III CR 161/63
WyrokIzba Cywilna1962-03-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółdzielni, zastąpionej w procesie przez radcę prawnego wpisanego na listę adwokatów, przysługuje zwrot kosztów zastępstwa adwokackiego na podstawie art. 98 § 2 k.p.c. w brzmieniu dekretu z dnia 2.VI.1954 r.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi, że jeżeli spółdzielni, zastąpionej w procesie przez radcę prawnego wpisanego na listę adwokatów, należy się od przeciwnika zwrot kosztów procesu (art. 97 k.p.c.), to do niezbędnych kosztów procesu należy zaliczyć należności i wydatki adwokata (art. 98 § 1 k.p.c.). Okoliczność, czy adwokat jest radcą prawnym, pozostającym w stosunku pracy lub zlecenia, nie ma znaczenia dla zastosowania przepisów art. 97 i 98 § 1 k.p.c. Przepis art. 98 § 2 k.p.c. odnosi się do sytuacji, gdy strona nie jest zastąpiona przez adwokata, a osoba ją zastępująca jest zrównana co do zwrotu kosztów z adwokatami.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Katowicach przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego dla spółdzielni, która była reprezentowana przez radcę prawnego wpisanego na listę adwokatów. Wątpliwości dotyczyły interpretacji art. 98 § 2 k.p.c. w brzmieniu dekretu z dnia 2.VI.1954 r.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi, że spółdzielni, zastąpionej przez radcę prawnego wpisanego na listę adwokatów, przysługuje zwrot kosztów zastępstwa adwokackiego jako niezbędnych kosztów procesu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, Z. Trybulski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława L. przeciwko Janowi G. o 60.000 zł, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 17 grudnia 1962 r.,zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego w Limanowej - Wydział Zamiejscowy w Mszanie Dolnej z dnia 3 lutego 1962 r. uchylił i sprawę przekazał temu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW dniu 5 marca 1961 r. strony zawarły umowę przedwstępną, na podstawie której pozwany zobowiązał się sprzedać powodowi odziedziczoną po matce działkę gruntu o powierzchni 94 ary za sumę 45.000 zł i pokwitował odbiór zadatku w kwocie 30.000 zł, przy czym w § 4 umowy zastrzeżono, że zadatek będzie podlegał zwrotowi w podwójnej wysokości, gdyby z przyczyn zachodzących po stronie sprzedawcy, chociażby przez niego nie zawinionych, nie doszło do formalnej sprzedaży przedmiotu kupna. Termin sporządzenia aktu został ustalony w § 2 umowy w sposób następujący: sprzedawca zobowiązał się do dnia 31 marca 1961 r. uzyskać wpis prawa własności w księgach wieczystych w drodze oznaczenia katastralnego działki spadkowej przez mierniczego, po czym miało nastąpić zawarcie aktu notarialnego z innymi spadkobiercami, którzy mieli uznać prawo własności do działki quaestionis na rzecz sprzedawcy. Gdyby mimo wszelkich możliwych starań sprzedawcy nie udało się w tym terminie uzyskać hipotecznego wpisu prawa własności, termin ulegnie przedłużeniu do końca kwietnia 1961 r., a "sprzedawca zobowiązuje się następnie zeznać na rzecz nabywcy kontrakt sprzedaży wymienionej działki".W lipcu 1961 r. Stanisław L. wytoczył przeciwko Janowi G. powództwo o 60.000 zł tytułem zwrotu podwójnego zadatku dowodząc, że pozwany nie dotrzymał warunków umowy, wskutek czego sporządzenie aktu nie mogło dojść do skutku.Pozwany uznał powództwo do wysokości 30.000 zł i w tym zakresie Sąd Powiatowy uwzględnił roszczenie wyrokiem częściowym, oddalając następnie resztę powództwa z tej przyczyny, że redakcja § 2 umowy nie daje podstawy do przyjęcia, iż termin zawarcia umowy już minął. Sąd uznał, że użyte w umowie słowo "następnie" nie określało terminu zawarcia właściwej umowy i że "może oznaczać cały przeciąg czasu biegnący od końca kwietnia 1961 r. do chwili obecnej, a nawet dalej, niejako w nieskończoność".Rozpoznawszy sprawę na skutek rewizji powoda, Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 17.XII.1962 r. zaskarżony wyrok zmienił, zasądzając od pozwanego dalszą kwotę 30.000 zł.Sąd Wojewódzki stanął na stanowisku, że rozważając sformułowanie umowy z punktu widzenia art. 47 p.o.p.c. i biorąc pod uwagę wolę stron na tle § 2 i 6 umowy, należy uznać, że zawarcie aktu notarialnego miało nastąpić w terminie, który może być uważany za "odpowiadający pojęciu użytych słów i celu umowy, a za taki termin nie może być uznany okres przekraczający 1 miesiąc".Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 30 maja 1963 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska rewizji nadzwyczajnej, że zawarta przez strony umowa jest nieważna, bo nie zawiera jakoby terminu, w którym miało nastąpić zawarcie umowy przyrzeczonej. W piśmiennictwie trafnie podkreślono, że wymagania ustawy, aby strony określiły termin zawarcia umowy przyrzeczonej, nie należy traktować rygorystycznie, żaden bowiem motyw nie przemawia za stanowiskiem przeciwnym. Ustawodawca, zastrzegając - jako przesłankę ważności umowy przedwstępnej - określenie terminu, w którym ma być zawarta umowa ostateczna, chciał zapobiec temu, żeby strony nie pozostawały przez czas nie określony w niepewności co do losu dalszych swych stosunków. Temu jednak celowi w zupełności czyni zadość nawet przybliżone określenie terminu (np. "na wiosnę"). Taka też myśl leżała u podłoża rozumowania Sądu Najwyższego w uchwale składu 7 sędziów z dnia 9 czerwca 1958 r. I CO 11/58 (OSN 1959, poz. 92), skoro za termin czyniący zadość wymaganiu art. 62 § 1 k.z., uznano w tej uchwale zdarzenie przyszłe, bliżej nie określone w czasie, byleby tylko było ono dostatecznie pewne. Jeśli zaś tak, to nie ma także przeszkód do takiego określenia tego terminu, jakim posłużyły się strony zawierając umowę, w związku z niewykonaniem której wynikł niniejszy spór. Z umowy tej wynika mianowicie, że pozwany zobowiązał się zawrzeć umowę ostateczną niezwłocznie po załatwieniu niezbędnych formalności, tzn. niezwłocznie po dniu 30 kwietnia 1961 r. Termin zawarcia umowy został więc przez strony oznaczony na początek maja 1961 r.Zasadnie natomiast podkreśla rewizja nadzwyczajna, że sformułowanie § 2 umowy wskazuje na ustanowienie przez strony warunku. Skoro bowiem zawarcie aktu notarialnego uzależnione zostało od złożenia przez inne osoby (współspadkobierców pozwanego) oświadczeń uznających jego prawo własności do parceli będącej przedmiotem sprzedaży, to tym samym sporządzenie aktu uczyniono zawisłym od zdarzenia przyszłego a niepewnego.W konsekwencji tego obowiązku zawarcie przez pozwanego przyrzeczonej umowy zależy od tego, czy powyższy warunek został spełniony. Z dotychczasowego materiału dowodowego zdaje się wynikać, że to nie nastąpiło. A jeśli tak, to obowiązek zapłaty przez pozwanego odszkodowania umownego zależy z kolei od tego, czy zostały spełnione przesłanki przewidziane w art. 82 i nast. w związku z art. 239 k.z., a przede wszystkim od tego, czy nieziszczenie się zastrzeżonego warunku zostało przez pozwanego zawinione. Wprawdzie strony zastrzegły, że pozwany będzie obowiązany wypłacić odszkodowanie w razie niedojścia do skutku umowy przyrzeczonej bez względu na jego winę, byleby tylko przyczyny niezawarcia umowy leżały po jego stronie, jednakże ze względu na to, że chodzi o stosunki prawne w środowisku rolniczym, w którym (odmiennie aniżeli np. w środowisku kupieckim) nie jest przyjęte, jako zbyt drastyczne, umowne zastrzeganie odpowiedzialności obiektywnej, wspomnianą klauzulę należy uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.W tych warunkach rzeczą Sądu I instancji będzie wyjaśnienie, czy pozwany ponosi winę za niedojście umowy do skutku, przy czym Sąd ten będzie miał na uwadze rozkład ciężaru dowodu określony w art. 239 k.z. W tym celu Sąd I instancji zbada, jakie zabiegi czynił pozwany w celu uzyskania oświadczenia pozostałych spadkobierców, o którym mowa w umowie stron, czy w tej kwestii porozumiewał się z nimi już przed zawarciem umowy itp. W razie uznania winy pozwanego Sąd Powiatowy rozważy też, czy nie zachodzą przesłanki zmniejszenia odszkodowania, przewidziane w art. 85 § 1 k.z.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I C 750/53 1953-06-30Czy stronie zastępowanej przez radcę prawnego, który jest jednocześnie adwokatem, należy się zwrot kosztów zastępstwa procesowego od strony przeciwnej, a jeśli tak, to czy zasada ta ma zastosowanie również do radców praw…
- I CZ 98/65 1965-10-19Czy jednostce gospodarki uspołecznionej, reprezentowanej w procesie przez pracownika niebędącego radcą prawnym, przysługuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego według taryfy adwokackiej?
- I CZ 98/65 1965-11-19Czy jednostce gospodarki uspołecznionej przysługuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego według taryfy adwokackiej, gdy nie była reprezentowana przez radcę prawnego?
- II CO 2/54 1954-02-25Czy stronie wygrywającej sprawę, zastąpionej przez stałego radcę prawnego wpisanego na listę adwokacką, służy prawo do żądania od strony przegrywającej zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego na zasadach przewidzianych pr…
- III CZP 10/85 1985-04-17Czy jednostce gospodarki uspołecznionej, zastąpionej w procesie przez radcę prawnego, przysługuje ryczałt na koszty administracyjne oraz ekwiwalent za utratę zarobków przez radcę prawnego w razie wygrania sporu, zgodnie…
Powołane przepisy
art. 47art. 62 § 1art. 82art. 239art. 85 § 1§ 4§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.