowi także wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu z 25.VI.1954 r.
Powiązane orzeczenia
- II UK 518/13 2014-08-06Czy zdarzenie polegające na zasłabnięciu pracownika podczas wykonywania czynności związanych z załadunkiem ciężkich worków, które nastąpiło po wcześniejszym upadku i rozwarstwieniu tętnicy szyjnej, może być uznane za wyp…
- III PU 7/64 1964-07-13Czy zdarzenie, w którym pracownik doznaje urazu w wyniku upadku na terenie zakładu pracy, będąc w trakcie przerwy w pracy spowodowanej nagłym zachorowaniem wywołanym warunkami pracy, może być uznane za wypadek w zatrudni…
- II UKN 349/98 1998-12-08Czy długotrwałe oddziaływanie szkodliwych warunków pracy, które doprowadza do nagłego ujawnienia się skutku chorobowego, może być uznane za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o…
- II UK 558/13 2014-09-23Czy zdarzenie polegające na nagłym pogorszeniu stanu zdrowia pracownika, wynikające z istniejącej choroby samoistnej, może zostać zakwalifikowane jako wypadek przy pracy, jeśli zostało przyspieszone lub pogorszone przez…
- IV CR 836/60 1961-07-20Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy wykonując umowę zlecenia zawartą ze swoim pracodawcą, może być uznany za poszkodowanego w zatrudnieniu w rozumieniu przepisów o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym?
Powołane przepisy
art. 36art. 36 ust. 2art. 35art. 24art. 137§ 34§ 35§ 42 ust. 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.